sven_b
26.09.07, 21:55
Giezet to legenda osiedla. Chociaz tylko garstka go widziala, jest nie mniej
rozpoznawalny niż niejeden światowy brand. Kazdy o nim słyszał i wie, ze
Giezet własnie was here. Jako całkowicie anonimowa postać Giezet miał w
zwyczaju na wszystkim pozostawiać własnie napis 'Giezet'. Tak wiec śmietniki,
kosze na śmieci, kiosk, drzewa, słup ogłoszeniowy, tramwaj linii 8 i 13,
klatki schodowe, spożywczy były sygnowane tymże autografem. Śledząc mapę
podpisów można było wnioskować, że Giezet gościnnie występował też w centrum,
na stadionie Widzewa i w Manufakturze. Oryginlność jaką Giezet wyróżniał sie
wsród innych wandali, polegała na tym, ze te podpisy nanosił metodą ścianorytu
czyli szczotką drucianą. W 99% przypadków za cha nie szło tego usunąć. Ludzie
dostawali piany. Ale ostatnio Giezet przegiął podpisując się na kilku
samochodach, m.in. na aucie prezesa spółdzielni mieszkaniowej. Urządzono
obławę, wystawiono nieoznakowany radiowóz i Giezet wpadł. Ze slyszenia wiem,
ze zarzuty przedstawione rodzicom Giezeta wogóle nie dotarły do matki, bo ta
jest z tych co zaraz wpadają w amok i pyskują bez interpunkcji. Za to prawie
zabiły ojca - bogu ducha winnego cichego goscia, ktory zamarł z przerazenia,
bo spółdzielnia i kilku prv bogato udokumentowali dziela Giezeta. Zrozumiał,
ze finansowo jest uwalony na wieki wieków. Tak wiec konczy sie pewien
osiedlowy rozdzial, w ktorym kazdy liczy ze duch Giezeta nie znajdzie
naśladowców. Notabene wyszło, ze Giezet to chłopak Janowskich z punktowca:-)