tesla1 09.06.03, 14:47 Ciekawam jakie macie typy bubli literackich. Mam na myśli książki, po których spodziewaliście się rewelacji a okazały się banalnymi i dusznymi gniotami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monikate Re: Największy bubel literacki 09.06.03, 15:12 Nabrałam się kiedyś na Whartona. Koleżanka poleciła mi "Spóźnionych kochanków". Grrr...jakiż to gniot. Nie trawię sławnego Arturo Perez-Raverte. Bezduszne, sztywne to-śladu duszy w jego książkach nie ma. Jonathan Carroll-a kysz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Druss Re: Największy bubel literacki IP: 81.210.23.* 09.06.03, 15:47 monikate napisała: > Nabrałam się kiedyś na Whartona. Koleżanka poleciła mi "Spóźnionych > kochanków". Grrr...jakiż to gniot. > Nie trawię sławnego Arturo Perez-Raverte. Bezduszne, sztywne to-śladu duszy w > jego książkach nie ma. > Jonathan Carroll-a kysz!!! Narażę się... Cóż - zanurzałem się w światy Carrolla, Reverte'a i Whartona z pełną premedytacją, więc doskonale wiedziałem czego się spodziewać. Dlatego nie zawiodłem się ani razu (mimo nierównej formy wszystkich wymienionych...) Dla mnie klęską były potyczki z "Czarnymi Oceanami" Dukaja i "Terra Nostra" Fuentesa. Ukłony, Druss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tesla1 Re: Największy bubel literacki IP: *.polot.pl 09.06.03, 15:57 O Fuentesie! Ja się potykam przy każdej jego książce. Pokonuje mnie notorycznie. Z uporem maniaka docieram do +- 50 strony każdej z jego książek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irre Re: Największy bubel literacki 09.06.03, 18:08 mnie np. rozczarował "Mag" Fowles'a. Szczególnie po tym, czego się o nim nasłuchałam. Również "Heroina" Piątka była beznadziejna, a w tamtym roku tak opiewana przez krytyków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Druss Re: Największy bubel literacki IP: 81.210.23.* 09.06.03, 18:14 Gość portalu: tesla1 napisał(a): > O Fuentesie! Ja się potykam przy każdej jego książce. Pokonuje mnie > notorycznie. Z uporem maniaka docieram do +- 50 strony każdej z jego książek. > Pozdrawiam Co za zacięcie... Ja już nie podchodziłem do innych dzieł tego pisarza ;-))) A mojego podejścia do powieści Dukaja prawdę mówiąc nie umiem łatwo wytłumaczyć - czła jego wczesniejsza twórczość mnie prawie olśniła, a tu taka kiszka.... :-( Pozdrawiam również, Druss Odpowiedz Link Zgłoś
yagnieszka Re: Największy bubel literacki 09.06.03, 19:15 Raz sie dalam namowic na kupno jakies powiescidla niejakiej Manueli Gretkowskiej - NIGDY WIECEJ!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hania_76 Re: Największy bubel literacki 09.06.03, 20:23 Małgorzata Saramonowicz "Siostra"; Manuela Gretkowska - wszystko, co czytałam lub czytać próbowałam; Wharton "Franky Furbo" (myślę, że Wharton osiągnął tą książką dno dna). Odpowiedz Link Zgłoś
myth2004 Literatura współczesna 09.06.03, 22:52 W bardzo dużym stopniu... Większość po prostu nie nadaje się do czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiuta Re: Literatura współczesna IP: *.rtk.net.pl 10.06.03, 00:17 ciekawe, że ktoś tu wymienił "maga" Fowlesa. jak różnie to może być: dla mnie to jest książka-hipnoza, wielokrotnie zaczytana, ja się nią sycę. moim ostatnim rozczarowaniem są "Kroniki portowe" annie proulx Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: Największy bubel literacki 10.06.03, 05:55 Nie to, żebym czegokolwiek oczekiwał, ale nie dane mi było skończyć lektury arcydzieła pani Masłowskiej. Po prostu mnie to przerosło. "Władca pierścieni", zresztą też, ale z zupełnie innych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś