Dodaj do ulubionych

Rozmaite....

05.12.13, 17:15
Cierpimy na ktores?

Psychologia zna rozmaite rodzaje fobii, najbardziej znana to klaustrofobia, czyli lek przed zamknięciem w ciasnym pomieszczeniu oraz agorafobia – lęk przed otwartą przestrzenią. Występują jednak jeszcze inne fobie, mniej znane, które charakteryzują się lekiem przed jakąś czynnością lub rzeczą:

detrimenofobia -lęk przed skorzystaniem z toalety w obcym domu

deversorafobia – strach przed hotelami

diverufobia – obawa przed przyznaniem się do powiedzenia prawdy

exercitofobia - chorobliwa niechęć do ćwiczeń fizycznych

fistulatofobia – lęk przed podróżowaniem metrem

colligafobia – lęk przed pakowaniem się

discimedikofobia - lęk przed badaniem przez studenta medycyny

insistofobia – obawa przed parkowaniem własnego samochodu

occuvafobia – obawa przed kontaktem wzrokowym z przechodniami na ulicy

uxorfobia – lęk przed własną żoną

paremusofobia – lęk przed słuchaniem muzyki pokolenia rodziców

abemarofobia - chorobliwa obawa, że podczas podróży przegapi się swój przystanek lub stację

cadofobia - silny strach przed odniesieniem porażki

deditofobia – obawa, że się od czegoś uzależnimy

discipulofobia – irracjonalny lęk przed uczniami i studentami

donocolufobia – obawa przed nawiązywaniem kontaktu wzrokowego z ludźmi

duxofobia - paniczny lęk przed szefem

ianuarfobia – obwawa przed styczniem, gdyż jest to miesiąc, który może przynieść zmiany na gorsze

idemofobia – u kobiet lęk, że przyjdzie się na imprezę w tej samej sukni co inna kobieta

malcantofobia - chorobliwa niechęć do śpiewania

malsalubrofobia – lęk przed własnym, jakoby wyczuwalny przez inne osoby, nieprzyjemnym zapachem

manepostofobia – lęk, że po pijanemu popełni się coś strasznego

picafobia – strach przed srokami

nullofobia - lęk przed odrzuceniem

agmenofobia – obawa przed tym, że stanęło się w niewłaściwej kolejce

congressiofobia – lęk przed uczestnictwem w zgromadzeniach

exiphallofobia – u mężczyzn – obawa, że ma się zbyt małego członka

halitofobia - strach przed cuchnącym oddechem

anxofobia - chorobliwy lęk przed ważeniem się

vilimusofobia - lęk przed muzyką graną przez głośniki w hotelowych windach i supermarketach

vencelerfobia – obawa przed tym, że np. na umówione spotkanie przyjdzie się zbyt wcześnie

subphallofobia - u mężczyzn – obawa przed wystąpieniem erekcji w towarzystwie

rimpavofobia – obawa przed staniem na pękniętych płytach chodnikowych

primaforifobia – lęk przed wychodzeniem z pracy jako pierwszy

nimitempofobia – lęk przed pozostaniem zbyt długo po imprezie lub spotkaniu towarzyskim

perditufobia - obawa przed tym, że zostanie się złapanym na gorącym uczynku

quasumegofobia – lęk przed pytaniem obcych o drogę

saltafobia - lęk przed tańczeniem

senecofobia - lęk przed starzeniem się

umersmofobia - obawa przed wdawaniem się w rozmowę z taksówkarzem

tabernafobia – nieopanowany strach przed robieniem zakupów

vertafundefobia – strach przed skokiem z wysokości

hebdomofobia - obawa przed niedzielnymi wieczorami

ceterinfanofobia – lęk przed obcymi dziećmi

abcellofobia – obawa przed wyjściem z toalety

aestafobia – strach przed latem

virgofobia – u kobiet – chorobliwy strach przed staropanieństwem

versufobia – strach przed rachunkami

rusmusofobia – lęk przed muzyką country

perelingaufobia – lęk przed mówieniem w obcym języku

nonivofobia - obawa, że coś się zagubi i nie znajdzie

invimedicofobia – lęk przed wizyta lekarską

illenomofobia – obawa przed określonymi imionami

antefamafobia – lęk związany z przekonaniem, że osoby w innym pomieszczeniu rozmawiały o tobie tuż nim tam wszedłeś

exuerfobia - lęk przed rozebraniem się

obselitofobia – przeświadczenie, że jest się gorszym, bo wszyscy dookoła mają lepsze telefony komórkowe

propriofobia - lęk przed własną rodziną

serufobia – obawa przed zaspaniem
Obserwuj wątek
    • lysy_knur Re: Rozmaite.... 05.12.13, 17:47
      to ja chyba ma 2 fobie z listy.....
      czy juz powinnam sie udac do lekarza?
    • g0p0s Re: Rozmaite.... 05.12.13, 17:48
      Niektóre są zastanawiające.
      Uxorfobia - to jest wrodzone czy nabyte? Na trzeźwo, czy przy powrocie nad ranem z promilami?
      Vertafundefobia - do chyba zaleta? Poza spadochroniarzami.
      A w sumie to prawie wszystko w różnych ilościach można w sobie wygrzebać.
      • balamuk Re: Rozmaite.... 05.12.13, 18:25
        Goposie, a propos uxorfobii:

        Za górami, za lasami, dolinami
        Żyło sobie trzech krasnali, nie górali
        Trzech ich było, trzech z fasonem
        Dwóch wesołych, jeden smutny, bo miał żonę

        A ta żona była jędza, no i basta
        Miała wałek taki wielki, jak do ciasta
        I tym wałkiem, kiedy chciała
        Swego męża krasnoludka wałkowała

        Już krasnalek taki cienki, jak niteczka
        Taki mały, taki chudy, jak kropeczka
        Ale żona uważała,
        Że jest gruby, więc go jeszcze wałkowała

        Już krasnalek zwałkowany w trumnie leży
        Że od wałka żony zginął, nikt nie wierzy
        Gdy rodzinka w głos płakała
        Żona-jędza jeszcze trumnę wałkowała!
    • balamuk Re: Rozmaite.... 05.12.13, 18:08
      Hiiiiiiiii, padłam. Ze dwa lata temu Starsze Dziecko znalazło coś podobnego w necie, co prawda po angielsku, ale to jeden pieron. Wtedy też nas ubawiło.
      Muszę to zanalizować... Na pierwszy rzut oka mam dosyć specyficzną klaustrofobię (winda mi nie wadzi, jaskinie kocham, za to duszę się w małych pomieszczeniach zawalonych przesadnym mnóstwem przedmiotów) i akrofobię z agorafobią - ale tylko w zestawie, po pionowym właziłam, za to po bardzo nachylonym z dużą ilością przestrzeni za plecami bardzo niechętnie, jakoś mnie ciągnęło, żeby odpaść. Dom wariatów. wink
      • ewa9717 Re: Rozmaite.... 05.12.13, 18:14
        Wolę nie czytać, bo może się okazać, że tylko puchliny kolan nie mam.
        • balamuk Re: Rozmaite.... 05.12.13, 18:27
          Ty się tu Trzema panami nie zasłaniaj, gadaj, co masz! big_grin
          • goonia Re: Rozmaite.... 05.12.13, 18:33
            Iiiiiiiii normalna jestem, ze az starch. Poza niechecia do cwiczen i wszelkiego wysilku fizycznego ma sie rozumiec. No ale zdazalo sie w zyciu,zem machnela nozka i raczka, to chyba tez nie najgorzej.
      • minerwamcg Re: Rozmaite.... 05.12.13, 23:24
        He, he... Opisywałam wam to pewnie, ale może kto nie czytał, to opiszę jeszcze raz o historia jest przednia. Otóż matka moja ma klaustrofobię. Lekką - ale w domu (bardzo obszernym) zamyka jedynie drzwi wejściowe i czasem do łazienki. Pozostałe zawsze muszą być pootwierane na oścież. Latem okna też.
        I z tąże mamą byłam kiedyś na wycieczce w Kutnej Horze. Była kopalnia srebra, ciemno jak w rzyci, przejścia, że trzeba brać głęboki wdech, pomieszczonka wielkości małej szafy. Ostrzegali - żeby nie leźć, jak się ma klaustrofobię, chore serce etc. Pytam mamę - zostaniesz? Spotkamy się jak wyjdę. - E, nie, pójdę z tobą, może nie będzie tak strasznie.
        Ok, z duszą na ramieniu idę, bo co zrobię, jak mi mama odleci? Faktycznie, w środku jak w kiszkach wieloryba, ciemno, ciasno, sufit centymetr nad głową (a obie jesteśmy niskie!). Mamuśka wyobraźcie sobie ani nie pisnęła. Tuptała przede mną dzielnie, kucała w niskich przejściach, przeciskała się bokiem w wąskich, oglądała wszystko z wielkim zainteresowaniem.
        Wychodzimy, gratuluję, że taka dzielna, pytam czy się nie bała - E, wiesz, ciekawość była silniejsza.
        Podobno mojego brata urodziła zupełnie bez stresu. Bo bardziej była ciekawa jak to będzie, niż się bała, że będzie coś nie tak.
        Ciekawość to żywioł.
        • papuga_ara Re: Rozmaite.... 06.12.13, 00:18
          To prawda! Piękna historiasmile
          Ja dzięki ciekawości, co widać ze szczytu Rysów nie odpadłam z nich tuż przed szczytem. To nie z fobii, tylko rączki mdlały nieprzyzwyczajone do wiszenia na łańcuchach. A fobia wysokościowa zrobiła mi się po, niestetyż. Ale za to żyję i mogę sobie na nią pocierpieć, jakież to piękne.
          Jak czytałam te wymienione wyżej, to pomyślałam o krzyżówkach, np. strach przed kontaktem wzrokowym z własną żonąwink
          • sitko77 Re: Rozmaite.... 10.12.13, 00:24
            To z Twoją krzyżówką skojarzyło mi się natychmiast dekalogowe: "nie pożądaj żony bliźniego swego... nadaremno" smile
            • papuga_ara Re: Rozmaite.... 11.12.13, 09:15
              sitko77 napisał(a):

              > To z Twoją krzyżówką skojarzyło mi się natychmiast dekalogowe: "nie pożądaj żon
              > y bliźniego swego... nadaremno" smile

              wink wink wink
    • biotka Re: Rozmaite.... 05.12.13, 19:01
      Ja mam tanatofobię (lęk przed śmiercią), częściowo akrofobię.
      A na pęknięciach płyt chodnikowych nie lubię stawać, ale na to mam lekarstwo: zwykle idąc czytam i nie widzę pęknięć smile
    • mika_p Re: Rozmaite.... 06.12.13, 00:24
      Ja mam tylko lekki lęk wysokości.
      Lekki, to znaczy taki, że jak mi trzyletnie dziecko weszło na taras widokowy w postaci kratownicy nad zboczem i przymierzało się do przeciśnięcia się między szczebelkami, to na sztywnych nogach, ale weszłam i wyciagnęłam stwora na bezpieczny stały grunt. Nie mając małego dziecka, na ów taras wchodze wyłącznie tak, żeby pod stopami mieć stalowe belki rusztowania.
      Lekki, to znaczy taki, że jak na I piętro, gdzie pracowałam, prowadziły schody z kratownicy, to na początku wchodziłam powolutku, kurczowo trzymając się poręczy. Z biegiem czasu wpadłam w rutynę i po owych schodach biegałam, obie ręce mając zajęte papierami. Szacunek dla fobii ujawniał się tylko w sklepie obuwniczym, w owym czasie nosiłam wyłącznie koturny, bo gdyby mi tak obcas wpadł w kratkę, i tak bym poleciała w tył...

      Podejrzewam się też o lekka klaustrofobię, objawia się głównie męczącymi snami z przeciskaniem się przez ciasne korytarze. Obawiałam się wycieczki do kopalni soli, 600 metrów pod ziemią robi wrażenie. Ale tam było przestronnie big_grin

      > serufobia – obawa przed zaspaniem
      To mam na pewno. Budze sie przed budzikiem, sprawdzam, która godzina i z ulgą zasypiam na ostatnie dwie godziny, godzinę, kwadransik, pięć minut.

      A jest coś takiego jak lek przed niewyspaniem?
      To też mam. Jak mam wstac o 4:15, to często jest - jak w piosence - pierwszadrugapółdotrzeciej i zasnąc nie mogę i coraz później jest. I potem płynnie przechodzi w serufobię big_grin
      • kocio_pierzaczek Re: Rozmaite.... 08.12.13, 22:32
        O kurtka. Do czubków mi trzeba. smile Tak poza tym, najbardziej podoba mi się picafobia. A kontrastowo - brak fobii nt. lęku przed śliskim chodnikiem.
        • minerwamcg Re: Rozmaite.... 10.12.13, 00:32
          Istnieje też całkiem realnie fobofobia. Lęk przed lękiem. Jak to pięknie napisała Ania (u Montgomery) w liście do Gilberta, "boję się, że za chwilę schowam się pod kołdrę".
          • szkorbut-lumbago Re: Rozmaite.... 10.12.13, 08:22
            A wydawałoby się, że kto jak to, ale Ania lęków mieć nie powinna wink
            • asia.sthm Re: Rozmaite.... 10.12.13, 10:24
              Ja mam fobie zapominania - nieustannie sie boje ze zapomne i najczesciej zapominam.
              To sie tez pewnie jakos nazywa...
              • goonia Re: Rozmaite.... 11.12.13, 17:01
                skleroza ani chybismile
                • asia.sthm Re: Rozmaite.... 11.12.13, 19:50
                  skleroze znam, tego akurat nie zapomnialam, chodzilo mi o jakas fachowsza nazwe sklerozofobii. Chociaz sklerozofobia calkiem dobrze brzmi i latwo zapamietac. Tak jakby krowie na rowie, czy cus,
                  latwo zapamietywalne slowo.
    • balamuk Re: Rozmaite.... 13.12.13, 10:34
      Trochę klasyki do kompletu. smile
      bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,15128831,Dzis_piatek_trzynastego__Moze_cierpisz_na_paraskewidekatriafobie_.html#Cuk
      • asia.sthm Re: Rozmaite.... 13.12.13, 20:03
        strasznie dlugie slowo do zapamietania...cos jak skrzyzowanie parasytow z orkanem Katarina.

        Mnie piatek trzynastego zupelnie nie ruszal dopoki nie utknelam na lotnisku w Kopenhadze na 10 godzin, tracac tym sposobem polowe mojej krotkiej wizyty w Warszawie. Na koniec zgubili mi ciezko dosiadana przy zamknieciu walize. Nigdy wiecej nie przyszlo mi uzywac tak ciezkich budowlanych slow jak wtedy. Odpacowalam wtedy ten przepisowy piatek 13 i znow mam spokoj na jakies 20 lat albo dluzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka