Dodaj do ulubionych

Trzymajcie kciuki

18.10.08, 10:28
W poniedziałek mam operację rekonstrukcji więzadła krzyżowego w kolanie.
Zerwałem je na meczu 6 września, 11 miałem pierwszą artroskopię kolana,
usunięto zerwane fragmenty, co nieco łąkotek i od tego czasu intensywna
rehabilitacja. Poszła bardzo sprawnie i dzięki temu szybko mogę mieć
rekonstrukcję. Przy okazji niech szlag trafi służbę zdrowia. Pierwsza operacja
odbyła się w szpitalu, ale tam mi powiedzieli, że na rehabilitację muszę
czekać minimum 2 miesiące, co mi było potrzebne jak umarłemu kadzidło, bo
konieczna była szybka rehabilitacja. Tak więc oczywiście w grę wchodziła
rehabilitacja prywatna, a co do samej rekonstrukcji kolejny hit. Fundusz
zdrowia refunduje śruby tytanowe i ogólnie gorsze implanty, po których
rehabilitacja jest dłuższa, śruby potem trzeba wyciągać, oczywiście nie ma
szans na refundację droższych implantów, a na samą operację czeka się do roku.
Efekt jest taki, że operację robię prywatnie (u tych samych lekarzy co w
szpitalu) z użyciem śrub biowchłanialnych i znacznie lepszych implantów, co
gwarantuje powrót do sportu i znacznie szybszą rehabilitację za cenę jedynie
6000 zł. Na razie od ponad 2 tygodni jeżdżę samochodem, kolano ma pełne
zgięcie, ale bez rekonstrukcji się nie obejdzie, bo bez więzadła takie
chodzenie o dupę rozbić. Sama rehabilitacja po rekonstrukcji potrwa około 4
miesięcy, po 6 tygodniach będę mógł znowu wsiąść do samochodu.
Plusy:
- trafiłem do dobrych lekarzy i bardzo dobrych rehabilitantów, którzy znają
się na swojej robocie i nie muszę czekać na wpółsprawny na operację rekonstrukcji;
Minusy:
- państwowa służba zdrowia!!!!!!!!!
- kasa.
Morał z tego taki, że uważajcie na kolana, zerwanie więzadeł niestety często
się zdarza, boli jak cholera a powrót do sprawności trwa kilka miesięcy. Tak
czy inaczej trzymajcie kciuki w poniedziałek około 16, bo wtedy będę sobie po
raz kolejny oglądał kolano od środka. Za to dzisiaj muszę się napić:-)
Obserwuj wątek
    • margotje My 3mamy 18.10.08, 10:34
      i Ty sie trzymaj! Wszystko bedzie dobrze,
      Powodzenia!

      -
      Gdy cie wieczór złość zaleje, zdzierż ją. Rankiem wywietrzeje /-/
    • sven_b X miesiącem kciuków:) 18.10.08, 10:40
      powodzenia.
    • tiges_wiz Re: Trzymajcie kciuki 18.10.08, 12:50
      ciesz sie ze miales artoskopie bo mnie 10 lat temu po prostu w gips na kilka
      tygodni wsadzili ..
      • lobuzek1 Re: Trzymajcie kciuki 18.10.08, 13:11
        Z tego co mówił mi lekarz, wsadzanie kolana w gips jest barbarzyństwem i mało
        kto to teraz robi. Dobrze że mnie to ominęło.
        • tomaszek874 Re: Trzymajcie kciuki 18.10.08, 14:33
          to ja też trzymam kciuki ;)

          W zeszłym roku moja przyjaciółka też coś sobie zepsuła w kolanie, na nartach. Efekt był taki, że podobnie jak w Twoim przypadku termin operacji był na za dwa miesiące, a potrzebna była już. Więc zrobiła, jedną za 8, drugą za 6 tysięcy z rehabilitacją.
          Strasznie się uczieszyła, kiedy okazało się, że przed wyjazdem na narty ubezpieczyła się od takich rzeczy...
          • lobuzek1 Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 17:43
            No i jestem już po. Operacja się udała, pacjent żyje. Wszystko sobie
            ładnie oglądałem na monitorze, szczególnie fajny jest moment
            wiercenia w kości udowej. Wczoraj mało nie zwariowałem z bólu, jak o
            kulach poszedłem do klopa to prawie spłynąłem po ścianie, leki
            przeciwbólowe nie pomagały. Dzisiaj byłem na kontroli i usunięto mi
            dreny, które tak makabrycznie bolały i dziś jest zdecydowanie
            lepiej. Nogę mam pozszywaną jak Frankenstein, noga wg lekarza goi
            się ładnie i jest ok. Generalnie dobrze że już mam to za sobą,
            wszystko poszło ok i jest git:) W dalszym ciągu aktualna jest prośba
            o trzymanie kciuków i jednocześnie wielkie dzięki za dotychczasowe
            trzymanie! Tak trzymać nie popuszczać!
            • plawski Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 17:53
              Trzymamy nie puszczamy. Będzie git. Hmm, kolega chyba własnie to samo przeszedł.
              Musże dopytac.
              • tomaszek874 Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 18:09
                trzymam, trzymam.
            • pizza987 Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 19:14
              Sorry że dopiero dzisiaj, ale jakoś dopiero temat do mnie dotarł. Trzymam zatem w kwestii rehabilitacji itp.

              A Twój przypadek tylko potwierdza moją tezę że piłki nożnej powinni zabronić, za dużo kontuzji i zbyt drogie leczenie ;)

              I nastraszyłeś mnie z tym kolanem, ja w przyszłym tygodniu wybieram się na USG, w poprzednią niedzielę jak mnie zaczęło boleć to nie wiedziałem co robić (w piłkę nie grałem). Na ostrym dyżurze nie mogąc zgiąć kolana musiałem pokonać strome wejście do szpitala, po czym wybrać się na rentgen na 3 piętro (winda była tylko koszmarnie daleko od Komnaty Bankietów) i przedefilować przez cały korytarz. Zatem tzerymam kciuki jeszcze mocniej.
              • lobuzek1 Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 19:59
                Może i piłki noznej powinni zabronić, ale ja rozwaliłem kolano
                grając w koszykówkę:-) A co do Twojego kolana, to nie przejmuj się
                za bardzo, zerwanie wiązadeł zdarza się przy nagłym działaniu siły
                skrętnej, skoro nie grałeś w piłkę, to raczej małe szanse żeby je
                uszkodzić. Bardziej stawiałbym na uszkodzenie łąkotki, co przy
                wiązadle jest pikuś:-) Zresztą kolano z tego co mi mówił lekarz to
                dość francowaty staw i przyczyn urazów może byż bez liku. Skądś znam
                takie łażenie po szpitalu z bolącym kolanem, mój uraz nastąpił na
                turnieju kosza w Olsztynie w sobotę, odsyłano mnie po 5 szpitalach,
                a gdy kuśtykałem po kilku godzinach na rentgena to w pewnym momencie
                poczułem że przy próbie stanięcia kolano mi się rozjechało, po
                prostu makabra. Tak więc ponawiam apel o oszczędzanie kolan i
                trzymam kciuki za Twoje kolano!
                • pizza987 Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 20:24
                  Dzięki za wyrazy kolanowej solidarności ;) Ja mam obawy że odzywają się teraz moje wariackie pomysły z wykorzystaniem nart (znaczy się kiedyś sobie już nadwyrężyłem a obecnie jakaś mała kontuzja doprawiła).
              • wujaszek_joe Re: Trzymajcie kciuki 22.10.08, 20:08
                do mnie też teraz tomat dotarł więc po naszym piorunującym wsparciu wszystko juz
                pójdzie szybko i łatwo:)
                Działa to forumowe trzymanie.
            • franek-b Re: Trzymajcie kciuki 23.10.08, 10:27

              > trzymanie! Tak trzymać nie popuszczać!

              Trzymam, mimo że wcześniej publicznie nie deklarowałem.
              • pizza987 Re: Trzymajcie kciuki 23.10.08, 15:34
                franek-b napisał:

                >
                > > trzymanie! Tak trzymać nie popuszczać!
                >

                Ale to trzymanie to chyba w intencji kolana a nie zwieracza?
    • edek40 3mam 23.10.08, 11:04
      A propos NFZ. To chora instytucja. Od kilku lat cierpie porzadnie z powodu
      zmiazdzenia krazka miedzykregowego. Gdy jeszcze 3 lata temu robilem kolejne
      podejscie do naprawy NFZ nadal znal tylko jedna metode - usuniecie krazka i
      zespolenie kregow. To wielogodzinna, naprawde powazna operacja, po ktorej ryzyko
      przesiadki na wozek liczy sie w, pojedynczych wprawdzie, ale procentach.
      Nastepnie gdzies okolo 2-3 miesiecy lezenia d..pa do gory. Potem
      kilkunastomiesieczna rehabilitacja. Po kolejnych 10-15 latach kolejne,
      podkreslam: kolejne operacje zespolenia sasiednich kregow, ktore nie wytrzymuja
      przeciazenia wynikajacego z poprzedniego zespolenia.

      Za jedyne 15-18 tys zlotych moge zanabyc elastomerowy krazek (identyczny z
      naturalnym) oraz zoperowac sie prywatnie. Nastepnego dnia po operacji nikt nie
      przyniesie mi kaczki do sikania. Po kolejnej dobie, tak naprawiony kregoslup
      zniesie nawet parcie na odbytnice. Naturalnie wycieczka do kibla na wlasnych
      nogach. A najgorsze dla NFZ jest to, ze w sumie moge opuscic szpital po chwili,
      co zwolniloby lozko dla nastepnego polamanca, co naraziloby ich na straty w
      postaci kolejnej operacji. Lepiej abym lezal 3 miesiace w szpitalu, bo wtedy
      szpital nie moze operowac (jaka oszczednosc) bo nie ma gdzie odkladac kolejnych,
      wyprodukowanych inwalidow. A rente placi kto inny...

      I o to w tym wszystkich chodzi.
      • lobuzek1 Re: 3mam 24.10.08, 11:26
        Gdybym się operował w szpitalu z NFZ-u, to miałbym w kości udowej
        założone jakieś gówniane tytanowe implanty, po których proces
        rehabilitacji trwa znacznie dłużej niż po założonych obecnie, a poza
        tym, śruby nie byłyby biowłchłanialne, więc za jakiś czas znowu
        musiałbym się operować i znowu rehabilitować. Tak czy inaczej koszty
        byłyby pewnie takie same jeśli nie większe, nie licząc czasu
        poświęconego na leczenie i operacje. Ręce na nich opadają, ale cóż,
        fundusz ma to w dupie.
        A coś takiego mam w kości udowej:
        www.biomet.com/sportsMedicine/productDetail.cfm?category=28&subCategory=21&product=65
        A z kolei w piszczeli coś takiego:
        www.biomet.com/sportsMedicine/productDetail.cfm?category=28&subCategory=21&product=8
        • edek40 Re: 3mam 24.10.08, 15:13
          > A coś takiego mam w kości udowej:

          Ja jeszcze nic nie mam.

          Polityka finansowa NFZ oburza dramatycznie.
        • plawski Re: 3mam 24.10.08, 16:29
          no nieźle, na allegro kupiłeś? :)
          • lobuzek1 Re: 3mam 25.10.08, 09:25
            Dwie w promocji wyszły taniej. POza tym podobno mało używane były:-
            )))
            • lobuzek1 Re: Z pamiętnika kulawego 29.10.08, 10:05
              No i jak na razie wszystko idzie git. Zacząłem wczoraj normalną
              rehabilitację, bo od tych ćwiczeń izometrycznych wykonywanych w domu
              można już było zwariować. Mam nadzieję, że za 5 tygodni zgięcie w
              kolanie będzie wynosiło ponad 90 stopni, więc pewnie na Mikołaja
              znowu wsiądę do samochodu. Na razie rozbijam się taksówkami i
              zbieram paragony, żeby rzucic je na pysk ubezpieczycielowi. Wczoraj
              jechałem starym Mondeo diesel, w którym nic nie działało... oprócz
              taksometru.
              PS: Pizza, jak tam Twoje kolano i badanie USG?
              • pizza987 Re: Z pamiętnika kulawego 29.10.08, 10:55
                lobuzek1 napisał:


                > PS: Pizza, jak tam Twoje kolano i badanie USG?

                Wstyd się przyznać ale nie byłem a znowu zaczyna pobolewać. Niestety szpital w domu (żona i córa chore) co przekłada się na kompletny brak czasu. Nawet w pracy jestem tylko chwilami :/
                • pizza987 Re: Z pamiętnika kulawego 29.10.08, 11:09
                  No i udało Ci się mnie zmotywować, o 13.30 nastąpi chwila prawdy. Młoda w przechowalni to podjadę ;)
              • pizza987 Re: Z pamiętnika kulawego 29.10.08, 14:20
                Chwila prawdy nadeszła. Na szczęście nic gość mi nie znalazł, no może trochę nierówną płaszyznę chrząstki? Muszę popatrzeć w opis bo juz zapomniałem.
                • lobuzek1 Re: Z pamiętnika kulawego 30.10.08, 18:59
                  No to szczęściarz jesteś. Ja dzisiaj miałem robioną punkcję, bo od
                  ćwiczeń zrobił się wysięk. Jak mi wjechał z igłą, to zobaczyłem
                  czwarty wymiar. Na szczęście od razu ulżyło.
                  • lobuzek1 Re: Z pamiętnika kulawego 26.11.08, 18:51
                    No i Szanowni Państwo, wczoraj odstawiłem kule. Po prostu mi je
                    wzięli na rehabilitacji i kazali iść, cholernie się bałem pierwszego
                    kroku, ale śrubki w nodze trzymają się ładnie. Jak na razie wszystko
                    idzie dobrze, choć za cenę wielkiego wysiłku, bo pół dnia spędzam
                    codziennie na rehabilitacji i jeszcze kilka miesięcy przede mną.
                    Samodzielne pójście do kibla bez kul było wydarzeniem co się zowie,
                    wartym uczczenia browcem:-) W sobotę pewnie przymierzę się do
                    samochodu, bo kolano zginam prawie na 90 stopni. Strasznie mi tego
                    brakuje, jazda samochodem śni mi sie po nocach. A póki co uważajcie
                    na kolana, bo zerwania wiązadła krzyżowego nikomu nie życzę.
    • lexus400 Re: Trzymajcie kciuki 26.11.08, 19:38
      Oczywiście trzymam i ja. Ostatnio tyle trzymam, że nie zwróciłem uwagi na nowy
      wątek w sprawie trzymania nad czym ubolewam ciężko:))
      • tomaszek874 Re: Trzymajcie kciuki 26.11.08, 19:56
        e, z tego co pisze autor, to obyło się Lexusie bez Twoich kciuków ;) Teraz trzymaj za nauke chodzenia ;)
        • lexus400 Re: Trzymajcie kciuki 26.11.08, 20:35
          tomaszek874 napisał:

          > e, z tego co pisze autor, to obyło się Lexusie bez Twoich kciuków ;) Teraz trzy
          > maj za nauke chodzenia ;)

          ......to jeszcze profilaktycznie za jutrzejszego kaca autora wątku potrzymam:))
          • lobuzek1 Re: Trzymajcie kciuki 30.11.08, 17:01
            No i kolejne wieści z frontu. Dzisiaj po raz pierwszy od 20
            października wsiadłem za kółko i jeździ się super, operowana noga
            nie sprawia praktycznie żadnych kłopotów, co mnie mile zaskoczyło.
            Tak mnie to cieszy, że chyba do świąt będę jeździł bez przerwy:-)).
            W końcu jestem mobilny!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka