Dodaj do ulubionych

ankieta: Granice Temp./CzęstośćTrud Interpretacyjn

19.10.05, 12:10
Jakie macie granice temperatur oddzielające fazę niższą i wyższą?
Nazwijmy je umownie tak (bo różne jest nazewnictwo):

1.Górna granica niższych temp. = LINIA BAZOWA(podstawowa)- łącząca pkty
NAJWYŻSZYCH temperatur w fazie niższych temp. (przedwrostowej szóstki,
pomijając pojedyncze odchyłki)

2.Dolna granica wyższych temp. = LINIA GRANICZNA - łącząca NAJNIŻSZE
zdarzające się pomiary w fazie wyższych temperatur (pomijając pojedyncze
odchyłki)

3.Różnica między nimi
4.Jakim termometrem mierzycie?
5.Na podstwie ilu (kolejnych/nie kolejnych) cykli?

dodatkowo:
6.Ilość pktów niepewnych - odchyłek poza granice, domniemanych zaburzeń
pomiaru na te n cykli.
7.Ilość cykli w których nie da się nic na 100% powiedzieć na podst.temp.-
obj., czyli ilość cykli w których czułyście, że nie macie pewności co do
interpretacji.../w stosunku do tych czytelnych,
schemat pktu 7: ?/ok,
?+ok = ilość cykli z pktu 5.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Rozpocznę:
1. 36,60 (sporadycznie: 35,55) -górna z niższych
2. 36,80 (sporadycznie: 36,75) -dolna z wyższych
3. 0,2 (sporadycznie: 0,25)
4. termometr - zwykły rtęciowy
5. w 5 kolejnych cyklach (wcześniej długa przerwa, inny termometr etc.)

dodatkowo:
6. 1pkt niepewny (niższy 3pomiar! w wyższych, 4-ty i kolejne już ok.) w 1
cyklu, 3pkty (przedwczesnie wyższe - przeziębienie?)w 5 cyklu
czyli 4 pkty niepewne /5 cykli
7. 1 cykl niejednoznaczny do interpretacji/ na 4 ok.

Pozdr.
wierzgalska
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: ankieta: Granice Temp./CzęstośćTrud Interpret 19.10.05, 12:57
      1. 36,2-36,45
      2. nie prowadzę - stosuję Rotzera i on nie wymaga takich karkołomnych obliczeń :-)
      3. j.w. - dla mnie ważne, żeby był skok o co najmniej 2 kreski i już
      4. rtęciowy owulacyjny w ustach
      5. ok. 10-12 miesięcy tym termometrem (nie pamiętam dokoładnie)
      6. kilka razy np. przedwczesny skok temp. albo spadek temp. w 4 dniu wyższych temp. do linii podst.
      7.. brak
      • wierzgalska1 Prośba do Flammy 19.10.05, 13:16
        Ad pkt.2
        Podaj więc najniższą temp, przy której uznałaś już skok (lub najniższa z
        temp.następujących po skoku - o ile mierzysz również po 3-4 dniu skoku) w tych
        10-12 m-cach.

        Chodzi mi o to czy mogła to być np. 36,4 (wyższa o 0,2 od 36,2, ale jednak
        niższa(!) od 36,45), czy jednak co najmniej powyżej 36,45.

        Chodzi mi o to, w całej ankiecie, czy można ustalić granice wyższych/niższych
        temperatur dla danej osoby i czy jest normą, że te granice nie powinny się
        nachodzić. U mnie się nie nachodzą. Jest między nimi 0,2 stopnia dystansu.
        Środek między jest zajmowany tylko przez dni menstruacji.
        Dlaczego pytam i chcę porównać?
        Powiedzmy, że ktoś chce ode mnie porady. I nie wiem, czy nie "krzyżowanie" się
        zakresów wyższych i niższych to wymóg, norma, czy tylko taka uroda cykli, która
        sprawia, że są łatwiejsze do interpretacji...

        Z góry dzięki za uzupełnienie pktu 2!
        • fiamma75 Re: Prośba do Flammy 19.10.05, 13:31
          np. 36,4
          Zgodnie z Rotzerem uznaję za pierwszy dzień skoku temp. wyższą co najmniej o pół kreski od 6 niższych poprzedzających (dopiero 3 ma osiągnąć poziom wyższy o 2 kreski).
          Występuje u mnie zakres graniczny temp., które w zależności od cykl są niższe lub wyższe - są to temp. rzędu 36,4-36,5. Temp. < 36,4 zawsze są niższe, temp. > 36,5 zawsze wyższe. Temp. nazwijmy je "graniczne" interpretuje w zależności od cyklu - w jedym nalezą do wyższcyh (ogólnie wtedy temp. jest niższa w fazie niższej i temp. "wyższe" tez są niższe) lub do wyższych (ogólnie temp. jest wyższa).
          Myślę, że u każdej kobiety mogą wystąpić takie graniczne temp., dlatego nie mierzy się na wyrywki, bo wtedy stwierdzenie - "ach dzisiaj mam 36,6, to jeszcze pomierzę 3 dni, na pewno są to wyższe temp.", doprowadziłoby do błędów w interpretacji.
          Chyba łatwiej określić temp. ze środka fazy progesteronowej (czyli 6-8 ddzień wyższych temp.) - one są chyba bardziej typowe dla kobiety - np. u mnie jest to mniej więcej zbliżony poziom w większości cykli - niezależnie od linii podst.
          • wierzgalska1 Flammo - czy dobrze czytam? 19.10.05, 14:24
            Flammo, przepiszę Twoją statystykę po mojemu...
            Zwróć mi uwagę, jak coś w Twoim uznaniu przekręciłam.

            czyli wg.mojego zapytaniowego systemu nazewnictwa:

            1. 36,45 - najwyższa z niższych (zakres nizszych 36,2-36,45)
            2. 36,4- najniższa z wyższych (zakres wyższych od 36,4 w górę)

            DOPYTAM:
            - a jak po wzroście, tj. od 3 dnia temperatur, bez "strefy wzrostu", 2
            pierwszych wyższych, czyli czy od 3 dnia kolejne wyższe temp. nie spadaja
            poniżej jakiejś kreski, jakiegoś pułapu np. nigdy poniżej 36,xx?
            Podaj proszę to xx, please.
            Skok może być nagły lub stopniowy, dlatego te 2 pierwsze temp. w tendencji
            wzrostowej nie brałabym pod uwagę w tej statystyce.

            3. różnica między poziomem wyzszych a niższych - nie istnieje, krzyżują się,
            nachodzi się zakres temp.36,4-36,5 - raz należą do niższych, a raz do wyższych)

            reszta pktów bez zmian:

            4. rtęciowy owulacyjny w ustach
            5. ok. 10-12 miesięcy tym termometrem (nie pamiętam dokoładnie)
            6. kilka razy np. przedwczesny skok temp. albo spadek temp. w 4 dniu wyższych
            temp. do linii podst.
            7.. brak

            papa
            • fiamma75 Re: Flammo - czy dobrze czytam? 19.10.05, 14:57
              wierzgalska1 napisała:
              [...]

              > - a jak po wzroście, tj. od 3 dnia temperatur, bez "strefy wzrostu", 2
              > pierwszych wyższych, czyli czy od 3 dnia kolejne wyższe temp. nie spadaja
              > poniżej jakiejś kreski, jakiegoś pułapu np. nigdy poniżej 36,xx?
              > Podaj proszę to xx, please.

              Wiesz, w sumie nie zwracałam nigdy na to specjalnej uwagi (przy Rotzerze mi nie potrzebne) :-) więc jest to tak na oko 36,6
              [...]
              >
              > 3. różnica między poziomem wyzszych a niższych - nie istnieje, krzyżują się,
              > nachodzi się zakres temp.36,4-36,5 - raz należą do niższych, a raz do wyższych)

              Tak.
              Ale na wykresie danego cyklu widać wyraźnie różnicę między wyższymi a niższymi.
              >
              >
              > reszta pktów bez zmian:
              >
              > 4. rtęciowy owulacyjny w ustach
              > 5. ok. 10-12 miesięcy tym termometrem (nie pamiętam dokoładnie)
              > 6. kilka razy np. przedwczesny skok temp. albo spadek temp. w 4 dniu wyższych
              > temp. do linii podst.

              to ostatnie zdarzyło mi się raz i to było prawdziwe dziwo :-)

              -
              Aniołek 5tc 13.10.2005 [*]
              *****
              Wszystko można człowiekowi zabrać, a niczego nie straci, bo ma miłość.
              /Erich Fromm/
              • wierzgalska1 Re: Flammo - czy dobrze czytam? 19.10.05, 22:18
                Ad. pkt 2 - cd
                > > czy (...) od 3 dnia kolejne wyższe temp. nie spadaja
                > > poniżej jakiejś kreski, jakiegoś pułapu np. nigdy poniżej 36,xx?
                > > Podaj proszę to xx, please.
                >
                fiamma75 napisała:

                > Wiesz, w sumie nie zwracałam nigdy na to specjalnej uwagi (przy Rotzerze mi
                nie
                > potrzebne) :-) więc jest to tak na oko 36,6


                czyli dotąd ustalony pkt.3 to w zasadzie nie do końca prawda:
                > > 3. różnica między poziomem wyzszych a niższych - nie istnieje, krzyżują s
                > ię,
                > > nachodzi się zakres temp.36,4-36,5 - raz należą do niższych, a raz do wyż
                > szych)

                to nie do końca prawda, a raczej niedogadanie (bo miałam na myśli pułap
                wyższych temp. po osiągnięciu 0,2 różnicy lub mniej niż 0,2 utrzymującego się
                po 4 dniu wzwyż...) Ja mam ten wzrost na prawdę "skokowy", nagle o wiele kresek
                nawet o 0,4 st.
                Nie miałam pojęcia, że zmiana fazy z niższych temp. na wyższą może sie odbywać
                tak "płynnie"... No to forum mnie oświeciło...

                czyli po "mojemu" OSTATECZNIE:
                3. nie krzyżują się, a jest między nimi co najmniej 0,15 st. różnicy (1.36,45
                - 2.36.6) Myślę, że dlatego:
                > na wykresie danego cyklu widać wyraźnie różnicę między wyższymi a niższymi

                A a propos dziwów:

                fiamma75 napisała:

                > > albo spadek temp. w 4 dniu wyższych
                > > temp. do linii podst.
                > to ostatnie zdarzyło mi się raz i to było prawdziwe dziwo :-)

                Takie pojedyncze spadki sa ponoć dopuszczalne - to ponoć normalne chwilowe (1-
                max.2dni) momenty podwyższonego poziomu estrogenów, towarzyszy im specyficzny
                śluz (osobiście mam odczucie "mokro" w te dni "dziwów" :)=zębów w wykresie -
                jednak mnie zęby sięgają max. do linii granicznej, nigdy poniżej, nigdy do
                podstawowej - ale wg.książowego źródła - dopuszczalny zjazd poniżej)

                To dane z książki "Taking charge of your fertility"
                Vibe-b o tym napomnknęła w którymś wątku.

                Pozdr.
                Zachęcam innych do wypełnienia ankiety.
                :)
                wierzga
    • wierzgalska1 Poprawka pktu 2 ankietu - uściślenie...:) 19.10.05, 22:26
      2.Dolna granica wyższych temp. = LINIA GRANICZNA - łącząca NAJNIŻSZE
      > zdarzające się pomiary w fazie wyższych temperatur (pomijając pojedyncze
      > odchyłki i...

      Poprawka > dodano:

      i POMIJAJĄC "STREFĘ WZROSTU", przed osiągnięciem 0,2 lub 4 dnia wyższych)

      :)
    • mamalgosia czytam Wasze posty 20.10.05, 11:37
      i nie mówcie mi, że ta metoda jest dla KAŻDEJ kobiety - 75% społeczeństwa to
      wtórni analfabeci - uważacie, że zrozumieliby Wasze wywody?
      • fiamma75 Re: czytam Wasze posty 20.10.05, 11:48
        Ja tylko odpowiadam :-)
        Metoda Rotzera nie wymaga takich karkołomnych obliczeń (nie wiem skąd je wierzgalska wzięła i co to za metoda!), tylko żeby mieć te 6 niższych i 3-4 wyższe, więc jest to proste.
      • wierzgalska1 Re: czytam Wasze posty 20.10.05, 14:16
        > 75% społeczeństwa to
        > wtórni analfabeci

        Niestety, w pełni się z tym zgadzam...

        To wielki problem, nie tylko w kwestii NPR...

        > i nie mówcie mi, że ta metoda jest dla KAŻDEJ kobiety

        Jest.

        Życie w naszym kraju też dla każdego.

        Rozmowy o polityce też są na różnych poziomach, i takie zrozumiałe dla każdego
        i takie o górnych lotach. Niektórych rozmów bez uprzedniego doświadczenia w tej
        materii nie sposób pojąć. To naturalne.

        > uważacie, że zrozumieliby Wasze wywody?

        Nie. Nie wszyscy. I nie muszą. Każdy czyta z zainteresowaniem tekst, którego
        treść potrafi pojąć.
        Ja przed pierwszym pełnym cyklem pomiarów nie rozumiałam 50% wywodów.
        Później do nich wróciłam ze 100% zrozumieniem.
        Podstawowa zasada: jak czegoś nie rozumiem, to dlatego, że JA jeszcze jestem za
        głupia, żeby to zrozumieć, a nie dlatego, że to COŚ jest głupie.

        NPR jest dla KAŻDEJ, ale nie KAŻDA musi rozumieć każdy wątek tego forum.

        Przecież nie agitujemy tu NPR dla początkujących (choć chętnie pomagamy nawet
        najtrywialniejszym problemie), tylko wymieniamy się doświadczeniami...
        Każda korzysta z tego forum wg swoich możliwości.

        Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka