zombi135
08.11.15, 19:43
Przeczytałem sobie ostatnio książkę, autorka zwracała tam uwagę na ważny aspekt kobiecej masturbacji. W skrócie niech sobie kobiety same dopracują co lubią a potem nauczą tego partnera. Był tutaj wątek "seks już nie cieszy" autorka nie miała przyjemności z bycia z mężem, ogólnie podchodząc do seksu że już na nią działa. Może w takich wypadkach warto byłoby by sama skupiła się na swojej seksualności, odnajdując ją w pojedynkę a potem ucząc swojego partnera. Zarzucicie mi że jak ktoś nie ma ochoty to końmi go nie zaciągnie, racja tyle że tamta Pani jednak pisała to z rozżaleniem że coś straciła, więc może w takich sytuacjach warto by się nad tym zastanowić. A jak libido się rozpali to i partnera można w to wciągnąć. Jakieś opinie ?