wiktor_l
22.02.08, 21:19
Bylem wczoraj w stolicy, nawet lyknelismy symbolicznie z Typsonem.
Ale nie o tym - jadac w tamta strone, moje malenstwo spalilo praktycznie caly
bak (80 litrow).
Dzis wracalem, fakt ze bylem zmeczony i troche lagodniej, tempomat na 120, ale
po zatankowaniu na Statoil w Warszawie, stoi teraz w Poznaniu z praktycznie
polowa baku.
Eh, te kobiety, nieprzewidywalne:)