Dodaj do ulubionych

ksiązkowe "plagiaty"

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 20:45
czy znacie ksiażki, które są do siebie bardzo podobne. chodzi mi o takich
autorów, których można by posądzic o plagiat. czy nie mieliście kiedyś
wrażenia, że jakaś ksiażka przypomina Wam inną?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc2 Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.nwrk.east.verizon.net 18.06.03, 02:01
      mialem wrazenie takie

      czytalem "Pana Tadeusza" Mickiewicza
      i przypominalo mi to
      "Pana Tadeusza" Mickiewicza
    • Gość: N.C. Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.3.* 18.06.03, 08:16
      Niebieski (a może błękitny) rower, Desforges, który bardzo przypominał mi
      Przeminęło z wiatrem. tyle, że jedno dzieje się w czasie wojny secesyjnej w
      Stanach, a drugie we Francji podczas II wojny światowej
      • a.b.c Re: ksiązkowe 'plagiaty' 21.06.03, 23:57
        Gość portalu: N.C. napisał(a):

        > Niebieski (a może błękitny) rower, Desforges, który bardzo przypominał mi
        > Przeminęło z wiatrem. tyle, że jedno dzieje się w czasie wojny secesyjnej w
        > Stanach, a drugie we Francji podczas II wojny światowej


        Myślę dokładnie tak jak Ty w prawdzie Niebieski rower oglądałam tylko w wersji
        filmowej ale nie mogłam uwierzyć w tak bezczelne zerżnięcie tematu z Przemineło
        z wiatrem.
        • Gość: N.C. Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.3.* 23.06.03, 10:58
          Nie znaczy to oczywiście, że ten rower (przy kolorze się nie upieram :-)) jest
          zły, ale motyw wyraźnie plagiatem trąci!
          • Gość: bodo Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.rtk.net.pl 25.06.03, 00:20
            hej, nie słyszeliście że autorka "niebieskiego roweru"
            miała właśnie sprawę sądową o plagiat z "przeminęło z
            wiatrem" - alr jakoś (jak?!) się wybroniła i za
            plagiatorkę jej nie uznano!!!
            mimo że to plagiat aż huczy!
            • Gość: N.C. Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 16:03
              Tego nie słyszałam, ale to ciekawe, może sędziowie nie nie czytali żadnej z
              tych książek? Pewnie tylko dlatego, że M. Mitchell nie żyje, Desforges się
              upiekło
      • magda_s4 Re: ksiązkowe 'plagiaty' 01.07.03, 14:34
        Moja Mama miała takie samo wrażenie. Kiedy poprosiłam Ją, aby opoiwedziała mi,
        o czym jest ta książka, powiedziała: "Czytałaś 'Przeminęło z wiatrem'?" :-D
        • Gość: danny niebieski rower IP: *.e-net.koszalin.pl 06.07.03, 12:36
          Co od ekranizacji 'La bicycleta blue' czy jakoś tak, to przyznam że
          francuskiego nie znam ale oglądałem, by obejrzeć w akcji leatitie caste,
          rozumiecie??! Jestem daleki od fanatyzmu i mdlenia na widok jakiejkolwiek
          laski, hyhy, ale ta po prostu mnie przymurowała do telewizora!
          • Gość: miranda3 Re: niebieski rower IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.03, 10:07
            No, trudno sie nie zgodzic co do podobienstwa tych dwoch ksiazek, ale tak jak
            nie cierpie "przeminelo z wiatrem" tak uwielbiam "niebieski rower" wiec dobrze
            ze Deforges ja popelnila, bo mialabym o jedna najwazniejsza ksiazke mniej :)))
    • reptar Re: ksiązkowe 'plagiaty' 18.06.03, 08:41
      Często jest tak, że jeden autor podpina się pod innego. Właściwie większość
      literatury jest wtórna - odwołania do mitów, Biblii, bajek i innych dzieł
      dawnych to normalka. Na przykład Sapkowski pisze o Alicji w Krainie Czarów,
      i choć jego obrazoburcza wersja jest czymś nowym, to jednak w pewnym stopniu
      Sapkowski żeruje na Carrollu. I tak dalej. Za plagiat się takich rzeczy nie
      poczytuje, i dobrze, bo w przeciwnym razie zablokowano by całą literaturę.

      Mnie irytują kontynuacje po śmierci autora. Na przykład seria Pan Samochodzik.
      Albo kontynuacja "O czym szumią wierzby" (chyba jest coś takiego).

      Ale są przypadki, kiedy autor numer dwa, niekoniecznie czekając na śmierć
      autora numer jeden, posuwa się za daleko. Do najbardziej drastycznych przypadków
      zaliczyłbym:

      1. "Małego Księcia Odnalezionego" Jeana-Pierre'a Davidtsa. O ile o wartości
      pierwowzoru można dyskutować, o tyle tej pasożytniczej kontynuacji nie przełknie
      chyba nikt poza opłaconym recenzentem, nawet ci najbardziej łasi na literaturę
      roztkliwienia.

      2. Serię Elviry Lindo o Mateuszku, którą Nasza Księgarnia wydaje w takiej samej
      szacie graficznej jak książki o Mikołajku! Nawet tytuł jednej z części brzmi
      "Mateuszek i kłopoty" (por. "Mikołajek ma kłopoty").
      • reptar "Jest tylko osiem podstawowych opowieści" 18.06.03, 08:50
        "Jest tylko osiem podstawowych opowieści". To tytuł jednego z rozdziałów książki
        Raymonda G. Frenshama pt. "Jak napisać scenariusz".


        Autor podzielił (tu akurat filmy) na osiem kategorii.

        Przykładowo:

        KANDYD
        Niewiniątko za granicą, naiwny optymizm triumfuje; bohater ("dobry człowiek"),
        którego nie da się powstrzymać (Rydwany ognia, Forrest Gump, Indiana Jones i
        filmy z serii James Bond, Jaś Fasola).

        KOPCIUSZEK
        Sen spełniony; ukryta cnota zostaje w końcu rozpoznana; początkowo pogardzana
        dobroć w końcu triumfuje; zmienione okoliczności przynoszą nagrodę (Pretty
        Woman, Rocky, Roztańczony buntownik, Wojny gwiezdne, Mighty Morphin' Power
        Rangers).


        Pozostałe sześć, których już w całości nie przepisuję, to ACHILLES, CIRCE,
        FAUST, ORFEUSZ, ROMEO I JULIA oraz TRISTAN.


        Hmm... ciekawe. Coś w tym jest.
        • irre Re: 'Jest tylko osiem podstawowych opowieści' 18.06.03, 11:47
          Bohaterowie o których napisałaś to takie archetypy literatury i sztuki i
          zawsze będą przedstawiane, tyle, że pod różnymi imionami.
      • Gość: ryża małpa Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.lublin.mm.pl 22.06.03, 10:19
        Że nie wspomne o Bridżet Dżons. Oczekuję ze zgrozą na kopie Masłowskiej Doroty.
    • hania_76 Re: ksiązkowe 'plagiaty' 18.06.03, 21:03
      Przychodzi mi do głowy książkowy plagiat filmu. Tej zimy przeczytałam 2
      powieści polecanego mi przez kogoś Parsonsa. Jedna z nich, tzn. "Mężczyzna i
      dziecko" (o ile dobrze zapamiętałam tytuł) wydała mi się toczka w toczkę
      ściągnięta z filmu "Kramer kontra Kramer". Tatuś zostaje z 4-letnim
      jasnowłosym synkiem i najpierw nie ma pojęcia jak się nim zająć, później
      zostaje wzorowym tatą, ale traci pracę, synek rozcina sobie główkę w parku
      (!), a później pojawia się mamusia i chce zabrać synka. Może autor liczył na
      to, że nikt nie będzie pamiętał filmu sprzed 20 lat? :-) A druga książka
      Parsonsa, którą czytałam ("One for my baby", w Polsce tłumaczona "Za moje
      dziecko") miała niektóre motywy wprost zaczerpnięta z poprzedniej. Do innych
      książek tego pana już nie zajrzę, bo popełniać plagiaty na własnych wytworach,
      to już pewna przesada!
      • szymanka Re: do hani 24.06.03, 15:53
        Film pt. Kramer kontra Kramer (Sprawa Kramerów) z Dustinem Hoffmanem i Meryl
        Streep został nakręcony na podstawie powieści Avery Corman pt. Kramer kontra
        Kramer. Powieść napisana 1977 roku. A ten Twój Parsons to kiedy?
        • hania_76 Re: do hani 24.06.03, 16:13
          szymanka napisała:

          > Film pt. Kramer kontra Kramer (Sprawa Kramerów) z Dustinem Hoffmanem i Meryl
          > Streep został nakręcony na podstawie powieści Avery Corman pt. Kramer kontra
          > Kramer. Powieść napisana 1977 roku. A ten Twój Parsons to kiedy?

          Lata 90-te, raczej druga połowa. W 1977 roku ten pan pewnie dopiero uczył się
          czytać i pisać :-) Proszę, nawet nie wiedziałam, że film powstał na kanwie
          powieści. Hm...
    • Gość: sunny Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.03, 16:30
      Isabelle Allende ściąga kilmat swoich powieści, moim oczywiście zdaniem, z
      Marqueza - sagi rodzinne, realizm magiczny itp.
      Harry Potter to kontaminacja wielu wcześniejszych wątków - baśniowych,
      bajkowych, zaczerpniętych z fantastyki (np. dementorzy podejrzanie przypominają
      mi Nazguli z Tolkiena).
      Trudno dziś wymyślić coś oryginalnego...
      • Gość: ryża małpa Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.lublin.mm.pl 19.06.03, 23:21
        Dużo częściej autorzy plagiatują samych siebie : królową gatunku jest Isabel
        Allende - pierwsza książka bardzo mi sie podobała, drugą jakbym skąś znała a
        trzecia to mix wszystkich wczesniejszych. Zmeczona powtarzalnościa wątków i
        postaci poniechałam. Zaraz za nia plasuje sie John Irving - roozumiem u pisarzy
        motywy rzewodnie ale książki nie moga sie składac z tych samych sytuacji
        odpowiednio dokrojonych.
        Z przykrościa musze sttwierdzić, że Kundera oteż jakby sie robił wtórny - mam
        nadzieję , że sie mylę.....
        • Gość: Daniel "Autoplagiaty": Wharton, Chmielewska IP: 80.51.247.* 26.06.03, 01:08
          Kolejne powieści Williama Whartona i Joanny Chmielewskiej są do siebie podobne,
          widać, że ci pisarze od dawna nie mają nowych pomysłów, tylko młócą ciągle te
          same otręby. To tak, jakby wpuścić wątki w oscylator Bagsika
        • Gość: Daniel "Autoplagiaty": Wharton, Chmielewska IP: 80.51.247.* 26.06.03, 01:08
          Kolejne powieści Williama Whartona i Joanny Chmielewskiej są do siebie podobne,
          widać, że ci pisarze od dawna nie mają nowych pomysłów, tylko młócą ciągle te
          same otręby. To tak, jakby wpuścić wątki w oscylator Bagsika :-) :-) (żart)
          A na poważnie, to po przeczytaniu paru takich nie szuka się kolejnych danego
          autora, bo z góry się wie... Jak nie romans 49-latka z 70-latką, to 40-latka z
          17-latką. Jak nie ten wujek, to tamten... Wharton przestawia wszystkim imiona i
          nazwiska, żeby się nie można było połapać, kto jest teraz kim z tych którzy w
          poprzedniej powieści byli kimś innym...
          Tylko pytanie: dlaczego tak pisane książki się wydaje? Czy wystarczy "mieć
          nazwisko" i spocząć na laurach?
          • Gość: Daniel 'Autoplagiaty': Łysiak IP: 80.51.247.* 06.07.03, 23:54
            W sierpniu 1997 w odstępie paru dni czytałem powieści Waldemara Łysiaka -
            "Statek" i "Flet z mandragory" (w takiej kolejności). Czytając "F. z M."
            natrafiłem na fragment (jakiś opis, chyba ok. 2 czy 3 stron), który wydał mi
            się dziwnie znajomy... wręcz wrażenie deja vu. Skonstatowałem, że w czytanym
            circa 3 dni wcześniej "Statku". Odszukałem odpowiedni fragment i porównałem,
            były nieznaczne różnice stylistyczne. Po prostu Łysiak przepisał ten opis
            z "Fletu" do "Statku" (jak się później zorientowałem, "Flet" napisał w latach
            70-tych, "Statek" na początku 90-tych).
    • Gość: laki Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 23:34
      Coben pisze kryminały, które opierają się na tym samym chwycie. Kto czytał "Nie
      mów nikomu", "Bez pożegnania" czy "Bez skrupułów" rozumie, o co mi chodzi.
    • Gość: ja Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.chello.pl 22.06.03, 23:50
      chyba eco napisal, ze wszystkie ksiazki sa o innych ksiazkach.
      dlatego wydaje mi sie, ze ludzie czytajacy ksiazki, za kazdym razem odkryja w
      ksiazce aktualnie czytanej jakis element juz w literaturze przez nich spotkany.
      i tak ma byc :)
      • kate_16 Re: ksiązkowe 'plagiaty' 24.06.03, 09:59
        kilka lat temu czytałam TAM GDZIE SPADAJĄ ANIOŁY Terakowskiej i W ZWIERCIADLE
        NIEJASNO Gaardera (o wiel lepsza od tej pierwszej), i wydaje mi się żksiażka
        Terakowskiej jest bardzo podobna do tej drugiej.......
        • Gość: m. Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.06.03, 19:34
          CZARODZIEJSKA GÓRA Manna i TADZIO Jurka Zielonki, z tym, że "plagiat" był tutaj
          zamierzony.
        • Gość: Kurka Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 14:16
          Ale pierwsze byly polskie anioly(data powstania, na koncu ksiazki,bo mam).I
          mają calkiem inna fabule. Temat anielski potem zaczal byc modny i po tej parze
          autorow powstalo z 6 ksiązek o aniolach.
    • Gość: Richelieu* Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.localdomain / 192.168.0.* 24.06.03, 20:28
      Emil Zola "Ziemia". A kilkadziesiąt lat później Reymont za bardzo
      podobnych "Chłopów" dostał Nobla. Nawet w Szwecji się widać nie znają
    • Gość: Kontiki Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 10:42
      Trafiłam kiedyś na plagiat najbardziej ordynarny z możliwych i ze względu na
      autora, pewnie mi nie uwierzycie. Chodzi o jeden z rozdziałów "Barbarzyńcy w
      ogrodzie" Herberta poświęcony budowaniu katedr francuskich i kulturze
      warsztatów rzemieślniczych. Herbert we wstepie zasugerował, że jego pionierskie
      opracowanie tematu jest wynikiem wielogodzinnego ślęczenia w bibliotekach
      paryskich. Efekt był imponujący. Tyle tylko, że trafiłam na znacznie
      wcześniejszą książkę francuskiego historyka sztuki, wydaną w Polse w niewielkim
      nakładzie już po opublikowaniu Barbarzyńcy. Okazało się, że Herbert dokonał
      streszczenia tej książki wurzucając nietóre fragmenty, pozostałe pozostawiając
      niezmienione. Sprawdziłam zdanie po zdaniu, o pomyłce nie może być mowy.
      • Gość: jojop Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.delcom.pl / 192.168.0.* 25.06.03, 19:32
        Kosińskiego "Wystarczy być" i Mostowicza "Kariera nikodema Dyzmy. Zresztą całe
        pisarstwo Kosińskiego to plagiat. Świeć panie nad jego duszą.
        • Gość: kchauchat Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.pl / 192.168.0.* 25.06.03, 19:47
          Madame Jackiewicza i Madame libery maja podejrzanie wysoka pokrewnosc watkow i
          bohaterow.
      • Gość: Ksymena Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: 62.233.153.* 25.06.03, 21:12
        a jaki jest tytul i autor tej francuskiej ksiazki? pytam bo herbert mono mnie
        zaciekawil: chcialabym kontynuowac ;)
        pozdr. k.
        • Gość: fiuta Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.rtk.net.pl 25.06.03, 21:29
          Gość portalu: Ksymena napisał(a):

          a jaki jest tytul i autor tej francuskiej ksiazki? pytam
          bo herbert mocno mnie zaciekawil: chcialabym kontynuowac ;)
          > pozdr. k.

          ja też chcę wiedzieć, z czego ściągał nasz kryształ
          moralny, nasza gwiazda przewodnia moralności?
      • Gość: gosia Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:20
        bardzo jestem ciekawa autora i tytułu ksiazki, z ktorej sciagnal Herbert.
        • anka9009 Re: ksiązkowe 'plagiaty' 28.06.03, 14:55
          mnie też to ciekawi
    • Gość: mariusz Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.gdynia.mm.pl 26.06.03, 12:36
      bardzo często komisk "Kajko i Kokosz" przybominał mi przygody Asterixa...
      niektóre gagi w Kajku były wręcz żywcem wyciągnięte z Asterixa
    • padre Re: ksiązkowe 'plagiaty' 27.06.03, 02:13
      Moze nie dokonca ksiazkowy, ale zawsze...
      Artur Rimbaud wiersz pod tytulem Paryz sie budzi i Dytyramb Wiosna Tuwima.
      Najpierw czytalem Rimbauda, a dopiero rok pozniej Tuwima i wiersz wydal mi sie
      dziwnie znajomy. Ale byc moze to tylko dlatego, a moze przedewszystkim dlatego,
      ze Tuwim tlumaczyl wiersz Rimbauda.
      • Gość: Kawka Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.avamex.krakow.pl 27.06.03, 20:20
        Pierwszy odkryty przeze mnie "plagiat" (z tym,że wtedy -czyli w wieku sześciu
        lat-nawet nie wiedziałam ,co to słowo oznacza) to "Pinokio :przygody
        drewnianego pajaca" Carlo Collodiego i "Złoty kluczyk czyli niezwykłe przygody
        pajacyka Buratino" Aleksego Tołstoja.
    • Gość: marwwa Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.chello.pl 28.06.03, 17:02
      Może nie książkowy: Przez całą Polskę przewaliły się kiedyś zachwyty na temat
      sztuki Janusza Głowackiego "Kopciuch". Dużo wcześniej widziałem filmm -
      reportaż, ni pamiętam,, czy nazywał się "Kopciuszek", czy inaczej. W "sztuce"
      Głowackiego dodanych jest zaledwie kilka kwestii. Reszta jest przepisana z
      reportażu. Reportaż robił piorunujące wrażenie, właśnie ze względu na
      autentyczność i poglądy bohaterek stawiające włosy na głowie. Przerżnięte do
      sztuczydła te dialogi, grane przez byle jakie aktorki mocno to spaskudziły.
      Mimo to wszysczy krytycy do dziasiaj się zachwycają Głowackim i jego dziełem.
      Może ktoś pamięta tytuł i ewentualnie autora tego reportażu?
      Będę bardzo wdzięczny za przypomnienie.
    • a.b.c Re: ksiązkowe 'plagiaty' 29.06.03, 23:41
      A przypomniał mi się jeszcze jeden plagiat książka dla młodzieży jakiegoś
      polskiego autora pt Porwani w Singapurze. Bardzo to wydawało mi się sciągnięte
      z W pustyni i w puszczy.
    • Gość: kuba Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.ely.pg.gda.pl 30.06.03, 10:11
      "Wojna polsko-ruska pod flaga b.-c." pani Doroty M. bardzo przypomina "101
      Reykjavik",ksiazke wydana jednak grubo wczesniej.Nie chodzi o tresc,bo pod tym
      wzgledem to rozne ksiazki,ale o sposob narracji,czyli niechlujny slowotok,pelen
      jakichs czysto abstrakcyjnych,czasem wrecz chorych sytuacji.Skrecam sie ze
      smiechu ilekroc wielcy polscy "pisaze" wmawiaja mi,ze to tak niesamowicie
      swieza ksiazka i ze warto bylo czekac 30 lat zeby cos takiego przecytac ;D lol
      • Gość: fiuta Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: *.rtk.net.pl 02.07.03, 18:42
        HEJ, CO Z TYM PLAGIATEM ŚW. ZBIGNIEW HERBERTA?!?!?!?!

        Ktoś to może wyjaśnić?
    • hanula Re: ksiązkowe 'plagiaty' 04.07.03, 23:11
      "W księżycową jasną noc" Whartona i "Na zachodzie bez zmian" Remarque'a. Potem
      zniesmaczona przestałam czytać Whartona. Zresztą Remarque jest dużo lepszy.
      Coelho natomiast przestałam czytać po "Alchemiku" - plagiat jednego z
      opowiadań Borgesa, którego tytułu niestety nie pamiętam. Wstyd, panowie, wstyd.
      • anka9009 Re: ksiązkowe 'plagiaty' 06.07.03, 22:17
        "tęczowy ogród" patricia st. john, "tajemniczy ogród" (nie pamietam autora ale
        ten znamy wszyscy) i "zaczarowany ogród" (to juz zupelnie nie mam pojecia skad
        sie wzielo ale czytalam dawnodwano temu......)
        • Gość: Daniel Re: ksiązkowe 'plagiaty' IP: 80.51.247.* 06.07.03, 23:47
          "Zaczarowany ogród" - autorka Frances Hodgson Burnett.
          Pozostałych tytułów nie znam
          • xkropka Re: ksiązkowe 'plagiaty' 07.07.03, 15:26
            Chyba chodzilo ci o "Tajemniczy ogrod".
            • Gość: Daniel masz rację IP: 80.51.247.* 08.07.03, 00:16
              Oczywiście "Tajemniczy ogród", nie wiem dlaczego się pomyliłem, przecież
              czytałem tę książkę (lipiec 1995), wcześniej oglądałem film Agnieszki Holland.
              Pozdrawiam serdecznie! :-) :-)
    • procenka Re: ksiązkowe 'plagiaty' 08.07.03, 01:11
      "dzieci szatana" przybyszewskiego to plagiat "biesow". czytajac
      przybyszewskiego - czulam wrecz bol jak 'zgwalcil' biesy, sprofanowal je

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka