tomek854
10.03.08, 19:19
Też poszpanuję, jak marekatlanta. Nie tylko w hameryce ludzie się bujają co
rusz innym badziewiem, a co.
Otóż niedawno miałem doczynienia z tymi dwoma własnie pojazdami. To znaczy
peugotem jeździłem nieco ponad tydzień a teraz na czas nieokreslony dostałem
fiestę. Oba samochody wyprodukowane w zeszłym roku, przebiegi około 15 000 mil.
Peugot 307
img98.imageshack.us/img98/7346/img6212yb4.jpg
img252.imageshack.us/img252/7019/img6214aw6.jpg
Plusy:
+ bardzo przyjemny, elastyczny silnik diesla. Jeździ się mięciutko, cichutko i
dość żwawo.
+ przyjemny układ kierowniczy - dobrze się auto prowadzi
+ ładnie chodząca skrzynia biegów i w ogóle różne rzeczy do sterowania też się
ich przyjemnie używa.
+ podoba mi się kolor :P
+ dość dużo miejsca jak na tej klasy samochód
+ mnóstwo praktycznych schowków i półeczek
Minusy:
- koszmarna pozycja za kierownicą - szybko cierpną mi nogi bo kierownica jest
bardzo nisko i muszę je mieć ciągle rozkraczone, żeby mi się zmieściła. W
primerze mam podobnie, ale tam pozycja jest bardzo wygodna.
- brak regulacji wysokości w pionie w tak wypasionej wersji jak ja miałem jest
kompletną beznadzieją (nie wpływa to nijak na punkt pierwszy bo kolumna była
tak jakby w najwyższym położeniu). Jest co prawda regulacja wysokości
siedziska, ale nawet na najniższym połozeniu jest to ciągle za mało a do tego
nogi wtedy do pedałów układają mi się pod dziwnym kątem. W jednym słowie - za
chiny nie mogłem się dopracować wygodnej pozycji.
- fatalna widoczność szczególnie lekko na boki - te trójkątne okienka to jakaś
masakra jest, oraz nieco powyżej 90 stopni w lewo - za gruby słupek i
dodatkowo pasażer zasłania jedyne możliwe "okienko" do patrzenia, a przecież
nie chcemy żeby pasażer jeździł z kolanami za uszami, żeby można było coś
zobaczyć przez szparkę za jego głową
- za małe lusterka, a dodatkowo brak w nich wyczucia przestrzeni. Ustawienie
sobie tak, jak zwykle mam żeby w rogu lusterka widać było kawałek samochodu
nie pomaga, bo
- strtasznie obłe kształty utrudniające wyczucie pojazdu, łacznie z wypukłymi
bokami.
- jak na tę legendarną dieslowską oszczędnośc, to trochę się zdziwiłem ile
zostawiłem na stacji benzynowej siana
- tylko dwa głośniki i to wcale nie lepsze niż moje w nissanie, które mają już
ponad 10 lat...
- jakieś takie ogólne wrażenie tandety i plastikowości tego auta.
- 14655 mil, a już silnik pracuje nierówno - na wolnych obrotach czasami tak
sobie bryknie, że aż całym autkiem zarzuca
- stuki, trzaski, piski...
- nieergonomiczne uchwyty na drzwiach
Na razie tyle, bo dopiero 5 minut nim jeździłem - z wypożyczalni pod dom ;-)
Podsumowanie: to badziewie chodzi po 5000-6000 funtów na autotraderze...
To ja bym jak już forda wolał sobie kupić scorpio za 800 i władować 4000 na
remont i instalację gazową.
;-)
Podsumowanie: ogólnie autko przyzwoicie i przyjemnie się jeździ, to mu trzeba
przyznać, ale dla mnie nie wygodne, a poza tym ja bym takiego nie chciał.
Ford Fiesta
img299.imageshack.us/img299/594/img6239ss3.jpg
Plusy:
+ dużo wygodniejsza pozycja za kierownicą
+ lepsza widocznośc na boki
Minusy:
- plastiki to oni chyba przetopili z chińskich zabawek produkowanych na rynek
rumuński, bo takich badziewi to jeszcze nie widziałem. Nie mówiąc o tym, że są
na nich ślady na złączach formy...
- ogólnie sterowanie (wszystkie przełączniki i takie rzeczy) przynoszą na myśl
jakąś tandetną ciężarówkę w rodzaju Iveco - wszystko jakieś takie kanciaste i
toporne, skrzynia biegów ma lewar jak w Jelczu i naszuflować się trzeba przez
pół kabiny (kiedyś jeździłem Fordem Courierem i już wtedy mnie to dziwiło, ale
ten samochód jest 18 lat młodszy!)
- wyjątkowo gówniana jakość dźwięku
- wkurzające ułatwienia - dotknięcie kierunkowskazu to 3 mrugnięcia a nie jedno
- nieco za nisko poprowadzona górna krawędź przedniej szyby przez co ktoś o
moim wzroście ma ograniczone pole widzenia