Dodaj do ulubionych

po pigułkach

24.01.05, 13:36
Witam!

Ja wiem, że to za wcześnie i w ogóle, ale...
To mój pierwszy cykl po odstawieniu pigułek (po 10 latach...). Na razie
pauzujemy, ale cel ćwiczenia jest prosty: chcemy mieć dziecko.
Mam traumę pt. "owulacja mi nie wróci", więc mierzę temperaturę.

Dzisiaj 14 dzień a ja totalnie głupia jestem: przez te 14 dni temperatura
skacze jak głupia między 36,09 a 36,48. Nie rośnie i spada, tylko skacze!
Zawsze mierzę temperaturę o tej samej porze. Nawet w niedzielę. Nigdy nie
wylazłam z łóżka wcześniej.
Zawsze mierzę ją w ten sam sposób i zawsze w tym samym miejscu: w ustach (ze
względu na drożdże, które się niestety przyplątały i wymagały "wtykania"
globulek).
Termometrem elektronicznym, który został zaaprobowany przez kogoś tam i się
nadaje do NPR.

Mam nawet mądrą książkę, z której się uczę wszystkiego.

Śluzu obserwować nie mogę też z powodu leczenia drożdży: leje się ze mnie
chemia...

Co myśleć?

Obserwuj wątek
    • malpolid Re: po pigułkach 24.01.05, 15:26
      Cierpliwości.
      Zmień termometr na rtęciowy i spróbuj mierzyć temp w odbycie albo w pochwie.
      Skaczący wykres zazwyczaj jest spowodowany stosowaniem elektronicznego termometru.
      Polecam Ci forum dla kobiet po odstawieniu pigułek na www.lmm.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka