Dodaj do ulubionych

witam foremki na NPR

20.06.07, 20:47
Jestem remka. Do tej pory przesiadywałam głównie na forum niepłodność.
Pewnego pięknego popołudnia na jednym wąteczku spotkałam się z wiosenką,
która mnie tu skierowała i...czytałam, czytałam aż się bardzo wciągnęłam. A
teraz chciałabym czasem z wami pogadać o moich wątpliwościach, smutkach i
radościach związanych ze staraniami o dzidziusia.Pozdrawiam wszystkich bardzo
serdecznie.
Obserwuj wątek
    • wiosenka1 Re: witam foremki na NPR 20.06.07, 22:00
      och ta Wiosenka
      hej witam Cie, mam wyniki prl, o rety, norma do 500, a ja mam 1500, z
      obciazeniem 2400, a jakies 2 tyg temu moialam niecale 500 (na czczo), podobno
      podwyzszona prl czesto idzie w parze z niedoczynnoscia tarczycy, bede cos
      kombinowac, ale nie za duzo, bo mi sie juz odechciewa, w piatek monitoring
      pozdrowka
    • wiosenka1 Re: witam foremki na NPR 20.06.07, 22:54
      Remka zachecaj dziewczyny z Nieplodnosci do zagladania na NPR, niestety ale
      sukces moze byc przy laczeniu w polaczeniu z samoobserwacja

      nie wczytywalam sie, ale chyba sporo dziewczyn bierze leki, stymuluje sie, nie
      kontrolujac tempki, na moj gust to podstawa

      zapraszamy do nas
      • remka1 Re: witam foremki na NPR 24.06.07, 11:06
        Nie martw się tą PRL, zawsze da się z tym coś zrobić. Ja też miałam podwyższoną
        choć niewiele i zażywam bromergon w dawce 1 tabletki na noc. Zgadza się,że jest
        ściśle połączona z tarczycą. W sumie prolaktynę sprawdzał mi endokrynolog
        dopiero wtedy, gdy przeciwciała i TSH (3,03-niby w normie, ale...) wyszły
        troszkę podwyższone. Ale to już pod kontrolą mam.
        MOnitoring też daje dużo wiadomości o owulacji. Myślę,że warto go robić. W
        połaczeniu z obserwacją i mierzeniem temperatury daje jeszcze pełniejszy obraz.
        Wtedy jest się już zupełnie pewnym tego,co się obserwuje u siebie.
        Pozdrawiam.
        • wiosenka1 Re: witam foremki na NPR 24.06.07, 13:21
          Remka dzieki z odp
          robilam sobie z tych tarczycowych tylko tsh i mam je 2,9, norma do 4,2, czy
          przy swoim wyniku leczysz tarczyce tez?

          mi ogolnie nic nie dolega, jak myslisz warto zrobic jeszcze jakies homonki
          tarczycowe?

          tak napisze Ci ciut o sobie, mam synka 6 letniego, rok temu urodzilam Aniolka w
          30tc (infekcja łozyska), zachodzilam szybko, obecnie 5 cykl staran o dzidzie, i
          przy 4 cyklu cos mnie tknelo zeby zrobic monitoring, raczej dla spr endo (mam
          tylko male plamienia w trakcie @-borykam sie z tym od pierwszego porodu) a
          wyszlo zupelnie co innego-brak przodujacego pecherzyka, i stad badanie prl,
          ktora okazalo sie byc wysoka

          wlasnie monitoruje obecny cykl, w 13dc jeszcze nie bylo konkretnego pecherzyka,
          zobaczymy, jesli znow nie bedzie owu, to bede łykac bromek, zeby bylo
          smieszniej mam caly czas cykle dwufazowe, nawet nie podejrzewalam ze nie mam
          owu, a tu takie zaskoczenie

          czytalam ze bierzesz bromek i masz owu, a jak dlugo łykasz bromek i czy przed
          jego zazywaniem tez nie mials owu?

          pozdrowka
          • remka1 Re: witam foremki na NPR 24.06.07, 18:25
            Fajnie,że masz synka! To bardzo pocieszające i z pewnością dodaje sił. Mam
            nadzieję,że jesteś z tego powodu bardzo szczęśliwa. Przykro mi z powodu twojej
            straty. Dobrze wiem co czujesz w tym temacie. Ja sobie tłumaczę,że mamy aniołka
            w niebie, który nad nami czuwa.
            Oczywiście sprawy leczenia nie są dla mnie do końca jasne jak słońce, bo często
            pewne rzeczy mnie zaskakują. Podobnie jak z twoimi wykresami dwufazowymi. Na
            podstawie mioch wykresów też niewiele można było się domyślić, a nawet dawały
            wiele nadziei. Piękne dwie fazy i zero przypuszczeń,że coś może być inaczej.
            Ale też obserwacje nie były tak dokładne jak teraz. W sumie mam wrażenie,że
            wszystko zaczęło się chrzanić po tym poronieniu, po łyżeczkowaniu
            macicy...kłopoty z endometrium, które osiągało nawet 4,4mm. Byłam zrozpaczona
            takim wynikiem. Ale szukałam, szperałam czytałam dużo, zaczełam rozmawiać w
            necie z innymi osobami, ktore miały podobne problemy i wreszcie wyszliśmy na
            prostą. Tzn. znalazłam lekarza, który zna się na rzeczy i to on dodaje mi też
            sporo siły. Pierwsze kroki robiłam jednak na własną rękę, bo mój wcześniejszy
            lekarz mówił tylko,że trzeba czasu...żeby czekać i takie tam bzdurki. Sama
            wybrałam się do endokrynologa i ta pani też dużo mi pomogła. Samo TSH miałam
            wtedy niby w normie 3,03 ulV/ml, FT4 też w normie, T3 w normie, jeszcze
            przeciwciała anty-TG nieco podwyższone 41,6 (a norma do 40), p.ciała anty-TPO
            <10 (norma do 35). Podobno do zaciążenia najlepszy wynik TSH w granicy 2. Ale
            pani dr nie chciała we mnie ładować żadnych leków hormonalnych. I tak kazała
            sprawdzić prolaktynę. Wówczas wyszła nieco podwyższona 26,5 ng/ml czyli jakby
            hiperprolaktynemia czynnościowa. Wówczas przepisała mi bromergon (biorę 1 tabl
            na noc) oraz letrox25 na tarczycę 1 tabl. na czczo rano. Biorę to wszystko od
            grudnia 2006. Wiesz,że duży wpływ na poziom prl ma również stres, bo to niby
            hormon stresu. Więc ratuje nas przede wszystkim spokój. Po 3 miesiącach
            leczenia kontrolne badanie i: TSH 1,35, a PRL 11,8. Super się poprawiło.
            Monitoringi wykazały naprzemienną pracę jajników (rytm zachowany raz prawy a
            raz lewy, endometrium dorasta do 10 mm, pęcherzyki rosną i pękają. Czyli że
            jest owulacja. Myślę,że wcześniej też była no bo jakoś w tą ciążę zaszłam. Z
            tym,że teraz od 2 cykli zażywam jeszcze duphaston, bo mój gin podejrzewa
            niedomogę ciałka żółtego (ale o tym już wiesz). Badałam jeszcze w 3 dc LH 3,21
            mlU/ml, Estradiol 47,4 oraz FSH 9,52. Mój gin twierdzi,że w porządku więc się
            już tego nie czepiam. Podstawowe rzeczy znam i nie są takie złe. Mam zamiar
            jeszcze poddać się laparoskopi, bo może moje jajowody nie są drożne po tym
            łyżeczkowaniu mogło się byle co stać.Tyle,że wtedy godziłam się na wszystko co
            mówili lekarze...nie wiedząc nic o konsekwencjach. Mogły się probić zrosty i
            inne cuda, a może wszystko jest ok. Sama nie wiem. W ciąże jakoś nie mogę zajść
            choć na monitoringu takie piękne pęcherzyki, ładne endometrium...Czasami
            zastanawiam się czy nam się kiedykolwiek uda czy to możliwe w naszym przypadku?
            (...) Ale staramy się nadal. Moze jeszcze z rok do przyszłego lata... Ale się
            rozpisałam. Pozdrawiam :)
            • wiosenka1 Re: witam foremki na NPR 24.06.07, 21:25
              dzieki za wyczerpujaca odpowiedz, Remka odpisze Ci na starankach czerwiec/lipiec
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka