Dodaj do ulubionych

czy można temp mierzyć w uchu?

22.08.05, 19:12
specjalnym termometrem, jak dla dzieci (tym dousznym) zamiast w pochwie?
czy pomiar bedzie wiarygodny?
termometr działa na podczerwień, czas pomiaru: 1 sekunda-może w końcu bym
spróbowała, bo kimanie z rteciówką w pochwie mnie odstrasza, zwłaszcza podczas
miesiączki, na tyle skutecznie, że nigdy nie mierzyłam:)
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: czy można temp mierzyć w uchu? 22.08.05, 19:59
      W czasie okresu się nie mierzy.
      Poza tym możesz mierzyć w ustach albo elektronicznym (były to wątki nt. temat -
      który najlepszy).
    • kocio-kocio Re: czy można temp mierzyć w uchu? 23.08.05, 09:24
      Ja mierzę w ustach, microlifem tu polecanym.
      Wykresy wychodzą czytelne, pomiar trwa na tyle krótko, że czasami śpię dalej
      nie pamiętając nawet, że mierzyłam, a temperatura w kalendarzu zapisana :o)
    • lilith76 Re: czy można temp mierzyć w uchu? 23.08.05, 11:27
      ja mierzę w ustach i mam w komórce wpisane dwa alarmy - początek i konice
      pomiaru. pierwszy wykres był szalony (nie wiem czy to wina pomiaru, czy
      organizmu), za to drugi książkowy. teraz zaczynam trzeci.
    • lilith76 Re: czy można temp mierzyć w uchu? 23.08.05, 11:32
      był już podobny wątek w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. nie pamiętam jego
      tytułu.
      spróbuj poszukać w archiwum.
    • jola_ep Re: czy można temp mierzyć w uchu? 23.08.05, 14:42
      > specjalnym termometrem, jak dla dzieci (tym dousznym) zamiast w pochwie?
      > czy pomiar bedzie wiarygodny?

      W "Pogromcach mitów" (kanał Discovery) stwierdzili, że pomiar temometrem
      dousznym nie jest wiarygodny (chodziło o zmianę temperatury ciała po pomalowaniu
      złotą farbą).
      Ja mierzę w ustach zwykłym termometrem. Przymierzam się do elektronicznego, ale
      perspektywa dodatkowych minut usprawiedliwionego lenistwa jest dla mnie zbyt
      pociągająca ;)

      Pozdrawiam
      Jola
    • maruda79 Re: czy można temp mierzyć w uchu? 24.08.05, 07:58
      Mierzy sie w blonach sluzowych - ustach, pochwie lub odbycie. Rteciowym lub
      elektronicznym, ale takim, ktory jest dopuszczony do NPR. Poszukaj np.
      wypowiedzi jur_gor - on na tym forum jest specjalista od termometrow ;) Nawet
      wdraza nowy specjalny termometr tzw. spioszek. Zreszta w linkowni jest
      wyjasnione dlaczego nie kazdy elektroniczny sie nadaje - na jednej ze stron
      zachecaja nawet, by w ogole nie stosowac elektronicznych tylko rteciowe ;)
      Nie zgodze sie z Fiamma75 ze w "czasie okresu sie nie mierzy". Obserwuje sie i
      stosuje NPR od roku. Ostatnimi czasy pare razy skok temp. mialam 10 dc - jesli
      nie mierzylabym w czasie okresu nie mialabym 6 nizszych temp. - zasady NPR nie
      bylyby zachowane...
      • fiamma75 Re: czy można temp mierzyć w uchu? 24.08.05, 08:12
        Chodziło mi, że nie powinno się raczej mierzyć w pochwie (Invictę akurat to odrzuca) - jeśli mierzysz, gdzie indziej, nie ma przecież problemu. Ponieważ mierzę w ustach nieraz z ciekawości, mierzyłam też w czasie okresu, choć mam dłuższe cykle i skok najwcześniej 15dc.
    • maruda79 Do Fiammy i Invicty 24.08.05, 13:08
      :) Do wszystkiego trzeba sie przekonac :) Ja na poczatku stwierdzilam, ze w
      zyciu nie bede mierzyla w pochwie a juz w odbycie -fuj ;) Wiec zaczelam mierzc
      w ustach. I co?;) Balam sie ze we snie "nadgryze" ;) termometr i otruje sie
      rtecią ;)))) No i do tego stluklam 2 rtęciowce pod rzad... Wiec zakupilam
      microlife MT - w moim przypadku sie nie sprawdzil. Przekonalam sie do mierzenia
      w pochwie termometrem owulacyjnym. Naprawde nie rozumiem w tej chwili swoich
      wczesniejszych uprzedzen. Pozdrawiam
      • fiamma75 Do Marudy 24.08.05, 13:39
        Też korzystam z owulacyjnego :-) Prawda, że skala rewelacyjna?
        Mi wygodniej mierzyć w ustach (np.rano jestem zbyt zaspana, żeby było mnie stać na małą gimnastykę ;-)) - zresztą robię tak od lat i nigdy nie nadgryzłam termometru, choć zdarzyło mi się parę razy przysnąć z termometrem, raz nawet godzinę (chyba potraktowałam go jako smoczek ;-)
        • maruda79 Re: Do Marudy 25.08.05, 07:31
          :)))))))))))) Termometr owu wygodny i to bardzo :))))) Wyrwalam ostatnia sztuke
          z rak pani z poradni rodzinnej ;) Hi hi hi. A co do mierzenia w ustach - to ja
          niestety mam bujna wyobraznie i stresowalam sie ze sie otruje ;) Poza tym, tu
          na forum byly glosy, ze jak sie przesunie miejsce mierzenia pod jezykiem to
          moze miec wplyw na pomiar i to mnie zastanowilo. Nie mowie, ze tak musi byc,
          ale jednak przekonalam sie do mierzenia w pochwie. Naprawde dla mnie zadna
          gimnastyka ;) Pozdrawiam
          • zyrafa46 Re: Do Marudy 26.08.05, 21:23
            To ja mam takie pytanie. Czy jak będę miała gotowy wykres, najlepiej z choć 3
            miesiecy, to da sie powiedziec czy i kiedy była owulacja?
            Tak pytam, choć na podstawie wykresu, ok. 10 dni po poczęciu zaznaczyłam
            kolorowa szpilką w kalendarzu datę urodzenia dziecka - i było! Ono już ma,
            dzieciątko 28 latek, nie wszystko pamiętam. Chcę od Was potwierdzenia z tą
            owulacją. Acha, mierzyłam temperaturę zaraz po obudzeniu, nie wstając z łóżka,
            POD PACHĄ. Wykresy były całkiem, całkiem. Moja druga pociecha przechodzi drogie
            i czasowo kłopotliwe badanie na okoliczność wspomnianej owulacji. Pomyślałam
            sobie o tym prostym, domowym, ciągłym (dającym informacje w trybie ciągłym)
            sposobie. A więc wracam do zasadniczego pytania: Będzie wiadomo czy i kiedy ona
            była, ta owulacja? Tyle lat minęło, ogarnęły mnie wątpliwości.
            Pozdrawiam, dziękuję, Żyrafa, stara matka Polka ;-)
            • zamia1 Re: Do Marudy 27.08.05, 08:09
              Matko Polko;-) jeżeli w cyklu jest skok temperatury, to znaczy, że cialko
              żółte, w które przekształca sie pęknięty pęcherzyk Graafa podejmuje pracę (tzn.
              wytwarza progesteron, który min. podwyższa temperaturę). Prawie zawsze oznacza
              to owulację (bo czasem coś się z jajeczkiem stanie, a ciałko żółte i tak
              pracuje, wydziela progesteron, temp. wzrasta... - ale nie wiem, jak często tak
              się dzieje, nie moja to działka;-).

              KIEDY wystąpiła owulacja? My diagnozujemy tylko dni płodne. Nie da sie na
              podstawie obserwacji temp. i śluzu określić: "owulacja wystąpiła w dniu nr X".

              Może ten fragment pośrednio coś wyjaśni:
              "Badania opublikowane w grudniu 1995 roku w amerykańskim czasopiśmie medycznym
              New England Journal of Medicine wykazały bowiem, że najczęściej do poczęcia
              dochodzi w wyniku współżycia mającego miejsce w dzień owulacji (39,6 % poczęć),
              dzień przed owulacją (25,6% poczęć) oraz dwa dni przed owulacją (11,2%).
              Codzienne współżycie podnosi prawdopodobieństwo poczęcia do 37% (przy
              współżyciu co drugi dzień wskaźnik ten wynosi 33%). Zbliżenie może zatem odbyć
              się pod koniec trwania objawu śluzu płodnego, gdy jest on najbardziej
              rozciągliwy i obfity lub gdy jest najmocniejsze odczucie mokrości; czasami
              (według badań hormonalnych) dniem jajeczkowania jest pierwszy dzień wysychania
              śluzu po dniu szczytu, a niekiedy owulację sygnalizuje jednodniowy spadek
              temperatury, poprzedzony kilkudniową obecnością śluzu płodnego, dlatego
              współżycie rano w takim dniu spadku temperatury może być bliskie owulacji.
              Również pierwsza podwyższona poranna temperatura (po dniach ze śluzem i dniach
              z temperaturą niższą) może wystąpić w kilkugodzinnym odstępie od jajeczkowania -
              współżycie rano w tym dniu może być również bliskie owulacji.

              Badania wykazały też, że dzień owulacji przeważnie wypada w bardzo bliskim
              sąsiedztwie dnia szczytu śluzu. Warto także nauczyć się obserwacji zmian w
              szyjce macicy - jej uniesienie się, miękkość i otwarcie są bardzo wiarygodnymi
              sygnałami zbliżającej się owulacji." www.lmm.pl/npr/kurs/9.html

              Jak widzisz, duże znaczenie ma obserwacja śluzu szyjkowego - włączenie może
              dać wiele cennych informacji.

              Więcej dowiesz się z linków, które masz na samej górze. Zwróć uwagę na sposób i
              miejsce mierzenia temp.
              Pozdrawiam:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka