Dodaj do ulubionych

prośba o interpretację temperatur

11.02.08, 12:06
Mam prośbę dopiero w tym cyklu zaczęłam mierzyć temperaturę mierzę
codziennie przed wstaniem z łóżka zupełnie się na tym nie znam więc
będe wdzięczna za pomoc.
9 dz. cyklu-36,3
10-36,2
11-36,1
12-36,4
13-36,1
14-16 - 36,4
17-19 - 36,5

Obserwuj wątek
    • prokasia75 Re: prośba o interpretację temperatur 11.02.08, 14:09
      Masz może do tego jakieś spostrzeżenia odnośnie śluzu płodnego? Bo z samej
      temperatury można przypuszczać, że od 17dc temperatura rośnie, ale nie mam tej
      pewności, bo wzrost jest na razie na poziomie 0,1 st.C, a powinien być trzeciego
      dnia wyższej o 0,2 st.C - przy linii podstawowej na poziomie 36,4 st.C.
      Wszystko zależy czy się starasz, czy odkładasz poczęcie. Mierz nadal, zobaczysz,
      czy temperatura jeszcze będzie się wahać, czy jeszcze podskoczy w górę. Moim
      zdaniem, jeśli będzie powyżej 36,5, to jesteś już fazie bezwzględnej
      niepłodności. Ale dla pewności bardzo by się przydała obserwacja śluzu.
      • swietlik14 Re: prośba o interpretację temperatur 11.02.08, 15:15
        staram się bezowocnie od 11 cykli. Ze śluzem w tym miesiącu jest
        powiedziałabym dość dziwnie tzn. jest go wogóle mało i ciężko
        zaobserwować płodny. Od 18 dnia cyklu bolą mnie jajniki i dół
        brzucha i nie wiem czemu bo do miesiączki jeszcze soro czasu.
        Dzięki, że odpisałaś pozdrawiam
        • wiosenka1 Re: prośba o interpretację temperatur 11.02.08, 21:34
          dopisz jutrzejsza temperaturę, zajrze tutaj

          ale po tylu cyklach, z zamkniętymi oczami, polecam Ci zrobic
          monitoring cyklu, cykjliczne usg co 2 dni, w okolicach owulacji,
          żeby podejrzeć czy rosna i pękaja pęcherzyki:)
          • swietlik14 Re: prośba o interpretację temperatur 12.02.08, 08:18
            dziś 36,6 byłam u mojej gin. powiedziała że rok starań to norma ale
            coś cięzko mi w to wierzyć...
            • bystra_26 czas starań 12.02.08, 09:18
              Ginekolog ma rację - jak się współzyje w ciemno tzn. nie mając
              pojęcia o objawach płodności i nie celując w dni płodne specjalnie,
              to rok jest zupełnie normalny. Dopiero po 2 latach takich starań
              niekorelowanych świadomie z owulacją mówi się o bezpłodności.

              Przy prowadzeniu obserwacji i współżyciu w najbardziej płodne dni
              starania powinny zakończyć się sukcesem szybciej... ale tylko
              teoretycznie. PRAWDOPODOBIEŃSTWO POCZĘCIA PRZY WSPÓŁŻYCIU BLISKO
              OWULACJI WYNOSI 25-40%, a nie 100%, a to oznacza, że takiej parze
              starania srednio satystystycznie zajmują 3-4 cykle. Wiemy jednak,
              jak to jest ze średnią - część por zachodzi szybciej, część później
              (nawet po 1,5 roku mimo wszystkich badań w normie) i dlatego nie
              nalezy się spinać, że to musi być w tym cyklu.

              Z ciążą to nie jest jak z kawą instant. Żyjemy w takim świecie,
              gdzie przyzwyczailiśmy się, że większość rzeczy możemy mieć zaraz,
              zaplanowane itp. i próbujemy przenieśc to samo do spraw, które w
              wersji instant nie dadzą się zrobić. Niestety ciąża to trochę
              nieprzewidywalności, a nasz organizm nie bardzo chce w nią
              zachodzić, jak o niego nie dbamy, stresujemy się za dużo, nie
              odpoczywamy,... i traktujemy seks tylko zadaniowo zapomniawszy o
              zatraceniu się w miłości.

              Jednak skoro to tyle trwa, to proponuję byś zaczęła brać wiesiołek
              na poprawienie śluzu (wyszukaj wątki w wyszukiwarce forumowej), bo
              to może być kwstia braku warunków dla przetrwania plemników, a za
              jakiś czas jak nadal nie będziesz w ciąży, wyślij męża na badania
              nasienia.

              Pytanie zasadnicze - przed staraniami stosowałaś antykoncepcję
              hormonalną?
              • swietlik14 Re: czas starań 12.02.08, 09:27
                stosowałam antykoncepcję ok 5 lat
                • bystra_26 po hormonach 12.02.08, 10:15
                  Niestety antyki nie są obojętne dla organizmu i może po tych 5
                  latach Twój organizm jeszcze nie w pełni przeszedł na skuteczne
                  zarządzanie swoją gospodarką hormonalną.

                  Czy robiłaś kilka miesięcy po odstawieniu kompleksowe badania -
                  razem z USG macicy - w fazie poowulacyjnej? Może Twoje endometrium
                  wciąż jest za cienkie, żeby się w nim mógł zagnieździć zarodek. Na
                  to pomaga dieta - orzechy, czerwone wino... dokładnie nie wiem, ale
                  pewnie tu znajdziesz odpowiednie wątki, jeśli to jest Twój problem.

                  Niedobór śluzu też może być powiązany z branie hormonów wcześniej.
                  Wiesiołek choć częściowo powinien pomóc.

                  Jak długo prowadzisz obserwacje? Może masz za krótką dla utrzymania
                  wczesnej ciąży fazę lutealną, wtedy rozwiązaniem jest suplementacja
                  sztucznym progesteronem.
                  • swietlik14 Re: po hormonach 12.02.08, 10:27
                    temperaturę zaczęłam mierzyc dopiero w tym cyklu co do fazy
                    lutealnej to mam podobne podejrzenia aczkolwiek nie wiem czy
                    temperatury w tym cyklu to potwierdzają. Dzięki za zainteresowanie
                    pozdrawiam
                    • horpyna4 Re: po hormonach 12.02.08, 12:52
                      No to najpierw przemierz cały cykl, a potem przedyskutujemy wyniki.
                      Jeżeli do tej pory nie mierzyłaś temperatury, to właściwie nic nie
                      wiesz i nie ma co na razie snuć przypuszczeń. I nie denerwuj się, po
                      tabletkach jedne dziewczyny zachodzą natychmiast, a inne muszą długo
                      czekać, zanim hormony jako tako wrócą do równowagi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka