Dodaj do ulubionych

Co z tą owulacją...

26.02.08, 19:02
Ostatnio mój cykl trwał 31 dni.Więc owulacja prawdopodobnie
przepadała w 15/16 dniu.Przytulanki były właśnie w te dni i znowu
nic.Testy owulacyjne,matoda termiczna.Czy mozliwe jest to,że
owulacja wystąpiła w inny dzień i albo się spóźniłam,albo za szybko
współżyłam.Czy ktoś mógłby mi to wyjaśnić.Nie wiem teraz kiedy ma
dojsć do zbliżenia.No i jaka pozycja sprzyja poczęciu?.I co jaki
czas powinnam się kochać z mężemy.Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 kiedy owulacja 26.02.08, 20:11
      Owulacja jest między 4 dni przed pierwszą wyższą temperaturą a 2 dniem wyższych.
      Oczywiście temperaturę mierzy się o stałej porze, zaraz po przebudzeniu w jamie
      ciała.

      Faza wyższych temp. ma między 10 a 17 dni, czyli pierwsza wyższa w 31-dniowym
      cyklu jest między 15 a 22 dc. Współżyć trzeba przed owulacją, jak pojawia się
      płodny śluz i dobrze jak to nie jest codziennie, żeby w nasieniu było więcej
      plemników - ich produkcja trwa aż 3 miesiące! Dobrze więc przed dniami płodnymi
      zrobić sobie kilka dni postu.

      Jak nie zauważasz śluzu, to zacznij brać wiesiołek - patrz wyszukiwarka forumowa.

      Iludniową masz fazę wyższych temperatur?
      • patrisha5 Re: kiedy owulacja 27.02.08, 10:44
        W ostatnim cyklu miałam 9 dni w których temperatura była powyżej 37
        stopni,ale mogło to być spowodowane przeziębieniem.Czyli co ile dni
        w cyklu 31 dniowym powinnam współżyć i czy zacząć już w 15 dniu?
        • bystra_26 starania 27.02.08, 12:54
          Pisałam Ci w innym wątku, że uważam, że masz prawie obsesję na
          punkcie ciąży i najlepiej by było jakbyś sobie te starania choć na
          pół roku odpuściła i poszła do psychologa/psychoterapeuty dla dobta
          własnego, dobra męża i Twojego małżeństwa, i dobra potencjalnych
          dzieci.

          Najlepsze co możesz dzieciom dać, to to, że się urodzą w kochającym,
          dogadującym się i wspierającym małżeństwie. A nad tym musisz
          popracować!!!


          Odpowiadając jednka na Twe pytanie technicznie.
          Mam wrażenie, że masz naprawdę nikłe pojęcie o NPR. Proszę poczytaj
          to:

          i dostosuj swoje pomiary i obserwacje do zawartych tam wskazówek.

          Wyższe temperatury NIE MAJĄ OKRESLONEJ WYSOKOŚCI! To zależy i od
          miejsca mierzenia (w ustach jest mniej niż w odbycei czy pochwie), i
          od konkretnego organizmu. Istotą wyższych temperatur jest, że są po
          prostu wyższe od tych, które były wcześniej i zaczynają się mniej
          więcej wtedy, gdy kończy się płodny śluz - ciagnący, przezroczysty,
          jak białko jaja.

          Poobserwuj się rzetelnie choć 3 cykle, to wtedy będzie wiadomo, jaką
          masz długą lutealną.

          Ja mierzę w ustach i mam tak 36.0-36.45 w niższych, a potem 36.5-
          36.7 w wyższych. Ten pozim rozdzielający nie jest odentyczny w
          każdym cyklu, ale na wykresie widać wyraźnie dwie fazy. Jakbym
          mierzyła w odbycie, to wszystko byłoby conajmniej 0.5 C wyżej.

          Co do starań - wyluzuj i kochajcie się po prostu, jak was najdzie
          ochota bez nastawienia na cel - ciąża, ale po prostu by być ze sobą
          w ten sposób. Porozmawiajcie o tym, jak oboje traktujecie seks, jak
          się czujecie traktowani przez współmałżonka, gdy się kochacie (może
          mąż ma dość takiego zadaniowego i częstego seksu?) - może tu trzeba
          jakiejś reformy?

          Aby zajść trzeba współżyć przed owulacją, jak pojawia się śluz,
          najlepiej niecodziennie - plemniki w odbrym śluzie są w stanie 3-4
          dni zaczekać na owulację. Okres płodny kończy się wieczorem
          trzeciego dnia wyraźnie wyższych niż wcześniej temperatur (jak
          ludzie się nie starają, to muszą zrócić jeszcze uwagę na kilka
          dodatkowych warunków).
          • bystra_26 do poczytania, bo zapomniałam linka umieścić 27.02.08, 12:57
            bystra_26 napisała:

            > Odpowiadając jednka na Twe pytanie technicznie.
            > Mam wrażenie, że masz naprawdę nikłe pojęcie o NPR. Proszę
            poczytaj
            > to:
            >
            > i dostosuj swoje pomiary i obserwacje do zawartych tam wskazówek.

            www.iner.pl/?x=1&s=3
        • horpyna4 Re: kiedy owulacja 27.02.08, 13:56
          Patrisha, ile dni ma aktualny cykl, to się dowiesz dopiero, jak się
          skończy. NPR to nie wyliczanki i nie ma nic wspólnego z kalendarzem.
          Opiera się na obserwacjach stanu faktycznego, jak zmiany w ilości i
          wyglądzie śluzu i zmiany w wysokości temperatury.
          Tak w skrócie - czas największej płodności to dni z obfitym,
          glutowatym lub lejącym się śluzem. Zwykle poprzedzają one owulację,
          bo plemniki żyją kilka dni w takim śluzie i mogą poczekać na
          jajeczko. Z kolei jajeczko żyje krótko i często jest tak, że po skoku
          temperatury jest już za późno na starania.
          Może się zdarzyć, że przed skokiem jest niewielkie kilkudniowe
          obniżenie temperatury, właśnie wtedy, kiedy jest śluz płodny. To
          obniżenie również sygnalizuje, że trzeba się starać. Nie u każdej
          kobiety ono występuje i niekoniecznie w każdym cyklu, ale jak się
          zdarzy, to bardzo ułatwia obserwacje i dodatkowo podkreśla późniejszy
          skok do góry.
          Może byłoby dobrze, gdybyś wrzuciła tu temperatury i ewentualnie
          śluz z całego cyklu. Wtedy zobaczymy, jak to u Ciebie wygląda.
    • wiosenka1 Re: Co z tą owulacją... 27.02.08, 21:19
      Patrisha masz bardzo ładny nick:)
      co jeszcze chciałabys wiedzieć?
      • wiosenka1 Re: Co z tą owulacją... 29.02.08, 17:20
        Patrisha to forma trolla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka