Dodaj do ulubionych

Czy dopuszczacie in vitro?

13.02.06, 20:52
Gdyby jednak metody naturalne zawiodły?
Dziś był ciekawy program Drzyzgi na ten temat. Przeciwnicy tej metody porównywali ją z aborcją.
Obserwuj wątek
    • niusia80 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 14.02.06, 11:51
      Myślę, że porównywanie in vitro do aborcji jest conajmniej przesadą.Pan który
      tak usilnie próbował wszystkim wbić,że matki decydujące się na in vitro
      zabijają swoje dzieci był mało obyty w temacie.Każda kobieta ma prawo do tego
      by być matką.Ja uważam,że gdyby Bóg nie chciał takiego sposobu poczęcia życia
      to nie pozwalał by na zagnieżdżenie i pozytywne rozwiązanie takiej ciąży.Sama
      nie wiem czy zdecydowałabym się na taką metodę z jednego względu,a mianowicie
      że jakaś " część" moich dzieci - zarodków zostaje zamrożona.Poprostu chodzi mi
      o to,że trudno byloby mi podjąć decyzję czy byłabym w stanie z mężem utrzymać
      finansowo gromadkę np.5-ciorga dzieci:)Ale skoro Bóg daje to pewnie i pomógł by
      nam je wykarmić:)))
      • utka Re: Czy dopuszczacie in vitro? 14.02.06, 12:57
        niusia80 napisała:

        .Każda kobieta ma prawo do tego
        > by być matką.

        racja, tylko, nie kazda moze, ale jesli juz w niej tyle uczuc macierzynskich,
        to czemu nie pokochac jakiegos dziecka, ktore juz jest na swiecie, ale niestety
        rodzice z roznych przyczyn nie moga go wychowowac.

        >Ja uważam,że gdyby Bóg nie chciał takiego sposobu poczęcia życia
        > to nie pozwalał by na zagnieżdżenie i pozytywne rozwiązanie takiej ciąży.

        ciekawa filozofia ... A czemu taka refleksja nikomu nie przychodzi na poczatku
        drogi do in-vitro .... przeciez mozna myslec i tak - gdyby Bog chcial zebysmy
        mieli dziecko, to by udalo sie bez leczenia. a tak moze Bog ma dla nas inny
        plan na zycie, jaki ? - patrz wczesniejszy akapit.
        z taka filozofia na zycie kazdy zbrodniarz i przestepca moglby sie wybronic ...
        bo gdyby Bog chcial zebym nie zabil, to by tego noza na wierzchu mi
        nie 'polozyl'.

        Ja jestem przeciwna z podobnych wzgledow jak Niusia. Programu nie ogladalam,
        ale ten pan mial duzo racji w tym co mowil - wiadomo, ze nie wszystkie zarodki
        sa wykorzystywane - czesc trafia do smieci lub np do laboratoriow badawczych.
        Nie zawsze tak sie dzieje, ale tak jest niestety.
        • poprzezknieje Re: Czy dopuszczacie in vitro? 14.02.06, 15:39
          > racja, tylko, nie kazda moze, ale jesli juz w niej tyle uczuc macierzynskich,
          > to czemu nie pokochac jakiegos dziecka, ktore juz jest na swiecie, ale niestety
          >
          > rodzice z roznych przyczyn nie moga go wychowowac.

          bo moze to nie to samo ?
          przeciez tu nie chodzi o to aby miec jakies dziecko tylko aby miec swoje dziecko!
          to mniej wiecej tak jak przekonywac ludzi ktorzy co roku przemierzają całą
          Polskę na groby bliskich aby sobie darowali te trudy i jak koniecznie chca
          odwiedzic jakis grób to niech sobie wybiorą jakiś opuszczony na cmentarzu blisko
          domu (przeciez duzo takich grobów jest) i jego odwiedzą w dzień wszystkich
          świetych - przeciez tyle pozytecznych rzeczy z tego wynika...

          zauważam że na temat adopcji to najwiecej maja do powiedzenia osoby ktore...
          mają własne dzieci ! bo styty przeciez najlepiej rozumie problemy głodnego, prawda!
          • utka Re: Czy dopuszczacie in vitro? 15.02.06, 10:14
            > bo moze to nie to samo ?
            > przeciez tu nie chodzi o to aby miec jakies dziecko tylko aby miec swoje
            dziecko!

            I to jest bardzo egoistyczne i materialistyczne podejscie do zycia, bo dziecko
            to nie przedmiot, jakas zabawka czy czyjas wylaczna wlasnosc. Zauwaz, ze tu
            wcale nie ma mowy o dziecku, to nie dobro dziecka jest na pierwszym miejscu, bo
            to my jestesmy tu najwazniejsi - to my chcemy miec dziecko, to my chcemy byc
            rodzicami ... Tak sie zwykle zaczyna, potem sa nastepne zadania - moje dziecko
            ma byc zdrowe (chore usuwamy), inteligentne, uzdolnione, ma ucielesniac
            wszystkie nasze marzenia o cudownym naszym dziecku .....
            a jak to wysnione, wyprodukowane dziecko nie sprosta temu, co wtedy ......... ?

            Dziecko sie ma dla dziecka, jak nie moge miec swojego a widze sie w roli
            rodzica, chce dac dom dziecku, chce dziecko wychowywac, chce dziecko kochac i
            sie o nie troszczyc, to czemu nie adoptowac ... ?

            > zauważam że na temat adopcji to najwiecej maja do powiedzenia osoby ktore...
            > mają własne dzieci ! bo styty przeciez najlepiej rozumie problemy głodnego, .
            prawda!

            Podobnie jak o npr pisza ci, ktorzy tak naprawde nigdy z nim do czynienia nie
            mieli ...

            zreszta skad ta pewnosc, ze ja mam dzieci, a jesli mam, to ze wszystkie je
            urodzilam sama ...
            • poprzezknieje Re: Czy dopuszczacie in vitro? 15.02.06, 15:55
              > I to jest bardzo egoistyczne i materialistyczne podejscie do zycia, bo dziecko
              > to nie przedmiot, jakas zabawka czy czyjas wylaczna wlasnosc. Zauwaz, ze tu
              > wcale nie ma mowy o dziecku, to nie dobro dziecka jest na pierwszym miejscu, bo
              >
              > to my jestesmy tu najwazniejsi

              czy tak samo mądre rzeczy uwazasz na temat monogamicznych związków i posiadania
              męża na wyłączności czy żony ? Też uważasz ze to egoistyczne podejscie ?
              To nie my, czy dziecko ale rodzina jest najwazniejsza ...
              Po drugie wchodzimy tu w dyskusje na temat instyntkow ktore kieruja nie tylko
              ludzkoscią ale calym swiatem zwierzecym od milionow lat i poki co rasa ludzka ma
              sie calkiem dobrze ...
            • poprzezknieje Re: Czy dopuszczacie in vitro? 15.02.06, 17:00
              > Podobnie jak o npr pisza ci, ktorzy tak naprawde nigdy z nim do czynienia nie
              > mieli ...
              i takie osoby szybko są sprowadzane na ziemie jak głupoty wypisują ... jakieś
              wnioski na tej podstawie dla siebie widzisz?

              > zreszta skad ta pewnosc, ze ja mam dzieci, a jesli mam, to ze wszystkie je
              > urodzilam sama ...
              no to prosze pochwal sie ile dzieci adoptowalas... moze z moralizatorskiego tonu
              zejdziesz na ziemię i trochę podzielisz sie swoimi doswiadczeniami ?
              • niusia80 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 15.02.06, 19:30
                Trzeba przede wszystkim spojżeć na to z punktu widzenia nie mocy tych
                kobiet,które pragną naturalnie mieć dzieci, a nie mogą zajść w ciąże naturalnie
                tylko z mała pomocą medycyny.Pragnienie własnych dzieci z samych siebie jest
                zupełnie czymś innym niż samo wychowanie dzieci osieroconych i
                nieszczęśliwych,niekażdego stać na to i to nie w sensie materialnym,a raczej
                duchowym i psychicznym.Kobieta to może i prędzej,ale z mężczyznami bywa
                trudniej.
                Jeśli jest to złe w oczach Boga to pozwólmy Mu to ocenić na sądzie
                ostatecznym.To co wygadywali panowie przeciwni tej metodzie w programie Ewy
                było żenujące i troche odbiegające od jak sie domyslam życia ich w zgodzie z
                Bogiem i kościołem.
        • magasi9 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 16.02.06, 08:21
          kazdy moze myslec i reprezentowac jakie chce poglady... ja nikogo nie potepiam

          ale mieszkam w kraju, wsrod ludzi ktorzy nie wierza w nic, Bog dla nich nie
          istnieje, albo jak istnieje to jest takim fajnym przyjacielem ale nic nie
          zakazuje, a napewno nie in vitro,
          in vitor tu wogole nie jest "mieszane" z Bogiem, to jest sposob leczenia
          nieplodnosci (jak chemioterapia jest sposobem leczenia raka)
          Jezeli ktos jest wychowany w rodzinie bez Boga, w takim kraju, to sie nie
          zastanawia nad takim rzeczami, wiec gdzie jest sens w moim zastanawianiu sie,
          skoro tak wielu ludzi wogole nie mysli o tym w takich kategoriach, i jak bym
          lekarzowi powiedziala o swoich "przemysleniach", wyslal by mnie do psychiatry

          w Polsce in vitro porownuja do aborcji, a tu gdzie mieszkam mowia ze kobieta ma
          prawo do decyzji o tym czy chce dziecko czy nie, czyli do aborcji (prawdziwej)
          in vitro, to "tworzenia" zycia, spelnienie marzen, pomoc medycyny.. tak jak
          przy kazdej innej chorobie
    • lilith76 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 14.02.06, 14:07
      widziałam ten program.

      takie pary mogą oceniać tylko inne pary, które dotknęła niepłodność, znają ten
      głód i ból, i wybrali drogę adopcji. reszta tylko się wymądrza.

      gdyby to ja stanęła przed takim wyborem, na 80% zdecydowałabym się na in vitro.
    • mamalgosia Re: Czy dopuszczacie in vitro? 15.02.06, 11:07
      jajeczku, te dyskusje toczą się już na tylu forach...
    • channel8 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 16.02.06, 14:59
      Ja jestem za metodami które moga pomóc kobiecie stać się mamą! Co więcej,
      jestem za tym aby Fundusz Zdrowia refundował przynajmniej część kosztów
      związanych z leczeniem niepłodoności - tak bo nazywam to leczeniem
      niepłodności! Dodam tylko ze jestem mamą dwójeczki zdrowych dzieci poczętych w
      sposób naturalny, planowany i nieplanowany!
      Ktoś kto pisze o adopcji a nie adoptował dziecka nie wie o czym pisze. Moja
      mama wzieła do nas dwójkę dzieci zmarłej cioci- stworzyła im dom, kochała,
      (prawnie ustanowiona została rodziną zastępczą, to był koszmar! Dla mnie i
      mojej mamy! Uwazam to za najwiekszy błąd jej zycia. Jezeli kobieta ma szansę
      zostać "naturalną" mamą - powinna się o to starać, i ja ją rozumiem. Dodam -
      jestem wierzaca i praktykująca. A i jeszcze, czy ludzie których moze uratować
      przeszczep np. serca - nie powinni umierać - przeciez chore serce - to też wola
      Boga! Moze według niej ktoś ma umrzeć a nie zyć!
      • greg747 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 20.03.06, 23:57
        channel8 napisała:

        > Ja jestem za metodami które moga pomóc kobiecie stać się mamą!

        A ja jestem za tym, żeby wszyscy byli piękni i bogaci!

        >Co więcej,
        > jestem za tym aby Fundusz Zdrowia refundował przynajmniej część kosztów
        > związanych z leczeniem niepłodoności - tak bo nazywam to leczeniem
        > niepłodności!

        Niech Fundusz zrefunduje całość kosztów, a co! Jeszcze jakieś pomysły?



        Dodam tylko ze jestem mamą dwójeczki zdrowych dzieci poczętych w
        > sposób naturalny, planowany i nieplanowany!

        Twoje dzieci chętnie zapłacą składkę na ten Fundusz, żebyś mogła poczuć się lepiej.

        > Ktoś kto pisze o adopcji a nie adoptował dziecka nie wie o czym pisze. Moja
        > mama wzieła do nas dwójkę dzieci zmarłej cioci- stworzyła im dom, kochała,
        > (prawnie ustanowiona została rodziną zastępczą, to był koszmar! Dla mnie i
        > mojej mamy! Uwazam to za najwiekszy błąd jej zycia.

        Ogólny wniosek na podstawie jednego przypadku - to jakiś nowy rodzaj logiki?

        >Jezeli kobieta ma szansę
        > zostać "naturalną" mamą - powinna się o to starać, i ja ją rozumiem.
        >Dodam - jestem wierzaca i praktykująca.

        Wierzysz z "małymi" wyjątkami?

        > A i jeszcze, czy ludzie których moze uratować
        > przeszczep np. serca - nie powinni umierać - przeciez chore serce - to też wola
        >
        > Boga! Moze według niej ktoś ma umrzeć a nie zyć!

        Co za głębokie przemyślenia teologiczne!

        Wyżyłem sie, pewnie że tak. Jak widzę "pobożnego" socjalistę to mam takie odruchy. Głupoty się nie zwalczy ale milczeć nie można.
        Howgh!
        • magasi9 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 21.03.06, 06:27
          No masz racje greg, wyzyles sie, i poco ci to bylo ?


        • channel8 Re: Czy dopuszczacie in vitro? 01.04.06, 09:11
          greg747 napisał:
          > A ja jestem za tym, żeby wszyscy byli piękni i bogaci! - to sie o to pstaraj!
          NiktCi nie broni! - pracuj - bogać się! Zrób sobie operacje plastyczną - to ni
          grzech!
          >Twoje dzieci chętnie zapłacą składkę na ten Fundusz, żebyś mogła poczuć się
          lepiej. - kiedyś i tak zapłacą - na TWOJE lecznie!
          > Ogólny wniosek na podstawie jednego przypadku - to jakiś nowy rodzaj logiki? -
          nie to opis MOJEGO przypadku - nie prowadzę statystyki
          > Wierzysz z "małymi" wyjątkami? > Co za głębokie przemyślenia teologiczne!- w
          przeciwieństwie do Ciebie - MYŚLĘ - ANALIZUJĘ i ZASTANAWIAM SIĘ! Wiara w Boga,
          tajemnicę zbawienia - nie wyklucza używania ROZUMU - a u Ciebie się on chyba
          wyłączył. Jak na razie w tym kraju oprócz katolików - mieszkają i ludzie innych
          wyznań! A oni mają prawo do świadczeń zdrowotnych - też płaca podatki i składki
          na NFZ!Korzystanie z in vitro powinno być dostępne dla wszystkich - ale decyzja
          o wybraniu tej metody - powinna należeć do konkretnej osoby!
          A tak na marginesie. Jehowici, nie pozwalają przetaczać krwi - jest to
          zabronione przez wiarę ( a płaca na NFZ) - może też zlikwidujesz dofinansowania
          do transfuzji - i każesz za to płacić?
          • dagps Re: Czy dopuszczacie in vitro? 01.04.06, 09:22
            oczywiscie ze dopuszczam in vitro, takze do swojej mysli, bo walcze z nieplodnoscia. mozliwe ze osoby ktore nie stanely przed takim wyborem moga uwazac in vitro za dziwadztwo, nieludzkie zabiegi, aborcjopodobne. wiekszosc nie wie nawet jak zabieg pzrebiega i w jak wielkim stopniu podobny jest do naturalnego zaplodnienia. www.wprost.pl/ar/?O=83248 - tu jest genialny, krotki, latwy do przyswojenia artykul.
            • maalza Re: Czy dopuszczacie in vitro? 04.04.06, 11:49
              Dagps - Wielkie dzieki za artykuł!
              • channel8 do Maalzy 06.04.06, 22:22
                przeczytaj mój post! Jestem katoliczką i jestem za invitro! Dzieciaki poczęłam
                naturalnie. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. jeżeli ktoś ma szansę
                na "swoje" dzieciątko - choćby dzięki zapłodnieniu pozaustrojowym powinien mieć
                szansę z tego skorzystać!
    • nimeska troll - po nicku widac 01.04.06, 11:34

    • vibe-b Re: Czy dopuszczacie in vitro? 01.04.06, 13:09
      Osobiscie jestem przeciwna ze wzgledow swiatopogladowych. No ale uczciwie musze
      przyznac sie, iz nigdy nie bylam w sytuacji, gdzie in vitro jest ostatnia
      nadzieja na posiadanie potomstwa, wiec nie wiem, czyby mi sie swiatopoglad nie
      zmienil.

      Tak czy owak, na chwile obecna nie do przyjecia dla mnie. Primo, bo nadmair
      zarodkow jest niszczony, secundo, bo niektore z tych zarodkow sa wykorzystywane
      do dalszych eksperymentow (np. zarodki w fazie blastocysty sa swietnym
      materialem badawczym przy zglebianu tajemnic komorek macierzystych- technicznie
      wyglada to tak, iz zarodej jest ciety na poszczegolne komorki, ktore sie
      hoduje).
      [pewnie jeszcze cos sie robi o czym nie wiem :( )
    • maalza Re: Czy dopuszczacie in vitro? 04.04.06, 11:34
      Najbardziej są denerwujące komentarze koscielnych, ktorzy nie zgadzaja sie na
      in vitro, sami zyjac w celibacie, o dzieciach nie mysląc.
      Albo ci, ktorzy poczeli swoje dzieci bez zadnych klopotow i uwazaja, ze swiat
      jest taaki prosty.
      Nie wiedzą jak to jest, kiedy dwoje ludzi tak bardzo pragnie miec dziecko, a
      metody dotad stosowane nie działają...

      Niestety taki ten swiat, syty głodnego nie zrozumie ;-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka