Dodaj do ulubionych

OT: Extreem friendly fire

14.05.07, 22:25
Fregata "Lübeck" trafila sie wlasnym pociskiem z wlasnego dziala.

Podczas ostrego strzelania 02.05.7 do celow powietrznych u wybrzezy Wielkiej
Brytani kolo Plymouth nastapilo zaciecie glownego dziala 76 mm. Podczas prob
usuniecia usterki padl strzal, w wyniku ktorego fregata trafila sie sama w
okolicach windy kotwicznej. Szkody nie sa powazne.

BTW Bundesmarine ma cos ostatnio fatalna passe.
W polowie lutego z wasnej i nieprzypmuszonej glupoty niszczyciel min "Grömitz"
wszedl na skaly u wybrzezy Norwegii, a pod koniec kwietnia scigacze "Gepard" i
"Frettchen" zderzyly sie (rowniez z glupoty) u wybrzezy Libanu. O ile
"Grömitz" zostal sciagniety na wode prawie bez uszkodzen, o tyle "Gepard" i
"Frettchen" sa powaznie uszkodzone.

MfG

C.

Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: OT: Extreem friendly fire 14.05.07, 22:59
      Dziwna historia tym bardziej, ze nie ma tam zolnieerzy z tzw. przymusu, ale to i
      tak lepiej nizby mieli sie torpeda trafic:))
      • crannmer Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:18
        lexus400 napisał:

        > Dziwna historia

        Przyczyny wystrzalu szukalbym w polaczeniu usterki z bledem obslugi.
        Po wystapieniu zaciecia armata zostala ustawiona w kierunku zero (prosto do
        przodu), a lufa maksymalnie obnizona, aby ulatwic dostep do mechanizmow. W
        takiej pozycji lufa celuje niestety w czubek dziobu w okolicach windy kotwicznej.

        I wszystko byloby dobrze, gdyby w tej pozycji nie doszlo z nieznanych dotychczas
        przyczyn do (elektrycznego) odpalenia naboju.

        Na szczescie pocisk uzbraja sie dopiero po pewnym czasie lotu, wiec nie
        zdetonowal po trafieniu i stad szkody trzymaja sie w granicach (nieoficjalnie
        pieciocyfrowa liczba w euro).

        MfG

        C.

        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • mrzagi01 a' propos 15.05.07, 08:54
          czytalem niedawną jakąś publikację, która dowodziła że w bundeswehrze "źle się
          dzieje", tzn. sprzęt, systemy, procedury to i owszem, ale Kanonenfutter-
          kiepściucha. no i coś jest na rzeczy.
          • crannmer Re: a' propos 15.05.07, 20:57
            mrzagi01 napisał:

            > czytalem niedawną jakąś publikację, która dowodziła że w bundeswehrze "źle się
            > dzieje", tzn. sprzęt, systemy, procedury to i owszem, ale Kanonenfutter-
            > kiepściucha. no i coś jest na rzeczy.

            W rzeczy samej poziom poborowych mocno spadl. Powszechnosc sluzby zapasowej i
            malodzietne roczniki powoduja, ze wybor nie jest optymalny. Bierze sie, co sie
            nawinie.

            Rowniez ekscesywny udzial w kosztownych misjach stabilizujacych w polaczeniu z
            ogolnymi redukcajmi nakladow powoduje, ze jednostki terytorialne zyja z resztek
            dawnej swietnosci.

            Nastroje w jednostkach (szczegolnie tych mniej foto- i telegenicznych) nie sa dobre.

            MfG

            C.

            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
    • 1realista Re: OT: Extreem friendly fire 14.05.07, 23:31
      dobrze że celowali do przodu a nie w kiosk na przykład...
      • pizza987 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:07
        1realista napisał:

        > dobrze że celowali do przodu a nie w kiosk na przykład...

        Realisto, błagam, trochę przytomnego czytania. Fregata jak sama nazwa wskazuje jest okrętem NAwodnym a nie PODwodnym. I co za tym idzie fregata kiosku nie posiada, chyba że taki z papierosami w co wątpię.
        • lexus400 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:13
          .........."fregata kiosku nie pos
          > iada, chyba że taki z papierosami w co wątpię."

          Taki z papierosami moze miec w formie kantyny ale jak juz to pod pokladem a nie
          na pokladzie.:))
        • lexus400 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:19
          ...........aaaaa pizza zapomnialem napisac, ze realiscie chodzio raczej o
          nadbudowke ze sterowka, nastapilo tzw. przejezyczenie:)) a co to jest
          przejezyczenie to chyba kazdy wie????
          • mrzagi01 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:44
            lexus400 napisał:

            > ...........aaaaa pizza zapomnialem napisac, ze realiscie chodzio raczej o
            > nadbudowke ze sterowka, nastapilo tzw. przejezyczenie:)) a co to jest
            > przejezyczenie to chyba kazdy wie????

            no mostek, po prostu ;))))
            • qwertys22 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 08:51
              nie, jednak nadbudówka, której tylko częścią jest mostek :)
              co do samego wypadku- dobrze, że któryś z marynarzy nie wpadł na pomysł żeby zajrzeć do lufy od strony wylotowej...
              • 1realista widzę ze nie da sie ukryć 15.05.07, 18:32
                ze ostatnio raczej oglądałem o okretach podwodnych a nie nawodnych :-PPP
    • wujaszek_joe Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 10:45
      podobno nasze rosomaki pojechały do afganistanu w kolorze zielonym na żółtą
      pustynię. na miejscu będą przemalowywać
      • qwertys22 Re: OT: Extreem friendly fire 15.05.07, 11:59
        Jakby je mieli przemalować na na taki sam kolor jak BRDM-y w Afganistanie to niech już te nasze Rosomaki lepiej zostaną zielone. Bo ów kolor można co najwyżej zakwalifikować jako żółty właśnie, ale na pewno nie "pustynny" (tu przykład tego cudnego malowania w porówananiu do "pustynnego" HMMWV: img225.imageshack.us/img225/3469/szakal4pc3.jpg , jak widać "trochę" się wyróżnia). Zresztą Kanadyjczycy też swoje transportery LAV III zostawili zielone więc nie jesteśmy tacy najgorsi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka