Dodaj do ulubionych

Temperatura a sluz

20.09.07, 12:19
Mam wątpliwość i proszę o pomoc. Otóż już kolejny cykl z rzędu obserwacja
temperatury nie pokrywa mi się z obserwacją śluzu. W tym miesiącu typowy śluz
płodny wystąpił u mnie miedzy 11 a 14 dniem cyklu. Temperatura w tych dniach
wynosiła ok. 36,30 (taka jest zazwyczaj w I fazie). W 13 dniu cyklu
temperatura skoczyła do 36,50 (a nie miały prawa być żadne zakłócenia, wiec
potraktowałam to jako takie może nieudane podejście do owu), po czym w 1 4
dniu spadła znów do 36,30 i nadlał występował śluz płodny. Ładny śluz płodny
obserwowałam właśnie w tych 4 dniach (11,12,13 i 14 dzień cyklu). W 15 dniu
śluz zanikł (było sucho), a temperatura podniosła się do 36,45. W 16 dniu
temperatura wciąż 36,45 i pojawiło się trochę śluzu białego grudkowatego
(czyli niepłodnego). Po czym w 17 dniu cyklu – temperatura wzrosła do 36,70 i
…. pojawił się śluz rozciągliwy (taki jak białko kurze, tylko może trochę
bardziej mętny), czyli płodny!! Dodam, ze nie było w tych dniach żadnego
współżycia, wiec odczucie śluzu nie mogło być zakłócone. Gdy rano zaznaczyłam
temperaturę w FF, to on oczywiście na podstawie wzrostu temperatury i tego, że
przez 2 dni nie było już śluzu wyznaczył mi OWU na 14 dc. Gdy dodałam jeszcze
później opis śluzu jako „białko kurze”, to FF oczywiście zmienił zdanie i
twierdzi że OWU jeszcze nie było. Dziś jest 18 dc, temp 36,80, śluzu
jakiegokolwiek brak. Tak czuję wewnętrznie, ze już po owu. Z doświadczenia
wiem też ze temperatura nie ma szans już zbyt wiele wzrosnąć. (zazwyczaj w
lutealnej mam 36,75 – 36,85). Więc moje pytanie – skąd wziął się ten śluz
płodny w 17 dniu cyklu, pomimo ładnego wzrostu temperatury ??? Brać go pod
uwagę, czy nie??
Co jest istotniejsze w obserwacjach – obserwacja śluzu czy temperatura? Co w
sytuacji gdy te obserwacje nie są spójne?
Obserwuj wątek
    • nglka Re: Temperatura a sluz 20.09.07, 12:30
      Witaj.
      Przede wszystkim musisz wiedzieć, że NPR nie określa dnia owulacji a wyłącznie
      dni najwyższej płodności (u Ciebie występujące od 11 do 17 dc włącznie).
      Owulacja może nastąpić na 3 dni przed szczytem i na 3 dni po szczycie śluzu i
      jednocześnie do 4 dni przed wzrostem i do 2-go dnia wyższej.
      Owulacja "w dniu szczytu śluzu, przeddzień wzrostu" to taki sam podręcznikowy
      przykład jak temperatura w ciąży = 37 stopni, owulacja 14 dni przed miesiączką i
      cykle = 28 dni. Wszystko odbywa się w pewnych przedziałach a konkretne cyfry
      oznaczają wyłącznie dane statystyczne (czyli średnią).
      Jeśli żadna z temperatur od 11 dc do 16 dc nie przekroczyła pułapu 36,65 to
      można wnioskować, że prawdopodobna owulacja odbyła się w OKOLICY 16 dc (o czym
      poinformują minimum 3 temperatury wyższe).

      A teraz szczegółowo. Jeśli najwyższą od 11 do 16 dc (włącznie) była 36.5 i każda
      z temperatur z 17,18,19 dc będzie wyższa niż 36,5,a jednocześnie ta z 19 dc
      wyniesie minimum 36,7 - to wg metody angielskiej linia pokrywająca będzie na
      pozycji 36,53 i będzie można przyjąć owulację w dniu 16 dc (+/-). +/- jak w
      każdym cyklu.
      • franzza Re: Temperatura a sluz 20.09.07, 14:23
        Dziękuję bardzo za pomoc. Wiem oczywiście, że NPR nie określa konkretnego dnia
        owulacji. Chodzi mi tylko, ze przy moim schemacie wzrostu temperatur trudno mi
        wyznaczyć długość fazy lutealnej. Tak jak pisałam – I faza to u mnie temperatury
        36,30-36,40, II faza -36,70-36,90. No i w środku cyklu zazwyczaj przyplątują mi
        się ze dwie temperatury ok. 36,45 – 36,60, czyli za wysokie dla pierwszej fazy,
        a za niskie dla drugiej. No i nie wiem, czy mam je już uważać za fazę lutealną
        czy jeszcze nie. No wiec najczęściej sugeruję się odczuciami jeśli chodzi o
        śluz. Gdy już nie ma płodnego uważam je za te „wyższe” a jeśli pojawi się
        jeszcze śluz płodny, to wtedy za te niższe. No i przez to ze raz zaliczam je do
        niższych, a raz do wyższych, to lutealna waha mi się od 10 do 13 dni.
        • nglka Re: Temperatura a sluz 20.09.07, 14:29
          po pierwsze - każdy cykl ma swój pułap temperatur, zawsze może zdarzyć się taki,
          w którym w pierwszej fazie dobije Ci do 36,6 czy 36,7 - mam za sobą 20 cykli
          obserwowanych i wiele z nich znacznie różni się od siebie temperaturami
          przedwzrostowymi.
          Po drugie - to, czy za wysokie dla I a za niskie dla II - określa ten jeden
          konkretny cykl a nie cała reszta poprzednich.

          > No i przez to ze raz zaliczam je do
          > niższych, a raz do wyższych, to lutealna waha mi się od 10 do 13 dni.

          No i prawidłowo, wiele osób tak ma, między innymi ja - w ten sposób borykam się
          z temperaturą o wartości 36,3-36,35 która występuje niemal w każdym cyklu a
          sprawę rozwiązuje wysokość przedwzrostowych. Jeśli przedwzrostowe mam max do
          36,25 to jest to tempka wyższa, pierwsza (wyższe miewam od 36,5 do 36,8). jeśli
          przedwzrostowe mam do 36,4 (a miewam) to jest to jeszcze tempka niższa w tym
          konkretnym cyklu. Prawidłowo analizujesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka