Dodaj do ulubionych

Alternatywna podróż

19.06.07, 21:35
Jutro po raz n-ty wyruszam nach osten, do Olsztyna. Tym razem nie pcham się na
głowne trasy tylko lecę wojewódzkimi ile się da. Przy normalnych warunkach,
nie spiesząc się podróz zajmuje mi 6,5 godziny - 530km (przez Chojnice i
Malbork). Ty mrazem jadę przez Świdwin, Szczecinek, Tucholę i Grudziądz.
Zobaczymy co to będzie, odległość tendykt to 480km. Jako że nie mam ochoty na
samą podróż, trzeba jakieś urozmaicenie wymyślić...biorę Hanię, CB i Iggy Popa
i jadę. Czytałem opowieści Mejsona nt. altenratywnych tras i to mnie po trochu
zainspirowało. Żniw jeszcze nie ma, nie wbiję się pod kombajn.. Jak wrócę to
opowiem. Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • typson Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 00:29
      no mejson inspiruje na równi z Iggy Popem :)
      • mejson.e Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 00:45
        typson napisał:

        "no mejson inspiruje na równi z Iggy Popem :)"

        Q.de - nie lubię Iggy Popa! ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 00:44
      m.a.n.n napisał:

      "Jutro po raz n-ty wyruszam nach osten, do Olsztyna. Tym razem nie pcham się na
      głowne trasy tylko lecę wojewódzkimi ile się da. Przy normalnych warunkach,
      nie spiesząc się podróz zajmuje mi 6,5 godziny - 530km (przez Chojnice i
      Malbork). Ty mrazem jadę przez Świdwin, Szczecinek, Tucholę i Grudziądz.
      Zobaczymy co to będzie, odległość tendykt to 480km. Jako że nie mam ochoty na
      samą podróż, trzeba jakieś urozmaicenie wymyślić...biorę Hanię, CB i Iggy Popa
      i jadę. Czytałem opowieści Mejsona nt. altenratywnych tras i to mnie po trochu
      zainspirowało."

      Żeby nie było na mnie jakby co! ;-)

      Zacna trasa:

      tiny.pl/f16w
      Znam z niej tylko odcinek Chojnice-Tuchola-Świecie. Super!

      Napisz o wrażeniach.

      Szerokości!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • pizza987 Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 08:05
      Człuchów-Chojnice do super przyjemnych nie należy (górki, dołki, trochę ciężarówek i brak miejsca do wyprzedzana w razie konieczności), ale po remoncie jakość nawierzchni jest całkiem przyzwoita i dobrze oznaczone skrzyżowania. Z Chojnic do Tucholi przyjemny i spokojny odcinek. Masz szansę stosunkowo szybko i bezstresowo przejechać zadaną trasę. Szerokiej drogi.
      • edgar22 Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 12:44
        pizza987 napisał:
        > Człuchów-Chojnice do super przyjemnych nie należy

        A ja (choć unikam zwykle "krajówek") właśnie lubię tę drogę. Wykorzystuję
        odcinek drogi nr 22 pomiędzy Chojnicami a Jastrowiem jako alternatywny dojazd z
        Trójmiasta do Poznania. Jest tu znacznie przyjemniej niż na trasie standardowej
        - przez Bydgoszcz.
    • emes-nju Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 09:51
      Ostatnio ciagle podrozuje "bocznymi drogami". Jest super choc czasami mozna sie naciac. Pare tygodni temu trafilem na odcinek, ktorym chyba nikt nie chcial administrowac - z w miare przyzwoitej drogi, za zakretem o 90 st., bez zadnych znakow, wjezdzalo sie na kawalek wylanego z taczki na glebe asfaltu o szerokosci TIRa (jechal przede mna). Kilkaset metrow drogi prawie gruntowej i znowu droga :-) A poza tym super - z odcinka ok. 250 km, prawie polowe dystansu jechalem doskonala nowa droga ze znikomym ruchem.
      • mejson.e Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 10:33
        emes-nju napisał:

        "Ostatnio ciagle podrozuje "bocznymi drogami". Jest super choc czasami mozna sie
        naciac."

        Jak mogę, to uciekam z głównych dróg - szarpanina, coraz mniej mająca z
        "prawdziwej" jazdy samochodem.

        Przypomnę link do mądrego tekstu:

        www.cuoresportivo.pl/_mm/IKAR/sicuro/index2.shtml
        Szczególnie fajny jest fragment:
        "Agresja śpieszących się, frustracja spychanych, nerwowość rywalizujących ze
        sobą "przeciwników", zsumowane prędkości samochodów pędzących prosto na siebie z
        dwóch stron, dochodzące do 300 km/h, po koleinach, wśród tirów i na stałe
        wypartych na prawe pobocza, słabych F126. Ekspresowa fala międzymiastowa,
        regularna, ale nieustępliwa fala międzynarodowych tirów i niepewna,
        nieprzewidywalna fala starych i powolnych samochodów w ruchu lokalnym. Tak przez
        większą część tygodnia wyglądają główne drogi, takie, jak z Warszawy do Gdańska,
        Poznania, Lublina, czy Białegostoku albo z Krakowa do Rzeszowa. Trzeba przyznać,
        że bywają szybkie. Ale to o nich mówi się, że są miejscem współczesnej
        eksterminacji ludności. Tylko w nieczęstych, określonych warunkach, w nocy lub
        wcześnie rano, poruszanie się po nich może dostarczać prawdziwej przyjemności z
        opanowanej, wolnej od stresu, dobrze skoordynowanej i płynnej sportowej jazdy."

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • simr1979 Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 11:47
          mejson.e napisał:


          >
          > Przypomnę link do mądrego tekstu:
          >
          > www.cuoresportivo.pl/_mm/IKAR/sicuro/index2.shtml
          >

          Berdzo fajne teksty - tylko rozczuliły mnie narzekania na krajową siódemkę:
          autor najwyrażniej nigdy nie trafił na 10-kę... ;)
          • emes-nju Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 11:54
            Na tej stronce przeczytalem sobie sliczny tekst o jezdzie Alfa po kretej drodze w lesie. A mnie ciarka oblazla, bo facet pisal DOKLADNIE tak, jak ja to odczuwam w swoim bolidzie.

            Mam tylko feden klopot w rozwijaniu swojej pasji aktywnej (wcale nie musi to oznaczac bardzo szybkiej) jazdy po zakretach - klopot ten siedzi na prawym fotelu i dziamie :-( To skuteczniejsze niz radary, fotoradary (to tez jest fotoradar - mimo, ze w Alfie zegary sa w dlugich tubach, zawsze widzi ile jade...) i inne nieoznakowane samochody policji.
        • edgar22 Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 12:40
          mejson.e napisał:
          > Jak mogę, to uciekam z głównych dróg - szarpanina, coraz mniej mająca z
          > "prawdziwej" jazdy samochodem.

          Mam to samo. Jazda z Trójmiasta na południe krajową jedynką czy siódemką, to dla
          mnie prawdziwy koszmar. Tylko nocą sobie na to pozwalam, kiedy jest znacznie
          spokojniej.
          Na szczęście jest ciekawa alternatywa dla obu tras, z której sam bardzo chętnie
          korzystam. Z Gdańska przez Starogard, Skórcz, piękny leśny odcinek do Warlubia,
          potem Grudziądz, Golub-Dobrzyń. Stąd albo przez Lipno na Włocławek, albo przez
          Rypin i Sierpc do Warszawy.
          Próbowałem wielu wariantów trasy Gdańsk-Warszawa i ten powyższy jest wg mnie
          zdecydowanie najprzyjemniejszy. Polecam spróbować przy okazji.
          • dwiesciepompka Re: Alternatywna podróż 21.06.07, 22:56
            Ale i czasu sie jedzie ta droga alternatywna przez Sierpc i Plonsk?
            I o ile to sie rozni od jazdy 7demką?

            pzdr
            • edgar22 Re: Alternatywna podróż 21.06.07, 23:36
              W moim przypadku (prędkości zbliżone do przepisowych) wychodzi niewiele więcej.
              Ale prawdę mówiąc dokładnych czasów przejazdu nie pamiętam (nie jeżdżę tędy aż
              tak często), a i porównać trudno - siódemką jeżdżę prawie tylko w nocy, tą druga
              trasą tylko za dnia.
              • dwiesciepompka Spróbowałem sam 09.07.07, 21:05
                Wariant drug bocznych wybrałem w sobotę w drodze do Sopotu. A wróciłem bez
                kombinowania 7. Mimo, że chyba z godzinę dłużej wyszło mi w sobotę to wolę tą
                drogę od 7ki. Jazda w zbitych kolumnach 80km/h, ciągłe hamowanie bez powodu
                (przed takimi przeszkodami jak łuk drogi albo łagodny zakręt) i przyspieszanie w
                ślimaczym tempie jest potwornie upierdliwe.
                Dodatkowo męczył mnie silny wiatr co ma istotne znaczenie przy jeżdżeniu moją
                mydelniczką. Całkiem fajnie by było w wariancie "bocznym" gdyby nie to, że nawet
                tam był duży ruch. Jakoś się nie bardzo cieszę, że tego lata jeszcze parę razy
                będę jechać nad polskie pszenno-buraczane morze.
                • dwiesciepompka dróg* 09.07.07, 22:55
                  ...drug...no nieźle
                  internet w służbie ortografii
                  • m.a.n.n Re: dróg* 09.07.07, 23:19
                    Z siódemki to znam tylko fragmenty Elbląg - Ostróda i Nidzica - Olsztynek i wiem
                    co mówisz - najmniej przyjemne i przyjazne miejsce do podróżowania. Tymczasem
                    już w sobotę lecę na wschód, tym razem na spływ kadżakowy - Iława. Niestety,
                    przeklętą DK10, w środku dnia! :/
    • simr1979 Re: Alternatywna podróż 20.06.07, 12:45
      Z odcinka Grudziądz-Olsztyn przez Iławę mam raczej kiepskie wspomnienia - kręto,
      wąsko i duży ruch, a nawet niespecjalnie krajobrazowo. To czerwona droga, lepiej
      szukać żołtych.....
    • m.a.n.n Re: Alternatywna podróż 24.06.07, 14:27
      A więc jestem, nie było wcale tak przyjemnie. Pojechałem drogą wytyczoną tak,
      jak mejson pokazał na obrazku.


      1. Odcinek Świnoujście -> Płoty - nie wymaga komentarza, bdb droga i jeżdzę
      tamtędy 1x/2tyg,

      2. Płoty -> Świdwin - stereotyp wojewódzkiej drogi, cienka jak pupa węża,
      aczkolwiek minimalny ruch (dziwne, bo Świdwin to starostwo), kilka małych wiosek
      i praktycznie bezkolizyjne przejazdy, dało się utrzymać ~100km/h;

      3. Świdwin -> Połczyn Zdrój -> Szczecinek - świetna droga, tylko kilka
      niebezpiecznych zakrętów, wlot do Szczecinka bardzo niemiły bo wąski.
      100-120km/h, choć starałem się utrzymać 100 na całej trasie, nadal malutki ruch;

      4. Szczecinek -> Człuchów - o ile przejazd kawałkiem DK20 i później DW201 do DK
      22 był bombowy, bo droga jakby zapomniana (a to dziwne), bez żadnych
      problematycznych odcinków, to jak się wbiłem w wahadło pod Człuchowem, to stałem
      20minut.. Remontowany 9kmtrowy odcinek z dwoma sygnalizacjami i dwoma
      pomaranczowymi panami z lizakiem, do tego suszarka - śliiimmaaaaaaacze teempo.
      Ale za to napatrzyłem się na ulubiony zajazd pizzy ;]

      5. Człuchów -> Chojnice - korka cd. 15km = 25minut, mnóstwo świateł. Bez
      komentarza.

      6. Chojnice -> Tuchola -> Świecie - jak mejson coś mówi to tak jest. Mimo trochę
      większego ruchu, bardzo ładny odcinek, spokojna jazda, bezproblemowy przejazd
      przez Tucholę, miła rozmowa z panami z radiowozu przez CB radio; dobry i tani
      obiad zjedzony w towarzystwie kierowców z DHLu pod Bysławem.

      7. Świecie -> Grudziądz - noszqrwa! DK1 to jakby same tiry i sami samobójcy.
      Przejazd z prędkością tirów, czyli ~85km/h, wszystkim się śpieszyło, to nawet na
      pasach do wyprzedzania pod górkę ni uja nie dało się ciężarnych łyknąć. Wjazd do
      Grudziądza na szczęście bez korków, przejazd przez miasto, oprócz tego że długi,
      to bardzo prosty.

      8. Grudziądz - Olsztyn - gwóźdź programu - oj. Pierwsze kilkanaście kilometrów
      za G. to górskie serpentyny w fatalnym stanie, idealne miejsce dla testowania
      ESP. Droga nie zasługuje na miano DK! Bodaj od 50kilometra do Iławy w miarę
      wyremontowana, ale tylko nawierzchnia, bez żadnych innych zmian. Ruch jako taki.
      Ostatnie kilometry przed Ostródą to cienka, wąska, boczna droga. Ale i tak nie
      przebije tego, co jest dalej - odwiecznie remontowany odcinek do Olsztyna jest
      cholernie wąski, po części ze zmienioną nawierzchnią, z zakrętami, które przy
      większej prędkości są zabójcze. Trafi się na PKSa - można stanąć na peta albo
      kawę, bo i tak przejazd będzie trwał tyle samo. Od chyba 10km przed Olsztynem
      droga jest ludzko poszerzona i ma nawet dobry standard którego żadna DK by się
      nie powstydziła.

      Czas przejazdu - 6h45min, spalanie 7,9l/100km, nie tak źle. Jednakże droga
      bardzo męcząca przez odcinki krajówkami.

      Jak wracałem w piątek, to z Olsztyna do Grudziądza jechałem... 2h45min. Lekko
      siąpił deszcz, kilka PKSów, duży ruch i brak możliwości wyprzedzania. Po 4,5h
      byłem w Człuchowie, skąd po zjechaniu na DW (ale inną, żeby wahadło ominąć) dało
      się w dobrych warunkach. Za Szczecinkiem nadrobiłem sporo - dosłownie minimalny
      ruch. Znów rozmowa z misiakami, tym razem w Połczynie, bo mnie foto mrygnęło
      przy licznikowej 42 na ograniczeniu 40km/h, ale policmajster nie wiedział sam co
      on ma tam zrobić w tej magicznej skrzynce żeby ją ustawić odpowiednio. Nazadnia
      podróz - 6:45 ze spalaniem 7,1. Powolny slamazarny ruch jest wqrw...

      Ogólnie - nie tak źle, bardziej podobało mi się niźli głównemi drogami. Muszę
      znależć obejście Chojnic, bo ilekroć tam jestem to mnie trafia. Jakaś awersja,
      jeszcze z czasów harcerstwa;) Na przykład z Człuchowa w dół DK 25 i w lewo na
      wioski, podaję za targeo.pl: Zamarte, Kęsowo, Mały Mędromierz, Płazowo do DW240
      To od razu obejście Tucholi, ale grom jeden wie czy nie są to jakieś polne
      drogi. Tak samo objazd DK16, na której nie chciałbym już się pojawiać - Świecie,
      na DK 55, zjazd Jabłonowo Pomorskie (jakie oni Pomorze?!), dalej na przełaj do
      Nowego Miasta Lubawskiego i Lubawy, stamtąd DK537 do Olsztynka i wjazd
      akceptowalną DK51 do Olsztyna. Kilometrowo to samo, ale jest ciekawiej ;) Boję
      się tylko przejazdu przez boczne drogi. Nie wiem co to tam może mnie spotkać i
      jak to wygląda. Choć, jeśli są na mapie, to może da się nimi przejechać?

      Jadę 13.07 na spływ, to potestuję nowe warianty (nie muszę się spieszyć).

      Jak jeszcze kiedyś moja noga postąpi na jednocyfrowych, to chyba tylko za nocy..
      Wybaczcie za słowotok, ale trochę mnie łeb boli bo pubowaniu. Nie mam wprawy.:]
      • m.a.n.n PS 24.06.07, 14:32
        I tak, jak na cuoresportivo - odcinki wojewodzkich są trudne, ale cholernie
        przyjemne.
    • dwiesciepompka Wawa-Dębki 18.07.07, 09:43
      • dwiesciepompka Re: Wawa-Dębki 18.07.07, 09:50
        Się za szybko wciepło.
        Korzystając z pozytywnych doświadczeń w stosowaniu się do Waszych
        "alternatywnych rad" pytam dalej o trasę z tematu.
        Nie zamierzam jechać cały czas 7ką, na pewno pojadę na Płońsk, Sierpc, Rypin itd..
        No i teraz pytanie, czy jechać tak jak ostatnio na Stargard i 222 aż do
        obwodnicy trójmiasta i potem przez Wejherowo?
        Czy też zastosować jakiś myk, np. w Skórczu na Zblewo potem na Kartuzy i dopiero
        Wejherowo? (tak to sobie "sprytnie?" wypatrzyłem na mapie)
        Jechał będę (mam nadzieję)w piątek wcześnie rano tak by przed południem
        dojechać,zobaczymy co mi z tego planu wyjdzie.
        A przy okazji kolejne pytanie do trójmieszczan(-miastowców). Dlaczego w Sopocie
        da się tylko kupić mapę Gdynia/Sopot lub na odwrót a nie ma map Gdańska albo
        całego trójmiasta?

        Kto pyta nie błądzi.
        pozdrawiam
        • edgar22 Re: Wawa-Dębki 18.07.07, 10:11
          > Czy też zastosować jakiś myk

          Jadąc obwodnicą możesz (aczkolwiek nie musisz) wpakować się w korek na jej końcu
          (w Gdyni) a potem w nieustający korek aż do Wejherowa.
          Jadąc przez Kartuzy wpakujesz się w korki spowodowane remontem drogi nr 20 w
          okolicy Żukowa.
          Dlatego proponuję trzeci wariant:
          Ze Starogardu 222 na obwodnicę, w Osowej odbijasz w lewo na drogę 218 i przez
          Chwaszczyno do Wejherowa, a potem już wiesz.

          Na drugie pytanie (mapy) nie potrafię odpowiedzieć.
          • truskava Re: Wawa-Dębki 18.07.07, 12:54
            edgar22 napisał:

            > Na drugie pytanie (mapy) nie potrafię odpowiedzieć.


            Ja też nie, ale w EMPiK'ach powinieneś znaleźć palny większych miast.
            • dwiesciepompka Re: Wawa-Dębki 18.07.07, 13:10
              Nie jest ze mną tak źle żebym sobie mapy nie potrafił kupić :)
              Trójmiasta kupiłem w Wąbrzeźnie, podobnie jak Kołobrzegu.
              Do wariantu 3 pewnie się zastosuję.
              dzięki
              • truskava Re: Wawa-Dębki 18.07.07, 13:13

                Luzik. Też kiedyś miałem podobne przeżycia (nie mogłem w Elblągu dostać planu
                Elbląga) i od tamtego czasu, jak gdzieś jadę w nowe miasta, to najpierw
                odwiedzam EMPiK :-)

        • dwiesciepompka Re: Wawa-Dębki 23.07.07, 22:13
          Ładna ta obwodnica. O 1 w nocy nie było potrzeby z korzystania z drogi
          alternatywnej.
          Ciekawą wycieczkę krajoznawczą zafundowałem sobie w niedzielę koło Płońska.
          Usłyszawszy,że na 7 jest spory korek ruszyłem dziarsko przez jakieś wsie...i
          zamiast do 7 trochę niżej dojechałem do drogi na Płock. Delikatnie mówiąc to co
          miałem narysowane w atlasie lekko odbiega od rzeczywistości. A gminy leją asfalt
          na potęgę,fakt, że leją go dość fantazyjnie z myślą o przyszłych OeSach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka