Dodaj do ulubionych

Wichrowe wzgórza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.12, 21:14
Tak, wiem że był już podobny wątek. Ale nie przepadam za siedzeniem na forum dyskusyjnym a ostatni pozostał bez odpowiedzi. Chciałabym przeczytać podobną książkę do "Wichrowych Wzgórz" a nikt nie jest w stanie mi dobrze doradzić. Nie lubię banalnych romansów. Chciałabym przeczytać coś podobnie tragicznego. Czy "Przeminęło z wiatrem" to odpowiedni wybór? Wielokrotnie mi polecano, jednak nie byłam nigdy przekonana do tej historii...
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: Wichrowe wzgórza 31.07.12, 08:36
      Może "Dziwne losy Jane Eyre" albo "Annę Kareninę". "Przeminęło z wiatrem" też może być ale nie aż tak tragiczne :)
    • anel_ma Re: Wichrowe wzgórza 31.07.12, 09:57
      spróbuj "Dziedzictwo" Philippy Gregory
    • cape.horn Re: Wichrowe wzgórza 02.08.12, 20:59
      Uczepię się tego "Przeminęło..." - przeczytaj koniecznie! Też nie byłam przekonana a potem nie mogłam się oderwać (zarwane noce i szkoła itp.) Polecam baaardzo.
      • glafira Re: Wichrowe wzgórza 04.08.12, 14:12
        Przeczytaj... bo: po pierwsze wbrew powszechnie panującej opinii Przeminęło z wiatrem to nie jest typowy romans, a po drugie, w przeciwieństwie do klasycznych romansów nie kończy się happy endem...chociaż paru autorów starało się dopisac ciąg dalszy, ale tego już nie czytaj:)
        Poza tym akurat jeśli chodzi o mnie, to ta książka pomogła mi w szkole w napisaniu wypracowania o wojnie secesyjnej między stanami południowymi a północnymi, bo wszelakie historyczne, poważne opracowania jakoś nie wchodziły mi do głowy, a ten romans oparty na autentycznych przeżyciach weteranów tej wojny i owszem. Autorka MM bardzo wiele bitew i działań wojennych opisała z opowiadań rodzin konfederatów a nawet z opowieści nich samych, bo jako mała dziewczynka brała udział w zebraniach żołnierzy - staruszków, jej babcia uciekała z płonącej Atlanty, a jej cioteczne babki opowiadały na okrągło o przemarszu wojsk Shermana i o rozpoczynaniu życia od nowa... Warto przeczytac
        • eeela Re: Wichrowe wzgórza 05.08.12, 09:31
          Tylko trzeba uważać z tą historycznością i nie wierzyć we wszystko, co się czyta, bo książka jest baaardzo subiektywnym obrazem :-)
          • nchyb Re: Wichrowe wzgórza 05.11.12, 18:35
            czytałam Przeminęło zwiatrem niemal w jednym czasie co i Chatę wuja Toma oraz Korzenie.
            To pozwalało spojrzeć bardziej obiektywnie na Południe...

            Jako dziecko oglądałam film, bardzo przeżywając, ja widziałam romans, a np. mój tata dostrzegł przede wszystkim upadek butnych lecz słabo uprzemysłowionych stanów południowych, porównywał to z klęską naszych żołnierzy na koniach ruszających na niemieckie czołgi...
            tak więc u Mitchell każdy dostrzeże, ze z wiatrem przeminęło mnóstwo i miłość i świetność Południa i niewolnictwo (chociaż jeszcze nie segregacja) - każdy znajdzie tam to to co chce :)

            A wracając do tematu, autorce wątku polecam inne ksiązki sióstr Bronte, a także George Elliot i jej Młyn nad Flossą...
    • yanga Re: Wichrowe wzgórza 04.08.12, 21:59
      A może "Rebeka" Daphne du Maurier? Albo "Generał w służbie króla",obie powieści to piękne romanse i w pewnym sensie tragiczne.
    • Gość: gość Re: Wichrowe wzgórza IP: 83.238.156.* 03.11.12, 18:36
      Polecam książkę całym sercem, ale też film. Ja najbardziej lubię adaptację z 1992 roku z Ralphem Fienne'sem i Juliet Binoche. mrcoleman.hubpages.com/hub/Movie-Trip-Wuthering-Heights-Spend-holidays-with-Heatcliff-and-Cathy
    • maitresse.d.un.francais Re: Wichrowe wzgórza 03.11.12, 19:18
      "Przeminęło" jest zupełnie inne, niemniej ciekawe. Chociaż relacje bohaterów są dopóty ciekawe, dopóki się nie pobiorą. Później to już nie to. :-P
    • cape.horn Re: Wichrowe wzgórza 05.11.12, 18:01
      "Wichry namiętności" Jima Harrisona. Dla mnie ta powieść zawsze szła w parze z "Wichrowymi wzgórzami" - szarpie, męczy, nie daje spać. Polecam.
    • Gość: Natalia Re: Wichrowe wzgórza IP: *.net.intersiec.net.pl 14.02.14, 20:56
      "Rebeka" Daphne de Maurier. Nie zawiedziesz się, skoro podaobały Ci się WW
    • zwany_kiedys_drussem Wichrowe wzgórza - nowe tłumaczenie 14.02.14, 22:07
      Mam przed sobą książkę w nowym tłumaczeniu Piotra Grzesika - ponoć dopiero ten przekład oddaje prawdziwy język tej powieści - chropowaty, nieokrzesany, trochę współgrający z jej dzikością. Ciekaw jestem, czy poprzednie tłumaczenie było rzeczywiście tak odbiegające od oryginału pod względem językowym? A może to tylko marketingowe gadanie wydawcy nowej wersji?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka