Dodaj do ulubionych

Seks w związku

28.02.16, 08:57
Witam,
Problem dotyczy związku, w którym teoretycznie wszystko gra, a więc małżeństwo kilkuletnie, dzieci, praca wszystko ok, Jednak od roku ze strony żony jest niechęć do seksu, po prostu nie odczuwa żadnego zainteresowania tym. Jednak jak ona to mówi, gdy ją jakoś przekonam to jest zadowolona, po prostu czuje że to co robimy jej się podoba. Ja tego w ogóle nie jestem w stanie zrozumieć. Jak to jest że kobieta nie odczuwa żadnego popędu a jak "da się przekonać" to sprawia jej to przyjemność, i tu jestem pewien że jej się to podoba, tak samo jak jestem pewien że nie chce aby się cokolwiek między nami działo. Proszę o poradę szczególnie kobiety bo staram się zrozumieć ale to mi się w ogóle nie udaje.
Obserwuj wątek
    • marek.zak1 Re: Seks w związku 28.02.16, 09:22
      1. Czy bierze tabletki?
      2. Czy się nie zapuściłeś?
    • zawle Re: Seks w związku 28.02.16, 09:51
      Nie ma chęci, ale gdy mechanika zadziała to robi się fajnie. A czemu nie ma chęci to nie wiem. Albo ogólnie, albo na Ciebie, albo z jakiś innych powodów.
    • triss_merigold6 Re: Seks w związku 28.02.16, 12:08
      Zmęczona jest? Tak przewlekle zmęczona i tygodniami niedospana.
    • potwor_z_piccadilly Re: Seks w związku 28.02.16, 12:22
      Czy Twoja małżonka, to zadbana kobieta?
      Rozumiesz? Strój ten na zewnątrz i ten przy ciele, tapetka, fryzur, cyc pic itp.?
    • aardwolf_ge Re: Seks w związku 28.02.16, 12:24
      Kiedy byłem z dziewczyną biorącą długo tabletki to w 3-cim roku też tak było.
      Jak już ja namówiłem na seks to bardzo jej się podobało, wiele razy sama go inicjowała, ale o ile wcześniej nigdy nie trzeba było jej namawiać to coś jednak się zmieniło.
      Nie wiem co działo by się później bo w debilizmie swoim nie ożeniłem się z nią.
      • wont2 Re: Seks w związku 28.02.16, 15:02
        aardwolf_ge napisał:

        > Nie wiem co działo by się później bo w debilizmie swoim nie ożeniłem się z nią.
        --------
        Po co ten pesymizm, krytykanctwo i szklanka do polowy pusta. Spojrz na to z drugiej strony. Ze to ona w calej swojej madrosci nie wyszla za ciebie za maz!
    • bcde Re: Seks w związku 28.02.16, 16:54
      > małżeństwo kilkuletnie, dzieci, praca

      To jest wyjaśnienie problemu. Kobieta ma co chciała (małżeństwo, dzieci) + mniej czasu i zmęczenie (praca).
      Recepta jest prosta. Znajdź nową kobietę, bezdzietną i najlepiej niepracującą, tylko np. uczącą się. Będzie chciała seksu.
      • potwor_z_piccadilly Re: Seks w związku 28.02.16, 19:28
        bcde napisał:

        > Znajdź nową kobietę, bezdzietną i najlepiej niepracującą,
        > tylko np. uczącą się. Będzie chciała seksu.

        Na czas nauki, jak najbardziej.
    • potwor_z_piccadilly Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 19:38
      maarcel1234 napisał(a):

      > Witam,
      > Problem dotyczy związku,

      Bardzo nam miło.
      W kwestii problemu dotyczącego związku, zadano Ci parę pytań.
      Trudne?
      No jeśli tak, to ratunkiem pozostaje tylko Marek. On Cię naprowadzi na drogę masturbatora szczęśliwego.

      • marek.zak1 Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 20:02
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Bardzo nam miło.
        > W kwestii problemu dotyczącego związku, zadano Ci parę pytań.
        > Trudne?
        ============================================
        Widocznie.

        ==============================================
        > No jeśli tak, to ratunkiem pozostaje tylko Marek. On Cię naprowadzi na drogę masturbatora szczęśliwego.
        ==================================================

        Nie, tutaj widzę opór po stronie żony, a mąż chce seksu, a nie masturbacji. Ten przypadek opisałem w innym poemacie: ;;Oda do wibratora". Fragment:

        Niech wibrator penetruje.
        I z łechtaczką wciąż się styka,
        Straszna rozkosz cię przejmuje,
        Drżenie ciała tak przenika.

        Wtedy orgazm się pojawi,
        Nieproszony, spontaniczny
        Twój wibrator zawsze sprawi,
        Że seks będzie fantastyczny.

        Tutaj życiem mąż sterany?
        Małżeńskiego seksu nuda.
        Tam wibrator rozedrgany,
        Który dokonuje cuda.

        • potwor_z_piccadilly Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 20:18
          marek.zak1 napisał:

          > Niech wibrator penetruje.
          > I z łechtaczką wciąż się styka,
          > Straszna rozkosz cię przejmuje,
          > Drżenie ciała tak przenika.
          >
          > Wtedy orgazm się pojawi,
          > Nieproszony, spontaniczny
          > Twój wibrator zawsze sprawi,
          > Że seks będzie fantastyczny.
          >
          > Tutaj życiem mąż sterany?
          > Małżeńskiego seksu nuda.
          > Tam wibrator rozedrgany,
          > Który dokonuje cuda.

          Na Ciebie Marku zawsze można liczyć.
          Powinni medal wybić, człowiek zaufania publicznego.
          • marek.zak1 Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 20:32
            potwor_z_piccadilly napisał:
            > Na Ciebie Marku zawsze można liczyć.
            > Powinni medal wybić, człowiek zaufania publicznego.
            ==========================================
            Nie mam żadnego odznaczenia, ale wszystko możliwe :)
            Tutaj w temacie, wczorajszy wpis na temat seksu w małżeństwie. Dzięki forum za inspirację:

            marek-zak.blog.onet.pl/2016/02/27/seks-malzenski-czyli-kobieta-zawiedziona/
            • potwor_z_piccadilly Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 20:52
              marek.zak1 napisał:

              > Nie mam żadnego odznaczenia, ale wszystko możliwe :)

              Ja mam. Osobista żona, osobiście odznaczyła mnie krzyżem walecznych (międzywojenny, a nie jakiś komunistyczny gniot). W gustowną ramkę oprawiony wisi w naszej sypialni.
              Brakuje mi tylko medalu, za wzorowe płacenie podatków. Ale o ile wiem, takowych nie wybito. Takie przeoczenie i lekceważenie płatników podatków, uważam za skandal.
              Sądzę, że Ty do moich wyrazów oburzenia przyłączasz się.
              • marek.zak1 Re: Aleś się rozpisał 28.02.16, 21:03
                potwor_z_piccadilly napisał:

                > Brakuje mi tylko medalu, za wzorowe płacenie podatków. Ale o ile wiem, takowych nie wybito. Takie przeoczenie i lekceważenie płatników podatków, uważam za skandal.
                > Sądzę, że Ty do moich wyrazów oburzenia przyłączasz się.
                ======================================
                Jest to na pewno jakieś duże niedociągnięcie systemu.
    • managr Re: Seks w związku 29.02.16, 09:53
      Wiesz co , ja mam to samo z mężem. mały apetyty na seks. Ja sie powoli poddaje, bo nie bede żebrała o chwile uwagi, zainteresowania. Może to ze mna jest cos nie tak, moze to ja powinnam urodzic sie męzczyzna:) Kocham seks, namiętność, uwielbiam jak facet jest zdecydowany, namawia na seks, jest taki władczy w łózku. ale to moje co sobie pomarze i wygadam sie na forum.
      A co tobie poradzić. Sama nie wiem. Czy twoja zona zawsze była iezainteresowana seksem, czy teraz tak jest? moze jest zmęczona, moze cos jej sie nie podoba w łózku i nie ma ochoty na seks. Z własnego doświadczenia powiem, ze pomimo dużego libido, to czasem jak mój maz zabiera sie do seksu w niegramotny sposób, to moje ogromne libido w jednej chwili spada do 0. Spróbuj z żona porozmawiac szczerze. Moze jest cos co jej nie odpowiada i dlatego nie bardzo chce się z Toba kochac.
    • maarcel1234 Re: Seks w związku 29.02.16, 12:24
      Witam,
      Dziękuję za zainteresowanie moim tematem, odpowiadając na pytania: to nie żona nie bierze żadnych tabletek, jeśli chodzi o mnie to się nie zapuściłem, nawet mógłbym sobie znaleźć kobietę na boku ale tego nie chce bo kocham bardzo żonę i tylko ona mnie kręci. Ten problem trwa od około roku, próby rozmowy na ten temat kończą się fochem z jej strony tzn. powiedziała że nie odczuwa pożądania i nie wie czemu. Ale jak coś robimy to dlatego że ją przekonałem ale nie wiem czym ją przekonałem bo wydaje mi się że to raczej z jej strony zaczyna się z obowiązku, ale później jest super, po prostu odlot dla obojga. I jak tu zrozumieć kobiety?
      • hateuall Re: Seks w związku 29.02.16, 15:45
        A skąd ten niemądry sposób że masz rozumieć kobiety?

        Jeśli chcesz być skuteczny to musisz mieć sposób, a nie ją rozumieć. Jaki sposób? To już ci tutaj podpowiedziano.

        Ale wy wszyscy zawsze jesteście tacy sami do urzygu nudni i powtarzalni - swoje wiecie, żonę kochacie i boicie się nawet pomyśleć, że mogła by się na was zdenerwować.
      • skomplikowanaula Re: Seks w związku 01.03.16, 17:12
        Dla mnie to nie jest dziwne.
        Bywało, że:
        - nie chciało się,
        - nie miało się ochoty,
        - na sam widok śliniących sie ludzi objawiał sie odruch wymiotny. Myśli o sobie w takiej sytuacji - ble.
        I to nawet o samego mężczyznę nie chodziło. Mógłby to być nawet Brat Pitt za młodu a i tak efekt byłby ten sam. A jednak jak już poszło:
        - z obowiązku,
        - po namowach
        - innych cudach
        To było ekstra i chciało sie więcej i nawet się juz deklarowało, że trzeba powtarzać codziennie. A jak było dłużej PO to znów - niechęć, jakaś taka obojętność.
        Nie mam pojęcia z czego to wynikało.

        Co ciekawe bywało i tak, że ochota jest, myśli są wiadomo jakie przez cały dzień a jak przyszło co do czego to choćby stanął na głowie to było beznadziejnie bo się nic nie czuło i było tylko rozczarowanie i wniosek: po co TO robić? Bez sensu. A na drugi dzień znów ochota 100%- i znów to samo.

        Ale ja to rozchwiana hormonalnie i emocjonalnie jestem.

        Nie próbuj zrozumieć czegoś czego sama kobieta często nie rozumie.
    • lippy100 Re: Seks w związku 03.03.16, 21:33
      Nie rozumiem rowniez. Mam stale potrzeby. I to duze.
      Zarowno w pierwszym malzenstwie, jak i obecnie. Ale facet nie nadaza :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka