Dodaj do ulubionych

Nie lubie Diabla

12.02.07, 17:44
Wlasnie skonczylam czytac Krokodyla. I doszlam do wniosku, ze dawno temu
ignorowalam Diabla, zupelnie podswiadomie, a teraz wprost go nie znosze.
udaje, ze go nie masmile Nie wiem, czy jego zachowanie faktycznie dopinguje
Joanne do wspinania sie na szczyty intelektu, mnie doprowadza do szalu. Tak
sobie mysle, ze jak ja bym go waziela za klapy, jak bym go ........ na ten
mroz, i niech tam zostanie.
Ide czytac CZN. Gluchota z oczu mi zlazi i nareszcie moge poczytac!
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Nie lubie Diabla 12.02.07, 20:13
      Gooniu, Diabel nie tobie jednej krwi napsul - to takie jego diable zadanie wink
      Na mroz z nim , niech skisnie we szronie.
      • groha Re: Nie lubie Diabla 12.02.07, 22:10
        Hihi, Gooniu, trzymaj się jakoś, bo przecież w CZN, to on już jest kompletnie do
        zabicia. Gnidka taka, że uch, nie? Uroczy łajdak, to może on i był, ale ja nie
        wytrzymałabym z nim w jednym pomieszczeniu, bo by mi natychmiast powietrza
        zabrakło. I już po drugiej odpowiedzi pytaniem na zadane pytanie, albo
        trzasnęłabym drzwiami, albo dała w łeb, to pewne. Zakochać się w takim, to
        skaranie boskie, albo diabla robota, naprawdę.
        • goonia Re: Nie lubie Diabla 12.02.07, 22:31
          smile) a tak sie dobrze zapowiadal we WJP. Majac lat nascie i mniej nie rozumialam
          moze za duzo, ale gadzine przez skore wyczulam.

          Jestem w Brazylii i bardzo mi tu dobrze.
    • abere8 Re: Nie lubie Diabla 12.02.07, 23:13
      Diabel jak Diabel, owszem, wkurzajacy, ale z dwojga zlego wolalabym jego niz
      Marka, udajacego wyrocznie i nie wiadomo kogo. Diabel w mojej wyobrazni jest
      przynajmniej seksowny, a Marek to taka ciapa zadufana w sobie...
      • xkropka Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 09:07
        Wiesz, chyba masz rację... Ja też wolę Diabła od Marka. Diabeł nie udawał, że
        jest McGyverem i przynajmniej na początku nie udowadniał ciągle swojej
        wyższosci nad całym gatunkiem ludzkim, a płcią słabszą w szczególności.
      • the_dzidka E, chwila, chwila! 13.02.07, 21:09
        Gdzie Marek udaje wyrocznię? Chyba tylko w Autobiografii! Proszę nie mylić
        fikcji i faktów!!
        • meduza7 Re: E, chwila, chwila! 13.02.07, 21:11
          ale już W "Romansie" miał odzywki typu "domyśl się" albo "no widzisz,
          wystarczyło pomyśleć". Takie, które później doprowadzały Guruę do szału.
          • the_dzidka Re: E, chwila, chwila! 13.02.07, 21:49
            To, że później te odzywki doprowadzały Guruę do szału, nie ma nic wspólnego z
            tym, co czytamy w książkach. Informacja o prawdziwym charakterze Marka dotarła
            do nas 20 lat po wydaniu "Romansu" itp., i nie ma nic wspólnego z tym, co
            pisała Gurua w 1976 roku i wcześniej.
            Kiedyś sama na tym forum spytałam Szanowne Gremium, czy obraz Marka z
            Autobiografii nie rzutuje jakoś na odbiór jego postaci w "wersji książkowej".
            Dowiedziałam się, że nie, bo jedno nie ma z drugim nic wspólnego. Ja zresztą
            także przy tym pozostaję.
            • abere8 Re: E, chwila, chwila! 14.02.07, 22:29
              the_dzidka napisała:

              > Kiedyś sama na tym forum spytałam Szanowne Gremium, czy obraz Marka z
              > Autobiografii nie rzutuje jakoś na odbiór jego postaci w "wersji książkowej".
              > Dowiedziałam się, że nie, bo jedno nie ma z drugim nic wspólnego.

              No widzisz, ja sie chyba tam wypowiadalam i mowilam, ze mi rzutuje. Niestety,
              ale nic na to nie poradze. Romans Wszechczasow do dalej jeden z moich ulubionych
              utworow Chmielewskiej, ale przez Marka wlasnie spadl troche nizej w moim rankingu.
    • vivictoria Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 11:52
      do diabłów trzeba mieć odpowiednie podejście, chyba tego nabiera się z wiekiem?
      • groha Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 12:30
        Nie tyle z wiekiem, co z biegiem czasu. Gurua w końcu też nabrała odpowiedniego
        podejścia - pogoniła go z wizgiem. I mnie to naprawdę nie dziwi. W dłuższych
        układach z diabłem można tylko duszę przehandlować. A Marek też dobre ziółko.
        Cichociemny bufonek, hehe. Jak mówiła pewna kucharka: obaj po jednych piniądzach.
        • pallas_atena Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 16:55
          Też nie przepadam za Diabłem. Gwoli ścisłości za Markiem również. Zawsze
          zastanawiało mnie jak Gurua mogła dać się tak wykorzystywać tego rodzaju
          typkom. Co prawda do czasu, ale jednak jak na mój gust za długo - szczególnie
          Markowi. Widać mieli wiele męskiego uroku. Chyba.
          • meduza7 Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 20:59
            Bo spełniło się jej życzenie: miała urozmaicone życie. A że zapomniała
            dodać "na przyjemnie"...
            • pallas_atena Re: Nie lubie Diabla 13.02.07, 21:45
              No cóż, nie każdy pamięta o wszystkich ewentualnościach i możliwościach życia. Z
              dwojga złego wolałabym też życie urozmaicone, choć niekoniecznie przyjemne od
              nudnego, ale przyjemnego. Bo takie życie przeważnie jest - niezależnie od
              naszych oczekiwań.
    • vivictoria Re: Nie lubie Diabla 14.02.07, 13:48
      Do diabłów mam słabość, chyba dlatego, że nie przywiązuję się na długo. Mają
      fantastyczną zaletę: nidgy nie są nudni.
      • 36krzysiek Re: Nie lubie Diabla 14.02.07, 13:53
        Już Martusia zadała pytanie: Jak wytrzymać z Joanną Chmielewską? Najwyraźniej
        panom charakter sie pogarszał wprost proporcjonalnie do długości bycia z Guruą.
        To tak zwane działania uboczne smile
      • edyta95 Re: Nie lubie Diabla 14.02.07, 14:24
        też myślę, że diabły nie są nudne. Potrzebują tylko odpowiedniego nastawienia.
        nadają sie do łóżka i koniec.
        No i są przystojne smile
        • goonia Re: Nie lubie Diabla 14.02.07, 17:10
          Cham,cwaniak i oportunista. Od przebywaniae z Gurua sie taki nie stal. Mam
          nadzieje, ze dokopala mu rownie mocno, jak on jejsmile
          A do lozka to na przychodne, po co zaraze pod wlasnym dachem trzymac.
    • minerwamcg Re: Nie lubie Diabla 14.02.07, 19:46
      W życiu to on był "tylko" upierdliwy żigolak, właściwa postać do wystawienia za drzwi, po uprzednim sprawdzeniu kieszeni, czy nie świsnął srebrnej cukierniczki po babci. Ale w "Całym zdaniu nieboszczyka"... nooooo! Tam to jest dopiero szwarccharakter całą gębą. Trzeba przyznać, że jak się Gurua mściła piórem, to już na całego.
      • pallas_atena Re: Nie lubie Diabla 15.02.07, 10:54
        Ach tak. Właśnie wiele osób co bardziej "krwistych" opisanych jest przez Guruę
        jako zemsta - większa lub mniejsza - na danej osobie. Z tego co pamiętam, Gurua
        nie ukrywała, że w ten sposób "mści się" na osobniku, który zalazł jej za
        skórę. Ilość i nasilenie "wredności" bywał wprost proporcjonalny do przewinień
        opisanego osobnika w realu.
        • meduza7 Zemsta literacka 15.02.07, 11:55
          Rodzinne baby. Te to jej dopiero czkawką wyłaziły. Ośmielam się twierdzić, że
          nawet upiorna Najmowa z Drugiego wątku stanowi jakiś skondensowany i silnie
          żrący konglomerat najgorszych cech Lucyny, Teresy i matki Gurui. Oczywiście
          również "doprawiony" - np. nie podejrzewam żadnej z nich o brud i niechlujstwo,
          tak hojnie przypisane Najmowej. Ale czujna kontrola nad cudzym życiem... jak
          najbardziej.
          A co do Marka, to przeżyłam autentyczny szok, gdy uświadomiłam sobie, że Marek
          i Przemysław z Szajki bez końca to ta sama osoba. Potem sobie jeszcze nieźle po
          nim jeździła, strojąc go w coraz dziwniejsze imiona - a to Mikołaj, a to
          Bożydar - i w każdej kolejnej książce był coraz wredniejszy i marnie kończył.
          Swoją drogą zemsta literacka jest cudowną rzeczą smile
          • pallas_atena Re: Zemsta literacka 15.02.07, 13:24
            Tak, Mareczka z każdą następną książką pokazywała w coraz gorszym i
            bardziej "schizofrenicznym" świetle. Sama na początku nie mogłam pojąć takiej
            ewolucji tej postaci.
            Natomiast postać Najmowej to dla mnie wybitnie odrażająca osobowość. Z podobnym
            typem kobiety - myślę, że to swego rodzaju "prawzór" - spotkałam się w książce
            Bożkowskiego "Zbrodnia na eksport". Tam też starsza kobieta była chciwa i
            pazerna do granic możliwości. Chowała wszystkie swoje skarby w najdziwniejsze
            skrytki, a do tego próbowała kontrolować całe życie swoich dorosłych dzieci.
            Czytając tamtą książkę miałam wrażenie deja vie.
          • paskudek1 Re: Zemsta literacka 17.05.07, 14:36
            witam państwasmile
            meduza7 napisała:
            > Swoją drogą zemsta literacka jest cudowną rzeczą smile
            i zauważcie, że dodatkowo bezkarną smile Bo któż tak zjadliwie opisany przez Guruę pójdzie do sądu z pozwem o zniesławienie? Toz musiałby jeden z druga UDOWODNIĆ, że tam o niego chodzi czyz nie? A nie wiem jak Wy, ale ja bym sie W ŻYCIU nie przyznała, że choć promil z takiej Najmowej mógłby pochpodzic ode mnie smile
            Czytali więc jedynie ze zgrzytem zębów.
            Co do zemsty i podobieństw to mnie osobiście Harpie wszystkie trzy kojarzą sie z rodzinnymi kobietami Guruy.
    • groha Re: Nie lubie Diabla 15.02.07, 13:49
      Aż sobie wróciłam do starego wąteczku o mężczyznach JCh
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14722&w=21288588&v=2&s=0
      żeby porównać, czy nasze poglądy jakoś ewoluują z czasem, czy są raczej stałe i
      ugruntowane na mur. W końcu wszystko płynie, punkt widzenia też się zmienia, a o
      mężczyznach przecież można bez końca. Ale w przypadku Diabłów, Słodkich Piesków
      i innych Bożydarów, raczej nic się nie zmienia i nadal zajmują zasłużenie niską
      pozycję w rankingu. Zemsta literacka jest więc nie tylko słodka, ale niezwykle
      skuteczna i długofalowa bardzosmile
      • altu Re: Nie lubie Diabla 15.02.07, 15:41
        > Zemsta literacka jest więc nie tylko słodka, ale niezwykle
        > skuteczna i długofalowa bardzosmile

        i prawie nieustanna..
        bo ciekawe, co potem, jak się nagle nie ma juz co mścić, tylko kochać można ??
        to niby co się dzieje? odszczekiwanie? czy książka do korekty??
        • groha Re: Nie lubie Diabla 16.02.07, 13:02
          Altu, myślisz, że po czymś takim można ponownie pokochać tego samego osobnika?
          Bo jeśli taka korekta uczuć jest możliwa, to cóż przy tym przeróbka książki, lub
          napisanie następnej, z elementem odszczekująco-ekspiacyjnym? Drobnostka.
          • meduza7 A co z mężem Gurui? 16.02.07, 13:48
            Jako bohater literacki raczej nie występuje, ale zaintrygowała mnie taka rzecz:
            1. W Autobiografii Gurua mówi o 11 latach szczęśliwego - mimo konfliktow -
            małżeństwa.
            2. Rozwód też podobno przeszedł im w miarę szybko i bezboleśnie, bez szarpaniny
            i prania brudów. Jeśli oczywiście wierzyć Autobiografii.
            3. To skąd w takim razie się wzięły rozważania Gurui, że z pewnością nie
            życzyłby sobie jej obecności na własnym pogrzebie? Tak mu zalazła za skórę już
            jako nie-żona?
            • karodziejka Re: A co z mężem Gurui? 16.02.07, 14:40
              Może czuł się trochę winny wobec niej i dla własnego zdrowia psychicznego wmówił
              sobie negatywne uczucia wobec Gurui?
              Wracając do Marka- co powiecie na Dominika jako kolejnego jego wcielenia?
          • altu Re: Nie lubie Diabla 17.05.07, 09:03
            > Altu, myślisz, że po czymś takim można ponownie pokochać tego samego osobnika?

            z ostatnich raportów wynika, że można.
            a nawet się to robi wbrew sobie (mówię tutaj o żonach alkoholików, a nie
            chłopach Gury'i wink
            • groha Re: Nie lubie Diabla 17.05.07, 10:54
              Myślę, że żony alkoholików, to zupełnie inna bajka. Natomiast jeśli chodzi o
              wybory życiowych partnerów, to jest takie powiedzenie, które wiele tłumaczy:
              pierwsze westchnienie miłości, to ostatnie westchnienie rozumu. I spotyka to
              wszystkich: tej pani, tamtej pani, tego pana...
              • groha Re: Nie lubie Diabla 17.05.07, 10:59
                Oj, miało być: spotyka TĘ panią, tamtą panią, tego pana... Mnie chyba cały czas
                trzyma wink
            • eulalija Altu 17.05.07, 13:40
              Zapraszam Cię do wzięcia udziału w rankingu.

              Podpisano
              Cerber Rankingowy
              primo voto Eulalija

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka