Dodaj do ulubionych

ozonowanie auta

10.03.08, 20:00
No dobra, koniec pierdu pierdu, co tam panie w polityce itd... :-)
Potrzebuję konkretnej informacji, czy ozonowanie auta faktycznie pozwoli na wyjałowienie auta i pozbycie się niechcianych zapachów??? słyszeliście coś o tym?
Obserwuj wątek
    • jajendrek Re: ozonowanie auta 10.03.08, 20:43
      Jest takie urządzenie, OZON MAKER wytwarzające ozon O3, do
      dezynfekcji i odkażania wewnętrznej powierzchni kabiny pojazdu.
      Pozwala to na kompleksowe usunięcie zanieczyszczeń
      mikrobiologicznych i nieprzyjemnych zapachów. Urządzenie podłącza
      się do ssania recyrkulacji powietrza. Nie wiem jaki efekt daje w
      praktyce ale słyszałem pochlebne opinie na ten temat.
      • ja_recki Re: ozonowanie auta 11.05.08, 13:01
        Witam , ozonowanie naprawdę zdaje egzamin , usuwa nieprzyjemne
        zapachy łącznie z tak trudnymi jak te z dymu tytoniowego.
        Stałem się szczęśliwym posiadaczem auta którym jezdził jakiś
        parowóz ,kupując samochód w pierwszej chwili tego nie zauważyłem
        natomiast następnego dnia smród mnie przeraził.Przy okazji obsługi
        klimatyzacji w Rs-serwis wrocław ul. szybowcowa zaproponowano mi
        dezynfekcję ozonem , reklamyjąc to w ten sposób, że między innymi
        usunie zapach po papierosach zastrzegli jednak , że być może trzeba
        będzie zabieg powtórzyć 4-6 razy(w przypadku dymu z papierosów)
        jednak u mnie 3 wystarczyły .
        Polecam Jarek
        www.rsserwis.com.pl
    • jajendrek a tutaj moze troche wiecej informacji 10.03.08, 21:28

      tiny.pl/4xsr
      • franek-b Re: a tutaj moze troche wiecej informacji 10.03.08, 22:59
        he he urządzenia za 2k pln to kupować nie zamierzam:-) W sławetnym norauto jest usługa za 100 zyla gdzie robią właśnie tymże ozonem
        • jajendrek Re: a tutaj moze troche wiecej informacji 11.03.08, 07:52
          franek-b napisał:

          > he he urządzenia za 2k pln to kupować nie zamierzam:-)

          Nie nie ja nie pod kątem kupowania, jedynie pod kątem informacji o
          zasadach działania:))
    • typson Re: ozonowanie auta 11.03.08, 05:07
      umyj skóry mleczkiem z aso bmw albo czyms sensownym, umyj (przy pomocy praczy)
      na mokro podsufitkę oraz wykladzine, zdezynfekuj klime i doloty, wymien filtr
      kabinowy i bedzie git
      • franek-b Re: ozonowanie auta 11.03.08, 14:38
        rozumiem, że to mleczko z aso bmwu to można tam zanabyć drogą kupna?
        • typson Re: ozonowanie auta 11.03.08, 20:03
          tak. Można kupic. Chyba z 80 albo 100 pln kosztuje. Troche sie trzeba nameczyc
          ale potem jest czysto i pachnąco. Sa tez zestawy do pielegnacji "sufitu", szyby,
          itp :)
    • edek40 Re: ozonowanie auta 11.03.08, 10:27
      > No dobra, koniec pierdu pierdu

      No wlaśnie :)
      • typson Re: ozonowanie auta 11.03.08, 10:59
        dokladnie, nie trzeba bylo popijac ogorkow kiszonych truskawkowym Hoopem :)
        • bassooner Ozon na gazon ??? 11.03.08, 14:21
          typson napisał:

          > dokladnie, nie trzeba bylo popijac ogorkow kiszonych truskawkowym Hoopem :)
          ____________________________________________________________________
          No właśnie...albo popijać fasolową grochówkową...
          Ozon na gazon Ci nie pomoże. Możesz spróbować zabić jeden zapach drugim. W myśl
          zasady mojego kumpla "ból zabija ból" - kiedy bolał go ząb to katował się piąchą
          po udzie - wypróbuj "smród zabija smród".
          Rozlej na przykład na tylnej kanapie słuszną puszkę jakiegoś rozpuszczalnika
          ftalowego czy nitro. Powinno pomóc, a i podróż będziesz miał umiloną przez
          różnego rodzaju wizje i zwidy.
          Albo spraw sobie kilkanaście tchórzofretek i wpuść je do wnętrza luzem - niech
          sobie wesoło pobaraszkują - to będzie ich dom. Kiedy wsiądziesz do środka
          powitają Cię radośnie
          (wraz ze specyficznym aromatem piżma) uprzyjemniając podróż, a w dalekich
          zimowych trasach jak będziesz chciał się skimnąć ogrzeją Cię własnymi ciałami -
          dodatkowo oszczędzisz na paliwie.
          Możesz również wozić niby na "stopa" jakiegoś żula z dworca kolejowego - będzie
          na kogo zwalić. Oczywiście wozić go będziesz na okrągło. On również może
          zamieszkać w twoim aucie, o ile trzórzofretki nie będą miały nic przeciwko
          niemu. Znajomych powiadomisz po pierwszym sztachu tego sztynku – jeszcze zanim
          zaczną łzawić – że właśnie wziąłeś na stopa tego gościa i koniec. Na pewno
          wysiądą przed nim, a i samochodu z żulem w środku raczej Ci nie zjumią.
          Ozon na gazon Ci nie pomoże...
          Ja osobiście obstawiałbym jednak, za jaraniem wewnątrz i to przy zamkniętych
          oknach chińskich ćmików sporządzonych z pakuł, kłaków i słomy z lekką domieszką
          tytoniu.
          • franek-b Re: Ozon na gazon ??? 11.03.08, 14:37
            opcja z żulem nie jest zła, tylko widzę 2 słabe punkty:
            1. gdzie pozyskać żula do współpracy, to są ludzie wolni i raczej niezbyt skłonni do współpracy
            2. auto by nie dawało się prowadzić, smród powodowałby otępienie zmysłów podobne do wyjarania wagonu najlepszego stafu z afganistanu :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka