Dodaj do ulubionych

Sol i piasek

29.01.07, 14:24
Na forum bezpieczenstwo bezskutecznie zarzucilem temat. Ponawiam go tu, bo licze na odzew :-)

Po jaka ciezka ch.lere jednoczesnie sypia sol i piach? Piach mialby sens gdyby nie sypano soli - poprawialby przyczepnosc na lodzie. Ale sol z lodem radzi sobie blyskawicznie! A na jezdni po tym zabiegu pozostaje strasznie sliskie blotko. A jak blotko wyschnie, to zwykly piach, ktory tez jest strasznie sliski. Nie rozumiem. A Wy?
Obserwuj wątek
    • rapid130 Re: Sol i piasek 29.01.07, 14:43
      emes-nju napisał:

      > Na forum bezpieczenstwo bezskutecznie zarzucilem temat. Ponawiam go tu, bo
      licze na odzew :-)

      Mam dokładnie takie same spostrzeżenia.

      Na nie posypanych (czystych) jezdniach padający śnieg jest na
      bieżąco "odkurzany" przez przejeżdżające samochody. Takie drogi błyskawicznie
      wysychają.

      Posypane nawierzchnie trzymają wilgoć i klei się do nich świeży śnieg.
      Oprócz śliskości powstaje straszny syf. Taki, że w nocy trzeba przednie światła
      czyścić co 50-70 km. :O

      * * *
      Drogowcy nadpobudliwie reagują na niewielkie opady śniegu. Powinni odpuszczać,
      tylko na bieżąco kontrolując sytuację, zaczynając działać gdy rozpoczyna się
      gołoledź.

      Dla mnie mogliby tylko odśnieżać.
      Ewentualnie sypać piaskiem na podjazdach (tiry) i podczas gołoledzi.

      Zimą wolę jeździć (znanymi) lokalnymi drogami.
      Pusto, głucho, nikt nie przeszkadza, nawierzchnia niczego nie obiecuje.
      • speedone Re: Sol i piasek 29.01.07, 18:04
        sadze ze po to ze jak to wszystko znowu zamarznie to nie jest juz tak slisko bo
        jest z piachem , nie takie gladkie
        • emes-nju Re: Sol i piasek 29.01.07, 18:17
          Posolone blotko za bardzo nie chce zamarzac... I jest, dzieki piaskowi, sliskie jak nieszczescie.
    • mejson.e Re: Sol i piasek 29.01.07, 18:30
      Jako posiadacz zimówek i pewnego doświadczenia w ich używaniu poparłbym Rapida,
      że wystarczyłoby tylko usuwać zwały śniegu, a po tym co zostanie da się
      spokojnie jeździć.
      Ale widząc problemy, jaki gawiedź ma ze zwykłym ruszeniem ze skrzyżowania i to
      na zimówkach, sądzę że większość dróg by po prostu zamieniła się w parkingi.

      A po co piasek?

      Może zanim sól przegryzie się do asfaltu, piasek daje jakąś poprawę przyczepności?

      A może to jest po prostu taka brudna sól? ;-)

      BTW nic mnie tak nie wkurza jak podtopiony śnieg - ni to śnieg ni to błoto,
      śliskie jak cholera.
      Już wolę twardy śnieg, nawet wyślizgany na porcelanę...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Sol i piasek 29.01.07, 18:41
        mejson.e napisał:

        > Może zanim sól przegryzie się do asfaltu, piasek daje jakąś poprawę
        > przyczepności?


        Jezeli tak, to na bardzo krotko. Lod zaczyna sie topic kilkaset metrow za solniczka...


        > A może to jest po prostu taka brudna sól? ;-)


        Ja raczej mysle, ze to oszczednosc soli. Piasek robi za wypelniacz. A ze potem jest slisko. Zima jest, to musi byc slisko! :-/


        > Już wolę twardy śnieg, nawet wyślizgany na porcelanę...


        To tak jak ja :-)

        pzdr
      • rapid130 Re: Sol i piasek 30.01.07, 19:20
        > BTW nic mnie tak nie wkurza jak podtopiony śnieg - ni to śnieg ni to błoto,
        > śliskie jak cholera.

        Bleeeeee... Najpaskudniejsza z paskudnych.

        Co ciekawe, statystycznie ludki na tym czymś popierniczają o wiele szybciej,
        niż na ubitym śniegu :O

        Bo śnieg jest przecież krwiożerczym, białym demonem. ;)

        > Już wolę twardy śnieg, nawet wyślizgany na porcelanę...

        ...pod warunkiem, że nie jest powybijany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka