Dodaj do ulubionych

Nadzieja odzyskana

28.06.04, 14:34
Powoli wchodzimy do dawno zapomnianego czarodziejskiego ogrodu. I dobrze. Nie
powiem, że mnie seks w domu nie nakręca:) Jestem maksymalnie naładowany
energią...w dodatku sprawia nam znów olbrzymią satysfakcję. Wszelkie układy
się ugładziły, dzieciaki są szczęśliwsze (szybciej zasypiają i później się
budzą, ja wolę to drugie:))) i tak w ogóle zaczyna być fajnie. Byłem w tzw.
delegacji 5 dni i nie działałem na boku (widac nie mam jeszcze odruchu:))
Generalnie jest ok. I tak być powinno. A czasami po seksie jest jeszcze wino
(trochę się zebrało niewypitych butelek:)))
Pozdr Marcin (maksymalnie roz....)
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Nadzieja odzyskana 28.06.04, 17:40
      I tak trzymaj. Mam nadzieje ze zycie udowodni Tobie iz rady "znajdz sobie
      inna", okaza sie nietrafne. Powodzenia.
    • mikrosk Re: Nadzieja odzyskana 28.06.04, 22:01
      No to stary teraz trzymaj i nie odpuszczaj (ale nas jednak nie opuszczaj).
      Twoja odzyskana nadzieja jest nia i dla nas. Pozdr.
      • marcin1973 Re: Nadzieja odzyskana 29.06.04, 06:09
        Jest nadzieją dla wszystkich. A odpuszczać nie zamierzam. Z rozkładówek, to
        najbardziej lubię tę w swoim łóżku:)
        Marcin
        mikrosk napisała:

        > No to stary teraz trzymaj i nie odpuszczaj (ale nas jednak nie opuszczaj).
        > Twoja odzyskana nadzieja jest nia i dla nas. Pozdr.
    • woman-in-love Re: Nadzieja odzyskana 29.06.04, 07:22
      marcin napisał:
      " Powoli wchodzimy do dawno zapomnianego czarodziejskiego ogrodu."


      Jestem zachwycona obrotem sprawy, a jednoczesnie troche mi głupio z powodu
      swoich poprzednich rad typu: "pakuj się". Chyba jednak nie wolno nikomu niczego
      radzić. Trzymaj sie, Romantyku! ;-))))))))))
      • marcin1973 Re: Nadzieja odzyskana 29.06.04, 07:41
        Ja tez jestem zachwycony:--)) ehhhh myślałem, że jestem cynikiem skończonym a
        po paru porankach się zrobiłem napowrót romantykiem... Seks ma niesamowitą "moc
        sprawczą". A ubyło mi ze 3 lata na wygląd (a wyglądałem na 29 lat, hehehee)
        Marcin

        woman-in-love napisała:

        > marcin napisał:
        > " Powoli wchodzimy do dawno zapomnianego czarodziejskiego ogrodu."
        >
        >
        > Jestem zachwycona obrotem sprawy, a jednoczesnie troche mi głupio z powodu
        > swoich poprzednich rad typu: "pakuj się". Chyba jednak nie wolno nikomu
        niczego
        > radzić. Trzymaj sie, Romantyku! ;-))))))))))
        • woman-in-love Re: Nadzieja odzyskana 21.08.04, 20:05


          > Ja tez jestem zachwycony:--)) ehhhh myślałem, że jestem cynikiem
          skończonym a
          > po paru porankach się zrobiłem napowrót romantykiem... Seks ma
          niesamowitą "moc
          >
          > sprawczą". A ubyło mi ze 3 lata na wygląd (a wyglądałem na 29 lat,
          hehehee)
          > Marcin

          No to teraz musisz wygladac na jakies czternaście ;-)))
          • marcin1973 Re: Nadzieja odzyskana 22.08.04, 01:21
            nie :))
            wciąż na 29:)))), no może 28:-)
            woman-in-love napisała:

            >
            >
            > > Ja tez jestem zachwycony:--)) ehhhh myślałem, że jestem cynikiem
            > skończonym a
            > > po paru porankach się zrobiłem napowrót romantykiem... Seks ma
            > niesamowitą "moc
            > >
            > > sprawczą". A ubyło mi ze 3 lata na wygląd (a wyglądałem na 29 lat
            > ,
            > hehehee)
            > > Marcin
            >
            > No to teraz musisz wygladac na jakies czternaście ;-)))
    • woman-in-love Re: Nadzieja odzyskana 22.08.04, 03:57
      nie działałem na boku (widac nie mam jeszcze odruchu:))


      całe szczęścia (mógłbys trafić za kratki) :-)))
    • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 15.10.04, 13:50
      marcin1973 napisał:

      > Powoli wchodzimy do dawno zapomnianego czarodziejskiego ogrodu. I dobrze. Nie
      > powiem, że mnie seks w domu nie nakręca:) Jestem maksymalnie naładowany
      > energią...w dodatku sprawia nam znów olbrzymią satysfakcję. Wszelkie układy
      > się ugładziły, dzieciaki są szczęśliwsze (szybciej zasypiają i później się
      > budzą, ja wolę to drugie:))) i tak w ogóle zaczyna być fajnie. Byłem w tzw.
      > delegacji 5 dni i nie działałem na boku (widac nie mam jeszcze odruchu:))
      > Generalnie jest ok. I tak być powinno. A czasami po seksie jest jeszcze wino
      > (trochę się zebrało niewypitych butelek:)))
      > Pozdr Marcin (maksymalnie roz....)

      Pamietasz jak to pisales? I jak jest teraz, cos sie zmienia, jak oceniasz to
      wszystko z perspektywy czasu, jednym slowem - co dzisiaj u Was?
      • marcin1973 Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 17.10.04, 11:56

        Jak oceniam z perspektywy czasu? Myślę, że warto było zawalczyć. Jest lepiej.
        Ale zła które powstało kiedyś tam, zaszło głęboko, nie tak łatwo się wypleni.
        Ale ... jest o wiele lepiej niż było. Nawet kłótnie są łagodniejsze i rzadsze,
        Emocje uchodzą w inny sposób.
        Marcin
        trzydziestoletnia napisała:

        > marcin1973 napisał:
        >
        > > Powoli wchodzimy do dawno zapomnianego czarodziejskiego ogrodu. I dobrze.
        > Nie
        > > powiem, że mnie seks w domu nie nakręca:) Jestem maksymalnie naładowany
        > > energią...w dodatku sprawia nam znów olbrzymią satysfakcję. Wszelkie ukła
        > dy
        > > się ugładziły, dzieciaki są szczęśliwsze (szybciej zasypiają i później si
        > ę
        > > budzą, ja wolę to drugie:))) i tak w ogóle zaczyna być fajnie. Byłem w tz
        > w.
        > > delegacji 5 dni i nie działałem na boku (widac nie mam jeszcze odruchu:)
        > )
        > > Generalnie jest ok. I tak być powinno. A czasami po seksie jest jeszcze w
        > ino
        > > (trochę się zebrało niewypitych butelek:)))
        > > Pozdr Marcin (maksymalnie roz....)
        >
        > Pamietasz jak to pisales? I jak jest teraz, cos sie zmienia, jak oceniasz to
        > wszystko z perspektywy czasu, jednym slowem - co dzisiaj u Was?
        >
        • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 20.10.04, 13:04
          marcin1973 napisał:

          > Jak oceniam z perspektywy czasu? Myślę, że warto było zawalczyć. Jest lepiej.
          > Ale zła które powstało kiedyś tam, zaszło głęboko, nie tak łatwo się wypleni.
          > Ale ... jest o wiele lepiej niż było.

          Wiesz.. Marcinie, mysle ze jestesmy w naszych zwiazkach na podobnym etapie :)
          • woman-in-love Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 20.10.04, 22:27
            Joanna, ciekawi mnie, czy macie dzieci?
            • marcin1973 Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 21.10.04, 00:15
              eeeee nie pytaj za dokładnie, bo się jeszcze okaże że to moja żona, he he he
              Marcin w tak dobrym humorze, że...

              woman-in-love napisała:

              > Joanna, ciekawi mnie, czy macie dzieci?
              • woman-in-love Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 21.10.04, 06:55
                A własnie zastanawiałam sie, czy jest tu moze autentyczne małżeństwo, a jeżeli
                tak, to czy wiedza wzajemnie o sobie. Ależ byłby "czad" gdyby tak sie złożyło,
                ze małzonkowie piszą nie wiedząc o tym hihi
                • marcin1973 Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 21.10.04, 07:37
                  właśnie właśnie..każdy zafałszowuje dane na tyle, aby się mąż/żona nie
                  pokapowali a potem piszą sobie listy na priv.....Mar

                  woman-in-love napisała:

                  > A własnie zastanawiałam sie, czy jest tu moze autentyczne małżeństwo, a jeżeli
                  > tak, to czy wiedza wzajemnie o sobie. Ależ byłby "czad" gdyby tak sie złożyło,
                  > ze małzonkowie piszą nie wiedząc o tym hihi
                  • woman-in-love Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 21.10.04, 07:56
                    właśnie właśnie..każdy zafałszowuje dane na tyle, aby się mąż/żona nie
                    > pokapowali a potem piszą sobie listy na priv.....Mar

                    ...po czym umawiają sie na "niezobowiazujace" spotkanie ...i mamy scenariusz do
                    serialu :-)))) Albo przyjeżdżają na zjazd integracyjny....
                    • marcin1973 Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 21.10.04, 23:12
                      zjazd integracyjny? "w moim wieku i w uświęconych okowach małeżeństwa?" (piwko
                      wirtualne dla tego kto wskaże źródło swobodnego cytatu)
                      . Chyba, że sama będziesz reprezentować organ założycielski. A SWOJĄ drogą
                      niezobwiązujace spotkanie z żoną własną. hmmmmmm...bardzo kuszące- muszę ją
                      delikatnie ku temu dosterować-:)
                      Marcin w humorze ho ho ho powiedzmy wystrzałowym
                      woman-in-love napisała:

                      > właśnie właśnie..każdy zafałszowuje dane na tyle, aby się mąż/żona nie
                      > > pokapowali a potem piszą sobie listy na priv.....Mar
                      >
                      > ...po czym umawiają sie na "niezobowiazujace" spotkanie ...i mamy scenariusz
                      do
                      > serialu :-)))) Albo przyjeżdżają na zjazd integracyjny....
                • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 24.10.04, 14:05
                  > A własnie zastanawiałam sie, czy jest tu moze autentyczne małżeństwo, a jeżeli
                  > tak, to czy wiedza wzajemnie o sobie.

                  Jest, tzn ja czytam bardziej regularnie, maz sporadycznie - juz nie pamietam
                  kto tu byl pierwszy. Ale wiemy, ze czasem czytamy, ja pisze wiecej, on moze z 1
                  czy 2 posty.

                  ---
                  Trzydziestoletnia - Joanna
                  • woman-in-love Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 26.10.04, 21:00

                    > Jest, tzn ja czytam bardziej regularnie, mąż sporadycznie -

                    a czy on wie, ze Ty - to Ty??? A on - to który to, który?!?!
            • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 24.10.04, 14:03
              > Joanna, ciekawi mnie, czy macie dzieci?

              Nie nie mamy dzieci. A dlaczego o to pytasz?
              Za to za pol roku dziesiata rocznice slubu :) Jakies pomysly? ;))
              • marcin1973 Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 24.10.04, 21:34
                bo zwiazki z dziecmi i bez dzieciaków to dwa odrębne swiaty!
                no np. bez majtek się już nie przemkniesz rano do łazienki....a i w czasie
                seksu porannego trzeba mieć uszy nastawione na tuptanie małych nóżek i inne
                takie drobne utrudnienia (do seksu sróddziennego nieodzowna jest babcia, któta
                potomstwo na spacer wyprowadzi itd itd)
                Marcin
                trzydziestoletnia napisała:

                > > Joanna, ciekawi mnie, czy macie dzieci?
                >
                > Nie nie mamy dzieci. A dlaczego o to pytasz?
                > Za to za pol roku dziesiata rocznice slubu :) Jakies pomysly? ;))
                • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 26.10.04, 10:29
                  marcin1973 napisał:

                  > bo zwiazki z dziecmi i bez dzieciaków to dwa odrębne swiaty!
                  > no np. bez majtek się już nie przemkniesz rano do łazienki....a i w czasie
                  > seksu porannego trzeba mieć uszy nastawione (..)

                  Jak sie nie mieszka samodzielnie to i tak dowiadcza sie wszystkich wymienionych
                  przeszkadzajek.
                • trzydziestoletnia Marcinie..Re: Nadzieja odzyskana 26.10.04, 10:30
                  marcin1973 napisał:

                  > bo zwiazki z dziecmi i bez dzieciaków to dwa odrębne swiaty!
                  > no np. bez majtek się już nie przemkniesz rano do łazienki....a i w czasie
                  > seksu porannego trzeba mieć uszy nastawione (..)

                  Jak sie nie mieszka samodzielnie to tez dowiadcza sie wszystkich wymienionych
                  przeszkadzajek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka