gosiownik
29.12.14, 11:45
Chyba juz mozna? Ksiazki przeczytane (niekoniecznie wydane) w roku 2014, ktore nas oczarowaly i rozczarowaly.
Zaczne od moich hitow:
1. Rzutem na tasme na pierwsze miejsce zalapala sie biografia Beksinskich Magdaleny Grzebalkowskiej, ktora wlasnie skonczylam. Swietnie napisana i fascynujaca. Dziekuje w tym miejscu forumowi, zwlaszcza Jeepowi, ktory chyba napisal tu o tej ksiazce jako pierwszy - bez tego nie wiedzialabym, ze takie cudo wyszlo.
2. Seria "Obca" Diany Gabaldon. Wiem, ze nie jest to wielka literatura, ale czytanie tej serii sprawilo i nadal sprawia mi bardzo duzo przyjemnosci. Przerabiam teraz trzeci tom.
3. Dwie ksiazki o Korei Polnocnej: "Swiatu nie mamy czego zazdroscic" Barbary Demick i "Usta pelne kamieni" Czholhwan Kang. Obie otwierajace oczy na to, co dzieje sie w polnocnokroeanskim bastionie totalitaryzmu.
4. "Stulatek, ktory wyskoczyl przez okno i zniknal" Jonasa Jonassona. Lekka, dowcipna ksiazka z pomyslem. Zycze sobie wiecej takich na nowy rok. I wam tez :)
Z zadowoleniem stwierdzam, ze na mojej liscie nie ma w tym roku totalnych kitow - ostrozniej dobieram lektury i wreszcie nauczylam sie nie tracic czasu na czytanie kiepskich ksiazek do konca. Pomniejsze rozczarowania to "Przesunac Horyzont" Martyny Wojciechowskiej - przeczytalam, bo interesuje sie literatura gorska, ale to nie to... i "Sercem bylismy wielcy" Yehudy Korena - fascynujacy temat (jest to historia żydowskiej rodziny karłów, ktorej udalo sie przeyc Oswiecim), ale jakos tak plasko i bez serca opisany.
A jakie sa wasze hity i kity mijajacego roku?