derkinson75 31.05.12, 19:33 kochani, bardzo prosze o "swierze" komentarze teho hotelu, za tydzień wylot a mnie nerw bierze jak czytam stare wiesci. jedni bardzo chwala inni wrecz przeciwnie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dziamdziak71 Re: Sunny days el pallacio 03.06.12, 10:04 TEŻ JESTEM ZAINTERESOWANA TYM HOTELEM,PROSZE O AKTUALNE OPINIE. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinkam1983 Re: Sunny days el pallacio 03.06.12, 14:44 Byłam w tym hotelu w zeszłym roku we wrześniu. Wszystko jest kwestią tego jakimi jesteście osobami i czego oczekujecie od wyjazdu. Ja nie jestem osobą narzekającą i czepiającą się byle czego. Pokoje w hotelu czyste, zadbane, spędzałam w pokoju ok 6 godz., podczas snu i nic mi w nich nie przeszkadzało. Nie mają marmurów i złotych klamek, sprzątane na bieżąco, łazienki czyste - dla mnie wszystko ok. Jedzenie kiepskie, ale to w Egipcie normalne, mało owoców, ale zawsze można było coś znaleść dla siebie. Alkohole bardzo kiepskie polecam kupić na lotnisku w PL, tutaj jedynie piwo było znośne, ale to są alkohole lokalne, więć nie ma co oczekiwać, że będzie to Johny Walker czy inne międzynarodowe trunki. Plusem tego Hotelu jest jak najbardziej rafa, która mieści sie koło dyskoteki. Schodzi się po drabince i odrazu ściana kilku metrowa i wszędzię kolorowe rybki, dla mnie to była super sprawa. Hotel robi na pewno wrażenie ze względu na lagunę, my tam leżeliśmy cały czas a jak chcieliśmy posnoorkować to szliśmy sobie tam gdzie była rafa. Animacje mnie nie interesowały, więc się nie będę wypowiadać, ale były na pewno w ciągu dnia i wieczorami. Personel uprzejmy, może prócz 1 barmana, który obsługiwał bar główny. Dużo Rosjan i Polaków ale to norma w Egipcie. Z hotelu udaliśmy się na 1 wycieczkę, snoorkowanie w 3 miejscach + plażowanie na Paraidise Island chyba kosztowało 30 $ z tego co pamiętam, fajnie zoorganizowana polecam. Nie ma się czego obawiać, hotel spełania oczekiwania jako 4* kategorii Egipskiej W razie pytań piszcie, chętnie odp Ale tylko do wtorku jestem aktywna bo w środę z rana ruszam do Sharm el Shaik ))) Odpowiedz Link Zgłoś
7glodek Re: Sunny days el pallacio 04.09.12, 11:22 Jak żyję, w takim syfie nie byłem. Nie wiem komu podoba się ten hotel - może osobom, które pierwszy raz widzą Egipt? Gdybym pierwszy raz w życiu tam trafiła, chyba nie zostałabym egiptomaniakiem. Ostatni tydzień sierpnia - nie było wyboru, ostatnie miejsca w samolocie, dziecko trzeba było wywieźć gdzieś na tydzień, no to wzięliśmy, nie sprawdziwszy wcześniej opinii... I to był błąd, duży błąd. Kombinat, tłumy arabów, arabki kąpiące się w szmatach w basenie, syf, beznadziejne jedzenie, rozwodnione picie, wydzielane z łaską do wielokrotnego użytku plastików, hałas, brud, niesprzątany mały pokój (pomimo bakszyszu- pan nie przychodził, bo jak przypuszczam, nie nadążał ze wszystkim). W tym hotelu oszczędzano na wszystkim, od sprzątaczy, przez jedzenie i picie. Opcja all nie zawierała przekąsek, co mi z tego, że mam bar na tak zwanej plaży, bo plażą tego betonu posypanego żwirkiem, na szerokość dwóch leżaków nie nazwę - skoro w barach jest tylko rozcieńczane picie, wydzielane po kubeczku? Jedyne przekąski serwował pizza corner - podawali pizzę od 12-17 bodajże i to były wszystkie przekąski.. Pizza oczywiście ohydna, ale i tak lepsza pizza niż to co tam podawali. I najlepsze na koniec - kawa, słona, okropna, nie nadająca się do picia, jakby zrobiona z wody morskiej. O ekspresie ciśnieniowym w tym 4,5* przybytku możecie zapomnieć. Po pierwszym dniu, pobiegłam do Abu po kawę, bo nie dało się, no nie dało się. Rezydentka Wezyra - olała reklamację słowną, więc wysmaruję pisemną, bo takiej masakry, jak żyję nie widziałam, a w Egipcie byłam w najrozmaitszych hotelach, od 5 do 2 *, ten miał mieć 4,5* i kosztował kupę kasy, a był gorszy niż niejeden 2*. Odpowiedz Link Zgłoś
bu-zia Re: Sunny days el pallacio 04.09.12, 15:03 po krótkim pobycie w Sunny (tez koniec sierpnia) docenilam wszystkie inne hotele, na ktore dotychczas narzekałam. Z zewnatrz wyglada fajnie, budynek główny tez stosunkowo ładny - reszta, hmmm-dziwna? Pokoje wyjatkowo małe, łazienki z grzybem, kolo poludnia recznika plazowego nie uswiadczysz (chodzilam do budki przez 2 godz i co chwila slyszalam -moment), stołówka to nieporozumienie. Gorąc, hałas, ciasnota. Jedzenie.....nie wiem, moze za krotko bylam, ale dalo sie zjesc (pizza mi smakowala). Desery do bani. Mało stolikow, kiedys z talerzem obeszlam caly kompleks gastronomiczny i stolika nie znalazlam (zjedlismy na stojąco). W opcji all za lody trza bylo placic. Kawa w miare dobra jedynie w lobby. Plaża wąska, leżak przy leżaku - wydzielony kawałek morza, z zejsciem po drabince lub z usypanej wąskiej plaży. Baseny - hmm, dla starszych dzieci nie bylo basenu sredniego-albo brodzik, albo gleboki. Takie 7-9 latki nie miały w basenie zabawy. W dodatku jako ze kompleks kąpieliskowy jest otoczony budynkami, akurat nad brodziekiem najszybciej zachodzi slonce, kolo 16 juz go nie ma. Naprawde sie zdziwilam, ze 4.5* hotel moze tak wygladac. Niestety wylądowalismy tam z przymusu, ale szybko nas stamtąd zabrano i to bylo w tym hotelu najlepsze . Odpowiedz Link Zgłoś