jujaro 14.05.08, 14:28 Mam pytanie czy druga faza cyklu a konkretnie jej długość po owulacji moze byc czyms zakłócona? Z tego co wiem 14-16 dni po owulacji powinan nastąpic miesiaczka ale czy są jakeis sytuajce ze ta faza sie wydłuża? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bystra_26 faza wyższych temperatur/lutealna 14.05.08, 16:50 U zdrowej kobiety (poza okresem poporodowym, karmienia piersią i premenopauzy) powinna trwać między 11 a 17 dni. Faza lutealna krótsza niż 11 dni stale oznacza słabe ciałko żółte i może utrudniać zajście w ciążę - wtedy rozwiązaniem jest branie syntetycznego progesteronu jak się chce zajść w ciąże po owulacji. Bardzo rzadko zdarza się, że mimo niezapłodnienia ciałko żółte przetrwa do 21 dni. Nazwywa się to LUG, czyli "syndrom" przetrwałego ciałka żółtego. Zaadniczo przy 18 wyższych temp. podjerzewa się ciążę, a przy 21 ma 99,9% pewności. Najczęstszym powodem przedłużania się tej fazy jest właśnie ciąża. Jednak pamiętać należy, że: - owulacja może w róznych cyklach występować w różnych terminach - ból owulacyjny nie jest dowodem owulacji - tylko na podstawie przebiegu temperatur w domowych warunkach jesteś w stanie wyznaczyć fazę lutealną. Odpowiedz Link
obymama Re: faza wyższych temperatur/lutealna 20.05.08, 10:40 a ja mam pytanie - tak z ciekawości tylko - czy faza lutealna to faza wyższych temperatur czy faza po owulacji? - monitoring pokazał u mnie owulację w 13dc a skok temperatury pojawił się 16dc. To od kiedy liczy się faza lutealna? To pytanie takie bardziej teoretyczne, bo nie zamierzam robić monitoringu co miesiąc i wiem, że w domowych warunkach to mogę tylko liczyć fazę wyższych temperatur, która u mnie wynosi zazwyczaj 13 dni. Ale ciekawi mnie ta kwestia :-) Odpowiedz Link
anula-71 Re: faza wyższych temperatur/lutealna 20.05.08, 16:55 Tez jestem poczatkujaca w tej materii, ale postaram sie odpowiedziec: > a ja mam pytanie - tak z ciekawości tylko - czy faza lutealna to faza wyższych temperatur czy faza po owulacji? - monitoring pokazał u mnie owulację w 13dc a skok temperatury pojawił się 16dc. Powiedzialabym, ze faza lutealna jest teoretycznie faza wyzszych temperatur. Praktycznie moze byc jednoczesnie faza po owulacji, bowiem skok temp. moze nastapic zaraz po owulacji. Jednak nalezy pamietac o tym, iz owulacja moze nastapic rowniez do 2 dni po skoku temperatury. To od kiedy liczy się faza lutealna? dzien po skoku temperatury Mam nadzieje, ze pomoglam. Pozdrawiam Odpowiedz Link
anula-71 Re: c.d do obyma 20.05.08, 17:06 obymama napisała: - monitoring pokazał u mnie owulację w 13dc a skok temperatury pojawił się 16dc. Napisalam, ze skok temperatury moze nastapic do 2 dni po owulacji. Tu sprostowanie na Twoja korzysc: " moze nastapic do kilku po owulacji" , a wiec nie martw sie, wszystko u Ciebie OK. :-) Odpowiedz Link
bystra_26 faza ciałka żółtego 20.05.08, 21:31 W warunkach domowych "dowodem" na to, że utworzyło się ciałko żółte i że pracuje jest faza wyższych temperatur, dlatego w NPR liczy się ją od pierwszego dnia wyższych temperatur. Występują tu jednak 2 szkoły: - jedna zaczyna liczyć dni fazy lutealnej od pierwszej wyższej niezależnie od dnia szczytu śluzu (i ku tej się przychylam) - druga dopiero od tej wyższej, która jest po dniu szczytu śluzu (a zdarzają się przedwczesne wyższe temp.) Odpowiedz Link
obymama Re: faza ciałka żółtego 21.05.08, 08:42 Dzięki, dziewczyny. Martwic to ja się w ogóle nie martwię, bo powodów nie mam. Wiem i wiedziałam wcześniej, ze owulacja może wystąpić kilka dni przed skokiem. Ponieważ nie będę robić więcej monitoringu, to liczę jak dawniej dni wyższej temperatury i to mi wystarczy. Pomyślałam sobie tylko o tym, bo na forum pisała dziewczyna z bardzo krótką lutealną (8 czy 9 dni - nie pamiętam) - tzn. tyle dni miała wyższej temperatury. I zastanawiam się, że jeśli ona ma np. owu 3 dni przed skokiem, czy sprawiłoby to, że jej faza lutealna ma np. 11- 12 dni - i czy ten wynik można uznać za "w normie" - bo czy określenie normy 10-17 dni oznacza wyższe temperatury czy od owulacji...? Odpowiedz Link
bystra_26 Re: faza ciałka żółtego 21.05.08, 09:37 10-17 dni to badania Roetzera. Wtedy USG nie było, czyli liczyli ilość dni wyższej temperatury z tysięcy otrzymanych wykresów. Odpowiedz Link
anula-71 Re: pytanie do bystrej 21.05.08, 16:25 Czytalam kilka watkow na temat "niedomogi fazy lutealnej" i jej zwiazkow z nawykowymi poronienieami.Ja jestem rowniez po dwoch poronieniach ( a scislej: plod obumarl). Po wielu badaniach (w tym genetycznych) nie wykryto u mnie zadnych nieprawidlowosci. Diagnoza: "Jestescie zdrowi, prosze probowac dalej". Symptomy, ktore wymienilas, a ktore prowadza, a raczej moga prowadzic do diagnozy: "niedomoga fazy lutealnej", dotycza rowniez mnie. Wczesniej nie przywiazywalam do tego wagi, ze mam 2-dniowe plamienia przedmiesiaczkowe i wyglada na to, ze dlugosc fazy lutealnej jest u mnie rowniez na granicy. Wprawdzie obserwacje z npr dopiero zaczelam, ale jest ogromne prawdopodobienstwo, ze mam 10- dniowa faze lutealna. Temperatury rowniez sa podejrzane. Czy zatem, te symptomy moglyby miec zwiazek z obumarciem plodu? Z gory dziekuje za odpowiedz. Odpowiedz Link
bystra_26 do anula-71 21.05.08, 20:48 Nie mam pojęcia. Na tyle na ile wiem krótka faza lutealna wynikająca z niskiego poziomu progesteronu powoduje, że nawet jak do zapłodnienia dojdzie, to zanim zarodek się zagnieździ, przychodzi miesiączka i wtedy nawet się nie wie, że doszło do samoistnego poronienia. Dlatego, jak wie się, że ma się przykrótką tą fazę (żeby to stwierdzić musisz mieć ze 6 cykli obserwacji) i chce się zajść, to prosi się lekarza o syntetyczny progesteron, który bierze się w czasie starań po owulacji, żeby tą ewentualną wczesną ciążę utrzymać. Odpowiedz Link