olka_r
21.12.12, 10:35
Witajcie,
Zaczęłam w tym cyklu naukę NPR wg metody Roetzera, ale książki jeszcze nie przeczytałam całej. Stąd pewnie moje wątpliwości, ale raz kozie śmierć, więc zapytam :)
Cel - poczęcie.
A teraz pytanie - wykres temperatury mam "skokowy", tzn. od początku cyklu (dziś 16 dzień) jednego dnia temp wynosi 36,8, następnego 36,45, potem znowu skacze w górę (np 36,67) i znowu w dół (np: 36,5). Niewiele z niego dla mnie wynika. Oczywiście obserwuję śluz i uczę się szyjki, ale wiadomo - pierwszy raz... Chodzi mi jednak o te temperatury - czy możliwe jest, że wstawanie na ranem (dosłownie na moment, żeby wypuścić kota tłukącego się w szybę na podwórko, przy okazji idę do toalety) ma taki zaburzający wpływ na temp. Wstaję niemal codziennie (chyba, że jest bardzo zimno i moja maruda nie wychodzi) między 4 a 6 rano, a temp mierze o 7.30.
Czy szukać raczej innych powodów takich skoków? Robiłam badania hormonalne i TSH mam w normie (2,183), PRL w normie (12,5) ale bardzo duży (ponad 23 razy) skok po obciążeniu. Mam za kilka dni zrobić progesteron.
Z góry dziękuję za rady :)