klimka27 14.06.09, 11:33 j.w. to moj pierwszy cykl z obserwacja temperatury. staram sie juz 10 miesiecy. pomozcie prosze w interpretacji. rodzina- naturalnie.home.pl/menu/calc/c.php?id=230 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bystra_26 Re: to moj pierwszy cykl.pomóżcie. 14.06.09, 11:37 Klimka, widzę pod tym adresem tylko przykładowy, już zinterpretowany cykl. Musisz jakoś inaczej to pokazać - może jest coś w ustawieniach tego programu? Jak nie, to niestety musisz podać nick i hasło oraz pamiętać, żeby za dzień czy dwa zmienić sobie te hasło. Odpowiedz Link
klimka27 Re: to moj pierwszy cykl.pomóżcie. 14.06.09, 11:51 22-27.05-okres 28.05-36,65 29.05-36,55 30.05-36,75 31.05-36,50 01.06-36,50 02.06-36,75 03.06-36,60 04.05-36,75 05.06-36,85 06.06-36,80 07.07-36,80 08.06-36,70 09.0636,75 10.06-36,85 11.06-36,90 12.06-36,60 13.06-36,65 Odpowiedz Link
bystra_26 dodatkowe informacje potrzebne 14.06.09, 12:35 A co ze ślizem? Kiedy był pstatni dzień takiego o najbardziej płodnych cechach? Kiedy się pogorszył i na jaki? O której mierzysz i gdzie? Jakim termometrem? Odpowiedz Link
klimka27 Re: dodatkowe informacje potrzebne 14.06.09, 12:46 jesli chodzi o temperature...to pochwa.termometr rteciowy. sluz...ehhh.chyba bardziej przyzloze sie w tym miesiacu i do sluzu.ok 30,31 .05 był rozciagliwy.ale uczucie mokrosci czułam tydzien przed okresem.z tym ze byl mleczny i wodzisty. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: dodatkowe informacje potrzebne 14.06.09, 13:49 Jeżeli się starasz, to przede wszystkim kieruj się rozciągliwym śluzem. Zwykle poprzedza on owulację i tak ma być - starać się trzeba raczej wcześniej, niż późnej. A to dlatego, że plemniki w śluzie płodnym żyją długo, a jajeczko po uwolnieniu krótko. W przypadku starań (i będę to pisać do znudzenia) temperatura pełni wyłącznie funkcję kontrolną. Pokazuje, że owulacja już się odbyła, ale przeważnie wtedy już jest "po ptokach". Jeżeli temperatura po fazie śluzowej nie wzrasta, to nie było owulacji, tylko nieudana przymiarka do niej. I po paru dniach jest następna faza śluzowa, znów wtedy trzeba podejmować starania. Pochwa i termometr rtęciowy to zwykle rzetelny pomiar. Pamiętaj tylko, że zwykła niestrawność może spowodować podskok temperatury, więc nie tylko odnotowuj jakość śluzu, ale i wszystkie czynniki mogące mieć wpływ na kształt wykresu. Zdziwisz się wtedy, jak jest on czytelny. Od razu wyjaśniam, że różne rzeczy MOGĄ mieć wpływ na temperaturę, ale NIE MUSZĄ. Przy okazji dowiadujesz się, jak to jest u Ciebie, bo jest to zazwyczaj cecha osobnicza. Jeżeli takich rzeczy nie notujesz, to nie umiesz wyjaśnić nagłych podskoków temperatury wtedy, kiedy nie powinno ich być. A czasem wystarczy alkohol + zarwana noc. Odpowiedz Link
klimka27 Re: dodatkowe informacje potrzebne 26.06.09, 09:02 czy na podstawie tych temperatur mozna powiedziec ze cykl byl bezowulacyjny?????????? Odpowiedz Link
magda010 Re: dodatkowe informacje potrzebne 26.06.09, 09:11 No wyraznego skoku tu nie widac, wiec moze byl bezowulacyjny, zdarza sie, jeden cykl o niczym jeszcze nie przesadza. A nie bylo zakloconych temperatur? Odpowiedz Link
klimka27 Re: dodatkowe informacje potrzebne 26.06.09, 10:31 zakłoconych temperatur nie było... kolejny cykl obserwuje... tym razem z testami owu. czy jesli mimo pozytywnego testu nie bedzie skoku temperatury tzn. ze wcale owu nie bylo? Odpowiedz Link
bystra_26 brak skoku 26.06.09, 11:10 Długość cyklu jest uwarunkowana terminem owulacji, która może się i kilka tygodni przesunąć. W domowych warunkach potwierdzeniem na 99,9% owulacji jest faza wyższych temperatur. Testy owulacyjne mówią tylko, że w danym przedziale czasowym owulacja MOŻE zajść, ale nie dają gwarancji, że organizm się nie rozmyśli. Więc jeśli po fazie śluzowej czy pozytywnych testach nie zaczyna się faza wyższych temp. to znaczy, że owulacja wciąż przed nami. Uważam za słuszne podejście Roetzera, u którego NIE MA cykli bezowulacyjnych, ponieważ dopiero krwawienie poprzedzone przynajmniej skróconą fazą wyższej temperatury jest uznawane za początek kolejnego cyklu. Czyli czasami są cykle, które mają i po 100 dni, i kilka krawień śródcyklicznych w sobie, ale dopiero faza wyższych temp. je kończy. Czyli jeśli nie ma fazy wyższych temp. i nastąpi krawienie, to nie znaczy, że cykl był bezowulacyjny w tym podejściu, ale że owulacja wciąż przed nami. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: brak skoku 26.06.09, 13:57 > Uważam za słuszne podejście Roetzera, u którego NIE MA cykli > bezowulacyjnych, Bystra, a jakie to ma w ogóle znaczenie? Odpowiedz Link
magda010 Re: brak skoku 26.06.09, 14:09 No wlasnie, znaczenie w sumie tylko teoretyczne, efekt ten sam - cykl 100 dniowy bez owulacji oznacza, ze cos nie tak i ciazy nie bedzie. A odnosnie testow - tak jak pisze Bystra, one tylko daja znac, ze organizm przygotowuje sie do owulacji, a dopiero skok temperatury potwierdza, ze byla i pracuje cialko zolte wytwarzajace progesteron - to on podwyzsza temperature. Mozesz tez zbadac poziom progesteronu 7 dni po domniemanej owulacji (tylko jak ja stwierdzic jak nie ma skoku), najwyzej po tescie i po objawach plodnych. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: brak skoku 26.06.09, 14:36 > No wlasnie, znaczenie w sumie tylko teoretyczne właśnie o tym ostatnio rozmyślam, bo mam do czynienia z takim cyklem w praktyce i myślę sobie, że jeżeli zastosuję zasady Roetzera to tak: - mam 100 dni wyłączonych ze statystyk, a jak uznam istnienie cykli bezowulacyjnych, to wyłączam ze statystyk dni 70, a dołączam jeden 30dniowy normalny cykl z owulacją przykładowo w 18 dniu; - mam datę ostatniej miesiączki 8 marca, w międzyczasie krwawienie i potem bach - zachodzę w ciążę - to co teraz, idę do lekarza i ustala mi, że jestem w 4 miesiącu ciąży, a ja wiem, że owulacja i poczęcie było około 2 tygodnie wcześniej. Jakoś tak na chłopski rozum to podejście z brakiem cykli b/o nie wydaje mi się specjalnie kuszące :) Odpowiedz Link
bystra_26 ma sens 26.06.09, 15:20 Na lekarza biorę poprawkę, więc podaje mu OM z obliczeń: pierwsza wyższa po szczycie minus 14. Co do nieuznawania przez kobietę prowadzącą samoobserwację cykli bezowulacyjnych, to MA SENS. Bo nie idziesz potem do gina twierdząc, że miewasz cykle 14, 18-dniowe i 32-34 dniowe, a on zaczyna szukać niestniejących zaburzeń, bo okazuje się, że te cykle 14-18 dniowe to były składowe 1 cyklu z krwawieniem śrócyklicznym. Odpowiedz Link
lacitadelle Re: ma sens 26.06.09, 15:32 jak ten niby bezowulacyjny jest krótki, to oczywiście się z Tobą zgadzam, ale co jak ma 30 dni i więcej, tak jak w opisanym przeze mnie przypadku? > > Co do nieuznawania przez kobietę prowadzącą samoobserwację cykli > bezowulacyjnych, to MA SENS. Bo nie idziesz potem do gina twierdząc, > że miewasz cykle 14, 18-dniowe i 32-34 dniowe, a on zaczyna szukać > niestniejących zaburzeń, bo okazuje się, że te cykle 14-18 dniowe to > były składowe 1 cyklu z krwawieniem śrócyklicznym. przecież bierzesz poprawkę na lekarza? ;) Odpowiedz Link