sherlock_holmes 16.09.07, 10:04 sport.onet.pl/0,1248752,1606342,wiadomosc.html Kolejna tragiczna ironia losu. Na rajdach ocierał się o śmeirć, zginął w tak prozaiczny sposób, nie w samochodzie :( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yamasz ['] 17.09.07, 18:17 To był jeden z najbardziej pozytywnie zakręconych ludzi na tej planecie. Szalał nie tylko furami. W jego garażu stały również piękne włoskie rumaki pokroju ducati. Sam Colin testował również buggy. Szkoda ze tego kolesia nie ma już wśród nas. (*) ................................................................... Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie Odpowiedz Link