Dodaj do ulubionych

jak rozróżnić śluz od ejakulatu?

09.12.08, 08:53
O, i mam już pierwsze pytanie... Jak w temacie. Bo załóżmy że
współżyję w nocy, oczywiście po idę się umyć, ale jak rano wstaję,
to i tak są resztki spermy i niestety nijak nie potrafię zbadać
wtedy śluzu... Jak to zrobić?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: jak rozróżnić śluz od ejakulatu? 09.12.08, 09:21
      Dlatego właśnie parom odkładającym zaleca się współżycie w I fazie
      co drugi dzień i tylko wieczorem. Żeby mieć pewność co do śluzu.
      W przypadku starających się częstsze współżycie i tak trafi na dni
      płodne.
      • kaamilka Re: jak rozróżnić śluz od ejakulatu? 09.12.08, 09:33
        No właśnie ja jestem z tych starających się. Czyli najpierw
        obserwuję śluz, jak już zaczyna być płodny to zaczynamy
        intensywniejsze współżycie, a owulacja będzie potwierdzona tylko
        skokiem temperatury. Czy tak?
        • bystra_26 owulacja 09.12.08, 10:10
          > a owulacja będzie potwierdzona tylko
          > skokiem temperatury. Czy tak?

          Nie do końca. Wykształcenie się fazy wyższych temperatur mówi nam na
          pewno tylko tyle, że w tym cyklu owulacji już nie będzie i mamy czas
          na 100% niepłodny. Są bowiem przypadki, gdy powstaje ciałko żółte,
          ale pęcherzyk nie pęka albo komórka jajowa zamiast w bańce jajowodu
          ląduje byle gdzie. W jednym, i drugim wypadku, pracuje ciałko żółte,
          czyli mamy wzrost stężenia progesteronu i fazę wyższej temperatury,
          ale... właściwej owulacji nie było i szans na ciąże nie ma. Dlatego
          dwufazwoy przebieg temperatur w cyklu NIE JEST dowodem na
          owulację... jak już to gdzieś na 99% ją potwierdza.
          • kaamilka Re: owulacja 09.12.08, 10:13
            no to, do jasnej anielki, czy była owu można sprawdzić tylko na usg?
            • bystra_26 Re: owulacja 09.12.08, 11:26
              Eee tam.... te 99% Ci nie wystarczy?
              Dwufazowy cykl ze śluzem płodnym i odpowiednio długą fazą wyższych
              temperatur (min. 11 dni) uznaje się za płodny - wystarczy.
            • horpyna4 Re: owulacja 09.12.08, 11:38
              Spoko, kombinowałaś dobrze. To fakt, że wyższa temperatura świadczy
              nie do końca o tym, że owulacja była, tylko o tym, że w tym cyklu
              już jej nie będzie. Ale co z tego? I tak przecież współżyjąc w dni
              najbardziej płodne masz szansę na zajście tylko ok. 30%. Nie
              zajdziesz w tym cyklu, to zaraz zacznie się następny. Nie schizuj.
              Jak tu kiedyś napisała Bystra, ciąża to nie kawa instant.
              • kaamilka Re: owulacja 09.12.08, 12:17
                Weim, wiem... ale ja zawsze trafiam chyba w to 70% ;) I to przez 9
                kolejnych miesięcy... :/
                • horpyna4 Re: owulacja 09.12.08, 12:54
                  A wiesz, że jeżeli kobieta, która z niewiadomych powodów nie mogła
                  przez kilka lat zajść w ciążę, adoptuje dziecko, to bardzo szybko
                  potem w ciążę zachodzi? Po prostu przestaje mieć silne wewnętrzne
                  parcie na nacierzyństwo i kończy się blokada.
                  Jaki stąd wniosek?
                  Przede wszystkim luzik. Nie zajdziesz teraz, to może zajdziesz nawet
                  za 2 - 3 lata i też będzie dobrze. Ciesz się życiem i nieskrępowanym
                  seksem, zanim zaczniesz przy niemowlaku zarywać noce.
                  Niech ewentualna ciąża nie będzie dla Ciebie jedynym celem, tylko
                  dodatkowym bonusem. Takie psychiczne odblokowanie może bardzo pomóc.
                  • kaamilka Re: owulacja 09.12.08, 13:08
                    No to powiedz, skąd się biorą dzieci u par które mówią "dziś robimy
                    dziecko" i jest dziecko za 9 m-cy? Ja już mówię, że nie wiem skąd
                    się biora dzieci, bo na pewno nie z seksu :D
                    • horpyna4 Re: owulacja 09.12.08, 18:53
                      No bo oni mieszczą się w tych 30% prawdopodobieństwa.
                      Widzisz, ze zjawiskami zachodzącymi z prawdopodobieństwem mniejszym
                      od jedności to jest tak: raz się nie uda, drugi raz się nie uda, to
                      nie ma żadnej gwarancji, że uda się za trzecim razem. Jednym udaje
                      się za pierwszym podejściem, większości po kilku podejściach, a może
                      udać się dopiero za setnym. Chociaż ten ostatni przypadek jest bardzo
                      mało prawdopodobny w przypadku współżycia zdrowych par w czasie
                      płodnym, to jednak jest możliwy.
    • bystra_26 Re: jak rozróżnić śluz od ejakulatu? 09.12.08, 09:34
      Odczekawszy, ile trzeba, żeby plemniki sobie powędrowały w stronę
      światła, czyli np. rano ćwiczysz mięśnie Kegla (w tramwaju?). Pomaga
      to usunąć nasienie z pochwy. Do wieczora będziesz w stanie zobaczyć,
      czy pojawił się śluz, bo przecież go się obserwuje przy każdej
      wizycie w WC. Jak po całym dniu nie masz pewności, to wpisujesz
      PN=pozostałości nasienia.

      Niektórzy odróżniają po zapachu.
      • kaamilka Re: jak rozróżnić śluz od ejakulatu? 09.12.08, 09:40
        > Niektórzy odróżniają po zapachu.

        Uśmiechnęłam się :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka