07.05.09, 17:11
Re: srające psy ? od jutra koniec z nimi ! uwaga IP: *.magma-net.pl
Gość: cztery łapy 05.05.09, 22:06 Odpowiedz
Uwaga! Zaginął ratlerek bez jednej łapy. Znaki szczególne: upada,
kiedy zaczyna sikać.

***
Dresiarze to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę
obok
nich
pytają czy mam jakiś problem.
***

Viagra light: stać nie stoi, ale w slipach się ładnie układa.
***

Szef- człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawsze
zauważy
kiedy odpoczywasz.
***

NESCAFE - wiodący producent słoików do bułki tartej ...
***

Spytałem dziś żonę:
- Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...?
- Nie - odpowiedziała - naprawdę spałam.
***

Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie:
- urlop własny,
- urlop przełożonego.
***

Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"
***

News z WSI24:
Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.
***

Wraz z wprowadzeniem nowego hasła - "Palce lizać", personel KFC
wycofał
papier toaletowy z firmowych ubikacji.
***

Zagadka.
Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
Pytanie: Co jest w plecaku?
Odpowiedź: Spadochron.
***
Producenci lodów modlą się, żeby lato było upalne, producenci kremów
modlą
się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modlą się o
deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą - nie mają czasu,
muszą
produkować.
***

Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90......
Z tym,że oni liczą w calach...
***

Gra wstępna jest bez sensu.To tak jakby trąbić przez 15 minut przed
wjazdem do garażu.
***

Dzieci są jak pierdnięcia, da się wytrzymać tylko z własnymi.
***


Facet powinien być jak bajka - mieć dobry koniec.
***

- Zenek, ty flegmatyku jeden, jak chcesz zostać fotografem? Dlaczego
zdjęcie ślimaka jest nieostre?
- Poooruszył się ...
***

Nowa woda kolońska: dzięki aromatowi nawozu, połączonego z
delikatnymi
nutami końskiego potu, zapewni ci wolne miejsce w dowolnym środku
transportu publicznego.
***

Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnich
obserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił inny mnich,
gdy
zobaczył psa liżącego sobie jajka.
***

- Gienia! Jak to jest?! Ja ciągle piję i piję, a ty ciągle brzydka i
brzydka!
***

Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę
poznać,
wyrwać, wyobracać i rzucić. W życiu tak nie jest... chyba, że na
wyjeździe
integracyjnym z firmy.
***

Jeśli ożenisz się z miss to tak, jakbyś kupił mercedesa klasy S. Masz
pewność, że produkt został sprawdzony przez co najmniej pięciu
specjalistów.
***

Ostatnio pojawiła się możliwość płacenia komórką za przejazd
pociągiem do
Wołomina. Jeden przejazd - jedna komórka.
***

Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
***

- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.
***

Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie
długościczłonka razem z kręgosłupem...
***


Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.
Wyszedł obiad.
***

Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach, 3
opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w
ogóle weź
ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju!
***

Kynolog odwiedził znajomych, którym niedawno urodziły się trojaczki.
Długo
przyglądał się maleństwom, po czym wskazując palcem:
- Ja bym zostawił tego.
***

- Kocha pan swoją żonę?
- Oczywiście! A co ona gorsza od innych?
***

Kobieta jest przeciwieństwem psa.
Pies wszystko rozumie, ale nic nie może powiedzieć...
***

Mówią, że chińskie produkty są do dupy. Bzdura! Gruszka do lewatywy,
którą
wczoraj kupiłem do dupy całkowicie się nie nadaje.
***

Marek Jurek jednak dostał się do Sejmu. Jak się okazało, będąc
marszałkiem, dorobił sobie dodatkową parę kluczy...
***

Zauważyłem, że jeśli światło w kiblu wyłącza się z dźwiękiem "Eeee"
to znaczy, że ktoś tam jest.
***
Obserwuj wątek
    • ernest_linnhoff Re: :-) 07.05.09, 18:29
      Zajęcia z BHP na wydziale budownictwa. Profesor do studentów:
      - Jesteście kierownikami budowy. Na waszych oczach ze schodów spada murarz i ginie na miejscu. Jakie są wasze pierwsze kroki?
      Studenci:
      - Wezwać karetkę!
      - Wezwać policję!
      - Poinformować rodzinę!
      Profesor:
      - Nałożyć trupowi kask i pasy zabezpieczające. Inaczej policja przyjedzie do was...

      Wróciły bachory z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
      - Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
      Matka zesmutniała i zaczęła popłakiwać.
      Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
      - Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie..

      Siedzi chłopak i dziewczyna w parku, ona roztrzepana i odważna, a on spokojny i nieśmiały. Nagle dziewczyna zaczyna się do niego dobierać, a on ją odtrąca.
      - Przecież jestem niegroźna - żali się dziewczyna.
      - To samo mówili o azbeście...


      Mąż wraca z delegacji, wpada do domu, zagląda pod łóżko, do szafy, na balkon i nic, nikogo nie ma, podchodzi do żony, czule głaszcze ją po włosach z tymi słowami:
      - Starzejesz się, kochana...

      Facet zatelefonował do firmy zajmującej się usuwaniem niedźwiedzi z ogrodu. Po pół godzinie dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam niewielki staruszek z dubeltówką i małym pieskiem.
      - Proszę pokazać mi miejsce akcji - mówi staruszek.
      Facet prowadzi go do ogrodu i pokazuje niedźwiedzia siedzącego wysoko na drzewie. Na to staruszek mówi:
      - Plan jest taki: ja wejdę na drzewo i mocno nim potrząsnę. Wtedy niedźwiedź spadnie. Fafik - ten pies specjalnie tresowany - dopadnie niedźwiedzia, chwyci go mocno zębami i niedźwiedź jest nasz.
      - A dubeltówka? Po co panu dubeltówka? - pyta właściciel ogrodu.
      Staruszek wręcza mu dubeltówkę i mówi:
      - Gdybym przypadkiem spadł pierwszy, musisz pan natychmiast zastrzelić Fafika

      prawdziwy mężczyzna nie je miodu.
      prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.

      I cos dla Tomka-fizyka tudziez innych o zacięciu naukowym;) :
      Z dna szklanki ze sprite'em odrywają się co dt bąbelki o napięciu powierzchniowym s. Po czasie t pierwszy bąbelek przebył drogę S poruszając się po sinusoidzie. Całkowita praca wykonana przez bąbelki sprite'a w danym czasie t wynosi W. Oblicz skok linii śrubowej n+2-ego bąbelka jeżeli wiadomo, że po czasie gdy k-ty bąbelek był w 1/8 drogi szklanka została oświetlona skolimowaną wiązką światła.
      Przewidzieć zmiany w ruchu n+2-ego bąbelka jeżeli po dojściu jego poprzednika do powierzchni szklanka zacznie wirować z prędkością kątową w.


      Napięcie skuteczne pomiędzy powiekami śpiącej królewny jest równe U Królewna śpi już n lat wydając k oddechów na minutę. W pewnej chwili t w nieskończenie małym przedziale czasu dt wpada przez okno wiązka monochromatycznego światła wywierająca ciśnienie p na powieki królewny. Jakie przyrządy optyczne powinny ustawić krasnoludki na drodze promienia by obudzić królewnę, jeżeli po l sekundach młody, uziemiony książę o potencjale V zaczyna wirować wokół jej łoża, składając na jej ustach o napięciu powierzchniowym s, x pocałunków o mocy P każdy. Klamra w pasie księcia to złącze p-n.


      Doskonale czerwony kapturek idąc lasem spotyka wilka. W koszyczku kapturek ma n+1 protonów i n neutronów. Zderzają się doskonale sprężyście i zbliżają do domku babci po quasi sinusoidzie z pulsacją kątową w. Jeżeli domek babci jest bombardowany bozonami z dwururki gajowego, uzasadnić dlaczego oczy babci powiększyły się k krotnie. UWAGA: w chwili k-tego wystrzału wilk zróżniczkował las po czasie! Wilk jest nierozciągliwy i przesunięty w fazie o pi/2 względem gajowego. Oblicz impedancję układu wilk -czerwony kapturek - dwururka.
      • tomek854 Re: :-) 07.05.09, 19:26
        To mi się przypomniało z kawałów branżowych jeszcze:

        Płynie sobie podróżnik amazonką. Wiezie go dwóch indian w swojej łódce. Stary i
        młody. Robi się już ciemno, miejsca na nocleg nie widać tylko z oddali dochodzi
        dźwięk bębnów.
        - Co to za bębny? - pyta podróżnik
        - Ty się nie bać - póki bębny grać nic źle nie być - odpowiada starszy Indianin.

        Płyną dalej, jest coraz ciemniej, w oddali majaczą pochodnię a dźwięk bębnów
        zaczyna być coraz bardziej złowieszczy. Podróżnik zaczyna czuć się nieswojo i
        jeszcze raz pyta indianina:
        - Co to są te bębny?
        - Spoko-loko. Ty się nie bać. Bębny grać to źle nie być nic.

        W końcu robi się ciemno jak oko wykol, widać tylko krąg pochodni w miejscu z
        którego słychać całkiem już szaleńcze bicie bębnów. Rytm jest wręcz
        przerażający. Nagle kiedy wydaje się, że głośniej i szybciej bębnić się już nie
        da, nagle bębny milkną. W ciszy słychać czyjś nagły szloch, młody indianin rzuca
        wiosło i wyskakuje z łodzi natomiast stary kuli się na dnie czółna i zakrywa
        głowę rękami
        - Co to ma znaczyć? Co teraz będzie? - krzyczy do niego przerażony podróżnik
        - Teraz być solo na basie!
    • mejson.e Gdy wycieka płyn (nie)chłodzący... 09.05.09, 19:45
      tiny.pl/z2pd
      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka