tomek854
09.07.07, 21:30
Wymieniłem ostatnio alternator. Niedawno znajomy mechanik oglądał moje auto,
bo coś nie stykało (kable do świec kopią prądem się boleśnie okazało) i
zauważył, że przy alternatorze, tam gdzie wychodzi jeden z kabli jest taka
śrubka w takim czymś, jakby w takiej plastikowej ramce. I ta ramka jest
pęknięta. Zajechałem do warsztatu i zapytałem, czy może nie mają jeszcze
starego, to by się wymieniło na dobrą, bo zakładam, że ona tam po coś jest a
na pewno nie po to, żeby być pęknięta.
Mechanik powiedział, że to do niczego nie służy, że starego nie ma, ale że jak
chcę to sobie mogę super glue paćnąć. I tak się zastanawiam: olać? Chcieć nową
ramkę? No bo chyba to nie powinno być pęknięte, bo jakby było niepotrzebne, to
by tego tam wcale nie było?