lolo75
19.12.03, 09:11
Z Gazety, cytata:
"Linie, wyznaczające pasy ruchu lub przejścia dla pieszych, muszą być jasne,
czytelne i trwałe. Oraz - jak się okazuje - również pieruńsko śliskie
Pasy są malowane na każdej nowej lub wyremontowanej ulicy. Dotychczas
wykorzystywano do tego zwykłą farbę. Ta jednak szybko się ścierała. Teraz
jezdnie pokrywa się masą plastyczną. - Dłużej trzyma się drogi. Nawet 10 lat -
mówi Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
Tak wymalowane pasy powstały m.in. na wschodniej jezdni ul. Wołoskiej, którą
otwarto po remoncie w ostatni weekend. I o mały włos nie doszło do tragedii. -
Musiałem hamować: na jezdnię wszedł pieszy. Straciłem panowanie nad autem.
Nie mogłem nic zrobić. Pieszy odskoczył i to go uratowało - opowiada Janusz
Warek, kierowca od 21 lat. Samochód wpadł w poślizg na wymalowanej linii. -
Sam asfalt nie był śliski - zapewnia kierowca. Okoliczności zdarzenia
potwierdza ZDM. Na pasach może być niebezpiecznie. - Struktura masy
plastycznej jest porowata. Gdy pada deszcz, nawierzchnia wymaga posypania
piaskiem lub solą. To powinny robić służby Zarządu Oczyszczania Miasta -
bagatelizuje jednak rzecznik ZDM.
ZOM informacją o śliskich pasach jest zaskoczony. Nie dostał z ZDM żadnego
dokumentu na ten temat. - Solarka całą szerokość ulicy posypuje tak samo. Nie
zajmujemy się dodatkowo liniami i pasami - mówi Iwona Fryczyńska z ZOM. A
pasy z masy plastycznej są śliskie także latem - wystarczy deszcz.
Po interwencji "Gazety" urzędnicy obiecali zwrócić się do wykonawcy remontu
na Wołoskiej (Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych) o pokazanie atestów
stosowanej farby. - Głowy nie dam, ale atesty, jak na wszystko, tak i na
farbę, powinny być - uważa Witold Burgemeister z MPRD. Obiecał to sprawdzić u
podwykonawcy, który na zlecenie MPRD malował pasy. Jeśli z masą coś będzie
nie tak, pasy zostaną zerwane w ramach gwarancji.
Janusz Galas
miejski inżynier ruchu
Dla mnie jako inżyniera ruchu najważniejsze jest, by pasy były czytelne przez
cały rok. Natomiast to, z jakiego materiału są wykonane, powinien sprawdzać
nadzorca drogi, w tym wypadku ZDM. Kiedyś była to farba, teraz różnego
rodzaju taśmy, masy plastyczne czy inne wynalazki. Skoro je dopuszczono, musi
być pewność, że są bezpieczne. Oznakowanie i materiały, z jakiego są
wykonane, powinny mieć atesty. Jednak jeśli poślizgi na pasach będą się
powtarzały, trzeba poprosić Instytut Badawczy Dróg i Mostów o wykonanie
ponownej ekspertyzy. Niewykluczone, że atest wydano na wyrost."
Lolo: To nie jest cytata, to jest fakt!
pozdro
Lolo