g0p0s 21.08.06, 15:36 A może ogłosimy przetarg na tematy nowych wątków. Bo tak jakoś w ostatnich nie chcemy się wypowiadać Nawet kacyk wyhamował. To co, zgłaszamy propozycje i gadamy na wybrane? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorka_31 Re: Przetarg 21.08.06, 15:40 Tak na zamówienie to trudno. Wątki mają to do siebie, że tworzą sie same ) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 21.08.06, 15:43 Wiem, że trudno. Dlatego jest ten wątek - można wypuszczać próbne balony Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Przetarg 21.08.06, 15:45 - No co ? Nie widzi, ze tu sie pracuje ? Szefowo ! Oni tu pracujacych ludzi do zlego namawiaja ! Gdzie jest Ksiazka Zyczen i Zazalen? No gdzie? Tu powinna na sznurku wisiec! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Przetarg 21.08.06, 15:56 ja chyba w zly watek wlazlam z tego zapracowania przepraszam, pomylka Odpowiedz Link
lylika Re: Przetarg 21.08.06, 15:59 Mam coś, tylko nie wiem czy to do życzeń, zażaleń czy do przetargu? Z tegorocznych matur: "Fragment tekstu pochodzi z "Dziadów" Reymonta. Bohaterem jest Andrzej Boryna, właściciel największego majątku w Bronowicach." Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 21.08.06, 16:14 Zgłaszam do przetargu trzy tematy: 1. Zakażenie minionym ustrojem, czyli co nam zostało z tych lat (na podstawie lektur obowiązkowych, czyli przeżyć Guruy oraz własnych, rzecz jasna - bez wdawanie się w polityczne bagno. Śmiesznie ma być. Ci, co nie przeżyli, mogą pisać, jak sobie wyobrażają tę prehistorię) 2. Tych w opończach nie zaczepiamy, czyli sceny nie tylko lotniskowe. (w nawiązaniu do pięknej sceny z "Próchna": oczekiwania na lotnisku w Paryżu na pana Tadeusza - "Lewandowski przyleci w spodniach, jestem pewna" - można pogadać na tematy powitań, rozpoznawania się i tym podobnych przygód, nie tylko lotniskowo-dworcowych. Dygresje, aż same się proszą) 3. Po czym poznajemy prawdziwego chmielewszczyka. (niby rozumie się to samo przez się, ale co na piśmie, to na piśmie Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg 21.08.06, 19:40 Podobaja mi się wszystkie trzy! Od którego zaczynamy?? )) Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 21.08.06, 19:40 g0p0s napisał: > Przetarg otwarty. Całą dobę Aaaa, to już wiem, dlaczego wieje mi po nogach...! ) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 21.08.06, 19:34 1. Której książki Gurui nie przeczytaliśmy i dlaczego? 2. Koniec sezonu bobo-czereśniowego Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 21.08.06, 19:48 O! Bardzo dobre tematy na wątki. Przy numerku 2 możemy sobie nawet obejść rocznicę drugiego festiwalu bobożerców, który się nie odbył. W kółko, albo po przekątnej Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 21.08.06, 20:10 Tyż można Wątek może być również wątły, wątpliwy oraz wątrobiany, czyli zawierać to, co tam komu leży na wątpiach) Odpowiedz Link
marrtawu Re: Przetarg 21.08.06, 20:43 Proponuję też wątek: mimo czego Ją uwielbiamy. Bo przecież nie kocha się za coś...)) Odpowiedz Link
mzrr21 Re: Przetarg 22.08.06, 07:48 O nie, moi drodzy. Przetarg nieważny. Gdzie dokumentacja przetargowa, gdzie specyfikacja istotnych warunków zamówienia, gdzie wszystkie ustalenia między itd. Czy wyście nigdy w przetargu nie brali udziału, to nie takie proste. Chyba, że przetarg ograniczonyw? Odpowiedz Link
lylika Re: Przetarg 22.08.06, 08:01 Ograniczony do członków Towarzystwa. I bez wadium! Odpowiedz Link
lylika Re: Przetarg 22.08.06, 09:13 Zgłaszam wątek do przetargu: "Wielkie Przyjęcie" Gurua w post scriptum do "Ksiażki poniekąd kucharskiej" planowała w nowym domu wydać wielkie przyjęcie. Podała menu i przewidywała czas trwania ok. 20 godzin. Proponuję przedstawić swoje doświadczenia z Wielkimi Przyjęciami. Własnymi, cudzymi, wymarzonymi. Chodzi o naprawdę wielkie przyjęcia. Wielkie sukcesy i wielkie klapy - kulinarne, organizacyjne itd. To może być ciekawe. Odpowiedz Link
xkropka Re: Przetarg 22.08.06, 10:41 Podoba mi się ten temat i od razu napiszę co i jak było. Był czas, kiedy pomieszkiwałam z bratem - wysokie toto, chude, więc wiadomo, że zjeść potrafi. Do Warszawy mieli się zjechać na weekend znajomi z różnych stron Polski, bo żegnalismy koleżankę wyjeżdżającą na stypendium do Niemiec. Jako jedyna dysponująca niezależnym lokalem, zaprosiłam całą ferajnę (12 osób) na niedzielny obiad. Zaplanowałam zupę brokułową i chili con carne z ryżem (moje specialite de maison). Zupa, wiadomo - potrawa ekspresowa, więc się nie przejmowałam, ale chili z wołowiną to jednak pogotować się musi, a że w planach była jeszcze imprezka w sobotni wieczór, postanowiłam jedzonko przygotować już w piątek, żeby się spokojnie przegryzło. Wyciągnęłam największy gar (9 litrów), posiekałam, co było do posiekania, usmażyłam, co było do usmażenia, wpakowałam do tego gara i zaczęło się dusić. Doprawiłam, dosypałam ziół i przypraw wszelakich, spróbowałam, poczęstowałam brata i zostawiłam do wystygnięcia, a potem wpakowałam do lodówki. W sobotę poszłam na imprezkę (jako że była na drugim końcu miasta, więc z noclegiem), rzucając bratu na odchodne, że tym chilli to się może trochę poczęstować. Obiad w niedzielę miał być na 14, więc tak wycyrklowałam z powortem do domu, żeby jeszcze spokojnie przygotować zupę i nakryć do stołu. Była 11.30. Wchodzę do kuchni, wszystko pięknie, tylko na blacie stoi ślicznie umyty i błyszczący wielki gar. Pusty. Wołam brata i pytam: Gdzie jest chilli???? Okazało się, że młody korzystając z wolnej chaty zaprosił kumpla (jeszcze chudszego, niż on sam, czyli możliwości konsumpcyjne odpowiednio większe) i we dwóch w jeden wieczór opędzlowali wszystko! No bo przecież mógł się częstować! Pierwszy raz w życiu zrobiłam potężną awanturę z rzucaniem przedmiotami - w tym wypadku była to mrożona pierś kurzęca. Młody miał szczęście, że zbyt celnie nie rzucam... Na obiad, podany punktualnie o 14, była zupa brokułowa, smażona ryba, ryż i duszone warzywa - zdążyłam! Do stołu nakrył w ramach przeprosin brat... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 22.08.06, 10:44 Przetargujemy na zasadzie, że każdy może wybrać nieograniczoną ilość tematów. Ale z tym wadium, to kuszące) Tylko co by tu... Obrazki? Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg 22.08.06, 11:01 Ochhh, nie! Nie piszcie mi tu o specyfikacji i innych takich! Właśnie mam z tym problem w pracy i aż mnie skręca na wszelkie tego typu słownictwo. Brrrr! Chyba nie bedę tu zaglądać, bo aż mi skóra cierpnie... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 22.08.06, 11:02 Ktoś potrafi przerobić Addio pomidory na bób i czereśnie? www.strefa54.pl/index.php?tytul=2022&w=Kabaret%20Starszych%20Panów&t=Addio%20pomidory Odpowiedz Link
maalza Re: Przetarg 22.08.06, 11:32 Może trzeba stworzyć nowa piosenkę po prostu? Chętni ręce w górę! Za pomidorami nie będziecie płakać? Ja będę ;-( Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 22.08.06, 11:35 Z Addio dużo pasuje, no i ten klimat... I Michnikowski... Z refrenem kiszka. Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg 22.08.06, 11:41 Za czereśniami nie płaczę, ale bobu mi żal, bo mrożony i z puszki to juz nie to... A piosenka... Można pomyśleć, tyle że tekst już taki ładny nie będzie, bo i zdolnosci nie te ) Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 22.08.06, 14:04 Przerobić takiej piosenki się nie da, bo i tak zawsze wyjdzie z niej pan Michnikowski Ale wylać żale we własnej, czemu nie? Już czuję, że wylewam: Gdy jesień ogarnie me ciało i duszę, I będę, jak płaczka łkająca na grób, Cóż sprawi, że przetrwam i się nie uduszę? Przeczekam, poczekam, doczekać się muszę, gdy znów: czereśnie i bób, czereśnie i bób... Kolejne czereśnie. I świeży bób. I bób! Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 22.08.06, 14:12 Cudo)) To była pierwsza zwrotka, czy refren? Kiedy te Sopoty, Opola, Sanremy i insze Grammy wypłacają pierwsze nagrody? Naprawdę dobre) Prosimy o kontynuację. Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 22.08.06, 14:43 A ja wiem, co to było? Załkało mi, to wylałam) Ale jeśli ci od festiwali płacą od zwrotki z refrenem, to ja bardzo chętnie służę drugą. Z refrenem Gdy zima mnie uśpi, zamrozi, otuli pierzyną nostalgii, tak zimną, jak grób. Wygrzebię się spod niej, w samiutkiej koszuli wylecę, przegonię, przekopię śnieg z ulic. Bo znów: czereśnie i bób, czereśnie i bób. Kolejne czereśnie. I świeży bób. I bób! )) Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg-próba ;-)) 22.08.06, 14:28 Goposie, spróbowałam ) Oto pierwsza zwrotka (pasuje bez zmian) i refren (na melodię oryginału, czyli "Addio pomidory): "Minął sierpień minął wrzesień znów październik i ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal Nie żałuję letnich dzionków róż poziomek i skowronkow Lecz jednego jedynego jest mi żal Addio mój ty bobie Addio utracony Ziarenka zieloniutkie na talerzyku pstrym Nadchodzą znów wieczory bez smaków ulubionych Tęsknota dojmująca i łza pod okiem mym To cóż że jeść ja będę bób mrożony latem Gdy pomnę wciąż zielony miąższ ... w te minerały przebogaty... Addio mój ty bobie addio ulubiony Przez długie złe miesiące twój zapach będę czuł" ... Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg-próba ;-)) 22.08.06, 14:51 A może tak wspólnymi siłami) Minął lipiec minął sierpień znów jest wrzesień i ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal Nie żałuję letnich dzionków róż poziomek i skowronków Lecz jednego jedynego jest mi żal Addio mój ty bobie Addio utracony Ziarenka zieloniutkie na talerzyku pstrym Nadchodzą znów wieczory bez smaków ulubionych Tęsknoty dojmującej i łzy pod okiem mym To cóż że jeść ja będę bób mrożony zimą Gdy pomnę wciąż zielony miąższ ... w te minerały przebogaty... Addio mój ty bobie addio ulubiony Przez długie złe miesiące twój zapach będę czuł Owszem była i dziewczyna i miłości pajeczyna co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał Porwał dziewcze zdrady poryw i zabrała bobu rację ostatnią com schowaną przed nią miał Addio mój ty bobie Addio utracony Ziarenka zieloniutkie na talerzyku pstrym Nadchodzą znów wieczory bez smaków ulubionych Tęsknoty dojmującej i łzy pod okiem mym To cóż że jeść ja będę bób mrożony zimą Gdy pomnę wciąż zielony miąższ ... w te minerały przebogaty... Addio mój ty bobie addio ulubiony Przez długie złe miesiące twój zapach będę czuł Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg-próba c.d. 22.08.06, 14:53 A ja wymyśliłam tak (co by do rymu było): "Owszem była i dziewczyna i miłości pajeczyna co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał Porwał dziewcze zdrady poryw i zabrała bobu worek ten ostatni com schowany przed nią miał Addio mój ty bobie Addio utracony Ziarenka zieloniutkie na talerzyku pstrym Nadchodzą znów wieczory bez smaków ulubionych Tęsknota dojmująca i łza pod okiem mym To cóż że jeść ja będę bób mrożony latem Gdy pomnę wciąż zielony miąższ ... w te minerały przebogaty... Addio mój ty bobie addio ulubiony Przez długie złe miesiące twój zapach będę czuł" Odpowiedz Link
groha Re: Przetarg 22.08.06, 15:17 Porwał dziewczę nafty magnat i zabrała bobu ziarna... Porwał dziewczę zdrady nawyk i zabrała mi bób cały... Porwał dziewczę dres z beemki i zabrała bób z łazienki, ten ostatni... Porwał dziewczę inny byczek i zabrała mi koszyczek bobu, com schowany przed nią miał. )) Odpowiedz Link
lylika Re: Przetarg - do G0p0sa 31.08.06, 16:01 Co z przetargiem? Cisza jakaś zapadła. Wycofałeś się "bez podania przyczyn". Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg - do G0p0sa 01.09.06, 10:43 Przetarg oczywiście jest ustawiony. Każdy wybiera temat, który mu się podoba i zaczyna wątek. Można też swoje własne pomysły rozwijać. A nie mówiłem, że ustawiony - oferenci wybierają. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Przetarg 06.09.06, 14:55 A może tak: - wybieramy wspólnie jedną książkę - dajemy sobie czas na jej przypomnienie - wałkujemy ją na forum? Co o tym myślicie? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Przetarg 06.09.06, 15:02 A jak już dobrze będzie wywałkowana, to wycinamy gwiazdki, księzyce i inne takie i pieczemy na krucho ? )) A propos ciasteczek nikt nie ogłosił sezonu kukurydzianego, więc czynię. I nie o płatki sniadaniowe mi chodzi tylko o kolby, najlepiej kradzione z pola Rany! Ja znowu o jedzeniu! Odpowiedz Link
maalza Re: Przetarg 06.09.06, 15:05 O tak, kukurydziany sezon czas zacząć. I jeszcze winogronowy, idą w parze! Mmmm... Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg 06.09.06, 15:07 36krzysiek napisał: > A jak już dobrze będzie wywałkowana, to wycinamy gwiazdki, księzyce i inne > takie i pieczemy na krucho ? )) > A propos ciasteczek nikt nie ogłosił sezonu kukurydzianego, więc czynię. I nie > o płatki sniadaniowe mi chodzi tylko o kolby, najlepiej kradzione z pola Krzysiu, czy Ty aby nie jesteś głodny?... ) Odpowiedz Link
dorka_31 Re: Przetarg (do Krzyśka) 06.09.06, 15:15 36krzysiek napisał: > Dorka,ja zawsze jestem głodny. To już rozumiem skąd te skojarzenia... )) ...zmieniam więc temat... P.S. - pamiętam o książce! ) Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Przetarg 06.09.06, 15:19 g0p0s napisał: > A może tak: > - wybieramy wspólnie jedną książkę > - dajemy sobie czas na jej przypomnienie > - wałkujemy ją na forum? > Co o tym myślicie? Na czym ma polegać wałkowanie? ja proponuję 1. Boczne drogi. 2. Kocie worki - żeby było sparwiedliwie stare z nowym w parze Mozna na zebraniu zrobic konkurs, kto nauczy sie na pamięc większej części! Katorga, wiem. Nigdy nie umiałem uczyc się prozy. Ale to z głodu. Przepraszam. )) Odpowiedz Link
36krzysiek Zakażenie minionym ustrojem, czyli co nam 06.09.06, 15:25 zostało z tych lat..." ... i co trwa dalej, całe z siebie zadowolone. Dostałem zaproszenie na uroczyste otwarcie pracowni RTG w jednym ze szpitali !!!! Będzie wójt, ksiądz, pleban, dzieci w strojach ludowych, goździki biało-czerwone. Mnie najbardziej cieszy, że po uroczystym spotkaniu BĘDZIE OBIAD! hi hi hi. Odpowiedz Link