x-darekk-x
20.08.09, 20:30
jak moze niektorzy wiedza, wraz ze zmiana kalendarzy na
przyszloroczne zamierzam wrocic na lono ojczyzny
a to z kolei oznacza koniecznosc zakupu nowych aut dla zony i dla
siebie.
zona juz sie nastawila na kompaktowego minivana. stawiamy na c4
g.picasso - to chyba najciekawszy woz w tej klasie na rynku dostepny
z automatem (a wlasciwie to sekwencyjnym zautomatyzowanym manualem)
i dieslem lub benzyna turbo. nie wiem jak wypadnie nowy scenic -
choc tu z automatami gorzej.
ale ja nie o tym. wbrew pozorom trudniej mi znalezc auto dla siebie.
moj ideal to dwudrzwiowe auto, najlepiej coupe, niezbyt rzucajace
sie w oczy ale pasujace do goscia w krawatce :), o zadowalajacych
osiagach, z automatem i na tyle komfortowe by moc tym dojezdzac na
codzien w warszawskich korkach. taki samochod dla pana kolo
trzydziestki, ktory jezdzi glownie sam, choc czasem musi zabrac
dzieciaki na tylna kanape.
owszem kreca mnie male krzykacze jak abarth czy inne male potworki,
ale jazda nimi na codzien moze byc taka sobie. krzykacza zostawie
sobie jako projekt garazowy na pozniej. i jak sie zaczalem ogladac,
to w rozsadnych cenach wybor ograniczyl sie do scirocco lub
scirocco. :(
a tu nagle renaut wyjechal z nowa tansza wersja tego auta:
renault.pl/samochody-nowe/samochody-osobowe/laguna-coupe/index.jsp
cholera, moze warto?