twojabogini
22.01.15, 13:54
1. Jest instynkt rozrodu, który daje nam bonus w formie zwiększonej przyjemności seksu w okresie prokreacji oraz większej odporności na dyskomfort w okresie opieki nad potomstwem, jak również większej skłonności do agresji w obronie potomstwa.
Klasyka forum BSM: najpierw była chętna do seksu, a po urodzeniu dzieci zamieniła się w niechętnego, agresywnego babsztyla. A jak ja naszło na seks, to zaszła w kolejna ciążę i wszystko zaczęło się od nowa. A facet ma jedynie dostarczać dobra.
2. Jest instynkt seksualny. Jak jest ci dobrze to chcesz, żeby się to powtórzyło. Ten instynkt jest tłumiony kulturowo, szczególnie u kobiet. Jeśli nie oczekuje się, że seks da kobiecie fizyczną przyjemność i pomoże rozładować napięcie seksualne (całe to pieprzenie o radości ze współżycia bez orgazmu), to na ch. kobietom seks?
3. Oba te instynkty są mylone. Psychoewo mechanizmy rozrodcze opisuje jako mechanizmy seksualne. Stąd wiele nieporozumień.