Dodaj do ulubionych

Którą wpisac temperature..

05.05.09, 06:57
jeśli obudziłam sie godz wczesniej niz zawsze mierze i tem była 36.7
( powinnam dodac 1 kreskę) ale jednak zasnełam za sekundę. Obudziłam
sie o zwykłej porze tez zmierzyłam i było 37.0.dodam,ze nie
wstawałam ,termometr lezy na wyciągnięcie ręki. Którą wpisać 36,8
czy 37.0.Bedzie to trzecia temp podwyzszona. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • bystra_26 Re: Którą wpisac temperature.. 05.05.09, 08:12
      Jaki to teromemtr? Bo jak rtęciowy/galowy to pomiar bez uprzedniego
      strząśnięcia może być błędny.

      Poza tym - jaką metodę stosujesz? Bo jedynie angielska pozwala W
      WYJĄTKOWYCH SYTUACJACH korygować temperatury - jak się stosuje NPR
      na serio, to w dniach kluczowych dla interpretacji, zwłaszcza jak
      się unika ciąży, NIE KORYGUJE SIĘ. W Twojej sytuacji uznałabym
      dzisiejszą temp. za zakłóconą i z wyznaczniem końca płodności
      czekałabym do jutra.
      • agatek.2 Re: Którą wpisac temperature.. 05.05.09, 08:57
        Termometr elektroniczny, staram się . Teraz to juz chcę doprowadzić
        wykres do końca i uczyć się ew. na przyszłość. W sumie gdybym się
        nie obudziła wcześniej wpisałabym 37. Co radzisz, jednak zakłóconą?
        • djpa Re: Którą wpisac temperature.. 05.05.09, 18:04
          Z moją temperaturą jest identycznie, tzn. bardzo zależy od pory pomiaru temperatury.
          Jeśli zmierzę o 5 rano i będzie np. 36.4,
          a potem zasnę i zmierzę o 6 rano to będzie o 0.2 więcej, czyli 36.6.
          Jeśli znów zasnę i zmierzę o 7 rano, to będzie znów o 0.2 więcej, czyli 36.8.

          Testowałam to na sobie w różnych fazach cyklu i zawsze jest taka prawidłowość. 0.2 stopnia w ciągu jednej godziny to spora różnica!
          Znając więc siebie staram się codziennie mierzyć temp o dokładnie tej samej godzinie. A jeśli nie, to zapisuję dokładny czas pomiaru i koryguję. Nie mam innej możliwości, bo inaczej ostatniej zimy (z uwagi na tygodniowy plan) byłyby cykle z około połową temperatur zakłóconych (chyba że, mierzyłabym temp codziennie o 5:30 rano, brrr).

          Na Twoim miejscu wpisałabym temperaturę, której czas mierzenia był bliższy Twojej zwykłej godzinie pomiaru.

          Ostatnio o 6:00 miałam 36.41. Zasnęłam, spałam do 7:00, wtedy miałam 36.61. Ponieważ zwykle mierzę o 6:30, to do wykresu wzięłam średnią arytmetyczną, czyli 36.51 :D
          • bystra_26 do djpa 05.05.09, 19:48
            Jak się starasz, to możesz sobie "ulepszać" metodę, ale jak odkładasz poczęcie i
            chcesz mieć taką skuteczność o jakiej mówią autorzy metody, to TRZEBA SIĘ ŚCIŚLE
            TRZYMAĆ ZASAD i to tych z podręcznika, a nie z netu.

            Te zmiany temperatury, które opisujesz, to połączenie zmienności osobniczej w
            przyroście porannej temperatury i wychładzania miejsca pomiaru przy
            wcześniejszym pomiarze, co poddaje w wątpliwość wiarygodność kolejnego pomiaru.

            Co do stałej godziny pomiaru - to naprawdę nie jest żaden heroizm nastawić
            budzik na 5.30, zmierzyć do piknięcia, wyłączyć i spać dalej. Przy
            elektronicznym sama najczęściej zapisuję temperaturę wieczorem korzystając z
            pamięci termometru.
        • bystra_26 pierwszą 05.05.09, 19:44
          Tą po pierwszym przebudzeniu i zaznaczyć, że zakłócona. Jedna taka to nie
          problem w interpretacji.

          Co do nauki - masz jakiś podręcznik?
          • agatek.2 Re: pierwszą 05.05.09, 21:45
            Nie nie mam żadnej książki - proszę poleć jakąś. Co do godzin - to
            mam właśnie budzik nastawiony na 5.25 bo o 5.30 wstaje codziennie do
            pracy ale dzis obudziłam sie wczesniej o godz i bałam się ,że juz
            nie zasnę dlatego zmierzyłam od razu,( wskazało 36.7), ale jednak
            zasnełam i ponownie zmierzyłam o stałej porze a wtedy było już 37. Z
            tąd moje wątpliwości, gdybym się nie obudziła wcześniej to
            wpisałabym 37.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka