wo_bi
12.11.07, 19:58
Witam,
dali mi dzisiaj, w moje łapska, firmowe VOLVO S60 2.4 170KM. No i trochę
polansowałem się po Stolicy. ;) Samochód lat ma 1, a przebieg 20k. Wiec, rzec
można, nówka sztuka.
Po dzisiejszej jeździe, muszę przyznać, mam mieszane odczucia. Z jednej strony
może dlatego, że fotele nie były regulowane elektrycznie. haha
Wnętrze, hmm, oczywiście dobrze wykończenie, skóra, itd. Jasno, przyjemnie...
Samochód dobrze wygłuszony, itd. Pozycja za kierownicą w sumie OK, ale...
odniosłem wrażenie ciasnoty. Było mi po prostu ciasno. Lewarek skrzyni biegów,
podłokietnik i w ogóle cały środkowy tunel za wysoko. Przy automacie może i
to wygodne, ale nie przy manualnej skrzyni. Muszę przyznać, że zdecydowanie
luźniej mi w mojej Astrze. A przecież nie ma co porównywać tych samochodów ze
soba. Poza tym, prawe lusterko asferyczne. Od dawna zastanawia mnie, dlaczego
nie wrzucają takich do "normalnych" samochodów.
A jeśli chodzi o silnik :D Cóż, nie mogłem się wykazać, bo nie miałem takich
możliwości. Ale przyspiesza przyjemnie. Właściwie nie mam co się dziwić...
170KM, to jakby o 70 więcej, niż mam na co dzień. Ale i tu jest jedno ale,
stojąc na światłach, czułem na kierownicy lekkie drgania od silnika!!
I to byłoby na tyle. :)
Pozdrawiam
Wobi