Dodaj do ulubionych

7 dzien wyzszych temp

29.11.09, 20:16
Witajcie. Probowalam znalezc cos w tym temacie w wyszukiwarce ale
nie ma konkretnej odp. Staramy sie o dziecko 3 cykl. Od 4-ch mierze
temp i obserwuje sluz. Wszystko niby wyglada ladnie ale .... co
miesiac odnotowuje w 7 lub 8 dniu wyzszych temp jej spadek o jedna
kreske. Z tego co wyczytalam w 7 dniu wyzszych temp/po szczycie
sluzu jest najwieksze stezenie progesteronu i temp powinna byc
wyzsza. U mnie jest inaczej. W tym dniu spada a kolejnego dnia znowu
sie podnosi. Temp podstawowa to 36.5 ( niestety tylko 1 miejsce po
przecinku ) potem w kolejnych dniach 36,9-37,0, zdaza sie i 37.1.W 7
(8) dniu wynosi 36.8 . Faza wyzszych temp w obserwowanych tych 4
cyklach to 14-16 dni.Miesiaczki mam regularne, co 28-30. Dodam,ze na
2 dni przed @ bardzo delikatnie plamie ( nie krwia). Te plamienia
zaliczam do starego cyklu - czy prawidlowo? Mam nadzieje,ze ktoras z
Was zechce odpowiedziec na moj post. Dziekuje
Obserwuj wątek
    • bystra_26 wszystko gra 29.11.09, 21:09
      ewcia-174 napisała:

      >Wszystko niby wyglada ladnie ale .... co
      > miesiac odnotowuje w 7 lub 8 dniu wyzszych temp jej spadek o jedna
      > kreske. Z tego co wyczytalam w 7 dniu wyzszych temp/po szczycie
      > sluzu jest najwieksze stezenie progesteronu i temp powinna byc
      > wyzsza. U mnie jest inaczej. W tym dniu spada a kolejnego dnia znowu
      > sie podnosi.

      Zapomnij o takich wyliczankach. Na PTC (podst. temp. ciała) ma wpływ zbyt wiele
      czynników (a nie sam progesteron), żeby można było wysnuwać takie wnioski, jak
      piszesz.

      Staracie się tylko 3 cykle, więc wyluzuj. Na wykres patrzy się w całości, a nie
      na relacje między dwoma sąsiednimi temp., bo z tego to zawsze jakieś
      niepotrzebne wątpliwości się zrodzą. Szanse na poczęcie ze współżyia w płodne
      dni to maks. 25-40%.


      Faza wyzszych temp w obserwowanych tych 4
      > cyklach to 14-16 dni.Miesiaczki mam regularne, co 28-30. Dodam,ze na
      > 2 dni przed @ bardzo delikatnie plamie ( nie krwia). Te plamienia
      > zaliczam do starego cyklu - czy prawidlowo?

      Piękna faza!!! Nawet jak z tych 14-16 dni odjąć dwa, to pozostaje wystarczająco
      dużo dni, żeby zarodek się zdążył zagnieździć.

      Plamienia to bieżacy cykl, masz rację.
      • ewcia-174 Re: wszystko gra 29.11.09, 23:19

        Dziekuje bystra_26 za szybka odpowiedz. Tak po cichu liczylam,ze
        odpowiesz. A ze cieszysz sie duzym autorytetem na tym forum to
        bardzo ja doceniam .
        Ucze sie NPR i wiele watkow przeczytalam ... i o szansach i o
        wyluzowaniu. Wiem i probuje ale co zrobic jak tak latwo sie nie da.
        Tym bardziej,ze moj wiek 35 wywiera presje na mnie.Za pierwszym
        razem, powiedzmy ,ze sie udalo ,bo testy wyszly pozytywne juz w niby
        oczekiwanym/szacowanym dniu @-to byly te dwa dni plamienia.Potem
        normalnie sie wszystko rozkrecilo do @-czyli nazywamy to krwawienia
        i wygladalo to jak najnormalniejsza miesiaczka u mnie.
        Wiadomo,naczytalam sie i doszukuje sie nieprawidlowosci-tyle jest na
        temat progesteronu, ktory to utrudnia utrzymanie ciazy przy niskim
        jego poziomie.Ale to byl pierwszy cykl.W schizy nie popadam,nawet w
        tym cyklu podeszlam bardzo spokojnie do staran.Zobaczymy co z tego
        bedzie.To dopiero 24 dc.
        Co do fazy lutealnej-chcialabym sie upowewnic ,bo na forum jakby sa
        dwie szkoly.Czy liczy sie ja od pierwszej wyzszej temp czy tej
        3ciej,ktora powinna byc o 0,2 wyzsza od podstawowej?Bo w tym drugim
        przypadku ta faza sie skroci i juz nie bedzie taka piekna.
        Jeszcze raz Tobie dziekuje i pozdrawiam.
        • bystra_26 liczenie lutealnej 30.11.09, 09:12
          Są 2 szkoły, ale inne:

          Roetzer - liczy do fazy wyższych temp. tylko te po dniu szczytu;

          angielska - liczy do fazy wyższych temp. wszystkie bez względu na
          to, czy ta faza zaczęła się przed czy po dniu szczytu.
        • horpyna4 Re: wszystko gra 30.11.09, 09:17
          Od tej trzeciej, to coś innego się liczy: niepłodność poowulacyjną.
          A długość to wszystkie wyższe temperatury (ewentualnie od szczytu
          śluzu, jak już napisała Bystra).

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka