Dodaj do ulubionych

auto z usa?

06.04.09, 20:29
dolar zaczyna przyjemnie spadac i coraz bardziej zaczynam sie
zastanawiac nad zakupem samochodu z mysla o sprowadzeniu go do polski

docelowo w gre wchodza nawet dwa auta. w polsce bedziemy
potrzebowali jeden woz dla mnie na codzienne dojazdy do pracy (50km
w jedna strone w tym polowa po warszawie i przedmiesciach) i drugi
dla mojej zony z dzieciakami, ktory bedzie wyjezdzal z garazu pewnie
kilka razy w tygodniu. ktorys z tych samochodow bedzie tez musial
spelniac role pojazdu rodzinnego i wakacyjnego. na razie mamy dwoch
lobuzow wiec teoretycznie nie potrzebujemy wielkiej fury, ale jakos
atlanta z typowym modelem rodziny 2+3 (a i 2+4 nikogo nie dziwi)
zaczyna nas inspirowac i kto wie jakiem nam glupoty przyjda do glowy.

krotki pobyt w stanach (to dopiero 4 miesiace) zmienil jednak nasze
samochodowe preferencje. po pierwsze, rozkochalismy sie w
automatach. wygoda jaka sie z tym wiaze, jest niezrownana. mysle, ze
jest moze 1% sytuacji na drodze, gdzie rzeczywiscie mozna pozalowac,
ze sie nie ma manuala. skupie sie wiec na 99% - ma byc automat i juz.

druga sprawa to typy samochodow, ktore nam zaczynaja odpowiadac. ku
mojemu zaskoczeniu wprost uwielbiamy naszego minivana. wprawdzie
nasz obecny woz ma juz ponad 5 lat i ponad 50 000 mil, ale takie
rzeczy jak obszernosc wnetrza, wygoda w trzech rzedach siedzen,
latwy dostep do dzieci dzieki przesuwanym drzwiom, "korytarzowi"
miedzy fotelami, itp - to sie nie starzeje. komfort przestrzeni jest
niesamowity. zdarza sie nam, ze wchodzimy wszyscy jednymi drzwiami,
zapinami dzieciaki w srodkowym rzedzie, ladujemy jakies tobolki w
ostatnim rzedzie lub w bagazniku i przechodzimy do przodu miedzy
siedzeniami. nikt nie moknie na deszczu, nikt sie nie wciska.
zadnego wchodzenia i wychodzenia. suma, sumarum - zona chce minivana.

w tej sytuacji pojawia sie problem. co kupic? w gre wchodzi minivan
i lub - co ja probowalem troche forsowac - terenowy z trzema rzedami
siedzen. z tych ostatnich testowalem tribeca'e (mala), xc90 i q7
(cholernie drogie). mnie sie strasznie podobal ford expedition,
ktorym przejechalismy cala geporgie i floryde. ale postanowilem, ze
odrzucam wszystko, co w polsce nie oferowane.

co byscie brali?

minivany
- chrysler town & country - jedyny model oferowany w polsce (jako
grand voyager) - srednia wersja touring z podatkami pewnie kolo
$27000
- volkswagen routan - 90% czesci z town & country ale nie oferowany
w europie - cena kolo $27000
- sienna i odyssey - pewnie lepsze auta od obu - ale brak
europejskich odpowiednikow

terenowe
- tribeca - wersja 7-osobowa kolo $32000 z podatkami
- xc90 - wersja awd 7-osobowa kolo $43000 z podatkami
- murano - srednia wersja awd ale tylko 5 osob kolo $32000 z
podatkami
- pathfinder - srednia wersja 4.0 4wd 7 osob ale b. ciasny kolo
$30000 z podatkami
-q7, land-cruiser, lr3 (discovery) odpadaja - za drogie - wszystkie
ponad $50000
- grand cherokee i commander - ciasne i plastikowe - ale kolo $30000

cholera, zaczynam sie sklaniac do town&country
jedyna rzecz, ktora mnie powstrzymuje to zla opinia na temat
usterkowosci i wysoki koszt serwisu w polsce

pozniej zostanie jeszcze pytanie "co dla mnie?" - i tu, wstyd sie
przyznac, cholernie podoba mi sie nowy hyundai genesis coupe z
300konnym silnikiem. wolalbym 350z, ale musze miec rezerwowe
siedzonka dla dzieci.
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 20:47
      Z minivanow jedynie mi sie ten Mercedesowy R podoba. I jest w EU = zadnych
      problemow z serwisem.

      Do "zabawy" - Hyundai to niezly pomysl, ale jak chcesz 350Z z 4 siedzeniami, to
      obejrzyj G35/G37 :)
      • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 20:48
        A i jeszcze jedno - o ile pamietam (moge sie mylic) to polskie prawo wymaga
        zebys byl wlascicielem samochodu w USA przez minimum 6 miesiecy zanim mozesz go
        sprowadzic na "mienie".
        • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:09
          wiem
          dlatego musialbym kupic ten woz(y) do czerwca
      • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:10
        w tym hyundaiu podoba mi sie wszystko poza logo na masce
        g37 jest zadziwiajaco podobny - owszem, wyzsza jakosc wykonczenia
        ale i cena troche inna
        • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 21:15
          Jak przyjechalem do USA to ludzie podobnie patrzyli na Lexusy i Infiniti - to
          byly takie tanie "podroby" Mercedesa i BMW. Hyundai pcha sie rekami i nogami w
          strefe samochodow luksusowych i wychodzi mu to dosc dobrze. Za kilka lat
          jezdzenie Hyundai'em bedzie rownie nobilitujace jak obecnie Acura :)
          • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:19
            www.youtube.com/watch?v=AX-wgjIqyB8
            co sie stala z firma, ktora jeszcze niedawno wypuszczala modele typu
            pony?
            • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 21:26
              Nie obrazaj Pony :) Mialem go przez 5 lat od nowosci i byl to wspanialy samochod :)
              • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:28
                bez cienia watpliwosci.
                smialem tylko zauwazyc, ze sa pewne subtelne roznice pomiedzy pony a
                genesis 3.8 coupe. i te subtelnosci wlasnie przykuly moja uwage.
                • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 21:31
                  Chevrolet tez produkuje Aveo jak i Corvette ZR-1. Roznice sa pewnie jeszcze
                  wieksze w obie strony :)

                  A ten Hyundai jest bardzo przyzwoitym samochodem. Choc w USA bym go pewnie nie
                  kupil nowego - nie ze wzgledu na to ze mi sie nie podoba, ale ze strachu o
                  gwaltowna utrate wartosci.

                  • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:38
                    to racja
                    ale chyba rynek uzywanych jest dosc skromny :)

                    mysle tylko o nowych autach
                    a co do r-klasy

                    droga jest
                    • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 21:47
                      tinyurl.com/dnfmmz
                    • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 22:02
                      x-darekk-x napisał:
                      > a co do r-klasy
                      > droga jest


                      Jak chcesz miec samochod z celownikiem, to musisz zaplacic ekstra :)

                      R mi sie podoba, bo jest Mercedesowa wersja Chryslera Pacifica, ktory moim
                      zdaniem byl przez wiele lat najlepiej przemyslanym (choc beznadziejnie
                      wykonanym) minivanem na rynku.
                      • frax1 Re: auto z usa? 06.04.09, 22:15
                        A musi być nowe? Bo z tego co wiem bardzo niewiele marek ma gwarancję w Europie.
                        Może R lekko używaną? Straciła co miała stracić, a przez pół roku sprawdzisz czy
                        wszystko jest z nią ok.

                        A jako drugie auto to bym polecał... jakiegoś cabrioleta. Przyjemność jazdy bez
                        dachu jest naprawdę nieopisana, a w USA jest ich duży wybór i nie są drogie.
                        Może znów używany Mercedes?
                        Pozdrawiam
                        • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 22:39
                          Kabriolet w subarktycznym klimacie?
                          • frax1 Re: auto z usa? 06.04.09, 22:46
                            Polska się całkiem nieźle nadaje na kabriolet. W Warszawie naprawdę sporo ich
                            widać - od stareńkich escortów do nowych bmw 6. Ja jeździłem przez parę miesięcy
                            i było naprawdę fajnie. Teraz też będę czegoś szukał jak sprzedam swoje auto -
                            jakoś brakuje mi tego uczucia jazdy bez dachu.
                            Pozdrawiam
                            • marekatlanta71 Re: auto z usa? 06.04.09, 22:52
                              Kabriolet w PL wydaje mi sie pewnego rodzaju hardcore, ale pewnie sie nie znam.
                              Choc z drugiej strony pewnie nie groza poparzenia sloneczne...
                              • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 23:18
                                no nie, kabrio to jednak odpada
                                mam tym jezdzic okragly rok
                                w sniegu i deszczu tez
                                90% przebiegu zrobilbym z podniesionym dachem - ani to ciche, ani
                                bezpieczne, ani ladniejsze w tej sytuacji

                                kabriolet to moze byc trzecie auto
                                ale na to jeszcze nie mam garazu
                                • frax1 Re: auto z usa? 06.04.09, 23:37
                                  Co do cichości to mój były samochód - kompletnie nic specjalnego Sebring '04 był
                                  naprawdę zadziwiająco cichy. Z dachu nie było żadnych świstów i innych atrakcji.
                                  A model ze składanym metalowym dachem? to jest dość rozsądne rozwiązanie np.
                                  Volvo. Czy auto musi być nowe? Bo może paro letnie SL lub lex SC będzie
                                  "najrozsądniejszym" wyborem, pod względem serwisu i utraty wartości.
                                  Pozdrawiam
                                • marekatlanta71 Re: auto z usa? 07.04.09, 01:43
                                  Moj SC jest zadziwiajaco cichy. W testach bezpieczenstwa tez wypada dobrze.
                                  Nawet w czasie burzy mozna jezdzic :) Ale i tak nie polecam, bo:
                                  - tylnie siedzenia to atrapa
                                  - zuzycie paliwa spore
                                  - zuzycie opon przerazajace
                              • tomek854 Re: auto z usa? 07.04.09, 02:11
                                Na pewno lepiej w Polsce niż w Szkocji. A w Szkocji jest ich tysiące.
                      • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 23:15
                        > R mi sie podoba, bo jest Mercedesowa wersja Chryslera Pacifica,
                        ktory moim
                        > zdaniem byl przez wiele lat najlepiej przemyslanym (choc
                        beznadziejnie
                        > wykonanym) minivanem na rynku.

                        hmmm. to co te samochody mialy wspolne, to tylko ogolna koncepcja
                        nizszego minivana (a.k.a sport tourer - nowomowa)
                        pacifica to woz oparty na przednionapedowej konstrukcji poprzedniej
                        generacji voyagera / caravana. r-klasa to woz na tylnonapedowej
                        plycie mercedesa ml. te samochody nie maja nic wspolnego
                        technologicznie.
                        • x-darekk-x Re: auto z usa? 06.04.09, 23:16
                          przymierzalem sie do r-klasy
                          wykonczona nawet niezle, choc chyba gorzej od e-klasy.
                          z pewnoscia jednak znacznie mniej obszerna od typowego minivana.
                          nie watpie jednak, ze sprawia nieporownywalnie wieksza przyjemnosc z
                          jazdy a i gwiazda na masce w polsce duzo znaczy :)
                        • marekatlanta71 Re: auto z usa? 07.04.09, 01:44
                          x-darekk-x napisał:
                          > hmmm. to co te samochody mialy wspolne, to tylko ogolna koncepcja
                          > nizszego minivana (a.k.a sport tourer - nowomowa)

                          O to mi wlasnie chodzilo - pojazd ktory jest blizej duzego kombi niz minivana.
                          Dzieki temu jedzie sie tym jak samochodem a nie puszka konswerw.
    • edek40 Re: auto z usa? 07.04.09, 17:42
      Sasiad ma dwa grand voyagery 2005 rok. Przebiegi w okolicach 100 kmil i w zasadzie nic sie nie dzieje. Czesci eksploatacyjne leza na polkach i nie sa drogie. Nalezy omijac serwisy autoryzowane. Raz nie potrafia nic zrobic, a dwa obdzieraja ze skory. W jednym z voyagerow cos sie zacielo w skrzyni. W Polsce koszt okolo 2000 zl + robota (panie, to automat bez 2000-3000 zl nie podchodz). W USA ta czesc kosztuje 50-70$, a wymiane robi sie z zewnatrz, bez rozmontowywania skrzyni. Tak na marginesie wystarczyla wymiana oleju i filtra.

      Przez nasze rece przewinal sie town&coutry 2008 z rozbitym tylem. Zaskoczyla mnie cena tylnej klapy - tylko 1500 zl za oryginal oczywiscie. Wiekszosc bebechow jest zgodna z poprzednimi rocznikami, a tu dostepnosc i ceny czesci sa na medal. To prawie "krajowy" pojazd, gdy spojrzysz na nasze drogi. Nie zapominaj, ze ogromne ilosci tego auta sprzedawaly sie w Europie i teraz "istnieja" jako czesci na allegro.
      • x-darekk-x Re: auto z usa? 07.04.09, 19:37
        budujace jest to co mowisz
        ja mysle o kupnie nowego town&country w wersji touring z silnikiem
        3.8-litra i 6-biegowym automatem
        jest jeszcze wersja limited z fajnym silnikiem 4.0 ale ten nie jest
        w polsce oferowany. nie wiem tez, czy daloby sie przezbroic
        wbudowana nawigacje na polskie / europejskie drogi. i czy system
        video dzialalby na europejskich dvd.
        touring mi chyba wystarczy w takim razie.

        odrzucam tourana i grand caravana. ten pierwszy jest bardzo kuszacy,
        ale w polsce nie dostane do niego zadnych czesci blacharskich (choc
        wlasciwie to tylko raz w zyciu mialem naprawe blacharska jednych
        drzwi). mechanicznie niczym sie nie roznia.

        jezeli sie zdecyduje na town&country trzeba tez bedzie sie
        zastanowic nad systemem srodkowych siedzen:
        - stow&go to super wszechstronnosc i mozliwosc stworzenia przestzeni
        jak w aucie ciezarowym
        - swivel&go to z kolei podobno wygodniejsze siedzenia (wieksze) i
        mozliwosc obrocenia ich odwrotnie do kierunku jazdy, ale bez
        mozliwosci schowania ich w podloge
        • edek40 Re: auto z usa? 08.04.09, 11:44
          > budujace jest to co mowisz
          > ja mysle o kupnie nowego town&country w wersji touring z silnikiem
          > 3.8-litra i 6-biegowym automatem

          Nie zbuduja Cie koszty ewentualnego serwisu tej szesciobiegowki. Znaczy sie
          nieautoryzowane warsztaty moga jeszcze nie potrafic tego naprawiac, a ASO
          morduje juz przy podawaniu kawy w dziale obslugi klienta. A i tak nie naprawia.

          Zacytuje Ci rozmowe z naszym zaufanym serwisem nieautoryzowanym. To naprawde
          wzglednie myslacy fachowcy, posiadajacy i wiedze i dokumentacje i
          oprzyrzadowanie. Na pytanie czy pchac sie w pacifike 2007 z dokladnie takim
          zespolem napedowym, jak Ci sie marzy orzekli: przywiezcie, obejrzymy. Z szerokim
          usmiechem :) Sprowadzilismy 3,8 z czterobiegowka...

          Stow&go ma groteskowe fotele. Dorosly dostanie dyskopatii po godzinie jazdy, a
          po kolejnych dwoch zakrzepicy z uwagi na usytuowanie nog. Pytanie brzmi: jak
          czesto uzywasz vana jako ciezarowki?

          Z dvd jest tak:

          1. USA ma inna strefe kodowa, wiec albo przerobisz u elektronika odtwarzacz,
          albo bedziesz skazany na kupowanie plyt w USA

          2. bladego pojecia nie mam jak wyglada kwestia systemow PAL <-> NTSC

          Z navi bylbym jeszcze bardziej ostrozny. Z uwagi na dosc dynamiczna (jak
          narazie) modernizacje naszych duktow bitych, zmiany na mapach nastepuja tak
          czesto, ze koniecznosc aktualizacji u chryslera moze zamordowac cenowo. U pirata
          zapewne nie, ale nie wiem jak wyglada kwestia dostepnosci oprogramowania do
          chryslera w ogole. Ja jestem zwolennikiem przyklejanej na szybe navi, poniewaz
          mozliwosc legalnej aktualizacji przez net jest nie do przecenienia.
          • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 16:34
            > > budujace jest to co mowisz
            >
            > Nie zbuduja Cie koszty ewentualnego serwisu

            no dobra
            to chyba sie poddam

            kalkulacja nadal wychodzi bardzo korzystnie
            nowiutki chrysler town&country (grand voyager) w wersji 3.8, automat
            6-bieg, sredni wariant wyposazenia kosztowalby mnie lacznie z
            kosztami transportu okolo 105 000 PLN

            jeep commander w wersji 3.7 sport - ten sam koszt (upusty na
            commandera siegaja teraz prawie 30%)

            moze odpuscic sobie takie zabawy i po powrocie kupic nowe renault
            espace, ktore jest o niebo lepiej wykonane, pewnie bezpieczniejsze,
            z gwarancja i lokalnym serwisem oraz ekonomicznymi silnikami?

            a zamiast g37 czy jakiegos mustanga, kupic tansze scirocco lub golfa
            tsi

            ech
            pogubic sie mozna
    • ernest_linnhoff Re: auto z usa? 08.04.09, 13:08
      Z wymienionych aut, moge co nieco napisac na temat commandera. Zakupiony w 06, aktualny przebieg 150 tys. Faktycznie, wnetrze sprawia wrazenie nieco plastikowego, zwlaszcza w obliczu kosztu tego auta 230 tys. Jednakze jego walory jezdne po Polsce kompensuja to odczucie. Automat bez zarzutu. Jedyny problem to "wyjący" wał, ktory w nowych commanderach podobno ma wieczna gwarancje.
      Cena 30tys USD nieco "smierdzi", mozliwe ze istnieje roznica miedzy werja oferowana miedzy Ameryka a Europa. W kazdym razie commander jest ok :)
      • edek40 Re: auto z usa? 08.04.09, 14:03
        > Cena 30tys USD nieco "smierdzi", mozliwe ze istnieje roznica miedzy werja ofero
        > wana miedzy Ameryka a Europa. W kazdym razie commander jest ok :)

        Calkiem nieslusznie. Istnieje bardzo prosty przelicznik cen z USA: pomnoz cene
        DETALICZNA w USA mniej wiecej razy dwa i dodaj nasz VAT. To prosty i uczciwy
        przelicznik stosowany w podobnych proporcjach w calej Europie. A roznica
        rzeczywiscie istnieje. Wersje europejskie maja jakies dziwne silniki diesla oraz
        ubozsze wyposazenie :)
        • ernest_linnhoff Re: auto z usa? 08.04.09, 16:51
          3litrowy diesel jak na moj gust jest ok. A co do wyposazenia to slyszalem wersje odwrotna, ze te na europe maja "lepsiejszy" uklad hamulcowy ito, itd. Ale nie wiem, nie znam sie, to tylko opinia na zasadzie "bo chlopaki na miescie gadali, ze..." :)
          • edek40 Re: auto z usa? 08.04.09, 16:57
            Diesel skazuje na ASO, bo nie wystepuje w USA. A to podnosi koszt serwisu w
            kosmos. Aby nie umrzec lepiej jest kupic wersje USA, bo wtedy, w razie
            zabojczych cen w Polsce, pozostaje alternatywa samodzielnego sprowadzenia z USA,
            co nie jest ani szczegolnie klopotliwe, ani drogie.

            Tu rowniez posluze sie "bo chlopaki mowili", ale klopoty w serwisie moga byc
            nawet w skrzyni biegow, bo niekoniecznie jest ona amerykanska.
            • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 19:47
              > Diesel skazuje na ASO, bo nie wystepuje w USA.

              nie prawda
              jeepy z dieslem dopiero w roku modelowym 2009 wycofano ze sprzedazy
              w usa
              u dealerow mozna jeszcze spotkac nowe egzemplarze z diesle, choc
              rzeczywiscie sa tu w usa rzadkie
              • edek40 Re: auto z usa? 09.04.09, 12:34
                > nie prawda
                > jeepy z dieslem dopiero w roku modelowym 2009 wycofano ze sprzedazy
                > w usa
                > u dealerow mozna jeszcze spotkac nowe egzemplarze z diesle, choc
                > rzeczywiscie sa tu w usa rzadkie

                A to tylko potwierdza to, co napisalem :)

                Trudno jest liczyc na dynamiczny rynek zamiennikow do takich efemeryd. Zdaje sie, ze wspolczesne diesle w chryslerach maja rodowod mercedesowski. To zapewne dobrze. Jednak ciagnie to za soba skrzynie biegow, ktora rowniez moze byc mercedesowsko-europejska. A w Europie, panie, automat to luksus wcielony wiec za kazda pierdolke trzeba bulic. Oczywiscie produkcja diesli w USA nieco uporzadkuje serwis po wymyslach rodem z austryjackiego Grazu, gdy do jeepow ladowano diesle z kutrow rybackich, a potem z ciezarowych Iveco, dokrecajac do tego skrzynie, ktorych producent wstydzil sie napisac jak sie nazywa i ktore nie wytrzymywaly tak drgan, jak i mocarnego momentu obrotowego. Wobec braku rzetelnej informacji biedacy z takimi autami byli skazani albo na ASO, albo na mniej lub bardziej udane proby napraw w warsztatach innych.

                Jezeli chodzi o efemerydy, to mialem okazje uczestniczyc w poszukiwaniu czesci do skrzyni biegow dosc znanego w USA auta, jakim jest ford f-150. Wydawacby sie moglo, ze no problem. Problem byl. Ford, na specjalne zyczenie, montowal do tych aut skrzynie manualna. Kilka dobrych tygodni zajelo nam ustalenie, ze skrzynia pochodzi z dostawczej mazdy. Potem poszlo juz szybko, ale ani u forda, ani u mazdy. Po prostu rozebralismy skrzynie i kupowalismy lozyska "na metry". Tylko jedno trzeba bylo kupic w USA u forda za jakies dzike pieniadze. Czas naprawy - 6 miesiecy...
            • ernest_linnhoff Re: auto z usa? 09.04.09, 13:12
              W tym jeepie o ktorym pisalem skrzynia dziala bez zarzutu. Jak rowniez silnik. Co prawda przebieg 150 tys nie jest jeszcze miarodajny, ale nie ma co byc pesymista. W koncu z samochodem jak z kobieta czlowiek nie zeni sie na cale zycie (przynajmniej ja).
              • edek40 Re: auto z usa? 09.04.09, 14:41
                > W tym jeepie o ktorym pisalem skrzynia dziala bez zarzutu. Jak rowniez silnik.
                > Co prawda przebieg 150 tys nie jest jeszcze miarodajny, ale nie ma co byc pesym
                > ista. W koncu z samochodem jak z kobieta czlowiek nie zeni sie na cale zycie (p
                > rzynajmniej ja).

                Jesli skrzynia ma wymianiany olej i filtr, to powinna przejechac tyle mniej
                wiecej ile sprzeglo w normalnym aucie. Potem trzeba wymienic tarczki cierne i
                kilka drobiazgow i jazda. Koszt w USA okolo 300$ + robota lub okolo 800-900$ za
                skrzynie z gwarancja. U nas ceny zaczynaja sie od 4000 zl...
        • dr.verte Re: auto z usa? 08.04.09, 18:00
          > Calkiem nieslusznie. Istnieje bardzo prosty przelicznik cen z USA:
          > pomnoz cene DETALICZNA w USA mniej wiecej razy dwa i dodaj nasz VAT


          i co w złotówkach wyjdzie? chyba nie dzisiaj , lepszy przelicznik to
          cena-usa razy koszt dolara + 60 % za opłaty (brutto)
          • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 19:43
            > i co w złotówkach wyjdzie? chyba nie dzisiaj , lepszy przelicznik
            to
            > cena-usa razy koszt dolara + 60 % za opłaty (brutto)

            na szczescie nie musze ponosic oplat celnych itp - to bedzie mienie
            przesiedlencze
      • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 16:36
        > Cena 30tys USD nieco "smierdzi",

        :)

        www.hayeschrysler.com/?
        backwebs.homenetinc.com/hayesautogroup/search3.asp?type_select=new

        a 23 000 usd?

        ja wiem - ten ma naped tylko na tyl, ale to jednak dosc tanio, co?
        • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 16:37
          poprawilem link

          tinyurl.com/d39hp6
        • ernest_linnhoff Re: auto z usa? 08.04.09, 16:48
          Tanio, a z pewnoscia nie drozsze od pieniedzy ;)
          • frax1 Re: auto z usa? 08.04.09, 17:36
            Tak jak napisałeś wcześniej, nowe auta z usa są średnio opłacalne. Płacisz za
            gwarancję z której i tak nie skorzystasz - chyba że masz volvo. Najlepiej
            wychodzą mimo wszystko auta europejskie, jeżeli chodzi o różnicę ceny, oraz
            modele premium (lexus, infiniti). Ja bym mimo wszystko kupił coś lekko
            używanego, ale widzę że koniecznie chcesz nowe auto.
            Pozdrawiam
            • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 19:45
              ja wiem
              kupno uzywanego jest ekonomicznie sensowne
              kurna, ale ja sie jakos strasznie boje zakupu uzywanych
              • frax1 Re: auto z usa? 08.04.09, 22:29
                W USA rynek jest dość ucywilizowany moim zdaniem. Kupiłem tam 3 używane auta w
                przedziałach od kilkuset do kilku tysięcy dolarów, czyli potencjalnie ryzyko
                było straszne bo przebiegi albo rok również słuszne a nigdy się nie zawiodłem -
                w autach nie było żadnych niespodzianek i problemów. Poza tym z tego co kojarzę
                chcesz jeździć tymi autami przez pół roku w USA - więc masz czas na sprawdzenie,
                naprawy gwarancyjne (jeżeli kupisz używany z gwarancją). Nie namawiam Cię w
                żaden sposób na używany, ale przy imporcie z USA tracisz największą przewagę
                nowego auta - gwarancję. Moim zdaniem najrozsądniej używany z małym przebiegiem
                i gwarancją na czas pobytu w USA, ale jeżeli masz mieć wyrzuty że nie kupiłeś
                nowego to nawet nie myśl o używce :)
                Pozdrawiam
                • civic_06 Re: auto z usa? 08.04.09, 23:23
                  frax1 napisał:

                  > W USA rynek jest dość ucywilizowany moim zdaniem. Kupiłem tam 3
                  używane auta w
                  > przedziałach od kilkuset do kilku tysięcy dolarów, czyli
                  potencjalnie ryzyko
                  > było straszne bo przebiegi albo rok również słuszne a nigdy się
                  nie zawiodłem -
                  > w autach nie było żadnych niespodzianek i problemów. Poza tym z
                  tego co kojarzę
                  > chcesz jeździć tymi autami przez pół roku w USA - więc masz czas
                  na sprawdzenie
                  > ,
                  > naprawy gwarancyjne (jeżeli kupisz używany z gwarancją). Nie
                  namawiam Cię w
                  > żaden sposób na używany, ale przy imporcie z USA tracisz
                  największą przewagę
                  > nowego auta - gwarancję. Moim zdaniem najrozsądniej używany z
                  małym przebiegiem
                  > i gwarancją na czas pobytu w USA, ale jeżeli masz mieć wyrzuty że
                  nie kupiłeś
                  > nowego to nawet nie myśl o używce :)
                  > Pozdrawiam


                  W pelni zgadzam sie z ta wypowiedzia... Sam na przestrzeni 4 lat
                  kupilem juz cztery auta uzywane. Najstarszy z 94 najmlodszy 2006.
                  Przedzial cenowy rowniez szeroki. Przy zakupie kierowalem sie
                  wskazowkami kumpla mechanika z Polski, ktore rowniez stosowalem przy
                  zakupach uzywek w Polsce. Roznica tylko taka, ze te uzywane w Polsce
                  to byla kupa zlomu w kazdym niemal przypadku, a w USA jak do tej
                  poru (odpukac) zadnej wtopy, a wrecz wylacznie pozytywne odczucia.
                  Moja obecna zasada kupowania uzywanego auta to jak najmniejszy
                  przebieg i czyste... Musi byc czyste!

                  P.S. Dwa uzywane juz kupiles i ...
        • dr.verte Re: auto z usa? 08.04.09, 18:02
          ale czemu nowe ? zwłaszcza jak amerykańskie auta tak ładnie tracą w
          swej ojczyźnie na wartości
          • marekatlanta71 Re: auto z usa? 08.04.09, 18:31
            Koreanskie traca rownie ladnie a do tego sa do nich czesci w PL :)

            P.S. Darek niewatpliwie dysponuje sporym zapasem gotowki do wydania, wiec
            pozwolcie mu kupic cos, co mu sie podoba.
            • dr.verte Re: auto z usa? 08.04.09, 18:46
              marekatlanta71 napisał:


              > P.S. Darek niewatpliwie dysponuje sporym zapasem gotowki do
              > wydania, wiec pozwolcie mu kupic cos, co mu sie podoba.


              niech kupi co chce tylko niech rozsądnie gospodaruje swoim
              samochodowym bankrollem ;-)
              • marekatlanta71 Re: auto z usa? 08.04.09, 18:55
                dr.verte napisał:

                > niech kupi co chce tylko niech rozsądnie gospodaruje swoim
                > samochodowym bankrollem ;-)


                Z samochodami jest jak z kobietami - emocje sa wazniejsze niz rozsadek.

                Jakbysmy wszyscy kierowali sie rozsadkiem a nie emocjami to na swiecie bylaby
                jedna marka samochodow. O kobietach nie napisze.
    • dr.verte Re: auto z usa? 08.04.09, 18:05
      x-darekk-x napisał:

      > takie
      > rzeczy jak obszernosc wnetrza, wygoda w trzech rzedach siedzen,
      > latwy dostep do dzieci dzieki przesuwanym drzwiom, "korytarzowi"
      > miedzy fotelami, itp - to sie nie starzeje. komfort przestrzeni
      > jest niesamowity. zdarza sie nam, ze wchodzimy wszyscy jednymi
      > drzwiami, zapinami dzieciaki w srodkowym rzedzie, ladujemy jakies
      > tobolki w ostatnim rzedzie lub w bagazniku i przechodzimy do
      > przodu miedzy
      > siedzeniami. nikt nie moknie na deszczu, nikt sie nie wciska.
      > zadnego wchodzenia i wychodzenia. suma, sumarum - zona chce
      > minivana.


      na polskich drogach nie ma komfortu przestrzeni , poruszanie się
      potężnym klocem może być uciążliwe
      • lexus400 Re: auto z usa? 08.04.09, 18:23
        dr.verte napisał:

        > na polskich drogach nie ma komfortu przestrzeni , poruszanie się
        > potężnym klocem może być uciążliwe

        Chyba troszkę przesadzasz:)) przecież to nie jest 40-to tonowa ciężarówka.
        • x-darekk-x Re: auto z usa? 08.04.09, 19:49
          no pewnie, ze przesadza
          taki dajmy na to town&country jest 5% dluzszy od typowego kombi (np.
          mondeo). to nie jest gigantyczna roznica.
          • lexus400 Re: auto z usa? 08.04.09, 20:39
            x-darekk-x napisał:

            > no pewnie, ze przesadza
            > taki dajmy na to town&country jest 5% dluzszy od typowego kombi (np.
            > mondeo). to nie jest gigantyczna roznica.

            Dokładnie jak piszesz, wszystkim się wydaje, że wszelkie terenówki, vany itp...
            są o wiele większe od sedanów czy innych nazwijmy je "małych" samochodów a
            przecież to tylko złudzenie jest, one w zasadzie są tylko wyżej zawieszone i są
            wyższe bezsprzecznie. Oczywiście nie porównujmy Matiza czy innego Seicento do
            town&country :)) inaczej ma się się sprawa z prawdziwym Hummerem - ten jest
            zdecydowanie duuuuży:))
    • simr1979 Re: auto z usa? 10.04.09, 12:06
      x-darekk-x napisał:


      > terenowe
      > - tribeca - wersja 7-osobowa kolo $32000 z podatkami
      > - xc90 - wersja awd 7-osobowa kolo $43000 z podatkami
      > - murano - srednia wersja awd ale tylko 5 osob kolo $32000 z
      > podatkami
      > - pathfinder - srednia wersja 4.0 4wd 7 osob ale b. ciasny kolo
      > $30000 z podatkami
      > -q7, land-cruiser, lr3 (discovery) odpadaja - za drogie - wszystkie
      > ponad $50000
      > - grand cherokee i commander - ciasne i plastikowe - ale kolo $30000

      Jeśli chodzi o powyższą listę, to biorąc pod uwagę popularność w Polsce i
      znajomość przez serwis (co idzie zwykle w parze), spośród softroaderów wybrałbym
      xc90, a spośród terenówek Granda/Commandera (jeśli Landcruiser za drogi)
      • wowo5 Re: auto z usa? 10.04.09, 23:56
        Jak ci pasuje Town&Country to go bierz. W przeciwnym razie bedziesz
        sobie w brode plul, ze go nie wziales. A czy sie bedzie psul tego
        nie wie nikt. Chryslery moze nie grzesza najlepsza opinia jezeli
        chodzi o niezawodnosc ale sam znam kilka osob, ktore przejechaly
        Town&Country albo Voyagerem wiele tysiecy mil i sobie je chwala.
        Znam goscia, co ma juz 3-ciego z kolei i sobie chwali.
        • civic_06 Re: auto z usa? 11.04.09, 02:26
          Wlasnie wrocilem z New York International Auto Show.
          Grand Voyager dosc znosny. Ale prawda jest, ze siedzenia w Stow&Go do dla dzieci raczej. Pozytwyne wrazenie zrobil na mnie Ford Flex z tym, ze z siedzeniami w srodkowym rzedzie podobna sytuacja jak w Chryslerze, za to z tylu dosc wygodnie biorac pod uwage,ze to przerosniete kombi jest.
          Z siedmiosobowych chyba najbardziej przypadla mi Mazda CX-9. Wykonczenie w Black Piano i ogolne wrazenia bardzo pozytywne. Przy okazji przyjzalem sie Mercedesowi R i wg mnie to najgorszy Van jaki mozna sobie wyobrazic. Wyglada jak Van, a miejsca wewnatrz tyle co w kombi. Fatalna kombinacja i uwazam, ze Pacifica zdecydowanie lepiej sobie poradzila z taka hybryda.

          Na koniec najwiekszy zawod wystawy. Nowa Mazda 3 Hatchback. Poprzedni model podoba mi sie bardzo i rok temu bylem prawie zdecydowany na zakup Mazdaspeed 3. Stanelo jednak na Audi, rozsadek zwyciezyl. Ale to co zrobiono temu autu w obecnym FL to jakis koszmar. Ocencie zreszta sami. Niebieski cywilny, czerwony Speed3:

          img8.imageshack.us/img8/7041/picture003wbh.jpg
          img11.imageshack.us/img11/7250/picture001vzk.jpg
          img24.imageshack.us/img24/8004/picture002mri.jpg
          • wowo5 Re: auto z usa? 11.04.09, 20:33
            Zgadzam sie w zupelnosci co do Mazdy3. Ja sie wybieram na wystawe w
            przyszlym tygodniu (pewnie w srode albo czwartek).
      • franek-b Re: auto z usa? 12.04.09, 11:17

        > Jeśli chodzi o powyższą listę, to biorąc pod uwagę popularność w
        Polsce i
        > znajomość przez serwis (co idzie zwykle w parze), spośród
        softroaderów wybrałby
        > m
        > xc90, a spośród terenówek Granda/Commandera (jeśli Landcruiser za
        drogi)

        Jeśli to ma jeździć po europie, to brałbym coś tylko i wyłącznie
        europejskiego z 2 powodów:
        - finansowy - lepsze przebicie na autach europejskich, rynek
        zdecydowanie niżej wycenia produkty made in usa w polsce/europie
        nawet wliczając w to niski koszt zakupu
        - praktyczny - serwisowanie mimo wszystko jest prostsze, łatwiejsze
        i na koniec dnia okaże się tańsze, zwłaszcza w przypdaku w miarę
        popularnego modelu (duża liczba zamienników)

        Dlatego ja bym wybrał Q5 :-) xc90 jest jak najbardziej słusznym
        wyborem, mimo ogromnej popularności tego auta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka