marekatlanta71 24.08.07, 22:49 Wiec ja chcialem tylko powiedziec ze dzis jechalem szerokim mostkiem, z naprzeciwka jechala ciezarowka i nic nie bylo. Nawet nie wymienilismy spojrzen. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edek40 Re: Szeroki mostek... 24.08.07, 22:56 I dobrze. W tej Ameryce to podobno jest tak, ze jak zle na kogos spojrzysz, to cie kropnie z obrzyna. Dobrze, ze macie szerokie mostki. Odpowiedz Link
fazi_ze_sztazi Re: Szeroki mostek... 25.08.07, 03:58 e tam z obrzyna, to bylo dobre za czasow prochibicji. teraz stosuje sie dwa rozwiazania: texanskie - pila lancuchowa i wycinamy cala rodzine do 3 pokolenia albo californijskie - do sadu dziada za zle spojrzenie i juz mamy w kieszeni kilka baniek, piszemy ksiazke i podpisujemy umowe na film. a pozniej to juz z gorki - sex, drugs and rockandroll pzdr. Odpowiedz Link
inna-bajka Re: Szeroki mostek... 25.08.07, 11:46 Wczoraj w nocy w klubie, mijałam się w drzwiach z baaaardzo dużym i baaardzo pijanym panem. Chyba miałam pierwszeństwo i nowiutkie szpileczki oraz na głowie koronę najpiękniejszej księżniczki we całej wsi. Ale ustąpiłam, bo widziałam że miał by problemy z manewrowaniem, a szpileczki dały radę. Śmiem przypuszczać, że czekanie na ochronę, by ewentualny spór rozstrzygnęła, mogłaby się zakończyć mordobiciem. Odpowiedz Link