Dodaj do ulubionych

co wyczytałam..

29.03.08, 21:11
"Zmiany hormonalne wywołują pewne objawy: występowanie różnych wydzielin z
dróg rodnych, wahania temperatury, zmiany gęstości śliny, zmiany położenia
szyjki macicy, czasem różne bóle"
zmiany gęstości śliny???
Obserwuj wątek
    • agafrytka Re: co wyczytałam.. 29.03.08, 23:40
      Herm.iona a skąd takie wynalazki? :)))
      • herm.iona Re: co wyczytałam.. 30.03.08, 10:14
        no więc ostatnio w poszukiwaniu wiedzy buszuje po necie i natrafiłam na jakąś
        stronę dla nastolatków na temat dojrzewania seksu i tym podobnym prowadzoną niby
        to przez jakąś nauczycielkę... ogólnie strona była jakby pisana przez producenta
        środków antykoncepcyjnych.. zachęcanie do seksu a nawet masturbacji dla
        "rozładowania" napięcia... ale ta ślina mnie zagięła więc pytam :P
        • nimeska Re: co wyczytałam.. 30.03.08, 12:23
          a mozesz zalinkowac zrodlo ?
          • herm.iona Re: co wyczytałam.. 30.03.08, 12:39
            www.nastolatek.pl/pokaz.php?a=art&ida=2076 to było gdzieś na tej stronie...
    • nglka Re: co wyczytałam.. 31.03.08, 01:24
      > zmiany gęstości śliny???

      Też. W końcu nie od dziś jednym z objawów wczesnej ciaży jest... zmiana gęstości
      śliny i... ślinotok :-)
      Progesteron tak cudnie działa. Przy luteinie to w ogóle cały czas pycho mi się
      kleiło :)
      • herm.iona Re: co wyczytałam.. 31.03.08, 07:54
        trzeba wprowadzić dodatkową obserwację :P czego to sie można dowiedzieć :)
        • horpyna4 Re: co wyczytałam.. 31.03.08, 11:21
          Nie sprawdzałam osobiście, ale to chyba nie jest nic nowego. Kiedyś
          stwierdzono, że ślina w trakcie cyklu zachowuje się podobnie do
          śluzu szyjkowego i wymyślono "mikroskop do plucia", czyli ustrojstwo
          do obserwacji pod powiększeniem wyglądu zasychającej śliny.
          • skrzynka3 Re: co wyczytałam.. 31.03.08, 22:10
            Na marginesie ja obserwuje w okresie okoloowulacyjnym zmiane
            gestosci sluzu w....nosie :) i mowie zupelnie powaznie. W okresie
            okoloowulacynym jest duzo bardziej wodnisty a zageszcza sie razem ze
            sluzem szyjkowy. Jako alergik z calorocznym katarem mam ulatwiona
            obserwacje ;))))
            Zamknelam oczy i mam wizje przyszlosci -tester plodnosci w husteczce
            do nosa :)))
            • herm.iona Re: co wyczytałam.. 31.03.08, 22:42
              :)))) ja też mam całoroczny katar :P nie wiedziałam że to może mi się w czymś
              przydać ;) jak śluz szyjkowy zawiedzie to będę zaglądać do nosa :P
              • horpyna4 Re: co wyczytałam.. 01.04.08, 18:36
                Ponoć należy śluz rozmazać na szkiełku i wysuszyć. Ten płodny ma
                chyba krystalizować w jakiś wzorek typu "paprocie" na szybie podczas
                mrozu, w każdym razie mają być widoczne takie długie pasemka. I to
                samo ma dotyczyć śliny. Nie sprawdzałam, ale jak którejś z Was się
                chce, to niech spróbuje obadać sprawę.
                • nglka Ja sprawdzałam :-) 01.04.08, 20:42
                  Dawno dawno temu, za siedmioma górami, gdy jeszcze nie miałam faceta - dostałam
                  od mamy w prezencie super magiczne urządzenie o nazwie PC-2000, w którym później
                  wylały baterie i jedyne, co można było z tym zrobić, to wyrzucić.
                  Należało polizać małą płytkę 1 x 1 cm, włożyć do urządzenia ale chyba po
                  odczekaniu kilku chwil (nie pamiętam ilu ale nie mogło być zaschnięte), włączyć
                  światełko i spojrzeć przez szkiełko powiększające wbudowane w urządzenie. Widać
                  było paprotki albo linie ciągłe albo same plamki. Paprotki znaczyły o dniach
                  płodnych, z tego, co pamiętam.

                  Problem polegał na tym, że te paprotki nie pojawiały się na tyle wcześnie, by
                  można było to urządzenie nazwać pewnym przy odkładaniu poczęcia. Śluz białkowy
                  występował już na kilka dni przed pojawieniem się paprotki ze śliny. No i
                  zdarzało się to kilkakrotnie w cyklu (jak i z fazami śluzowymi, tylko ostatnia
                  jest owulacyjna, więc lepiej przy tym się starać, niż odkładać).
                  • herm.iona Re: Ja sprawdzałam :-) 01.04.08, 23:01
                    ślny przynajmniej zawsze jest pod dostatkiem i nie trzeba po nią nigdzie sięgać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka