Dodaj do ulubionych

Klima VS szyberdach ;-)

13.04.09, 23:07
Tak się zastanawiam powolutku (z naciskiem na powolutku) nad zmianą auta,
która musi nastąpić gdzieś do gwiazdki. Zamierzam skorzystać z kryzysu w
którym lipa z samochodami tanimi, za to "wypaśne bryki" chodzą za grosze:
ostatnio przeglądałem sobie autotradera i wyszło mi np. że Rover 75 Connaiseur
2.5 V6 kombi kosztuje nawet do 1/3 taniej niż taki sam (rocznik, przebieg) w
wersji 1.8, gołej, na którym wielkimi literami często zaznaczone jest jaki to
on nie jest oszczędny... Pomyślałem sobie, że za tą 1/3 różnicy w cenie to ja
mogę mieć gaz u lexusa :-) A ubezpieczenie takich wielkich landar, szczególnie
takich rzeczy którymi jeżdżą stare dziadki byłoby tańsze niż tego, czym teraz
jeżdżę.

No i tak właśnie czytajac sąsiedni wątek nasunął mi się do głowy temat
klimatyzacji.

Mieszkam w Szkocji, gdzie ładne słońce się zdarza ale rzadko kiedy jest więcej
niż 25 stopni. W obecnym autku mam szyberdach z którego sobie często korzystam
średnio od marca do października w słoneczne dni i chwalę, braku owej
klimatyzacji nigdy specjalnie nie odczuwałem...

No i tak sobie myślę: w tym klimacie mi to chyba nie potrzebne. A klima to
- dodatkowe serwisowanie i rzeczy do psucia się
- dodatkowe spalanie
- droższe auto

Co prawda z raz w roku jestem w Polsce w lecie autem, ale czy dla tego opłaca
się kupować auto z klimą? :-)

Dochodzi jeszcze takie pytanie: o ile wzrastają opory przy jeździe z otwartym
szyberdachem i jak to przekłada się na spalanie?

No, i nie mówicie mi, ze tak mówię bo nigdy nie miałem auta z klimą, poza
cudzymi samochodami sam najeździłem się dużo klimatyzowanymi ciężarówkami i
vitem, no jest bajer, ale jakoś szczególnie nie odczuwam potrzeby jego
posiadania...

No co myślicie: nabyć auto z samym szyberdachem, czy jednak nastawiać się na
globalne ocieplenie? Z tym że ja jestem na pozycji "lubię mój szyberdach" i
właściwie to szukam jednak kogoś, kto mi przedstawi argumenty za klimą żeby
sprawdzić, czy mnie przekonują ;-)

(Kwestię czy idzie kupić wypasione auto wyższej klasy bez klimy zostawię sobie
do późnego przebadania, to jest taka teoretyczna dywagacja na razie).
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: Klima VS szyberdach ;-) 13.04.09, 23:13
      Nie wiem jak w Anglii, ale na Florydzie bez klimy nie przezyjesz. Bo jak masz
      35C i 80% wilgotnosci to otwieranie szyberdachu moze tylko pogorszyc sytuacje.
    • mejson.e Re: Klima VS szyberdach ;-) 13.04.09, 23:33
      Szyberdach (koszmarne słowo!) uchylny zapewnia idealną wymianę powietrza -
      wysysa błyskawicznie "złe" powietrze z kabiny (oporów aerodynamicznych prawie
      nie ma), ale chłodzenie tą drogą jest mało skuteczne.
      Za to "sunroof" odsuwany to wichura we wnętrzu, zapalenie ucha i ...
      podgrzewanie słoneczne kabiny.

      Klimatyzacja naprawdę jest potrzebna, nawet w zimie, a szczególnie w wilgotne dni.

      Klimatyzacja + sunroof to jest ideał - nie tylko dla palacza...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • tiges_wiz Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 09:28
        to sie nazywa lufcik dachowy po polsku :D
        albo dachowa szyba uchylna/przesuwana ;)

        jak mialem szyber to sie cieszylem .. teraz mam klimatronika i jest fajny jak
        dziala ;) (na razie dziala)
    • kaqkaba Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 08:38
      Każdemu według potrzeb.
      Jak na wyspach słońce nie świeci, a temperatury znośne w lecie to można sobie
      klimatyzację odpuścić. W ojczyźnie (a pisze po jeżdżeniu prawie całe życie bez
      klimy i parę miesięcy z klimą) kupowania auta bez klimatyzacji sobie nie wyobrażam.
      W zimnym kraju to być może zbędny luksus.
    • margotje Zadnych moralow, obiecuje. Ino krotka przypowiesc 14.04.09, 09:26
      Bardzo dawno temu zamieniłam mazdę 323f "starą" na "nową"... Różnica miedzy
      autami, oprócz wieku, oczywicha ;-), polegała na (m.in.) wyposażeniu: stara
      miała szyberdach, a nowa zamiast tego - klimatyzacje.
      Stara mazda (ta z mrugającymi światłami) jeździ do dzisiaj po drogach,
      sprawiając radość jej obecnym właścicielom, pomimo braku klimy. Szyberdach
      jednak doprowadzał mnie częstokroć do szaleństwa. Zwłaszcza na autostradzie:
      obrzydliwy, nie do zniesienia hałas . Często jeździłam z otwartymi tylnymi
      oknami, aby nie otwierać tego g...a w dachu a jednocześnie się nie upiec .
      Każda (dłuższa) podroż stara mazda była mecząca i niezbyt przyjemna. Ale ja
      sobie z tego sporawe zdałam dopiero po tym jak zaczęła się era 323f-baby,
      podczas mojej pierwszej podróży ta pięknością do Polski.
      Podróżowałam z koleżanką z pracy; kilometry śmigały ochoczo a przyjemnie, Niemcy
      przejechałyśmy w oka mgnieniu. Na granicy BRD/PL była straaaaaaaaaaaszliwa
      kolejka. I właśnie dzięki tej kolejce uzmysłowiłam sobie jaką wielką wartość ma
      klimatyzacja!
      Otóż po zatrzymaniu się w rzeczonej kolejce, otworzyłam okno i....BUCH!!!!!!
      dostałam obuchem w łeb; upal, upal, duchota....
      wysiadłam z samochodu.... jessssssu! jeszcze gorzej... straszne! wsiadłszy z
      powrotem, pozamykałam szczelnie okna i zasugerowałam mojej pasażerce, żeby
      raczej nie wychodziła z auta. Ona, przekornie, wylazła! Ale jakże szybko
      wróciła!... ze słowami: "ojezu! to ty masz tu klimatyzacje w tym samochodzie????
      oj jak dobrze, oj chwała bogu!"i tak jeszcze przez wiele, wiele godzin mnie
      zapewniała, ze jak Mirek (jej chłop) teraz będzie kupował samochód to ona już
      tego dopilnuje, żeby był on wyposażony w co się należy :)

      Ja zaś sama od tamtej pory kupuje samochody wyłącznie wyposażone w klimatyzacje,
      za to bez szyberdachu ;-)
    • emes-nju Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 12:59
      Tak naprawde, z wyjatkiem ekstremalnych temperatur, klimatyzacja
      przydaje sie tylko w korkach.

      Ja swojej na trasie praktycznie nie uzywam (paradoksalnie
      najczesciej jak jest ch.jowa pogoda i przy jej pomocy odraszam
      szyby) - korzystam z "czynnika chlodzenia wiatrem" ;-) I to nawet
      bez uchylania szyb (okna w dachu nie mam).

      Klimatyzacja ma za to potezna, niedoceniana zalete - mozna jej
      uzywac albo nie uzywac. To wielki bonus w stosunku do auta bez
      klimatyzacji - w takim aucie nie ma wyboru ;-)
      • lobuzek1 Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 14:37
        W CC700 miałem szyberdach uchylny i byłem z niego bardzo zadowolony. NIe ciekł,
        sprawował się bez zarzutu, a i dobrą wentylację zapewniał. W Puncie nic nie
        miałęm i mi brakowało klimy i szyberdachu. W FOcusie mam klimatronik i nie
        wyobrażam sobie bez tego jazdy. Raz, że jestem alergikiem, a we wcześniejszych
        samochodach jazda w sezonie pylenia oznaczała nieustanne smarkanie - tu się
        zamykam i mam to gdzieś. Dwa, że jeżdżę z dzieckiem, a jazda w korkach w upale
        jest średnio przyjemna. Moim zdaniem w naszym klimacie klima jest bardzo
        przydatna i często jej używam, nawet dla odparowania szyb. Nie wyobrażam sobie w
        tej chwili kupna samochodu bez klimatyzacji, mniejsza o to czy klima byłaby
        ręczna czy automatyczna.
    • x-darekk-x Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 16:06

      na codzien poruszam sie samochodami wyposazonymi w klimatyzacje.
      croma miala dwustrefowy (lewo + prawo i tyl) pelen automat, venture
      ma manualna z przodu i manualna z tylu, nawet 22-letni cadillac ma
      automat jednostrefowy.

      no i musze sie przyznac, ze najczesciej korzystam z tego urzadzenia
      w trybie wylaczonego kompresora. prawie nie uzywam "klimy". wyjatek
      to sytuacje, gdy robi sie na prawde goraco (powiedzmy powyzej 25) a
      ja jestem w garniaku i nie chce wygladac nieciekawie po wyjsciu z
      auta. kolejna sytuacja to jazda z kompletem pasazerow w deszczu.
      poza tym, prawie tego nie wlaczam. mam zadziwiajaca duza tolerancje
      temperatur. :)

      mimo to, nie zrezygnowalbym z takiego urzadzenia. wydaje mi sie
      nieodzowne w aucie, nawet jesli mam je uzywac przez 10% roku.
      • speedone Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 17:27
        w poprzednim aucie mialem i to i to , Klimy używałem tylko jak stalem w korku a
        tak szyber i mi stykalo
        • bassooner Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 17:40
          kupić auto z górnej półki bez klimy będzie ci ciężko.
          szyberdachu na autostradzie przy dużych prędkościach używać można, ale wiesz jak
          jest huk w środku. klimka jest okej, ja mam, używam jak trzeba, choć znam takich
          co używają permanentnie przez cały rok. ja staram się na krótkich dystansach,
          typu sklep po 3 minutach jazdy nie używać, bo takie zmiany temperatury nie są
          dla mnie dobre.
          • civic_06 Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 19:09
            Dziwne pytanie i jeszcze bardziej dziwna dyskusja jak dla mnie.
            Byc moze to przez klimat w jakim mieszkam, ale wypowiedzi
            typu "uzywam w korkach" sa dla mnie jakas abstrakcja. Mialem jeszcze
            w ostatnim aucie w Polsce i we wszystkich jakimi jezdze w stanach.
            Uzywam kiedy tylko temp wewnatrz jest na tyle wysoka, ze odczuwam
            dyskomfort. Jakos nie lubie "sie czuc". Szyberdach tylko poprawi
            wentylacje, ale temperatury nie obnizy, a przy slonecznych 25 na
            zewnatrz w srodku auta nawet z otwartym szyberem bedzie kilka stopni
            wyzej. Wam to naprawde nie przeszkadza?

            PS Darek. Poczekaj na prawdziwa wiosne w Atlancie. Zaczniesz uzywac
            kompresora!

            Z drugiej strony to jak znajomi z Polski mnie odwiedzili zeszlej
            wiosny to musialem sie kisic w drodze do Washinton DC bez klimy przy
            27 stopniach na zewnatrz bo "od klimy ma sie katar"...
            • tomek854 Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 23:00
              > Dziwne pytanie i jeszcze bardziej dziwna dyskusja jak dla mnie.
              > Byc moze to przez klimat w jakim mieszkam

              Pewnie tak. Jakbym mieszkał w PL to bym nie pytał.
              • civic_06 Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 23:10
                tomek854 napisał:

                > > Dziwne pytanie i jeszcze bardziej dziwna dyskusja jak dla mnie.
                > > Byc moze to przez klimat w jakim mieszkam
                >
                > Pewnie tak. Jakbym mieszkał w PL to bym nie pytał.



                Ale mieszkasz w Szkocji. Klimat z tego co rozumie wilgotny i
                deszczowy, a juz kliku przedmowcow wspomnialo o skutecznosci
                klimatyzacji w odparowywaniu szyb. W aucie bez klimy problem z
                ktorym nie sposob sie do konca uporac. Z klima wystarczy kilka
                sekund i w twoim przypadku ze wzgledu na ta pozyteczna funkcje
                decydowalbyn sie na klime.
                • tomek854 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 00:49
                  No i to w sumie jest bardzo dobry argument!
    • lexus400 Re: Klima VS szyberdach ;-) 14.04.09, 21:39
      Ja w zasadzie mogę powiedzieć, że u mnie klima jest czasami wyłączana,
      praktycznie jak tylko nie jest mi zbyt zimno to jest na ON. W Hondziance i
      beemce są klimatroniki ale w Pajero mam manuala więc muszę dopasowywać do
      temperatury otoczenia i pory dnia, bo poranki są chłodne jeszcze.
    • mrzagi01 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 08:00
      Moje zdanie (z którym wcale nie trzeba sie zgadzać) jest takie, że
      klima, podobnie jak wynalazki typu nawigacja, ABS, ASR itd...
      przerabia nas na wydelikutasione popierdółki. Nic dziwnego że
      zbieramy w dupe w Afganistanie.
      • lexus400 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 09:20
        mrzagi01 napisał:

        > Moje zdanie (z którym wcale nie trzeba sie zgadzać) jest takie, że
        > klima, podobnie jak wynalazki typu nawigacja, ABS, ASR itd...
        > przerabia nas na wydelikutasione popierdółki. Nic dziwnego że
        > zbieramy w dupe w Afganistanie.

        No ale powiedz, czy nie wygodniejsze i przyjemniejsze jest życie z tymi właśnie
        pierdołami?? Pewnie, można sobie kupić Mercedesa "beczkę" 78' albo Golfa I i
        "cieszyć" się, że tam nic nie ma ale czy aby o to chodzi?? Ja wolę mieć te
        wszystkie bajery a ewentualnie nie korzystać z nich jak nie lubię lub jak nie ma
        takiej konieczności. Kontroli trakcji też można nie mieć latem ale zimą z tylnym
        napędem nie wyobrażam sobie nie mieć tego gadżetu. Wracając do Tomka
        "problemu":)) wątpię aby znalazł auto o jakim myśli bez klimatyzacji.
        • mrzagi01 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 10:38
          lexus400 napisał:

          >
          > No ale powiedz, czy nie wygodniejsze i przyjemniejsze jest życie z tymi właśnie
          > pierdołami??

          Oczywiście, że jest i dlatego widzę problem konsekwencji durnego uzależniania się od tych pierdół.




          Pewnie, można sobie kupić Mercedesa "beczkę" 78' albo Golfa I i
          > "cieszyć" się, że tam nic nie ma ale czy aby o to chodzi?? Ja wolę mieć te
          > wszystkie bajery a ewentualnie nie korzystać z nich jak nie lubię lub jak nie m
          > a
          > takiej konieczności. Kontroli trakcji też można nie mieć latem ale zimą z tylny
          > m
          > napędem nie wyobrażam sobie nie mieć tego gadżetu.

          Właśnie mnie chodzi o to "nie wyobrażam sobie"
          "nie wyobrażam sobie auta bez klimy"- a ja sobie wyobrażam- różnymi autami bez klimy zachaczałem o rejony Neapolu, Dubrovnika w środku lata i żyję, i nie mam z tego tytułu najmniejszej traumy.
          "nie wyobrażam sobie jazdy bez zimówek/ABSu/ASRu/wspomagania(niepotrzebne skreślić)"
          A ja sobie wyobrażam bo niejedną zimę zaliczyłem bolidem FSO 1500 (tylny napęd)na radialach i bez tych różnych trzyliterowych skrótów.
          pewnie że z tym wszystkim jest lepiej, ale ludzie(!) nie róbmy z siebie inwalidów. Też i umysłowych- tu płynnie przechodzimy do "nie wyobrażam sobie jazdy bez nawigacjii" ;)

          Nie ukrywam- widzę u siebie postępującą z wiekiem radykalizację poglądów. A co! mam do tego prawo, tym bardziej, ze nie oczekuję zeby się ze mną zgadzać.
          • civic_06 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 16:31
            mrzagi01 napisał:

            > lexus400 napisał:
            >
            > >
            > > No ale powiedz, czy nie wygodniejsze i przyjemniejsze jest życie
            z tymi w
            > łaśnie
            > > pierdołami??
            >
            > Oczywiście, że jest i dlatego widzę problem konsekwencji durnego
            uzależniania s
            > ię od tych pierdół.
            >
            >
            >
            >
            > Pewnie, można sobie kupić Mercedesa "beczkę" 78' albo Golfa I i
            > > "cieszyć" się, że tam nic nie ma ale czy aby o to chodzi?? Ja
            wolę mieć t
            > e
            > > wszystkie bajery a ewentualnie nie korzystać z nich jak nie
            lubię lub jak
            > nie m
            > > a
            > > takiej konieczności. Kontroli trakcji też można nie mieć latem
            ale zimą z
            > tylny
            > > m
            > > napędem nie wyobrażam sobie nie mieć tego gadżetu.
            >
            > Właśnie mnie chodzi o to "nie wyobrażam sobie"
            > "nie wyobrażam sobie auta bez klimy"- a ja sobie wyobrażam-
            różnymi autami bez
            > klimy zachaczałem o rejony Neapolu, Dubrovnika w środku lata i
            żyję, i nie mam
            > z tego tytułu najmniejszej traumy.
            > "nie wyobrażam sobie jazdy bez zimówek/ABSu/ASRu/wspomagania
            (niepotrzebne skreś
            > lić)"
            > A ja sobie wyobrażam bo niejedną zimę zaliczyłem bolidem FSO 1500
            (tylny napęd)
            > na radialach i bez tych różnych trzyliterowych skrótów.
            > pewnie że z tym wszystkim jest lepiej, ale ludzie(!) nie róbmy z
            siebie inwalid
            > ów. Też i umysłowych- tu płynnie przechodzimy do "nie wyobrażam
            sobie jazdy bez
            > nawigacjii" ;)
            >
            > Nie ukrywam- widzę u siebie postępującą z wiekiem radykalizację
            poglądów. A co!
            > mam do tego prawo, tym bardziej, ze nie oczekuję zeby się ze mną
            zgadzać.
            >

            I ja nie zamiezam. A idac dalej twoim tokiem rozumowania to moze
            powinienem wrocic do zaprzegu mojego dziadka, ktory przy pomocy pary
            siwkow i drewnianego wozu wozil piwo dla karczmiarza z Rzeszowa w
            okolice Stalwoej Woli. Snieg, deszcz mroz czy upal. W takim
            porownaniu to nawet w swoim FSO 1500 na radialach to przedelikutasna
            popierdolka byles. A i jeszcze polecam odpiac sie od neta i
            przezucic sie na encyklopedie i biblioteczne zbiory. Net to dopiero
            inwalide umyslowego z nas robi.
            No i oczywiscie wszelkie "dodatki" typu telewizor, kuchenka, robot,
            odkurzacz, zelazko. Bo wyobrazasz sobie chyba zycie bez tych
            wszystkich "zbednych" dodatkow wspolczesnego zycia...
            • t-tk Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 17:47
              civic, z tym odcięciem od internetu przesadziłeś. Przecież to podpada pod działanie na szkode forum - uważaj!
              • civic_06 Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 19:14
                t-tk napisał:

                > civic, z tym odcięciem od internetu przesadziłeś. Przecież to
                podpada pod dział
                > anie na szkode forum - uważaj!


                Drobne prowokacje zawsze ozywiaja dyskusje... :)
                • bassooner Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 20:11
                  jest jedna prawda - gdybyśmy nie mieli TV, netu ani innych zabijaczy czasu to
                  nasze żony miałyby przechlapane... ;-)))
                  albo my... ;-(((
                  w zależności od wytrzymałości i jurności organów ;-)))
                  • x-darekk-x Re: Klima VS szyberdach ;-) 15.04.09, 22:12
                    latem 2007 wprowadzilem sie do nowego domu. urzadzilismy sie raz dwa
                    ale o jednej rzeczy zapomnialem - o podlaczeniu telewizorow. niby
                    postawilem odbiornik kolo kabla antenowego, ale jakos nie
                    zamontowalem od razu wtyczki. mialem to zrobic nastepnego dnia. ten
                    dzien przedluzyl sie do tygodnia, miesiaca, roku. efekt jest taki,
                    ze mamy w domu telewizor ale nie mamy telewizji. i co? i zyje!

                    powiem tak - brak telewizji bardzo poprawil jakosc naszego zycia
                    rodzinnego. po przyjsciu z pracy spedzamy czas twarzami do siebie, a
                    nie twarzami do telewizora. rozmawiamy wiecej, jemy posilki przy
                    stole a nie nosem do tv, czytamy ksiazki i czytamy dzieciom, wiecej
                    chodzimy na spacery, czesciej spedzamy czas w ogrodzie z
                    dzieciakami. inne zycie!

                    to wszystko zmienilo sie po przyjezdzie do stanow. oczywiscie
                    natychmiast pobieglismy do sklepu po jakis tv i podlaczylismy
                    kablowke. cel byl szczytny - dzieciaki mialy sie oswajac z
                    angielskim. i rzeczywiscie tak sie dzieje. ale efekt uboczny jest
                    przerazajacy. to pudlo brzeczy wiele godzin dziennie. przerywamy
                    rozmowy, bo akurat w tv ktos ma cos waznego do powiedzenia. co
                    wieczor znajdzie sie powod, zeby sie pogapic na jakas bzdure. ilosc
                    czasu jaka to pozera jest przerazajaca. i po co? zeby nasaczac sobie
                    mozg jakimis nic nie wartymi pierdolami o lanserach tanczacych na
                    lodzie, babach ktore zamieniaja sie mezami, gastrycznych problemach
                    psa paris hilton. dlatego z premedytacja przestalismy sie w to
                    gapic. i wiem jedno - po powrocie nie podlaczam tv, a juz na pewno
                    nie wykupie zadnego pakietu kablowki czy satelity. o nie!

                    wrocimy do tego, ze wiadomosci bedziemy czerpac z radia a glownie z
                    prasy. w radio sa krotsze i nie odrywaja od innych czynnosci a w
                    prasie mozna je traktowac wybiorczo - latwiej przewrocic strone i
                    przeczytac sam tytul niz czekac przez cale pasmo wiadomosci w tv.
                    jak wiele jest takich wiadomosci, ktore musze poznac na zywo? tu i
                    teraz? czy to, ze dowiem sie dzien pozniej o samolocie, ktory spadl
                    w bangladeszu lub nowej plycie johna lenona uczyni moje zycie
                    opoznionym, nie pelnym? watpie. wazniejsze jest dla mnie te pare
                    minut spedzone z dziecmi i z zona.

                    a co do samochodu. wkurza mnie to, ze w pewnym momencie luksus
                    pomylono z iloscia gadzetow. marze o luksusowym samochodzie
                    pozbawionym calej tej gadzeciarskiej plastikowej otoczki. dla mnie
                    wyznacznikiem luksusu jest jakosc materialu, wyszukanie wzornictwa,
                    solidnosc mechanizmow, precyzja i trwalosc montazu, mozliwosc
                    dostosowania do potrzeb uzytkownika a nie ilosc drukowanych plytek.

                    luksus to wspaniale uszyty garnitur brioniego z welny 130 a nie
                    nylonowy dres z wbudowanym wiatraczkiem na baterie sloneczne.

                    dlatego marze o tym, zeby kiedys moc wejsc do salonu dajmy na to
                    mercedesa i poprosic o s-klase skrojona na miare
                    - chce miec mozliwosc "negatywnych opcji" - wyciac wszystka
                    elektronike, ktora nie jest niezbedna, a za taka uwazam tylko to co
                    wymuszaja przepisy dotyczace spalin i bezpieczenstwa - prosze o:
                    brak elektrycznie ustawianych siedzen z masazem i klimatyzacja, o
                    brak elektrycznych roletek; "inteligentnych
                    wycieraczek"; "inteligentnych swiatel"; wyswietlaczy, ktore mi mowia
                    gdzie jestem, choc wiem gdzie jestem;
                    - nie chce 100 czujnikow, 50 motorkow elektrycznych i 20 wyswietlaczy
                    - ale w zamian nie chce plastiku - chce skore, welne, drewno, metal,
                    szklo, ceramike. chce prosty wahadlowy metalowy przelacznik dla
                    kazdej funkcji zamiast trackballa czy joysticka z wyswietlaczem.
                    chce sruby zamiast jednorazowych zatrzaskow. to bedzie luksus. cos
                    jak s-klasa by spyker.
                    • lexus400 Re: Klima VS szyberdach ;-) 16.04.09, 07:36
                      x-darekk-x napisał:
                      .......................> - nie chce 100 czujnikow, 50 motorkow elektrycznych i
                      20 wyswietlaczy
                      > - ale w zamian nie chce plastiku - chce skore, welne, drewno, metal,
                      > szklo, ceramike. chce prosty wahadlowy metalowy przelacznik dla
                      > kazdej funkcji zamiast trackballa czy joysticka z wyswietlaczem.
                      > chce sruby zamiast jednorazowych zatrzaskow. to bedzie luksus. cos
                      > jak s-klasa by spyker.
                      >

                      Ok skoro się już obudziłeś to powiem Ci, że to tylko Twoje marzenia - no ale
                      każdemu wolno pomarzyć. Nie mówię tego ze złośliwości absolutnie ale takie są
                      realia, że nie jesteś w stanie uniknąć tego wszystkiego a będzie jeszcze gorzej.
                      Co do tv to mam a nawet kupiłem nowy ale i tak służy mi do zasypiania i
                      "oglądam" dziennie około 0,20h ( jak się uda)a jak wracam po 20-25km codziennej
                      przejażdżki po pracy na rowerze, to padam jak kłoda i czasem nie zdążę nawet
                      czasu wyłączenia nastawić.
                      • tomek854 Re: Klima VS szyberdach ;-) 16.04.09, 13:52
                        NIe tylko jego. Ja też wolałbym mieć parę opcji włączanych normalnie, niż
                        rozbudowane komputerowo menu w którym żeby coś włączyć muszę się przekopać przez
                        setki opcji nigdy przez nikogo normalnego nie używanych (i wiem co mówię, to co
                        jest w osobówkach to jeszcze nic w porównaniu z tym, co mają ciężarówki).

                        A co do telewizji. Ja też się zgodziłem, bo moja chciała mieć polską TV żeby
                        czasem obejrzeć sobie teleekspres. A teraz sam przed tym pudłem siedzę i pstrykam :(
            • mrzagi01 Re: Klima VS szyberdach ;-) 16.04.09, 08:46
              civic_06 napisał:

              > mrzagi01 napisał:
              > I ja nie zamiezam. A idac dalej twoim tokiem rozumowania to moze
              > powinienem wrocic do zaprzegu mojego dziadka, ktory przy pomocy pary
              > siwkow i drewnianego wozu wozil piwo dla karczmiarza z Rzeszowa w
              > okolice Stalwoej Woli. Snieg, deszcz mroz czy upal.
              1. Wcale mój tok rozumowania nie podąża w tą stronę.
              2. Siwki i fura to teraz jest kosztowny luksus i trzeba tym umieć powozić
              3. jednakowoż amisze dają radę ;)

              >W takim
              > porownaniu to nawet w swoim FSO 1500 na radialach to przedelikutasna
              > popierdolka byles.

              Pewnie że tak!

              A i jeszcze polecam odpiac sie od neta i
              > przezucic sie na encyklopedie i biblioteczne zbiory. Net to dopiero
              > inwalide umyslowego z nas robi.
              A robi , robi.. W każdym razie traktuję net jako JEDNO Z a nie JEDYNE żródło informacji i wiedzy, potrafię korzystać z biblioteki, w szkole czytałem lektury a nie streszczenia lektur, a moja magisterka nie była kompilacją akapitów z wikipedii. Co więcej, idąc na zakupy zapamiętuję, lub zapisuję (ołówkiem!) na świstku papieru (np stary paragon) listę produktów, a nie programuję na palmtopie z modułem GPS odpowiedniej aplikacji z planem marketu 3D który przelicza mi odpowiednią marszrutę między regałami.


              > No i oczywiscie wszelkie "dodatki" typu telewizor,
              kuchenka, robot,
              > odkurzacz, zelazko. Bo wyobrazasz sobie chyba zycie bez tych
              > wszystkich "zbednych" dodatkow wspolczesnego zycia...
              >
              Szczęśiwym trafem, akurat dokładnie bez tych rzeczy które byleś uprzejmy wymienić wyobrażam sobie doskonale (szczególnie bez TV i żelazka :))) Natomiast, ponieważ w zimie ogrzewam dom drewnem nie wyobrażam sobie życia bez porządnej siekiery. Ale, jak napisałem na wstępie nie w tym kierunku podąża mój tok rozumowania.
              • wowo5 Re: Klima VS szyberdach ;-) 19.04.09, 02:51
                W Acurze mam okno dachowe i klime automatyczna dwustrefowa, a w
                Corolli manualna jednostrefowa i brak okna dachowego. Okno dachowe
                uzywam lekko uchylone, gdy zostawiam samochod zaparkowany w sloncu.
                Gdy wracam we wnetrzu nie jest az tak goraco. Nie jezdze z otwartym
                zbyt czesto, poniewaz w tutejszym klimacie jest albo za zimno na to
                albo za goraco. Na autostradzie za to jest zbyt glosno. Klima w
                tutejszym klimacie przydaje sie bardzo - tutejsze gorace i wilgotne
                lato przekonalo by kazdego sceptyka do klimy. W Polsce moim zdaniem
                klima przydaje sie pare razy w roku i mozna sie bez niej obyc. W
                Szkocji klima moze byc bardziej przydatna - wilgotny klimat. W
                czasie deszczu jazda z otwartym szyberdachem, czy oknami nie nalezy
                do przyjemnosci, a klima skutecznie i szybko likwiduje pare na
                oknach.
                • simr1979 Re: Klima VS szyberdach ;-) 21.04.09, 16:39
                  wowo5 napisał:

                  >> W Polsce moim zdaniem
                  > klima przydaje sie pare razy w roku i mozna sie bez niej obyc.

                  Protestuję stanowczo - choć jestem klinicznym ANTYgadżeciarzem i miłośnikiem samochodów rustykalnych, to jednak bez klimy ... no way! Może po prostu klimat tak już się zmienił ? Wydaje mi się, że wiem co mówię, bo jedno auto mam z klimą, drugie bez....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka