Dodaj do ulubionych

Jerry.S, Computerland1, co z Wami???

28.09.07, 09:15
Jerry - rozumiem, ze zalałeś ropuchą swój nowy nabytek i jeździsz, jeździsz,
jeździsz... No ale żeby się wrażeniami nie podzielić?

A Computer? 330 zanabyłeś i też jeździsz?

Pozdro.
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: Jerry.S, Computerland1, co z Wami??? 28.09.07, 13:59
      Ja już Ci nie wystarczam??? Nicponiu owłosiony...;-)))
      • plawski Re: Jerry.S, Computerland1, co z Wami??? 28.09.07, 17:12
        bassooner napisał:

        > Ja już Ci nie wystarczam??? Nicponiu owłosiony...;-)))

        No nie, spoko, ale oni tak nagle przestali pisać...... Dziwne, tym bardziej, że
        Jerry juz był po urlopie.
        • jerry.s Re: Jerry.S, Computerland1, co z Wami??? 28.09.07, 17:54
          taaa ... po urlopie ...

          teraz średnio po 3 dni w tygodniu w delegacjach autem służbowym albo samolotem -
          a C5 pasie się na parkingu ...

          a jak juz dorwę sie do kompa to staram sie odgrzebac z poczty nieprzeczytanej w
          firmie ...

          może w weekend cos skrobnę o odczuciach ...

          pzdr,
          j
    • plawski A Sven_b może opowie, jak się jeździ Accordeonem? 01.10.07, 14:09
      Sama polityka ostatnio...
      • computerland1 Re: plawki, dobry czlowieku... 01.10.07, 17:47
        czlowieku dobry, co bardzo fajne auto zanabyl byl zes /jechalem
        ostatnio z kolega i podoba sie mnie to bardzo:)/. moja kochana firma
        wyslala mnie w delegacje do zabojadow. pracy jest tutaj duzo wiecej,
        wiec i czasu malo na pisanie (ale to sie zmieni). 330 jeszcze nie ma
        i pewnie, niestety, wyladuje w kwietniu w Passacie 1.8T, limuzyna,
        2001 rok, 101.000 km, poniewaz kolega wyjezdza na stale z naszego
        kraju i za bliska memu sercu kwote 18.000 PLN mi go odsprzeda/odda.
        przyjemnosc tym mialem sie juz przejechac i:
        - z racji 'mania' klimatyzacji duzy plus
        - bagaznik - duzy plus
        - miejsce w srodku - duzy plus
        - naped na przod - duzy minus
        - turbo - maly minus
        - prowadzenie - maly minus.

        wciaz sie zastanawiam, bo do 330 to tego sie nie da porownac. ale ta
        cena...
        postanowilem wlasnie sobie, w poprzednia srode, ze zaczne sie troche
        udzielac, bo o mnie tu zapomnicie. ale - jak widze - nie. szacunek i
        uklony dobry czlowieku:):)
        • plawski Re: plawki, dobry czlowieku... 01.10.07, 18:23
          E, computer, to Ty światowy człowiek jesteś :)
          Jeśli ten passat jest znany to bierz. Te silniki podobno bardzo przyjemne są. A
          ze sprzedażą tego w razie okazji czy posiadania gotówki na 330 nie powinno być
          (chyba) problemu.
          A moje auto - tfu - dziękuję. Prawie 5 tysięcy przebiegu już ma i silniczek mi
          coraz przyjemniej chodzi.
          Właśnie kolega mnie przewiózł swoim nowym nabytkiem... Hmmm, już wiem, że
          wkrótce się umówię na pożyczenie tegoż nabytku "do pojeżdzenia". Jest to audi S8
          quattro 2001 z przebiegiem ponoć niewiele ponad 100 tysięcy. W środku jak nówka.
          Cóż, ten dźwięk (absolutnie nie mylić z rykiem) silnika to majstersztyk... 360
          koni.... MANUAL.... Czy można chcieć więcej? Może kiedyś mnie będzie stać na
          utrzymanie to sobie takiego sprawię do zabawy :)
          Pozdrawiam z PL.
          Trzym się.
          • computerland1 Re: plawki, dobry czlowieku... 01.10.07, 18:32
            plawski napisał:

            > E, computer, to Ty światowy człowiek jesteś :)

            a ile w tym swiecie beemek:):)

            > Jeśli ten passat jest znany to bierz. Te silniki podobno bardzo
            przyjemne są.

            auto sprawdzone, wszystko OK. boje sie tylko o turbo. ale 100.000 to
            w sumie nie tak duzo, a koles tym spokojnie jezdzi, bo Go znam.

            > Jest to audi S
            > 8
            > quattro 2001 z przebiegiem ponoć niewiele ponad 100 tysięcy. W
            środku jak nówka
            > .
            > Cóż, ten dźwięk (absolutnie nie mylić z rykiem) silnika to
            majstersztyk... 360
            > koni.... MANUAL.... Czy można chcieć więcej?

            a no widzisz - auta dziela sie na te, ktore daja frajde z jazdy i na
            dupowozy. u mnie zmiana by byla z pierwszego na drugi. dlatego sie
            zastanawiam. pewnie to kupie, pojezdze z pol roku i sprzedam z
            zyskiem. a wtedy to juz 330d bedzie moje:):)

            pozdrowienia z zabolandii:)
            • bassooner Re: plawki, dobry czlowieku... 01.10.07, 18:39
              computerland1 napisał:
              pozdrowienia z zabolandii:)
              -----------------------------------
              Pozdrowienia z Szamoni ;-)
      • sven_b Re: A Sven_b może opowie, jak się jeździ Accordeo 02.10.07, 14:07
        Dzieki za pytanie i żółtą kartkę ws polityki. Obiecuje popracować nad sobą:-)

        Przepraszam, ze nie podzieliłem sie wrażeniami, ale krótko po kupnie auta spadł
        na nas temat, związany z naszym lokum i całkowicie zaprzątnął nasze głowy.
        A Accordeon? Staaary...:-) Auto snuje. Stuknęło 40tys. wiec wyleciały wszystkie
        filtry, płyny, olej i ustawiono luzy zaworowe. Silnik pracuje jeszcze równiej,
        ale na I biegu jakby poszarpywał. Z tym jeszcze podjadę.

        Stylu jazdy nie zmieniłem. Nadal rozważnie i bez szarży. Zapas pod pedałem
        pożytkuje na wyprzedzanie. Pytano mnie czy 'dałem nim w gar' ale mam bariere
        psychologiczną 140/h. Tym czy innym autem, nie umiem tej prędkości przekroczyć.
        Na naszych drogach nie zależy mi na tym.

        Od czasu do czasu szyba boczna nie reaguje na przycisk góra/dół. Nie moge jej
        opuścić lub podnieść, a w zamian słysze jakieś kliknięcia w lewym podłokietniku,
        gdzie jest sterowanie. Otwarcie i zamknięcie drzwi załatwia sprawę. Zdarza sie
        to raz na kilka dni. Być może to kostka.
        Ogólnie jestem zadowolony i polecam:-)
    • jerry.s no to w końcu parę słów o C5 ... 10.12.07, 20:09
      Szanownemu Koledze Pławskiemu udało sie mnie zmobilizować do napisania paru słów
      o C5-ce po 4kkm jazdy ...

      Udało mi się zrobić C5-ką 4kkm w 3 miesiące (mniej niż zakładałem, bo dużo czasu
      spędzam ostatnio w trasie służbowym Avensisem).
      Auto ma przejechane 17kkm - za 3kkm przegląd po 20 kkm.

      Może najpierw kilka uwag dodatnich ;)
      + wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda
      + pięknie zbierający się silnik, który pozwala na wyprzedzanie w warunkach, w
      których próba wyprzedzania vectrą skończyłaby się marnie
      + bardzo przydatna opcja podniesienia auta przy dojeździe do krawężnika lub przy
      jeździe po wertepach
      + w środku przyjemna cisza w porównaniu do vectry
      + bardzo dobrze działająca dwustrefowa klima, niezauważalne falowanie obrotów (w
      Avensisie obroty pływają od 800 do 1200 rpm)
      + spalanie wynoszące 7,5l/100km (a nogę mam raczej ciężką) przy jeździe 65% w
      W-wie a 35% w trasie
      + rewelacyjne czujniki parkowania przód+tył - aż ciężko mi się parkuje Avensisem
      na ciasnym parkingu po takich doświadczeniach z C5-ką

      A żeby nie było tak słodko, to również kilka uwag ujemnych ;)
      - coś szwankuje indeksowanie lusterka do biegu wstecznego - do zgłoszenia przy
      przeglądzie
      - komputer pokładowy zaniża średnie spalanie o jakieś 0,5l/100km - wychodzi
      podobny wynik z każdego tankowania osobno, jak też z tych 4kkm
      - nie podświetla mi się kontrolka deaktywacji czujników ruchu we wnętrzu auta -
      do zgłoszenia przy przeglądzie
      - jasna tapicerka będzie wymagała corocznego prania żeby utrzymać ją w
      odpowiednim stanie wizualnym
      - dziwne drgania kierownicy powyżej 130-140km/h - felgi do prostowania i mam
      nadzieję że potem będzie OK

      I to tyle na chwilę obecną ... może w ten weekend uda mi się zrobić nim 1kkm w
      trasie, wtedy zobaczymy czy spalanie na poziomie 6l/100km jest możliwe ...


      pozdrawiam,
      jerry
      • computerland1 Re: to i ja kilka... 14.12.07, 10:57
        passata jeszcze nie mam, bo bede pewnie miec w kwietniu. ale mialem
        okazje sie przejechac czyms co sie nazywa chevrolet spark. silnik
        chyba cos okolo 1,0, nawet nie wiem. auto moim zdaniem idealne do
        miasta. male, zwinne, z abs-em, prowadzilo sie troche ciezko, no ale
        w porownaniu z bmw to pewnie wiekszosc sie bedzie ciezko prowadzila.
        widocznosc dobra, wszystko chodzi leciutko, no i ten przebieg...
        13.000. kupiony w zeszlym roku. no, ale za 30.000 pln, to ja bym juz
        wiedzial, co kupic:):)
        • franek-b Re: to i ja kilka... 14.12.07, 13:07

          > okazje sie przejechac czyms co sie nazywa chevrolet spark. silnik

          czyli dawne deawoo matiz :-)
          • computerland1 Re: to i ja kilka... 14.12.07, 15:25
            franek-b napisał:
            > czyli dawne deawoo matiz :-)

            dlatego napisalem 'czyms':) poza tym pozniej dodalem, ze 30.000 to
            bym wydal na cos innego:):)
      • plawski Re: no to w końcu parę słów o C5 ... 14.12.07, 11:43
        jerry.s napisał:

        > A żeby nie było tak słodko, to również kilka uwag ujemnych ;)
        > - coś szwankuje indeksowanie lusterka do biegu wstecznego - do zgłoszenia przy
        przeglądzie

        - a jesteś pewnien, że dobrze używasz? Bo mi sie na początku też wydawało, że
        szwankuje :) Kwestia przestawienia tego guziczka plus dopasowania pod siebie.

        Poza tym wygodne to bydle, rzeczywiście...
        • jerry.s Re: no to w końcu parę słów o C5 ... 17.12.07, 14:20
          co masz na mysli piszac 'dopasowanie' ??

          rozumiem ze po przelaczeniu na lusterko lewe sterowania lusterkami, po wlozeniu
          wstecznego, powinno zjechac mi na dol ... a nie do gory lub do boku ... do tego
          powinno chyba zjechac po chwili a nie po 5-15-20 sekundach ... albo wtedy kiedy
          wrzuce luz to jedzie do dolu a po chwili do gory ...

          nic to ... teraz mam inny problem ... wlasnie porzucilem aso na gorczewskiej -
          tzn pojade na ostatni przeglad w styczniu ...

          a przerzucam sie na aso na krakowskiej ... i zaczynam od blacharza-lakiernika
          ... w ostatnia sobote jakis dziadek wjechal mi w blotnik kiedy go wyprzedzalem
          ... bo mnie nie widzial
          skutek taki, ze blotnik do wymiany, do tego drzwi, listwa i zderzak do
          lakierowania ... ehhhh ... tyle dobrego ze nie moja wina i idzie z OC sprawcy ...

          pzdr,
          j

          PS
          w trasie na 700km spalilo mi srednio 6l/100km ... ostatnio w w-wie na 700km
          spalilo mi 9l/100km ... spory rozrzut :)
          • plawski Re: no to w końcu parę słów o C5 ... 17.12.07, 14:39
            jerry.s napisał:

            > co masz na mysli piszac 'dopasowanie' ??>
            > rozumiem ze po przelaczeniu na lusterko lewe ===>{Masz na myśli PRAWE, i hope}
            sterowania lusterkami, po wlozeniu wstecznego, powinno zjechac mi na dol ... a
            nie do gory lub do boku ... do tego powinno chyba zjechac po chwili a nie po
            5-15-20 sekundach ... albo wtedy kiedy wrzuce luz to jedzie do dolu a po chwili
            do gory ...

            ===> Oczywiście, że powinno po chwili. Jeśli tego nie robi od razu to coś nie
            tak. Co do "dopasowania" to właśnie jeśli po włożeniu wsteka lustro nie trybi
            jakie ma zadanie i wali w kosmos to na włączonym wstecznym i po tym, kiedy
            lustro przestanie wariować, znaczy się stanie już w miejscu, nie zwalniając
            wstecznego, ustaw ręcznie odpowiednie dla Ciebie w tym przypadku położenie.
            Potem wrzuć na luz. Po chwili - tutaj u mnie akurat po jakichś chyba 10sekundach
            lustro wraca na swą defaultową pozycję "jazda w przód". Teraz wkładasz ponownie
            wsteka i lustro musi pamiętać pozycję ustawioną przez Ciebie ręcznie. Jeśli tego
            nie robi to jest jakiś zonk i niestety trzeba do ASO.
            >
            > nic to ... teraz mam inny problem ... wlasnie porzucilem aso na gorczewskiej -
            > tzn pojade na ostatni przeglad w styczniu ...

            ===> A czemu przerzucasz się na krakowską?
            >
            > a przerzucam sie na aso na krakowskiej ... i zaczynam od blacharza-lakiernika
            > ... w ostatnia sobote jakis dziadek wjechal mi w blotnik kiedy go wyprzedzalem
            > ... bo mnie nie widzial
            > skutek taki, ze blotnik do wymiany, do tego drzwi, listwa i zderzak do
            > lakierowania ... ehhhh ... tyle dobrego ze nie moja wina i idzie z OC sprawcy .

            ====> Współczuję...... Fak......

            > PS
            > w trasie na 700km spalilo mi srednio 6l/100km ... ostatnio w w-wie na 700km
            spalilo mi 9l/100km ... spory rozrzut :)

            ====> mój na trasie (1,8 benz) średnio 8 bez cackania. Miasto - korki,
            nierozgrzany - średnio 12-13.


            >
            >
            • computerland1 Re: wczoraj jechalem RS4 17.12.07, 15:53
              jechalem tylko chwile, ale wrazenia zajebiste. kolega prowadzil
              wieksza czesc trasy, jakies 200 km. spalilo... 17,5/100:)
              • plawski Re: wczoraj jechalem RS4 17.12.07, 17:24
                computerland1 napisał:

                > jechalem tylko chwile, ale wrazenia zajebiste. kolega prowadzil
                > wieksza czesc trasy, jakies 200 km. spalilo... 17,5/100:)

                To S8 kumpla średnio 20 więc nie tak znowu dużo więcej.
                Gratuluję, zazdroszczę :) We Francji jechałeś?
                • computerland1 Re: wczoraj jechalem RS4 17.12.07, 17:41
                  plawski napisał:

                  > To S8 kumpla średnio 20 więc nie tak znowu dużo więcej.
                  > Gratuluję, zazdroszczę :)

                  aha, zeby nie bylo - RS4 Avant:) 2001 rok chyba. stary - kosmos.
                  jakie to ma dojebanie. szczerze mowiac nie umialem tym jechac.
                  znaczy moze i umialem, ale ciezko to ogarnac. zeby z tego wszystko
                  wycisnac, to podejrzewam, ze z pol roku cwiczen potrzeba.

                  > We Francji jechałeś?

                  nie, w weekendy jestem w polsce. tutaj jechalismy. dlatego takie
                  wrazenia:) zeby bylo smieszniej, jechalem z kolega z... niemiec:)
                  auto standard, zero przerobek. ale wrazenie robi niesamowite. jesli
                  mozna sie ... podczas jazdy:):), to to bylo to:)
                  • plawski Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 09:17
                    computerland1 napisał:

                    aha, zeby nie bylo - RS4 Avant:) 2001 rok chyba. stary - kosmos.
                    jakie to ma dojebanie.

                    ===> hehehe, no wiem coś o tym. Nie wiem jakie ta czwórka ma osiągi ale tamto
                    bydlę ma 360 koni i 5,4 do paki. Też jest 2001. Na razie nie prowadziłem,
                    przewiózł mnie tylko kawałek. Muszę się umówić na "użyczenie" auta tylko nie
                    wiem jak mój budżet zniesie to spalanie :)

                    szczerze mowiac nie umialem tym jechac.
                    > znaczy moze i umialem, ale ciezko to ogarnac. zeby z tego wszystko
                    > wycisnac, to podejrzewam, ze z pol roku cwiczen potrzeba.

                    ===> Może nie pół roku, ale pewnie 3 miesiące non stop na torze, kilkanaście
                    kompletów gum, sprzęgło, przeguby itd :)
                    • computerland1 Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 10:14
                      plawski napisał:
                      > Nie wiem jakie ta czwórka ma osiągi ale tamto
                      > bydlę ma 360 koni i 5,4 do paki.

                      380 PS/440 Nm, 4,9 do paki:):)
                      • plawski Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 12:16
                        computerland1 napisał:

                        > plawski napisał:
                        > > Nie wiem jakie ta czwórka ma osiągi ale tamto
                        > > bydlę ma 360 koni i 5,4 do paki.
                        >
                        > 380 PS/440 Nm, 4,9 do paki:):)

                        No to ja nie mam pytań...
                        Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z MINI?
                        Takim powiedzmy 120 koni?
                        Podobno jeździ jak gokart
                        • crannmer Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 12:45
                          plawski napisał:

                          > Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z MINI?
                          > Takim powiedzmy 120 koni?
                          > Podobno jeździ jak gokart

                          Ano jezdzi jak gokart. I to jest jedyna zaleta.

                          Poza tym glosno, twardo, trzesie, tanie wnetrze i wykonczenie. Schowek na
                          rekawiczki przeniesiony spod deski rozdzielczej w miejsce bagaznika i dostepny
                          od zewnatrz. Natomiast bagaznika brak. Bezramkowe szyby beda z wiekiem zrodlem
                          problemow. Szczegolnie u osob zamykajacych drzwi za szybe, a nie za uchwyt.

                          Juz podczas jazdy po normalnej drodze plomby w zembach sie luzuja. Nie wiem, co
                          by z takim bylo w Polsce.

                          Ogolnie to normalny kompakt ucharakteryzowany na maly samochodzik.

                          Opis na podstawie wozenia w Mini Cooperze kolegi (z opcja sportowe zawieszenie).

                          MfG
                          C.
                          Pay no mind to what we've told you
                          • computerland1 Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 12:56
                            dokladnie taka sama opinie wyrazil kolega od RS4 o Mini. ale u niego
                            opinia o kazdym aucie pewnie taka sama. gow...:):)
                          • plawski Re: wczoraj jechalem RS4 18.12.07, 13:34
                            No właśnie ponoć te nowe juz nie są takie twarde (oprócz coopera S).
                            Że nie ma bagażnika to luz, akurat w takim aucie :)
                            Jestem ciekaw prowadzenia, z zewnątrz mi sie podoba bardzo.
                            Przejadę się przy okazji, takim 120 kuni.
                            Dzięki.
                          • plawski Jeździłem. Dieslem. 20.12.07, 09:39
                            Ciekawa rzecz - bmw jak wiadomo robi znakomite diesle.
                            Jest tylko jeden problem - żaden z nich nie był na tyle filigranowy, żeby
                            zmieścić się pod maskę Mini. W pierwszej fazie produkcji wstawiono więc motor
                            z... Toyoty... :)
                            Aktualnie montuje się... 1,6 HDI 11o HP, dobrze mi znany np. z C4.
                            Ale jaja, za chwilę każdy będzie miał coś od każdego (mowa o autach).
                            W sumie to już tak jest. Wymiana, kooperacja, zmniejszanie kosztów.
                            W sumie ok, po co robić coś nowego jeśli istnieje już coś dobrego i
                            sprawdzonego. Ale nie o tym...
                            Wrażenia z jazdy - i to wcale nie 2 kilometry tylko jakichś 15 po różnej
                            nawierzchni, łącznie z ostrymi zakrętami (mniammm).
                            - auto z pakietami skórzanymi itd itp więc w środku było ok, bez wrażenia
                            taniości. Silnik znam, bardzo jest przyjemny. Ala jak wiadomo ja nie przepadam
                            za dieslami a w szczególności za ich dźwiękiem... Cichy nie jest. Auto bardzo mi
                            się podoba z zewnątrz, prowadzi się jak na przdnionapędówkę rewelacyjnie, dobra
                            trakcja, bezpośredni układ kierowniczy itd... Dupna widoczność pod światłami.
                            Skrzynka - króciutkie skoki dźwigni, miód malina. Gokart. Tylko ta cena nowego...
            • jerry.s Re: no to w końcu parę słów o C5 ... 17.12.07, 17:31
              plawski napisał:

              > ===> Co do "dopasowania" to właśnie jeśli po włożeniu wsteka lustro nie trybi
              > jakie ma zadanie i wali w kosmos to na włączonym wstecznym i po tym, kiedy
              > lustro przestanie wariować, znaczy się stanie już w miejscu, nie zwalniając
              > wstecznego, ustaw ręcznie odpowiednie dla Ciebie w tym przypadku położenie.
              > Potem wrzuć na luz. Po chwili - tutaj u mnie akurat po jakichś chyba 10sekundac
              > h
              > lustro wraca na swą defaultową pozycję "jazda w przód". Teraz wkładasz ponownie
              > wsteka i lustro musi pamiętać pozycję ustawioną przez Ciebie ręcznie. Jeśli teg
              > o
              > nie robi to jest jakiś zonk i niestety trzeba do ASO.
              > >
              > > nic to ... teraz mam inny problem ... wlasnie porzucilem aso na gorczewsk
              > iej -
              > > tzn pojade na ostatni przeglad w styczniu ...

              wot smatri, kakaja balszaja tiechnika - nada i mnie poprobowat ;)


              > ===> A czemu przerzucasz się na krakowską?

              bo jak zadzwoniłem i powiedziałem ze chce bezgotówkowo to zrobić, to orzekli że
              jeśli nie było policji na miejscu zdarzenia, to mam zapłacić gotówką bo oni nie
              wierzą w te oświadczenia ... bla bla bla ... na krakowskiej nie robili żadnego
              problemu, pomimo że uprzedziłem ich iż nie było policji wzywanej ...
              a na górczewskiej mam przegląd, bo negocjując cenę utargowałem przy pierwszym
              przeglądzie opłaty tylko za materiały - 0 PLN za robociznę i obsługę ...


              > > PS
              > > w trasie na 700km spalilo mi srednio 6l/100km ... ostatnio w w-wie na 700
              > km
              > spalilo mi 9l/100km ... spory rozrzut :)
              >
              > ====> mój na trasie (1,8 benz) średnio 8 bez cackania. Miasto - korki,
              > nierozgrzany - średnio 12-13.

              i dlatego ja wolę swoje 2.0HDI ... zamierzam autem zrobić jakieś 150 kkm .. więc
              zdąży się zwrócić ...


              pzdr,
              j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka