zawle 20.06.18, 22:32 www.nienawisc.pl/bunt-prawiczkow-czyli-doskonaly-dzentelmen-elliot-rodger/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marek.zak1 Re: stulejarze... 20.06.18, 22:54 Jest to poważny problem, a mamy to na forum takiego jednego. Ludzie odrzuceni staja sie frustratami, a u wielu przeradza się to w agresję. Podobnie w nastepstwie polskiej transformacji mamy wielu odrzuconych, dla ktorych przegrana w konkurencji stała się źródłem deklasacji i frustracji. Co oni mogą? Masturbacja, niektórzy płatny seks i czekanie na obniżenie poprzeczki przez babki. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:26 A co tu pomoze obnizenie poprzeczki przez babki, jak oni juz je znienawidzili. Poza tym nie zauwazyli by nawet, ze babki poprzeczke obnizyly, bo siedza caly dzien w necie i albo sie onanizuja do pornoli albo na forach wylewaja swoje zale na te suki kobiety. To jest bledne kolo. Niby chca, ale sie nie odwaza a nie przypuszczam by kobiety nagle masowo zaczely zabiegac o mezczyzn i szukac ich po ich domach przed komputerami. W dodatku TERAZ? to oni juz tych zlych kobiet nie chca, za pozno...itd. I to sa juz przypadki specjalne, owszem masturbuja sie, ale niestety i tak zaczynaja nienawidzic spoleczenstwo i kobiety, wchodza na te swoje fora i pielegnuja te swoja nienawisc i chec zemsty. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:33 To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eliot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą od niego stronić, ze strachu przed świrem. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:40 sabat3 napisał: > ten Eli > ot Rodger wręcz przystojny. hehe zabawne w zestawieniu z tym, co ponizej wlasnie napisalam, tego nie czytajac. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:45 hello-kitty2 napisała: > hehe zabawne w zestawieniu z tym, co ponizej wlasnie napisalam, tego nie czytaj > ac. Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 00:51 sabat3 napisał: > Wyluzuj, typ miał 22 lata. To był bardzo młody człowiek. O wiele gorsze od jego > "kobiecej urody" jest to, że okazał się być seryjnym mordercą. Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:11 hello-kitty2 napisała: > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzu > t oka. Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie. Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc postrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:25 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierws > zy rzu > > t oka. > > Rozumiem, spoko. Nigdy nie rozumialem kobiet w tym wzgledzie. > Czy na przyklad lysy, brodaty mezczyzna o budowie ciala niedzwiedzia moze byc p > ostrzegany jako atrakcyjny? Bo to przeciwienstwo tego co opisalas. Oooo, oczywiście ze może. Jeden z moich typów :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:28 Ale ja nie o tym, tylko o tym, dlaczego nie mial powodzenia na moj pierwszy rzut oka. Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatku wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to juz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama miesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwage gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:04 kag73 napisała: > Jak slusznie zauwazyl sabat to bardzo mlody chlopak i startuje do rowiesniczek > albo mlodszych. I jego rowiesnicy niekoniecznie beda bardziej mescy. I w dodatk > u wielu by mialo inne problemy typu pryszcze na twarzy i nie tylko, bo tak to j > uz jest u nastolatkow i mlodych mezczyzn. Te hormony i zmiany. Wiec to nie jest > tak, ze u innych latwo i hop siup. A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Biorac to pod uwa > ge gostek spoko sie prezentuje w swojej grupie wiekowej. Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ich typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodparte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, poczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecznie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:11 Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich. Powiedziałbym wręcz, że ic > h typy urody są bardzo podobne. Tyle że czytając wpisy tego Rodgera mam nieodpa > rte wrażenie, że miał wyjątkowo nieznośny sposób bycia. Narcyzm, przechwałki, p > oczucie wyższości, pogarda aż biją z jego wypowiedzi. Ze swoim wyglądem mógłby > mieć mnóstwo zainteresowanych dziewczyn, ale z takim zachowaniem już niekoniecz > nie. Bardzo młode dziewczyny lecą na chłopców chłopięcych, ostry samiec (włochatość, kostropatość, grube rysy) jeszcze je przeraża. Główny wampir z tego serialu dla nastolatek (zapomniałam tytułu) to ten sam typ co Rodger. Rodger wpisuje się urodą w potrzeby nastolatek, na widok takich moje koleżanki na koloniach i obozach sikały po nogach i płakały nocami w poduszkę :-) Z taką urodą i jako tako normalnym psyche nie da się zwalić misji, a Rodger zwalił ;-) Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 10:18 "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich." No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które zalegają nasze forum. Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy, a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:56 rekreativa napisała: > "Justin Bieber też nie należy do szczególnie męskich." > > No ale ani Justin ani ewentualnie ów Elliot nie startują do pań 40 plus, które > zalegają nasze forum. > Gust dziewczyn 15-20 lat jest jednak mocno odmienny. Podobają się łądni chłopcy > , a nie jakieś obrośnięte niedźwiedzie. To później. Otóż to. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:20 kag73 napisała: A jeszcze inni sa za mali albo ani grama m > iesnia nie maja albo kilosow za duzo, albo znow sa za chudzi. Zgadzam sie. No sorry ale jak chlopak przed 20stka, (a po 20stce to juz jest zapozniony) nie trenowal od malego jakiegos sportu (zalozmy regularnie zapieprz conajmniej cala podstawowke i srednia) to od razu moze grzac na silke w wieku 15 lat. Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:26 hello-kitty2 napisała: > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly. Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopiero na studiach zobaczylem troche inne podejscie. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:40 "Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow laski raczej olewaly." No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie bylo jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni. Wiec jak normalny chlopak pobiegal czasem za pilka, pojezdzil na rowerze a latem poskakal do basenu to juz bylo dobrze i stykalo. Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zadnego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierwszej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wymagania :) No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (tez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo) a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wiec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, oni o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo. Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 18:49 kag73 napisała: > Ja niedawno ogladlam stare zdjecia mojej klasy w Ogolniaku, no tam nie bylo zad > nego "ciekawego" chlopaka. No moze na poczatku bylo dwoch ale odpadli po pierws > zej klasie. I ten jeden z nich to raczej byl lekko zarozumialy. Pewnie mial wym > agania :) > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo) > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo. U mnie w podstawówce doszedł z innej szkoły wysoki, szczupły Piotruś. Pomijam że miał jeansy ogrodniczki i prowadził na własnym sprzęcie wszystkie dyskoteki w szkole. niedawno z koleżanką wspominałyśmy jak mi wszystkie dziewczyny z 6, 7 i 8 klasy zazdrościły. Obecnie mi się nie podoba. Nie żeby jakiś mało przystojny...ale taka pipa. Za to w technikum miałam przyjaciela...ulany blondyn, chamowaty. Na spotkaniu klasowym to z nim bym poszła:)) Pozbył się tłuszczu, chamówy a zostwił to co najlepsze. Mrauuu. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:09 kag73 napisała: > No prawda, glownie o ten wzrost chodzilo. Bo przeciez za naszych czasoe nie byl > o jakiegos parcia na silke, nie bylo tez silowni. JAk to nie bylo silowni? Zreszta wiekszosc i tak trenowala po piwnicach. Zreszta do tej pory. JA od 16 roku zycia chodzilam z kulturysta. Wiosna tego roku z nim rozmawialam. Oczywiscie sie rozebral (oni tacy sa, striptiserzy) na moja prosbe. Ma teraz 5 dych i jeszcze lepsze cialo od tego, gdy mial 20+ i sie ze mna spotykal. Dlatego warto trenowac. Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke. > No i ja sie kochalam platoncznie w chlopaku z innej klasy, dwa lata starszym (t > ez byl w sumie chudy, ale mial co takiego w twarzy co mnie strasznie urzekalo) > a moja przyjaciola tez platonicznie w chlopaku o rok starszym z innej klasy. Wi > ec, owszem, tych z klasy olewalysmy, ale wzdychalysmy po cichutku do innych, on > i o tym oczywiscie nic nie wiedzieli. Tak to bylo. A tez prawda, starsi sie podobali, z zarostem. Kiedys w LO podeszly do mnie 2 laski z klasy 2 lata starszej i powiedzialy, ze podobam sie ich koledze, no i on za ich posrednistwem prosi o odpowiedz czy pojde z nim na kurs tanca czy gdzies. To chyba najwieksza wtopa, jaka mozna zaliczyc: poprosic jakies osoby trzecie o posrednictwo, ktore zaczepiaja cie miejscu publicznym, a reszta z mojej i jego klasy patrzy. Jak jakies malzenstwo aranzowane. Normalnie zrobila sie scena. Poczulam sie jakbym dostala plaskacza. A najlepsze, ze chlopak mi sie podobal i w innych okolicznosciach gdyby byl odwazniejszy to bysmy sie rzneli az milo. A tak to odebralam to jakby mnie zhanbil w miejscu publicznym. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 20:37 "Tylko czekam jak moj syn skonczy 15 i na urodziny dostaje karnet na silke." Wstrzymaj sie troche, 15 to za wczesnie. Za szybko mu sie sypnie testosteron i moze nie urosnac wystarczajaco. Lepiej troche poczekac, no chyba, ze juz majac 15 bedzie wysoki, wtedy to mozna ryzykowac :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:40 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi > > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowk > i w po > > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? > > Sposrod moich kolegow to wlasnie tacy mieli najwieksze powodzenie. Szczegolnie > tacy chudzi i patykowaci, o ile przy okazji mieli troche wzrostu. A miskow lask > i raczej olewaly. > Inna rzecz, ze laski raczej generalnie olewaly chlopakow, taka tendencja. Dopie > ro na studiach zobaczylem troche inne podejscie. Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej ciosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość. Ogólna tendencja, są różnice osobnicze (ja zawsze leciałam na miśki). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:19 aandzia43 napisała: > Co cię tak dziwi, normalne dla nastolatek. Ochota na potężniejszych i grubiej c > iosanych przychodzi później, kiedy przychodzi ochota na konkretną męskość. He? Ja od poczatku mialam ochote na 'konkretna meskosc' ;) NAwet nie jestem w stanie ogladac pornusow z chlopczykami 50-60 kg. Pornografia dziecieca. Pierwszy raz pojechalam z chlopakiem pod namiot nad morze w wieku 15 lat. No to z kim bym miala jechac? Z chlopaszkiem, ktoremu mama kaze o 21:00 byc w domu? ;) W gre wchodzili tylko 20+. Odpowiedz Link
gogol77 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:45 hello-kitty2 napisała: >...sa nabici, maja kawal miesa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w porywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? > Eeeetam!! Jak miałem coś koło 22 lat - to się wypisałem z wojska na więcej niż 20 kg niedowagi. Miałem wtedy 185 cm i ważyłem coś koło 62 kg a wg. ówczesnej normy wojskowej powinienem ważyć minimum 65. I ci na tej komisji (to się nazywało szwancparada - na golasa przed gremium wojskowych lekarzy) - patrzyli na mnie z nieskrywaną odrazą. Pań w komisji nie było, więc nie wiem jak by one patrzyły. Ale już wtedy, z tym takim cherlawym wyglądem (tak Sabat, chudym i patykowatym), który jeszcze w szkole był źródłem poważnych kompleksów - wkraczałem powoli w czas że...jak się trochę postarałem to mi dawały. Może nadrabiałem bajerem? ;-) Pamiętaj Sabat, bajer jest najważniejszy! Teraz ważę 77 a mam 182 cm - ubyło centymetrów bo podobno kręgosłup siada!. Przez całe życie jadłem co chciałem i nałogowo opychałem się słodyczami. W życiu nie bylem na żadnej siłowni, niczego nie ćwiczyłem a ze sportów - tylko narty, czasem trochę na rowerze. PS. Dziś był seks z TJ (w taki upał!!!). Było pięknie! I powiedziała, że się jej podobam i mam fajne ciało. A bzykaliśmy się w pełnym świetle słońca!. Mnie jej ciało też rajcuje. A podobno emeryci jeżeli w ogóle, to...tylko po ciemku! ------------------------------------------- Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 20:43 Jesteś wyjątkowo wysoki jak na swoje pokolenie. Poza tym jesteś genetycznym ewenementem, pozazdrościć :-) Ruchaj z Bogiem do setki, stary draniu :-D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 22.06.18, 00:33 aandzia43 napisała: > Ruchaj z Bogiem :-) Aaandzia perelka. Pozdrowienie godne stalego uzytkownika. Moge do stopki? Odpowiedz Link
gogol77 Re: stulejarze... 22.06.18, 13:28 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: Ruchaj z Bogiem :-) Aaandzia perelka. Pozdrowienie godne stalego uzytkownika. Moge do stopki?> W dzisiejszym krakowskim dodatku do Wyborczej, Michał Rusinek (ten od Szymborskiej) w eseju o tytule "Jak uprawiać seks" recenzuje różne aktualne poradniki w materii której klasykiem kiedyś została Wisłocka. I z jednego o tytule: "Gorący seks małżeński" Rusinek cytuje, że "... przekonasz się, że to Bóg przeznaczył Was do dawania i otrzymywania przyjemności w relacji małżeńskiej" Orgazmy? (przyp.gogol) I Rusinek komentuje to tak: "Można więc powiedzieć, że seks małżeński ma charakter nadprzyrodzony bo ma na niego wpływ - oprócz dwojga ludzi - także istota odmiennym statusie ontologicznym" Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożnego! Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afirmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" - w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie chciała by uczestniczyć. ----------------------------------------- Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 14:42 > Małżeński! A Andzia życzy mi ruchania (z Bogiem) - pozamałżeńskiego. Cudzołożne > go! > Więc stopkę bym Ci odradzał bo mogło by to być tam na górze uznane za jakąś afi > rmację a jest niemal pewne, że ta "istota o odmiennym statusie ontologicznym" - > w takim grzesznym, odrażającym procederze (nie boję się użyć tych słów) - nie > chciała by uczestniczyć. Oj zapomniałam Kitty, bierz se do stopki ruchanie z Bogiem jak ci się jeszcze podoba :D Rozumiem Gogol, że bzyknie małżeńskie to takie grupowe, trójkąt z Istotą Najwyższą, a ty tak tylko we dwoje ze swoją TJ. Czyli... po bożemu? ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 21.06.18, 23:22 hello-kitty2 napisała: > Owszem niektorzy maja gen i nie musza robic nic, sa nabici, maja kawal mi > esa na sobie ale jesli 20stolatek wyglada jak panienka z konca podstawowki w po > rywach 50 - 60 kg, to kto na niego poleci? Może jaka herbata anorektyczka? I żyli długo i szczęśliwie? Żartowałem. Ona wzdycha do motocyklisty którego relegowano ze szkoły, a on wali głuche do cyfrowej Paneli Anderson. Ona ostatecznie kupo kota, a on zejdzie na nieudolność naczyniowych po piątym podejściu leczenia alkoholizmu Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 21.06.18, 23:24 Pieprzone autouzupelnianie, miało być 'garbata anorektyczka' Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:49 sabat3 napisał: > To zapewne w większości wariaci. Przecież wyglądają zupełnie normalnie, ten Eli > ot Rodger wręcz przystojny. Ale jak ktoś jest mocno dziwny, to dziewczyny będą > od niego stronić, ze strachu przed świrem. Zaburzenia psychiczne były, są i będą. Kiedyś taki znęcał się nad zwierzętami, czasem zgwałcił babę w zagajniku, czasem kogoś ubił albo prawie ubił, za co jego ziomy ubiły i był święty spokój. Teraz świry mają internet, chore odmiany porno, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 00:54 aandzia43 napisała: Teraz świry mają internet, chore odmiany por > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne. Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu? Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 08:06 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > Teraz świry mają internet, chore odmiany por > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne. > > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu? 50 twarzy Greya w wersji meskiej ? :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:29 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > Teraz świry mają internet, chore odmiany por > > no, nakręcają się solo do ekranu i siebie nawzajem. Wstrętne i straszne. > > Z ciekawosci dopytam: jakie sa te ''chore odmiany porno"? Chodzi Ci o to porno > z gwaltami, ktore wspominal autor artykulu? Chodzi mi o porno skrajnie brutalne oraz o filmy kręcone nie przez aktorów tylko będące zapisem wykorzystywania ludzi (płci i wieku obojętnego). Jak szczeniak zaczyna od czegoś takiego to wolę nie wiedzieć gdzie skończy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:32 No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarczy przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajacego ich wysrubowane oczekiwania. Przyklad: kiedys Kombiemu zasugerowalam badawczo zeby zapoznal mnie ze woimi kolegami stulejarzami we wiadomym celu, no to przeciez sie obruszyl, ze lepiej juz zeby walili konia sfrustrowani niz przespali sie z puszcalska, co to z murzynami fikolki robila ;) O taka ta kultura wsparcia u nich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak nie docenia. Schiza nie do odkrecenia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:37 hello-kitty2 napisała: >O taka ta kultura wsparcia u n > ich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak n > ie docenia. Schiza nie do odkrecenia. Chodzi chyba o odczuwanie nienawiści, która ich nakręca. Bez odtrącenia nie mają pretekstu by aż tak bardzo nienawidzić. Oni chyba nawet wolą, gdy kobiety ich odtrącają. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:46 Ano, bo teraz to za pozno. Ty zla kobieta jestes. Teraz jak jestes podstarzala i nie chca alfa i beta przychodzisz do nich? :)) Nie, nie ma opcji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 01:00 kag73 napisała: > Ano, bo teraz to za pozno. Ty zla kobieta jestes. Teraz jak jestes podstarzala > i nie chca alfa i beta przychodzisz do nich? :)) Nie, nie ma opcji. Bingo czyli widzisz: problemem nie jest niedostepnosc seksu. Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 21.06.18, 02:08 > problemem nie jest niedostepnosc seksu. No tak każdemu to znowu nie dasz. Minimum - jak gość roztacza aurę pojeba - zwijasz sie. To akurat chyba rozjusza tych ludzi jeszcze bardziej. Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amiszkę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem ML-a. Co do obaw Kombiego o spory przebieg: znałem kiedys kobietę ktora sie wychowała w Stanach. Jej mąż miał obsesje w temacie czy spała, czy nie z Murzynem. Przy czym gość sam był po pierwsze dosc przystojny i wysportowany po drugie niezle wyposażony po trzecie miał sporo kobiet na koncie. Co dopiero prawiczek... Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 06:48 proteinawy napisał(a): > > problemem nie jest niedostepnosc seksu. > Jedna rzecz to byc zignorowanym przez jakas zasznurowaną po szyję mniszkę-Amisz > kę - a inna przez kobietę która „daje wszystkim” tylko nie jemu. Tak odbierałem > ML-a. Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali sobie w głowie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens. Tacy ludzie wierzą w oficjalnie głoszone warości, chcą się dostosować a potem są zawidzeni i wściekli chcą zemsty że to ściema i oszustwo bo attracion jest w sprzeczności affection a wszystko co gadają baby Strażniczki Matriarchatu to decepcin. Bo realnie koleżanki wolą dawać mużynom, patriarchalnym emigrantom , draniom i łobuzom którzy ich jarają najmocniej a nie miłym grzecznym podporządkowanym facetom. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 21.06.18, 07:34 Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły. Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 07:59 marek.zak1 napisał: > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły. Samce alfa :) Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc wspólne? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 08:22 urquhart napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem > z tego > > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły. > > Samce alfa :) > Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc ws > pólne? > > A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia. Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....) Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo. Charakter mam troche paskudny i nie przestaje narzekac. Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach. Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie. Na imie mam Goannna (przez trzy n) W poniedzialek ma mnie bzykac Marek. We wtorek Urquhart, W srode Sabat, W czwartek Potwor, W piatek Proteinowy, W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. Kazdemu wedlug jego potrzeb. Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie. ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 08:53 > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. > Kazdemu wedlug jego potrzeb. > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie Siebie oszczedziles :) No oczywiście wybrednosc rozumiem ze jest gra sa wugrani i przegrani co im sie nie chce starac ( nie maja ochoty) . Ale tu chodzi ze Strzażniczki Nowego Matriachatu ucza innych zasad gry, a ci co wygrywaja okazuje sie ze wszyscy graja i wygrywaja wedlug zupelnie innych zasad . Mialy byc ekstra punkty za wrażliwość a jest pussy blok. No i jak to pisze Sabat zostaje kompniecie w stolik i rozrzucenie figur takiej góry . Agresja na zewnatrz albo do wewnatrz. Też mialem taki moment wscieklosci bycua oszukanym dawmo temu. Ja osobiscie jestem żeby sie na nowo uczyc prawdziwch zasad tej gry i cakiem dobrze mi idzie . Teraz rozumiesz do czego prowadzi gloszenie naiwnym glowom "zyczeniowej rzeczywistosci"? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 10:03 urquhart napisał: > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. > > Kazdemu wedlug jego potrzeb. > > Faceci maja byc wspolni bo tak bedzie sprawiedliwie > > Siebie oszczedziles :) Jak to oszczedzilem? Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:07 szopen_cn napisał: > > Siebie oszczedziles :) > > Jak to oszczedzilem? > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie. Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 12:31 aandzia43 napisała: > szopen_cn napisał: > > > > Siebie oszczedziles :) > > > > Jak to oszczedzilem? > > Wachlowanie recznikiem to najtrudniejsza rola w tej calej sprawie. > > Bo trzeba patrzeć na całe to zajście? ;-) > > Chyba nie znacie dowcipu o wachlowaniu recznikiem. Pewien bardzo ambitny i zadaniowy pan w srednim wieku, z zawodu menager, cieszacy sie uznaniem w swojej spolecznosci i majacy wiele inych statusow i zasobow mial spory problem. Nie mogl swojej slicznej malzonki doprowadzic do orgazmu. Probowal literatury, zabawek, filmow nie dla dzieci, masazy, raz nawet wysmarowal sie tluszczem ze strusia i wyl w nocy na dachu jak wilkolak jako element gry wstepnej. Nic. Zero efektow. Orgazmow u malzonki njet. U obojga narastala spora frustracja. Ktoregos dnia malzonka przyszla do domu i powiedziala, ze dostala swietna porade od kolezanki z forum Braku Orgazmow W Malzenstwie. Kiedy maz zapytal sie co to za porada, opowiedziala mu o metodzie kolezanki. Nalezy wynajac super zbudowanego i przystojnego mlodzienca z duzym fiutem. Kiedy maz bedzie bzykal zone mlodzieniec ma stac obok nago i oboje wachlowac recznikiem. Orgazm gwarantowany. Zadanie do wykonania . Maz znalazl odpowiedniego kandydata, zaplacil z gory i akcja “Orgazm” zostala zaplanowana na sobotni wieczor. W sobote wieczorem wszystko idzie wedlug planow. Maz bzyka zone, nagi mlodzieniec z duzym fiutem stoi obok i wachluje ich recznikiem. Orgazmu dalej nie widac. Pani mowi: moze tym recznikiem wachlowac z drugiej strony? Mlodzieniec zmienil pozycje i wachluje z drugiej strony. Orgazmu dalej nie widac. Pani poprosila by wachlowal szybciej, potem wolniej, w rytm tanga, z krotkimi przerwami, z dlugimi przerwami i jeszcze kilka innych kombinacji. Orgazmu dalej nie widac. W koncu pani mowi do meza: ten mlody chyba nie potrafi tego robic poprawnie, moze sie z nim zamien i ty powachluj recznikiem ? Zadanie do wykonania. Maz sie z mlodziencem zamienil na miejsca, tamten bzyka a maz wachluje recznikiem. Piec minut i pojawil sie pierwszy orgazm, za dziesiec nastepny, potem jeszcze ze trzy. Z duma na twarzy maz mowi do mlodzienca z duzym fiutem: patrz frajerze tak sie prawidlowo wachluje recznikiem!!! Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 12:48 Znamy w wersji z pp. hrabiostwem, Janem i trzymaniem łuczywa żeby było jaśniej. "Hrabio, jaśniej" smętnym głosem prosi hrabina niejasnonajprawdopodobniej bzykana. Hrabia woła Jana z łuczywem, hrabina ponawia prośbę o rozjaśnienie, hrabia zamienia się z Janem, hrabina szczytuje, hrabia triumfuje: "Patrz chamie jak się trzyma łuczywo!" :-D Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 21.06.18, 09:26 > A teraz zastanowmy sie nad zmiana punktu widzenia. [...] Dres z trzema paskami, klapki i koszulka Iron Maiden z koncertu w 1996 sa wygodne i nie mam zamiaru zmieniac garderoby dla nikogo. < Wiesz jak pobudzić wyobraźnię :) Rownolegle z tą grupą Gollumow rozwijają sie po kątach grupy poli-amoryczne. Kazdy/a dobrowolnie wkłada i bierze ile chce do/ze związku. Entuzjaści twierdzą ze lepsze od monogamii, poligamii, poliandrii czy starego dobrego zdradzania sie przy byle okazji. Sceptycy martwią sie o niestabilność takiego układu, zwłaszcza jak sie kończy fun’n’games a zaczyna np odpowiedzialność wychowawcza/konieczność mnożenia zasobów. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 09:28 szopen_cn napisał: > Nic to, ze mam kilka kilo za duzo (tu kilka, tam kilka, z tylu kilka....) Oooo a mowiles, ze od czekolady sie nie tyje, a nawet chudnie, Ty wezu…. :-) > Oczekuje pelnej obslugi i czulosci z usmiechem na ustach. > Ma byc w takich pozycjach jak ja lubie. Oooo na nie 40 min minety? Stracisz punkty u Pan na forum. Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny). Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:07 ''Btw wczoraj sie dowiedzialam, ze mineta jest _nudna_ (od mezczyzny).'' W trakcie akcji czy taka tam sobie gadka na sucho? Hmm, facet pewnie z tych co zdecydowanie wola lody. A co z 69? Tez nudne? Odpowiedz Link
lybbla Re: stulejarze... 21.06.18, 09:53 szopen_cn napisał: > Na imie mam Goannna (przez trzy n) > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek. > We wtorek Urquhart, > W srode Sabat, > W czwartek Potwor, > W piatek Proteinowy, > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. > > > ;) Uff. Jakie to szczęście, że bzykam po Sabacie i Proteinowym. Marek ma przejebane. :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:42 szopen_cn napisał: > Na imie mam Goannna (przez trzy n) > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek. > We wtorek Urquhart, > W srode Sabat, > W czwartek Potwor, > W piatek Proteinowy, > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. A ja??? A ja??? Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:05 ''A ja??? A ja???'' Ciebie by brala na dokladke codziennie :)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:08 szopen_cn napisał: > Na imie mam Goannna (przez trzy n) > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek. > We wtorek Urquhart, > W srode Sabat, > W czwartek Potwor, > W piatek Proteinowy, > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. > > Kazdemu wedlug jego potrzeb. Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja tylko środę!? Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: stulejarze... 21.06.18, 13:44 sabat3 napisał: > szopen_cn napisał: > > Na imie mam Goannna (przez trzy n) > > W poniedzialek ma mnie bzykac Marek. > > We wtorek Urquhart, > > W srode Sabat, > > W czwartek Potwor, > > W piatek Proteinowy, > > W sobote i niedziele Lybla a szopen ma mnie wachlowac recznikiem. > > > > Kazdemu wedlug jego potrzeb. > > Dlaczego ja mam niby mniejsze potrzeby niż Lybla, który ma cały weekend, a ja t > ylko środę!? > Aby sytuacja była klarowna, wnoszę o seks grupowy, każdego dnia. W tej sytuacji to wybacz ale twoje potrzeby nie maja zadnego znaczenia. Niesliczna Goannna sobie wymaga by kazdego dnia bzykal ja inny koles bo faceci to dobro, ktore kazdej nalezy sie po rowno lub wedlug potrzeb. Tak bedzie, kiedy nadejda rzady tego Nowoczesnego Matriarchatu i kobiety przejma cala wladze. My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 14:42 szopen_cn napisał: >My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania. Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 15:08 sabat3 napisał: > Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D Nie dalibyście rady. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 15:22 Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak znam zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 15:36 kag73 napisała: > Hmm, ale "zabawki do bzykania" to lepsze niz "woly robocze", co nie? Ale jak zn > am zycie ci biedni mezczyzni zostana i jednym i drugim :))) Wolami roboczymi a > w czasie wolnym zabawkami do bzykania. Biedaczyska :) Jak Afrykanki na plantacjach Południa Stanów Zjednoczonych ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 15:39 zawle napisała: > > sabat3 napisał: > > Mimo wszystko nie brzmi to najgorzej :D > > Nie dalibyście rady. No.coś ty, a cwele w pierdlu dają radę ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 15:58 Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani. Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami minetę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na łące głasków, achów i ochów? Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:20 zawle napisała: > Weżcie dziewczyny...chłopaki to sobie wyobrażają że się położą i będą ujeżdżani > . Gozrej gdy trafią na mało litościwą panią i każe im robić sobie godzinami min > etę a potem szorować domestosem kibel. Jak na czymś takim paść swojego konia na > łące głasków, achów i ochów? Malo litosciwa pani pomija nawet minete i goni od razu do szorowania kibla. Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 10:33 "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze" A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to dalej się będziesz chichrał? A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło? A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawiając dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawisz z pieśnią na ustach? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:47 rekreativa napisała: > "Mimo wszystko nie brzmi to najgorze" > > A kiedy po tygodniach orki Ci nie stanie i za karę dostaniesz paralizatorem, to > dalej się będziesz chichrał? > A jak Ci przypadnie kolej lizania cipy z upławami, to też Ci będzie tak wesoło? > > A jak pani Goannna przez trzy n będzie miała kaprys, żebyś ją zabawił nadstawia > jąc dupy proteinowemu, podczas gdy szopen wachluje ręcznikiem, to też nadstawis > z z pieśnią na ustach? Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 10:54 aandzia43 napisała: > Hehe, panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza > naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie na > m cierpnie skóra. To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam. Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 11:14 "To miałem na myśli. Ale masz rację, moje ujęcie sprawy mogło naruszyć waszą wrażliwość w tym punkcie. Przepraszam." Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna rzeczywistość. Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istnieje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 11:21 rekreativa napisała: > Bo jest tak jak andzia pisze. Dla kobiet niewolnictwo seksulane to jest smutna > rzeczywistość. > Dla facetów niewola seksualna, taka w rękach kobiet (bo w rękach mężczyzn istni > eje jak najbardziej i jest brutalna), to jest wyłącznie fantazja erotyczna. Oczywiście - męska niewola seksualna istnieje chociażby w więzieniach. Ale - po pierwsze - odwołałem się do w/w fantazji erotycznej, a po drugie - trzymając się ścisłej terminologii jednak widzę różnicę pomiędzy byciem zabawką a byciem czyimś niewolnikiem. "Zabawka" w moim rozumieniu godzi się na układ dobrowolnie. Mimo wszystko - proponuję odpuścić temat, nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 12:11 "Mimo wszystko - proponuję odpuścić temat, nie miałem zamiaru nikogo obrażać." Nie obraziłeś, sabacie, spokojnie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 22.06.18, 12:39 > panowie nie czują czym jest przemoc seksualna bo ich ona nie.dotyka (poza naprawdę wyjątkowymi okolicznościami) :-D Mogą sobie dowcipkować tam, gdzie nam cierpnie skóra. < Zgadza sie, w tym względzie my mamy (za) mało empatii. Matula często mówili „syty głodnego nie zrozumie”. Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypuszczony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wychodząc na imprezę. W przypadku takich chujkow włącza mi sie tryb „piracki”: przybić jajka do masztu, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I popcorn dla publiki. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 12:52 proteinawy napisał(a): > przybić jajka do maszt > u, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I po > pcorn dla publiki. Jeździsz może w śmiesznej masce na trójkołowym rowerku? :D A co do wyboru, to chyba grawitacja bardzo szybko sama by zadecydowała w tym wypadku :D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 22.06.18, 14:55 proteinawy napisał(a): > Na studiach miałem kolezanke, pewnego wieczoru jakiś kryminilista świeżo wypusz > czony z pierdla zaciągnął ja do piwnicy na cała noc, gwalcil i zapowiedział ze > rano poderżnie gardło. Takich scenariuszy żaden z nas nie bierze pod uwage wych > odząc na imprezę. No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powinny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuczne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rodzina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc. Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, chce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:14 hello-kitty2 napisała: > No wlasnie. Od lat zachodze w glowe w jaka, w zwiazku z powyzszym, kobiety powi > nny rozwijac sie strone? Czy byc zwiewna 50kg laska inwetujaca w obcasy i sztuc > zne rzesy zeby jakiemus Urqupodobnemu sie podobac by dolozyl sie do wozka z rod > zina czy isc w terminatorki i sie po prostu nie dac, zawalczyc. > > Jakbym miala corke, to nie ma przebacz: na sztuki walki marsz, od szceniaka, ch > ce czy nie chce i zadnego lazenia bez stanika po ulicach. Tu popieram. Inwestowanie w atrakcyjnosc wizualna u kobiety nie ma najmniejszego sensu, kobieta sama z siebie jest juz wystarczajaco atrakcyjna erotycznie. Powinny decydowac wzgledy praktyczne w drodze samorozwoju, sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak. Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 22.06.18, 15:16 "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie i tak. " Ale jak to???? No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie tam to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!! Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:21 rekreativa napisała: > Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!! A wez, nawet nie chce mi sie tego komentowac... ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: stulejarze... 22.06.18, 15:56 To jeszcze z tego Rusinka. W internetach on znalazł poradnik, którego autor zwraca się do czytelników tak: Szanowny mężczyzno, jeśli myślisz, że uprawianie seksu jest proste to się mylisz. I tłumaczy: kochanek nie powinien być rzemieślnikiem lecz mistrzem, być wężem wsuwającym się w swoje legowisko, dzikim koniem pokonującym wartki strumień, mewą igrającą z falami, orłem spadającym na uciekającego zająca, wróblem wydziobującym resztki ryżu z żaren żartobliwymi muśnięciami. Uderzać raz z lewej, raz z prawej, rozbijając szyki przeciwnika. Być jak ogromny żaglowiec płynący na spotkanie z burzą. Nie, nie, nie, to ja już wolę Sabata z jego o ileż bardziej kunsztownymi, kwiecistymi, niekiedy bombastycznymi, barokowymi metaforami!!! Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 15:24 rekreativa napisała: > "sztuczne rzesy, wysokie obcasy itp. to "para w gwizdek", bo podobac bedzie sie > i tak. " > > Ale jak to???? > No weź, nie sabotuj urqua. Przecież według niego szpilki, pończoszki i takie ta > m to must have, inaczej chłop ucieknie w porno!!!! I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstraszać. Buuu Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 17:04 zawle napisała: > I niech się pończochują te co strzelają w urgopodobnych. Ja tam chcę ich odstra > szać. Buuu Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej seksualnosci. Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 18:02 sabat3 napisał: > Takie podejscie cechuje tylko garstke bardzo wybrednych mezczyzn o specyficznej Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przecietnych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks. Jesli zas jedynym kryterium jest " byle chciala sie ze mna ruchac", to rzeczywiscie szpilki czy ponczochy wydaja sie zbednym ozdobnikiem. Jedyne co wazne, to zeby cipa byla na miejscu. > Ponczochy, szpilki i rzesy sa kompletnie niepotrzebne. Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jesli wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka radocha :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 18:52 mabelle2000 napisała: > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, przeciet > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks. Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic. Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:12 sabat3 napisał: > mabelle2000 napisała: > > Powiedzialabym raczej, ze takie podejscie cechuje mezczyzn normalnych, pr > zeciet > > nych czyli, takich ktorzy mieli/ maja seks. > > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic. > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka. Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest duza. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla waszych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:) Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 23.06.18, 09:37 bgz0702 napisała: > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki jest du > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. Kazdy > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wiem, to > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest dla was > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:) Mrrrrrr! I to jest miód na moje uszy... Odpowiedz Link
bgz0702 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:04 urquhart napisał: > bgz0702 napisała: > > Laski robia wiele rzeczy bo lubia, a grupa odbiorcow na rzesy i szpilki j > est du > > za. One sie dobrze czuja, czesc z was - spora, lubi popatrzec, jest git. > Kazdy > > robi to co lubi. Ja bardzo lubie ponczochy, nikt nie wie ze je mam, JA wi > em, to > > MI wystarcza:) Stringow tez na tylkach nie widzicie. Nie wszystko jest d > la was > > zych oczu, czesc jest dla samopoczucia kobiet, niektore to lubia...:) > > Mrrrrrr! > > I to jest miód na moje uszy... > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i skad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie maja... Odpowiedz Link
urquhart Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 13:25 > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;)) i sk > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chleb nie > maja... Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza" :) natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów jak miał mój sąsiad. www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22 Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 13:49 urquhart napisał: > > :)) yhy...? Najpierw miod na uszy, a potem nie chcesz alimentow placic ;) > ) i sk > > ad tu wziac pozniej na te ponczochy, rzesy i szpilki ? :)) dzieci na chle > b nie > > maja... > > Taa najpierw pończoszki i stringi na przynętę a potem "Sąd rodzinny czyli wydoi > ć alimneciarza" :) > > natemat.pl/90671,wysokie-alimenty-zasadzone-dla-jednego-dziecka-sprawiaja-ze-dwojka-innych-zyje-w-biedzie > Albo puscić dziada w w skarpetach czyli alimenty w wysokości całych dochodów ja > k miał mój sąsiad. > www.fakt.pl/wydarzenia/polska/alimenty-doprowadza-go-do-bankructwa/px22q22 > Tak że mam podstawy wierzyć że niektórym facetom zamiast targnąć sie na życie w > takiej sytuacji pozostaje zwiewać przed harpiami gdzie pieprz rośnie. > :)) nie znam takich sytuacji :) zyje w niewiedzy :) to urok zamieszkiwania zadupia :) tam sie u was dzieje... ;)) nie znam na serio, blizsze mojej wiedzy poznawczej sa przypadki w ktorych dzieciom i matkom brak kasy bo tata alimentiw nie placi. Ale rozumiem ze tata ma przerabane bo musi nowe lokum i w nowych warunkach sie organizowac, to jednak nie zmienia faktu ze odpowiedzialnosc rodzicow jest wspolna. Mam swiadomosc ze prawo stoi po mojej stronie jako najprawdopodobniejszego opiekuna, nie zawsze jednak prawo mozna wyegzekeiwac i nie zawsze jednak te laski chca wycyckac mezczyzne do cna... Myslisz ze jakby wygladaly sytuacje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja corke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, ze malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej Odpowiedz Link
urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:09 bgz0702 napisała: > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie swoja c > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją . Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie przypuszczenia, pragmatycznie działa. (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci zostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobiety żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na wieś.) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:44 urquhart napisał: > bgz0702 napisała: > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Wyobrazasz sobie s > woja c > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa > dze, z > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej > > Sądzę że kobiety miałyby gorzej niż mąją . > Ale u muzułmanów nie ma alimentów a małżeństw i dzieci jest wiecej wiec to nie > przypuszczenia, pragmatycznie działa. > > (Kobieta moze odejśc w każdej chwili bez podania powodu, ale majątek i dzieci z > ostawia facetowi - poza biżuterią i posagiem, mężczyzna musi wykazać winę kobie > ty żeby odejść, dzieci wtedy najcześciej trafiaja do biednej dalszej rodziny na > wieś.) > > I kobiety tam sa szczesliwe, swobodne, z pasjami? Pewnie czesc tak:) brak wiedzy/zgoda na stan rzeczy/ brak perspektyw- bo tata z mama niechetnie przyjma taka core z powrotem a spolecznosc sasiedzka tez napietnuje, panstwo raczej nie wspomoze a ograniczy- to wszystko powoduje ze upatruja szczescia w zyciu malzenskim jako jedynym w miare bezpiecznym. Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz, ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj? Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozliwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu. Podobnie jak ja nie chcialabym zeby jakas laska alimenciara dopadla mojego syna albo fochem reglamentowala cokolwiek. Wolalabym zeby nie mialy miejsca takie "pragmatyczne dzialania" Odpowiedz Link
urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:00 > Wyobrazasz sobie, jako europejczyk, z wiedza i doswiadczeniem jakie posiadasz, > ze twoja cora jedyne zycie jakie posiada, spedza w beznadziejnosci tej sytuacj? > Zamknieta w domu, w granicach miasta i panstwa, zalezna od woli/wyobrazen/mozl > iwosci/focha meza? Nie chcialbys urqu. Nie chciałbym. Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyjny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atrakcyjności - im nikt nie współczuje. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:14 urquhart napisał: > Punktuje że o ile tamten to system krzywdzący kobiety, tak jak nasz alimentacyj > ny zasadniczo systemowo krzywdzący dla mężczyzn tej części poniżej średniej atr > akcyjności - im nikt nie współczuje. Jak to nikt? A ja i Ty to pies? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 14:50 bgz0702 napisała: > Myslisz ze jakby wygladaly sytua > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty. Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do rodzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każdym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci. > Wyobrazasz sobie swoja c > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sadze, z > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:12 druginudziarz napisał: > bgz0702 napisała: > > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? > > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty. > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci. > > > Wyobrazasz sobie swoja c > > orke gleboko nieszczesliwa w malzenstwie i bez wyjscia z tej sytuacji? Sa > dze, z > > e malzenstw i dzieci byloby jeszcze mniej > > No to skąd te dzieci się brały gdy nie było alimentów? :D Drugi...:) moze z seksu? :)) nie byloby seksu dla zenkow i dla brajanow i innych osobnikow plci meskiej, nie byloby latwo:) skoro juz dzis mamy przewage i podejmujemy decyzje w konsekwencji ostrej weryfikacji, no to wyibraz sobie co by sie dzialo gdybysmy pozbawione zostaly ochrony ze strony pana i panstwa. Oj, swiafomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to bylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko... Kobiety nie sa glupie:) Odpowiedz Link
urquhart Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 15:23 bgz0702 napisała: > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza, to b > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze ryzyko. > .. Kobiety nie sa glupie:) Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagonii czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszki ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zachęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia się ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 16:33 urquhart napisał: > bgz0702 napisała: > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza > , to b > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r > yzyko. > > .. Kobiety nie sa glupie:) > > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :) > > Wyobraz sobie ze wlasnie odwiedzila mnie siostra z wiescia;) zaprosila kolege z maroka- muzulmanin, ma przyjechac w lipcu ale czekaja na wize narazie:) pytala czy moga nas w tym czasie odwiedzic;) nie chciala mnie pozostawic w szoku wiec wpadla "przejazdem" zeby poopowiadac:) spekulowalismy z bratem juz wxzesniej bo trzy razy byla w maroku na kilkanascie dni w przeciagu trzech miesiecy, zdjecia z odleglych miejsc malo turystycznych nam pokazywala ale zawsze byla mowa ze byla ze znajomymi;) dzis powiedziala ze przyjedzie kolega:)) lekarz- wiec bardziej otwarty i ciekawy swiata- mam nadzieje ale jestem chlopa ciekawa:) prosze jaki zbieg okolicznosci :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 20:11 urquhart napisał: > bgz0702 napisała: > > afomosc ze ryzyko jest wysokie, bo sukces zwiazkowy nie zawsze sie zdarza > , to b > > ylybysmy ostrozne... Bzykalibyscie sie w obrebie wlasnej plci:) za duze r > yzyko. > > .. Kobiety nie sa glupie:) > > Kobiety nie są głupie - fakt - w prymitywnych plemionach Amazonii czy Patagoni > i czytałem jak to działa po porodzie wzrasta magicznie ochota na seks i igraszk > i ze strony kobiety że młody ojciec wraca w trymiga ze zdobyczą do szałasu. Zac > hęta nie opresja. Ot jest w naturze proste rozwiązanie. A jak nie to ustawia si > ę ławka rezerwowych ryzyka nie ma, no chyba ze nie ma "ochoty" :) Nic nadzwyczajnego, żadna Patagonia tylko Polska. Mnie się chciało bzykac bardzo szybko po bardzo traumatycznym porodzie. I nie tylko mnie, jak się dowiedziałam z forum i od niektórych koleżanek. Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna. Jasne że jak jest mus to baby dupy dają nawet jak nie mają ochoty i nawet jak je boli (obrzezane). Różnie to na świecie bywa, więc nie dorabiaj pisździe uszu, że perspektywa pustej michy dodaje babkom temperamentu bo nie.dodaje - albo go mają,.albo nie mają i chuj. Perspektywa pustej michy natomiast jak najbardziej wywołuje wykoncypowaną uległość. To większości mężczyzn wystarcza. Ty byś chciał jeszcze duszy niewolnika, zachłanny ;-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 22:31 aandzia43 napisała: Miesiąc po porodzie nie.siedzialam jeszcze swobodnie na tylku, ale już sobie z.chlopem używałam. Taka nasza wysokolibidowa natura i ławka rezerwowych nie jest potrzebna. --------------------------- Tak toteż u nas wyglądało, stąd opowieści, jak to po porodzie zdechł seks są dla mnie obce. Wysokoliobidowcy chcą zawsze :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Sąd rodzinny czyli wydoić alimneciarza 23.06.18, 20:32 druginudziarz napisał: > bgz0702 napisała: > > > Myslisz ze jakby wygladaly sytua > > cje rodzinne gdyby obowiazku alimentacyjnego nie bylo? > > Pewnie tak jak przez tysiące lat, zanim wymyślono alimenty. > Moja babcia wzięła moja nieślubną, kilkuletnią mamę (lata 50.) i pojechała do r > odzinnej wioski dziadka dokąd uciekł. Co tam się działo to nikt nie wie, w każd > ym razie w końcu rodzina/wieś zmusiła dziadka do poślubienia babci. To ma być argument na wyższość "zdajmy się na łaskę przypadkowej wioski" nad systmem alimentacyjnym? Słabe. Babcia dzielna i miała farta. Dzieci zdychających w przytułkach oraz tych w lasach i rowach co do przytulku nie dotrwały było duzo dużo więcej niż szczęściarzy twojej babci. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:21 sabat3 napisał: > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic. > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka. Jestem prawie pewna, ze Ci z Twoim podejsciem " dla mnie kobieta nie musi sie stroic, bo i tak ja chetnie wyrucham" seksu nie maja. Odpowiedz Link
prosty_facet Re: stulejarze... 28.06.18, 22:36 sabat3 napisał: > Czy rzeczywiscie przecietni/normalni mezczyzni "maja seks"? Smiem watpic. > Ustalilismy chyba juz wielokrotnie, ze erotyczna dostepnosc ze strony kobiet ma > 15-20% mezczyzn. To nie "przecietnosc" tylko topka. Zgadza się - Jest nas czterech kumpli - przeciętniacy. Żaden nie powie, że "ma sex". Raczej, że czasami mu się zdarzy ... Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 19:18 mabelle2000 napisała: > Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha nawet jes > li wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie wielka > radocha :-) Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpilki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:23 zawle napisała: > Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpi > lki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach. I zachwyca sie Twoimi starymi gaciami ? Naprawde ? Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 19:27 mabelle2000 napisała: > I zachwyca sie Twoimi starymi gaciami ? Naprawde ? MNĄ się zachwyca. Moimi szmatami zachwycają się koleżanki. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:49 zawle napisała: > MNĄ się zachwyca. Moimi szmatami zachwycają się koleżanki. > Zartuje sobie :-) Domyslam sie co chcesz powiedziec- podobno biblijna Ewa zostala stworzona w rajskim ogrodzie, wiec Adam odtad zawsze, absolutnie zawsze ozywia sie na widok kobiety. Nagiej czy ubranej ;-))) Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blysk w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec jednak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-) Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 22:49 mabelle2000 napisała: > Na ale skoro Ewa, po rajskim epizodzie, w ciuchy wskoczyla, bo musiala, to blys > k w oku Adama jest tym wiekszy im wizualnie bedzie sie od niego roznic. Wiec je > dnak nie bezksztaltny dres, spodnie i meskie buty :-) I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie. A te miłujące nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 22:59 zawle napisała: > I odtąd Adasie mające w dupie nakazy mówią...ściągaj to z siebie. " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D A te miłujące > nakazy każa łazić w szpilkach i rajtuzach:)) > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcze nacieszyc oko ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 23:38 mabelle2000 napisała: > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :-D > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby jeszcz > e nacieszyc oko ;-) Fuj..jakie to pedalskie:)) Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 22.06.18, 23:54 zawle napisała: > mabelle2000 napisała: > > " Sciagaj z siebie" to mowi jak nie moze na te stare gacie juz patrzec :- > D > > I jara go sam widok :-) Piekne rzeczy sciaga sam, w dodatku pomalu, zeby > jeszcz > > e nacieszyc oko ;-) > > Fuj..jakie to pedalskie:)) Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ? Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego .... A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania! JA tu rządzę i niech wie i dostosuje . Służyć! :) Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 22.06.18, 23:57 "Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie myć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ?" Co Ty pierdolisz o symetrii. Przeciez baby tez sie myja :) Czy Ty z tych co wolisz i postulujesz parodniowa ale w ponczoszkach i szpilkach? :) Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 23.06.18, 06:25 urquhart napisał: > Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie my > ć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ? > Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego .... > A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania! > JA tu rządzę i niech wie i dostosuje . > Służyć! > :) Brawo symetryczne porównania!!!:)))) Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 23.06.18, 06:28 Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o Ciebie:)) Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej wolności. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 06:59 zawle napisała: > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o > Ciebie:)) > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści. To jest wylacznie Twoja interpretacja, ze facet nie podnieci sie bez szpilek, sukienek i ponczoch. Z pewnoscia jest jakis niewielki procent autentycznych fetyszystow, dla ktorych konkretne elementy damskiej garderoby sa warunkiem koniecznym, zeby w ogole mieli ochote na seks. Ale my nie o tym tu. Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim wygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkreslam dwa razy. I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego kobieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich jakis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwagi na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to podoba i wcale tego nie kryja. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 10:12 mabelle2000 napisała: Ale my nie o tym tu. > Nie rozumiem natomiast dlaczego nie pobawic sie w podkrecanie pozadania swoim w > ygladem, swoim ubiorem ? Zwlaszcza dla swojego samca. Slowo " swojego" podkresl > am dwa razy. > I nie wierze, ze mezczyznie jest obojetne jak wyglada, w co jest ubrana jego ko > bieta. Nie wszyscy oczywiscie domagaja sie natarczywie zeby wkladala dla nich j > akis konkretny gadzet, ale zdecydowana wiekszosc lubi sobie popatrzec. To jasne > jak slonce. Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby temu zaprzeczac, mam wokol > samych samcow przeciez. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zaden nie zwrocilby uwag > i na to jak jestem ubrana jak przychodze do pracy. Byloby im to obojetne, nawet > by nie patrzyli. A oni malo ze patrza, to jeszcze komplementuja. Im sie to pod > oba i wcale tego nie kryja. PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz? Odpowiedz Link
urquhart wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 10:34 hello-kitty2 napisała: > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Bo > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz? No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się grupy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i nadrabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush. Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewagę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała. Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z buta :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 11:25 urquhart napisał: > No ale to ostanie czasy stawiają takie wyzwania na Zachodzie gdzie krecą się gr > upy, bandy imigrantów którzy ukierunkowani są na wyzywająco ubrane kobiety i na > drabiają odwagę swoją liczbą - czyli muzłumański zwyczaj Taharrush. A o czym ja mowie? NIe potrzeba emigrantow by sie bac. Wystarcza kolorowi. CZarodziejska MAbelle tez nie mieszka rodzimie tyko na Zachodzie, gdzie nawpuszczali bydla z Afryki. Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociagu, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'popatrzec'. A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodzi z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie. > Rodzimi gwałciciele o ile czytałem raczej wybierają wg odwrotnego klucza bo są > typowo wycofani, kobiety, dziewczynki przy których czują swoją wyraźna przewag > ę psychiczną - wyzywająco ubrana pewna nie jest dla nich celem. Ewentualnie będ > ą chcieli ją wcześniej upić czy odurzyć żeby ich nie onieśmielała. Rodzimie, z tego co slysze, to kobiety moga sobie pozwolic na frywolnosc nie dzieki 'niesmialym' gwalcicielom tylko dzieki kulturze wykastrowanych, wycofanych mezczyzn, ktora tak ganisz. Cos za cos. > Po za tym szpilki możesz mieć w torebce i zamienieć na trampki jak wracasz z bu > ta :) ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem planujac szpilki i kusa kiecke. Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a czasem i czapka z daszkiem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 11:46 hello-kitty2 napisała: > Mabelle zapraszam do kolorowej Belgii, jak sie obsra ze strachu w samym pociag > u, to nie bedzie wypisywac farmazonow na forum, jak to mezczyzni lubia sobie 'p > opatrzec'. Bardzo rzadko jezdze pociagiem. Mam samochod, rowniez po to, zeby bylo bezpieczniej. A prawda, to ten stary grat, z ktorego tak sie nabijalas :-D A jak sobie bezpiecznie lata do polskiego samca, a potem nie wychodz > i z lozka, to ja sie nie dziwie, ze taka pewna siebie. > Ale on mieszka w duzym miescie, o niego sie boje, bo jezdzi komunikacja miejska. W moim malym miasteczku niezwykle rzadko zdarzaja sie jakiekolwiek przestepstwa. Ale przeciez kazdy moze sobie wybrac gdzie chce mieszkac, prawda ? Mnie ten spokoj bardzo pasuje. > ZAwsze mam zapasowe buty + spodnie, gdy wybieram sie na spotkanie z facetem pla > nujac szpilki i kusa kiecke. Skoro u Ciebie facet musi placic za randke, to moze zaoszczedzone pieniadze zainwestuj w taksowke ? Tylko ja ide jeszcze dalej. Zakladam je dopiero w > kiblu przed samym spotkaniem. Wracam zawsze jako szara myszka, wlosy upiete, a > czasem i czapka z daszkiem. Bardzo rozsadnie, zwlaszcza jesli randki w duzym miescie, wieczorem. PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: wyzywające ubranie a gwałciciele 23.06.18, 13:22 mabelle2000 napisała: > PS Zaden nie zaproponowal, ze Cie odwiezie do domu/ odprowadzi ? Dziwne. No co Ty? W dzisiejszych czasach, w ktorych kobiety same placa za siebie na randkach ktorys by placil za benzyne zeby odwiezc twoja femnistyczna dupe do chalupy? ;-) Rownouprawnienie: grzejesz sama z buta. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 10:49 hello-kitty2 napisała: > PRzypominam, ze my tu o tym (wyjsciowo) w co inwestowac zeby skutecznie bronic > sie przed gwalcicielami, bo oni tez sobie lubia popatrzec, a nawet dotknac. Zaopatrzyc sie w paralizator. Bo > zgodzisz sie, ze w szpilkach daleko nie spierd***sz? > Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epatuje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonowy. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film urwie. A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:28 mabelle2000 napisała: > Zaopatrzyc sie w paralizator. Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne. Idac w te strone mozna wystapic o pozwolenie na bron. > Bardzo rzadko chodze w szpilkach. Rzeczywiscie zeby nie spierdolic ( sie)...po > schodach ;-) Bo idac z parkingu musze przejsc przez wiadukt kolejowy. Nie epat > uje tez seksualnoscia z wywalonym cycem i mini zakrywajaca ledwie wzgorek lonow > y. Nie upijam sie tez nigdy, zeby nie byc zdana na laske innych jak mi sie film > urwie. To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad? > A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie > w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela. No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni. Odpowiedz Link
sea.sea Re: stulejarze... 23.06.18, 12:34 www.huffingtonpost.com/entry/powerful-art-exhibit-powerfully-answers-the-question-what-were-you-wearing_us_59baddd2e4b02da0e1405d2a Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:14 sea.sea napisała: > www.huffingtonpost.com/entry/powerful-art-exhibit-powerfully-answers-the-question-what-were-you-wearing_us_59baddd2e4b02da0e1405d2a Sea.sea w moim oryginalnym poscie wypowiadam sie 'w co inwestowac' zeby sie chronic. NIe wypowiadam sie przeciwko szpilkom i rzesom jako elementom niepotrzebnie kuszacym napastnika seksualnie tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:22 hello-kitty2 napisała: tylko wypowiadam sie, ze zamiast ladowac kase > w ciuchy i szpile, to ladowac w bycie 'terminatorem' czyli by umiec walczyc, byc szybkim, byc silnym, a to kosztuje wiecej kasy, energii i czasu. Przeciez ja tez mam w szafie i czasem nosze takie rzeczy, niemniej przebieram sie, jak pisalam, zeby moc skutecznie spier****c, gdy zajdzie taka potrzeba. Potrzymuje tez pewnien poziom agresji, na wpadek walki. ------------------- Super. Jak też tak mam, chociaż do terminatora jeszcze mi trochę brakuje :). Odpowiedz Link
sea.sea Re: stulejarze... 23.06.18, 13:50 >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jogging sobie >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalciciela. > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi elementami. Biegac w grupie lub na biezni. Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być prowokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałciciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: stulejarze... 23.06.18, 15:11 Parę dni temu w Warszawie pijany 26-latek urządził sobie rajd polowanie w okolicach Parku Saskiego. Od 6 do 9 rano zdążył zaatakować przynajmniej 4 kobiety, każdą pobił, jedną zgwałcił, a inną zmusił do tzw. innych czynności seksualnych. Atakowane miały od 20+ do prawie 50 lat, facet był w amoku i bardzo brutalny. Jego ofiarą mogła być każda znajdująca się chwilowo w jakiejś odległości od innych ludzi, nie wybierał kierując się wiekiem czy wyglądem. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 17:11 sea.sea napisała: > >> A gwalty slyszalam zdarzaja sie czesto kobietom, ktore zwyczajny jog > ging sobie > >> w parku uskutecznialy, wiec raczej nie mialy czym " wabic" gwalcicie > la. > > > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko > ciala, wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, > jeszcze z odblaskowymi > elementami. Biegac w grupie lub na biezni. > > Ten fragment zabrzmiał jak udowadnianie, że odzież do joggingu też może być pro > wokująca seksualnie, więc wklejka była a propos tego, że żeby sprowokować gwałc > iciela wystarczy być kobietą i można mieć na sobie nawet worek na ziemniaki. TAk samo jak wszystko inne (kazdy inny ciuch) wiec mi akurat nie musisz tego wklejac, bo sie z wklejka zgadzam. Zaproponowalam: biegac w grupie (u mnie sa grupy sportowe biegaczy z trenerem, biegaja razem) lub na biezni, trenowac sztuki walki i sile na silowni. Mabelle proponuje paralizator. No dobrze a co Ty w zwiazku z wklejka proponujesz? Wrzuc jakis pomysl, to moze skorzystamy. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:47 hello-kitty2 napisała: > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne. I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokonal, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ? > To po co wypowiadasz sie w sprawie szpilek wprowadzajac dyskutantow w blad? > A to Kitka myslalas, ze szpilki to sa buty do codziennego uzytku od rana do poznej nocy ? ;-) > No nie wiem, bylas kiedys w sklepie dla biegaczy? To jej linia b. blisko ciala, > wlasciwie druga skora, maksymalne opiecie, jeszcze z odblaskowymi elementami. > Biegac w grupie lub na biezni. > Nie potrafie wejsc w glowe gwalciciela, sory, nie wiem co go kreci. Staram sie znalezc zloty srodek pomiedzy " nie prowokowac niepotrzebnie" a " nie dac sie zastraszyc". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 23.06.18, 13:17 mabelle2000 napisała: > I co z tego ? Wolisz byc zgwalcona, czy juz po fakcie kiedy gwalt sie nie dokon > al, bo napastnik padl razony pradem, stanac przed sadem i zaplacic kare ? Ja inwestuje w silke i lekcje u bylej zawodniczki MMA (to jest legalne). Ale zapytam wprost: nosisz paralizator ze soba na codzien wszedzie? Czy tylko jak zakladasz szpilki? MOzna go przewiezc samolotem? Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 24.06.18, 00:20 > Sprawdze ale wg mnie u mnie posiadanie jest nielegalne. Sprawdź, pamiętasz tego newsa sprzed dwoch lat?: www.independent.co.uk/news/world/europe/17-year-old-girl-faces-fine-for-using-pepper-spray-on-sex-attacker-a6836531.html Odpowiedz Link
urquhart bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? 23.06.18, 09:06 zawle napisała: > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o > Ciebie:)) > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści. Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały sie absurdalne. Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :) Patrzenie na nagie atrakcyjne kobiety w tym oczywiście żonę gratyfkuje mnie mocno samo w sobie a nie wywołuje wstręt, jak oglądanie albumów z Luwru. Ale te seksowne elementy są dodatkowo chyba właśnie elementem sygnalizowania gotowości seksualnej która podnosi podniecenie na bardziej seksualne tory i zaprasza do interakcji. W pończochach i szpilkach nogi wyglądają smuklej i ładniej mięśnie kegla sie napinają , gorset podkreśla i eksponuje klepsydrę , dla mnie to wzmocnienie o którym nie boje sie mówić nie fetysz czy konieczny element bez którego nie dam rady się podniecić. Odpowiedz Link
zawle Re: bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstrę 23.06.18, 13:15 urquhart napisał: > Zwrócę ci uwagę że to erystyka punkt : przejaskraw poglądy przeciwnika by stały > sie absurdalne. > Ale spojrzę na to pozytywnie że chcesz podkręcić emocji do dyskusji :) I.... Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań No pewnie....ale sam stosujesz chwyty...jeśli nie w szpilkach i pończochach to w buciorach i kurtkach namiotowych. Brawo Ty. W namiotowych kurtkach można wyglądać seksi. W glanach też. Kwestia odpowiedniego doboru całej reszty. Zgodzę się z Tobą co do jednego...mało zgrabne i kształtne kobiety tymi gadżetami podbijają swoje punkty...robią sobie talię, nogi i cycki. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstrę 23.06.18, 13:32 zawle napisała: > W namiotowych kurtkach można wyglądać seksi. W glanach też. Wierzyla w gusla i jej dupa uschla ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 23.06.18, 10:57 zawle napisała: > Rozumiem urgu że widok kobiety bez szpilek i pończoch wywołuje w Tobie wstręt? > Mabelle....i udowodnij mi że to nie dewiacja...i udowodnij mi że nadal chodzi o > Ciebie:)) > Wolność indywidualna i świadome ponoszenie konsekwencji za czerpanie z tej woln > ości. Nigdy nie płakałam że mnie nie chcą fetyszyści. To kompletnie bez znaczenia kto cie chce a kto nie, bo ty się nie bawisz w te klocki. Znaczenie ma wyłącznie twój wybór (kogo do siebie dopuścisz a kogo nie). A dyskusja jest o normalnej grze między kobietą a mężczyzną, o jej zasadach, regułach, akcesoriach. Odpowiedz Link
urquhart Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 08:43 zawle napisała: > Brawo symetryczne porównania!!!:)))) Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrzegają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulszy słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok. 2. «równowaga i zgodność między poszczególnymi elementami jakiejś całości» (PWN) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 09:12 urquhart napisał: > Symetria w tym przypadku to nie postulowana genderowo prostacka identyczność , > ale właśnie pragmatyczne uwzględnienie że mężczyźni i kobiety odczuwają, postrz > egają typowo świat z rożną intensywnością doznań, kobiety mają znacznie czulsz > y słuch węch i słuch, a mężczyzn wzrok. To wszystko prawda, mezczyzni sa bardzo czuli na bodzce wzrokowe. Szpilki i ponczochy pomoga wiekszosci kobiet wygladac ponetnie. Problem lezy zupelnie gdzies indziej. Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjnosci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach. To jest tak, ze uwodzenie to pojedynek ksiegowego Kowalskiego z bokserem Tysonem. A Ty kazesz Tysonowi cwiczyc mocniej. Czy Tyson zbije ksiegowego bardziej? No tak, zatlucze go jeszcze szybciej. Czy wplynie to ostatecznie na wynik walki? Nie sadze. Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem jakies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole bezcelowe. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 09:54 > Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze zdarzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natomiast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach. < Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrowym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:05 proteinawy napisał(a): > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Jak dla mnie w zdrow > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie. Dlatego w tym wypadku przychylam sie do "dawania prezentow", chociaz argumentacja, ze facet w innym wypadku ucieknie w porno jest troche naciagana... Odpowiedz Link
zawle Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 13:21 proteinawy napisał(a): > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. Nie tylko. Ale to szczegół Jak dla mnie w zdrow > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia frajdę > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefajnie. I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić tego będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie). Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada poziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 14:09 zawle napisała: > proteinawy napisał(a): > > Urqu i Zawle gryzą sie o sytuacje w juz ustalonym związku. > > Nie tylko. Ale to szczegół > > Jak dla mnie w zdrow > > ym zwiazku duzo opiera sie o zwrot wektora. Jak dostajesz cos ci sprawia > frajdę > > jest fajnie. Jak wymuszasz, żebrzesz, handlujesz i knujesz - jest niefaj > nie. > > I o to chodzi. Gdy widzę błysk w oczach faceta to mnie się to podoba i robić te > go będę więcej ( w odpowiednich warunkach, bo lubię się czuć swobodnie). > Gdy czuję przymus, warunek konieczny lub słyszę jęki że mogłabyś, to mi opada p > oziom chęci. Chcesz coś dostać? Najpierw się sam postaraj. I w drugą stronę to > samo. Dawanie jest przyjemne, bycie zmuszanym do dawania już nie. Otóż to: błysk w oku mojego faceta, to co mnie kręci, to co jestem q stanie zrobić bez problemu. I średnia z tego wszystkiego. Jak słyszę:" nosi szpilki to znaczy że dba o swojego faceta" to jest śmiesznie :-D Kiedyś nosilam pończochy gdy wszystkie nosiły rajstopy. Czasem zakładałam je nawet pod spodnie (te samonośne z podwiązką). Znoszę bez problemu ból depilacji i zabiegów kosmetyczntych. Bólu noszenia szpilek i uczucia braku komfortu i niemożności szybkiego przemieszczania się nie zniosę. Czuję się jak Chinka z napierdalającymi chorymi stopami niezdolna podbiec w razie potrzeby. Chujnia. Odpowiedz Link
urquhart na polu bitwy zostana sami megalomani i MILowcy, 23.06.18, 09:59 sabat3 napisał: > Wiele kobiet jest na tyle atrakcyjna sama z siebie, ze dodawanie tej atrakcyjno > sci moze im juz tylko zaszkodzic. Jesli beda wygladaly ZBYT atrakcyjnie, moze z > darzyc sie tak, ze spora czesc panow odpusci, bo uznaja, ze sa bez szans, natom > iast na polu bitwy zostana sami bezkrytyczni wobec siebie megalomani i MILowcy, > ktorzy beda w niej widzieli kurwe w szpilkach. Masz tylko część racji. Dla wrażliwych mężczyzn bedzie to eskalować dystans i lęk porażki, a społecznie zaburzeni uderzają do atrakcyjnych bez uwzględnia że są na zupełnie innej półce atrakcyjności - dlatego często te najatrakcyniejsze chodzą z groźną miną żeby zniechcać niechcianych intruów - też trzeba to zrozumieć. Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków, męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening to umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia bezinteresownego docenienia żeby wchodziło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwagi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi sie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement. > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, ze moim zdaniem j > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b > ezcelowe. Tak miałem wrażenie unifikacji jak przez moment pracowałem odziale mojej firmy w Szwecji. Z tyłu wszyscy byli niemal nie do odróznienia, krótkie włosy dzinksy i luźna bluza. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 10:29 urquhart napisał: > Ale tu kłaniają się skutecznie męskie wzorce interakcji i przełamywanie lęków, > męskość to podejmowanie ryzyka i przełamywanie leku przed porażką, tu trening t > o umiejętność dostrzeżenia i wyrażenia Bingo. Rzesze zestrachanych, niepewnych mezczyzn, ktorych nikt nigdy nie nazwal " dzielnym wojownikiem". I analogicznie- stada kobiet, ktore oszpecaja sie ubiorem, a ktorym nikt w zyciu nie mowil ze sa sliczne, nie chwalil ich wygladu. bezinteresownego docenienia żeby wchodz > iło w krew - jak twoje nogi pięknie wyglądają w tych butach, dostrzeżenie zalet > sukienki, dobranego naszyjnika - elementów na które widać poświeciły dużo uwa > gi, oczywiści ubrać słownie w jakiś kontekst. To procentuje. Rzadko zdarza mi s > ie żeby poczuł że to niechciany czy obojętny komplement. :-) Mezczyzni sa nadzwyczaj pomyslowi w obdarowywaniu komplementami. To prawda. Tym samym potrafia sprawic, ze calkiem zwykly dzien robi sie absolutnie niezwykly ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 10:48 mabelle2000 napisała: > Bingo. Rzesze zestrachanych, niepewnych mezczyzn, ktorych nikt nigdy nie nazwal > " dzielnym wojownikiem". Nie da sie wygrac boju, ktorego zasady dyktuje przeciwnik. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 10:56 sabat3 napisał: > Nie da sie wygrac boju, ktorego zasady dyktuje przeciwnik. Jakiego boju ? I jaki przeciwnik ? Tylko jak chcesz smarkac o swojej rzekomej krzywdzie, to od razu Ci mowie ze czytac nie bede. Odpowiedz Link
sabat3 Re: na polu bitwy zostana sami megalomani i MILo 23.06.18, 11:08 mabelle2000 napisała: > Jakiego boju ? I jaki przeciwnik ? Mowa o uwodzeniu, a przeciwnikiem, ktorego trzeba pokonac jest kobieta. Problem w tym, ze to ona decyduje, czy wygrales :) sama rozumiesz, ze to gra znaczonymi kartami. Tylko jak chcesz smarkac o swojej rzekomej k > rzywdzie, to od razu Ci mowie ze czytac nie bede. Nie czuje sie skrzywdzony. Po prostu stwierdzam swoje miejsce w naturze. Jak mrowka nie powinna miec pretensji, ze nie jest lwem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:10 sabat3 napisał: > Po prostu kobiety sa obecnie na tak uprzywilejowanej pozycji, A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ? ze moim zdaniem j > akies szczegolne staranie sie o wlasna atrakcyjnosc z ich strony jest w ogole b > ezcelowe. Masz typowe dla ignorantow przekonanie, ze kobiety staraja sie o wlasna atrakcyjnosc wylacznie zeby wabic samcow. A juz w ogole mowic kobiecie, ze jej starania o wyglad sa bezcelowe, to jakby chciec odebrac jej czesc kobiecej natury. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 10:53 mabelle2000 napisała: > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ? Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartosci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezaleznie od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam kochanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To przeciez nie ma wplywu. Odpowiedz Link
druginudziarz kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:09 sabat3 napisał: > mabelle2000 napisała: > > A ten znowu swoje. Juz nie jestes ofiara, zapomniales ? > > Nigdy nie bylem ofiara. Natomiast moj status (w rozumieniu odbioru mojej wartos > ci jako jednostki) w relacjach miedzyplciowych pozostaje niezmienny, niezalezni > e od wydarzen zyciowych, ktore byly moim udzialem. Krotko mowiac - to ze mam ko > chanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To p > rzeciez nie ma wplywu. To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę. W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny. No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust boży a nie burza hormonów. Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w bicku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samopoczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz to i poprawiasz siebie. Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zrobić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczków, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie" wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały. I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać". Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:25 druginudziarz napisał: > To jest jeden z Twoich tekstów, który podważa moją wiarę w twoją kochankę. > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny. > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b > oży a nie burza hormonów. > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz > to i poprawiasz siebie. > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro > bić oraz którą trudno zepsuć. Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poczucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego. Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina? Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiektywnie szczesliwsze? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:58 sabat3 napisał: > Jest jeszcze jedna opcja - ze potrafie uniesc sie z samoocena ponad wlasne "poc > zucie wartosci", ktore, jak wspominasz, jest tylko stanem ukladu hormonalnego. > Po co sugerowac sie fikcja, bedaca efektem nacpania dopamina? Czyli wg ciebie cos co nazywamy "samoocena" to niezmienny element niezmiennej duszy która funkcjonuje sobie gdzieś obok ustroju? No nie wiem, ja bazuję na neurobiologi, ona mówi ż eto tak nie działa. > Czy to ze ktos sie nawpierdala prozacu sprawi, ze jego zycie stanie sie obiekty > wnie szczesliwsze? Tak, własnei tak to działa. Po dłuższym zażywaniu owego prozaku odbudowywuje się zniszczony depresją hipokamp Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 11:37 druginudziarz napisał: > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie" > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały. > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać" Celne. I Tak pisze Bzyk poniżej że to wpływa na poczucie wartości. Ale są i takie które w tym widzą tyko w kontekście "podporządkowania się" mężczyźnie co jest (dla nich) poniżające. Przypomnę że już wałkowaliśmy psycholodzy piszą że determinujące na to późniejsze "nastawienie" czy jest gratyfikujące czy odwrotnie jest relacja córki z ojcem. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 12:06 druginudziarz napisał: > W ogóle nie widze w nim dopaminy i serotoniny. > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, tak też może być, taki dopust b > oży a nie burza hormonów. Dla mnie to tez dziwne. Bo niby taki wielki sukces- w koncu udalo sie zaruchac i w koncu ktos go chcial, a tu dalej te osrane mizoginskie teksty, jeczenia i narzekania. > Widzisz, każdy atrybut tego typu, lepsze ubranie, mniej kilogramów, wiecej w b > icku, zainteresowanie płcia przeciwną etc., ma bezpośredniu wpływ na nasze samo > poczucie i jest to proces samonapędzający się. Poprawiasz swój look, zauważasz > to i poprawiasz siebie. > Poczucie własnej wartości nie jest stalowa kulka przy której nic nie nie da zro > bić oraz którą trudno zepsuć. Wprost przeciwnie, to taka konstrukcja z patyczkó > w, to której trzeba wpychac nowe, żeby sie trzymała, zwłaszcza że tzw. "życie" > wciąż wyciąga te które już w niej całkiem, jak się wydawało, dobrze siedziały. > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać" Chcemy byc lepsza wersja siebie rowniez dla tych ktorych kochamy (?) Mnie np. od wielu lat mobilizuja wzorce dzielnych i kochajacych kobiet w mojej rodzinie. Zanim jakiekolwiek dzialanie zyciowe nie podejme, zawsze sie zastanawiam czy bylyby ze mnie dumne. I czy moglabym sprawic aby byc choc troche do nich podobna. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:23 mabelle2000 napisała: Dla mnie to tez dziwne. Bo niby taki wielki sukces- w koncu udalo sie zaruchac > i w koncu ktos go chcial, a tu dalej te osrane mizoginskie teksty, jeczenia i n > arzekania. A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie :D W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaja swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezniac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana. To jak u Szwejka, gdzie idiotyzm wspomnianego wyrazil sie wedlug komisji w slowach "niech zyje cesarz Franciszek Jozef" :)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:36 sabat3 napisał: > A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma spraw > iedliwosci na tym swiecie :D Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora miala mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-) > W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaj > a swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezn > iac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana. Ty nie jestes podejrzany. Turaj sprawa jest jasna. Uzalezniles sie od glaskow jakie dostawales wyplakujac sie na forum i teraz Ci tego brakuje. Szukasz sojusznikow, ktorzy jesli nie nad Toba, to chociaz pouzalaja sie nad biednymi mezczyznami. Ilu z tych biednych mezczyzn, to takie same cwaniaczki jak Ty ? Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:49 mabelle2000 napisała: > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora miala mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-) Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego? > Ty nie jestes podejrzany. Turaj sprawa jest jasna. Uzalezniles sie od glaskow j > akie dostawales wyplakujac sie na forum i teraz Ci tego brakuje. Szukasz sojusz > nikow, ktorzy jesli nie nad Toba, to chociaz pouzalaja sie nad biednymi mezczyz > nami. Ilu z tych biednych mezczyzn, to takie same cwaniaczki jak Ty ? Kto nie jest uzależniony od forum niech rzuca kamieniem :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:54 lybbla napisał: > Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego? Zapytaj u zrodla, co mnie pytasz ? :-) > Kto nie jest uzależniony od forum niech rzuca kamieniem :) To Ty tez uzalezniony od glaskow na forum ? Pocieszenia tu szukasz ? Potwierdzenia jak Ci sie chujowo w zyciu trafilo ? A to ciekawe. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:24 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > > Chcesz powiedzieć, że urciu nie uprawia seksu poza małżeńskiego? > > Zapytaj u zrodla, co mnie pytasz ? :-) Na podstawie lektury forum mam wyrobioną opinię, myślałem, że masz jakieś informacje, które zmienią moje zdanie. > To Ty tez uzalezniony od glaskow na forum ? Pocieszenia tu szukasz ? Potwierdze > nia jak Ci sie chujowo w zyciu trafilo ? A to ciekawe. Od jednej Cipki. Siekiery. Tommy the cat to ja ;P Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:56 mabelle2000 napisała: > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora mia > la mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-) Tia, Mabelle wez doczytaj, Urqu nie raz pisal, ze juz sie do kochanki nawet wyprowadzal… chyba nie myslisz, ze z nia 'nie kombinowal' na zakladke? ;-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:16 hello-kitty2 napisała: > Tia, Mabelle wez doczytaj, Urqu nie raz pisal, ze juz sie do kochanki nawet wyp > rowadzal… chyba nie myslisz, ze z nia 'nie kombinowal' na zakladke? ;-) > Tego nie czytalam. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:01 mabelle2000 napisała: > Daja, tylko ze w odroznieniu od Ciebie Urqu nie kombinuje z kochanka, ktora mia > la mu zafundowac lecznicza terapie po traumie z zona ;-) Widac, ze slabo czytalas to co pisal. Wyraznie sugerowal, ze zdrada byla w jego wypadku "opcja atomowa" i to uratowalo jego malzenstwo. Potem wspominal piate przez dziesiate o otwarciu ukladu i swingowaniu. Widac, ze jestes kiepskim obserwatorem i widzisz co chcesz widziec. Tyle ze on zmienil nicka i "szanuje swoja prywatnosc", a nie wypierdala kawy na lawe, jak ja. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:36 sabat3 napisał: > A osrane mizoginskie teksty Urqu nie daja Ci do myslenia? ;) Fuck, nie ma spraw > iedliwosci na tym swiecie :D Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa. > > W dodatku wieje hipokryzja. Najpierw sie nadymaja z mezczyzn, ktorzy uzalezniaj > a swoje samopoczucie od erotyki, a jak znajdzie sie jakis probujacy nie uzalezn > iac to okazuje sie byc jednostka ideologicznie podejrzana. > To jak u Szwejka, gdzie idiotyzm wspomnianego wyrazil sie wedlug komisji w slow > ach "niech zyje cesarz Franciszek Jozef" :)) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:50 lybbla napisał: > Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa. Predzej dlatego, ze facet chce swoj zwiazek zmieniac na lepsze, to duzo trudniejsze niz bajki o kochankach, ktore pociesza biednego musia, ktorego zona nie chciala. > > Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:04 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > Może dlatego, że mają osrana podbudowe naukowa. > > Predzej dlatego, ze facet chce swoj zwiazek zmieniac na lepsze, to duzo trudnie > jsze niz bajki o kochankach, ktore pociesza biednego musia, ktorego zona nie ch > ciala. Ale ten facet nigdy nie deklarował, że nie uprawia seksu pozamałżeńskiego a wręcz sugerował coś innego. Więc o co właściwie ganiasz Sabata? Bo chyba nie o to, że to co Ty nazywasz związkiem u Sabata nie istnieje. Sabat nie ratuje związku bo tego związku nie ma. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:15 lybbla napisał: > Ale ten facet nigdy nie deklarował, że nie uprawia seksu pozamałżeńskiego > a wręcz sugerował coś innego. To co w takim razie deklarowal wedlug Ciebie ? Więc o co właściwie ganiasz Sabata? > O nic go nie ganiam. Dla mnie jest cwaniakiem, ktory urzadzil sie w sposob najlepszy z mozliwych. Cudzym kosztem w dodatku. I rownoczesnie pierdoli wciaz o biednych, pokrzywdzonych mezczyznach, jak sa dyskryminowani i jakie maja trudne zycie. Bo chyba nie o to, że to co Ty nazywasz związkiem u Sabata nie istnieje. > Sabat nie ratuje związku bo tego związku nie ma. > Nie ma zwiazku, ale jest bezieczne lokum, ciepelko i wygoda ? A czyim kosztem? Nie zony czasem ? Mogl sie postarac o dobre ruchanie z zona, a najpierw o to, zeby sie ze swoja zona zaprzyjaznic. Nie chcialo mu sie, to niech teraz przynajmniej siedzi cicho. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:36 mabelle2000 napisała: > To co w takim razie deklarowal wedlug Ciebie ? Sugerował. Opcję atomową, swing. > > O nic go nie ganiam. Dla mnie jest cwaniakiem, ktory urzadzil sie w sposob najl > epszy z mozliwych. Cudzym kosztem w dodatku. I rownoczesnie pierdoli wciaz o biednych, pokrzywdzonych mezczyznach, jak sa dyskryminowani i jakie maja trudne zycie. O tym to pierdoli Urciu. Sabat to tłusty kot i jak zacznie gadać o pokrzywdzonych mezczyznach to dostanie wpierdenko. Wybiórczą ślepotę masz. Sabat również. To od nieregularnego dziobania. :P > Nie ma zwiazku, ale jest bezieczne lokum, ciepelko i wygoda ? A czyim kosztem? > Nie zony czasem ? Mogl sie postarac o dobre ruchanie z zona, a najpierw o to, > zeby sie ze swoja zona zaprzyjaznic. Nie chcialo mu sie, to niech teraz przynaj > mniej siedzi cicho. No wiesz przynajmniej kochanka Sabata jest pewna, że nie służy jako zapchaj dziura w opcji atomowej ala Urciu :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:10 lybbla napisał: > Sugerował. Opcję atomową, swing. Acha, sugerowal. A jego malzenstwo miewa sie dobrze. Cudotworca ? > O tym to pierdoli Urciu. Sabat to tłusty kot i jak zacznie gadać o pokrzywdzony > ch > mezczyznach to dostanie wpierdenko. Od kogo ? Od innych pojrzywdzonych cwaniaczkow ?No wez mnie nie rozsmieszaj :-) > No wiesz przynajmniej kochanka Sabata jest pewna, że nie służy jako zapchaj dzi > ura w opcji atomowej ala Urciu :) Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:18 mabelle2000 napisała: > > Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ? Nie do końca, Czasem jest szalupą ratunkową. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:20 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > Sugerował. Opcję atomową, swing. > > Acha, sugerowal. >A jego malzenstwo miewa sie dobrze. Cudotworca ? To też sugerował. Masz problem Mabelle bo tu nie ma męskich wzorców na forum. Leczenie cholery dżumą to nie jest najlepsze wyjście ;) > > Kazda kochanka sluzy jako zapchajdziura. Nie wiedziales ? Nie wiedziałem i nie chcę wiedzieć. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:40 lybbla napisał: > To też sugerował. Ale sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ? No w kazdym razie dzialal, robil cos ku poprawie, a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i znam zasady" tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie. > Masz problem Mabelle bo tu nie ma męskich wzorców na forum. Nie mam problemu, bo nie szukam wzorcow na forum. > Leczenie cholery dżumą to nie jest najlepsze wyjście ;) To ze pewne metody sa dla mnie kompletnie nieakceptowalne, to nie znaczy ze nie widze, ze cos zadzialalo. > Nie wiedziałem i nie chcę wiedzieć. Zamiatac pod dywan kazdy glupi potrafi, zaryzykuje nawet twierdzenie, ze kazdy glupi potrafi sobie znalezc kochanke :-) Ale uratowac zwiazek udaje sie tylko nielicznym. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 19:35 mabelle2000 napisała: > le sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ? A czy dalej by nie zamierzal, gdyby zona z nim nie spala? No w kazdym razie dzialal, robil > cos ku poprawie, a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i > znam zasady" tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie. Co takiego zrobil, czego ja i inni by nie zrobili? Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 02:31 mabelle2000 napisała: > Ale sie nie rozwiodl i nie zamierza, prawda ? Opcje cypryjską trzyma w zanadrzu, spróbowałaby podskoczyć. Czyli nieprawda. > No w kazdym razie dzialal, robil cos ku poprawie, Znajdź kobietę na forum, która chciałaby być poddaną takim działaniom. > a nie pierdoli po proznicy jak Sabat- " jestem inteligentny i znam zasady" W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym tam jesz a Sabatowi się dostaje. > tylko ta glupia cipa niczego nie rozumie. Wyciągasz teksty Sabata z przed kilku lat. W tej chwili Sabat nic nie mówi o żonie. Mam wrażenie, że ciągle nawija o seksie analnym. > Nie mam problemu, bo nie szukam wzorcow na forum. A w realu masz? Krytyka powinna być konstruktywna. A tak Sabat otrzymuje wiadomość, że jest do dupy, a ponieważ na okrągło pisze, że jest do dupy to Twoje tyrady nie wnoszą nic nowego. > To ze pewne metody sa dla mnie kompletnie nieakceptowalne, to nie znaczy ze nie widze, ze cos zadzialalo. Nie widzisz. U Sabata zadziałało tylko rezultat jest dla Ciebie nieakceptowalny. Sabat pisze o kochance z pasją niczym Gogol. Inni piszą, że mają ``dziesiątkę'', pasji w tym nie widać, ale może to braki warsztatu pisarskiego. > Zamiatac pod dywan kazdy glupi potrafi, zaryzykuje nawet twierdzenie, ze kazdy > glupi potrafi sobie znalezc kochanke :-) Ale uratowac zwiazek udaje sie tylko n > ielicznym. Każdy głupi niezaburzony ;) Ratowanie, żerując na lękach to żaden wyczyn. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 07:09 lybbla napisał: > Opcje cypryjską trzyma w zanadrzu, spróbowałaby podskoczyć. A moze nie musi podskakiwac, bo zwyczajnie chce z nim byc kolejne dwadziescia lat. Pomyslales o tym ? :-) > Znajdź kobietę na forum, która chciałaby być poddaną takim działaniom. A pamietasz od czego sie jego dzialania zaczely ? Od powiedzenia glosno, ze " bylem za malo meski". Zmiany zaczal wiec calkiem prawidlowo od siebie. > W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym tam j > esz > a Sabatowi się dostaje. Urqu pierdoli o wykluczonych na rowni z Sabatem. Tylko ze z tym drugim sie utozsamiasz, wiec tego nie widzisz. > Wyciągasz teksty Sabata z przed kilku lat. Nie " z przed" kilku lat, tylko sprzed kilku dni. > W tej chwili Sabat nic nie mówi o żonie. Bo to wstydliwy problem ta zona. Taki wrzod na dupie, czujesz ze go masz, ale nie mozesz sie go pozbyc. W dodatku z taka owrzodzona dupa trzeba organizowac sobie pokatny seks. Kleska dla faceta. > A w realu masz? Mam. Krytyka powinna być konstruktywna. > A tak Sabat otrzymuje wiadomość, że jest do dupy, > a ponieważ na okrągło pisze, że jest do dupy to Twoje tyrady nie wnoszą nic now > ego. No sory, ale ja za niego jego zycia nie przezyje, nie naprawie tego co spierdolil. Dopoki jednak bedzie szukal przyczyn swoich klesk na zewnatrz, to nic sie w jego zyciu nie zmieni na lepsze. > Nie widzisz. U Sabata zadziałało tylko rezultat jest dla Ciebie nieakceptowalny Nic nie zadzialalo, zamoczenie fiuta to zaden sukces. Tworzenie alternatywnej, wygodnej rzeczywistosci- tez nie. > Sabat pisze o kochance z pasją niczym Gogol. > Inni piszą, że mają ``dziesiątkę'', pasji w tym nie widać, ale może to braki w > arsztatu pisarskiego. W jego pisaniu nie ma pasji. Prawdopodobnie na oczy nie widziales mezczyzny totalnie zafascynowanego kobieta. Jest za to duzo sabatowego krecenia sie wokol wlasnego " ja". To jest temat przewodni wszystkich jego tutaj tekstow. > Każdy głupi niezaburzony ;) > Ratowanie, żerując na lękach to żaden wyczyn. A czego sie boi urquowa zona ? Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 08:25 mabelle2000 napisała: > > W tym rzecz, że to Urciu pierdoli o wykluczonych, braciach samcach i czym > tam j > > esz > > a Sabatowi się dostaje. > > Urqu pierdoli o wykluczonych na rowni z Sabatem. Wlasciwie - sabat powtarza to co uslyszal na forum od Urqu :) Przekonaly mnie jego argumenty. W sumie jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze on przedstawia sie jako czesc tych 15-20% najatrakcyjniejszych, a ja uczciwie odnajduje samego siebie wsrod 80% mniej atrakcyjnej gawiedzi. Przypuszczam, ze w gruncie rzeczy to najbardziej rozjusza kobiety. Agresje wzbudza deklaracja slabosci i to co jest postrzegane jako niemeskie. Wymusza konfrontacje i eskalacje, by sprawdzic rzeczywisty potencjal samca. Uogolniony test pandy. > A czego sie boi urquowa zona ? Utraty. Czego boi sie kobieta z dwojka dzieci? Bycie samotna matka to niezbyt ponetna perspektywa. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 09:30 sabat3 napisał: > Wlasciwie - sabat powtarza to co uslyszal na forum od Urqu :) Przekonaly mnie j > ego argumenty. W sumie jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze on przedstawia > sie jako czesc tych 15-20% najatrakcyjniejszych, Dokładnie. M ówimy o tym samy z tym że ty wyciągasz inne wnioski w swojej narracji. Teraz posłuchaj sobie dalej w lepszym wydaniu jak to idzie u Petersona: Świat jest okrutny i niesprawiedliwy z ewolucyjnej definicji, dyrdymały o równości i równouprawnieniu hipokryzją i postmarksitowską manipulacją i żeby w nim funkcjonować musisz się Ogarnąć i aspirować do nabycia i trenowania cech które naprawdę decydują o byciu skutecznym samcem zamiast narzekać i zwalać winę na innych. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 09:53 urquhart napisał: > Dokładnie. M ówimy o tym samy z tym że ty wyciągasz inne wnioski w swojej narra > cji. > Teraz posłuchaj sobie dalej w lepszym wydaniu jak to idzie u Petersona: Świat j > est okrutny i niesprawiedliwy z ewolucyjnej definicji, dyrdymały o równości i r > ównouprawnieniu hipokryzją i postmarksitowską manipulacją i żeby w nim funkcjon > ować musisz się Ogarnąć i aspirować do nabycia i trenowania cech które naprawdę > decydują o byciu skutecznym samcem zamiast narzekać i zwalać winę na innych. Zawsze kiedy ktos mi mowi, ze cos musze, wlacza mi sie czerwona lampka. Ja nic nie musze, a wszystko moge. Czy slyszales juz kiedys ten zwrot? :))) Wrocmy do podstaw Urqu. Decyduje absolutna baza w psychice, ktora ksztaltuje sie gdzies w latach dzieciecych. Przykladowo - dlaczego Proteinowy jest inny niz reszta facetow na forum? Bo on zabiega o akceptacje niewidzialnego, fantomatycznego ojca-jehowity. Taki ma element alter ego. Dlatego tyle nawija o moralnosci i kreci sie wokol tematu jak baczek. Ma taki "kernel panic", gdzies na init 1 kreca mu sie w procku dwa procesy, z ktorych jeden zaprzecza istnieniu drugiego. Za to wiekszosc panow na forum, a w ogolnosci - wiekszosc "odrzuconych" ma ten drugi, elementarny proces ukierunkowany na akceptacje symbolicznej, niewidzialnej matki, ktory rozciagaja na cala kobiecosc. Nie trzeba byc Freudem, zeby zauwazyc taka oczywistosc. Ty jestes farbowanym lisem i to widac :) Prawdziwa, testosteronowa meskosc nie zwraca uwage na akceptacje kobiet. Lalka z dyskoteki czy kurwa wyruchana za pieniadze daja podobna satysfacje. Ten biegunowy, skrajnie testosteronowy odlam jest niemal pozbawiony empatii, reaguje sila, nie szuka akceptacji. Oni nie maja problemow z tym, ze sa odrzuceni przez kobiety, bo chleja, cpaja, jezdza szybkimi motorami i ruchaja kurwy, tak jakby szli na burgera do maca. Ida po bandzie. A rozkminki odrzuconych to problem pol-kobiet w meskiej skorze nurzajacych sie w prolaktynie i oksytocynie. Ty probujesz dorabiac sobie wasy i brode, ale nigdy nie uciekniesz przed oceniajaca matka i nieobecnym ojcem w swojej glowie. Milego dnia :) Ps. Na tym forum NIE MA meskich mezczyzn, bo oni po prostu nie maja takich dylematow. Dla nich jest wazne ze baba daje, a nie dlaczego. Gdy nie ma za darmo, po prostu kupuja i nie czuja z tego powodu zadnej siary. Ani Ty ani ja tacy nie jestesmy. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:22 sabat3 napisał: > Ty jestes farbowanym lisem i to widac :) (...) > Ty probujesz dorabiac sobie wasy i brode, ale nigdy nie uciekniesz przed ocenia > jaca matka i nieobecnym ojcem w swojej glowie. Milego dnia :) > Ps. Na tym forum NIE MA meskich mezczyzn, bo oni po prostu nie maja takich dyle > matow. Primo two je założenia są niesłuszne bo ja mam deficyt odrzucenia przez oboje rodziców. Stąd pewno determinacja większa szukania swiętego grala miłości i akceptacji która wyraża się w języku dorosłych w seksie. Ale tym bardziej mając świadomość swoich predyspozycji myśle o tym jako o swoich silnych i słabych stronach i nauce najskuteczniejszej gry kartami jakie mam a nie rozżaleniu że karty były źle potasowane i inni dostali lepsze. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:36 urquhart napisał: > Stąd pewno determinacja większa szukania swiętego grala miłości i akceptacji kt > óra wyraża się w języku dorosłych w seksie. Wyobraz sobie ulubionego herosa z dziecinstwa, zolnierza navy SEALs, albo twardego gline - jakim jezykiem wypowiedzialby sie o tym co napisales. Ale tym bardziej mając świadomość s > woich predyspozycji myśle o tym jako o swoich silnych i słabych stronach i nauc > e najskuteczniejszej gry kartami jakie mam a nie rozżaleniu że karty były źle p > otasowane i inni dostali lepsze. Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne? Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:48 > Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne? Inspiracja, konsekwencja i skuteczność. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 11:11 urquhart napisał: > > Zatem powiedz, jakie sa Twoje mocne strony. Jakie karty masz mocne? > > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność. No, ale jak tak już szczerze gawędzicie to dodałbyś jeszcze mnie mniej ważne np.: dobre studia, dobra praca. Poza tym piszesz "byłem odrzucony przez rodziców", OK, a co maja powiedzieć CI którzy byli odrzuceni przez rodziców i nie mieli pomocnych dziadków w odwodzie? Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 12:07 urquhart napisał: > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność. Raczej to, ze trafiles na babe na tyle rozsadna, by w pewnym momencie jednak zadzialal jej instynkt samozachowawczy. Powiem Ci, jak by to wygladalo gdyby Ci jednak nie wyszlo. Wyprowadzilbys sie do kochanki i rozwiodl. Zona by Cie pusciila z torbami na rozwodzie, a kochanka najdalej za 2-3 lata wykopala z domu, bo bys jej sie znudzil. I po tych paru latach stalbys razem ze swoja inspiracja, skutecznoscia i konsekwencja, spakowanymi w torby na lot do Londynu. I teraz pewnie bys robil rezonans drutow wmurowanych w sciane razem z kumplami budowlancami z Ukrainy, pijac z nimi wodke i jedzac pasztet z okolicznego Tesco. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 12:40 sabat3 napisał: > urquhart napisał: > > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność. > > Raczej to, ze trafiles na babe na tyle rozsadna, by w pewnym momencie jednak za > dzialal jej instynkt samozachowawczy. Instynkt instynktem, w jej ocenie miał zalety (kochała go, pożądała, dogadywali się na różnych płaszczyznach, byli na podobnym poziomie rozwoju emocjonalnego). Wtedy można przemyśleć sprawę ewentualnego powrótu. Urqu w układzie on-żona miał zasoby nie do pogardzenia. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 14:59 sabat3 napisał: I teraz pewnie bys robil rezonans drutow wmurowan > ych w sciane razem z kumplami budowlancami z Ukrainy, pijac z nimi wodke i jedz > ac pasztet z okolicznego Tesco. Tia, no chyba jednak nie. Pytanie naprowadzajace: czy powiedzialbys tak samo do Szopena i Proteinowego? Chyba zapominasz jakie wyksztalcenie i doswiadczenie w zawodzie inzyniera po topowym kierunku na polibudzie ma Urqu? ;) Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 15:11 Według mnie panowie maja podobne strategie. Poza Markiem i Potworem każdy ma kogoś na boku. Jedne żony nie wiedzą, inne zostały- ale to chyba był ich wybór, a nie że jeden buja łódka skuteczniej a drugi mniej skutecznie;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 15:23 zawle napisała: > Poza Markiem i Potworem każdy ma ko > goś na boku. :-) Ciekawa teza. A po czym wnosisz? Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 15:48 hello-kitty2 napisała: > Tia, no chyba jednak nie. Pytanie naprowadzajace: czy powiedzialbys tak samo do > Szopena i Proteinowego? Chyba zapominasz jakie wyksztalcenie i doswiadczenie w > zawodzie inzyniera po topowym kierunku na polibudzie ma Urqu? ;) Ale w Polsce. Na zachodzie wielu menedzerow wciaz postrzega Polske jako kraj, w ktorym na ulicach chodza niedzwiedzie polarne. Poza tym Proteinowy i Szopen zaczynali jako mlodzi ludzie, im jestes starszy, tym "przeszczep" do zachodniego odpowiednika branzy trudniejszy. I... ja wiem czy taki topowy? Raczej niszowy, moziwe ze dosc hermetyczny. Topowy to ma Proteina. No ale fakt, nie znam rynku. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 16:12 sabat3 napisał: > Ale w Polsce. Na zachodzie wielu menedzerow wciaz postrzega Polske jako kraj, w > ktorym na ulicach chodza niedzwiedzie polarne. No dobra ale czego w ogole mialby poszukiwac Urqu na ulicach Londynu? Przeciez on by mial ze swoim zawodem (i adekwatna pensja) kolejke pan u siebie w Warszawie przed drzwiami, hello? > Poza tym Proteinowy i Szopen zaczynali jako mlodzi ludzie, im jestes starszy, t > ym "przeszczep" do zachodniego odpowiednika branzy trudniejszy. POnawiam pytanie: na cholere on mialby sie przeszczepiac? > I... ja wiem czy taki topowy? Raczej niszowy, moziwe ze dosc hermetyczny. Topow > y to ma Proteina. Proteina nie ukonczyl studiow, to o jakim topowym kierunku studiow w ogole moze byc mowa? Mam wrazenie, ze piszac o Urqu odnosisz sie do siebie... Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 16:31 Wtrace, bo chyba zapominacie, ze UK to nie bylaby opcja dla Urqu, ale Cypr...to jest to :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 17:01 kag73 napisała: > Wtrace, bo chyba zapominacie, ze UK to nie bylaby opcja dla Urqu, ale Cypr...to > jest to :) Cypr to (z tego co zrozumialam) opcja dla bidokow, co ich wlasne dzieci nie interesuja. W przeciwienstwie do nich Urqu ni bidny i w wychowanie dzieci b.zaangazowany. Dodatkowo biezaco w zonie zakochany, z dobrym seksem. Sabat walnal Londynem jak kula w plot ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:06 "Cypr to (z tego co zrozumialam) opcja dla bidokow, co ich wlasne dzieci nie interesuja. W przeciwienstwie do nich Urqu ni bidny i w wychowanie dzieci b.zaangazowany. Dodatkowo biezaco w zonie zakochany, z dobrym seksem. Sabat walnal Londynem jak kula w plot ;)" Tu byla mowa o WTEDY a nie o teraz. Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazowany w dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zona) nie ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieckiem. Ten brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze kobiety po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z mezem, tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala. Hmm, opcja dla bidokow, mowisz. A urqu mowi, ze opacja dla tych co se nie daja w kasze dmuchac, niech se "harpia'" (ktora nie dawala) nie mysli, ze bedzie z niego ciagnela kase. Nic z tego, trzeba bylo dupy dawac. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:20 kag73 napisała: > Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazowany w > dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zona) nie > ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieckiem. T > en brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze kobiet > y po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z mezem > , tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala. KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja. Ciekawe jak Ci wspolgra 'twoja prawda' o Urqu, ktora tu opisujesz z jego juz wieloletnia dzialalnoscia na forum? Bo jak dla mnie, to skoro w to, co powyzej opisalas wierzysz, to kazdy jego post powinien Ci z tym zgrzytac, ze ho ho. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:37 "KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja" Dobra, kitty, umowmy sie, ze Ty pisalas o tym co jest TERAZ a ja o tym co bylo WTEDY, kiedy przestala z nim sypiac po dziecku. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:06 hello-kitty2 napisała: > kag73 napisała: > > > Jak bys czytala dokladnie to bys sobie przypomniala, ze wlasnie zaangazow > any w > > dzieciaka nie byl, byl jak pokrzywdzone dziecko, dla ktorego mamunia (zon > a) nie > > ma nagle czasu, bo jest przesadnie zaangazwana w opieke nad nowym dzieck > iem. T > > en brak zaangazowania zarzucila mu zona i to zmienil. Byl przekonany, ze > kobiet > > y po porodzie glupieja na punckie dzieciaka i ono zastepuje im bliskosc z > mezem > > , tak sobie tlumaczyl, ze z nim sypiac nie chciala. > > KAg, to Ty sobie wybierasz info, ktore Ci pasuja. Ciekawe jak Ci wspolgra 'twoj > a prawda' o Urqu, ktora tu opisujesz z jego juz wieloletnia dzialalnoscia na fo > rum? Bo jak dla mnie, to skoro w to, co powyzej opisalas wierzysz, to kazdy jeg > o post powinien Ci z tym zgrzytac, ze ho ho. Kag pisze o przeszłości. Jak się Urqu pojawił 10 lat temu, pod innym nickiem, to był jedną wielką pretensją do kobiet, że mają dzieci które wychodzą z ich macic zamiast dzieci-mężów. A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z nim została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa razy wydusil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować potomkiem, ale tak jakby od niechcenia ;-)). Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:14 aandzia43 napisała: A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z n > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na > baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa razy wyd > usil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować potomki > em, ale tak jakby od niechcenia ;-)). Ale dzięki temu stał się bardziej męski, sprawczy i testosteronowy:)) Brawo!! Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:30 zawle napisała: > aandzia43 napisała: A podobno już dawno było po kryzysie ;-) Żeby żona z n > > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko bie > gać na > > baby. On oczywiście gada wyłącznie o tym, że to żona dojrzała (ze dwa ra > zy wyd > > usil z siebie że też faktycznie on też zaczął się cokolwiek interesować p > otomki > > em, ale tak jakby od niechcenia ;-)). > > Ale dzięki temu stał się bardziej męski, sprawczy i testosteronowy:)) Brawo!! Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mowa, inne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej męski. Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydawał mu się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:35 aandzia43 napisała: > Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mowa, in > ne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej męski > . Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydawał mu > się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana. A dlaczego zona Urqu nie pogardzila? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:40 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Jak mi chłop dojrzał i przestał reagować jak histeryk (nie o dzieciach mo > wa, in > > ne kwestie) to faktycznie stał się w moich oczach mężczyzną. Był bardziej > męski > > . Gdyby do puszenia się i piszczenia mentalnym falsetem, który może wydaw > ał mu > > się górnym C, dołączył jeszcze dupcenie na boku to pogarda murowana. > > A dlaczego zona Urqu nie pogardzila? Pewnie okrzepł i do żądań dołączył oferty. Przestał piszczeć, zaczął ryczeć i... dawać coś istotnego dla niej. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 22:14 "Pewnie okrzepł i do żądań dołączył oferty. Przestał piszczeć, zaczął ryczeć i... dawać coś istotnego dla niej." Tak mniej wiecej, drugie dziecko i angaz w ojcostwo a ona za to wiecej atencji (w formie seksu rowniez) dla niego. No bo do konca sie nie wypalilo, kiedys byla albo jest milosc. A ja Ci powiem w praktyce to czesto wyglada tak: jak facet zaangazowony w ojcostwo, baba mniej zmeczona, mniej wkurwiona i cos jeszcze ogarnie, ma ochote i wiecej sily i energii na seks, zwlaszcza jezli seks lubila/lubi z tym konkternym facetem i byl on niewymuszony zanim sie dzieciak urodzil A z kochanka nie wiem, bo mnie sie kojarzy, ze tam jeszcze nic konkretnego nie bylo, tylko wisialo w powietrzu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 22:45 Zdecydowanie. Po prostu zaczął starać się bardziej. I został dobrym tatą, który podnieca. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:03 sabat3 napisał: > Zdecydowanie. Po prostu zaczął starać się bardziej. I został dobrym tatą, który > podnieca. Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą mamą, tylko tatą. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:06 "Nie drugą mamą, tylko tatą." Nie drugim dzieckiem, tylko tata, chyba chcialas powiedziec? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:30 kag73 napisała: > "Nie drugą mamą, tylko tatą." > > Nie drugim dzieckiem, tylko tata, chyba chcialas powiedziec? Dobrze powiedziałam tylko skrótem. Chodziło mi o to, żeby nikt nie przypisywal mi intencji zaganiania chłopów do matkowania dzieciom :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:16 aandzia43 napisała: > Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą mamą, t > ylko tatą. Nie wiem czy czytamy wpisy tego samego Urqu. Pamiętam dość dobrze, że pisał jakoby stosunek do dzieci był naznaczony stosunkiem do ich matki. Że mężczyzna okazuje miłość kobiecie, angażując się we wspólne wychowanie dzieci. Jakby co, ja się pod tym nie podpisuję, ale myślisz, że takie teksty są przez kogoś wrzucane przypadkowo? Owszem -wygląda mi na to, że zaangażował się jako ojciec, ale jako reakcja na to, że poskładało im się do kupy w łóżku. A przyczyny tego ostatniego były inne, niż życzeniowa rzeczywistość pt. "staraj się bardziej". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:52 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Wystarczy że został w ogóle tatą. Partnerem w rodzicielstwie. Nie drugą m > amą, t > > ylko tatą. > > Nie wiem czy czytamy wpisy tego samego Urqu. Pamiętam dość dobrze, że pisał jak > oby stosunek do dzieci był naznaczony stosunkiem do ich matki. Że mężczyzna oka > zuje miłość kobiecie, angażując się we wspólne wychowanie dzieci. Żeby się mężczyzna zaangażował w troskę o swoje dzieci musi najpierw w ogóle wskoczyć na poziom "nie jestem jedynym człowiekiem w życiu mojej kobiety" ;-) Niektórym trudno. > Jakby co, ja się pod tym nie podpisuję, ale myślisz, że takie teksty są przez k > ogoś wrzucane przypadkowo? Przypadkowo nie, ale łatwiej mu pisać o wyższym levelu zagadnienia ;-) > Owszem -wygląda mi na to, że zaangażował się jako ojciec, ale jako reakcja na t > o, że poskładało im się do kupy w łóżku. A przyczyny tego ostatniego były inne, > niż życzeniowa rzeczywistość pt. "staraj się bardziej". W nagrodę za dostęp do dupy zaczął zauważać gnojka? ;-) Raczej nie, sam pisał że obie strony musiały pokonac swoje ograniczenia. Tylko napisał to raz czy dwa po cichutku, a cały czas ględzi o kołysaniu łódka i pieluszkowym zapaleniu mózgu i stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w to uwierzyli ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 01:00 aandzia43 napisała: > stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w to > uwierzyli ;-) No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresowania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tresować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na sali z taką tresurą. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 01:13 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > stara się sprawiać wrażenie, że z niego treser bab. I niektórzy nawet w > to > > uwierzyli ;-) > > No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresow > ania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tr > esować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na > sali z taką tresurą. I jeszcze raz powiem: kobiety z temperamentem, ten odłam rodu żeńskiego iluś tam procentowy, nie doznaje automatycznego uwiądu libido po porodzie. Bez względu na to jak pochłania je dziecko ochota na seks jest, mniejsza czy wieksza. Jeśli taka dziewczyna ma wtedy obok siebie partnera a nie dzidziusia to bzyka się. Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 08:52 > I jeszcze raz powiem: kobiety z temperamentem, ten odłam rodu żeńskiego iluś tam procentowy, nie doznaje automatycznego uwiądu libido po porodzie. < Możliwe. Ale tak na pierwszy rzut oka to wyglada podobnie do „testosteron nie wpływa na mózg szefa mafii”. A juz wyjątkowo podejrzane jest zawsze dla mnie „chciałabym ale warunek X nie został spełniony”. Albo inaczej rozumiemy temperament. U facetow to jest „to jest zły pomysł i sie skończy katastrofa dla wszystkch dookoła - ale i tak w to wchodzę”. Facet widzi jakies niedociągnięcia charakteru partnerki wylacznie w tym 5 minutowym okresie tuz po wytrysku, kiedy jest zdolny klarownie myśleć. Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 08:15 sabat3 napisał: > No, to jest trochę problem. Tak mi się zdaje. Bo nawet w tych klimatach "tresow > ania bab" (dosłownie mówię), wspominają, że jednak baba decyduje czy się dać tr > esować. A praktyce pewnie i o tym, na jakich warunkach. Zatem trochę śmiech na > sali z taką tresurą. Ale to już wyższy level świadomosci sabat. Wiekszość ludzi go nie osiąga. Cechy charakteru, wcześniejsze doświadczenie, realna sytuacja w jakiej się znajdują podejmuje decyzje za nich ( w ich odczuciu ). Powinieneś coś c tym wiedzieć:)) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:19 sabat3 napisał: > I został dobrym tatą, który > podnieca. hahaha Sabat posmialam sie, dzieki. Tak sobie mysle, ze jakby Proteina kiedys sie znowu przenikowywal po odwyku od forum, to spokojnie moze sobie wrzucic nick: tata_ktory_podnieca ;-) ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem go w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela Odpowiedz Link
sabat3 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:22 hello-kitty2 napisała: > ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem g > o w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela Co powiesz o "papie"? W starym kinie czasem panienka na wydaniu zwracała się do ojca z taką specyficzną pretensją w głosie - "Ależ papo!" :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:33 sabat3 napisał: > Co powiesz o "papie"? W starym kinie czasem panienka na wydaniu zwracała się do > ojca z taką specyficzną pretensją w głosie - "Ależ papo!" :) Papcio Urqu :-) Opamietal sie i zostal Papciem ;) Bosze dawno sie tak nie usmialam. Odpowiedz Link
kag73 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:36 "Papcio Urqu :-) Opamietal sie i zostal Papciem ;) Bosze dawno sie tak nie usmialam." Nie wazne kim zostal, wazne, ze puka :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:29 Ja to w ogole jak chce podkreslic (czyli w praktyce zawsze) nieseksualny stosunek do ojca mojego syna, to wolam na niego 'Ej Pappa czy mozesz to czy tamto?' albo 'Pappiciulo chcesz kawy? :-) Tyle w sprawie podniecania tata. Swoja droga w porno_tata, ktory podnieca_to by musial podpadac pod kategorie: Old and young, nie? ;) Pappa = Tata Odpowiedz Link
zawle Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 08:19 hello-kitty2 napisała: > Tyle w sprawie podniecania tata. > Swoja droga w porno_tata, ktory podnieca_to by musial podpadac pod kategorie: O > ld and young, nie? ;) > > Pappa = Tata Wartość słowu nadajemy my sami. Dla mnie tata brzmi dumnie. Może jesteś wkurwiona na swojego że potrafi włożyć tyle w relacje z dzieckiem a nie z Tobą? Damski odpowiednik odstawionego od cyca męża? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 09:08 zawle napisała: > Wartość słowu nadajemy my sami. Dla mnie tata brzmi dumnie. Duma tez mnie nie podnieca. W pornosach tyle dumy, co kot naplakal. Może jesteś wkurwio > na na swojego że potrafi włożyć tyle w relacje z dzieckiem a nie z Tobą? Alez ja jestem z NIego bardzo dumna, mojego Pappiciulo. Spelnil role, do ktorej go wybralam koncertowo dobrze ;0 Chwala mu za to, a dupa innemu. Odpowiedz Link
zawle Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 12:19 hello-kitty2 napisała: > Duma tez mnie nie podnieca. W pornosach tyle dumy, co kot naplakal. O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:)) > Alez ja jestem z NIego bardzo dumna, mojego Pappiciulo. Spelnil role, do ktorej > go wybralam koncertowo dobrze ;0 Chwala mu za to, a dupa innemu. Albo on Ciebie. I już go Twoja dupa przestała obchodzić... z tego co pamiętam, u Ciebie chęci były na reaktywację, ale chłop był nie zainteresowany? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 12:26 zawle napisała: > O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:)) Prawda. Facet z ladnym, twardym kutasem, ktorym czyni magiczne cuda powinien byc dumny jak paw :-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 13:30 zawle napisała: > O kurwa...a dla mnie każdy facet z podniesionym kutasem to jedna wielka duma:))> Jesteś dumna z siebie, że ta Twoja uroda mu tak pięknie stawia, czy też chodzi Ci o jego dumę z tego, że mu stoi (jeszcze ;-)). Odpowiedz Link
zawle Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 13:40 gogol77 napisał: > Jesteś dumna z siebie, że ta Twoja uroda mu tak pięknie stawia, czy też chodzi > Ci o jego dumę z tego, że mu stoi (jeszcze ;-)). Sorry gogol ale jak ja widze taki obrazek to nie zajmuję się rozkminami co i jak, tylko napawam się widokiem i bierę sie do roboty:)) Mam te 5 minut w których wyłączam myślenie i nie widze jego wad;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 13:41 zawle napisała: > Sorry gogol ale jak ja widze taki obrazek to nie zajmuję się rozkminami co i ja > k, tylko napawam się widokiem i bierę sie do roboty:)) Mam te 5 minut w których > wyłączam myślenie i nie widze jego wad;) Strach taką kobitę wpuścić na plażę nudystów... :D Odpowiedz Link
kag73 Re: tata, ktory podnieca :-) 25.06.18, 00:30 "ps a na powaznie, slowo 'tata' to jest tak cipowate okreslenie, ze nie jestem go w stanie uzyc w zadnej powaznej rozmowie o niczyim ojcu, niegodne rodziciela" "Roza" pozostaje "roza" nie wazne jak ja nazwiesz :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:31 aandzia43 napisała: Żeby żona z n > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko biegać na > baby. Chodzi Ci o to, ze musial przestac lazic do tej kochanki, bo inaczej by go zona porzucila? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:51 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > Żeby żona z n > > im została musiał spuścić z tonu i przestać histeryzować, a nie tylko bie > gać na > > baby. > > Chodzi Ci o to, ze musial przestac lazic do tej kochanki, bo inaczej by go zona > porzucila? No a jak, trójkąt? ;-) Myślę, że poza porzuceniem kochanki musiał zacząć uczyc się być rodzicem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 16:36 hello-kitty2 napisała: > Proteina nie ukonczyl studiow, to o jakim topowym kierunku studiow w ogole moze > byc mowa? Mialem na mysli branze, ale punkt dla Ciebie za scislosc. > Mam wrazenie, ze piszac o Urqu odnosisz sie do siebie... Do polskich mezczyzn ogolnie. Taka zabawa stereotypami. Przeciez my w ogole nie znamy jego sytuacji. Ale podpowiem Ci, ze ja tez bym nie wyjechal ;) Co do Urqu - mnie najbardziej ciekawi osoba kochanki. Mam kilka domyslow: Pierwszy - byla mezatka. Drugi - pomogla im (Urqu i jego zonie) zejsc sie ze soba. Co wiecej - to ona miala najwiekszy wplyw na "zbudowanie na nowo" zony Urqu. Nie fascynuje was jak dziewczyna z oazy zmienia sie w swingujacego labedzia? :) Freud i Jung czerwienieja z zadrosci przy takich umiejetnosciach kontroli psychologicznej. Jako chlop powiem skromnie, ze widac tu kobieca reke, mezczyznie zabrakloby finezji. Trzeci - nadal jest ich przyjaciolka. Czwarty - czytala to forum, niewykluczone ze przewinela sie wsrod starszych nickow. Od razu mowie, ze to moje totalne domysly na bazie strzepkow informacji, ktore do mnie dotarly na publiku. Czysta zabawa w detektywa :) Nie mam tu zadnego info z priwa. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 16:55 sabat3 napisał: > Co do Urqu - mnie najbardziej ciekawi osoba kochanki. > Mam kilka domyslow: > Pierwszy - byla mezatka. > Drugi - pomogla im (Urqu i jego zonie) zejsc sie ze soba. Co wiecej - to ona mi > ala najwiekszy wplyw na "zbudowanie na nowo" zony Urqu. > Nie fascynuje was jak dziewczyna z oazy zmienia sie w swingujacego labedzia? :) > Freud i Jung czerwienieja z zadrosci przy takich umiejetnosciach kontroli psyc > hologicznej. Jako chlop powiem skromnie, ze widac tu kobieca reke, mezczyznie z > abrakloby finezji. > Trzeci - nadal jest ich przyjaciolka. > Czwarty - czytala to forum, niewykluczone ze przewinela sie wsrod starszych nic > kow. > > Od razu mowie, ze to moje totalne domysly na bazie strzepkow informacji, ktore > do mnie dotarly na publiku. Czysta zabawa w detektywa :) > Nie mam tu zadnego info z priwa. A mnie w ogole nie ciekawi. Przeciez to musiala byc jakas b.stara sprawa. Ale rozumiem, ze moze chcesz sobie przeprowadzic jakies porownania ze swoja sytuacja tudziez utrzec nosa MAbelle. To probuj. ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 17:10 hello-kitty2 napisała: > ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal. Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji chrzescijanskiej. Nie przecze ze kobieta musi miec jakas biologiczna podbudowe w te strone (odpowiednio sprofilowany hormonalnie mozg), ale przebicie sie przez to kulturowe gowno, ktore wrzuca mlodym dziewczynom do glowy KK oraz nadopiekuncza mamusia czesto sprawia, ze takie kobiety mimo potencjalu erotycznego staja sie potem zenskimi eunuchami. Strach myslec, ile sie dobrego materialu marnuje :) Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 17:38 sabat3 napisał: > Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji ch > rzescijanskiej. Nie przecze ze kobieta musi miec jakas biologiczna podbudowe w > te strone (odpowiednio sprofilowany hormonalnie mozg), ale przebicie sie przez > to kulturowe gowno, ktore wrzuca mlodym dziewczynom do glowy KK oraz nadopiekun > cza mamusia czesto sprawia, ze takie kobiety mimo potencjalu erotycznego staja > sie potem zenskimi eunuchami. Strach myslec, ile sie dobrego materialu marnuje Z KK nigdy nie miałam doczynienia. Urodzona zostałam w ateistycznej rodzinie. Nie chciałabym swingować. Instytucja długotrwałego związku z seksem wspomaganym innymi osobnikami mnie nie pociąga. Pieprzyć się i bez związku mogę z kim chcę. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:21 "Z KK nigdy nie miałam doczynienia. Urodzona zostałam w ateistycznej rodzinie. Nie chciałabym swingować. Instytucja długotrwałego związku z seksem wspomaganym innymi osobnikami mnie nie pociąga. Pieprzyć się i bez związku mogę z kim chcę. " Ano,to tez musisz spojrzec na to z innej perspektywy. Urqu i zona byli dla siebie pierwszymi kochankami i ostatnimi. Sa katolikami. Po jakims czasie zonie (jak wielu kobietom w stalych zwiazkach) znudzilo sie bzykac z urqu. Coz robic? Rozstawac sie i rozbijac rodzine? Przeciez mozna miec i jedno i drugie, kwestia dogadania sie. Nurtuje mnie tylko po co to bujanie lodka? Moze po to, zeby w ogole czasem wychodzila z inicjatywa i z nim sypiala? Chociaz moze to bujanie bylo tylko wtedy na poczatku, teraz nie jest konieczne. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:28 kag73 napisała: > Nurtuje mnie tylko po co to bujanie lodka? Lepiej zastanowić się czym jest to bujanie łódką. Co się pod tym pojęciem kryje. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 03:56 kag73 napisała: > Ano,to tez musisz spojrzec na to z innej perspektywy. Urqu i zona byli dla sieb > ie pierwszymi kochankami i ostatnimi. Sa katolikami. Po jakims czasie zonie (ja > k wielu kobietom w stalych zwiazkach) znudzilo sie bzykac z urqu. Sabat napisal: hello-kitty2 napisała: > ps. o zonie pisal, ze w nic sie nie przeksztalcala, zawsze byla 'hot wife' pisal. Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji chrzescijanskiej. Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy. Z tego co ja pamietam z wpisow Urquhart to on byl w oazach czy innych bojowkach katolickich. Przyszla malzonka zadawala sie z "subkulturami" i ubierala sie "okropnie", dopiero po zwiazaniu sie z Urquhart i zmianie garderoby wypiekniala. Malzonka miala doswiadczenia z innymi mezczyznami, dla Urquhart ona byla pierwsza kochanka. Do dzisiaj ma zal do swiata, ze zostal "oszukany" i wszedzie widzi ludzi kontynuujacych to samo "oszustwo". Podobnie jak swiat widza stulejarze. W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego punktu widzenia. Tak przynajmniej wynika z jego opisow rzeczywistosci a nie mam zadnych powodow by w to watpic. Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i jego doswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa bezuzyteczne. Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 07:17 szopen_cn napisał: > W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego punktu > widzenia. Powtarzam ponownie "kołysanie łodką" wprawadził Lybla prześmiewczo w dyskusji o poradach Perel na budowanie niezależności więc niech on tłumaczy co dokładnie znaczy, ja go nie używałem i się znim nie utożsamiam. > Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i jego d > oswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa bezuzyte > czne. Dlatego szukam odniesienia do danych co czy badań w odróżnieniu od ciebie jak wykazałeś że opierasz się jedyne na błędnej intuicji co jest "ułamkiem procenta" w społeczeństwie, czy wcześniiej podważając psychoewolucyjne atawizmy. >Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy. Wręcz fascynujace jest czytać co na postawie elementów z mojej historii projektują tu i układają rózne wersje Sabat i Lybbla, Andzia i Zawle czy kag . Każdemu coś innego rezonuje. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 08:19 urquhart napisał: > szopen_cn napisał: > > W zwiazku Urquhart "kolysanie lodka" dawalo/daje wyniki pozadzane z jego > punktu > > widzenia. > > Powtarzam ponownie "kołysanie łodką" wprawadził Lybla prześmiewczo w dyskusji o > poradach Perel na budowanie niezależności więc niech on tłumaczy co dokładnie > znaczy, ja go nie używałem i się znim nie utożsamiam. > Moim zdaniem “kolysanie lodka” swietnie opisuje Twoje porady jak zapewnic sobie seksualnie satysfakcjonujacy seks w zwiazku. Czyli: pij, cpaj, wracaj o czwartej rano, nie omieszkaj przypominac o przykladach gosci z Cypru, ktorzy wypisali sie z tej zabawy i ogolnie trzymaj druga strone w niepewnosci co nastapi Jutro. Jesli uwazasz, ze zle rozumiem co proponujesz i tak definiowane “kolysanie lodka” to nie twoja bajka to napisz co proponujesz? > Nie potrafi zauwazyc, ze reprezentuje pewien maly ulamek spoleczenstwa i > jego d > > oswiadczenia , metody i podejscie do zwiazku dla duzej czesci ludzi sa be > zuzyte > > czne. > > Dlatego szukam odniesienia do danych co czy badań w odróżnieniu od ciebie jak w > ykazałeś że opierasz się jedyne na błędnej intuicji co jest "ułamkiem procenta" > w społeczeństwie, czy wcześniiej podważając psychoewolucyjne atawizmy. > Zauwaz prosze, ze ja sie przyznaje do pomylek i zawsze jestem gotowy odszczekac to co napisalem, jesli ktos przytoczy argumenty udowadniajace moj blad. Odpowiesz na pytanie, czy uwazasz, ze twoja sytuacja i metody rozwiazywania problemow sa typowe dla wiekszosci zwiazkow? > >Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy. > > Wręcz fascynujace jest czytać co na postawie elementów z mojej historii projekt > ują tu i układają rózne wersje Sabat i Lybbla, Andzia i Zawle czy kag . Każdemu > coś innego rezonuje. > > > Bardzo interesujace. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:18 szopen_cn napisał: > Moim zdaniem “kolysanie lodka” swietnie opisuje Twoje porady jak zapewnic sobi > e seksualnie satysfakcjonujacy seks w zwiazku. Czyli: pij, cpaj, wracaj o czwar > tej rano, nie omieszkaj przypominac o przykladach gosci z Cypru, ktorzy wypisal > i sie z tej zabawy i ogolnie trzymaj druga strone w niepewnosci co nastapi Jut > ro. Ściśle to nie były moje porady tyko jarek-kefir.org jako antidotum typowego bezseksia tresowanego faceta. Tak to jest karykaturalnie i przerysowane ale nawiązuje do sedna - bardziej indywidualizmem zbliżysz sie do archetypów pożądania kobiet z których ostatnio się śmiał Perterson w wątki obok: pirat, awanturnik, wilkołąk wampir słowem seksowny łobuz. Cypr - ciekawe że i Andzia zapamietaliście pierwszą część tylko i wyłącznie bo kontekst był taki że ci sami faceci potrafią być "potworami" w pierwszym związku i mieć satysfakcjonujące relacje starać sie i być doceniani w drugim (ludzie się nie zmieniają, ja nie mam wpływu na ich reakcje ?) > Jesli uwazasz, ze zle rozumiem co proponujesz i tak definiowane “kolysanie lodk > a” to nie twoja bajka to napisz co proponujesz? Z tym sie identyfikuję. ideas.ted.com/how-do-happily-married-couples-keep-it-sexy-a-visual-idea/ > Zauwaz prosze, ze ja sie przyznaje do pomylek i zawsze jestem gotowy odszczekac > to co napisalem, jesli ktos przytoczy argumenty udowadniajace moj blad. Nie bardzo. Myślisz tak o sobie. A potem najdujesz że to nie argument ale nieprawidłowa interpretacja faktów i danych. Ale i tak jestem doceniam że jest grono gdzie mogę podyskutować o tym co mnie inspiruje, a dyskusja by nie istniała gdyby nie było krytyki. > Odpowiesz na pytanie, czy uwazasz, ze twoja sytuacja i metody rozwiazywania pro > blemow sa typowe dla wiekszosci zwiazkow? Odnosząc sie do tego co Milska, Eichelbeger, Perel , Fisher, Starowicz przedstawiają jako wiekszość problemów z kuktu widzenia ich pracy tak. Nie wiem jak sprwy wyglądają w bezproblemowych związkach jak przedstawia Marek bo z takimi sie nie spotkałem anie nikt ich nie opisuje. Nawet Fisher badając fenomen tych zakochanych wciąż po ponad dekadzie pod rezonansem i reakcje ich mózgów pisze jak rozwiązują konflikty i problemy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 11:58 > Cypr - ciekawe że i Andzia zapamietaliście pierwszą część tylko i wyłącznie bo > kontekst był taki że ci sami faceci potrafią być "potworami" w pierwszym związk > u i mieć satysfakcjonujące relacje starać sie i być doceniani w drugim (ludzie > się nie zmieniają, ja nie mam wpływu na ich reakcje ?) Dobrze zapamiętałam każdą część (i nie tylko ja), kręcisz i próbujesz odwrócić kota ogonem. Ty się wzruszasz nad tanimi wzruszeniami panów, od których niczego szczególnego się nie wymaga (łatwo w takich warunkach rzucić nie wymagającym wysiłku ochłapem) i nazywasz to sukcesem i wzrastaniem, a my rzygamy na ludzi, którzy nasrali do jednej piaskownicy i poszli wylegiwać się w drugiej, JESZCZE czystej. Innymi słowy: chcesz zasłużyć na miano człowieka "nie potwora" to posprzątaj po sobie. Bez próby naprawienia krzywd nie ma udanej pokuty. Jest natomiast udane skakanie z piaskownicy do piaskownicy, co najwyraźniej ty postrzegasz jako rzecz wartą polecenia. Przyczyny udanych niektórych drugich związków to inna kwestia, bardziej złożona. O tym tez była mowa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 08:55 > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? < Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u troglodytów, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuki. Odpowiedz Link
urquhart Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 09:32 proteinawy napisał(a): > > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu pis > zacych wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest > zupelnie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? < > > Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u troglodytó > w, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuki. To dość znany Efekt Potwierdzenia . Koncertowo wyszedł we wczorajszej dyskusji tu przecież. Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do preferowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe[1]. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. (Wiki) Dlatego orzeźwiajcie i inspirujące jest odnoszenie sie do najnowszych odkryć, badań czy ujęcia ilościowego, statystyki - co jest emocjonalną iluzją , a co faktycznie opisuje jakiś mechanizm. Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukładania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuronowe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 09:43 urquhart napisał: > > Piszących tutaj? To jest chyba generalna cecha ludzi. Rozczarowuje u trog > lodytó > > w, rozczarowuje jeszcze mocniej u wrażliwych inteligentów czy ludzi sztuk > i. > > To dość znany Efekt Potwierdzenia . Koncertowo wyszedł we wczorajszej dyskusji > tu przecież. > > Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do p > referowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, Nie urqu, to nie irytacja, to panika. Normalny organiczny lęk, przerażający Ocean Nieznanego. Wiesz jaka jest różnica między marynarzem a szczurem lądowym? szczur lądowy staje na brzegu oceanu i widzi grób, w ostateczności mur nie do przebycia, natomiast marynarz widzi most no nowych możliwości. > Dlatego orzeźwiajcie i inspirujące jest odnoszenie sie do najnowszych odkryć, b > adań czy ujęcia ilościowego, statystyki - co jest emocjonalną iluzją , a co fa > ktycznie opisuje jakiś mechanizm. > Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukład > ania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuron > owe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :) > > Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 09:51 Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek zostaniem dobrym tata ;-) Informacja w rzeczy samej pokrywa sie z jego wieloletnia dzialalnoscia forumowa. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 10:59 hello-kitty2 napisała: > Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek zostani > em dobrym tata ;-) Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly male, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowalismy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spacery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najlepszy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:17 mabelle2000 napisała: > hello-kitty2 napisała: > > > Najbardziej rozbroila mnie interpretacja, ze Urqu uratowal swoj zwiazek z > ostani > > em dobrym tata ;-) > > Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly m > ale, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowali > smy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spac > ery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I > mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal > wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najle > pszy. Doskonale cię rozumiem. A jeśli chodzi konkretnei o seks to najchętniej seksiłam się kiedy byłam względnie wypoczęta. To fizycznoś. I nie osamotniona. To psychika. Proste jak budowa cepa. Moje naturalne libido było na tyle wysokei, że pieluszkowe zapalenie mózgu nie osłabiło go szczególnie, natomiast tortura braku snu jak najbardziej wycinała mi wszystkie aktywności. Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm dla ojca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie. "Jezus Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jacy jesteśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja, niech żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym pisze. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:27 aandzia43 napisała: > Moje naturalne libido było na tyle wysokei, że pi > eluszkowe zapalenie mózgu nie osłabiło go szczególnie, natomiast tortura braku > snu jak najbardziej wycinała mi wszystkie aktywności. Mam podobnie. Za malo na tym forum zostalo powiedziane o tym, ze widzac swoja kobiete padajaca na twarz, chora, zmeczona, z podkrazonymi oczami, goniaca resztka sil, to fajnie by bylo pochylic sie nad jej bieda ze wspolczuciem. Jesli sie ja kocha oczywiscie. Maszynka do seksu to ona sie moze stac, ale dopiero wtedy jak przestanie zasypiac na stojaco ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:52 mabelle2000 napisała: > Mam podobnie. Za malo na tym forum zostalo powiedziane o tym, ze widzac swoja k > obiete padajaca na twarz, chora, zmeczona, z podkrazonymi oczami, goniaca reszt > ka sil, to fajnie by bylo pochylic sie nad jej bieda ze wspolczuciem. Jesli sie > ja kocha oczywiscie. Maszynka do seksu to ona sie moze stac, ale dopiero wtedy > jak przestanie zasypiac na stojaco ;-) Dobrze ze wojownik nie musi tego ogarniac tylko ma cipke podstawiona mimo zmeczenia zapierdolem w fabryce i lotem ;-) A tatus, jak chcial miec dzieci, to niech teraz konia wali. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 13:19 hello-kitty2 napisała: > Dobrze ze wojownik nie musi tego ogarniac tylko ma cipke podstawiona mimo zmecz > enia zapierdolem w fabryce i lotem ;-) Mylisz sie. Czy mi "staje" czy mi " nie staje" czuje wszechogarniajaca radosc, ze w ogole jestem. Mysle ze po prostu cieszy go moj usmiech, gadulstwo i ze ciagle mam mokre oczy ;-) A tatus, jak chcial miec dzieci, to niec > h teraz konia wali. Jak mu sie urodzily dzieci i dopoki byl dobrym ojcem, to nie musial walic konia. Jak przestal byc dobrym ojcem, to stracil nie tylko dzieci, ale i zone. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 13:32 mabelle2000 napisała: > Mylisz sie. Czy mi "staje" czy mi " nie staje" czuje wszechogarniajaca radosc, > ze w ogole jestem. Mysle ze po prostu cieszy go moj usmiech, gadulstwo i ze ci > agle mam mokre oczy ;-) Chyba Kitty nie o to chodzi, a ja się z nią zgadzam. W Twoim wypadku natura tak to poprowadziła, że ojciec Twoich dzieci wali konia, a kochankiem jest gość, który nie musiał się weryfikować jako ojciec i partner przy Twoim boku. Więc niezależnie od gadki, wychodzi na układ podobny do tego u Kitki. Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 13:58 sabat3 napisał: > Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym. Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:12 mabelle2000 napisała: > Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ? Wiesz o nim tyle, ile sam Ci powie o sobie. Mysle, ze umialbym Ci sie przedstawic jako rozowy pudel i bys uwierzyla. Musisz odpowiedziec sobie na pytanie, dlaczego ten facet juz nie jest z kobieta, z ktora ma te dzieci. Moze jakas Mabelle2 nadaje na niego na innym forum, jaki to kawal chuja i nieudacznik? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:51 sabat3 napisał: > Musisz odpowiedziec sobie na pytanie, dlaczego ten facet juz nie jest z kobieta > , z ktora ma te dzieci. Moze jakas Mabelle2 nadaje na niego na innym forum, jak > i to kawal chuja i nieudacznik? Tak jak Twoja kochanka nadawala, ze przemocowiec ? ;-) A co sprawia ze innym ludziom wierzymy, a innym nie ? Bo patrzymy na to co robia, a nie na to co mowia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 18:29 mabelle2000 napisała: > A co sprawia ze innym ludziom wierzymy, a innym nie ? Bo patrzymy na to co robi > a, a nie na to co mowia. Wydaje Ci sie. Moim zdaniem kobiety bardzo czesto podejmuja decyzje, zeby przespac sie z danym facetem, mimo ze maja na jego temat jedynie jakies luzne domysly. Biale plamy w relacji uzupelniaja stereotypami i wlasna wizja swiata. Tak jak piszesz - jednym ludziom wierzymy, a innym nie :) Szczegolnie gdy mowimy o luznych ukladach erotycznych. Trupy w szafach kochankow maja sie swietnie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 18:43 sabat3 napisał: > Wydaje Ci sie. Moim zdaniem kobiety bardzo czesto podejmuja decyzje, zeby przes > pac sie z danym facetem, mimo ze maja na jego temat jedynie jakies luzne domysl > y. Biale plamy w relacji uzupelniaja stereotypami i wlasna wizja swiata. Tak ja > k piszesz - jednym ludziom wierzymy, a innym nie :) > Szczegolnie gdy mowimy o luznych ukladach erotycznych. Trupy w szafach kochanko > w maja sie swietnie. Najgorsze i najbrudniejsze rzeczy juz sobie powiedzielismy. Swiat sie nie zawalil :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 19:08 mabelle2000 napisała: > Najgorsze i najbrudniejsze rzeczy juz sobie powiedzielismy. Swiat sie nie zawal > il :-) Chyba nawet nie pije tutaj do Ciebie. Chcialem Ci jedynie zasygnalizowac pewne sprawy :) Kazdy z nas zyje w matriksie blednych przekonan, a najbardziej wyrafinowani tworza takie sieci blednych przekonan celowo. Tego sie nie da uniknac. Nie uderzam w Twoj zwiazek, raczej kontempluje zwiazki w ogole. Fajnie to kiedys zobrazowala SeaSea, ktora poczula emocjonalna gotowosc na romantyczna randke z Gogolem, nie wiedzac, ze chlop jest zonaty i jaki ma rocznik. Bez urazy Sea, nie jestes zadnym wyjatkiem. Tak dziala ludzki mozg. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 19:49 sabat3 napisał: > Chyba nawet nie pije tutaj do Ciebie. > Chcialem Ci jedynie zasygnalizowac pewne sprawy :) > Kazdy z nas zyje w matriksie blednych przekonan, a najbardziej wyrafinowani two > rza takie sieci blednych przekonan celowo. Tego sie nie da uniknac. > Nie uderzam w Twoj zwiazek, raczej kontempluje zwiazki w ogole. Tak nie do konca wiem co chcesz napisac. Czy mam sie bac, ze sie czegos strasznego dowiem i okrutnie sie rozczaruje ? ;-) Czy ze czlowiek zamorduje mnie w moim wlasnym mieszkaniu, w moim wlasnym lozku ? > Fajnie to kiedys zobrazowala SeaSea, ktora poczula emocjonalna gotowosc na roma > ntyczna randke z Gogolem, nie wiedzac, ze chlop jest zonaty i jaki ma rocznik. > Bez urazy Sea, nie jestes zadnym wyjatkiem. Tak dziala ludzki mozg. Wiesz, tak tylko do bzykania to chyba nawet lepiej wszystkiego nie wiedziec ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 20:57 mabelle2000 napisała: > Tak nie do konca wiem co chcesz napisac. Czy mam sie bac, ze sie czegos straszn > ego dowiem i okrutnie sie rozczaruje ? ;-) Nie, skoro sama piszesz, że: > Wiesz, tak tylko do bzykania to chyba nawet lepiej wszystkiego nie wiedziec ;-) Wątek jest o "incelach". Zacząłem się nad tym zastanawiać. Skoro okazjonalny seks jest wynikiem zetknięcia się jedynie ludzkich autoprezentacji, a nie stanów faktycznych, to ci "incele" chyba robią coś mocno nie tak w wyżej wymienionym zakresie. Inaczej by się bzykali. Może najbardziej aseksualna cechą Homo Sapiens jest... szczerość? :) Albo w rzeczywistości celibat tych ludzi jest w gruncie rzeczy ich podświadomym wyborem? Sami o nim zadecydowali? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 22:52 >. ci "incele" chyba robią coś mocno nie tak w wyżej wymienionym z > akresie. Inaczej by się bzykali. Nie. Instynkty przykrojone do grupy 100-200 osób musza sobie radzić z rzeczywistością typu data-mining. Stack overflow. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:13 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Czyli - możesz sobie gadać jak zwilża dobry tata, a ruchasz się z innym. > Tylko ze ten inny jest wlasnie dobrym tata, co wyjatkowo mnie w nim zwilza :-D > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ? Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach. Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:30 urquhart napisał: > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach. > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje. Tylko ze jedna z najbardziej wkurwiajacych mnie babskich cech, jest zdolnosc do w zasadzie dowolnej reinterpretacji cech mezczyzny, tak zeby zrobic z zalety wade i odwrotnie. Wiec altruizm i psie obowiazki moga byc w zasadzie zestawem tych samych zachowan, w zaleznosci od tego, jak wiatr zawieje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:31 > > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach. > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje. Tak, altruizm nie ochłap. W kontekście dziecka: przewinięcie niemowlaka raz na tydzień, nerwowe pobujanie wózeczkiem jak bachor drze ryja, zabawa z dzieciakiem raz na jakiś czas z nadąsaną miną to ochłap, choć jakiemuś panu może się jawić jako altruizm. A wymagania małżonki żeby czynił to częściej to osaczanie "psim obowiązkiem". Odpowiedz Link
zawle Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 14:36 urquhart napisał: > Baby zwilża altruim facetow przeciez to wychodzi w kazdych badaniach. > Jak sie zredefiniuje że to tylko jego psie obowiazki to przestaje. Myślę że Tobie się to niezle pieprzy. W stosunku do własnych dzieci to psie obowiązki a w stosunku do pani z Cypru altruizm. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 16:59 Mabelle: > > Przeciez on tez ma dzieci, nie pomyslales o tym ? A nie przypadkiem przyjaciol ma? (=dorosle dzieci, jak pisujesz o swoich corkach) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 17:01 hello-kitty2 napisała: > A nie przypadkiem przyjaciol ma? (=dorosle dzieci, jak pisujesz o swoich corkac > h) Jedno dorosle, jedno jeszcze nie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:48 > Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm dla o > jca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie. "Jezus > Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jacy jest > eśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja, niec > h żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym pisze. No i znow jak " JA tak mam" ma sie do tej "normy". Ja stawiam badania o Dan Gilberta szczęściu- ze okres po utodzeniu potomka to dla facetow najwiekszy spadek satysfakcji z zycia i doł. Czy blizej Milska (Para z Dzieckiem) ze to piersze dziecko zwlasza męskiej plci to najcieższy typoeo z kryzysow w życiu. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:09 urquhart napisał: > > Jest jeszcze coś, o czym pisały parę razy dziewczyny na forach: entuzjazm > dla o > > jca swojego dziecka po porodzie przekładający się na wzmożone pożadanie. > "Jezus > > Maria, Matko Naturo i wszyscy bogowie! Jakie mamy doskonałe dziecko, jac > y jest > > eśmy płodni, wspaniali i żywotni! Ruchajmy się i róbmy następne! Alleluja > , niec > > h żyje życie!" Tak to mniej więcej działa u niektórych, a mało się o tym > pisze. > > No i znow jak " JA tak mam" ma sie do tej "normy". > Ja stawiam badania o Dan Gilberta szczęściu- ze okres po utodzeniu potomka to > dla facetow najwiekszy spadek satysfakcji z zycia i doł. > Czy blizej Milska (Para z Dzieckiem) ze to piersze dziecko zwlasza męskiej plci > to najcieższy typoeo z kryzysow w życiu. Czy ja gdzieś napisałam, że wszystkie tak mają? :-O Czy ja zaprzeczam, że czas po urodzeniu potomka to cholernie trudny czas? :-O Bardzo trudny, bo poza tym interesującym cię wyłącznie libido jest jeszcze mnóstwo raf i wyłaniających się nowuych dla obojga problemów. Wyraźnie napisałam, że ja tak miałam, a potem dowiedziałam się od niektórych koleżanek i przeczytałam na forach ze one też coś takiego u siebie zaobserwowały, więc nie może to być zjawisko jedna baba na tysiąc tylko dużo więcej. I jakoś kuźwa mądrzy tego świata nie zajęli się jeszcze tematem. Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u świeżej matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:37 aandzia43 napisała: > Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u świeżej > matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda? Pod warunkiem, ze taki potencjal libidowy sie pojawi. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:51 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > Swoją drogą jeśli facet nie wykorzysta takiego potencjału libidowego u św > ieżej > > matki to chyba coś musi być przede wszystkim z nim nie tak, prawda? > > Pod warunkiem, ze taki potencjal libidowy sie pojawi. Jasne, jeśli to ten typ kobiety i jeśli takie zjawisko zajdzie. Z pustego i Salomon nie naleje. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:26 mabelle2000 napisała: Jak siegam pamiecia, to najlepiej w moim zwiazku sie dzialo kiedy dzieci byly m > ale, bo kazda wolna chwile spedzalismy razem ze soba, razem z dziecmi. Pakowali > smy dzieciecy wozek do samochodu i jezdzilismy w ladne, zielone miejsca na spac > ery. Male dzieci sa zabawne, rozbrajajace w swojej radosci poznawania swiata. I > mojego meza te sliczne male " zabaweczki" po prostu cieszyly, chetnie spedzal > wiec z nimi czas. Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najle > pszy. I seks byl zajebisty wtedy? Czy bylo jak zwykle podkladanie poduszki pod dupsko i meska jazda z penetracja? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:29 hello-kitty2 napisała: > I seks byl zajebisty wtedy? Czy bylo jak zwykle podkladanie poduszki pod dupsko > i meska jazda z penetracja? Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:48 mabelle2000 napisała: > Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks. Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo. MOzna sie w zasadzie domyslec, ze jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wara. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:02 hello-kitty2 napisała: > mabelle2000 napisała: > > > Zajebistego seksu nie bylo nigdy, ale byla chec na seks. > > Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli > jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo. MOzna sie w zasadzie domyslec, z > e jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wa > ra. No nie przełożyło im się, ale przyczyny były inne niż dzieci. Można powiedzieć, że nie zostały wykorzystane atuty w postaci chęci Mabelle na seks w sytuacji sielanki rodzinnej. Nic nowego, każdy związek ma pełno takich niewykorzystanych na coś szans. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:09 hello-kitty2 napisała: > Ooo czyli dobre tatusiowanie nie przelozylo sie na satysfakcje seksualna czyli > jednak w obszarze seksu na niewiele sie zdalo. Oczywiscie ze sie zdalo, kobieta chce sie pieprzyc, to malo wedlug Ciebie ? MOzna sie w zasadzie domyslec, z > e jak dzieci zostana odchowane, to tatus juz nie bedzie potrzebny i od cipki wa > ra. Nie zauwazylas, ze napisalam ze bylismy RAZEM ? Ze poswiecalismy sobie czas ? I ze ogrom pracy wkladany w wychowanie dzieci nas zblizal, a nie osuszal mi cipke ? Rozsypuje sie wtedy kiedy ludzie nie widza radosci z przebywania obok siebie, dzielenia sie radosnymi zdarzeniami codziennego dnia. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 20:43 > Tak, wtedy byl dobrym tata i nasz zwiazek tez wtedy byl najlepszy. No to inaczej niz u nich: youtu.be/tZl5-XQ5l9s Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 21:28 proteinawy napisał(a): > No to inaczej niz u nich: youtu.be/tZl5-XQ5l9s Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ? PS. Peterson poznaje faceta i faktycznie ma mocno zbliżone jeżeli nie identyczne poglądy na konserwatywne fundamenty ale też zjawiska nadprzyrodzone, , przekazy ukryte w starożytnych mitach, religii , parapsychologię itp. Oczywiście jest dużo dalej i lepiej ma to udokumentowane i poukładane robiąc to zawodowo. Ale myślałem że jestem bardziej oryginalny :( Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 21:33 urquhart napisał: > Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ? Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wydarzają... P.S. Ostatnio zauważyli że autystykom się zdarza telepatia mimo sceptyków i naukowców. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 00:29 > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wydarzają... Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 03:39 proteinawy napisał(a): > > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda nie wyd > arzają... > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale wychodzi podobnie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 11:08 urquhart napisał: > proteinawy napisał(a): > > > > Bo wiesz z tym jak z tą parapsychologią, przy sceptykach się cuda n > ie wyd > > arzają... > > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale wychodz > i podobnie. Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) Pamiętam jak w dzieciństwie jedna taka z religijnego domu koleżanka zaczęła się w panice dopatrywać Matki Boskiej na kałuży z dodatkiem benzyny. Aż się biednej łzy w oczach stanęły i włosy dęba stanęły. Całe szczęście miała normalnych rodziców i otoczenie i nikt nie podkręcał biednego dziecka jeszcze bardziej niż samo się nakręciło. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:13 aandzia43 napisała: > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym > > > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. Ale w > ychodz > > i podobnie. > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opresją patriarchatu". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:27 druginudziarz napisał: > aandzia43 napisała: > > > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym > > > > > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. > Ale w > > ychodz > > > i podobnie. > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opres > ją patriarchatu". I spisków żydowskich ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:39 aandzia43 napisała: > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) > > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych > opres > > ją patriarchatu". > > I spisków żydowskich ;-) Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:07 druginudziarz napisał: > aandzia43 napisała: > > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) > > > > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęc > zonych > > opres > > > ją patriarchatu". > > > > I spisków żydowskich ;-) > > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich. > Zlosliwosc. Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiadczy cytujac, ze: przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany poglądów, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowania. Pif paf. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:19 szopen_cn napisał: > druginudziarz napisał: > > > aandzia43 napisała: > > > > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) > > > > > > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle > "umęc > > zonych > > > opres > > > > ją patriarchatu". > > > > > > I spisków żydowskich ;-) > > > > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich. > > > > Zlosliwosc. > > Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiadczy cy > tujac, ze: > przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany poglądów, > z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowania. > > Pif paf. Nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś :/ Andzia próbuje sobie ze mnie dworować że haha, ale to śmieszne, czasem, uhhahha, napisze coś o spiskach żydowskich. Że to takie urojenia moje. Dodała owszem emotikona, ale to taka głupkowata maniera, podobnie jak dodawanie "rzekomo". "Szopen rzekomo jest pedofilem." A potem tłumaczenia, "no ale nie napisałem że jest pedofilem, tylko że rzekomo". Wracając do spisków, to nie rozmawiam z lamerami, no bo jak i o czym? skoro taki lamera nie interesuje nic poza dyskredytowaniem? "Hahaha, on wierzy w spiski, urojenia ma". Przykład jednego z tego typu moich urojeń. pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Lawona "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuchł po nieudanej tajnej operacji izraelskiego wywiadu, znanej jako operacja „Susannah”. Podczas tego przedsięwzięcia w lecie 1954 r. agenci żydowscy umieścili bomby w budynkach znajdujących się w Egipcie, ale w większości należących do Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Uczynili to z nadzieją, że winą za eksplozje zostanie obarczone: Bractwo Muzułmańskie, komuniści, nieokreśleni malkontenci lub lokalni nacjonaliści[1]. Wydarzenia te stały się szerzej znane jako afera Lawona lub sprawa Lawona z powodu izraelskiego ministra obrony Pinchasa Lawona, który został zmuszony z ich powodu do rezygnacji. Czasem określa się je eufemistycznie jako niefortunna sprawa (העסק הביש, HaEsek HaBish). Izrael oficjalnie przyznał się do przeprowadzenia akcji w 2005 roku, kiedy prezydent Mosze Kacaw uhonorował dziewięciu egipskich Żydów – agentów, którzy brali w niej udział." Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 01:52 druginudziarz napisał: > szopen_cn napisał: > > > druginudziarz napisał: > > > > > > Oraz spisków rosyjskich, amerykańskich, niemieckich. > > > > > > > Zlosliwosc. > > > > Nawet tydzien nie minal i sam zlamales “Prawo Drugiegonudziarza” co swiad > czy cy > > tujac, ze: > > przegrałeś swoją dyskusje, argumentację, nie nadajesz się do wymiany pog > lądów, > > z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie masz nic ciekawego do zaoferowani > a. > > > > Pif paf. > > Nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś :/ To nic nadzwyczajnego. Posty piszesz tak przejrzyscie jak najebana w trzy traby wyrocznia delficka w dodatku zakladjac, ze dla czytajacych ma byc oczywiste to co masz na mysli. Nie bardzo masz podstawy by narzekac, ze Cie nie rozumieja (w wersji mnogiej bo to chyba nie tylko mnie dotyczy). Mogles po prostu napisac, ze nalezysz do "Klubu Przezuwaczy Kitu i Spiskow", i zadasz powszechnej ochrony dla pogladow "Przezuwaczy Kitu" zamiast pisac pierdoly o tym co jest "passe" (ze sobie napisze w cudzyslowie) kiedy ja napisalem, ze w wypowiedziach tych pan nie widac zadnego spisku. Jesli ty powszechnie widzisz spiski "onych" to masz w sumie szeroki wybor. Mozesz wybrac jedna z kilku metod leczenia takich przypadlosci, mozesz o tym nie pisac ale mozesz tez pisac dalej ale zaakceptowac, ze nie tylko teraz ale przez nastepnych kilkaset lat czytajacy dalej beda wybuchali smiechem, przewracali oczami z politowaniem i ignorowali te urojenia. Powodzenia. > Przykład jednego z tego typu moich urojeń. > pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Lawona > > "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuc > hł po nieudanej tajnej operacji izraelskiego wywiadu, znanej jako operacja „Sus > annah”. Podczas tego przedsięwzięcia w lecie 1954 r. agenci żydowscy umieścili > bomby w budynkach znajdujących się w Egipcie, ale w większości należących do St > anów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. > Uczynili to z nadzieją, że winą za eksplozje zostanie obarczone: Bractwo Muzułm > ańskie, komuniści, nieokreśleni malkontenci lub lokalni nacjonaliści[1]. Wydarz > enia te stały się szerzej znane jako afera Lawona lub sprawa Lawona z powodu iz > raelskiego ministra obrony Pinchasa Lawona, który został zmuszony z ich powodu > do rezygnacji. Czasem określa się je eufemistycznie jako niefortunna sprawa (הע > סק הביש, HaEsek HaBish). > Izrael oficjalnie przyznał się do przeprowadzenia akcji w 2005 roku, kiedy prez > ydent Mosze Kacaw uhonorował dziewięciu egipskich Żydów – agentów, którzy brali > w niej udział." Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni? Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:14 >> "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, jaki wybuc > Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni? No pisałeś o tym ze zmieniasz zdanie pod wpływem argumentów. Trochę konsekwencji. spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu» (PWN) Dostajesz przykład rzekomo absurdalnego spisku żydowskiego i pytasz co to ma do rzeczy? W przypadku "dwu pań" była gadka że gender to jedyne taka naukowa dyscyplina akademicka czyli ukrywanie przed opinią publiczną prawdziwych celów jakimi jest zmiana stosunków społecznych - a tu miedzy sobą panie mówią o tym bez ogródek. Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:27 urquhart napisał: > > >> "Afera Lawona – wydarzenia z historii Izraela związane ze skandalem, > jaki wybuc > > Tylko co to ma wspolnego z dupa Maryni? > > No pisałeś o tym ze zmieniasz zdanie pod wpływem argumentów. Trochę konsekwencj > i. > spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu» (PWN) > Dostajesz przykład rzekomo absurdalnego spisku żydowskiego i pytasz co to ma do > rzeczy? Przyznam sie, ze dalej nie wiem co ten "rzekomo absurdalny spisek zydowski" ma wspolnego z dupa Maryni? Czego to dowodzi w tej dyskusji? > W przypadku "dwu pań" była gadka że gender to jedyne taka naukowa dyscyplina ak > ademicka czyli ukrywanie przed opinią publiczną prawdziwych celów jakimi jest z > miana stosunków społecznych - a tu miedzy sobą panie mówią o tym bez ogródek. > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną. > > Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"? Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:47 szopen_cn napisał: > Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"? Szopen chcesz szermierki emocji tylko czy argumentów i ucziwego operowania pojęciami zdecyduj się! spisek wprowadza zabarwienie emocjonalne ośmieszające ale odnosi sie do manipulacji politycznych gdzie jakaś grupa ukrywa prawdziwa cele. Kwestionujesz że są takie sytuacje ? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 09:30 urquhart napisał: > szopen_cn napisał: > > Kolega z tego samego "Klubu Przezuwaczy Kitu"? > > Szopen chcesz szermierki emocji tylko czy argumentów i ucziwego operowania poję > ciami zdecyduj się! Argumentow i uczciwego operowania pojeciami. W obu kwestiach Twoja wiarygodnosc jest bardzo bliska zera. Pozwolisz, ze przypomne Twoje niedawne watki, gdzie dales pokaz uzywania argumentow i uczciwego operowania pojeciami? Typ faceta, ktorego najbardziej kochaja kobiety. Kobiety absorbuja DNA facetow z ktorymi sypiaja. 80% mezczyzn ma atrakcyjnosc ponizej sredniej. Holland i Sroda szczerze: Gender inzynieria spoleczna. To tylko perelki z pierwszej strony forum. > spisek wprowadza zabarwienie emocjonalne ośmieszające ale odnosi sie do manipu > lacji politycznych gdzie jakaś grupa ukrywa prawdziwa cele. Kwestionujesz że są > takie sytuacje ? > > > A sa mnipulacje polityczne, gdzie jakas grupa nie ukrywa celow? Mowia jedno, robia cos innego? Chyba nie bardzo orientujesz sie w tym jak dziala polityka. > W bajki o “powszechnej uczciwosci politykow” tez uwierzyles za mlodu, a pozniej sie rozczarowales? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 09:33 > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publiczną. < Bez przesady. Podbudowa ideologiczna kierunków takich jak gender studies jest publikowana oficjalnie, moze nie w polskiej gazecie. Tu to nikogo nie dziwi, klasa średnia „zwalcza patriarchie” przy majówkowych grillach i w kawiarniach Costa. Psujesz Drugiemu ciężar spisku. On mowi o podkładaniu bomb sojusznikom. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 10:59 proteinawy napisał(a): > > Masz jak na dłoni ukrywanie prawdziwego celu grupy osób przed opinią publ > iczną. < > > Bez przesady. Podbudowa ideologiczna kierunków takich jak gender studies jest p > ublikowana oficjalnie, moze nie w polskiej gazecie. Tu to nikogo nie dziwi, kla > sa średnia „zwalcza patriarchie” przy majówkowych grillach i w kawiarniach Cost > a. To tak nie działa. Liczy się tylko to co jest w mediach. Aktualnie społeczeństwo jest na takim etapie, że czyta i nie wie co czyta, nie wie co o tym sądzić, zwykle czeka aż im ktoś to zinterpretuje. W sumie to nic nowego, talmud i rabin. A rabin mówi że gender to pluszaczek. > Psujesz Drugiemu ciężar spisku. On mowi o podkładaniu bomb sojusznikom. Wg mnie cięższa jest jednak inżynieria społeczna. Operacje 'false flag' wydają się osobą niezorientowany, szokujące i spektakularne, tym niemniej państwa posiadają swoje słuzby które maja środki by rozpoznawać kto im tak naprawdę sra do gniazdka. Natomiast opinia społeczna co innego, albo się dowiaduje albo nie, raczej się nie dowiaduje, bo po co udostępniać że kazde państwo posiada takie narzędzia? naiwne szopeny są przydatniejsze od obywatela pytającego. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:07 druginudziarz napisał: > aandzia43 napisała: > > > > > Wiem. Cuda z natury przydarzają się łatwowiernym > > > > > > Ja bym nazwał że wymagają nastawienia czy precyzyjniej dostrojenia. > Ale w > > ychodz > > > i podobnie. > > > > Stąd tyle Matek Boskich na szybach i drzewach ;-) > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych opres > ją patriarchatu". > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcjonowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:24 bgz0702 napisała: > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęczonych > opres > > ją patriarchatu". > > > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcj > onowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem? Wywołany do tablicy: nie używam takiego terminu, wg mnie do zwrot publicystyczny, rozmyty, młot na czarownice i pała na szowinistyczne meskie świnie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 15:09 druginudziarz napisał: > bgz0702 napisała: > > > > Stąd tez tyle przerażonych "narastającą falą faszyzmu" i tyle "umęc > zonych > > opres > > > ją patriarchatu". > > > > > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do > funkcj > > onowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdani > em? > > Wywołany do tablicy: nie używam takiego terminu, wg mnie do zwrot publicystyczn > y, rozmyty, młot na czarownice i pała na szowinistyczne meskie świnie. Czyli w sumie problemu nie ma. Wiekszosc dyskysji tutaj opiera sie na rozmowach o cechach charakteru plci przeciwnych i indywidualnych wnioskach z doswiadczen. Generalnie awantura o to co kogo wkurwia, jak w malzenstwach, nic poza tym. Ustroj/system nie ma znaczenia. Po cholere naduzywac terminu? No bo przewija sie dosc czesto. A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla was? - marek, uqu, drugi Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o co chodzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeciwnej maja znaczenie a nie ideologia czy ustroj Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 15:33 bgz0702 napisała: > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla was? - marek, uqu, drugi ------------------------------ Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 16:21 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie > dla was? - marek, uqu, drugi > ------------------------------ > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :) No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to juz duze slowo. Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 16:55 bgz0702 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > bgz0702 napisała: > > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposr > ednie > > dla was? - marek, uqu, drugi > > ------------------------------ > > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :) > > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to j > uz duze slowo. > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z syt > uacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje > do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:) Marek nie wiem jaka macie strukture i ile filii, ale ile jest w twojej korpo kobiet na rownorzednych lub wyzszych stanowiskach? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 17:07 bgz0702 napisała: > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :) > > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strach to juz duze slowo. > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne motywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:). --------------------------------- Wraz z moją jesteśmy emocjonalnie od siebie uzależnieni, a reszta moich dziewczyn jest finansowo niezależna. W mojej korporacji większość zarządu stanowią faceci. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 17:30 marek.zak1 napisał: > bgz0702 napisała: > > Dla mnie nie niesie żadnego. Ja się kobiet nie boję :) > > > > No tak mysle ze to raczej nie o strach chodzi ale jakis dyskomfort, strac > h to juz duze slowo. > > Troche jestes tez niereprezentatywny bo wieksxosc relacji wynika u ciebie > z sytuacji nadrzednej, ludzie- kobiety sa zalezne od ciebie wiec maja inne mot > ywacje do utrzymywania pozytywnych stosunkow, przynajmniej wiekszosc:). > --------------------------------- > Wraz z moją jesteśmy emocjonalnie od siebie uzależnieni, a reszta moich dziewc > zyn jest finansowo niezależna. > W mojej korporacji większość zarządu stanowią faceci. Bardziej szerszy krag mialam na mysli, dalsza rodzina, sasiedzi, znajomi, kobiety w pracy i innych miejscach. Ale jakie tez kobiety mozecie spotykac jak wiekszosc czasu spedzacie w pracy albo w domu? :) to w sumie tak jak bym spytala mojego meza :) kobiety? Jakie kobiety jak w pracy ma tylko mezczyzn i zna najwyzej kilka moich kolezanek?:) opinia o kobietach i wplywach feminizmu glownie opiera sie na doswiadczeniu wlasnym, to samo z patriarchatem. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 15:36 bgz0702 napisała: > Czyli w sumie problemu nie ma. Wiekszosc dyskysji tutaj opiera sie na rozmowach > o cechach charakteru plci przeciwnych i indywidualnych wnioskach z doswiadczen > . Generalnie awantura o to co kogo wkurwia, jak w malzenstwach, nic poza tym. U > stroj/system nie ma znaczenia. Po cholere naduzywac terminu? No bo przewija sie > dosc czesto. A kto uzywa i naduzywa? > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie dla wa > s? - marek, uqu, drugi > Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o co ch > odzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeciwnej m > aja znaczenie a nie ideologia czy ustroj „Czuję, że nienawidzenie mężczyzn jest słusznym i godnym polecenia aktem politycznym, że opresjonowani mają prawo do klasowej nienawiści przeciw klasie, która ich opresjonuje” - Robin Morgan („Lesbijanizm i feminizm”, 1977, str. 178). lice MacKinnon: „Żaden feminizm warty tej nazwy nie może metodologicznie wykraczać poza marksizm” („Pożądanie i władza: feministyczna perspektywa”, 1983, str. 60). Valerie Solanas: „Obywatelsko nastawionym i odpowiedzialnym kobietom szukającym dreszczyku, a żyjącym w społeczeństwie, którego żaden aspekt nie jest odpowiedni dla kobiety, pozostaje jedynie obalić rząd, wyeliminować system pieniężny, wprowadzić całkowitą automatyzację [procesu rodzenia – dopisek mój] i wyniszczyć męską płeć”. Pisarka i nauczycielka: Sally Miller Gearhart: "Proporcja mężczyzn musi zostać zredukowana i utrzymana na poziomie w przybliżeniu 10% rasy ludzkiej” itd. itd. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 16:13 druginudziarz napisał: > A kto uzywa i naduzywa? Pada z ust dziewczyn, ale oststnio sie pojawial w twoim wydaniu :) nawet podciagales go pod nature;) > > A jak zapyram co to jest feminizm i jakie niesie zagrozenia bezposrednie > dla wa > > s? - marek, uqu, drugi > > Nie mam potrzeby przyczepienia sie do czegokolwiek, pytam zeby wiedziec o > co ch > > odzi, bo podejrzewam ze tu znow indywidualne cechy charakteru plci przeci > wnej m > > aja znaczenie a nie ideologia czy ustroj > Chore i sxowinistyczne teksty, ale podobne skrajne przyklady po stronie meskiej/patriarchatu pewnie tez istnieja:) raczej chodzilo mi o zjawisko, jego wplyw na relacje i zmiany w zyciu codziennym ktorych doswiadczasz ewentualnie. Wydaje mi sie ze jesli ich doswiadczach to sa epizodyczne i wynikaja z cech charakteru i checi wdpolpracy po obu stronach, a nie z ideologii Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:55 bgz0702 napisała: > Czym dla WAS (drugi, urqu, marek) w ujeciu praktycznym odnoszacym sie do funkcjonowania rodziny i osobistego jest patriarchat? Co tracicie waszym zdaniem? --- Dla mnie to obecnie puste słowo. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 22:48 > Ty nie jesteś czasem zbyt sceptycznie nastawiony wobec zjawiska miłości pary ? > To był skecz. SKECZ. Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze milosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekineza. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 04:06 >proteinawy napisał(a): Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze m > ilosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekin > eza. No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie religii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze to prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktorych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletnich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia i wspolodczuwania bliźniąt . Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 04:06 >proteinawy napisał(a): Nie mam oczekiwan żebyś pamiętał kto co mówił, ale ja nigdy nie podważałem ze m > ilosc istnieje. Dodam: i nie należy do tej samej grupy co telepatia czy telekin > eza. No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie religii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze to prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktorych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletnich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia i wspolodczuwania bliźniąt . Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu. Odpowiedz Link
zawle Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 06:39 urquhart napisał: > No ale ja jestem przekonany ze należy i dlatego znajduje sie w przekazie relig > ii jako istotny element, boska energie laskę (?) czy w dzisrjszej narracji ze t > o prowadzi do polaczeń dostrojenia w innym wymiarze bytów ktorych wymiarze ktor > ych konsekwencją sa efekty jak elementy telepatii (rezonansu emocji?) dlugoletn > ich harmonijnych par co jest opisywane jako typowe obok naturalnego dostrojenia > i wspolodczuwania bliźniąt . > > Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do > do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu Mam to samo, tylko nie ma we mnie potrzeby nazywania tego boskim elementem. Urgu...Ty jesteś katolikiem, czy wierzysz w siły nadprzyrodzone? Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 08:54 zawle napisała: > Mam to samo, tylko nie ma we mnie potrzeby nazywania tego boskim elementem. Urg > u...Ty jesteś katolikiem, czy wierzysz w siły nadprzyrodzone? Prawa natury czy fizyki to dążenie materii do entropii, rozproszenia energii chaosu czyli coś dokładnie odwrotnego niż boski element czyli życie, świadomość, dążenie do najwyższego skupienia skupienia energii czy informacji we wszystkich wymiarach w tym niedostępnym bezpośrednio zmysłom. Czyli nie wierzę ale uznaję że działa siła nadnaturalna w tym kontekście. Myślę religie a w szczególności chrześcijaństwo są ewolucyjnie wypracowanym przybliżonym opisaniem praw przyczyny i skutku w szczególności intencji świadomości (nastawienia, wiary) w tej pozazmysłowej rzeczywistości ujętym w narracje przypowieści zrozumiałą dla prostego człowieka - z tego powodu należy je szanować . Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:47 urquhart napisał: >..ujętym w narracje przypowieści zrozumiałą dla prostego człowieka > Urqu, piszesz tak mądrze, że ja, prosty człowiek, mimo 3-krotnego przeczytania - nie rozumiem Twojej narracji. Mimo, że z grubsza wiem co to materia, energia, entropia. > ..Czyli nie wierzę ale uznaję że działa siła nadnaturalna w tym kontekście.> Kiedyś za przejaw siły nadnaturalnej uważano wyładowania atmosferyczne a jak tsunami parę lat temu zniszczyło Tajlandię to powszechny był tam pogląd, że to Allach się na nich pogniewał. Za kurestwo ich kobiet w tych ich kurortach A co z ewolucją jako podstawowym elemencie tej układanki od big bangu do homo sapiens? Szanujesz Darwina? A Hawkinga i jego: "Bóg nie był potrzebny do stworzenia świata a Wielki Wybuch był nieuniknioną konsekwencją praw fizyki" ------------------------------------ Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:34 A co z ewolucją jako podstawowym elemencie tej układanki od big bangu do homo s > apiens? Szanujesz Darwina? > A Hawkinga i jego: "Bóg nie był potrzebny do stworzenia świata a Wielki Wybuch > był nieuniknioną konsekwencją praw fizyki" Darwin był.sam wierzący a Hawkins rozgoryczony swoja chorobą odrzucal wiarę był nastawiny emocjonalnie. Dla mnie to kwestia nazwenictwa i komplementarnosci w nowoczesnej fizyce stun która w zalozeniu ma 11 wymiarów z ktorych dostep zmysłowy mamy do 4. W dodatku nieozaczonosc czastek przeczy klasyczej logice. A ty Oczekujesz prostego jednoznacznego opisu w jednym zdaniu? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:33 urquhart napisał: > Darwin był.sam wierzący a Hawkins rozgoryczony swoja chorobą odrzucal wiarę był nastawiony emocjonalnie. Dla mnie to kwestia nazwenictwa i komplementarnosci w nowoczesnej fizyce stun która w z zalozeniu ma 11 wymiarów z ktorych dostep zmysłowy mamy do 4. W dodatku nieozaczonosc czastek przeczy klasyczej logice. A ty Oczekujesz prostego jednoznacznego opisu w jednym zdaniu? > Nie. Choćby dlatego, że brakuje nam zmysłowego dostępu do pozostałych 7 wymiarów. Wyewoluowaliśmy w świecie w którym do przeżycia wystarczył dostęp do 4. Nie da się wykluczyć, że są organizmy z dostępem do większej ilości wymiarów. Bylem naocznym świadkiem następującej historii: Do rodziny na wsi często, od lat przyjeżdżał w odwiedziny lekarz, profesor. Tam był piesek zawsze uczestniczący we wszystkim co się w domu działo, bardzo ufny. Na starość zachorował na raka odbytu, strasznie się męczył więc w rozmowie przy stole ustalono, że następnym razem pan doktor przywiezie zastrzyk by go uśpić. Za dwa, czy trzy tygodnie przyjeżdża pan doktor. Ale wcześniej pies znika!. Po wielu godzinach poszukiwań znaleźliśmy go ukrytego w gęstych krzakach z których długo nie dało się go wyciągnąć. On wiedział, że chcą go uśmiercić! Skąd? Więc wiele jeszcze nie wiemy. Bardzo wiele! Ale z tego absolutnie nie wynika, że prawdą jest istnienie jakiegoś Stwórcy, na dodatek jeszcze Wszechmogącego. Który tak nas umiłował, że Syna swojego dał. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 14:11 urquhart napisał: > Darwin był.sam wierzący a Hawkins rozgoryczony swoja chorobą odrzucal wiarę był nastawiony emocjonalnie.> A co do Darwina, to czy zwalczanie przez kościoły jego teorii (JPII był łaskaw powiedzieć, że to coś więcej niż teoria) - nie świadczy o ich intelektualnej impotencji?? W niedzielę przypadkiem obejrzałem w TV Trwam Ojca Dyrektora godzinny film dokumentalny jak to natura przeczy ewolucji - Incredible Creatures That Defy Evolution. Bo... skąd żyrafa ma jakieś zawory w głowie, zapobiegające wzrostowi ciśnienia krwi gdy klęka żeby się napić wody. I przez godzinę w tym stylu. W 21 wieku!!! W środku Europy! Gdybym był wtedy papieżem to teorię Darwina uznał bym za koronny dowód na geniusz Stwórcy! Bo stworzenie Adama i Ewy (już gotowej do rozrodu, bzykania?, z jego żebra - też w tym filmie!) to przecież przedsięwzięcie o niebo prostsze od wymyślenia i wdrożenia genialnie pomyślanego mechanizmu ewolucji? To tak samo jak zbudowanie jednego samochodu jest dużo łatwiejsze niż zaprojektowanie i wybudowanie fabryki gdzie wszystko robią roboty! Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 14:14 > u!!! W środku Europy! > Gdybym był wtedy papieżem to teorię Darwina uznał bym za koronny dowód na geniu > sz Stwórcy! > Bo stworzenie Adama i Ewy (już gotowej do rozrodu, bzykania?, z jego żebra - te > ż w tym filmie!) to przecież przedsięwzięcie o niebo prostsze od wymyślenia i w > drożenia genialnie pomyślanego mechanizmu ewolucji? > To tak samo jak zbudowanie jednego samochodu jest dużo łatwiejsze niż zaprojekt > owanie i wybudowanie fabryki gdzie wszystko robią roboty! I amen, Gogol :-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 14:54 > A co do Darwina, to czy zwalczanie przez kościoły jego teorii (JPII był łaskaw > powiedzieć, że to coś więcej niż teoria) - nie świadczy o ich intelektualnej im > potencji?? To wlanie kwestia skupienia sie na narracji a nie na przeslaniu co zarzuciles mi ze jest niezrozumiale . Petersonowi zajmuje 11 minut wyjasnienie : Jordan Peterson o religijnych fundamentalistach i ateistycznych naukowcach www.youtube.com/watch?v=gXlVAeGdYFU Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 15:17 <Darwin był.sam wierzący a Hawkins rozgoryczony swoja chorobą odrzucal wiarę był nastawiny emocjonalnie. Dla mnie to kwestia nazwenictwa i komplementarnosci w nowoczesnej fizyce stun która w zalozeniu ma 11 wymiarów z ktorych dostep zmysłowy mamy do 4. W dodatku nieozaczonosc czastek przeczy klasyczej logice.> Teoria strun jest w chwili obecnej, jak i przewidywalnej przyszłości niemożliwa do udowodnienia. Nie ma takich sposobów technicznych aby ją potwierdzić doświadczalnie. Prawdopodobnie zostanie ona wyrzucona do kosza. Tak na marginesie to Sheldon już przestał się nią zajmować i zajął się geologią.:) Tak samo jest z teorią Boga. Również tu obecne środki techniczne nie pozwalają na przeprowadzenie doświadczenia potwierdzającego istnienie Istoty Wyższej. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 16:23 yesterday56 napisał: > Tak samo jest z teorią Boga. Również tu obecne środki techniczne nie pozwalają > na przeprowadzenie doświadczenia potwierdzającego istnienie Istoty Wyższej To akurat jest oczywiste. Samo zalozenie istnienia Istoty Wyższej jest sprzeczne z koncepcją Jej zrozumienia czy udowodnienia przez istoty niższe takie teorie dowodzą jedynie ich arogancji (uwaga Niehls Bohr na ile pamiętam) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 16:37 urquhart napisał: > yesterday56 napisał: > > Tak samo jest z teorią Boga. Również tu obecne środki techniczne nie pozw > alają > > na przeprowadzenie doświadczenia potwierdzającego istnienie Istoty Wyższe > j > > To akurat jest oczywiste. > Samo zalozenie istnienia Istoty Wyższej jest sprzeczne z koncepcją Jej zrozumie > nia czy udowodnienia przez istoty niższe takie teorie dowodzą jedynie ich aroga > ncji (uwaga Niehls Bohr na ile pamiętam) Arogancja jako żywo. Dodam, że moim zdaniem wszystkie teologie świata, interpretacje, wymysły "bozia jest taka i taka, zrobi to i to, trzeba tobić to i tamto żeby..." są jedną wielką arogancją. Teologia negatywna (apofatyczna) jest jeszcze jako tako ok, reszta jest jedną wielką bufonadą i arogancją. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 17:19 > Arogancja jako żywo. Dodam, że moim zdaniem wszystkie teologie świata, interpre > tacje, wymysły "bozia jest taka i taka, zrobi to i to, trzeba tobić to i tamto Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwencji pozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku ewolucjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie. Czy ignorowanie dorobku i odrzucenie dziedzictwa istnienia tych praw nie jest jeszcze wieksza arogancją? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 18:05 urquhart napisał: > > Arogancja jako żywo. Dodam, że moim zdaniem wszystkie teologie świata, in > terpre > > tacje, wymysły "bozia jest taka i taka, zrobi to i to, trzeba tobić to i > tamto > > Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwencji p > ozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku ewolu > cjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie. Jak można przekazać coś czego się nie opisuje (mnie czy bardziej składnie i mądrze)? Telepatycznie? ;-) Obrazkowo? > Czy ignorowanie dorobku i odrzucenie dziedzictwa istnienia tych praw nie jest j > eszcze wieksza arogancją? A więc arogancja i bufonada nierozerwalnie związane z ludzką kondycją ;-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 19:15 urquhart napisał: > Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwencji pozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku ewolucjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie.> Celem religii była i jest władza. I szmal kosztem wyznawców. Mniejszy lub czasem gigantyczny. Zarówno faraonowie (zaćmienie słońca) jak i Ojciec Dyrektor (wspomniana niedawno żyrafa) niezrozumiałą logicznie przez ciemny lud rzeczywistość tłumaczą temu ludowi jako Boże a więc swoje prawo. Prawo dające władzę nad ciemnym ludem. Nie neguję, że na przestrzeni historii ta władza okresami miała swój sens i plusy dodatnie. > Czy ignorowanie dorobku i odrzucenie dziedzictwa istnienia tych praw nie jest jeszcze większa arogancją? > Nauka i oświata wytrącają z ich rąk kolejne narzędzia sprawowania tej władzy. Stąd dzisiejsze lamenty: Polacy, nie idźcie tą drogą!. Pozwolę sobie na hipotezę, że gdy australopithecus zszedł z drzewa albo gdy homo erectus - zaczął świętokradczo - bo tylko Bóg miał do tego prawo - rozniecać ogień, a potem pierwszy wyemigrował z afrykańskiej kolebki ewolucyjnej - to ich kacykowie też lamentowali: bracia, nie idźcie tą drogą! Ale ci aroganci negujący o zgrozo! dorobek i dziedzictwo - robili swoje. I chwała im za to! Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 19:23 gogol77 napisał: > urquhart napisał: > > Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwe > ncji pozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku > ewolucjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie.> > > Celem religii była i jest władza. I szmal kosztem wyznawców. Mniejszy lub czase > m gigantyczny. A to nie można szmalu robić bez religii? Po co jakieś dodatkowe koszty? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 20:47 druginudziarz napisał: > A to nie można szmalu robić bez religii? Po co jakieś dodatkowe koszty?> Bezkosztowe robienie szmalu to podstawa biznesplanów panów w sukienkach. Będąc prezesem firmy, bylem wielokrotnie molestowany, by wykonać usługę za Bóg zapłać. Więc teraz będzie opowieść: Kiedyś (nie napiszę gdzie) proboszczowi potrzebny był dodatkowy teren na rozwój firmy. Jego teren leżał wzdłuż linii kolejowej biegnącej w głębokim wykopie, potem wzdłuż wykopu lokalna droga i za drogą już teren kościelny. Wielebny wymyślił, że na skarpie wykopu kolejowego można by zdiagnozować osuwisko, wtedy kolej będzie zmuszona do zbudowania pionowego muru oporowego, trójkąt skarpa - mur wypełni się gruntem, na powstały obszar przesunie się drogę a dawny teren drogi przejmie parafia. Ja miałem to osuwisko udokumentować. Już wstępne rozpoznanie pokazało, że 20 cm pod powierzchnią jest skała. Austriacy wykop wykuli w skale! Mówię wielebnemu, że niema żadnego osuwiska. On, że musi być i proponuje za jego udokumentowanie....100 dni odpustu. Nie wierzycie? Przysięgam! Ubawiony zacząłem się targować i wytargowałem 300!!! Ale zrobiliśmy dokumentację nie potwierdzającą osuwiska bo nie było chętnych na firmowanie oszustwa. Po kilku latach pojechałem zobaczyć. Jest wszystko jak zaplanował wielebny w tym ponad 100 m wysokiego na 6 m betonowego muru oporowego. Koszt całości - minimum parę milionów. Kto zapłacił. My wszyscy! Ale gdybym uległ skuszony tymi 300-toma dniami to i tak gówno bym z tego miał bo potem się dowiedziałem, że aby uzyskać odpust trzeba być "w stanie łaski uświęcającej". Wielebny mnie oszukał! Bo ja 55 lat temu przed kościołem Zbawiciela w W-awie po przedślubnej spowiedzi (awantura po żądaniu księdza bym żałował seksu z tą z którą nazajutrz miałem się żenić, a ja nie żałowałem) - złożyłem uroczystą przysięgę, że już nigdy więcej żadnej spowiedzi. Przysięgi dotrzymuję. ---------------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 21:10 gogol77 napisał: > druginudziarz napisał: > > A to nie można szmalu robić bez religii? Po co jakieś dodatkowe koszty? > 62; > > Bezkosztowe robienie szmalu to podstawa biznesplanów panów w sukienkach. Zbuduj kościoły, drukuj katechizmy, finansuj prasę i RTV, to jest "bezkosztowe"? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 22:39 urquhart napisał: > Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwencji p > ozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku ewolu > cjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie. Celem religii jest kontrolowanie mas za pomocą strachu przed wyimaginowaną karą i obietnicą nagrody. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 22:59 sabat3 napisał: > urquhart napisał: > > Bo celem religii i mitow jest przekazanie praw przyczyny i skutku kosekwe > ncji p > > ozazmyslowej i niezrozumialej logicznie rzeczywistości zauwazonych w toku > ewolu > > cjii przez setki pokoleń a nie jej opisywanie. > > Celem religii jest kontrolowanie mas za pomocą strachu przed wyimaginowaną karą > i obietnicą nagrody. A nie myślisz ze obaj macie racje? Psychologicznie przystępny dostęp do rzeczywistości mitologicznej w zamian za pieniądze i władze. Deal jest dobrowolny i obie strony sa zadowolone. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 22:32 urquhart napisał: > To akurat jest oczywiste. > Samo zalozenie istnienia Istoty Wyższej jest sprzeczne z koncepcją Jej zrozumie > nia czy udowodnienia przez istoty niższe takie teorie dowodzą jedynie ich aroga > ncji (uwaga Niehls Bohr na ile pamiętam) Nie da się podejmować polemiki z istnieniem bądź nieistnieniem bytu niezdefiniowanego. A Hawking podejmował polemikę z bytem zdefiniowanym przez religię i wykazał śmieszność tej koncepcji. Ułomnością dyskusji na temat istnienia Boga jest próba zdefiniowania o czym tak właściwie mówimy, posługując się słowem "Bóg". Przykładowo moja definicja (Bóg = ogół praw fizyki, główna matryca na której rozpięta jest fizyczna czasoprzestrzeń) z natury swojej wskazuje, że nie ma innej opcji niż ta, by tak byt istniał ;) Natomiast takie rozumienie Boga niekoniecznie będzie w smak zwolennikom teorii jakoby Bóg był mężczyzną w sile wieku, z koroną cierniową na głowie, rozpostarty na drewnianym krzyżu. Przypuszczam że wzdragaliby się nazwać ten zespół praw, który rządzi światem mianem Boga. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 17:07 > Darwin był.sam wierzący a Hawkins rozgoryczony swoja chorobą odrzucal wiarę był > nastawiny emocjonalnie. Hawking nie odrzucił Boga bo był rozgoryczony z powodu choroby, Hawking po prostu był z natury swojej niewierzący. Nieszczęścia tylko wydobywają lub/i pogłębiają nasz stosunek do religii czyli wiarę lub brak wiary. Ktoś z tendencją do wiary mógłby nieźle popłynąć w religię kopnięty impulsem "ciężka choroba". Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:13 <<Hawking nie odrzucił Boga bo był rozgoryczony z powodu choroby, Hawking po prostu był z natury swojej niewierzący. Nieszczęścia tylko wydobywają lub/i pogłębiają nasz stosunek do religii czyli wiarę lub brak wiary. Ktoś z tendencją do wiary mógłby nieźle popłynąć w religię kopnięty impulsem "ciężka choroba".>> To o czym piszesz potwierdziło się w mojej rodzinie. Osoba wykształcona, chirurg, niezbyt wierząca, gdy zachorowała na raka płuc to zbudowała w swoim pokoju ołtarz z dużym obrazem Matki Boskiej. No ale niestety nic to nie pomogło. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:20 >To o czym piszesz potwierdziło się w mojej rodzinie. Osoba wykształcona, chirur > g, niezbyt wierząca, gdy zachorowała na raka płuc to zbudowała w swoim pokoju o > łtarz z dużym obrazem Matki Boskiej. No ale niestety nic to nie pomogło. No a co jest celem? Czy tylko żyć dłużej? Czy odejść ale w życzliwości i miłości w kierunku energii wyższej zamiast rozpaczy, , nienawiści i rozżaleniu i rozproszyć się w chaosie? "Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg" (Werner Heiselberg) Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:42 <<No a co jest celem? Czy tylko żyć dłużej? Czy odejść ale w życzliwości i miłości w kierunku energii wyższej zamiast rozpaczy, , nienawiści i rozżaleniu i rozproszyć się w chaosie?>> Wydaje mi się że to o czym piszesz to jest nadinterpretacja zachowania tej osoby. Bardziej prawdopodobne jest że chciała na wszelkie sposoby, po prostu wyzdrowieć. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:52 yesterday56 napisał: > Wydaje mi się że to o czym piszesz to jest nadinterpretacja zachowania tej osob > y. Bardziej prawdopodobne jest że chciała na wszelkie sposoby, po prostu wyzdro > wieć. Nie ja napisałem że cel religii jest inny. Wyzdrowienie, czy dłuższe życie może być elementem ubocznym uzyskania harmonii z tą "boską" energią czy szerzej pozazmysłową rzeczywistością. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 09:07 urquhart napisał: Nie ja napisałem że cel religii jest inny. Wyzdrowienie, czy dłuższe życie może być elementem ubocznym uzyskania harmonii z tą "boską" energią czy szerzej pozazmysłową rzeczywistością. -------------------- Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 09:39 > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" Chyba w kościele tak mówią. Mi trupa ojca przechrzcili psiekrwie podczas agonii (przytomność stracił dwa tygodnie wczesniej) i pozniej chodzą takie opowieści. Powtarzasz bezmyślne frazesy ukute przez robactwo i skurwysynow. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 09:59 proteinawy napisał(a): > > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" > > Chyba w kościele tak mówią. > > Mi trupa ojca przechrzcili psiekrwie podczas agonii (przytomność stracił dwa ty > godnie wczesniej) i pozniej chodzą takie opowieści. > > Powtarzasz bezmyślne frazesy ukute przez robactwo i skurwysynow. Kto go przechcil? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 11:40 bgz0702 napisała: > proteinawy napisał(a): > > > > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" > > > > Chyba w kościele tak mówią. > > > > Mi trupa ojca przechrzcili psiekrwie podczas agonii (przytomność stracił > dwa ty > > godnie wczesniej) i pozniej chodzą takie opowieści. > > > > Powtarzasz bezmyślne frazesy ukute przez robactwo i skurwysynow. > > Kto go przechcil? Oczywiscie chodzilo mi o przechrzcil ;) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 15:26 > Kto go przechcil? Kapelan na prośbę pielęgniarek. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 16:21 proteinawy napisał(a): > > Kto go przechcil? > > Kapelan na prośbę pielęgniarek. Czyste kurestwo. Księża katoliccy w szpitalach są jak zaraza. W końcu babki na ginekologiach zaczęły się burzyć na bezpardonowe włażenie sukienkowych w najmniej odpowiednich na męskie odwiedziny w pokojach położnic momentach. Szarańcza. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 18:53 proteinawy napisał(a): > > Kto go przechcil? > > Kapelan na prośbę pielęgniarek. Moze istnialy jakies przeslanki typu zal, chec powrotu na lono kk? Bo tak obcy ludzie, sami od siebie, bez konsultacji z rodzina? Skad wiedzieli jakiego jest wyznania? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 19:35 > Moze istnialy jakies przeslanki [...] Z punktu widzenia mocherowej pielęgniarki istniały takie same jak podałaś przy życiu poczętym: „ja wiem lepiej i w ważnych sprawach cel uświęca środki”. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 20:22 proteinawy napisał(a): > > Moze istnialy jakies przeslanki [...] > > Z punktu widzenia mocherowej pielęgniarki istniały takie same jak podałaś przy > życiu poczętym: „ja wiem lepiej i w ważnych sprawach cel uświęca środki”. Jeju... Reprezentuje wszystkie twoje traumy. To juz druga ;) ;)) Dla "rozluznienia atmosfery- autoironia":) : moze to nie fakt ze "wiem lepiej" a to ze " maz mi podsuwa obiadki i pomaga w karierze" sa winne? :) Wez, przestan, bo masz schize jak dziecko. Nie zalatwiles sprawy to ja zalatw sam ze soba. Ja tylko jakas laska jestem ktora ci nie stoi na drodze. Mieszkam za daleko ale sie boj...:)) zgwalce cie:) Ty albo ktos z rodziny, rozmawial z kobieta, obronca zycia wiecznego? Pytal o co chodzi? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 10:30 proteinawy napisał(a): > > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" > > Chyba w kościele tak mówią. ------------------- Pogadaj z bylłymi żołnierzami, powstańcami. To nie ma nic wspólnego z kościołem. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 11:38 marek.zak1 napisał: > proteinawy napisał(a): > > > > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" > > > > Chyba w kościele tak mówią. > ------------------- > Pogadaj z bylłymi żołnierzami, powstańcami. To nie ma nic wspólnego z kościołem > . Pewnie ze nie. Chodzi o oparcie, szukanie bezpieczenstwa, wiara w nadprzyrodxone sily sprawcze jako ostateczny ratunek. Z kosciolem na to tyle wspolnego ze kosciol sie utozsamia z "nadprzyrodzonym" a czlowiek glownie mysli konkretnie obrazowo, lubi nadawac czemus twarz i dzialac na obrazach, konkretach. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 13:59 proteinawy napisał(a): > > Jak mówią : ,,w okopach nie ma ateistów" > > Chyba w kościele tak mówią. JA z kolei slyszalam powiedzenie: 'jak spada samolot, konczy sie ateizm'. > Mi trupa ojca przechrzcili psiekrwie podczas agonii (przytomność stracił dwa ty > godnie wczesniej) i pozniej chodzą takie opowieści. To sie nazywa: wykonanie ostatniej woli umierajacego… NIe mow, ze za tym stala twoja matka? Jesli tak, to czy mozesz teraz na nia patrzec? A Ty? Gdzie byla twoja odpowiedzialnosc? Umyles od niej rece ateisto? Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 14:18 hello-kitty2 napisała: > JA z kolei slyszalam powiedzenie: 'jak spada samolot, konczy sie ateizm'. Bo to zależy czy jesteś w samolocie czy na zewnątrz. Mnie zawsze dziwiło, że bożek dał się tak na Hioba podpuścić. A już po eksperymencie II wojna światowa to by mógł przynajmniej dwie nacje przetrzebić. Używając środków jak w Sodomie i Gomorze. Wychodzi na to, że rozpusta jest o wiele gorsza niż obozy koncentracyjne. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 14:33 lybbla napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > > JA z kolei slyszalam powiedzenie: 'jak spada samolot, konczy sie ateizm'. > > Bo to zależy czy jesteś w samolocie czy na zewnątrz. > Mnie zawsze dziwiło, że bożek dał się tak na Hioba podpuścić. > A już po eksperymencie II wojna światowa to by mógł przynajmniej > dwie nacje przetrzebić. Używając środków jak w Sodomie i Gomorze. > Wychodzi na to, że rozpusta jest o wiele gorsza niż obozy koncentracyjne. Noo, a akt homoseksualny gorszy niż gwałt zbiorowy na córkach ;-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 19:02 lybbla napisał: > Wychodzi na to, że rozpusta jest o wiele gorsza niż obozy koncentracyjne. :) dowcip ci sie udal Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 19:25 > To sie nazywa: wykonanie ostatniej woli umierajacego… NIe mow, ze za tym stala twoja matka? < Nikt z rodziny. > Jesli tak, to czy mozesz teraz na nia patrzec? A Ty? Gdzie byla twoja odpowiedzialnosc? Umyles od niej rece ateisto? < Ale że jak - szpital spalić, kapelanowi mordę obić? Zebrać pielęgniarki w szereg i dochodzić ktora to? Nie łapie o co Ci chodzi, pisz konkretniej. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 19:35 proteinawy napisał(a): Nikt z rodziny. > > > Jesli tak, to czy mozesz teraz na nia patrzec? A Ty? Gdzie byla twoja odp > owiedzialnosc? Umyles od niej rece ateisto? < > > Ale że jak - szpital spalić, kapelanowi mordę obić? Zebrać pielęgniarki w szere > g i dochodzić ktora to? Nie łapie o co Ci chodzi, pisz konkretniej. W szpitalu dokonali samowolki przechrzczenia Ci ojca? Czy czegos nie zrozumialam? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 20:24 hello-kitty2 napisała: > proteinawy napisał(a): > > Ale że jak - szpital spalić, kapelanowi mordę obić? Zebrać pielęgniarki w > szere > > g i dochodzić ktora to? Nie łapie o co Ci chodzi, pisz konkretniej. > > W szpitalu dokonali samowolki przechrzczenia Ci ojca? Czy czegos nie zrozumiala > m? Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 21:00 druginudziarz napisał: > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D :-) Dziwie sie niezmiernie, bo u mnie w glupim przedszkolu dziecku tabletki nie podadza chocby mialo 40 stopni ani paznokci nie obetna chocby mialo szpony, ktorymi podrapal inne dzieci, tyllko beda napier****c telefonem 'co robimy?' A w szpitalu u Proteiny chrzcza gratis w wolnej chwili ;-) Przyznam, ze czytalam wyrywkowo, moze czegos nie zlapalam... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 21:41 hello-kitty2 napisała: > druginudziarz napisał: > > > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D > > :-) > > Dziwie sie niezmiernie, bo u mnie w glupim przedszkolu dziecku tabletki nie pod > adza chocby mialo 40 stopni ani paznokci nie obetna chocby mialo szpony, ktorym > i podrapal inne dzieci, tyllko beda napier****c telefonem 'co robimy?' A w szpi > talu u Proteiny chrzcza gratis w wolnej chwili ;-) > > Przyznam, ze czytalam wyrywkowo, moze czegos nie zlapalam... Raczej udzielają ostatniego namaszczenia. Czy chrzcza wszystkich obligatoryjnie na porodówkach to nie wiem ;-) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:18 aandzia43 napisała: iezmiernie, bo u mnie w glupim przedszkolu dziecku tabletki n > ie pod > > adza chocby mialo 40 stopni ani paznokci nie obetna chocby mialo szpony, > ktorym > > i podrapal inne dzieci, tyllko beda napier****c telefonem 'co robimy?' A > w szpi > > talu u Proteiny chrzcza gratis w wolnej chwili ;-) > > > > Przyznam, ze czytalam wyrywkowo, moze czegos nie zlapalam... > > > Raczej udzielają ostatniego namaszczenia. Czy chrzcza wszystkich obligatoryjnie > na porodówkach to nie wiem ;-) > > Ostatnie namaszczenie to cos innego. Przechrzczenie to mi sie kojarzy z jakims aktem woli. Rozumiem ze to moze byc wkurwiajace ale bez aktu woli to to jakies czary mary byly. A w ogole kto robi takie rzeczy w szpitalu? :( Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:34 bgz0702 napisała: > Ostatnie namaszczenie to cos innego. Przechrzczenie to mi sie kojarzy z jakims > aktem woli. > Rozumiem ze to moze byc wkurwiajace ale bez aktu woli to to jakies czary mary b > yly. A w ogole kto robi takie rzeczy w szpitalu? :( Moja żona (wcześniak) była ochrzczona w szpitalu. Jacek Kaczmarski też został ochrzczony w godzinie śmierci w szpitalu, o co zreszta straszna afera była, no bo jak sie Żyd chci to afera być musi :)) Kiedyś akuszerki często praktykowały "chrzest z wody" jesli noworodek był słabowity. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:41 dr > > Moja żona (wcześniak) była ochrzczona w szpitalu. > Jacek Kaczmarski też został ochrzczony w godzinie śmierci w szpitalu, o co zres > zta straszna afera była, no bo jak sie Żyd chci to afera być musi :)) > Kiedyś akuszerki często praktykowały "chrzest z wody" jesli noworodek był słabo > wity. Mnie też ochrzcili w szpitalu bo cienka byłam w kwestii funkcji życiowych jak dupa węża - matka sobie tego zarzyczyła. A Kaczmarskiego to tak bez jego woli czy na życzenie? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:42 druginudziarz napisał: > bgz0702 napisała: > > > Ostatnie namaszczenie to cos innego. Przechrzczenie to mi sie kojarzy z j > akims > > aktem woli. > > Rozumiem ze to moze byc wkurwiajace ale bez aktu woli to to jakies czary > mary b > > yly. A w ogole kto robi takie rzeczy w szpitalu? :( > > Moja żona (wcześniak) była ochrzczona w szpitalu. > Jacek Kaczmarski też został ochrzczony w godzinie śmierci w szpitalu, o co zres > zta straszna afera była, no bo jak sie Żyd chci to afera być musi :)) > Kiedyś akuszerki często praktykowały "chrzest z wody" jesli noworodek był słabo > wity. A to wiem, poza kacxmarskim ale przechrzczenie doroslego musi wynikac z jego aktu woli bo inaczej jest pozbawione sensu. No tak na zdrowy rozum? Wiaze sie przecuez ze zmiana wyznania, przekonan Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 21:46 d > > W szpitalu dokonali samowolki przechrzczenia Ci ojca? Czy czegos nie zroz > umiala > > m? > > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D Kurwa, takie słabe że aż mi słabo. Jakby to dotyczyło mojego ojca i jakbym była facetem to w realu dostałbyś w mordę. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:22 > Kurwa, takie słabe że aż mi słabo. E, prawdopodobnie to tylko reakcja Drugiego na mój wpis sprzed dnia czy kilku w temacie braku podstaw ideologicznych, bycia kims w rodzaju kibola z nadrukiem „Jezus” na szaliku. Wiec rzucił „pies ci jebal matkę faszystowska” - jak to kibol, licząc na wywołanie podobnego dyskomfortu psychicznego. Pudło. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:40 proteinawy napisał(a): > > Kurwa, takie słabe że aż mi słabo. > > E, prawdopodobnie to tylko reakcja Drugiego na mój wpis sprzed dnia czy kilku w > temacie braku podstaw ideologicznych, bycia kims w rodzaju kibola z nadrukiem > „Jezus” na szaliku. Wiec rzucił „pies ci jebal matkę faszystowska” - jak to kib > ol, licząc na wywołanie podobnego dyskomfortu psychicznego. Pudło. Nie widziałem tego wpisu, wiec pudło. Muszę mieć pewnie jakąs dziurę w empatii na 'to' , bo nie widzę w moim wpisie nic opresyjnego. Jesli deklarujesz się jako ateista, to nie powinieneś mieć w swojej mapie takich adresow jak "chrzest" czy "piekło", tak to widzę, wiec w czym problem? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 23:03 > Nie widziałem tego wpisu, wiec pudło. No paczpan jakie wygodne. > Muszę mieć pewnie jakąs dziurę w empatii To zauwazylem juz dawno, najjaskrawiej przy temacie obrzynania łechtaczek Arabkom. Twoja ówczesna reakcja „a po chuj sie wtrącać jak nas to nie dotyczy”. > Jesli deklarujesz się jako ateista, to nie powinieneś mieć w swojej mapie takich adresow jak "chrzest" czy "piekło", tak to widzę, wiec w czym problem? < Mam talki adres jak „szacunek”. I drugi „empatia”. Oba polecam, bez nich zostaniesz ma starość samotnym paranoikiem. Oba te adresy wystarcza, zeby ludzi grzebać ludzi tak jak sobie życzą i nie bezcześcić zwłok. Np gdyby Ci ktos na Twoim grobie złamał krzyż i postawił w to miejsce gwiazdę Dawida - to wiem ze to jest mocno nie w porzadku, chociaż i Judaizm i Chrześcijaństwo to dla mnie brednie a trup to kawał gnijącego mięsa. Za Ty Drugi, z całym pięknem Twojego umysłu oraz uczucia Twojej rodziny to sa dla mnie rzeczy wartościowe, wiec nie dam Mossadowi wyczyniać hucpy na Twoim grobie :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 23:51 proteinawy napisał(a): > > Nie widziałem tego wpisu, wiec pudło. > > No paczpan jakie wygodne. ?? Zreszta niewazne, nie musisz mi wierzyć. > > Muszę mieć pewnie jakąs dziurę w empatii Bardzo, bardzo CIę proszę, jeśli juz rozmawiamy, nie rów wycinanek z moich zdań, OK? > To zauwazylem juz dawno, najjaskrawiej przy temacie obrzynania łechtaczek Arabk > om. Twoja ówczesna reakcja „a po chuj sie wtrącać jak nas to nie dotyczy”. Potwierdzam, tak uważam. Zgodne to jest z jedną z zasad z Petersona, której wtedy jeszcze nie znałem "zanim ruszysz na naprawienie świata posprzątaj w swoim pokoju". > > Jesli deklarujesz się jako ateista, to nie powinieneś mieć w swojej mapie > takich adresow jak "chrzest" czy "piekło", tak to widzę, wiec w czym problem? > < > > Mam talki adres jak „szacunek”. I drugi „empatia”. Oba polecam, bez nich zostan > iesz ma starość samotnym paranoikiem. Oba te adresy wystarcza, zeby ludzi grzeb > ać ludzi tak jak sobie życzą i nie bezcześcić zwłok. Nie wiem co mój ojciec życzył sobie w godzinie śmierci bo mnie przy tym nie było. Nie wiem, może gdzieś wcześniej pisałeś, ze ty byłeś, a ta inicjatywa pielęgniarska była wbrew woli ojca. Mogło tak być. Byłeś? > Np gdyby Ci ktos na Twoim > grobie złamał krzyż i postawił w to miejsce gwiazdę Dawida - to wiem ze to jest > mocno nie w porzadku, chociaż i Judaizm i Chrześcijaństwo to dla mnie brednie > a trup to kawał gnijącego mięsa. Weź znajdź jakiś lepszy przykład bo to było bezczeszczenie gwiazdy i antytysemityzm a nie bezczeszczenie moich zwłok. Nie wporzadku to miałby tylko w głowie ten ktos ktoby to zrobił. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:30 aandzia43 napisała: > d > > > W szpitalu dokonali samowolki przechrzczenia Ci ojca? Czy czegos ni > e zroz > > umiala > > > m? > > > > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D > > > Kurwa, takie słabe że aż mi słabo. Jakby to dotyczyło mojego ojca i jakbym była > facetem to w realu dostałbyś w mordę. Oddałbym, oczywiście, w czym problem? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:36 > > Kurwa, takie słabe że aż mi słabo. Jakby to dotyczyło mojego ojca i jakby > m była > > facetem to w realu dostałbyś w mordę. > > Oddałbym, oczywiście, w czym problem? Oczywiście że oddałbyś. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:01 > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D Smieszne, oryginalne, z polotem. Cała klasa wykonała klasycznego ROTFLa. No nie? ;) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:29 proteinawy napisał(a): > > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D > > Smieszne, oryginalne, z polotem. > Cała klasa wykonała klasycznego ROTFLa. > No nie? ;) A skąd! :/ Ciężki humor eklezjalny łapie góra 1 na sto. Poza tym, piłka w grze, ojciec jest w niebie, ruch należy do Ciebie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:47 druginudziarz napisał: > proteinawy napisał(a): > > > > Protein ma żal do szpitala bo się z ojcem w piekle nie spotka :D > > > > Smieszne, oryginalne, z polotem. > > Cała klasa wykonała klasycznego ROTFLa. > > No nie? ;) > > A skąd! :/ > Ciężki humor eklezjalny łapie góra 1 na sto. > Poza tym, piłka w grze, ojciec jest w niebie, ruch należy do Ciebie. Pewne rodzaje żartów nie śmieszą mnie, np. dowcipy o Żydach w czasie II WS. To też według ciebie elitarny ciężki humor eklezjalny zapewne? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 23:08 aandzia43 napisała: > > A skąd! :/ > > Ciężki humor eklezjalny łapie góra 1 na sto. > > Poza tym, piłka w grze, ojciec jest w niebie, ruch należy do Ciebie. > > Pewne rodzaje żartów nie śmieszą mnie, np. dowcipy o Żydach w czasie II WS. To > też według ciebie elitarny ciężki humor eklezjalny zapewne? To wtedy jest talmudyczny a nie eklezjalny. I śmieszy nie tylko jeśli sami Zydzi je opowiadają. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 23:53 > > Pewne rodzaje żartów nie śmieszą mnie, np. dowcipy o Żydach w czasie II W > S. To > > też według ciebie elitarny ciężki humor eklezjalny zapewne? > > To wtedy jest talmudyczny a nie eklezjalny. > I śmieszy nie tylko jeśli sami Zydzi je opowiadają. Czyżby? Żydzi opowiadają sobie dowcipy o żydkach w Oświęcimiu? Nie sądzę. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:29 aandzia43 napisała: > > > > Pewne rodzaje żartów nie śmieszą mnie, np. dowcipy o Żydach w czasi > e II W > > S. To > > > też według ciebie elitarny ciężki humor eklezjalny zapewne? > > > > To wtedy jest talmudyczny a nie eklezjalny. > > I śmieszy nie tylko jeśli sami Zydzi je opowiadają. > > > Czyżby? Żydzi opowiadają sobie dowcipy o żydkach w Oświęcimiu? Nie sądzę. > > Cała Ty. Raz piszesz o II w.ś., zaraz potem o Oświęcimiu i wg ciebie to to samo. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 20:21 > > > To wtedy jest talmudyczny a nie eklezjalny. > > > I śmieszy nie tylko jeśli sami Zydzi je opowiadają. > > > > > > Czyżby? Żydzi opowiadają sobie dowcipy o żydkach w Oświęcimiu? Nie sądzę. > > > > > > Cała Ty. > Raz piszesz o II w.ś., zaraz potem o Oświęcimiu i wg ciebie to to samo. Fajnie. To inaczej: czyżby Żydzi opowiadali sobie ze smakiem dowcipy o Żydach w czasie II WS? Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 08:33 Kochani. Więcej seksu, więcej seksu. Przecież to forum o seksie. A tu wątki poboczne i wycieczki osobiste. Piszcie jak wy podrywacie, jak was podrywają, jakieś ciekawostki które wam się przydarzyły, może inni dowiedzą się z tego czegoś nowego. Ja pewnego razu w akademiku stanąłem jak wryty, bo wszedłem z korytarza głównego do przedsionka i tam widzę gołą dziewczynę która robi mostek do otwartych drzwi pokoju, drzwi otwierały się do środka pokoju i ona trzyma się rękoma klamki od tych drzwi, a z przodu posuwa ją mój kolega. Natychmiast wyszedłem z powrotem na korytarz. "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 10:29 yesterday56 napisał: > Kochani. Więcej seksu, więcej seksu. Przecież to forum o seksie. A tu wątki pob > oczne i wycieczki osobiste. Piszcie jak wy podrywacie, jak was podrywają, jakie > ś ciekawostki które wam się przydarzyły, może inni dowiedzą się z tego czegoś n > owego. Stary, nie wiem czy jesteś nowym na forum, czy tylko nowym nickiem, ale ileż można? Ja na forum 11 lat, sporo osób jeszcze dłużej, no na prawdę, można by sie było zżygać monokulturą ;) Ja pewnego razu w akademiku stanąłem jak wryty, bo wszedłem z korytarza > głównego do przedsionka i tam widzę gołą dziewczynę która robi mostek do otwart > ych drzwi pokoju, drzwi otwierały się do środka pokoju i ona trzyma się rękoma > klamki od tych drzwi, a z przodu posuwa ją mój kolega. Natychmiast wyszedłem z > powrotem na korytarz. A koledze nie opadł? Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 11:15 <<Stary, nie wiem czy jesteś nowym na forum, czy tylko nowym nickiem, ale ileż można? Ja na forum 11 lat, sporo osób jeszcze dłużej, no na prawdę, można by sie było zżygać monokulturą ;) >> Na forum jestem od kilku dni. Nigdy jakoś nie miałem czasu aby czytać i pisać na forach, wiadomo rodzina dzieci praca, w tym wiele lat w Niemczech. Tu wszedłem przypadkiem i zauważyłem że dyskusję prowadzi grupa tych samych ludzi, bardzo inteligentnych bo problemy opisują pod bardzo różnymi kątami. No ale czasu jak nie miałem tak nie mam i trudno mi przeczytać i zamieścić choć jeden komentarz dziennie. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 11:48 druginudziarz napisał: > Stary, nie wiem czy jesteś nowym na forum, czy tylko nowym nickiem, ale ileż mo > żna? Ja na forum 11 lat, sporo osób jeszcze dłużej, no na prawdę, można by sie > było zżygać monokulturą ;) > To jest jedna z tez, z ktora chyba wszyscy sie tutaj zgadzaja. Bez dyskusji. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 22:49 > Ciężki humor eklezjalny łapie góra 1 na sto. Tja. Maseczka Ci sie ma chwile obsunęła i powiało przetrawionymi tanim winem na tym zacnym forum. Numer z „głębia” nie przejdzie choćby skały srały. Widzisz - załatwiłem Cie poniekąd „na Trumpa”. Ja nie mam reputacji do stracenia, pracuje od dawna na opinie „irytant”. Ty za to walczysz z marksizmem, gender, feminizmem, mowisz o tradycji i Chrześcijaństwie. Przez żart ze zbeszczeszczenia zwłok bliskiej mi osoby postawiłeś sie w tym samym rzędzie co żul wrzeszczący na przejeżdzające autobusy wyzwiska i/lub teorie o ludziach-jaszczurkach. Tanie wino, Drugi, tanie wino a nie żaden humor eklezjany. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 23:25 proteinawy napisał(a): > Przez żart ze zbeszczeszczenia zwłok bliskiej mi osoby postawiłeś si > e w tym samym rzędzie co żul wrzeszczący na przejeżdzające autobusy wyzwiska i/ > lub teorie o ludziach-jaszczurkach. Głupstwa pleciesz! (coś piłeś??) zwłok NIE MOŻNA ochrzcić więc kubełek zimnej wody na głowę proponuję, bo pie.dolisz jakieś straszne nielogiczne, niespójne głupoty. Jesli byłbym powiedzmy muslimem, i pielęgniarka u mojego kresu mnie ochrzciła, to był po prostu próbował ją zabić śmiechem, po jakie miałoby znaczenie dla mnie te giaurze czynności? żadne, żadne, to tak jakby mnie zaocznie do pzpr chceli zapisać > Tanie wino, Drugi, tanie wino a nie żaden humor eklezjany. Piłeś owo? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 02:59 > Głupstwa pleciesz! A jednak nie. Fakt, użyłem kolokwialnych określeń do ktorych sie mozna przyczepić przy tzw złej wierze. Ale problem nie opiera sie o roznice miedzy stanem wegetatywnym a śmiercią, i czy kogos kto opuścił Kościół mozna po udzieleniu namaszczenia nazwać przechrzczonym. Albo czy w ogole mozna samemu opuścić Kościół. Dla mnie problem to zrobienie czegos osobie bezradnej, co ta osoba uważa za głębokie tabu. Cos jak przyuwazenie nieprzytomnego Żyda-ortodoksa i nakarmienie go zmielona wieprzowina przez rurkę, zeby biedaczysko nabrał sił. No i żarty ze wieprzowina pożywna jest - niebo w gębie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 08:57 proteinawy napisał(a): > > Głupstwa pleciesz! > > A jednak nie. > > Fakt, użyłem kolokwialnych określeń do ktorych sie mozna przyczepić przy tzw zł > ej wierze. > > Ale problem nie opiera sie o roznice miedzy stanem wegetatywnym a śmiercią, i c > zy kogos kto opuścił Kościół mozna po udzieleniu namaszczenia nazwać przechrzc > zonym. Albo czy w ogole mozna samemu opuścić Kościół. Niuanse kodeksu kanonicznego mają chyba dla niewierzącego takie znaczenie jak dla mnie konstytucja Barbadosu. > Dla mnie problem to zrobienie czegos osobie bezradnej, co ta osoba uważa za głę > bokie tabu. Cos jak przyuwazenie nieprzytomnego Żyda-ortodoksa i nakarmienie go > zmielona wieprzowinamnie przez rurkę, zeby biedaczysko nabrał sił. No i żarty ze w > ieprzowina pożywna jest - niebo w gębie. Wyszukujesz se absurdalne wsparcie. Ortodoksyjny Ż yd w takiej sytuacji zapyta rabina co na to talmud. Oni o wszystko pytają rabina, jest nawet wykłądnia czy ortodoksyjny żyd może w szabas otwierać puszkę coca coli. Oni przede wszystkim zastanawiaja sie "czy do dobre dla ż yda" i nie raz się za zgodą rabina chrzcili. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 09:11 Nie wiem o jakich kolokwialnych wyrazeniach piszesz, jesli masz na mysli przechrzczenie a udzielono mu ostatniego namaszczenia to wystarczylo to sprostowac na wstepie po serii pytan. Rozumiem ze masz emocje. I widze ze wielkie ale brak konsekwencji w wypowiedziach taki ma final, moze celowo wprowadzales atmosfere zagadki, a moze z innych powodow na proste pytania nie odpowiedzisles. Tajemnice maja charakter bardzo osobisty, dodaja dramatyzmu czasem. Andzia mimo negatywnego nastawienia do kk jako jedyna domyslila sie przechrzczenie to juz po bandzie i chodzilo o hurtowe namaszczanie ktore tez sa po bandzie kiedy brak kontaktu z chorym albo nie ma sie wiedzy o jego wyznaniu. Wciaz nie odpowiedxiales na pytanie skad wiesz o przrchrzczeniu ani jaka byla twoja/ rodziny reakcja. Za malo faktow plus kolokwializmy zeby pogadac o sprawie i oddzielic emocje od faktow. A mowiac o "zlej wierze" to baedzo cie prosze zacznij od siebie bo wykorzystujesz mnie do dramatyzowania. Potrzebujesz zestawic swoja krzywde z ciemiezca zeby cos usprawiedlwic, powyolbrzymiac? Brzmi to histerycznie jak bys chcial zwrocic uwage na siebie. Jako twoj ciemiezca nie moge cie przytulic, moze kto inny to zrobi :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 09:23 Ja kompletnie tego nie rozumiem. Gdybym był niewierzący, muzułmaninem, Żydem, pokropienie mnie święconą wodą, czy olejkami bez mojej świadomości, miałoby takie znaczenie jak padający deszcz. Żeby zmienić wiarę, trzeba zrobić to świadomie i dobrowolnie, a wszystko inne to teatr. Ja jestem mało wierzący, ale jak czegoś szukam, proszę Świętego Antoniego o pomoc. On jest bardzo wyrozumiały i pomocny, a nauczyła mnie tego moja babcia - Antonina. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 20:38 proteinawy napisał(a): > > To sie nazywa: wykonanie ostatniej woli umierajacego… NIe mow, ze za tym > stala twoja matka? < > > Nikt z rodziny. > > > Jesli tak, to czy mozesz teraz na nia patrzec? A Ty? Gdzie byla twoja odp > owiedzialnosc? Umyles od niej rece ateisto? < > > Ale że jak - szpital spalić, kapelanowi mordę obić? Zebrać pielęgniarki w szere > g i dochodzić ktora to? Nie łapie o co Ci chodzi, pisz konkretniej. Teraz czytam ze ty nawet nie wiesz ktora to. A skad wiesz ze to mialo miejsce? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 09:00 Tez nic z tego nie rozumiem: chrzty, przechrzczenia w szpitalach przeszly, a zart Nudziarza nie przeszedl. Poganka i ateista obrazili sie za zart o piekle, w ktore nie wierza. Ojca Proteiny nie obrazil, bo Swiadkowie Jehowy tez w istnienie piekla nie wierza. I teraz Nudziarz zasluguje na mordobicie, a pielegniarki nie. Ot sprawiedliwosc ludzka. Ale najbardziej rozwala mnie jak niewierzacy powoluja sie/argumentuja zapisami biblijnymi, ktore uwazaja za bajki. To tak jakbym ja argumentowala w dyskusjach o wilkach, ze sa zle i podstepne, bo ten z Czerwonego kapturka podpuscil i zjadl dziewczynke :-) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 09:37 > Ale najbardziej rozwala mnie jak niewierzacy powoluja sie/argumentuja zapisami biblijnymi, ktore uwazaja za bajki. < To jest proste. Jak Ci zalezy zeby sie porozumieć - szukasz takiego języka jaki rozmówca rozumie i mowi ze szanuje. Wczorajszy wrzucil zapytanie o seks. Dupczysz co? Niezależnie czy tak czy nie - wrzucaj na nowy wątek. Ok, ja kończę offtopy. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 10:25 proteinawy napisał(a): > > Ale najbardziej rozwala mnie jak niewierzacy powoluja sie/argumentuja zap > isami biblijnymi, ktore uwazaja za bajki. < > > To jest proste. Jak Ci zalezy zeby sie porozumieć - szukasz takiego języka jaki > rozmówca rozumie i mowi ze szanuje. Ciebie szanowałem i szanuję, pomimo tego wybryku (tak uważam, a póki mnie nie przekonasz że jest inaczej, będę uważał że coś Ci odwaliło. Mnie to wygląda, że uraziłem Twoje uczucia religijne jakieś Twojej Wewnętrznej Religii. Generalnie uważam że nie powinno się ranić uczuć religijnych (z powodu tego ż eto aspołeczne), ale jeśli się to czyni nieswiadomie, z powodu nieznajomości zasad owej religii to trudno to traktować w kategoriach występku. Poopowiadasz więcej o tej swojej religii to na pewno będę uważał. Póki co ta ja widzę jakiś mętny mikst Kultu Siebie Oraz Najbliższych. A w metnej wodzie łatwo coś chapsnąć, ale łatwo też być chapsniętym. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 12:05 > Ciebie szanowałem i szanuję, pomimo tego wybryku (tak uważam, a póki mnie nie p > rzekonasz że jest inaczej, będę uważał że coś Ci odwaliło. > Mnie to wygląda, że uraziłem Twoje uczucia religijne jakieś Twojej Wewnętrznej > Religii. Generalnie uważam że nie powinno się ranić uczuć religijnych (z powod > u tego ż eto aspołeczne), ale jeśli się to czyni nieswiadomie, z powodu nieznaj > omości zasad owej religii to trudno to traktować w kategoriach występku. Poopow > iadasz więcej o tej swojej religii to na pewno będę uważał. Póki co ta ja widzę > jakiś mętny mikst Kultu Siebie Oraz Najbliższych. A w metnej wodzie łatwo coś > chapsnąć, ale łatwo też być chapsniętym. A co ma ci jeszcze wyjaśniać? Po co ci religia, którą miałby uprawiać Proteinowy? Jest ci ona niezbędna do tego, żeby przyznać ze strzeliłeś babola? Musi być religia, nie wystarczy zwykły areligijny szacunek do człowieka z jego przekonaniami, na łożu śmierci dodatkowo czyli w sytuacji ostatecznej? No chyba ci nie wystarczy bo on żadnego znaczenia dla ciebie nie ma dopóki nie jest poparty kultem czegoś tam. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:23 aandzia43 napisała: > A co ma ci jeszcze wyjaśniać? Po co ci religia, którą miałby uprawiać Proteinow > y? Jest ci ona niezbędna do tego, żeby przyznać ze strzeliłeś babola? Musi być > religia, nie wystarczy zwykły areligijny szacunek do człowieka z jego przekonan > iami, na łożu śmierci dodatkowo czyli w sytuacji ostatecznej? No chyba ci nie w > ystarczy bo on żadnego znaczenia dla ciebie nie ma dopóki nie jest poparty kult > em czegoś tam. Cała Ty, 100% emocji, 0% treści :) P.S. Proteina ogarnia co piszę, Ty nie, wiec jak nie rozumiesz to się nie wcinaj, bo to brak szacunku ;) Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 22:27 > Ciebie szanowałem i szanuję, pomimo tego wybryku (tak uważam, a póki mnie nie przekonasz że jest inaczej, będę uważał że coś Ci odwaliło. < Nie ma problemu, wyrazy szacunku z mojej strony i zawieszam temat na stałe. Nie to forum. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 13:20 proteinawy napisał(a): > To jest proste. Jak Ci zalezy zeby sie porozumieć - szukasz takiego języka jaki > rozmówca rozumie i mowi ze szanuje. Tak ale przy zalozeniu dobrej woli rozmowcy niewierzacego. > Wczorajszy wrzucil zapytanie o seks. > Dupczysz co? Niezależnie czy tak czy nie - wrzucaj na nowy wątek. Ladny skret z niewygodnego tematu, tudziez osoba Kitty kojarzy sie tylko z jednym :-) No wlasnie mialam wrzucic czy tez wyrzut zrobic Wczorajszemu, ze skoro tak prze, to niech sam zaklada watek zwlaszcza, ze na urodziny kupilam sobie nowego kompa (na fitness, do pociagu i samolotu i by pozostal wreszcie jakis czysty od dzialalnosci pornusowej w domu) i jade na conajmniej dwoch. NIe lubie opcji od najnowaszego tylko drzewko i mam ciagle nieodbarwione wpisy i strzelam z otwieraniem postow, nie moge znalezc. Urqu wychodzi mi naprzeciw i zmienia czasem podtytuly, wtedy wiadomo gdzie przygrzebac ale jak sie robi tasiemiec to czasem odpuszczam zatem owszem nowy watek byla by bajka. W sprawie dupczenia, na ten moment nie (ale planuje zaraz z koncem sezonu letniego), bo i trzepanie kasy teraz na poziomie intensive, a i tez zaplatalam sie w rozkminy typu 'a moze by tak wkrecic sie znowu w seks z ekskochankiem' no ale kogos tam spotkal... + Zawle wrocila mi uwage, ze panowie na portalach sa tez wybredni, no wiec pomyslalam sobie: hmm zmieniam strategie: stosowac polityke obfitosci, cel: potrzebny backup, metody: odusmiechac sie do wszystkich wyglednych i wygadanych, nie zwracac uwagi na polozenie geograficzne zainteresowanych, prowadzic liczne rozmowy, inwestowac w budowanie (rownoleglych?) relacji. Co z tego wyjdzie: cholera wie. Efekt tego taki, ze pisze ten post na raty, bo ciagle cos mi przychodzi i skrzynke niestety zawala. NA koniec dokonac selekcji i zadupczyc z tym, ktory zaoferuje najlepsze warunki, puscic troche natrzepanej kasy. Dobra polityka? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:24 hello-kitty2 napisała: >...zadupczyc z tym, ktory zaoferuje najlepsze warunki, puscic troche natrzepanej kasy. Dobra polityka?> Niedobra!!! Seks Ci się należy za frajer!!! Chyba że jesteś garbata i masz pryszcze. To musiała byś za kasę. I zmień tą ostatnią myśl frazę na: "upuścić trochę nagromadzonych żądz". Faceci lubią ruchać takie wyposzczone bo wtedy są bardziej napalone, ergo - będą oferenci z dobrymi warunkami. Nawet jak masz pryszcze. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:38 hello-kitty2 napisała: > NA koniec dokonac selekcji i zad > upczyc z tym, ktory zaoferuje najlepsze warunki, puscic troche natrzepanej kasy > . Dobra polityka? Bardzo dobra ;-) Ja to bym seks za gotowanie wymienila chetnie. Tzn murzyn by mi gotowal ( tylko uczciwie bez opierdalania, codziennie cos cieplego i smacznego ), a ja bym go bzykala w kazdej wolnej chwili ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:44 "Bardzo dobra ;-) Ja to bym seks za gotowanie wymienila chetnie. Tzn murzyn by mi gotowal ( tylko uczciwie bez opierdalania, codziennie cos cieplego i smacznego ), a ja bym go bzykala w kazdej wolnej chwili ;-) " Ja takie cos mialam , plus wielkie uczucia :) no a potem to juz tylko wielki bol serca :( Ale ogolnie sie opacalo. Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:50 "Bardzo dobra ;-) Ja to bym seks za gotowanie wymienila chetnie." Apropos to sa takie przemyslenia w pewnym wieku. Niedawno mowilam do meza: jakby sie znalazl facet (gdybym faceta nie miala), ktory lubi, umie i chce gotowac dla mnie, bralabym, bylby duzo lepszym kandydatem niz np.jakis super grajacy na gitarze. Bo muze to se wlacze jaka chce i imprezka jesta a dobre jedzenie...to juz nie tak hop siup :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:00 kag73 napisała: > Apropos to sa takie przemyslenia w pewnym wieku. Niedawno mowilam do meza: jakb > y sie znalazl facet (gdybym faceta nie miala), ktory lubi, umie i chce gotowac > dla mnie, bralabym, bylby duzo lepszym kandydatem niz np.jakis super grajacy na > gitarze. Bo muze to se wlacze jaka chce i imprezka jesta a dobre jedzenie...to > juz nie tak hop siup :) Bardzo rozsadne przemyslenia :-D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 17:16 kag73 napisała: > Apropos to sa takie przemyslenia w pewnym wieku. Niedawno mowilam do meza: jakb > y sie znalazl facet (gdybym faceta nie miala), ktory lubi, umie i chce gotowac > dla mnie, bralabym, bylby duzo lepszym kandydatem niz np.jakis super grajacy na > gitarze. Bo muze to se wlacze jaka chce i imprezka jesta a dobre jedzenie...to > juz nie tak hop siup :) Kag zgadzam sie co do gitary. Choc nie mam nic przeciwko temu, zeby sobie kazdy swoje hobby uprawial (dla siebie podkreslam) ale kurde kazdy facet jakiego poznaje i czesc, korych juz znam gra na gitarze (brzdaka ;) i fotografuje. Jurwa to taaaakie sztampowe. Wchodze na fejsa brzdaka, wchodze na maila foty. Kurw* jego mac, no jak z jednego kolka ciosani, kazdy taki sam, klony. Co oni mysla, ze to sie tak sprzedaje?Jak jeszcze jednego poznam z girata i fotografia, to sie porzygam, przysiegam ;-) Na portalu kazdy za to sportowiec i podroznik, tez rzyg ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:38 hello-kitty2 napisała: > Kag zgadzam sie co do gitary. Choc nie mam nic przeciwko temu, zeby sobie kazdy > swoje hobby uprawial (dla siebie podkreslam) ale kurde kazdy facet jakiego poz > naje i czesc, korych juz znam gra na gitarze (brzdaka ;) i fotografuje. Jurwa t > o taaaakie sztampowe. Wchodze na fejsa brzdaka, wchodze na maila foty. Kurw* je > go mac, no jak z jednego kolka ciosani, kazdy taki sam, klony. Co oni mysla, ze > to sie tak sprzedaje?Jak jeszcze jednego poznam z girata i fotografia, to sie > porzygam, przysiegam ;-) > > Na portalu kazdy za to sportowiec i podroznik, tez rzyg ;-) Sprzedaje się, sprzedaje, tylko Ty po uniwersytecie m.in. tego forum już za szczwana jesteś na takie rekwizyty :) Jedną rzecz Ci sprzedam, może nie było o tym na forum. Są mężczyźni, którzy uważają że jak im coś działało (w podrywie ;) ) i się sprawdzało w wieku lat 20, to to powinno też trybić w wieku lat 40 :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:44 "Sprzedaje się, sprzedaje, tylko Ty po uniwersytecie m.in. tego forum już za szczwana jesteś na takie rekwizyty :) Jedną rzecz Ci sprzedam, może nie było o tym na forum. Są mężczyźni, którzy uważają że jak im coś działało (w podrywie ;) ) i się sprawdzało w wieku lat 20, to to powinno też trybić w wieku lat 40 :)" Dobre. Ale sluchajcie dziweczyny moze jeszcze dojdziemy do tego gotowania, rowniez u Polakow. W Niemczech mialam wrazenie chlopaki brali babki wlasnie na gotowanie, no musze powiedziec, ze skorzystalam(a jesc bardzo lubie, gotowac to juz niekoniecznie),bo albo zapraszali na jedzenie do nich i gotowali, albo sie wpraszali do mnie z propozycja, ze cos ugotuja. Oczywiscie byli cwani, bo jak juz Cie maja w domu, dobre jedzonko, dobre winko a pozniej...sie patrzy jak rozwinie sie sytuacja :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 19:03 kag73 napisała: > Dobre. > Ale sluchajcie dziweczyny moze jeszcze dojdziemy do tego gotowania, rowniez u P > olakow. W Niemczech mialam wrazenie chlopaki brali babki wlasnie na gotowanie, > no musze powiedziec, ze skorzystalam(a jesc bardzo lubie, gotowac to juz niekon > iecznie),bo albo zapraszali na jedzenie do nich i gotowali, albo sie wpraszali > do mnie z propozycja, ze cos ugotuja. Oczywiscie byli cwani, bo jak juz Cie maj > a w domu, dobre jedzonko, dobre winko a pozniej...sie patrzy jak rozwinie sie s > ytuacja :) Ja nie znalam w swoim zyciu zadnego faceta (zadnej nacji), ktory by z checia gotowal :( (oprocz kulturystow ale umowmy sie, gotowanie to to nie jest ;) Za to pamietam, ze wyjadlam sie do woli w mlodosci, jak sie chodzilo do kolezanek niejadek. Tam rodzice we mnie ladowali ku obopolnej uciesze. A teraz mam na zlosc niejadka, ktory 11 lat juz majac ani razu w zyciu nie zdjadl nawet jednego ziemniaka gotowanego :-( Zgadnijcie jak mi sie chce dla niego gotowac... Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 19:38 " A teraz mam na zlosc niejadka, ktory 11 lat juz majac ani razu w zyciu nie zdjadl nawet jednego ziemniaka gotowanego :-( Zgadnijcie jak mi sie chce dla niego gotowac..." To moze zamiast ziemniakow powinnas gotowac ryz albo makaron :) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 01:50 hello-kitty2 napisała: > kag73 napisała: > > > Dobre. > > Ale sluchajcie dziweczyny moze jeszcze dojdziemy do tego gotowania, rowni > ez u P > > olakow. W Niemczech mialam wrazenie chlopaki brali babki wlasnie na gotow > anie, > > no musze powiedziec, ze skorzystalam(a jesc bardzo lubie, gotowac to juz > niekon > > iecznie),bo albo zapraszali na jedzenie do nich i gotowali, albo sie wpra > szali > > do mnie z propozycja, ze cos ugotuja. Oczywiscie byli cwani, bo jak juz C > ie maj > > a w domu, dobre jedzonko, dobre winko a pozniej...sie patrzy jak rozwinie > sie s > > ytuacja :) > > Ja nie znalam w swoim zyciu zadnego faceta (zadnej nacji), ktory by z checia go > towal :( (oprocz kulturystow ale umowmy sie, gotowanie to to nie jest ;) Ja sie przyznam do gotowania, z pasja, z polotem, z wiedza i brakiem szacunku dla kanonow. Ogladajac telewizyjne masterchefy czy inne programy w tym stylu widze, ze wygrac bym zwykle nie wygral ale gdzies tam w czolowce bym skonczyl. To robilo i robi na kobietach wrazenie. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 01:59 By Nie byc goloslownym: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1919775,2,79,scoredsquid.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1900926,2,85,Stuffed-Squid-Tubes.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2014287,2,59,SpicyThaiGummy.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1933641,2,65,SuanCai-FenSi.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2219223,2,33,DSC04542.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2634015,2,27,rte-crab.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3011362,2,23,ZiRan-Yang-Rou2.html ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 09:48 szopen_cn napisał: > By Nie byc goloslownym: (…) No WOW Szponen. Kag nawet niech tu nie wchodzi, bo sie zaplacze ;-) Ta rybke to bym obrocila ;) Zreszta wszystko, co bylo z warzywami, widze, ze ich sporo dodajesz. Plus. Skoro mowisz, ze twoje kulinaria zawsze robily wrazenie na kobietach (i nie jest to wrazenie, jak z mojej stopki ;) to tez masz poniekad odpowiedz, skad w Tobie przeswiadczenie, ze niedorznietych frustratow w duzej liczbie na ulicach nie mijasz, rozumiesz? Zwyczajnie, oprocz bialego murzyna, dobrego zawodu, lba 6 na 9, wypadl Ci wlasnie kolejny as z rekawa. No i dobrze. Brawo Ty (bez cienia zawisci). Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 10:43 Nie, plakac to ja bede, ale glodna sie zrobilam. Tym bardziej, ze ja jestem wlasnie lasuch na takie wlasnie "delikatesy" :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 11:31 kag73 napisała: > Nie, plakac to ja bede, ale glodna sie zrobilam. Tym bardziej, ze ja jestem wla > snie lasuch na takie wlasnie "delikatesy" :) hehe ja na szczescie ogladalam te delikatesy juz po sniadaniu, to mnie szczesliwie nie zassalo ;-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 11:18 hello-kitty2 napisała: > Skoro mowisz, ze twoje kulinaria zawsze robily wrazenie na kobietach (i nie jest to wrazenie, jak z mojej stopki ;) to tez masz poniekad odpowiedz, skad w Tobie przeswiadczenie, ze niedorznietych frustratow w duzej liczbie na ulicach nie mijasz, rozumiesz? Zwyczajnie, oprocz bialego murzyna, dobrego zawodu, lba 6 na 9, wypadl Ci wlasnie kolejny as z rekawa. No i dobrze. Brawo Ty (bez cienia zawisci).> Każdy ma w rękawie swoje asy i nimi gra. A który okazuje się atutowy pokazuje życie (seksualne też!) Kiedyś dawno obwoziłem po Podhalu (swoim 125p, płaciła PAN) taką amerykańską geolożkę z San Diego (Ca). Robiła doktorat z czegoś co można było zobaczyć głownie tylko u nas w formacji o nazwie Flisz Karpacki. Gdzieś w okolicach Zubrzycy Górnej jest taka odkrywka, kamieniołom z tym co ona szukała. No i u stóp takiej wysokiej ściany ja jej zrobiłem mały wykładzik co, jak, skąd i dlaczego. Słuchała uważnie i bez oznak żadnych innych fascynacji, niż naukowe. Gdy skończyłem nagle ona powiedziała coś co można by przetłumaczyć na Polski jako: "misiu, ale ty jesteś mądry!" (już nie pamiętam dokładnie jak to brzmiało po angielsku) i... w blasku dnia, na takiej półce skalnej skonsumowałem te jej... geologiczne fascynacje. Ale to była tylko przekąska, uczta miała miejsce w hotelu w Mszanie Dolnej. Proteinowy (chyba?) wspominał kiedyś o jakiejś diablicy. To ja się przyłączam. Są takie. I byłbym skłonny upierać się, że jej wrażenia to nie do końca były takie jak z Twojej stopki. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 11:48 gogol77 napisał: > Kiedyś dawno obwoziłem po Podhalu (swoim 125p, płaciła PAN) taką amerykańską ge > olożkę z San Diego (Ca). Robiła doktorat z czegoś co można było zobaczyć głowni > e tylko u nas w formacji o nazwie Flisz Karpacki. > Gdzieś w okolicach Zubrzycy Górnej jest taka odkrywka, kamieniołom z tym co ona > szukała. > No i u stóp takiej wysokiej ściany ja jej zrobiłem mały wykładzik co, jak, skąd > i dlaczego. Słuchała uważnie i bez oznak żadnych innych fascynacji, niż naukow > e. Gdy skończyłem nagle ona powiedziała coś co można by przetłumaczyć na Polski > jako: "misiu, ale ty jesteś mądry!" (już nie pamiętam dokładnie jak to brzmiał > o po angielsku) i... w blasku dnia, na takiej półce skalnej skonsumowałem te je > j... geologiczne fascynacje. Ale to była tylko przekąska, uczta miała miejsce w > hotelu w Mszanie Dolnej. Proteinowy (chyba?) wspominał kiedyś o jakiejś diabli > cy. To ja się przyłączam. Są takie. > I byłbym skłonny upierać się, że jej wrażenia to nie do końca były takie jak z > Twojej stopki. Ale Ty masz jednak pamiec do szczegolow. Podobaja i sie te okreslenia geologiczne 'na polce skalnej', takie seksowne, a jednoczenie takie twarde ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:31 hello-kitty2 napisała: > Ale Ty masz jednak pamiec do szczegolow. Podobaja i sie te okreslenia geologiczne 'na polce skalnej', takie seksowne, a jednoczenie takie twarde ;)> Diablice się pamięta!!! I jeszcze nie mam Alzheimera :-) Np. to, że przez kilka dni - ona mieszkała w Kasprowym a ja u górali w Kościelisku bo ja za chudy finansowo byłem (komuna!) wiec robiłem jakiś przekręt z tymi kosztami noclegów w rozliczaniu z PAN. Ale mieszkałem w takim pięknym stylowym góralskim domu. To było jeszcze przed tą konsumpcją. I ona mnie kiedyś nawiedziła u tych górali, wpadła w zachwyt i zaproponowała ...że ja do Kasprowego a ona u tych górali!. I dwa czy trzy dni pławiłem się w "luksusie" tego Kasprowego! Potem, już po tej konsumpcji - musiałem już wracać do pracy w firmie i na to...łono - wiec zostawiłem jej moje auto coś na tydzień czy jakoś tak. Ale jak wróciła do Krakowa to było jeszcze raz czy dwa we Francuskim. Było pięknie bo tam było tak miękko!, nie jak na tej półce skalnej!. Uformowanej w formacji geologicznej o nazwie Flisz Karpacki - to jest dopiero kompletne określenie geologiczne kitty! O innej twardości nie wspomnę, ale ja wtedy bylem niespełna czterdziestolatek!!! A do kag - prezerwatyw nie było na pewno, ale chyba ona była zabezpieczona. A o AIDS wtedy nikt nie słyszał. A potem przyjechał do niej...jej mąż. Też geolog. I oni jeszcze raz byli w tej Zubrzycy G. I tamtejsi tubylcy zaprosili ich na B. Narodzenie. Mówiłem, tłumaczyłem, że wiele ryzykują, ale oni to zignorowali. Że niby znają już górali bo jej się w tym Kościelisku b. podobało. Ale to była rodzina którejś z medalistek olimpijskich, nazwiska nie pamiętam. Pojechali. Wrócili przed Sylwestrem. W stanie szoku!. Absolutna bariera językowa więc tylko picie - hektolitry samogonu (moonshine) wlewane w nich bo: "ze mną się nie napijesz? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:42 gogol77 napisał: > A do kag - prezerwatyw nie było na pewno, ale chyba ona była zabezpieczona. Slodkie :-) Tak jak te wszystkie mezatki, ktore masowo urywaja sie w Twoich opowiesiach ze smyczy zeby pukac sie z przypadkowymi goscmi. I kazda jest wyposzczona. I kazda ma w domu meza - nieudacznika. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:09 mabelle2000 napisała: > Slodkie :-) Tak jak te wszystkie mezatki, ktore masowo urywaja sie w Twoich opowiesiach ze smyczy zeby pukac sie z przypadkowymi goscmi. I kazda jest wyposzczona. I kazda ma w domu meza - nieudacznika.> Ona to była tak trochę latynoska w którymś pokoleniu, więc zgodnie z teorią kag, Kutuzowa itd - to wiele tłumaczy. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:14 "Tak jak te wszystkie mezatki, ktore masowo urywaja sie w Twoich opowiesiach ze smyczy zeby pukac sie z przypadkowymi goscmi. I kazda jest wyposzczona. I kazda ma w domu meza - nieudacznika." Ja tam nie mam powodu mu nie wierzyc. No ktos w koncu musi nabijac te statystyki, ktore mowia, ze zarowno faceci jak i babaki daja sobie niezle po rogach. W Niemczech kiedys widzialam reportaz na tem temet, babki tak samo chodza w bok jak i faceci, tylko, ze sie lepiej kryja, z glowa znaczy sie skacza i zachowuja zimna krew. Poz tym sa lepszymi obserwatorkami, rozpoznaja kiedy facet klamie no i w ogole czesciej dostrzegaja jakies tam niuanse i inne poszlaki. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 12:22 Gogol, to to bys mogl ksiazke o tych swoich przygodach napisac :) Widzisz byla dobra okazja i Ty z niej skorzystales. Inny zanim by se w glowie poukladal co i jak to juz by dawno czas minal :) albo by sie nie odwazyl. I wlasnie czasem okazje sie zdarzaja i "odwazni" je wykorzystuja/probuja. Jak to mawia moj maz: "troche sie facet odwazyc musi..." Czasem trzeba je stwarzac, te okazje a czasem zwyczajnie ich nie przegapiac. A prezerwatywy przy sobie miales? czy byly to czasy gdy sie o prezerwatywach nie myslalo? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 12:28 Mam takie pytanie Gogol - ile razy dostales kosza? Ile procent tych "podejsc" byl u Ciebie udany, a ile razy dostales "w pysk"? ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 12:41 No wlasnie Kto nie kombinuje w Rawiczu nie siedzi. Sa faceci, ktorzy licza sie z tym, ze skasuja w pysk ale robia swoje, albo sie nad tym nie zastanawiaja. Moze zdaja sie na intuicje, patrza na sygnaly/znaki/nastroj i...wtedy male szanse na dostanie w pysk, odmowa owszem moze sie zdarzyc. Tu z ta pania na tej "polce skalnej" to okazja byla niezla i sie udalo. Punkt dla gogola za szybka reakcje i rozpoznanie okazji. Pisza o tym w roznych ksiazkach o podrywie, ze wielu przegapia tzw. zlote okazje, oraz, ze wielu okazji nie stwarza. W dodatku, co nie jest niewazne, pewnie Gogola podkreca sam fakt, ze babka na niego leci/sie zachwycila i niewazne w tym momencie, ze: ma 5 kilo za duzo albo nie do konca jest w jego typie. Ale to moze tez nie bajka wszystkich panow. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:01 Pamiętam, na pierwszym roku studiów, podchodzi do mnie dziewczyna i mówi: "ty dobrze umiesz kreski, pouczyłbyś mnie? Odwdzięczę się w naturze." Oczywiście z tej złotej okazji nie skorzystałem bo to był typ wieloryba. Nic nie kłamię, fakt autentyczny. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:16 "Pamiętam, na pierwszym roku studiów, podchodzi do mnie dziewczyna i mówi: "ty dobrze umiesz kreski, pouczyłbyś mnie? Odwdzięczę się w naturze." Oczywiście z tej złotej okazji nie skorzystałem bo to był typ wieloryba. Nic nie kłamię, fakt autentyczny." I tyle w temacie, ze facet przeleci wszystko jezeli sie napatoczy. I jeszcze w temacie jak latwo o seks maja kobiety. Male "ale": faceci opowiadajacy takie dyrdymaly maja na mysli TYLKO ladne kobiety, bo tych nieatrakcyjnych to oni w ogole nie zauwazaja, wiec dziwne by bylo gdyby o nich mowili. Ty, a ona moze Ci chciala pare kilo jablek przyniesc. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:27 <<Ty, a ona moze Ci chciala pare kilo jablek przyniesc. >> Tego nie wziąłem pod uwagę, a może ty masz rację? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 09:04 kag73 napisała: > No wlasnie Kto nie kombinuje w Rawiczu nie siedzi. Sa faceci, ktorzy licza sie > z tym, ze skasuja w pysk ale robia swoje, albo sie nad tym nie zastanawiaja. Mo > ze zdaja sie na intuicje, patrza na sygnaly/znaki/nastroj i...wtedy male szanse > na dostanie w pysk, odmowa owszem moze sie zdarzyc. > Tu z ta pania na tej "polce skalnej" to okazja byla niezla i sie udalo. Punkt d > la gogola za szybka reakcje i rozpoznanie okazji. > Pisza o tym w roznych ksiazkach o podrywie, ze wielu przegapia tzw. zlote okazj > e, oraz, ze wielu okazji nie stwarza. W dodatku, co nie jest niewazne, pewnie G > ogola podkreca sam fakt, ze babka na niego leci/sie zachwycila i niewazne w tym > momencie, ze: ma 5 kilo za duzo albo nie do konca jest w jego typie. Ale to mo > ze tez nie bajka wszystkich panow. Kag, tłumaczysz mi oczywistości. Bez urazy, nie urodziłem się wczoraj. Ja nie kwestionuję podbojów Gogola. Moje pytanie było czysto techniczne, bez złośliwości. To jakby odwołać się do mundialu (wink Loppe). Trudno byłoby uwierzyć w mecz na światowym poziomie, gdzie każda akcja kończy się bramką ;) Takie mecze nie zdarzają się nawet Brazylii. Zwykle tych bramek na 90 minut gry pada kilka, często jedna albo dwie. Gogol ma za sobą długie życie i tendencje do kwiecistych opowieści, a ja jestem dość "techniczny", interesowałyby mnie "statystyki meczowe". Ile babek przeleciał, ile dało mu kosza, co decydowało, że decydował się "złapać dziewczynę za cytrynę". Ty nie lubisz oglądać powtórek mistrzowskich dryblingów i goli? Samo stwierdzenie, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana (lub nie siedzi w kiciu ;) to trochę za mało. Pytanie o jakim procencie wygranych mówimy, jakimi przesłankami kieruje się mężczyzna by to ryzyko podjąć. Dla przykładu, ciekaw jestem odpowiedzi kobiet. Wsiada do przedziału w pociągu Jan Kowalski. Załóżmy że jest to mężczyzna na wskroś przeciętnym, lat 45. Powiedzmy że podejmuje próby zainteresowania sobą w celach erotycznych kolejnych kobiet, które mu się losowo w tym przedziale napatoczą. Powiedzmy, że ma jednak jakiś filtr, tak jak zwykle erotyczni podrywacze miewają i odsiewa z tej próby kobiety młodsze o więcej niż 15 lat (ze względów zdrowo rozsądkowych), starsze o więcej niż 15 lat (ze względów estetycznych), a z tego co pozostaje odsiewa najbrzydsze 25% (nie czyńmy go skrajnym desperatem). Powiedzmy że będą to próby poprawne technicznie, ale bez wielkiej finezji. Tzn gość nie pyta wprost "chcesz się ze mną pieprzyć", ale miło zerka, uśmiecha się, próbuje sobą zainteresować, wreszcie przysuwa się, zaczyna być bardziej bezpośredni - wiadomo. Jakie ma procentowo szanse na zaciągnięcie przypadkowej babki do łóżka. Załóżmy że taka próba mogłaby się dokonywać w nieskończoność. Ile kobiet to będzie? Jedna na sto? Jedna na tysiąc? Jedna na dziesięć tysięcy prób? Wiem, że mówmy o czynnikach losowych, ale ciekaw jestem jak szacują "ryzyko" i "szansę na wygraną" panie z tego forum. Ile procent? Może w tysięcznych to szacować? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:10 sabat3 napisał: > Wsiada do przedziału w pociągu Jan Kowalski. Załóżmy że jest to mężczyzna na wskroś przeciętnym, lat 45. Powiedzmy że podejmuje próby zainteresowania sobą w celach erotycznych kolejnych kobiet, które mu się losowo w tym przedziale napatoczą. ------------------------------ U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:18 marek.zak1 napisał: > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. Marku, to nie jest odpowiedz godna inzyniera chemika. Oczywiscie ze ma! Pytanie czy to jest taka szansa jak znalezienie przeze mnie starego paragonu albo gazetki reklamowej w koszyku z Biedronki, czy moze raczej cos blizszego temu, ze w nastepnych wyborach wprowadze wlasna partie do parlamentu. Rozumiesz mnie? Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji prawdopodobienstwa. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:27 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. > > Marku, to nie jest odpowiedz godna inzyniera chemika. > Oczywiscie ze ma! Pytanie czy to jest taka szansa jak znalezienie przeze mnie starego paragonu albo gazetki reklamowej w koszyku z Biedronki, czy moze raczej cos blizszego temu, ze w nastepnych wyborach wprowadze wlasna partie do parlamentu. Rozumiesz mnie? Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji prawdopodobienstwa. ------------------------------ Jeśli chcesz mieć bardziej dokładne dane do procesu, musisz podać więcej parametrów. Zadbany, 45 latek ma szanse wielokrotnie większe niż zapuszczony. 45 latek ze zdolnością związkową ma szanse wielokrotnie większe niż żonaty. I tak dalej i dalej. Gogol nie jest dobrym przykładem, bo jest facetem z bardzo wysokiej intelektualnej, zawodowej i finansowej półki. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:32 marek.zak1 napisał: > Jeśli chcesz mieć bardziej dokładne dane do procesu, musisz podać więcej parame > trów. Zadbany, 45 latek ma szanse wielokrotnie większe niż zapuszczony. 45 late > k ze zdolnością związkową ma szanse wielokrotnie większe niż żonaty. I tak dale > j i dalej. Gogol nie jest dobrym przykładem, bo jest facetem z bardzo wysokiej > intelektualnej, zawodowej i finansowej półki. Dlatego nie napisałem "GOGOL", tylko "JAN KOWALSKI, lat 45, który jest mężczyzną na wskroś przeciętnym". Nie wiem co jest niejasne. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:49 sabat3 napisał: Dlatego nie napisałem "GOGOL", tylko "JAN KOWALSKI, lat 45, który jest mężczyzn ą na wskroś przeciętnym". Nie wiem co jest niejasne. ------------------------- Więc powtórzę: - facet żonaty ma 10 krotnie mniejsze szanse niż wolny, - facet zadbany ma 10 krotnie większe szanse niż zaniedbany, Żeby nie zwiększać liczby parametrów, zadbany i wolny ma 100 razy większe szanse. W mojej ocenie u przeciętnej wolnej 45 latki ponad 50%, natomiast u tej samej, żonaty i zaniedbany - 0.5%. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:56 sabat3 napisał: > Dlatego nie napisałem "GOGOL", tylko "JAN KOWALSKI, lat 45, który jest mężczyzn > ą na wskroś przeciętnym". Nie wiem co jest niejasne. Sabat ;-) Marek kluczy, daj no jeszcze ze dwa tygodnie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:07 hello-kitty2 napisała: > sabat3 napisał: > > > Dlatego nie napisałem "GOGOL", tylko "JAN KOWALSKI, lat 45, który jest mężczyzną na wskroś przeciętnym". Nie wiem co jest niejasne. > > Sabat ;-) Marek kluczy, daj no jeszcze ze dwa tygodnie. ----------------- Nie, tylko Sabat chce określonego prawdopodobieństwa, nie dając określonych precyzyjnych wejściowych parametrów. W tle znam opinie Sabata, że kobieton na samym seksie nie zależy. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:51 marek.zak1 napisał: > Gogol nie jest dobrym przykładem, bo jest facetem z bardzo wysokiej > intelektualnej, zawodowej i finansowej półki. Dodam jeszcze - uważam, że Gogol generalnie nie jest dobrym przykładem na nic. Z wyżej wymienionych przez Ciebie względów, oraz ze względu na niebywałą wartość biologiczną swoich genów (chciałbym w jego wieku samodzielnie robić kupę, o ile dożyję, co jest wysoce nieprawdopodobne), Gogol partycypuje w zjawisku, które jest obce zdecydowanej większości mężczyzn. Panowie nie są w większości nawet świadomi tego, że kobiety potrafią wobec nich takie być. Badania naukowe podpowiadają, że owszem, ale to dotyczy wyłącznie biologicznej i społecznej szpicy męskiego rodu. Absolutnej topki. Do której Gogol najwyraźniej należy. Moje pytanie o "Kowalskiego" nie ma bezpośredniego związku z podobnym, poprzednim, skierowanym do Gogola. Oba zadałem celowo, ale stoją za tym różne motywacje. Wyjaśnię później, czekam na odpowiedzi :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 12:51 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > Gogol nie jest dobrym przykładem, bo jest facetem z bardzo wysokiej > > intelektualnej, zawodowej i finansowej półki. > > Dodam jeszcze - uważam, że Gogol generalnie nie jest dobrym przykładem na nic. To bardzo dobry przykład. Przykład że praktyka idzie jak teoria ją przewiduje > Z wyżej wymienionych przez Ciebie względów, oraz ze względu na niebywałą wartoś > ć biologiczną swoich genów (chciałbym w jego wieku samodzielnie robić kupę, o i > le dożyję, co jest wysoce nieprawdopodobne), Gogol partycypuje w zjawisku, któr > e jest obce zdecydowanej większości mężczyzn. Panowie nie są w wi Odpowiedz Link
kutuzow Sytuacja w pociągu 30.06.18, 21:18 sabat3 napisał: > Moje pytanie o "Kowalskiego" nie ma bezpośredniego związku z podobnym, poprzedn > im, skierowanym do Gogola. Oba zadałem celowo, ale stoją za tym różne motywacje > . Wyjaśnię później, czekam na odpowiedzi :) Pozwolę sobie odnieść do tej sytuacji z pociągu z zupełnie z innej strony. Ostatnio czytałem o bardzo ciekawym eksperymencie. Pod pozorem udziału w jakimś badaniu socjologicznym, zapraszano kobiety i mężczyzn i sadzano ich w "poczekalni" na 5-10 min przed tym niby docelowym badaniem testowano różne warianty zachowań. Tak na prawdę badano to jak reagują kobiety na obecność mężczyzn. To co było ciekawe (skracając opowieść), to fakt, że gdy kobiety dowiadywały się mimochodem, że gość jest gejem, to czuły się dużo bardziej swobodnie i zaczynały z nim rozmawiać. Gdy gość był uważany za hetero, to zachowywały dystans i niejako spodziewając się że będzie chciał je poderwać starały się nie dawać powodów do rozmowy (np. przeglądały gazetki). Znając wyniki tego eksperymentu oceniam miernik sukcesu sytuacji z pociągu na "losowy". Tj zasadniczo 0%, z tym że czasami jakiś gość może natrafić na laskę która chce się zemścić na Ex i on jest pod ręką, albo inne tego typu rzadkie losowe sytuacje (coś jak seks na weselu z panną młodą - zazwyczaj nic takiego nikt nie przeżył...ale czasami do kogoś los się uśmiechnie). Odpowiedz Link
kag73 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 22:43 "Pozwolę sobie odnieść do tej sytuacji z pociągu z zupełnie z innej strony. Ostatnio czytałem o bardzo ciekawym eksperymencie. Pod pozorem udziału w jakimś badaniu socjologicznym, zapraszano kobiety i mężczyzn i sadzano ich w "poczekalni" na 5-10 min przed tym niby docelowym badaniem testowano różne warianty zachowań. Tak na prawdę badano to jak reagują kobiety na obecność mężczyzn. To co było ciekawe (skracając opowieść), to fakt, że gdy kobiety dowiadywały się mimochodem, że gość jest gejem, to czuły się dużo bardziej swobodnie i zaczynały z nim rozmawiać. Gdy gość był uważany za hetero, to zachowywały dystans i niejako spodziewając się że będzie chciał je poderwać starały się nie dawać powodów do rozmowy (np. przeglądały gazetki)." Troche brakuje danych tutaj co to byly za kobiety, w zwiazkach, mezatki w jakim wieku itd. Sabat kiedys pisal, ze kobiety na ulicy go nie zuwazaja albo ignoruja. Wedlug mnie to wcale nie znaczy, ze jest nieatrakcyjny, ze kazdy facet, na ktorego babki nie zwaracaja uwagi (niby, bo tak naprawde po kobiecemu juz go zauwazyly). Ja np. oczy w glowie mam, niemniej idac ulica i widzac goscia zainteresowanego mna zwyczajnie nie patrze, nie usmiecham sie, bo...jestem szczesliwa mezatka. Nie chce dawac mu ani cienia nadziei, czy sygnalu, ze moze jestem zainteresowana, bo nie jestem. Nawet jezeli facet jest atrakcyjny, zwyczajnie ja mam seks w domu, znajmosci nie szukam, iluzji i nadziei robic i potem sie w gadke wdawac nie mam zamiaru ani potrzeby. Pomijajac, ze niektorzy rzeczywiscie moga sie nie podobac, to juz w ogole lepiej nie stwarzac zludzen. Natomiast jezeli bym szczeliwa mezatka nie byla, nie miala nic przeciwko kogos poznac, czy fo lozka czy do czegos wiecej to bym sie zachowywala inaczej. Tu juz kiedys opisywalam przypadek sprzed nie wiem dwoch lat. Ja na zakupach, ja do rzodkiewek, facet do rzodkiewek, ja do ogorkow, facet do ogorkow, uparcie udaje, ze tego nie zauwazam a on dalej swoje. W koncu cos do mnie zagail, ze ladnie wygladam, podziekowalam, nie wylewnie. Za chwile mi zaproponowal swoj numer telefonu. Powiedziala, ze nie dziekuje, bo jestem mezatka. Facet z usmiechem powiedzial "ooow" i sie wycofal. Nastepny na mojej trasie spacerowo zakupowej siedzi w kafejce na dworze, widuje go regularnie i moim zdaniem jest tam w celach podrywowych, usmiecha sie do kobiet tam przchodzacych i pewnie jak jakas usmiech odwzajemni czuje sie zachecony zagadac czy cos takiego. Regularnie udaje, ze go nie widze, bo wiem czego szuka a u mnie nie znajdzie, wiec oszczedzam mu gadki (i sobie tez), bo po co ma sie wysliac. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 22:54 kag73 napisała: Sabat kiedys pisal, ze kobiety na ulicy go nie zuwazaja albo ignoruja. Wedlug mnie to wcale nie znaczy, ze jest nieatrakcyjny, ze kazdy facet, na ktorego babki nie zwaracaja uwagi (niby, bo tak naprawde po kobiecemu juz go zauwazyly). Ja np. oczy w glowie mam, niemniej idac ulica i widzac goscia zainteresowanego mna zwyczajnie nie patrze, nie usmiecham sie, bo...jestem szczesliwa mezatka. Nie chce dawac mu ani cienia nadziei, czy sygnalu, ze moze jestem zainteresowana, bo nie jestem. -------------------------- Własnie. Nie należy dawać nadziei. Babki są uczuciowe i zawiedzione nadzieje bardzo przeżywają. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 23:01 kag73 napisała: > Tu juz kiedys opisywalam przypadek sprzed nie wiem dwoch lat. Ja na zakupach, j > a do rzodkiewek, facet do rzodkiewek, ja do ogorkow, facet do ogorkow, uparcie > udaje, ze tego nie zauwazam a on dalej swoje. Następnym razem leć na stanowisko z podpaskami :D Wiem o czym mówisz, Kag. Ale już kiedyś uświadamiał Cię Abrigado, nazywając z sympatią różowym hipopotamem (chyba chodziło o jakąś bajeczkę dla dzieci). Chodzi mi o to, że sprzedajesz ludziom taką życzliwą, proaktywną wizję świata, którą zwyczajowo propagują młode adeptki psychologii tuż po studiach. Takie naiwne tiu, tiu, pochylić się, pogłaskać po główce, uwierz w siebie, sky is the limit. Lubię Cię jako uczestnika forum, ale nawet sobie nie wyobrażasz jakie to co piszesz potrafi być wkurwiające dla kogoś, kto ma, delikatnie mówiąc, odmienną sytuację do Twojej :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 23:08 Alez jaka ja mam sytuacje odmienna? Ze mialam wtedy 43 lata? Czy ze mieszkam w UK. Bo owszem to ze mieszkam w Uk ma wplyw, bo dostac jakas babke zwlaszcza na dluzej niz na raz jest tu szalenie trudno. Chociaz wymagania panow duzo mniejsze niz rozpieszczonych wygladem kobiet Polakow! Twoja sytuacja jest na pewno odmienna od mojeje, bo jestem pewna, ze Ciebie (faceta) zadna baba w markecie zagajac nie bedzie :) No tak dobrze to jeszcze nie ma. Odpowiedz Link
kag73 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 23:17 "Lubię Cię jako uczestnika forum, ale nawet sobie nie wyobrażasz jakie to co piszesz potrafi być wkurwiające dla kogoś, kto ma, delikatnie mówiąc, odmienną sytuację do Twojej :)" I co w dodatku znaczy sytuacje odmienno. Czy ja gdzies napisalam, ze chcialabym z tym facetm gdybym nie byla mezatka? Wcale nie napisalam. A moze chcialbym z jakis innym ale jaka jest pewnosc, ze on chcialby ze mna? Ty znales babke, ktora z Toba chce i chciala wiec dupy nie zawracaj :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Sytuacja w pociągu 01.07.18, 11:27 kag73 napisała: > Sabat kiedys pisal, ze kobiety na ulicy go nie zuwazaja albo ignoruja. Wedlug mnie to wcale nie znaczy, ze jest nieatrakcyjny, ze kazdy facet, na ktorego babki nie zwaracaja uwagi (niby, bo tak naprawde po kobiecemu juz go za uwazyly)>. No u mnie było z tym trochę lepiej, czasem nawet fajne zauważały. Ale, ale, właśnie! Gdy wróciłem z tego pierwszego kontraktu (Irak) - zaczęło mi czegoś na tej ulicy, w tramwaju brakować. Czego?? Właśnie tego zauważania!! :-( Sabat!!! A ja wtedy właśnie byłem 40+!! Ale z tych 30-tu co to na mnie publiczne info o nich wymusiłeś - minimum 20-parę było potem. Potem Sabat!!! Bo bajer jest najważniejszy!!! > Natomiast jezeli bym szczeliwa mezatka nie byla, nie miala nic przeciwko kogos poznac, czy do lozka czy do czegos wiecej to bym sie zachowywala inaczej. Tu juz kiedys opisywalam przypadek sprzed nie wiem dwoch lat. Ja na zakupach, ja do rzodkiewek, facet do rzodkiewek, ja do ogorkow, facet do ogorkow............. Zaczęłaś kag, więc ja też (będzie z cyklu: amor kolejowy): Dawno, dawno, jeszcze jeździłem Syrenką (czyli jeszcze przed Irakiem), ale oszczędzałem na benzynie, więc do Wieliczki (Kopalnia Soli) - pociągiem. Wracam, kilka ławek dalej siedzi taka fajna. I nagle ona się do mnie uśmiecha, potem znowu. Kraków, wysiadamy i ja znalazłszy się kolo niej mówię, że nie wypada się tak uśmiechać w pociągu do obcych facetów. Ona znowu... ten uśmiech. Widocznie wtedy nie wyglądałem jakoś odrażająco. Na parkingu (wtedy można było vis a vis głównego budynku dworca) zapraszam ją do tej Syrenki. Wsiada, zawożę ja do jakiegoś kuratorium (nauczycielka) a potem do Gaju (10 km przy Zakopiance) - gdzie uczy i mieszka na stancji. Przed Gajem (już ciemno!) jakieś macanki w Syrence. A za parę dni (coś musiała pokombinować bo nauczycielka na wsi musi bardzo dbać o opinie) - dziki seks - bo ona też z kategorii tych Diablic. Było tego trochę, potem wyszła za mąż. Po latach spotkaliśmy się w kolejce w Delikatesach na Rynku. I ona tak czule pogłaskała mnie po policzku i...uciekła. Szczęśliwa mężatka! Odpowiedz Link
gogol77 Re: Sytuacja w pociągu 01.07.18, 11:54 gogol77 napisał: To jeszcze coś dopiszę: W tamtym czasie był napad na bank w Wawie, zrabowano milion złotych. I ja z uwagi na portret pamięciowy znalazłem się w 1000 polaków, którzy znaleźli się pod ścisła obserwacja. I wiecie co mnie wyeliminowało z tego tysiąca? To, ze jeździłem do Wieliczki 2 klasa a miałem prawo do 1-sej. He, he, ale jakbym jeździł 1-szą, ro bym nie zamaskował tej... Diablicy. Ona w trosce o reputację - nastawiała radio na cały regulator bo... się darła w czasie orgazmu! Odpowiedz Link
gogol77 Re: Sytuacja w pociągu 01.07.18, 12:04 gogol77 napisał: >.. nie zamaskował tej... Diablicy.> Ach ten korektor! Zasmakował! Bo smakowita była!! Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Sytuacja w pociągu 02.07.18, 15:35 > Dawno, dawno, jeszcze jeździłem Syrenką (czyli jeszcze przed Irakiem), ale oszc > zędzałem na benzynie, więc do Wieliczki (Kopalnia Soli) - pociągiem. Wracam, ki > lka ławek dalej siedzi taka fajna. > I nagle ona się do mnie uśmiecha, potem znowu. Kraków, wysiadamy i ja znalazłsz > y się kolo niej mówię, że nie wypada się tak uśmiechać w pociągu do obcych face > tów. Ona znowu... ten uśmiech. Widocznie wtedy nie wyglądałem jakoś odrażająco. > > Na parkingu (wtedy można było vis a vis głównego budynku dworca) zapraszam ją d > o tej Syrenki. Wsiada, zawożę ja do jakiegoś kuratorium (nauczycielka) a potem > do Gaju (10 km przy Zakopiance) - gdzie uczy i mieszka na stancji. Przed Gajem > (już ciemno!) jakieś macanki w Syrence. > A za parę dni (coś musiała pokombinować bo nauczycielka na wsi musi bardzo dbać > o opinie) - dziki seks - bo ona też z kategorii tych Diablic. Było tego trochę > , potem wyszła za mąż. > Po latach spotkaliśmy się w kolejce w Delikatesach na Rynku. I ona tak czule po > głaskała mnie po policzku i...uciekła. Szczęśliwa mężatka! To dopiero komplement dla mężczyzny :-) Świetnie rozumiem jej rozczulenie i wewnętrzny uśmiech do wspomnień. Ale takie rozczulenia wcale nie przeszkadzają być jednocześnie szczęśliwą mężatką. Co ma radość ze wspomnień do radości z czasu teraźniejszego? Odpowiedz Link
kag73 Re: Sytuacja w pociągu 02.07.18, 15:58 "To dopiero komplement dla mężczyzny :-) Świetnie rozumiem jej rozczulenie i wewnętrzny uśmiech do wspomnień. Ale takie rozczulenia wcale nie przeszkadzają być jednocześnie szczęśliwą mężatką. Co ma radość ze wspomnień do radości z czasu teraźniejszego?" No wlasnie dlatego, ze jest teraz szczesliwa mezatka, poglaskala go tylko po policzku. Gdyby szczesliwa mezatka nie byla to.... Odpowiedz Link
kag73 Re: Sytuacja w pociągu 30.06.18, 22:51 "nając wyniki tego eksperymentu oceniam miernik sukcesu sytuacji z pociągu na "losowy". Tj zasadniczo 0%, z tym że czasami jakiś gość może natrafić na laskę która chce się zemścić na Ex i on jest pod ręką, albo inne tego typu rzadkie losowe sytuacje" To sie do konca nie zgadza, takie rzeczy zapewne sie zdarzaja, bo troche se w tym pociagu pogadali, zadzialala chemia, u gogola jeszcze wodka a potem byla mozliwosc konsumpcji, szybka akcja i reakcja dokad tu sie udac. Mozna to w sumie porownac do ONSs, ktore tez sie jednak zdarzaja. Ludzie pogaduja ze soba w klubach np. czy na potancowkach a potem laduja ze soba w lozku. Sa tez tacy, ktorzy owszem bezposrednio pytaja i zdarza im sie dostac odp. pozytywna, bo sie znalezli w odpowiednim momencie w odpowiedniem miejscu. Moim zdaniem tego eksperymentu ze zdarzeniem w pociagu nie da sie porownywac, bo sytuacje sa skrajnie inne. Pomijamy, ze i kandydaci bywaja rozni. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:35 sabat3 napisał: > Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji prawdopodobienstwa. www.youtube.com/watch?v=nFTRwD85AQ4 Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:28 sabat3 napisał: > sabat3 napisał: > > Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji W opisywanej sytuacji prawdopobienstwo sukcesu jest bardzo bliskie zera. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:51 szopen_cn napisał: > sabat3 napisał: > > > sabat3 napisał: > > > Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji > > W opisywanej sytuacji prawdopobienstwo sukcesu jest bardzo bliskie zera. Ale sabat to wie, tylko chce spędzić sobotnie popołudnie na dociekania czy jest to 10*(-5) czy 10*(-10) :)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 14:30 druginudziarz napisał: > Ale sabat to wie, tylko chce spędzić sobotnie popołudnie na dociekania czy jest > to 10*(-5) czy 10*(-10) :)) Mowiac szczerze - meczy mnie pewna meska niesolidarnosc ze strony panow odnoszacych sukcesy na kanwie podbojow milosnych. Maja oni bowiem tendencje do przedstawiania swoich sukcesow w taki sposob, jakby im sie to zdarzalo ot tak i niemal przy sniadaniu. Tymczasem kazdy mezczyzna wie, ze zdobywanie kobiet jest zazwyczaj prawdziwa droga przez meke, a kazdemu sukcesowi towarzysza dziesiatki lub setki gorzkich porazek. Tak jest nawet w wypadku panow dosc atrakcyjnych. Trzeba przeddstawiac caly obraz, mowic o wszystkich aspektach. No ale wtedy juz nie bedzie tego splendoru i blasku jupiterow... I nawet nie to samo w sobie jest wkurwiajace, ale fakt, ze kobiety, ktore sa z natury przyzwyczajone do duzej dostepnosci i dostatku w tej dziedzinie kupuja te historie bez zmruzenia oka, poniewaz sa one zgodne z ich osobistym postrzeganiem. Tylko ze chlop to nie baba. Taki maly szczegol. Co drazni najbardziej - stawia to w bardzo zlym swietle facetow, ktorym nie idzie w tym wzgledzie. Kobiety na tle barwnych opowiesci niektorych panow traktuja pozostalych, ktorzy probuja byc szczerzy, jako totalnych nieudacznikow. No bo jak moze nie wychodzic cos tak prostego, jak zaciagniecie kogos do lozka? Przeciez to banal - wchodzisz do baru i tam juz czeka dziesiec czy wiecej ochotniczek ;) Wystarczy zaczesac wlos, podniesc czolo i ruszac do boju, bo przeca kto nie ryzykuje - w Rawiczu nie siedzi. Sorry, ale to jest posylanie do boju dziewietnastowiecznej kawalerii na czolgi nowej generacji. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 15:03 > Wystarczy zaczesac wlos, podniesc czolo i ruszac do boju, bo przeca kto nie ryz > ykuje - w Rawiczu nie Dobrze by było celować w odpowiednią grupę kobitek. Sukces nie murowany, ale da się. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 15:11 sabat3 napisał: > Mowiac szczerze - meczy mnie pewna meska niesolidarnosc ze strony panow odnoszacych sukcesy na kanwie podbojow milosnych. Maja oni bowiem tendencje do przedstawiania swoich sukcesow w taki sposob, jakby im sie to zdarzalo ot tak i niemal przy sniadaniu. ------------------------------- Masz 2 interpretacja: - ci panowie opisują swoje sukcesy, a nie opisują swoich porażek - to ta przyjaźniejsza interpretacja, - u tych kilku % interesujących ( i zainteresowanych podbojami) facetów tak to działa - u reszty długie i żmudne starania. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 15:20 marek.zak1 napisał: > Masz 2 interpretacja: > - ci panowie opisują swoje sukcesy, a nie opisują swoich porażek - to ta przyja > źniejsza interpretacja, > - u tych kilku % interesujących ( i zainteresowanych podbojami) facetów tak to > działa - u reszty długie i żmudne starania. Stawiam, ze to pierwsze. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 15:25 sabat3 napisał: > Tymczasem kazdy mezczyzna wie, ze zdobywanie kobiet jest zazwyczaj prawdziwa droga przez meke, a kazdemu sukcesowi towarzysza dziesiatki lub setki gorzkich porazek. Tak jest nawet w wypadku panow dosc atrakcyjnych.> Błąd w myśleniu!! Z takim widzeniem świata seksu - niewiele poruchasz! One w nas cenią przebojowość. Nawet pewne zarozumialstwo - to opinia pięknej i dość rozwiązłej a więc doświadczonej! A facet stojący przed "drogą przez mękę" ma na twarzy wypisaną niepewność, niewiarę we własne siły i możliwości, sztywność. One to wyczuwają tymi swoimi radarami. Mam przyjaciela, atrakcyjny, ma wielkiego (widziałem!), one kiedyś sobie podawały jego numer telefonu. Teraz już nie bo jest stary. Ale ten rozmiar to mu tylko pomagał bo on przecież na etapie przed łóżkowym im go nie pokazywał! A leciały na niego bo wiedziały, że nie będą zmuszone leczyć jego kompleksów. On wierzył w swoje możliwości nawet jeśli je przeceniał. A ja, gdy moje ego dostało po ryju po tym jak nie wyszło mi to rozprawiczenie a to wielka miłość była - gdybym nie dostał się w łapy takiej doświadczonej a rozwiązłej - to też bym pewnie myślał tak jak Ty. O drodze przez mękę. Sabat, to jest trochę taka gra to zdobywanie kobiety i to nawet jest fajne, ona ma już mokro ale udaje, że.. jeśli w ogóle to... może kiedyś, a po oczach widać, że niecierpliwie czeka na nasz ruch już teraz!. Najważniejsze, żeby było wiadomo, że oboje na siebie choć trochę lecimy. Gdy tego brak to szkoda zachodu. ---------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 16:21 gogol77 napisał: > Błąd w myśleniu!! Z takim widzeniem świata seksu - niewiele poruchasz! One w na > s cenią przebojowość. Nawet pewne zarozumialstwo - to opinia pięknej i dość roz > wiązłej a więc doświadczonej! > A facet stojący przed "drogą przez mękę" ma na twarzy wypisaną niepewność, nie > wiarę we własne siły i możliwości, sztywność. One to wyczuwają tymi swoimi rada > rami. Ale ja wiem jak to dziala. Mechanizm zblizony do "Rewizora". Przedstawiasz sie wszystkim jako ktos bardzo wazny i czesc w to wierzy. Z czasem stajesz sie wazny. Do tego trzeba miec odpowiednia osobowosc. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 15:42 > meczy mnie pewna meska niesolidarnosc ze strony panow odnoszacych sukcesy < Ale, że dupami sie nie dzielą czy że nie tworzą grup wsparcia? Grupy wsparcia - faktycznie nie ma, ale to jakos nie dla mnie. Jezeli juz to do kobiety, ale ze kobiety te nie bardzo chca - na wsparcie po prostu lepiej nie liczyć. Tak konkretnie to ani Gogol ani inni w miarę pozbierani nie robią (na mnie) wrażenia ze sa niesolidarni. A co do dzielenia sie dupami: w realu sie dzielą. W klimatach barowych czesto kokoszki siedzą dookoła alficy ktora nadaje ton i spławia szaraczków bez mydła a kokoszki nie śmią protestować - wiesz casus motorynki. Jeżeli masz kumpla ktory jest pierwszoligowym zawodnikiem, kumpel uderza do alficy a przy okazji rozbija grupkę kokoszek jak pierwsze uderzenie w trojkat kul bilardowych. Potem juz tylko łapać turlające się numerki ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 16:12 proteinawy napisał(a): > Ale, że dupami sie nie dzielą czy że nie tworzą grup wsparcia? > Grupy wsparcia - faktycznie nie ma, ale to jakos nie dla mnie. Jezeli juz to do > kobiety, ale ze kobiety te nie bardzo chca - na wsparcie po prostu lepiej nie > liczyć. Nie. Naciagaja rzeczywistosc, pompujac swoj wizerunek cudzym kosztem. PUA mowia na ten mechanizm "filozofia obfitosci". To jest trick psychologiczny. > Jeżeli masz kumpla ktory jest pierwszoligowym zawodnikiem, kumpel uderza do alf > icy a przy okazji rozbija grupkę kokoszek jak pierwsze uderzenie w trojkat kul > bilardowych. Potem juz tylko łapać turlające się numerki ;) Tak, w czasach studenckich tak to dzialalo. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 16:53 proteinawy napisał(a): > A co do dzielenia sie dupami: w realu sie dzielą. W klimatach barowych czesto k > okoszki siedzą dookoła alficy ktora nadaje ton i spławia szaraczków bez mydła a > kokoszki nie śmią protestować - wiesz casus motorynki. > > Jeżeli masz kumpla ktory jest pierwszoligowym zawodnikiem, kumpel uderza do alf > icy a przy okazji rozbija grupkę kokoszek jak pierwsze uderzenie w trojkat kul > bilardowych. Potem juz tylko łapać turlające się numerki ;) A po czym poznac Alfice a pierwszy rzut oka? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 18:13 Gada, reszta przytakuje. Oczami Adasia to wykłada tak: youtu.be/ReHn5eNJx_g Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 03:22 druginudziarz napisał: > szopen_cn napisał: > > > sabat3 napisał: > > > > > sabat3 napisał: > > > > Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji > > > > W opisywanej sytuacji prawdopobienstwo sukcesu jest bardzo bliskie zera. > > Ale sabat to wie, tylko chce spędzić sobotnie popołudnie na dociekania czy jest > to 10*(-5) czy 10*(-10) :)) Jak powyzej Kutuzow napisal, w takiej pociagowej sytuacji moze sie trafic przypadek, ze kobieta wykorzysta moment by wypelnic jakies inne swoje potrzeby. Podejrzewam, ze to zdarza sie czesciej w filmach porno niz w rzeczywistosci. Mozna zycie cale w pociagu spedzic bez rezultatow. Ale... To wcale nie znaczy, ze Jan Kowalski jest bez szans. Jesli jest wzglednie* wolny i ogarniety to w tym przedziale wiekowym 45-55 jest nadpodaz kobiet szukajacych zwiazku lub towarzystwa. wzglednie* to znaczy nie w aktywnym zwiazku, goscie w separacji, bez rozwodu tez sie do tej grupy lapia. Dosc ciekawy artykul oparty na danych z ostatniego cenzusu w Australi: www.theaustralian.com.au/news/inquirer/census-2016-odds-of-finding-a-partner-favour-men-as-years-pass-by/news-story/d413c24886e014cd092be4643a7c09ad Srednio wychodzi 5 wolnych kobiet na 4 wolnych mezczyzn. (Zakladajac, ze mniej wiecej taki sam procent kobiet i mezczyzn preferuje osoby tej samej plci). Poza statystyka obserwowana rzeczywistosc potwierdza teze. Na wszelakich powiedzmy to branzowych imprezach zawsze sa 2-3 osobowe grupy kobiet zagajajacych mezczyzn bez kobiecego towarzystwa. Bardzo aktywnie zagajajacych. Pracuje ze mna i na takie imprezy chodzi pewien gosc z francuskim akcentem, rozsadnie wyglada, w miare towarzyski i wygadany aczkolwiek zwolennik wiekszosci teori spiskowych. Kiedy w rozmowie wychodzi, ze jest od wielu lat w separacji z zona to akcja nabiera tempa blyskawicznie. On nie szuka zwiazku ani bzykania (religia) wiec wypracowal sobie technike konczenia takich rozmow. Zaczyna opowiadac, ze czas wolny spedza w jakiejs oragnizacji religijnej pomagajac w rehabilitacji "child molesters" w wiezieniu. Zadziwiajace jak skutecznie to konczy zainteresowanie kobiet. Inny gosc w tym przedziale wiekowym. W styczniu zona wrocila z wakacji i powiedziala mu, ze nie widzi przyszlosci ich malzenstwa i musza sie rozstac bo ona chce czegos innego w zyciu. Mazlenstwo z 4 dzieci lat 5, 11, 16 i 20. Czyli sa w separacji (do rozwodu potrzeba rok separacji), opieka naprzemienna, kombinacje alpejskie z logistyka mieszkaniowa, dowoazami do szkoly, godzinami pracy. Cyrk. Gosc dosc ciezko to przezywal bo niczego sie nie spodziewal i kombinowal jak przekonac zone do kontynuacji zwiazku. Do momentu kiedy zdecydowal sie sprawdzic jakie ma szanse na "dating scene". Okazala sie ze chetnych kobiet jest mnostwo i w ciagu ostatnich 3 miesiecy znalazl wiecej niz 5 chetnych na duzo wiecej niz romantyczna rozmowa. Gosc wyglada przecietnie, nie sposob wzroku odciagnac od widocznej wady uzebienia, pracuje na stanowisku troszeczke wyzszym niz srednie i zarabia tez troszeczke wiecej niz srednia. Ulubiona metoda spedzania czasu: lokalna odmiana footbolu czyli kanapa i ogladanie meczow w TV. Ja pracuje w fabryce gdzie jak to w fabrykach bywa jest pelen przekroj spoleczenstwa. Wolnych kobiet w wieku 40+ jest trzy razy tyle co mezczyzn, sporo z nich naprawde dobrze wyglada. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 06:51 Szopen, tylko mamy tu na forum Kutuzowa i Wonta, którzy byli na tej "dating scene" w Polsce przez długi czas. Goście swoją atrakcyjnością biją przeciętniaka głowę. Rozmawiałem z nimi na ten temat nie raz i mówią, że to jest przysłowiowa orka na ugorze. Oni! Goście wykształceni, wolni, kulturalni, ustawieni, z własnymi mieszkaniami, chyba przyzwoitymi dochodami itd. Niestety - mamy tutaj Twoją relację na zasadzie "jedna baba drugiej babie wsadziła do dupy grabie", a ich relacją z pierwszej ręki. Okej - być może jakiś gość w Australii czy Nowej Zelandii tak ma. Jak to dotyczy Jana Kowalskiego w Polsce? Ok, moja wina - nie zaznaczyłem, że chodzi o warunki krajowe. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 07:30 sabat3 napisał: > Szopen, tylko mamy tu na forum Kutuzowa i Wonta, którzy byli na tej "dating sce > ne" w Polsce przez długi czas. Goście swoją atrakcyjnością biją przeciętniaka g > łowę. Rozmawiałem z nimi na ten temat nie raz i mówią, że to jest przysłowiowa > orka na ugorze. Oni! Goście wykształceni, wolni, kulturalni, ustawieni, z własn > ymi mieszkaniami, chyba przyzwoitymi dochodami itd. > Niestety - mamy tutaj Twoją relację na zasadzie "jedna baba drugiej babie wsadz > iła do dupy grabie", a ich relacją z pierwszej ręki. > Okej - być może jakiś gość w Australii czy Nowej Zelandii tak ma. Jak to dotycz > y Jana Kowalskiego w Polsce? Ok, moja wina - nie zaznaczyłem, że chodzi o warun > ki krajowe. O ile sie nie myle to Wont pisal, ze szukal nie zwiazku ale po prostu pobzykac i to na swoich warunkach i od czasu do czasu udawalo mu sie swoj cel osiagnac. Jak sie okazalo, w rzeczywistosci szukal czegos zupelnie innego. Kutuzow tez szukal czegos zupelnie innego niz zwiazek z kims w swoim wieku i tez powiedzmy to na swoich warunkach. Jak cytowana w artykule statystyka podaje w grupie wiekowej 25-34 lata wolnych kobiet jest zdecydowanie mniej niz wolnych mezczyzn wiec napewno jest trudniej. Dodac do tego jego "plany rodzinne", moim zdaniem bardzo rozsadne ale kontrastujace z wizerunkiem "Matki Polki" i wiadomo, ze moglo byc trudno. Poszukal gdzie indziej i znalazl. Oczywiscie, ze moja relacja to "jedna baba drugiej babie..." bo to 2 przypadki (na 3 mezczyzn w tym przedziale wiekowym z ktorymi pracuje). Ale. Ciezko zaprzeczyc podawanej statystyce, fakt dane sa o Australi. Nie wiem gdzie szukac podobnych danych dla sytuacji w Polsce. Spora czesc piszacych na forum mieszka za granica, nie widze powodow by dyskusje ograniczac tylko do sytuacji w Polsce. Z drugiej strony nie wiem czy w dniu dzisiejszym roznice pomiedzy krajami "zachodniej cywilizacji" sa az tak ogromne. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 07:57 szopen_cn napisał: > Spora czesc piszacych na forum mieszka za granica, nie widze powodow by dyskusj > e ograniczac tylko do sytuacji w Polsce. Z drugiej strony nie wiem czy w dniu d > zisiejszym roznice pomiedzy krajami "zachodniej cywilizacji" sa az tak ogromne. Trudno mi powiedzieć. Nie wiem, czy to tylko ja tak mało zarabiam, ale wydaje mi się, że jednak jest dość podstawowa różnica w statusie mężczyzn na zachodzie i w Polsce. Przykładowo rozwodnicy, których chyba jest większość na tym etapie życia wśród "wolnych" związkowo mężczyzn, w Polsce mają o wiele poważniejsze problemy z prozaicznym znalezieniem sobie dachu nad głowa po rozwodzie. Mieszkania są potwornie drogie, a zasądzane alimenty mają kwoty z przysłowiowej "dupy". Twoi znajomi na zachodzie to ustawione życiowo chłopy, które dla kobiet szukających szansy na nowy początek są tłustymi kąskami do wyhaczenia. Zobacz polskie warunki: forsal.pl/praca/wynagrodzenia/galerie/1105759,duze-zdjecie,1,srednia-pensja-mediana-i-dominanta-wynagrodzen-w-polsce-ile-naprawde-zarabiamy.html 2/3 osób zarabia do 3 tysięcy na rękę. Dolicz rozwodnikowi alimenty w wysokości 800-1200 na dzieci z poprzedniego związku i odejmij koszty maleńkiej kawalerki (1500-1700 za sam czynsz + media). Przy górnych widełkach tych kwot zostaje mu na życie 100 PLN. Brawo. Laski ustawiają się do niego w kolejce, gwarantuję Ci to. A to przecież wciąż dość optymistyczny wariant, bo część zarabia mniej, mieszka kątem u rodziców, albo wynajmują pokoje w mieszkaniach ze studentami. Wiesz co o takich facetach myślą kobiety? Serio - zanim będziemy mówić o jakichś wzajemnych relacjach damsko męskich wypadałoby się zastanowić jak w ogóle przeżyć w tym raju nad Wisłą. Podejrzewam, że jednak sytuacja w krajach zachodnich jest o tyle lepsza, że zwykły człowiek ma tę laskę chociaż gdzie zaprosić, albo stać go, żeby kupić jej jakąś kawę na randce. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 13:43 sabat3 napisał: > szopen_cn napisał: > > Spora czesc piszacych na forum mieszka za granica, nie widze powodow by d > yskusj > > e ograniczac tylko do sytuacji w Polsce. Z drugiej strony nie wiem czy w > dniu d > > zisiejszym roznice pomiedzy krajami "zachodniej cywilizacji" sa az tak og > romne. > > Trudno mi powiedzieć. Nie wiem, czy to tylko ja tak mało zarabiam, ale wydaje m > i się, że jednak jest dość podstawowa różnica w statusie mężczyzn na zachodzie > i w Polsce. Przykładowo rozwodnicy, których chyba jest większość na tym etapie > życia wśród "wolnych" związkowo mężczyzn, w Polsce mają o wiele poważniejsze pr > oblemy z prozaicznym znalezieniem sobie dachu nad głowa po rozwodzie. Mieszkani > a są potwornie drogie, a zasądzane alimenty mają kwoty z przysłowiowej "dupy". > Twoi znajomi na zachodzie to ustawione życiowo chłopy, które dla kobiet szukają > cych szansy na nowy początek są tłustymi kąskami do wyhaczenia. Wlasnie mi zzarlo dluga odpowiedz. Krotka. Zarobki i koszty sa lokalne a status spoleczny wzgledny do reszty spoleczenstwa Lokalnego. Kierowca wozka widlowegoczy kelner w restauracji w roznych krajach beda zyc na podobnym poziomie wzgledem reszty spoleczenstwa niezaleznie od tego czy zarobi na godzine 12 zlotych czy 20 dolarow. . Sa od tego wyjatki, czasem tu wspominany hydraulik to jeden z najbardziej dochodowych zawodow w Australii, nie ma biednych hydraulikow. Nauczyciele tez tutaj zarabiaja duzo lepiej wzgledem innych zawodow niz w Europie czy US. Obaj znajomi cos tam placa zonie, dzieci maja w opiece naprzemiennej (co wcale taniej nie wychodzi bo musza wynajac dom gdzie dzieci beda mialy gdzie spac i sie uczyc, nakarmic i ubrac) i pod koniec miesiaca forsa nie smierdza. Do “tlustych kaskow” im bardzo daleko. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 13:26 "Szopen, tylko mamy tu na forum Kutuzowa i Wonta, którzy byli na tej "dating scene" w Polsce przez długi czas. Goście swoją atrakcyjnością biją przeciętniaka głowę. Rozmawiałem z nimi na ten temat nie raz i mówią, że to jest przysłowiowa orka na ugorze. Oni! Goście wykształceni, wolni, kulturalni, ustawieni, z własnymi mieszkaniami, chyba przyzwoitymi dochodami itd. " Przesada, gluba przesada z tym biciem na glowe. Przyklady do bani. Po peiwsze Wont szukal bzykania a w zwiazkach po 3 miesiacach zaczynala go baba nudzic czy cos w podobie. I mial kaprysy romanyczno iluzoryczne i inne takie. Kutuzow natomiast przekonany o swojej wartosci szukal wsrod wow wow super wyglad i jeszcze sporo mlodsza. Az sie zrobil taki "stary", ze te 10 mlodsze od niego znalazly sie w wieku "ostatni dzwonek". Czlowiek/mezczyzna o nie tlko wyglad i ladny zegarek na rece, to rowniez osobowosc, wizje wspolnej przyszlosci/zwiazku i nastawienie do zycia. Kutuzow nie jest dobrym przykladem, bo jego dzialania determinowalo przekonanie, ze nie chce miec dzieci. Odpada na przedbiegach u wiecej niz polowy kobiet, sie zaloze. Bo tak funcjonuje ten swiat. A jak chcesz i uwazasz, ze te przyklady cos mowia w temacie, to owszem mowia: wielkie wymagania panow i co z nimi poczac? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 14:07 > "Szopen, tylko mamy tu na forum Kutuzowa i Wonta, którzy byli na tej "dating sc > ene" w Polsce przez długi czas. Goście swoją atrakcyjnością biją przeciętniaka > głowę. Rozmawiałem z nimi na ten temat nie raz i mówią, że to jest przysłowiowa > orka na ugorze. Oni! Goście wykształceni, wolni, kulturalni, ustawieni, z włas > nymi mieszkaniami, chyba przyzwoitymi dochodami itd. " Pierwsza rzecz: Wont nie byl wcale na "dating scene w Polsce przez dlugi czas" z prostego powodu: nie byl uzytkownikiem polskich portali randkowych. Skad wiem: ano bo by sie juz zdazyl 10 razy pochwalic ;) Zalozyl sobie profil na tym tajskim portalu przez wyjazdem na zimowe wakacje czyli w wieku 42 lat. To gdzie on niby uprawial te orke na ugorze? Chyba jak rwal przez ile tam? 3? 5 lat? do tej mezatki z biura, co mu dawala sie tylko poobcierac przez spodnie, to rzeczywiscie to byla orka ;-) Bardzo bierny randkowicz. Chyba, ze ta orka polegala na tym, ze siedzial w domu, a nikt nie pukal do drzwi ;-) Umowmy sie: ile osob wolnych, zainteresowanych interekcja damsko-meska moze poznac w naszym wieku w realu? 1 na tydzien? W porownaniu z Wontem, przypuszczam, Kutuzow przerzucal setki profili damskich na portalach. Kutuzow systematyczny, uporzadkowany, skrupulatny, a przede wszystkim aktywny randkowicz, mozna sie na jego obserwacjach opierac. Niemniej wiekszosc czasu spedzil w zwiazkach, wtedy chyba nie byl na dating scene. Ale moge sie mylic. I to co podkreslaja inni: obaj panowie mieli wysokie wymagania, potwierdzone efektem finalnym. Kobiety w swoim wieku czy ciut wyzej czy nizej mogliby miec z powodzeniem. Do Kowalskiego w tym sensie im tez duzo brakuje. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 15:00 hello-kitty2 napisała: > Do Kowalskiego w tym sensie im tez duzo brakuje. No to jakby nie było - tym bardziej. Szopen tradycyjnie przedstawia "ukoloryzowaną" wizję świata, tymczasem jakoś wszyscy nasi forumowi panowie teraz z paniami "z zagranicy". I podkreślają jak bywało trudno. A oni przy Kowalskim to są "top-notch". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 15:15 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Do Kowalskiego w tym sensie im tez duzo brakuje. > > No to jakby nie było - tym bardziej. Szopen tradycyjnie przedstawia "ukoloryzow > aną" wizję świata, tymczasem jakoś wszyscy nasi forumowi panowie teraz z paniam > i "z zagranicy". I podkreślają jak bywało trudno. A oni przy Kowalskim to są "t > op-notch". Kto mówił, że trudno? Naprawdę nie pamiętam, może coś mi umknęło. A Kutuzow nie miał problemu z wyrywaniem pań kilka-10 lat młodszych, ale ze lubi 15 lat młodsze to musiał zmienić żerowisko. Tylko dlatego. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 15:59 sabat3 napisał: > Szopen tradycyjnie przedstawia "ukoloryzow > aną" wizję świata, tymczasem jakoś wszyscy nasi forumowi panowie teraz z paniam > i "z zagranicy". I podkreślają jak bywało trudno. A oni przy Kowalskim to są "t > op-notch". Jak ukoloryzowana? Przeciez Szopen podal wyraznie przedzial wiekowy Pan do wziecia: 45 - 55 lat. To co Panom z forum bylo takie trudno wyrwac? On mowi o innej grupie i Panowie z forum mowia o innej grupie. To nie jest to samo. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 10:59 szopen_cn napisał: > To wcale nie znaczy, ze Jan Kowalski jest bez szans. > Jesli jest wzglednie* wolny i ogarniety to w tym przedziale wiekowym 45-55 jest > nadpodaz kobiet szukajacych zwiazku lub towarzystwa. TYlko zwaz ze w POlszy na taki przedzial wiekowy kobiet poleci facet 55-65 + Sabat (?) + ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. Ciekawe ile lat ma Kowalski z pociagu? ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 11:56 hello-kitty2 napisała: > ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. Ruchacz Kilkurazowy Mlodszy. To brzmi jak jakis starozytny Rzymianin albo gatunek zwierzecia :))) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 12:47 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. > > Ruchacz Kilkurazowy Mlodszy. To brzmi jak jakis starozytny Rzymianin albo gatun > ek zwierzecia :))) Żywot Briana mi się przypomniał, Beksiński był świetnym tłumaczem tego absurdalnego humoru Pythonów. Np jednego legioniste rzymskiego nazwał "Kutas Wielgus" a jedną rzymska matrone "Niedopchnęcja". Z tym że w wersji do telewizora było jakoś inaczej :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 13:15 "TYlko zwaz ze w POlszy na taki przedzial wiekowy kobiet poleci facet 55-65 + Sabat (?) + ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. Ciekawe ile lat ma Kowalski z pociagu? ;)" No ale czyja to jest wina, ze Kowalski chce 10 aloi wiecel lat mlodszej? No Kowalskiego bym powiedziala. I dodala: wielkie wymagania a co w ofercie. Dlaczego o 10 czy 15 lat mlodsza Kowalska mialaby na niego poleciec? Bo? Bo on se by zyczyl i chcial? Nie no takie rzeczy to tylko w Erze :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 13:40 kag73 napisała: > "TYlko zwaz ze w POlszy na taki przedzial wiekowy kobiet poleci facet 55-65 + S > abat (?) + ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. Ciekawe ile lat ma Kowalski > z pociagu? ;)" > > No ale czyja to jest wina, ze Kowalski chce 10 aloi wiecel lat mlodszej? No Kow > alskiego bym powiedziala. I dodala: wielkie wymagania a co w ofercie. Dlaczego > o 10 czy 15 lat mlodsza Kowalska mialaby na niego poleciec? Bo? Bo on se by zyc > zyl i chcial? Nie no takie rzeczy to tylko w Erze :) Chcieć to sobie może, czy mu dadzą to inna sprawa. Swego czasu umawiałam się (w różnych celach) z różnymi panami. I nie ja jedyna z otoczenia, więc coś tam wiem na zadany temat. Ponieważ większość panów była w moim wieku albo młodsza, to nie mogę powiedzieć, że jakiś straszny ejdżyzm panuje. Kto wie, co im chodzi po głowie po cichu, może laski 20- z pornoli, tego się nie dowiemy. W realu startują tam, gdzie ich chcą. Z grubsza. A propos wieku i wyglądu, bo o tym Kicia pisała. Była zdumiona starym wyglądem panów 40+ na portalach. Kicia, może zatrzymał ci się ogląd facetów na tych młodszych, co się z nimi jeszcze parę lat temu zadawałaś? Może po prostu nie przyzwyczaiłaś się do tego, jak wygląda ktoś 40+ nie na pornosie czy filmie hollywoodzkim? To jak na spotkaniu klasowym po wielu latach, "Boże, jacy oni starzy!" krzyczymy w duchu nie bacząc, że my też starzy? ;-) Jeszcze inna sprawa: zdjęcia. Faceci często nie potrafią zrobić sobie porządnego zdjęcia. Albo nie mają samokrytycyzmu wrzucając jakieś badziewie ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 14:36 aandzia43 napisała: > kag73 napisała: > > > "TYlko zwaz ze w POlszy na taki przedzial wiekowy kobiet poleci facet 55- > 65 + S > > abat (?) + ewentualnie ruchacze kilkurazowi mlodsi. Ciekawe ile lat ma Ko > walski > > z pociagu? ;)" > > > > No ale czyja to jest wina, ze Kowalski chce 10 aloi wiecel lat mlodszej? > No Kow > > alskiego bym powiedziala. I dodala: wielkie wymagania a co w ofercie. Dla > czego > > o 10 czy 15 lat mlodsza Kowalska mialaby na niego poleciec? Bo? Bo on se > by zyc > > zyl i chcial? Nie no takie rzeczy to tylko w Erze :) No wlasnie oferta musi byc b.dobra zeby na mlodsza bylo stac. > Chcieć to sobie może, czy mu dadzą to inna sprawa. Swego czasu umawiałam się (w > różnych celach) z różnymi panami. I nie ja jedyna z otoczenia, więc coś tam wi > em na zadany temat. Ponieważ większość panów była w moim wieku albo młodsza, to > nie mogę powiedzieć, że jakiś straszny ejdżyzm panuje. Kto wie, co im chodzi p > o głowie po cichu, może laski 20- z pornoli, tego się nie dowiemy. W realu star > tują tam, gdzie ich chcą. Z grubsza. Aandzia nie watpie, ze ''rozne cele'' determinuja widelki wiekowe oferentow. > A propos wieku i wyglądu, bo o tym Kicia pisała. Była zdumiona starym wyglądem > panów 40+ na portalach. Kicia, może zatrzymał ci się ogląd facetów na tych młod > szych, co się z nimi jeszcze parę lat temu zadawałaś? Może po prostu nie przyzw > yczaiłaś się do tego, jak wygląda ktoś 40+ nie na pornosie czy filmie hollywood > zkim? To jak na spotkaniu klasowym po wielu latach, "Boże, jacy oni starzy!" kr > zyczymy w duchu nie bacząc, że my też starzy? ;-) Jeszcze inna sprawa: zdjęcia. > Faceci często nie potrafią zrobić sobie porządnego zdjęcia. Albo nie mają samo > krytycyzmu wrzucając jakieś badziewie ;-) Byc moze Aandzia byc moze. Co do zdjec zgadzam sie. Kobiety zwykle wstawiaja takie, na ktorych wygladaja najlepiej (pominawszy jakosc zdjec, chodzi mi o wyglad) natomiast panowie wstawiaja tak beznadziejne samojebki, ze az dziw. Tudziez zdjecia z wyjatkowo wyeksponowana nadwaga, otyloscia lub inna wada np zeglarz bez nogi ;-)))) Wydaje mi sie, ze raczej bym probowala ukryc taki mankament, a w miedzyczasie probowala zbijac wage do maksymum zbicia. ONi prezentuja sie tak, jakby im ona w ogole nie przeszkadzala. Albo zdjecia typu jakby ktos kierowcy w samochodzie zrobil z tylnego siedzenia czyli od tylca. Inni podkreslaja zdjeciami nieciekawy styl zycia np z wywalonym brzuszyskiem za stolem z piwskiem. Inni zdjecia z dowodu osobistego, no jak sie na nich wychodzi? ;) A juz zeby dostrzec kawalek, zarys jakiegokolwiek miesnia na ramieniu czy nodze to chyba 1 na 100 profili, a kazdy sportowiec w zainteresowaniach wpisane. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 16:46 hello-kitty2 napisała: > ... Wydaje mi sie, ze raczej bym probowala ukryc taki mankament, a w miedzyczasie probowala zbijac wage do maksymum zbicia.> Nie spiesz się tak kitty, grube baby są potrzebne! ;-) Gdy budowałem dom, w końcu lat 80-tych, wiele rzeczy trzeba było załatwiać i wozić samemu. Auto z przyczepką było podstawą. Deski kupowało się u górali. Ja miałem takich w Krzeczowie - za Myślenicami na Zakopiance. Pojechałem, załadowaliśmy, a że deski były bardzo długie więc wystawały ze dwa metry za tył przyczepki, więc czerwona szmatka i ruszam. Ale gdy na asfalcie rozpędziłem się tylko troszeczkę - zaczyna całym zestawem tak strasznie rzucać na boki, że o mało co nie wypadłem z trasy do rowu. Staję, oglądam i co widzę. Ten zwis desek daleko poza tył przyczepy - swoim ciężarem przeważa i sprawia, że przyczepa zamiast naciskać na hak ciągnie go do góry. Do tego stopnia, że tylne koła auta są w powietrzu a ja jadę tylko na przednich i kołach przyczepki! Aż niewiarygodne! Jak tu dalej jechać?? Powolutku dotaczam się do Lubnia, tam jest przystanek PKS. Podjeżdżam, pod wiatą siedzą takie dwie. Grube! Strasznie grube! Siostry bliźniaczki. Palec Boży? Otwieram okno i pytam: do Krakowa? A one: tak, ale pan nas nie weźmie bo my jesteśmy za grube! Ja: siadać, nie gadać, takich mi trzeba, będziecie balastem, pojedziecie za frajer!! Władowały się a we dwie z trudem zmieściły te swoje gigantyczne dupy na tylnym siedzeniu. Auto stęknęło ale tylne koła zetknęły się z asfaltem! Sukces!! Jedziemy! Żadnych problemów - nawet 70-tką. Grube baby są potrzebne! Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 16:48 gogol77 napisał: > Nie spiesz się tak kitty, grube baby są potrzebne! ;-) Tylko ona mówi o chłopach. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 21:11 kag73 napisała: > Zdarzylo mi sie tez spedzic upojna noc z jednym (tak wyszlo) a nastepnego dnia bylam umowiona z drugim, wiec od tego pierwszeg pojechalam zaraz do tego drugiego. Nikt o nic nie pytal nikogo, bo...no zakochania nie bylo.> Oooo kag! Nawet mnie, Czarnemu Piotrusiowi tego forum takie numery zdarzały się zupełnie wyjątkowo ale, że Tobie??? Pierwszej Damie forum??!! Wstydź się! --------------------------------------------- Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 16:33 gogol77 napisał: > kag73 napisała: > > Zdarzylo mi sie tez spedzic upojna noc z jednym (tak wyszlo) a nastepnego > dnia bylam umowiona z drugim, wiec od tego pierwszeg pojechalam zaraz do tego > drugiego. Nikt o nic nie pytal nikogo, bo...no zakochania nie bylo.> > > Oooo kag! Nawet mnie, Czarnemu Piotrusiowi tego forum takie numery zdarzały się > zupełnie wyjątkowo ale, że Tobie??? Pierwszej Damie forum??!! Wstydź się! Wow, faktycznie, chyba wiecej przykladow na takie zdarzenia by na tym forum ze strony pan nie bylo. Szok. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 17:01 sabat3 napisał: > gogol77 napisał: > > > kag73 napisała: > > > Zdarzylo mi sie tez spedzic upojna noc z jednym (tak wyszlo) a nast > epnego > > dnia bylam umowiona z drugim, wiec od tego pierwszeg pojechalam zaraz do > tego > > drugiego. Nikt o nic nie pytal nikogo, bo...no zakochania nie bylo.> > > > > Oooo kag! Nawet mnie, Czarnemu Piotrusiowi tego forum takie numery zdarza > ły się > > zupełnie wyjątkowo ale, że Tobie??? Pierwszej Damie forum??!! Wstydź się > ! > > Wow, faktycznie, chyba wiecej przykladow na takie zdarzenia by na tym forum ze > strony pan nie bylo. Szok. Kag tez jako jedyna zaliczyla murzyna :-) Sie rymlo. Kag duzego mial kutasa? Czy to bajki? Sabat jak tam pozew? Zlozony? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 17:39 hello-kitty2 napisała: > Sabat jak tam pozew? Zlozony? Przeciez pisalem juz, ze skladam we wrzesniu. Zapomnialas? Nie wiem, to musialo byc w marcu/kwietniu? Ja jestem konsekwentny dlugofalowo, tak sie robi te "drobne zmiany na przestrzeni lat". Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 16:08 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. > Oczywiscie ze ma! Pytanie czy to jest taka szansa jak znalezienie przeze mnie s > tarego paragonu albo gazetki reklamowej w koszyku z Biedronce. Mowimy o szacunku liczbowym, estymacji prawdopodobienstwa. Sabacie, Marek ma rację. To nie facet wybierze, to one jego wybiorą. On tylko ma się ustawić tak, by one uznały, że jest do wzięcia. Reszta już pójdzie sama swoim tokiem. Czyli w/g planu pani i jeśli facet czegoś nie spartoli, pani osiągnie to na co już wcześniej była przygotowana. Z rachunkiem prawdopodobieństwa te procesy nic mają wspólnego. To gra miedzy tymi, którzy chcą grać. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 17:01 potwor_z_piccadilly napisał: > To nie facet wybierze, to one jego wybiorą. On tylko ma się ustawić tak, by one uznały, że jest do wzięcia. Reszta już pójdzie sama swoim tokiem. Czyli w/g planu pani i jeśli facet czegoś nie spartoli, pani osiągnie to na co już wcześniej była przygotowana. > Tak Sabacie, czytaj Potwora i postępuj zgodnie z tym co pisze. Ty masz zbałamucić! A jak masz braki w fizyczności to masz jeszcze...bajer! Masz! Więc celuj w szare myszki. W okularach! W nich drzemie ogromny uśpiony potencjał niezaspokojonych potrzeb by być zbałamuconą. Twoim bajerem! Wiem co mówię! BTW jestem Twoją grupą wsparcia. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 17:50 gogol77 napisał: > potwor_z_piccadilly napisał: > > To nie facet wybierze, to one jego wybiorą. On tylko ma się ustawić tak, > by one uznały, że jest do wzięcia. Reszta już pójdzie sama swoim tokiem. Czyli > w/g planu pani i jeśli facet czegoś nie spartoli, pani osiągnie to na co już wc > ześniej była przygotowana. > > > Więc celuj w > szare myszki. W okularach! W nich drzemie ogromny uśpiony potencjał niezaspokoj > onych potrzeb by być zbałamuconą. Nie ma znaczenia czy szare, czy w okularach. Facet ma się ustawić. Sprytnie ustawić, czyli tak by z jego nazwijmy to oferty, wynikało, że jest do wzięcia. Fizyczność odgrywa tu mniejszą rolę. Krzywy i koślawy też ma szansę. Kwestia tylko czy kobitka zbliży się czy nie. Jeśli się zbliży to znaczy, ze jest zainteresowana. Jeśli nie, to mimo, że kolega S na uszach stanie, łaził będzie za nią, skomlał, o uczuciach zapewniał, ba, wczasy na Dominikanie (rajcują go te kierunki, sam nie wiem z jakiej paki) jej zafunduje, to i tak nic uzyska. Znam to z autopsji. To była główna przyczyna zakończenia naszych erotycznych zabaw w szerszym gronie. Ot, czasy się zmieniły i kobiety też. jeśli widzą zajętego i czują, że tak zostanie, to nawet jeśli facet będzie super fajny fizycznie i intelektualnie nie pozwolą mu się nawet dotknąć. Tu już nie chodzi o zabawę. To gra o przyszłość i nawet prostak co to nie wie ile to jest hektar (też z autopsji, w wyniku małego testu), dobierze się do niej tylko dlatego, że jest singlem. Oczywiście nie do każdej. Ta konkretna musi coś w nim musi ujrzeć. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 18:01 potwor_z_piccadilly napisał: > Tu już nie chodzi o zabawę. To gra o przyszłość i nawet prostak co to nie wie i > le to jest hektar (też z autopsji, w wyniku małego testu), dobierze się do niej > tylko dlatego, że jest singlem. > Oczywiście nie do każdej. Ta konkretna musi coś w nim musi ujrzeć. No wez, przeciez przypadek Gogola temu przeczy :) Myslalem, ze powiesz cos czego nie wiem. :p Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 17:39 potwor_z_piccadilly napisał: > Sabacie, Marek ma rację. > To nie facet wybierze, to one jego wybiorą. On tylko ma się ustawić tak, by one > uznały, że jest do wzięcia. > Reszta już pójdzie sama swoim tokiem. Czyli w/g planu pani i jeśli facet czegoś > nie spartoli, pani osiągnie to na co już wcześniej była przygotowana. > Z rachunkiem prawdopodobieństwa te procesy nic mają wspólnego. To gra miedzy ty > mi, którzy chcą grać. Rozumiem. Czyli nawet te 0,5% pan z mojej statystyki zglasza sie do tego pana i jest 100%. To ma sens. Teraz pytanie: Jak ma sie ustawic. Bo wydaje mi sie, ze tryb "jestem do wziecia" deklaruje duza czesc panow. To nie moze dzialac az tak prosto. Aczkolwiek cos w tym jest. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 18:03 sabat3 napisał: > Teraz pytanie: Jak ma sie ustawic. Bo wydaje mi sie, ze tryb "jestem do wziecia " deklaruje duza czesc panow. To nie moze dzialac az tak prosto. Aczkolwiek cos w tym jest. ----------------- Wracamy do popytu i podaży. W liceum prawie wszyscy są do wzięcia, a ok. czterdziestki mniejszość, w tym sensownych bardzo mało. Parcie babek na związek jest większe, więc tu facet ma fory. Pamiętasz ,,Facer=ta związkowego" ....... Zdolność związkowa jest tak seksowna Bo z takim przyszłość będzie cudowna. Odrzućcie zatem smutki panowie Ci, co ją maja, są jak bogowie. One czarują nas seksapilem, A my partnerstwa kusimy dilem. Ona samotna, on jest gotowy. Najlepszy facet – facet związkowy. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 18:18 marek.zak1 napisał: > Wracamy do popytu i podaży. W liceum prawie wszyscy są do wzięcia, a ok. czterd > ziestki mniejszość, w tym sensownych bardzo mało. [...] Ok, widze ze w/w temacie obaj z Potworem macie niewiele do powiedzenia. Spoko, szanuje, po prostu brak praktyki. Dodam, ze o zdolnosci zwiazkowej trabilem na tym forum od kilku lat, wiec zwaz, ze "oswiecasz mnie" wasc moimi wlasnymi "madrosciami". Oszczedz wstydu ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 18:29 sabat3 napisał: > Ok, widze ze w/w temacie obaj z Potworem macie niewiele do powiedzenia. Spoko, szanuje, po prostu brak praktyki. ---------------------------------- Sabat, Twoje pytanie było: jak sie ustawić? Potwór i ja Ci odpowiadamy teraz prostym językiem: rozwiedź się, zamknij życiowy rozdział, a Twoja pozycja na rynku wzrośnie bardzo i staniesz się poszukiwanym towarem. Teraz jasne? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 19:25 marek.zak1 napisał: > Sabat, Twoje pytanie było: jak sie ustawić? Potwór i ja Ci odpowiadamy teraz pr > ostym językiem: rozwiedź się, zamknij życiowy rozdział, a Twoja pozycja na rynk > u wzrośnie bardzo i staniesz się poszukiwanym towarem. Teraz jasne? Marek, masz tendencje do przechodzenia z ogolnikow w prywate. Ja z kims sie spotykam, zapomniales juz? Ale nawet gdyby, abstrachujac od mojego aktualnego stanu, to walnales jak lysy grzywka o kant kuli. Ja akurat nie stane sie poszukiwanym towarem nigdy, moj rozwod tu nic nie zmieni. Jedyna rzecza, o ktora bede walczyc rozwodzac sie jest honor i brak ukrywania sie, tak jak to ma miejsce obecnie. Moja pozycja na rynku damsko meskim nie zmieni sie, albo ulegnie tylko nieznacznej poprawie, ze wzgledu na katastrofalna sytuacje materialna, ktora zrownowazy zysk w postaci ewentualnej "dostepnosci zwiazkowej". Bilans bedzie bliski zera, kobity nie szukaja bankrutow. Przy czym zaznaczam, ze teoretyzuje, poki co sie nie rozgladam, bo jestem w relacji. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 19:28 sabat3 napisał: > abstrachujac Za duzo youtube ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 19:55 sabat3 napisał: Przy czym zaznaczam, ze teoretyzuje, poki co sie nie rozgladam, bo jestem w relacji. ---------------- To po co te rozkminy o podnoszeniu atrakcyjności? Słowo ,,relacja" jakoś mi się inaczej kojarzy, ale może jest bardziej pojemne, niz myślałem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 20:09 marek.zak1 napisał: > To po co te rozkminy o podnoszeniu atrakcyjności? Jesli interesuje Cie kosmos, to znaczy ze wybierasz sie na Ksiezyc? Po co bierzesz udzial w rozkminach o atrakcyjnosci, skoro jestes szczesliwie zonaty od wielu lat? Słowo ,,relacja" jakoś mi się > inaczej kojarzy, ale może jest bardziej pojemne, niz myślałem. W to nie watpie ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 22:21 sabat3 napisał: > Jesli interesuje Cie kosmos, to znaczy ze wybierasz sie na Ksiezyc? > Po co bierzesz udzial w rozkminach o atrakcyjnosci, skoro jestes szczesliwie zonaty od wielu lat? --------------------- Chcę pogłębić wiedzę o świecie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 22:27 marek.zak1 napisał: > Chcę pogłębić wiedzę o świecie. To tak jak ja :) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 19:32 marek.zak1 napisał: > rozwiedź się, zamknij życiowy rozdział, a Twoja pozycja na rynk > u wzrośnie bardzo i staniesz się poszukiwanym towarem. Teraz jasne? Dokładnie plus uwaga. Zadbaj o kasę. Nie o ilość tu chodzi, lecz o umiejętność jej rozporządzaniem. Z pieniędzmi bywa jak z kobietami. Kobiety lgną do ogarniętych facetów i o dziwo, wprost proporcjonalnie, kasa też. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 19:41 potwor_z_piccadilly napisał: > Dokładnie plus uwaga. > Zadbaj o kasę. Thank You, Captain Obvious! Cholera, co ja bym zrobil bez rad z tego forum XD Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 20:13 sabat3 napisał: > potwor_z_piccadilly napisał: > > Dokładnie plus uwaga. > > Zadbaj o kasę. > Cholera, co ja bym zrobil bez rad z tego forum XD Będziesz wiedział jeśli nauczysz się analizować całość czyichś wypowiedzi, a nie tylko wyrwany z kontekstu fragment. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 20:23 potwor_z_piccadilly napisał: > Będziesz wiedział jeśli nauczysz się analizować całość czyichś wypowiedzi, a ni > e tylko wyrwany z kontekstu fragment. Chlopie, wystarczajaco duzo przeczytalem Twoich postwo, zeby wiedziec w jaka grasz "gre spoleczna". Wywyzszanie sie z madra mina niewiele wnosi do dyskusji Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 20:49 sabat3 napisał: > Chlopie, wystarczajaco duzo przeczytalem Twoich postwo, zeby wiedziec w jaka gr > asz "gre spoleczna". Wywyzszanie sie z madra mina niewiele wnosi do dyskusji No popatrz, a myślałem, że umiesz czytać. Aha. Czy Ty jesteś PiSowcem? Pytam no bo to co tu napisałeś o moim niby wywyższaniu się jest wypisz, wymaluj PiSowskie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 09:52 potwor_z_piccadilly napisał: > No popatrz, a myślałem, że umiesz czytać. > Aha. > Czy Ty jesteś PiSowcem? > Pytam no bo to co tu napisałeś o moim niby wywyższaniu się jest wypisz, wymaluj > PiSowskie. Nie jestem zwolennikiem żadnej z partii politycznych, uważam to środowisko za siedlisko największej patologii na świecie, może tuż obok wszelkiego rodzaju hierarchii religijnych. Władza nie dość że korumpuje, to sama w sobie przyciąga ludzi mocno nieciekawych. Ohyda. Piszę o Twoim wywyższaniu się, bo nie uważam, byś miał prawo wypowiadać się ze znawstwem w dziedzinach, w których jesteś amatorem ;) Nigdy nie byłeś w mojej sytuacji - jesteś starszym panem, który od wielu lat pozostaje w jednym środowisku zawodowym, a meandry uwodzenia znasz z doświadczeń własnej, zamierzchłej przeszłości. Gdybyś nie zauważył - świat wokół nas trochę się zmienił przez ostatnie 25-30 lat, a mam wrażenie że źródła Twoich rozsądnych, życiowych decyzji, od których teraz przez lata odcinasz kupony, tkwią właśnie tam. Mówiąc bez ogródek: większość twoich wypowiedzi brzmi jak utyskiwania staruszka, który już dawno stracił kontakt ze zmieniającą się rzeczywistością. Dlaczego miałbym brać za dobrą monetę Twoje rady, co do poruszania się w świecie, którego nie znasz i w dodatku nie akceptujesz? Podpowiem Ci też, że na równi z Markiem, według mnie jesteś beneficjentem właściwego wyboru żony. Myślę, że pani Potworowa podobnie jak Markowa Ela, jest kimś w rodzaju szarej eminencji, szyi, która kręci głową. Mądra kobieta, która dobrze ustawiła się w życiu i rozsądnie kieruje swoim partnerem życiowym zza jego pleców. Obaj jesteście "mężami swoich żon", jeśli rozumiesz o co mi chodzi. Kawał powiem, to zrozumiesz: "Pojechali Janusz i Pioter do Francji. Pioter zastanawia się, jak oni zamówią dania w restauracji. Janusz go pociesza: - Coś ty! Po francusku jest łatwo. Wystarczy dodać do wszystkiego "la". Zapstrykał na kelnera i mówi: - La kelner? La zupa pomidorowa, la schabowy, la ziemniaki i la kompot. Zjedli i Janusz znowu pstryka: - La kelner? La płacić! W końcu Janusz mówi do Piotera: - I widzisz, jakie to proste? A Kelner nie wytrzymał: - Proste? Jakby jo nie był Antek z Chorzowa, to byście "la gówno" zjedli!!" Na moje, to Twoja żona, jak i Markowa żona, są tym kelnerem z kawału ;D Macie przy sobie życzliwe, czasem spoglądające z lekkim politowaniem duszyczki, które pozwalają wam wierzyć w to, jacy jesteście Panowie zajebiści. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 10:03 Sabat, masz rację, bo jesteśmy beneficjentami dobrego wyboru, żony. Jednakże wybór żony to jedno, a potem, każdego dnia, podejmuje się decyzje, dokonuje się kolejnych wyborów, które wpływają na nasze życie. Życzymy Ci samych dobrych wyborów, bo to pomaga. Na marginesie, lepiej słuchać tych, którzy tych dobrych wyborów dokonali, aniżeli tych, którzy wiedzą jak, ale im nie wyszło. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 11:05 marek.zak1 napisał: > Jednakże w > ybór żony to jedno, a potem, każdego dnia, podejmuje się decyzje, dokonuje się > kolejnych wyborów, które wpływają na nasze życie. Na przyklad takich, zeby z amerykanskimi partnerami biznesowymi omowic zagadnienie masturbatora w naszej kulturze, albo wydac zbiorek pornograficzno-politycznych rymowanek pod wlasnym nazwiskiem :) Niektorzy ida przez zycie z gracja slonia w skladzie porcelany, ale na ich szczescie te sklady bywaja czasem na tyle pojemne, by pomiescic ich szalone akrobacje. A czasem... nie ;) Marek - w zyciu sa tzw. kamienie milowe. Kluczowe decyzje, ktore sa generatorami naszych zyciowych sukcesow lub porazek. W matematyce to punkt bifurkacji w drzewie binarnym. Cos, co potem przez lata sieje dobrostanem, albo zatruwa jadem caloksztalt zwiazkow przyczynowo-skutkowych, stanowiacych nasze jestestwo. Takim obrazowym przykladem moze byc bledna decyzja sapera na polu minowym. W jej swietle to czy saper tego ranka dobrze dobral zestaw przypraw do sniadania albo czy kupil zonie gustowna kiecke w drodze do pracy nie wydaje sie miec duzego znaczenia. Wy dobrze wybraliscie w kilku najwazniejszych punktach, ale to nie zawsze swiadczy o zgeneralizowanej precyzji w podejmowaniu trafnych zyciowych wyborow. Czasem o zwyklym szczesciu. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 11:30 sabat3 napisał: > Wy dobrze wybraliscie w kilku najwazniejszych punktach, ale to nie zawsze swiad > czy o zgeneralizowanej precyzji w podejmowaniu trafnych zyciowych wyborow. Myślisz, że to tylko kwestia wyboru, przypadek? No to kolego S wiedz, że to nie my a kobiety są mistrzyniami w ocenie wyborów swoich partnerów. > Czasem o zwyklym szczesciu. Pewnie tak, jest ważne, z tym, że demotywatory.pl/4402710/Glupiec-szuka-szczescia-daleko Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 11:58 potwor_z_piccadilly napisał: > Myślisz, że to tylko kwestia wyboru, przypadek? > No to kolego S wiedz, że to nie my a kobiety są mistrzyniami w ocenie wyborów s > woich partnerów. Powiedzialbym, ze jest dokladnie odwrotnie. Kobiety maja wyjatkowo kiepski radar na scieme i popeline. Zreszta potwierdzaja to statystyki rozwodowe - najpierw te kobiety musialy sie pomylic, zeby moc naprawic blad. Nawet powiedzialbym, ze istnieje sciezka ewolucyjna, ktora moglaby to potwierdzac - im wiecej kobiet nabiera sie na scieme godowa samca, tym wiecej przekazuje genow "naiwnej samicy"... i "samca oszusta" ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 11:36 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > Jednakże w > > ybór żony to jedno, a potem, każdego dnia, podejmuje się decyzje, dokonu > je się > > kolejnych wyborów, które wpływają na nasze życie. > > Na przyklad takich, zeby z amerykanskimi partnerami biznesowymi omowic zagadnienie masturbatora w naszej kulturze, albo wydac zbiorek pornograficzno-politycznych rymowanek pod wlasnym nazwiskiem :) ---------------------------- Recenzje były, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo pozytywne :) > Marek - w zyciu sa tzw. kamienie milowe. Kluczowe decyzje, ktore sa generatoram i naszych zyciowych sukcesow lub porazek. > Wy dobrze wybraliscie w kilku najwazniejszych punktach, ale to nie zawsze swiadczy o zgeneralizowanej precyzji w podejmowaniu trafnych zyciowych wyborow. Czasem o zwyklym szczesciu. ---------- Oczywiście, jak mówił Tom K, Amerykanin: I'd rather be lucky, than good. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 12:08 "Wy dobrze wybraliscie w kilku najwazniejszych punktach, ale to nie zawsze swiadczy o zgeneralizowanej precyzji w podejmowaniu trafnych zyciowych wyborow. Czasem o zwyklym szczesciu." Dokladnie. Jedna z najwazniejszych decyzji zyciowych jest wybor partnera. Tu mozna popelnic blad. Jednak duzo wiekszym bledem jest tego bledu nie naprawic, czyli tkwic w relacji z nieodpowiednim partnerem. Sabat nie odpisuj, to jest prawda ogolna, dlaczego Ty tkwisz wiem, bo pamiatam (bez zlosliwosci pisze). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 12:27 kag73 napisała: > Dokladnie. Jedna z najwazniejszych decyzji zyciowych jest wybor partnera. Tu mo > zna popelnic blad. Jednak duzo wiekszym bledem jest tego bledu nie naprawic, cz > yli tkwic w relacji z nieodpowiednim partnerem. Sabat nie odpisuj, to jest praw > da ogolna, dlaczego Ty tkwisz wiem, bo pamiatam (bez zlosliwosci pisze). KAg jestes przeterminowana z wizja mozliwosci, jakie stoja przed czlowiekiem w naszym wieku, tak jak i starsi panowie dwaj. PIerwsza sprawa, o ktorej swego czasu pisal Proteina: zycie sklada sie ze skonczonej liczby szans (i nie chodzi tu o fakt smierci). To naprawde nie jest tak, ze w wieku 40+ masz te same szanse na wejscie w fajna relacje (zwiazek) jak mialo sie 20+. I to nie jest tak, ze jedyna przeszkoda do cudownego, nowego zwiazku jest fakt 'tkwienia w relacji z nieodpowiednim partnerem'. Spojrz na statystyki: ile osob z forum weszlo w fajne, dlugotrwale zwiazki i jest szczesliwych po tym jak opuscili stare? Bo jak na moje, to oni wszyscy gadaja, ze maja teraz fajny seks i to tyle? Zadna osoba (moze oprocz Furii) nie opowiada, ze stworzyla rodzine wychowujac np nazwajem dzieci swoich partnerow, pobrali sie, mieszkaja razem, kochaja sie = maja milosc. No jak? Przeciez to wszystko jest za rogiem, wystarczy tylko puscic galaz. Prawda jest taka, ze za rogiem czeka samotnosc, ktora mozesz sobie najwyzej oslodzic tzw. przyjemnosciami zycia, a ktora dla niektorych jest po prostu lepszym wyborem niz tkwienie w starym zwiazku, a dla niektorych nie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 12:37 hello-kitty2 napisała: > Bo jak na > moje, to oni wszyscy gadaja, ze maja teraz fajny seks i to tyle? Zadna osoba ( > moze oprocz Furii) nie opowiada, ze stworzyla rodzine wychowujac np nazwajem dz > ieci swoich partnerow, pobrali sie, mieszkaja razem, kochaja sie = maja milosc. > No jak? Przeciez to wszystko jest za rogiem, wystarczy tylko puscic galaz. Pra > wda jest taka, ze za rogiem czeka samotnosc, ktora mozesz sobie najwyzej oslodz > ic tzw. przyjemnosciami zycia, a ktora dla niektorych jest po prostu lepszym wy > borem niz tkwienie w starym zwiazku, a dla niektorych nie. Tak, ale fajny, regularny seks to i tak bardzo wiele. Cos o co niektorzy chcieliby walczyc. A kobiety oczywiscie walcza o jakies "najwyzsze stawki", interesuje je "tylko zloto". Nawet to rozumiem. Masz ogromne oczekiwania wobec zycia Kitty. Mnie by obecnie wystarczylo zarobic jakis tysiac na reke wiecej niz teraz, zeby wynajac malenka kawalerke i miec na jedzenie. To taki moj cel dlugoterminowy. Trzymaj kciuki, moze sie uda. Jakis plan w te strone mam. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 13:11 sabat3 napisał: > Mnie by obecnie wystarczylo zarobic jakis tysiac na reke wiecej niz teraz, zeby > wynajac malenka kawalerke i miec na jedzenie. To taki moj cel dlugoterminowy. > Trzymaj kciuki, moze sie uda. Jakis plan w te strone mam. Ironia losu: u mnie 300 euro bys zarobil w weekend, no tylko jezyki… Ale trzymam kciuki, trzymam. WIesz TY jestes taki, z tego co obserwuje przez te lata, ze malymi kroczkami posuwasz sie do przodu. Wiec spokojnie swoim tempem i tak osiagniesz swoj cel. Jestes mlodszy, masz czas, zwlaszcza ze jestes mezczyzna, a nie starzejaca sie kobieta. Powodzenia i obserwuje rowniez z partyzanta. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 13:40 Co ma tu do rzeczy starzejaca sie, juz rozmnozona kobieta? Mezczyzna rowniez sie strazeje i za chwile mu moze przestac stawac :) Co do reszty, mozna byc rowniez samotnym w zwiazku, w dodatku druga osoba moze komus masowo dzialac na nerwy i obicazac negatywnie jego psychike. Stad lepsza opcja dla tej osoby byloby jednak rozstanie fizyczne. Zeby po prostu minal Ci ten ciagly wkurew. Ty piszesz z perspektywy osoby, ktorej partner nie przeszkadza, dupy nie zawraca, nie wkurwia i nie jest wrogi. To jest roznica. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 14:10 kag73 napisała: > Mezczyzna rowniez się strarzeje i za chwile mu moze przestac stawac :) > To nie ta emotka kag!!! Powinna być ta :-( Wiem coś o tym Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 14:34 kag73 napisała: > Co ma tu do rzeczy starzejaca sie, juz rozmnozona kobieta? Mezczyzna rowniez si > e strazeje i za chwile mu moze przestac stawac :) Kitty jest sympatyczna i probuje mnie pocieszac :) Nie musialas psuc, i tak wszyscy dobrze wiemy, ze mezczyzni mojego pokroju sa na przegranej pozycji w tych sprawach, a wiek nie ma tu nic do rzeczy :p Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 14:53 "Nie musialas psuc, i tak wszyscy dobrze wiemy, ze mezczyzni mojego pokroju sa na przegranej pozycji w tych sprawach, a wiek nie ma tu nic do rzeczy :p" No na razie pukasz i tego sie trzymajmy :) Wiecej niz jednej nie potrzebujesz. Zauwaz, ze podstarzalych kobiet tez nikt nie chce, wszyscy chca o dekade mlodsza :( pisala kitty. A znow ci ktorzy chca to sie nie nadaja, bo...takie wymagajace kobity. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 18:17 kag73 napisała: > No na razie pukasz i tego sie trzymajmy :) Wiecej niz jednej nie potrzebujesz. > Zauwaz, ze podstarzalych kobiet tez nikt nie chce, wszyscy chca o dekade mlodsz > a :( pisala kitty. A znow ci ktorzy chca to sie nie nadaja, bo...takie wymagaja > ce kobity. Jeszcze jeden powod dlaczego o dekade mlodsza chca stare dziady (w sumie najczestszy): bo sie nie czuja na swoj wiek... (a jak wygladaja to niewazne, wazne, ze sie nie czuja :-) A jak ty sie czujesz z ich wiekiem i wygladem, to kogo to obchodzi? Oni sie nie czuja staro. A co mowi lustro? Lustro klamie ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 18:31 hello-kitty2 napisała: > Jeszcze jeden powod dlaczego o dekade mlodsza chca stare dziady (w sumie najcze > stszy): bo sie nie czuja na swoj wiek... (a jak wygladaja to niewazne, wazne, z > e sie nie czuja :-) A jak ty sie czujesz z ich wiekiem i wygladem, to kogo to o > bchodzi? Oni sie nie czuja staro. A co mowi lustro? Lustro klamie ;-) Ja uwazam, ze wygladam na swoj rocznik i czuje sie z tym dosc staro, ale jest wielu ludzi w moim wieku, ktorzy wygladaja na jeszcze wiecej. Z drugiej strony - masz racje, lustro klamie, a przeciez nikt mi nie powie "ej, Sabat, ale ty staro wygladasz, na wiecej niz masz" :) Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 23:44 Kwestia świadomości. Oni wiedzą, że mają pozycję, pieniądze, a czasami i wygląd. Tym mogą zaskarbić sobie sympatię młodszych kobiet. Dodatkowo nie interesuje ich, jaki będzie odbiór ich osoby czy relacji z młodszą, ponieważ to oni decydują i rozdają karty. Starsze kobiety już dawno straciły to, co miały w sobie najlepsze. Role się odwróciły. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 23:49 kombinerki_pinocheta00 napisała: > Kwestia świadomości. Oni wiedzą, że mają pozycję, pieniądze, a czasami i wygląd > . Tym mogą zaskarbić sobie sympatię młodszych kobiet. O ile je mają. Ale bro, ci faceci, którzy mają pozycje, pieniądze a czasami i wygląd, nie mają takich przemyśleń... Są zbyt zajęci przyjemniejszymi zajęciami :P Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 02:27 kombinerki_pinocheta00 napisała: > Kwestia świadomości. Oni wiedzą, że mają pozycję, pieniądze, a czasami i wygląd > . Tym mogą zaskarbić sobie sympatię młodszych kobiet. Dodatkowo nie interesuje > ich, jaki będzie odbiór ich osoby czy relacji z młodszą, ponieważ to oni decydu > ją i rozdają karty. Karty to rozdaja na wysokosci rownolatek, a na mlodsze musi ich byc stac, bo one sie bardziej cenia (podswiadomie nawet), dlatego koszty panow wzrastaja z zejsciem z wiekiem kobiety w dol wiec owszem musza sie interesowac ich odbiorem przez mlodsze (przez innych to nawet nie rozwazam, bo co komu do tego), bo w przeciwnym wypadku dostana zwyczajnie kosza. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 18:03 kag73 napisała: > Co do reszty, mozna byc rowniez samotnym w zwiazku, w dodatku druga osoba moze > komus masowo dzialac na nerwy i obicazac negatywnie jego psychike. Stad lepsza > opcja dla tej osoby byloby jednak rozstanie fizyczne. Zeby po prostu minal Ci t > en ciagly wkurew. Ty piszesz z perspektywy osoby, ktorej partner nie przeszkadz > a, dupy nie zawraca, nie wkurwia i nie jest wrogi. To jest roznica. Myslisz, ze ciagle go dreczy? To chyba bylaby glupia, przeciez ja ostrzegl, ze ida becki ;) www.youtube.com/watch?v=kGR5P3GPjsY Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 23:37 Chciałoby się jeszcze raz mieć te 20 lat i być panią życia? Przebierać w kutasach, bawić się młodymi samcami i wpływać na ich psychikę swoją postawą, bo dawało to siłę, a teraz pozostaje co najwyżej wystawienie tyłka z nadzieją, że inna, młodsza, jędrniejsza nie zrobi tego lepiej od zardzewiałej 40+. A co mają powiedzieć? Że tak naprawdę mają seks z doskoku, bo żadne z nich nie ma ochoty na wspólne zamieszkanie lub nie mają takiej możliwości. Że każde z nich ma dzieci z innymi partnerami i tworzą rodziny "wielowątkowe" z byłymi partnerami i dziadkami dzieci razem wziętymi? Że mają na głowach wychowanie, kredyty, przedszkola, opłaty, pracę itd.. Sprzedają pozytywną wizję oszukując samych siebie lub próbując przekonać, że nie jest tak źle, jak to wygląda. Samotność, chociaż od czasu do czasu można wyskoczyć do klubu na połów lub spotkać się z gościem z badoo na opierdolenie gałki. Od wielu, wielu lat sprzedawany jest kobietom scenariusz, w którym w pewnym wieku ich wartość drastycznie spada i kończy się etap decydowania z kim i za ile, a zaczyna desperackie poszukiwanie zainteresowania, które nigdy już nie wróci. Smutne, starzejące się, zgorzkniałe, samotne. No, ale "ona się ceni, nie weźmie pierdoły, bo sama jest wyżej na społecznej drabinie atrakcyjności, jest wartościowa, a faceci to nieudacznicy". Tylko w swoim mniemaniu, a później następuje zderzenie z rzeczywistością. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 09:50 hello-kitty2 napisała: > KAg jestes przeterminowana z wizja mozliwosci, jakie stoja przed czlowiekiem w > naszym wieku, tak jak i starsi panowie dwaj. Nie wiem jak jest z koleżanką K, ale nam, nie do końca jeszcze takim starym, to jak nazwałaś, przeterminowanie absolutnie dobrze służy. No i nie do końca wyglądamy tak jak dla zmylenia przeciwnika sami się malujemy i skutkiem tych zabiegów (pisałem nie raz o kartach przy orderach) nas malują. Co zaś tyczy możliwości, to jeszcze mamy ich od cholery www.youtube.com/watch?v=t6qDEidleqg Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Dobre warunki oferenta 01.07.18, 11:11 marek.zak1 napisał: > Sabat, masz rację, bo jesteśmy beneficjentami dobrego wyboru, żony. Jednakże w > ybór żony to jedno, a potem, każdego dnia, podejmuje się decyzje, dokonuje się > kolejnych wyborów, które wpływają na nasze życie. Parafuję bez mgnienia oka. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:50 marek.zak1 napisał: > sabat3 napisał: > > Wsiada do przedziału w pociągu Jan Kowalski. Załóżmy że jest to mężczyzna > na wskroś przeciętnym, lat 45. Powiedzmy że podejmuje próby zainteresowania so > bą w celach erotycznych kolejnych kobiet, które mu się losowo w tym przedziale > napatoczą. > ------------------------------ > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. Mam obserwacje z boku (czyli nie odpowiedz na pytanie) zbudowana pobytem na portalu randkowym i inspiracja komika, ktorego podsyla Proteina, otoz: nie ma nic zlego zeby 45 latek wygladal na 45 lat. Powiem wiecej: to juz jakis maly sukces. Nawet nie wiecie jak staro wygladaja przecietni ludzie w naszym wieku. NIe dosyc, ze juz nie jestesmy mlodzi, to wiekszosc postarza sie o lekko +10. Ja pierdziele, jak mozna sobie walnac takiego glupiego samoboja. W odpowiedzi na pytanie Sabata oceniam, ze szanse sa bliskie zeru. Pomimo istnienia kobiet z wysokim libido, meskich, napalonych, chodzacych po ulicach z lejacymi sie cipkami nadal: bliskie zeru. Poniewaz kazda baba chce sie pieprzyc na okreslonych, swoich warunkach. I musi miec okazje, stworzona wygodna okazyjke zeby je zainteresowanemu przedlozyc. Takie przemyslenia z ranca. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:57 hello-kitty2 napisała: > W odpowiedzi na pytanie Sabata oceniam, ze szanse sa bliskie zeru. Pomimo istni > enia kobiet z wysokim libido, meskich, napalonych, chodzacych po ulicach z leja > cymi sie cipkami nadal: bliskie zeru. Dziękuję. Poniewaz kazda baba chce sie pieprzyc na > okreslonych, swoich warunkach. I musi miec okazje, stworzona wygodna okazyjke z > eby je zainteresowanemu przedlozyc. Takie przemyslenia z ranca. I to jest konkret. Zatem - jakie to są warunki? Ja na przykład lubię wiedzieć jak coś działa. Mechanizm, zależności. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 12:31 sabat3 napisał: > I to jest konkret. Zatem - jakie to są warunki? > Ja na przykład lubię wiedzieć jak coś działa. Mechanizm, zależności. Wiesz, kazda ma inne. Pewnie tez inne w roznych momentach i dla roznych facetow inne. Kobieta musi sie czuc przede wszystkim komfortowo. Ja np nie czuje sie komfortowo w rozmowach damsko - meskich z nieznajomym. NIe lubie jak facet zaczyna od komplementowania (mega sztuczne jak dla mnie i sztampowe) np. facet gada ze mna na portalu i w kazdym zdaniu doklada 'Piekna pani' albo cos takiego. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:30 "...nie ma nic zlego zeby 45 latek wygladal na 45 lat. Powiem wiecej: to juz jakis maly sukces." No wlasnie, jak mawia moj maz " z 20 stolatkami konkurowac nie musimy, najwazniejsze, zeby wygladac dobrze na swoj wiek". No i prawda. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:59 marek.zak1 napisał: > sabat3 napisał: > > Wsiada do przedziału w pociągu Jan Kowalski. Załóżmy że jest to mężczyzna > na wskroś przeciętnym, lat 45. Powiedzmy że podejmuje próby zainteresowania so > bą w celach erotycznych kolejnych kobiet, które mu się losowo w tym przedziale > napatoczą. > ------------------------------ > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. Samotna przeciętna 45.letnia kobieta nie jest już zaintersowana amorami. Tak po inżyniersku to wdówkę ew. można polecić, ale skąd teraz brać wdówki? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:08 druginudziarz napisał: > > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. > > Samotna przeciętna 45.letnia kobieta nie jest już zaintersowana amorami. > Tak po inżyniersku to wdówkę ew. można polecić, ale skąd teraz brać wdówki? ----------------- Wdówka i rozwódka zalicza się do samotnych. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 12:48 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > U 45 letnich samotnych i równie przeciętnych kobiet ma szanse. > > > > Samotna przeciętna 45.letnia kobieta nie jest już zaintersowana amorami. > > Tak po inżyniersku to wdówkę ew. można polecić, ale skąd teraz brać wdówk > i? > ----------------- > Wdówka i rozwódka zalicza się do samotnych. Jedna rzecz ciagle walkowana przez Kutuzowa, a niedoceniana na forum: przecietny facet niezaleznie od wlasnego wygladu (mowimy o wieku niemlodym czyli o naszym) chce babke dekade mlodsza, jak Boga kocham. Rozmawialam nawet z jednym portalczykiem o tym. Normalnie pytalam czemu szuka nie wsrod rownolatek? Wytlumaczenia podyktowane swiadomoscia padaja rozne np. borownolatka mi juz nie dotrzyma kroku, nie jest juz zainteresowana seksem, niezaiteresowana sportem, za wygodna, za slaba, za zblazowana, ma inne zainteresowania (babcine?), nieaktywna, ma wyzsze wymagania od mlodszej (wydawaloby sie nielogiczne...), wyglada na starsza niz jest (zaniedbana?). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 13:01 hello-kitty2 napisała: > Jedna rzecz ciagle walkowana przez Kutuzowa, a niedoceniana na forum: przecietny facet niezaleznie od wlasnego wygladu (mowimy o wieku niemlodym czyli o naszym) chce babke dekade mlodsza, -------------------- Każdy czegoś chce a życie, czyli rynek, samo weryfikuje. Kutuzow nie jest przeciętnym facetem i mu się to udaje, komuś innemu niekoniecznie. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:01 marek.zak1 napisał: > Każdy czegoś chce a życie, czyli rynek, samo weryfikuje. Kutuzow nie jest przec > iętnym facetem i mu się to udaje, komuś innemu niekoniecznie. Ale ja nie o kutuzowej sytuacji domowej tylko o swoich doswiadczeniach portalowych tylko w nawiazaniu do jego rozwazan. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:15 hello-kitty2 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Każdy czegoś chce a życie, czyli rynek, samo weryfikuje. Kutuzow nie jest przeciętnym facetem i mu się to udaje, komuś innemu niekoniecznie. > > Ale ja nie o kutuzowej sytuacji domowej tylko o swoich doswiadczeniach portalowych tylko w nawiazaniu do jego rozwazan. ------------------------ To się pokrywa. Nawet przeciętny facet może chcieć tę 10 lat młodszą, ale po weryfikacji (netowej a zwłaszcza w realu) musi uznać że przelicytował. Jeśli jest interesujący, może odnieść sukces. > Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:22 marek.zak1 napisał: > ------------------------ > To się pokrywa. Nawet przeciętny facet może chcieć tę 10 lat młodszą, ale po we > ryfikacji (netowej a zwłaszcza w realu) musi uznać że przelicytował. Jeśli jes > t interesujący, może odnieść sukces. No, ale jeszcze mu musi prawidłowo działać pętla przyczynowo-skutkowa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 13:29 > Normalnie pytalam czemu szuka nie wsrod rownolatek? Nie znam sie na rynku 40 latków, ale to moze byc cos po linii: większości z nas wydaje sie ze jest w gruncie rzeczy dobry i szlachetny tylko pieskie życie i psiekrwie dookoła zmuszają do zdrad, kłamstw, gnojenia słabszych, lizania dupska mocniejszym i tym podobnych zagrań, ktore zmieniają nasze małżeńskie zycia w piekło. Ale gdyby tylko spotkać odpowiednia, niewinna istotę - to byłby raj. A rzeczy typu fajniejsze cycki, pośladki, cipa i buzia, to juz tylko bonus ;) Przypomnij sobie Mialczynskiego z Dnia Świra i jego koniobijskie wzdychania do leliji. Na tych portalach znajdziesz pewnie wiecej ziomków typu Adaś niz 45 letnia wersja Gogola. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 13:46 proteinawy napisał(a): > > Normalnie pytalam czemu szuka nie wsrod rownolatek? > > Nie znam sie na rynku 40 latków, ale to moze byc cos po linii: większości z nas > wydaje sie ze jest w gruncie rzeczy dobry i szlachetny tylko pieskie życie i p > siekrwie dookoła zmuszają do zdrad, kłamstw, gnojenia słabszych, lizania dupska > mocniejszym i tym podobnych zagrań, ktore zmieniają nasze małżeńskie zycia w p > iekło. Ale gdyby tylko spotkać odpowiednia, niewinna istotę - to byłby raj. > > A rzeczy typu fajniejsze cycki, pośladki, cipa i buzia, to juz tylko bonus ;) > > Przypomnij sobie Mialczynskiego z Dnia Świra i jego koniobijskie wzdychania do > leliji. Na tych portalach znajdziesz pewnie wiecej ziomków typu Adaś niz 45 let > nia wersja Gogola. W punkt, Proteinowy :-D Chcieć to sobie mogą, zazwyczaj nie dostają. Ci Miauczyńscy, bo Gogole dostają. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 14:11 aandzia43 napisała: > W punkt, Proteinowy :-D > Chcieć to sobie mogą, zazwyczaj nie dostają. Ci Miauczyńscy, bo Gogole dostają. W punkt. Bo jeszcze niedawno slyszalem, ze "zonatyichetny42" (by Gomory) wystarczy, ze sie dobrze rozejrzy wsrod kandydatek na kochanki. :P Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 14:21 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > W punkt, Proteinowy :-D > > Chcieć to sobie mogą, zazwyczaj nie dostają. Ci Miauczyńscy, bo Gogole do > stają. > > W punkt. Bo jeszcze niedawno slyszalem, ze "zonatyichetny42" (by Gomory) wystar > czy, ze sie dobrze rozejrzy wsrod kandydatek na kochanki. :P Sabat, ja pisałam o startowali starszych panów do młodszych lasek. Nie o żonatych akurat konkretnie. Przeczytaj jeszcze raz post Proteinowego i post Kici. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 14:43 proteinawy napisał(a): > Nie znam sie na rynku 40 latków, ale to moze byc cos po linii: większości z nas > wydaje sie ze jest w gruncie rzeczy dobry i szlachetny tylko pieskie życie i p > siekrwie dookoła zmuszają do zdrad, kłamstw, gnojenia słabszych, lizania dupska > Przypomnij sobie Mialczynskiego z Dnia Świra i jego koniobijskie wzdychania do > leliji. Na tych portalach znajdziesz pewnie wiecej ziomków typu Adaś niz 45 let > nia wersja Gogola. Chyba źle pamiętasz Dzień świra, albo nie do końca rozkminiłeś co jest problemem Miauczyńskiego. We filmie nie ma "koniobijskich wzdychań do lelij", jest tylko powracająca wizja (rzekłbym że natrętnie powracająca, co jest zrozumiałe bo Miauczynski cierpiał m.in. na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne) utraconej młodości i "prawdziwej miłości" której w tej młodości doświadczył. I tęsknota za jednym i drugim. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:44 > I tęsknota za jednym i drugim. To była autoironia. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:01 proteinawy napisał(a): > > I tęsknota za jednym i drugim. > > To była autoironia. Nie wyglądało ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:53 proteinawy napisał(a): > Przypomnij sobie Mialczynskiego z Dnia Świra i jego koniobijskie wzdychania do > leliji. Na tych portalach znajdziesz pewnie wiecej ziomków typu Adaś niz 45 let > nia wersja Gogola. Wlasnie nie pamietam takiego Adasia, pamietam jego przedwczesny wytrysk z ta brunetka z bobrem, zgrabna skubana ;-) BYc moze jest jak piszesz czy tez wysokprawdopodobne. Tylko teraz o tych warunkach kobiecych pisalam. Mnie Gogol by nie interesowal z prostego wzgledu: wez sie seksuj z gosciem co wklada kazdej bez gumy bez zastanowienia. W dzisiejszych czasach to wyrok smierci przeciez, lazenie z odbezpieczonym granatem w kieszeni. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:03 hello-kitty2 napisała: > proteinawy napisał(a): > > > Przypomnij sobie Mialczynskiego z Dnia Świra i jego koniobijskie wzdychan > ia do > > leliji. Na tych portalach znajdziesz pewnie wiecej ziomków typu Adaś niz > 45 let > > nia wersja Gogola. > > Wlasnie nie pamietam takiego Adasia, pamietam jego przedwczesny wytrysk z ta br > unetka z bobrem, zgrabna skubana ;-) Mylisz prawdopodobnie z "Nic śmiesznego". Z tym, że tam Pazura grał, a nie Marek K. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 18:23 druginudziarz napisał: > Mylisz prawdopodobnie z "Nic śmiesznego". > Z tym, że tam Pazura grał, a nie Marek K. Nocos mi tak zakolatalo. Tylko mi sie wydawalo, ze Adas Mialczynski to wlasnie bohater Nic smiesznego, a nie Dnia Swira. Aha wyjasnilo sie, moj blad: "Adaś Miauczyński pojawił się kolejno w filmach Dom wariatów, Życie wewnętrzne (tutaj pod imieniem Michał), Porno, Nic śmiesznego, Ajlawju, Dzień świra oraz Wszyscy jesteśmy Chrystusami i Baby są jakieś inne. Najczęściej, bo trzykrotnie, w postać Miauczyńskiego wcielał się Marek Kondrat." Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 14:16 > Jedna rzecz ciagle walkowana przez Kutuzowa, a niedoceniana na forum: przecietn > y facet niezaleznie od wlasnego wygladu (mowimy o wieku niemlodym czyli o naszy > m) chce babke dekade mlodsza, jak Boga kocham. Rozmawialam nawet z jednym porta > lczykiem o tym. Normalnie pytalam czemu szuka nie wsrod rownolatek? Wytlumaczen > ia podyktowane swiadomoscia padaja rozne np. borownolatka mi juz nie dotrzyma k > roku, nie jest juz zainteresowana seksem, niezaiteresowana sportem, za wygodna, > za slaba, za zblazowana, ma inne zainteresowania (babcine?), nieaktywna, ma wy > zsze wymagania od mlodszej (wydawaloby sie nielogiczne...), wyglada na starsza > niz jest (zaniedbana?). Zależy jak wygląda, gada i żyje facet który to mówi. Więc albo gromkie buhaha, albo zgadza się. Są goście z wyglądem i aktywnością życiowo-umyslowo-fizyczna, których większość rówieśnic nie dogania. Częściej jest buhaha, wiadomo. Ale pomarzyć sobie można. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 15:40 aandzia43 napisała: > Zależy jak wygląda, gada i żyje facet który to mówi. Więc albo gromkie buhaha > , albo zgadza się. Są goście z wyglądem i aktywnością życiowo-umyslowo-fizyczn > a, których większość rówieśnic nie dogania. Częściej jest buhaha, wiadomo. Ale > pomarzyć sobie można. No tak tylko, ze to zjawisko ma pewne konsekwencje, a mianowicie, ze my tez sobie mozemy pomarzyc… a wziac de facto tylko tych, ktorych na mlodsze nie bylo stac :( Wiesz mnie to nie cieszy, ze przyjdzie do mnie odrzucony przez morze 30latek rowiesnik i powie 'no dobra, mozesz byc' ;-) Wole zeby kolo mnie skakal z radosci 50latek wygladajacy na -10. I wyglada na razie na to, ze chyba ubilam dobrego targu. Ale nie chwal dnia przed zachodem slonca... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:03 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Zależy jak wygląda, gada i żyje facet który to mówi. Więc albo gromkie > buhaha > > , albo zgadza się. Są goście z wyglądem i aktywnością życiowo-umyslowo-f > izyczn > > a, których większość rówieśnic nie dogania. Częściej jest buhaha, wiadomo > . Ale > > pomarzyć sobie można. > > No tak tylko, ze to zjawisko ma pewne konsekwencje, a mianowicie, ze my tez sob > ie mozemy pomarzyc… a wziac de facto tylko tych, ktorych na mlodsze nie bylo st > ac :( Wiesz mnie to nie cieszy, ze przyjdzie do mnie odrzucony przez morze 30la > tek rowiesnik i powie 'no dobra, mozesz byc' ;-) Wole zeby kolo mnie skakal z r > adosci 50latek wygladajacy na -10. I wyglada na razie na to, ze chyba ubilam do > brego targu. Ale nie chwal dnia przed zachodem slonca... "No dobra, możesz byc" może powiedzieć sobie każdy w każdym wieku i na widok każdej laski. I może to dotyczyć spuszczenia z tonu odnośnie wieku kobiety, jej urody, klasy seksownych, detali urody, itd. Jak facet ciężko wzdycha (w duchu oczywi) to niech spada, żadna nie chce być zapchajdziurą tylko. Jak sobie raz westchnie i potem cieszy się życiem i tobą to ok. Normalna kolej rzeczy. My robimy to samo. I nie każdy stary robi podchody z nadzieją do młodej - niektórzy mają obiektywny ogląd swojej osoby bez tych prób. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:34 hello-kitty2 napisała: > ...a mianowicie, ze my tez sobie mozemy pomarzyc… a wziac de facto tylko tych, ktorych na mlodsze nie bylo stac :( Wiesz mnie to nie cieszy, ze przyjdzie do mnie odrzucony przez morze 30latek rowiesnik i powie 'no dobra, mozesz byc' ;-) > Eeeetam, jak ja bylem w tym dole jak mnie zostawiła ta nierozprawiczona miłość (odrzucony przez morze?), to miałem coś 19-20 lat. I prawiczek! A ta co mnie z tego doła wyciągnęła (ale z rok, dwa później) to była coś kolo 30-tki. Ale ona o niczym nie marzyła, ona sobie brała to co chciała. I do dziś ją pamiętam i każdemu życzył bym takiej szkoły ruchania. A jak za szybko kończyłem - a tak mają takie małolaty - to nie było zmiłuj się, nie wypuściła bez bis-a. A te jej sposoby na tego bisa !!! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 18:32 gogol77 napisał: > Eeeetam, jak ja bylem w tym dole jak mnie zostawiła ta nierozprawiczona miłość > (odrzucony przez morze?), to miałem coś 19-20 lat. I prawiczek! A ta co mnie z > tego doła wyciągnęła (ale z rok, dwa później) to była coś kolo 30-tki. > Ale ona o niczym nie marzyła, ona sobie brała to co chciała. Lomatko, ja o regularnosciach w swiecie second hand 40+ 50+ a ten o 20+ 30. Przeciez to sa dwa odrebne swiaty cechujace sie zupelnie innymi prawami rynku. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 19:12 hello-kitty2 napisała: > Lomatko, ja o regularnosciach w swiecie second hand 40+ 50+ a ten o 20+ 30. Prz > eciez to sa dwa odrebne swiaty cechujace sie zupelnie innymi prawami rynku. Oj, tu zdecydowanie masz racje :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 20:29 hello-kitty2 napisała: > Lomatko, ja o regularnosciach w swiecie second hand 40+ 50+ a ten o 20+ 30. Przeciez to sa dwa odrebne swiaty cechujace sie zupelnie innymi prawami rynku.> Oczywiście ! Ale +10 jest +10. Szło mi o to, że dla niejednego 30+ atrakcyjna, doświadczona, lubiąca seks 40+ może być darem z niebios. I nie koniecznie w taki układ wchodzą tylko desperaci/odpady na Twoim segmencie rynku: Emmanuel Macron desperatem?? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 20:38 Zgadza sie, dla mnie 40+ to przeciez jak "kolezanka ze studiow", czyli bardzo spoko. Szczerze nie mam problemow z wiekiem, panie do +10 wiekowo z reguly mi sie podobaja. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 23:09 gogol77 30.06.18, 20:29 "Oczywiście ! Ale +10 jest +10. Szło mi o to, że dla niejednego 30+ atrakcyjna, doświadczona, lubiąca seks 40+ może być darem z niebios. I nie koniecznie w taki układ wchodzą tylko desperaci/odpady na Twoim segmencie rynku: Emmanuel Macron desperatem??" sabat3 napisał: > Zgadza sie, dla mnie 40+ to przeciez jak "kolezanka ze studiow", czyli bardzo s > poko. Szczerze nie mam problemow z wiekiem, panie do +10 wiekowo z reguly mi si > e podobaja. Jejciu ale mi chodzi o mozliwosc zwiazania sie, a nie czy sie jakiemus mlodemu podobam na tyle zeby mnie przelecial. Przyklad: laze tak pozno na silke zeby miec troche prywatnosci, siedze sobie teraz samotnie na rowerku, kelpie na forum, wlasnie sobie pryklam :) patrze wchodzi, znowu taki mlodziak, tez sobie upodobal pozne godziny I pakuje, I pakuje a steka I sapie zupelnie jak w seksie, jeszcze nie slyszalam zeby ktos tak erotycznie dzwiekowo pakowal, nieraz se mysle, ze moze mu pojde pomoge, no ale co z tego, przeciez sie z nim nie zwiaze, nawet na ulice bym nie wyszla. Takze ja o zwiazku prawie, a nie o seksie dla seksu. Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 23:14 No ale kitty nic nie stoi na przeszkodzie, zeby na drodze do zwiazku, znaczy sie szukajac go, zaliczyc jakis fajny seks z mlodziakiem, no, zycia szkoda. Na razie mozesz i mlody chce z Toba, za chwile mozesz nie moc i on mlody tez juz nie chciec. No kobieto, czy Ty tego nie jarzysz??? Z zycia, z seksu trzeba korzystac dopoki mozna! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 01.07.18, 11:29 kag73 napisała: > No ale kitty nic nie stoi na przeszkodzie, zeby na drodze do zwiazku, znaczy si > e szukajac go, zaliczyc jakis fajny seks z mlodziakiem, no, zycia szkoda. Na ra > zie mozesz i mlody chce z Toba, za chwile mozesz nie moc i on mlody tez juz nie > chciec. No kobieto, czy Ty tego nie jarzysz??? Z zycia, z seksu trzeba korzyst > ac dopoki mozna! KAg tez Cie lubie czytac jak Sabat, masz przyjemne poglady i wiem, ze fajnie sie z Toba musi zyc ALE musisz bardziej indywidualnie podchodzic do klienta forum ;-) Sluchaj, ja w tym sensie, o ktorym piszesz, z zycia korzystam, nie odmawiam sobie seksu ale dla mnie to za malo. Jak widze, ze ktos mnie potrzebuje tylko do lozka, to mi sie nawet tego seksu z czasem odechciewa. To tak jakbym sie borykala z nadwaga, a ktos by mi mowil: Ty jedz, nie ogladaj sie, probuj nowych smakow, ciesz sie nimi, jedz, bo potem zobaczysz chorobsko Cie dopadnie i juz nawet sobie nie pojesz. Ja wiem, ze to jest z dobrego serca rada ale zupelnie niedpodpasowana. Zwyczajnie porownaj sobie czy w tym wieku wolisz spedzac i miec seks z kims, kto Cie kocha czy latac po malolatach i miec jakis wrywkowy seks ale w sumie to byc caly czas sama? Nie da sie uprawiajac skrawkek zycia nadac szczescie zyciu. Seks bez zaangazowania mnie nie cieszy na dluzsza mete. Na tym odcinku jestem typowa kobieta. Nie potrzebuje wsadzac w rozne dziury i byc z tego dumna. Im wiecej dziur, tym fajniej ale frajda, ha ha, super! Doprawdy? Ja tego nawet nie rozumiem, a co dopiero tak zyc. Sorry ale to nie ja... Dzisiaj doszlam do wniosku, ze juz i tak nikogo sobie nie znajde. Nikt mi nie oferuje tego, czego ja chce albo mi sie zwyczajnie nie podoba. Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 01.07.18, 12:01 No dobra, kitty, to cos nie tak zrozumialam albo nie jestem na biezaco, bo wydawalo mi sie, ze od chyba dwoch lat czy roku jestes/bylas na abstynecji. Ale moze cos przeoczylam, bo mnie dlugo nie bylo na forum. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 01.07.18, 12:42 kag73 napisała: > No dobra, kitty, to cos nie tak zrozumialam albo nie jestem na biezaco, bo wyda > walo mi sie, ze od chyba dwoch lat czy roku jestes/bylas na abstynecji. Ale moz > e cos przeoczylam, bo mnie dlugo nie bylo na forum. Z ciekawosci dopytam (bo moze tez by mi sie przydala przerwa dluzsza od forum): czym sie zajmujesz, jak robisz off od forum? To sie wiaze z jakims wyjazdem czy jakims innym hobby czy absobujacym zajeciem czy brakiem netu? Podpowiesz cos praktycznego z zycia? Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 01.07.18, 13:35 No na wyjezdzie, mam pod nosem plaze,wode, slonce, goraco, mnostwo sie dzieje, duzo roznych ludzi i sporo innych zajec. Do tego uczenie dzieciaka, bo do szkoly tam nie chodzi. Szkoda mi czasu (i mam go malo) na siedzenie przed kompem. Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 17:14 "No tak tylko, ze to zjawisko ma pewne konsekwencje, a mianowicie, ze my tez sobie mozemy pomarzyc… a wziac de facto tylko tych, ktorych na mlodsze nie bylo stac :( Wiesz mnie to nie cieszy, ze przyjdzie do mnie odrzucony przez morze 30latek rowiesnik i powie 'no dobra, mozesz byc' ;-) Wole zeby kolo mnie skakal z radosci 50latek wygladajacy na -10. I wyglada na razie na to, ze chyba ubilam dobrego targu. Ale nie chwal dnia przed zachodem slonca..." Nie, to nie tak, to by bylo za proste. W teorii jawi mu sie ta 10 lat mlodsza jako miodzio. W praktyce widzi i obcuje z Toba i jest efekt "fajna babka", idzie z Toba do wyra, w wyrze tez wypas. Po nastepne on moze byc wyjatkiem wcale nie sfiksowanym na roznice wieku 10 lat, naprawde nie wszyscy sa. Bo interesuje go co widzi i czuje a nie co masz w papierach napisane.(no chyba, ze chce potomka) Niemniej 50 cio latek wygladajacy na 10 mniej tez bedzie Ok, oczywiscie i jak zagra wszystko inne.... Ja znam jedna Rosjanke 40+ z facetem 22 lata straszym i mi mowi, ze ona dla niego zawsze bedzie mloda. Ok, tez logika. Oczywsicie on ma pieniadze, wieksze pieniadze niz jakis inny rownolatek albo mlodszy i na swoj wiek nie wyglada zle, wyglada jak 60+ po prostu. Niemniej gdyby tych pieniedzy nie mial i sie nimi nie chcial dzielic...to by jej nie wystarczylo, ze dla niego zawsze bedzie mloda :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:37 "przecietny facet niezaleznie od wlasnego wygladu (mowimy o wieku niemlodym czyli o naszym) chce babke dekade mlodsza, jak Boga kocham." Do czego chce te babke, do zwiazku? Czy do bzykania czy do jednego i drugiego? Bo skad np. zatrzesienie 30 stalkow chetnych na (przypuszczalnie) seks z babka 40+ (oczywiscie istotne jak wyglada)? I niby dlaczego rwonolatkowie 40 chca mlodszej jezeli by chodzilo tylko o seks? pewnie jednak 40 sto latkom chodzi o cos wiecej niz tylko seks, stad chca mlodszej. Bo przespali sprawe, chca ewentualnie miec opcje rodzina, chca znalezc wreszcie albo kolejna spokojna przystan i palnuja dlugoterminowo. Po ostatnie: jak najabrdziej facet w wieku naszym teoretycznie mysli o mlodszej, ale jak by spotkal jakas w swoim wieku wygladajaca, ze hoho (takie sie zdarzaja) i chcaca jego...to by zmienil zdanie. No chyba, ze jednak jest tutaj z tych, ktorzy jedanak nie wykluczaja opcji: dziecko. Odpowiedz Link
kag73 Re: Przecietny facet w naszym wieku chce mlodszej 30.06.18, 16:42 Jak bys mnie teraz kitty zapytala jakie bym szukala faceta gdybym byla wolna, to Ci powiem, ze albo rownolatka(pod warunkiem ze zadbany) albo nieco mlodszego ode mnie, bo starszy ode mnie albo rownolatek zazwyczaj wygladowo mi nie odpowiada. No chyba, ze by mi wygladowo i mentalnie super odowiadal to bralbym nawet gdyby byl starszy. Wiec rozumiem teoretyczne rozwazania facetow w naszym wieku. Chociaz uwazam, ze to sa kwestie idywidualne i zalezne od przypadku. Moj szwagier bedac po 40 stece jak najbardziej zainteresowany babkami sporo mlodszymi, tylko, ze zadnej chetnej nie widzial jak kraj szeroki i daleki. A kiedys zerkajac na mojego fejsa zobaczyl zdejce babki i do mnie "a kto to"? ja na to ale ona 42 a on na to: ale z takim wygladem, bralbym. Ona nie byla do wziecia. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:26 "Samotna przeciętna 45.letnia kobieta nie jest już zaintersowana amorami. Tak po inżyniersku to wdówkę ew. można polecić, ale skąd teraz brać wdówki?" Czyli 45 nie wdowka amorow nie chce a 45 letnie wdowka chce? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:49 kag73 napisała: > "Samotna przeciętna 45.letnia kobieta nie jest już zaintersowana amorami. > Tak po inżyniersku to wdówkę ew. można polecić, ale skąd teraz brać wdówki?" > > Czyli 45 nie wdowka amorow nie chce a 45 letnie wdowka chce? Nie. Pała z logiki! Pani przyjdzie we wrześniu na sesję poprawkową :) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:58 Znam taką panią nawet ładną i zgrabną w sąsiedztwie, zawsze samotna, widać że nie wchodzi w te sprawy. Ostatnio zaczęła jeść lody. I tak dobiła do 50-tki. A wdówka to oczywiście miała exposure na sex i może za nim tęsknić w tym wieku, to jest ta różnica. Ta pani od lodów nie zacznie współżycia w średnim wieku. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 12:02 Pracuje, przychodzi po pracy do sklepiku, kupuje sobie drogie lody, brzuszek już jej rośnie właśnie, i taki jej hedonizm... Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 10:56 sabat3 napisał: > Kag, tłumaczysz mi oczywistości. Bez urazy, nie urodziłem się wczoraj. Ja nie k > westionuję podbojów Gogola. Moje pytanie było czysto techniczne, bez złośliwośc > i. To jakby odwołać się do mundialu (wink Loppe). Trudno byłoby uwierzyć w mec > z na światowym poziomie, gdzie każda akcja kończy się bramką ;) Takie mecze nie > zdarzają się nawet Brazylii. Zwykle tych bramek na 90 minut gry pada kilka, cz > ęsto jedna albo dwie. > Gogol ma za sobą długie życie i tendencje do kwiecistych opowieści, a ja jestem > dość "techniczny", interesowałyby mnie "statystyki meczowe". Ile babek przelec > iał, ile dało mu kosza, co decydowało, że decydował się "złapać dziewczynę za c > ytrynę". Wbrew temu co twierdzisz, nie jest to pytanie "techniczne". Nikt zdrowy na umyśle takich statystyk nie tworzy. A na pamięć nie ma co liczyć. Już nawet nie chodzi o wiek, ale głownie o poziom neurotyczności, ktoś mocno neurotyczny będzie pamiętał głownie klęski. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:24 Widzisz sabtat, tylko, ze sytuacje u Gogola bywalay rozne. Babka nieznajoma z pociagu to nit to samo co ta z geologia, ktora jak sie okazuje znal pare dni przedtem, a potem to juz mogla byc tzn "decyzja chwili", byl w odpowiednim czasie w odpowiednim miejscu, bo: mogly zadzialac feromony, mogla babka miec akurat chcice i on nacisnal opowiedni guziczek. U babki z pociagu mogly zadzialac feromony, w dodatku istotne: stan cywilny itd. i/albo nastawienie do tematu "mala niewiernosc", jezli jest sie w zwiazku. Natomiast nieznajoma babka z pociagu to i gogolowi zdarzylo sie chyba tylko raz. Inne "podboje" byly jednak z kobietami, ktore z widzenia czy chwile znal. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:38 kag73 napisała: > Natomiast nieznajoma babka z pociagu to i gogolowi zdarzylo sie chyba tylko raz. Inne "podboje" byly jednak z kobietami, ktore z widzenia czy chwile znal.> True, ale właśnie w pociągu poznałem moją pierwszą wzyciu totalnie wielką miłość, której potem nie umiałem rozprawiczyć, w związku z czym ona to zadanie powierzyła innemu (jakiemuś aktorowi z Łodzi) a ja pozostałem na długo nieutulony w żalu i... potężnie zakompleksiony. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:29 sabat3 napisał: > Gogol ma za sobą długie życie i tendencje do kwiecistych opowieści, a ja jestem dość "techniczny", interesowałyby mnie "statystyki meczowe". Ile babek przeleciał, ile dało mu kosza, co decydowało, że decydował się "złapać dziewczynę za cytrynę".> Sabat, Ty się nie pytaj ile (coś okolu 30-tu, no to teraz one po mnie pojadą!), Ty się pytaj czym się je zwilża! Bo "technicznie" to Ty się martw jak już będziesz ją miał w garści. Bo tej geolożce z San Diego (CA) to ja właśnie snułem te kwieciste opowieści (w tym konkretnym przypadku - geologiczne, ale nie tylko) - więc może od tego zrobiła się mokra i dała mi na tej półce. Skalnej - żeby nie było, że np. w sklepie. A na koniec to jej opowiadałem... jaką to ona ma przepiękną cipkę (ach te latynoskie cipki!) i może dlatego chciała jeszcze w Krakowie. Różne rzeczy zwilżają kobietę. Niezbyt przecież urodziwy poseł Pięta zwilżył legitymacją i obietnicą, że się ożeni. A "technicznie"- to jeśli bzykałaś się kiedyś na łonie natury, nie w nocy i w nie bezludnym terenie - to wiesz, że spuścić jej trochę spodnie by... w tą wypięta pupę - to mały pryszcz. Ale ściągnąć spodnie i majty - to już może być wielki obciach bo co tu robić gdy się ktoś napatoczy jak ona jest od połowy goła ? Więc dlatego na półce było na pieska. Widocznie w San Diego (CA) takie techniczne myślenie też było. I to by było na tyle jeśli chodzi o technikalia. A jeśli chodzi o to co robić żeby dane nam było...w tą wypiętą pupę? O kurwa! Ty, a może to że mi dała - to ona w ramach tych jej hobbystycznych zainteresowań o kulturach innych narodów - chciała doświadczalnie (do-w-cipnie?) sprawdzić i potem do tego czasopisma napisać mały esej np. pod tytułem „Seks z komunistą”? To było by smętne, bo ja wolałbym, żeby to było, że ona na mnie poleciała. Bo z tym tekstem: "...Absolutnej topki. Do której Gogol najwyraźniej należy" - toś przesadził i to grubo! Zainteresowanie seksualne pań zawsze traktowałem jako dar niebios leczący moje kompleksy tego chudego i patykowatego. ----------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 11:57 gogol77 napisał: > Sabat, Ty się nie pytaj ile (coś okolu 30-tu, no to teraz one po mnie pojadą!), > Ty się pytaj czym się je zwilża! > Bo "technicznie" to Ty się martw jak już będziesz ją miał w garści. > Bo tej geolożce z San Diego (CA) to ja właśnie snułem te kwieciste opowieści (w > tym konkretnym przypadku - geologiczne, ale nie tylko) - więc może od tego zro > biła się mokra i dała mi na tej półce. Skalnej - żeby nie było, że np. w sklepi > e. Aa, Kalafornia :) dzieci kwiaty, LSD, wolny seks, wszystko jasne. Skoro ona jeździła po świecie i interesowała się "różnymi kulturami" to sądzę że kolekcjonowała seks z dzikusami z krajów w których była, jest o czym potem zabłysnąc na damskiej herbartce. Najważniejsze to znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, jak ręcznikowy w Szarm el-Szejk :)) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 13:27 druginudziarz napisał: > Aa, Kalafornia :) dzieci kwiaty, LSD, wolny seks, wszystko jasne. > Skoro ona jeździła po świecie i interesowała się "różnymi kulturami" to sądzę ż > e kolekcjonowała seks z dzikusami z krajów w których była, jest o czym potem za > błysnąc na damskiej herbartce. > Najważniejsze to znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze, jak rę > cznikowy w Szarm el-Szejk :)) LSD... ;-) NAjwazniejsze czy godnie reprezentowal nasz kraj, bo moze byl tam jakis ranking na herbatce… zebysmy tam na jakis mlotow nie wyszli ;-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 13:50 hello-kitty2 napisała: > NAjwazniejsze czy godnie reprezentowal nasz kraj, bo moze byl tam jakis ranking na herbatce… zebysmy tam na jakis mlotow nie wyszli ;-)> Kitka: :-) :-) :-) A jaki jest emotikon na: I'm impressed? Bo Kitty jest na bieżąco z aktualnymi trendami politycznymi w Naszej Ojczyźnie... że oto wstajemy z tych kolan (na pieska to ona była na kolanach) i kończymy z pedagogiką wstydu. No wstyd mógłby być ale... dałem radę (chyba?) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 13:59 > Dla przykładu, ciekaw jestem odpowiedzi kobiet. > Wsiada do przedziału w pociągu Jan Kowalski. Załóżmy że jest to mężczyzna na ws > kroś przeciętnym, lat 45. Powiedzmy że podejmuje próby zainteresowania sobą w c > elach erotycznych kolejnych kobiet, które mu się losowo w tym przedziale napato > czą. Powiedzmy, że ma jednak jakiś filtr, tak jak zwykle erotyczni podrywacze m > iewają i odsiewa z tej próby kobiety młodsze o więcej niż 15 lat (ze względów z > drowo rozsądkowych), starsze o więcej niż 15 lat (ze względów estetycznych), a > z tego co pozostaje odsiewa najbrzydsze 25% (nie czyńmy go skrajnym desperatem) > . > Powiedzmy że będą to próby poprawne technicznie, ale bez wielkiej finezji. Tzn > gość nie pyta wprost "chcesz się ze mną pieprzyć", ale miło zerka, uśmiecha się > , próbuje sobą zainteresować, wreszcie przysuwa się, zaczyna być bardziej bezpo > średni - wiadomo. > Jakie ma procentowo szanse na zaciągnięcie przypadkowej babki do łóżka. Załóżmy > że taka próba mogłaby się dokonywać w nieskończoność. Ile kobiet to będzie? Je > dna na sto? Jedna na tysiąc? Jedna na dziesięć tysięcy prób? > Wiem, że mówmy o czynnikach losowych, ale ciekaw jestem jak szacują "ryzyko" i > "szansę na wygraną" panie z tego forum. Ile procent? Może w tysięcznych to szac > ować? Ale ze w tym pociągu czy zaraz po w najbliższym hotelu,? Pogieło cię? Świry chodzą po świecie i nie ma co kusić losu. W pociągu to sobie można zawrzeć znajomość celem konsumpcji kiedyś tam po sprawdzeniu kto zacz i poinformowaniu kogoś, że się idzie z tym i tu konkretnie. Wiec w taki sposób u mnie na przestrzeni mojego życia zero procent. Ponieważ starsi mnie w młodości nie interesowali to mając 30 czy 40 lat w nosie miałam 45 plus, wiec nawet zainteresowania nie wzbudziliby. Mając 45 plus zainteresowana byłabym jakimś procentem panów, ale jakim to mi trudno powiedzieć. Pomyślę. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 21:57 aandzia43 napisała: > Ale ze w tym pociągu czy zaraz po w najbliższym hotelu,? Pogieło cię? Świry chodzą po świecie i nie ma co kusić losu> No widzisz, gdyby wszystkie tak myślały to może nie doszło by u mnie to tej mojej pierwszej zdrady (z Jugolką we Wrocławiu - hotel Piast) po której wracałem do domu jak zbity pies ale ku memu autentycznemu zaskoczeniu na miejscu skonstatowałem, że...nic tą zdradą nie zepsułem. Co rzuciło potem mroczny cień na moją dalszą interpretację słowa: wierność. Z grubsza, że wyjazd na wakacje do Chorwacji to nie zdrada ojczyzny. Jako alibi mogę tylko mieć to, że ona w tym pociągu otworzyła flaszkę Rakiji. No nie wiem czy po np. Łąckiej Śliwowicy Ty też była byś taka zasadnicza. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:05 sabat3 napisał: > Mam takie pytanie Gogol - ile razy dostales kosza? Ile procent tych "podejsc" b > yl u Ciebie udany, a ile razy dostales "w pysk"? ;) No cos Ty, wszystkie byly udane ;-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:01 mabelle2000 napisała: > No cos Ty, wszystkie byly udane ;-)> No to jeszcze raz przeczytaj co napisała kag. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:09 gogol77 napisał: > No to jeszcze raz przeczytaj co napisała kag. Kag napisala, ze kobiety stosuja strategie " na idiotke". Ty natomiast napisales ze pania porwala Twoja wiedza, dlatego rozlozyla Ci nogi. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 17:30 mabelle2000 napisała: > gogol77 napisał: > No to jeszcze raz przeczytaj co napisała kag.> > Kag napisala, ze kobiety stosuja strategie " na idiotke". Ty natomiast napisales ze pania porwala Twoja wiedza, dlatego rozlozyla Ci nogi.> Na jaką idiotkę?? Kag dawała/daje bo lubi. To tylko idiotki lubią??? Ty też przecież lubisz! I ona (nie kag) jak pamiętam nie rozłożyła mi nóg bo na tej półce to kamiory, mrówki i takie tam. Było na pieska. BTW pamiętam jak mój szwagier miał kiedyś takie straszliwie podrapane ręce od zewnętrznej, górnej strony. Pytaliśmy co mu się stało. Długo milczał. Potem mi się po cichu przyznał, że dupczył w lesie na bardzo suchym igliwiu a dłonie miał pod nią bo ją tak przytulał. Potem (żeby nie było) się z nią ożenił i są razem do dziś. Ale Kag napisała też, że: "...Może zdają się na intuicje, patrzą na sygnały/znaki/nastrój i...wtedy małe szanse na dostanie w pysk, odmowa owszem możne się zdarzyć" Odmowy to były rzadko, bo raczej nie proponowałem wprost - daj mi dupy. Nie było też tak, że jak to zeznał chyba Obrotowy, że 30% - to z ich inicjatywy, choć takie fuksy się zdarzały. Choćby na tej półce. Każdy rozgarnięty facet potrafi odczytać te sygnały. Gdy czyta: spadaj - spada. Choć pewnie są tacy co udają, że to nie do nich. A gdy facet czyta: jak się trochę postarasz to... sie zobaczy - rozkładamy nasz pawi ogon. Każdy ma inny ogon, szopen ma kulinaria ;-), ja jechałem na bajerze, Harrison Ford - urodę a Nicholson - ten zniewalający uśmiech. To co napisałem, dotyczy oczywiście wyłącznie sytuacji gdy chcemy by wybranka rozłożyła nam nogi z pobudek czysto biologiczno-seksualnych. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:13 gogol77 napisał: > Kiedyś dawno obwoziłem po Podhalu (swoim 125p, płaciła PAN) taką amerykańską ge > olożkę z San Diego (Ca). Robiła doktorat (..) Gdy skończyłem nagle ona powiedziała coś co można by przetłumaczyć na Polski > jako: "misiu, ale ty jesteś mądry!" Chcesz powiedziec ze pani robila doktorat i przyjechala zupelnie zielona w temacie ? I tak olsnila ja Twoja wiedza, ze az Ci nogi rozlozyla ? :-) Niesamowite. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:18 "Chcesz powiedziec ze pani robila doktorat i przyjechala zupelnie zielona w temacie ? I tak olsnila ja Twoja wiedza, ze az Ci nogi rozlozyla ? :-) Niesamowite." W tym temacie mogla byc zielona, to po raz. Po dwa nie zalapalas: ona chciala sie przespac z Gogolem, dlatego to powiedziala. Po nastepne to, ze on jest taaaki madry nie wyklucza, ze ona nic w temacie nie wie :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:29 kag73 napisała: > W tym temacie mogla byc zielona, to po raz. Po dwa nie zalapalas: ona chciala s > ie przespac z Gogolem, dlatego to powiedziala. Po nastepne to, ze on jest taaak > i madry nie wyklucza, ze ona nic w temacie nie wie :) Mysle ze wiedziala i to wiedziala o wiele wiecej od niego. Pytanie co sprawilo ze on w takiego babola uwierzyl ? :-) No bo jesli imponowac kobiecie wiedza, to niech rzeczywiscie bedzie to cos o czym ona nie ma zielonego pojecia, wtedy jest i prawdziwie, i zachwyt szczery. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 13:58 mabelle2000 napisała: > Chcesz powiedziec ze pani robila doktorat i przyjechala zupelnie zielona w temacie ? I tak olsnila ja Twoja wiedza, ze az Ci nogi rozlozyla ? :-) Niesamowite.> No! Bo z geologią, to nie tak jak z np. medycyną, że każdy z nas ma w środku prawie to samo. Choć jest coś co nas geologów łączy z medykami i ja to czasem mówię lekarzom: zarówno wasze jak i nasze błędy... kryje ziemia. Geologia każdego obszaru ma inna historię i inne szczegóły!. I po to PAN mnie wynajął, żebym jej przybliżył te szczegóły. Ja wiem gdzie są jakie skały, jakie formacje, z jaką genezą. A Flisz Karpacki to kilkuset metrowej (albo więcej) grubości osady potem jeszcze intensywnie zafałdowane - więc totalny bajzel geologiczny, powstałe w morzu paleoceńskim/mioceńskim w którym wcześniej wypiętrzyły się Karpaty. I były niszczone przez erozję a produkty tej erozji w postaci piasku i mułów wpływały rzekami do tego morza i tam się osadzały w postaci naprzemianległych warstw piaskowców i łupków (w zależności klimatu i ilości wód spływających z tych Karpat). Występują od Mogilan pod Krakowem do Poronina, od Przemyśla do Bieszczad, od Bielska Białej na południe itd. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:07 gogol77 napisał: > No! > Bo z geologią, to nie tak jak z np. medycyną, że każdy z nas ma w środku prawie > to samo. Choć jest coś co nas geologów łączy z medykami i ja to czasem mówię l > ekarzom: zarówno wasze jak i nasze błędy... kryje ziemia. > Geologia każdego obszaru ma inna historię i inne szczegóły!. I po to PAN mnie w > ynajął, żebym jej przybliżył te szczegóły. > Ja wiem gdzie są jakie skały, jakie formacje, z jaką genezą. > A Flisz Karpacki to kilkuset metrowej (albo więcej) grubości osady potem jeszcz > e intensywnie zafałdowane - więc totalny bajzel geologiczny, powstałe w morzu p > aleoceńskim/mioceńskim w którym wcześniej wypiętrzyły się Karpaty. I były niszc > zone przez erozję a produkty tej erozji w postaci piasku i mułów wpływały rzeka > mi do tego morza i tam się osadzały w postaci naprzemianległych warstw piaskowc > ów i łupków (w zależności klimatu i ilości wód spływających z tych Karpat). Wys > tępują od Mogilan pod Krakowem do Poronina, od Przemyśla do Bieszczad, od Biels > ka Białej na południe itd. W takim razie miales do czynienia z analfabetka. Pani w zyciu w bibliotece nie byla czy przeszarzowales z doktoratem ? :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:17 "W takim razie miales do czynienia z analfabetka. Pani w zyciu w bibliotece nie byla czy przeszarzowales z doktoratem ? :-)" Albo Ty przeceniasz doktorow/doktorantow :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:21 mabelle2000 napisała: > W takim razie miales do czynienia z analfabetka. Pani w zyciu w bibliotece nie byla czy przeszarzowales z doktoratem ? :-) Teraz to już pieprzysz Mabelle. Myślałem, że wytłumaczyłem na czym polega szczegółowa wiedza geologa. W żadnej bibliotece nawet w USA nie znajdziesz gdzie odsłaniają się w gęstych lasach jakie skały (w jarach i potokach) a GPS-u wtedy nie było. A ona robiła doktorat z takich mikro żyjątek (aptychy) żyjących ówcześnie w takich jak nasze paleoceńskie morzach. I musiała pobrać próbki, żeby je potem pod mikroskopem analizować. A dupy mi dala bo taki miała kaprys. A może z nudów? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 15:37 gogol77 napisał: > Teraz to już pieprzysz Mabelle. Myślałem, że wytłumaczyłem na czym polega szcz > egółowa wiedza geologa. W żadnej bibliotece nawet w USA nie znajdziesz gdzie od > słaniają się w gęstych lasach jakie skały (w jarach i potokach) a GPS-u wtedy n > ie było. Wiesz co, gdybys Ty tej pani opowiedzial wszystkie ludowe legendy zwiazane z tymi skalami- niektore sa naprawde niezwykle - to serio bym Ci uwierzyla :-D > A dupy mi da > la bo taki miała kaprys. A może z nudów? No to jaki jest ten Twoj as w rekawie, ktorego posiadasz ? Bo jako kochanek- wielokrotnie tu pisales - nie lubisz sie przemeczac. Wiec co ? :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 16:08 "No to jaki jest ten Twoj as w rekawie, ktorego posiadasz ? Bo jako kochanek- wielokrotnie tu pisales - nie lubisz sie przemeczac. Wiec co ? :-)" Jak to jaki? Ze sie zmiarknal, ze miala babka kaprys albo sie nudzila i wykorzystal moment. To malo? Tuziny innych przepuszcza okazje. "Bo jako kochanek- wielokrotnie tu pisales - nie lubisz sie przemeczac. Wiec co ? :-)" No na raz albo dwa wystarcza :) Nie kazdy chce i jest zainteresowany wiecej. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 16:17 mabelle2000 napisała: > No to jaki jest ten Twoj as w rekawie, ktorego posiadasz ? Bo jako kochanek- wielokrotnie tu pisales - nie lubisz sie przemeczac. Wiec co ? :-). -------------------------- Inteligencja, charyzma, umiejętność opowiadania, znajomość świata, postura. Gogol jest zwyczajnie interesującym facetem i człowiekiem, który umie uwodzić. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 18:02 mabelle2000 napisała: > Wiesz co, gdybys Ty tej pani opowiedzial wszystkie ludowe legendy zwiazane z tymi skalami - niektore sa naprawde niezwykle - to serio bym Ci uwierzyla :-D> No to sama się podłożyłaś!!! Dostajesz teraz nokautujący cios!!!. Ona miała takie pozazawodowe hobby: kultura innych narodów. Pisała nawet jakieś teksty do jakiegoś czasopisma i ja je jej trochę weryfikowałem. Cały czas wypytywała mnie o różne szczegóły z życia: w komunie, w Polsce, nawet w Europie. I ciągle notowała. Próbowała też języka polskiego. Miała rozmówki. I to ona uzmysłowiła mi, że w naszym języku są trzy liczby: pojedyncza, średnia i mnoga. Gdy kiedyś lało i nagle z za chmur wyjrzało słonce: to ona wykrzyknęła: oooo!, słońce, słońca, słońc. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 19:47 gogol77 napisał: > No to sama się podłożyłaś!!! Dostajesz teraz nokautujący cios!!!. > Ona miała takie pozazawodowe hobby: kultura innych narodów. Pisała nawet jakieś > teksty do jakiegoś czasopisma i ja je jej trochę weryfikowałem. Cały czas wypy > tywała mnie o różne szczegóły z życia: w komunie, w Polsce, nawet w Europie. I > ciągle notowała. Naprawde ??? No niesamowite. Przed chwila kogucik lapal na wiedze z geologii, teraz juz pani geologia nie byla zainteresowana tak wlasciwie. A moze to byla turystka z ktora rozmawiales ( i tylko rozmawiales) przelotnie o dupie Maryny ? :-D Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 10:20 Mabelle2000 napisała; <<Naprawde ??? No niesamowite. Przed chwila kogucik lapal na wiedze z geologii, teraz juz pani geologia nie byla zainteresowana tak wlasciwie. A moze to byla turystka z ktora rozmawiales ( i tylko rozmawiales) przelotnie o dupie Maryny ? :-D>> Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 10:24 Wysłało mi sie niedokończone. Gogol to Gawędziarz-Bajkopisarz. Z opisów Gogola aż bije, że jest tam 20% prawdy i 80% zmyśleń. "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 02.07.18, 17:42 yesterday56 napisał: > Gogol to Gawędziarz-Bajkopisarz. Z opisów Gogola aż bije, że jest tam 20% prawdy i 80% zmyśleń.> He, he, dla mnie też te wspomnienia z przed tych kilkunastu, kilkudziesięciu lat to już trochę mają posmak bajek. Szkoda, że to se ne vrati :-( Ale czasem rzeczywiście było właśnie jak w bajce, ale czasem wprost przeciwnie. Jak to w życiu. Ale co Wczorajszy, nigdy nie poruchałeś dlatego, że ona sobie właśnie Ciebie wybrała (obojętnie z jakich motywacji ale z taką mokrą cipką), a potem … dosiadła i metodycznie wprasowywała w prześcieradło? Nie jesteś w stanie uwierzyć że takie coś jest możliwe? No to smuteczek. Cóż Ci mogę poradzić. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 08:50 Gogol napisał: <<Ale co Wczorajszy, nigdy nie poruchałeś dlatego, że ona sobie właśnie Ciebie wybrała (obojętnie z jakich motywacji ale z taką mokrą cipką), a potem … dosiadła i metodycznie wprasowywała w prześcieradło? Nie jesteś w stanie uwierzyć że takie coś jest możliwe? No to smuteczek. Cóż Ci mogę poradzić. >> Uwierzyć mogę w mnóstwo rzeczy, ale nie wszystkie. Czy uwierzysz że ja będąc 20-sto letnim studentem byłem w waszych top 10% i dziewczyny na każdym kroku mnie zagadywały? Nawet siksy? Ja mam zupełnie inne doświadczenia z kobietami niż większość mężczyzn. Przykładowo, jechałem pociągiem dalekobieżnym do akademika i wyszedłem z przedziału na korytarz, za mną wyszła młoda dziewczyna, patrzy na mnie i mówi "ja podróżuję pociągami sama bez rodziców", patrzę na nią i nie wiedziałem czy ona skończyła 15 lat. Ale jak się później okazało to skończyła dopiero co 16 lat, a dziewicą to nie była już od wielu lat. Zresztą wszystkie dziewczyny co mnie zagadywały nie były dziewicami. Albo inny przykład, jestem na imprezce domowej, są trzy pary, ja tańczę z dziewczyną bardzo wolny taniec, przytuleni a tu raptem dziewczyna zesztywniała i się nie rusza i tak z pół sekundy, dopiero po pewnej chwili zrozumiałem że ona ma orgazm. Dziewczyny zagadywały mnie w przeróżny sposób. Np. idę korytarzem na stołówce, odnoszę talerz z widelcem do mycia i ten widelec mi upadł. Podnoszę go a z tyłu słyszę głos "nich żyje zgrabność" odwracam się i mówię do niej "zgadzam się, widzę przed sobą super zgrabność'. Później chodziliśmy pół roku, ale pod koniec zacząłem podejrzewać że mnie zdradza bo miała coraz mniej czasu na nasze spotkania. Szybko zacząłem chodzić z następną która mnie zaczepiła. Moje podejrzenia zdrady uważam że się potwierdziły, bo nie miała żadnych pretensji do mnie o zerwanie związku. Powiedz na ile wierzysz w moje opowiadania, na 100 % ? Dzisiaj nie szukam związku. Na to forum wszedłem z ciekawości i dla rozrywki Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 10:18 > Uwierzyć mogę w mnóstwo rzeczy, ale nie wszystkie. Czy uwierzysz że ja będąc 20 > -sto letnim studentem byłem w waszych top 10% i dziewczyny na każdym kroku mnie > zagadywały? Nawet siksy? > Ja mam zupełnie inne doświadczenia z kobietami niż większość mężczyzn. Przykład > owo, jechałem pociągiem dalekobieżnym do akademika i wyszedłem z przedziału na > korytarz, za mną wyszła młoda dziewczyna, patrzy na mnie i mówi "ja podróżuję p > ociągami sama bez rodziców", patrzę na nią i nie wiedziałem czy ona skończyła 1 > 5 lat. Ale jak się później okazało to skończyła dopiero co 16 lat, a dziewicą t > o nie była już od wielu lat. Zresztą wszystkie dziewczyny co mnie zagadywały ni > e były dziewicami. Albo inny przykład, jestem na imprezce domowej, są trzy pary > , ja tańczę z dziewczyną bardzo wolny taniec, przytuleni a tu raptem dziewczyna > zesztywniała i się nie rusza i tak z pół sekundy, dopiero po pewnej chwili zro > zumiałem że ona ma orgazm. Dziewczyny zagadywały mnie w przeróżny sposób. Np. i > dę korytarzem na stołówce, odnoszę talerz z widelcem do mycia i ten widelec mi > upadł. Podnoszę go a z tyłu słyszę głos "nich żyje zgrabność" odwracam się i mó > wię do niej "zgadzam się, widzę przed sobą super zgrabność'. Później chodziliśm > y pół roku, ale pod koniec zacząłem podejrzewać że mnie zdradza bo miała coraz > mniej czasu na nasze spotkania. Szybko zacząłem chodzić z następną która mnie z > aczepiła. Moje podejrzenia zdrady uważam że się potwierdziły, bo nie miała żadn > ych pretensji do mnie o zerwanie związku. > Powiedz na ile wierzysz w moje opowiadania, na 100 % ? > Dzisiaj nie szukam związku. Na to forum wszedłem z ciekawości i dla rozrywki Nie mam powodu nie wierzyć ani tobie, ani Gogolowi i zawsze jak czytam takie wspomnienia to mnie samą bierze na wspomnienia i myślę sobie: a mówią, że za PRL-u to szaro, buro i ponuro :-D Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 10:35 Dokladnie, to niby nic i sznase zadne na nic a sie okazuje ze tych wyjatkow coraz wiecej :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 14:30 yesterday56 napisał: >... a tu raptem dziewczyna zesztywniała i się nie rusza i tak z pół sekundy, dopiero po pewnej chwili zrozumiałem że ona ma orgazm.> Orgazm pół sekundy!!! Tylko??? Może udawała, bo ktoś jej powiedział, że orgazmiczne to maja lepsze branie, a że nigdy nie miała - to myślała, że tak właśnie ma być. > Powiedz na ile wierzysz w moje opowiadania, na 100 % ? Pojadę Tobą: bajkopisarstwo ;-) Ten półsekundowy orgazm! Jakbyś tyle ruchał, to byś wiedział ile trwa orgazm kobiety! I, że one w czasie orgazmu to nie nieruchomieją, ale wprost przeciwnie! No chyba, że w tańcu to one mają inaczej, ale takich akurat badań to ja nie robiłem :-( -------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 14:44 gogol77 napisał: > yesterday56 napisał: > >... a tu raptem dziewczyna zesztywniała i się nie rusza i tak z pół sekund > y, dopiero po pewnej chwili zrozumiałem że ona ma orgazm.> > > Orgazm pół sekundy!!! Tylko??? Może udawała, bo ktoś jej powiedział, że orgazmi > czne to maja lepsze branie, a że nigdy nie miała - to myślała, że tak właśnie > ma być. > > > Powiedz na ile wierzysz w moje opowiadania, na 100 % ? > > Pojadę Tobą: bajkopisarstwo ;-) Ten półsekundowy orgazm! Jakbyś tyle ruchał, to > byś wiedział ile trwa orgazm kobiety! I, że one w czasie orgazmu to nie nieruc > homieją, ale wprost przeciwnie! No chyba, że w tańcu to one mają inaczej, ale t > akich akurat badań to ja nie robiłem :-( > -------------------------------------------- > Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Przede wszystkim nogi miękną i w czasie tańca mogłoby nastąpić osunięcie się w ramiona partnera. Słuchaj Gogol, może to dlatego niegdyś damy tak często osuwały się zemdlone w męskie ramiona publicznie i w ustroniu? ;-) Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 08:47 aandzia napisała: << Słuchaj Gogol, może to dlatego niegdyś damy tak często osuwały się zemdlone w męskie ramiona publicznie i w ustroniu? ;-)>> Skoro ty mdlejesz w czasie orgazmu to nie znaczy że wszystkie kobiety tak mają. Bo wówczas opowieść Gogola o geolożce powinna wyglądać mniej więcej tak: "Posuwałem ją od tyłu na pieska a ona dostała orgazmu pochwowego, zemdlała i osunęła się w przepaść" Pytałem kiedyś dziewczyny kiedy i jak dostały swój pierwszy orgazm. Jedna powiedziała że gdy jeszcze była w szkole podstawowej to biegła pod górkę i naraz zrobiło jej się tak ciepło i przyjemnie że aż przystanęła, ale po chwili znowu biegła dalej. A więc widzisz że nie zemdlała i nie sturlała się z tej górki. A myślę że mówiła prawdę. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 08:58 Gogol napisał: << a potem … dosiadła i metodycznie wprasowywała w prześcieradło? Nie jesteś w stanie uwierzyć że takie coś jest możliwe? No to smuteczek. Cóż Ci mogę poradzić. >> Nie jestem w stanie uwierzyć w coś takiego bo to jest możliwe tylko wtedy gdy fiut jest miękki, a może miałeś takiego? Gdy mnie dosiadła dziewczyna na jeźdźca i zaczęła wprasowywać w prześcieradło, to znaczy poruszać się do przodu i do tyłu, to ją powstrzymałem i powiedziałem że zaraz mi złamie członka, bo mój był zawsze sztywny jak drąg. Pouczyłem ją że musi podnosić tyłek i opadać, a ja wtedy wpadnę w jej rytm. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 12:20 "Nie jestem w stanie uwierzyć w coś takiego bo to jest możliwe tylko wtedy gdy fiut jest miękki, a może miałeś takiego? Gdy mnie dosiadła dziewczyna na jeźdźca i zaczęła wprasowywać w prześcieradło, to znaczy poruszać się do przodu i do tyłu, to ją powstrzymałem i powiedziałem że zaraz mi złamie członka, bo mój był zawsze sztywny jak drąg. Pouczyłem ją że musi podnosić tyłek i opadać, a ja wtedy wpadnę w jej rytm." No to tez Cie moge wyprowadzic z bledu, bo, ze Ty nie chcez ryzykowac zlamania czlonka, nie znaczy, ze kazdy :) Bo inni ryzykuja. W tej pozycji na jezdzca babce chodzio o maksymalizacje jej doznan. Ty mogles dopasowac sie do jej rytmu (dac jej robic jak potrzebuje i chce), nikt nie mowi, ze jest latwo, ale da sie. Nie widze powodu, ze "musi podnosic tylek i opadac", co bys Ty wpadl w jej rytm, bo to jest wersja optymalna dla Ciebie ale niekoniecznie dla niej. Tak w skrocie po to jest pozycja na jezdzca, zeby babka mogla pokierowac akcja jak chce i potrzebuje ona a nie jak chcesz Ty, tu bardziej nadaje sie od tylu :) Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 13:53 Z kobietami nie wygrasz, nawet nie próbuj, zawsze potrafią udowodnić że białe jest czarne a czarne jest białe. "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 14:01 "Z kobietami nie wygrasz, nawet nie próbuj, zawsze potrafią udowodnić że białe jest czarne a czarne jest białe." :) To moze nawet byc i prawda, ale nie w omawianej tutaj kwestii: :) A Tobie o pozycji na jezdza, z perspektywy kobiety i pod jakims tam aspektem, potwierdzajac co twierdzi Gogo o wprasowywaniu w przescieradlo a Ty mnie o kolorach :) Czy utrzmujesz, ze jestes "miszczem" i "pouczyles" babke, bo sama nie wiedziala jak jej sie podoba. Nie, zapomnialam, Tobie nie o nia chodzilo tylko o siebie. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 15:19 kag73 napisała: Czy > utrzmujesz, ze jestes "miszczem" i "pouczyles" babke, bo sama nie wiedziala ja > k jej sie podoba. Nie, zapomnialam, Tobie nie o nia chodzilo tylko o siebie. Tak jest KAg, kumo moja. Tez nie lubie np jak mi w pozycji na jezdzca (w wersji dla mnie) facet wierzga dupskiem do gory, nogi uginawszy To tak, jakby kon jezdzca ujezdzal :) Przeciez tak to moze jezdziec lbem wyrrznac w sciane za zaglowkiem. Nawet mi to przeszkadza na pornolach, widok psuje. NIe dosyc, ze kulosy chude, jakies flaki wisza na kosciach udowych, jak u starej baby tricepsy, to ten zaczyna sie bawic w mlota pneumatycznego do gory nogami :-) POslady powinien spiac, zeby chu* sie do gory uniosl i nie przeszkadzac. Uczta sie od cioci Kitty panowie. Dziekuje za uwage. Ps moze dziewczyny jeszcze dorzuca jakies tips'y. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 15:33 POslady powinien > spiac, zeby chu* sie do gory uniosl i nie przeszkadzac. Uczta sie od cioci Kitt > y panowie. Dziekuje za uwage. Ps moze dziewczyny jeszcze dorzuca jakies tips'y. Padłam :-D I przeczytałam w pierwszej chwili "uczta dla cioci Kitty, panowie" ;-) Jeździec jest fajny na różne sposoby, zależy od nastroju i partnera (rozmiar, kształt?). Raz wprasowywanie w prześcieradło, raz galop w strzemionach na ugiętych nogach. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 07:57 Kag, nie kombinuj, bo przy młodziutkiej ciasnej pochwie i długim kutasie po prostu nie da się prasować. Uwierz mi. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 10:11 yesterday56 napisał: > Kag, nie kombinuj, bo przy młodziutkiej ciasnej pochwie i długim kutasie po pro > stu nie da się prasować. Uwierz mi. Czy moge sie zapytac o definicje prasowania? Bo mozecie mowic o zupelnie innych sprawach. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 10:49 szopen_cn napisał: > Czy moge sie zapytac o definicje prasowania? Bo mozecie mowic o zupelnie innych sprawach.> Takie coś? pl.xhamster.com/videos/very-hot-female-orgasm-273566 No chyba tylko z grubsza. Bo yesterday może mieć trochę racji - dopiero jak trochę zmiękł to zaczęło się prasowanie. Więc niech ktoś zaprzeczy tezie, że kluseczki/paróweczki nie są takie złe!!! A wcześniej - to bliżej Andziowego "galopu w strzemionach na ugiętych nogach". No, może kłusa? A temu mojemu Albańczykowi to pewnie non stop stał jak dyszel i dlatego mu go złamała. Ale ad rem, pisząc wcześniej o dosiadaniu i wprasowywaniu (obojętne co to znaczy, to już tylko technikalia! I BHP!) - miałem na myśli właśnie takie scenariusze. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 16:55 Albo takie cos: pl.xhamster.com/videos/hard-riding-orgasm-2796911#mlrelated Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 17:22 Albo krocej, skoro juz jestem na tej stronie :) pl.xhamster.com/videos/hot-sexy-student-rider-5597584#mlrelated Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 18:07 kag73 napisała: > Albo takie cos: > pl.xhamster.com/videos/hard-riding-orgasm-2796911#mlrelated I znów te wspomnienia. Będzie opowieść. Z takim Andrzejem działaliśmy geologicznie w rejonie Birczy. A po pracy rozkładaliśmy na masce auta mapę turystyczną i... tu już spaliśmy, tu też, o!! tu jeszcze nie! Słonne nad Sanem! Zajeżdżamy. Wakacje - szkoła zamieniona na wczasowisko nauczycielskie ale jest przerwa między turnusami i jest tylko Kierowniczka i Kulturalno Oświatowa - obie panie młode i atrakcyjne! (nauczycielki). I dwie kucharki ale one nie grają żadnej roli w tej opowieści. Bardzo znudzone bo to straszne zadupie więc wystawiają w ogrodzie ucztę. Komuna a tu szynki, balerony! I flaszki jedna, potem druga, może więcej? Nie pamiętam. Zapada zmrok, impreza się kończy, my mamy spać w takim domku campingowym. Trzeba jednak przynieść pościel z głównego budynku. Kierowniczka już tam poszła. KO z tym Andrzejkiem gdzieś zniknęli. Wchodzę do dużej sali częściowo zajętej na magazyn z pościelą, a druga część z łożem Kierowniczki. I po niedługiej chwili ja znajduję się dokładnie w takiej pozycji jak ten facet z filmu kag. Z Kierowniczką na sobie! Wprasowywany! Też sama sobie włożyła! Różnica tylko ta, że ona cały czas miętosiła sobie cycki (duże i piękne!) a w filmiku kag - to on jej miętosi. I żeby było śmiesznie, gdy tak to trwa - otwierają się nagle drzwi i wpada KO po pościel na "podściółkę" dla tych swoich niegodziwych zamiarów wobec Andrzeja! Ale Kierowniczce to zupełnie nie przeszkodziło w tym jej ujeżdżaniu i miętoszeniu. Potem usłyszałem od Andrzeja, że KO podzieliła się z nim opowieścią o tym co widziała i inauguracja też była na jeźdźca :-). Koniec opowieści. No, jeszcze to, że kierowniczka (mężatka!) jeszcze kilkukrotnie potem dawała mi czadu w Przemyślu i w Krakowie. Uwielbiała na jeźdźca. To dawna Ukraina, kobiety tam - gorące! PS. Ale by było gdyby któraś z bohaterek tych moich opowieści znalazła to forum, zidentyfikowała się i napisała: ...ale numer, to ty?? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 18:21 yesterday56 napisał: > Kag, nie kombinuj, bo przy młodziutkiej ciasnej pochwie i długim kutasie po pro > stu nie da się prasować. Uwierz mi. Pogrzebałam w odmętach pamięci i wchodzi mi na to, że na średnim i cienkim fajnie się skacze, a na grubym wprasowuje. Bez względu na długość. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 06.07.18, 08:44 aandzia43 napisała: <<Pogrzebałam w odmętach pamięci i wchodzi mi na to, że na średnim i cienkim fajnie się skacze, a na grubym wprasowuje. Bez względu na długość.>> I z tym zgodziłbym się w 100%. Ale należy tu uwzględnić jeszcze jeden czynnik, wiek. Na obu filmach Kag mężczyźni są starsi a wiadomo że starszym nie stoi tak jak młodzikom. Opowiadał mi kolega, gdy byliśmy w pierwszej klasie szkoły średniej, że dziewczyna brała jego fiuta do ręki i tylko oglądała, nie uprawiali seksu, i fiut go bardzo rozbolał tylko od tego że poruszała nim w różnych kierunkach. Ja miałem dziewczynę dokładnie w pozycji jak na drugim filmie i zaczęła mnie bardzo boleć nasada fiuta przy brzuchu. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 06.07.18, 11:10 A ja nie twierdze, ze nigdy nikogo nic nie boli :) W dodatku jak zdarzaja sie wypadki podczas seksu to wlasnie czesto podczas pozycji na jezdzca. Jak by sie chcialo wchodzic na te strone to Ci tez moge wstawic akcje z mlodszymi. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 09.07.18, 12:39 Kag73 napisała: << Jak by sie chcialo wchodzic na te strone to Ci tez moge wstawic akcje z mlodszymi. >> Pornole nie mogą być dowodami na cokolwiek. W pornolu młoda aktorka wkłada sobie całą puszkę cocacoli do pochwy. Czy jest to możliwe ze zwykłą młodą dziewczyną? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 18:28 kag73 napisała: > ...nie chcez ryzykowac zlamania czlonka, nie znaczy, ze kazdy :) Bo inni ryzykuja. W tej pozycji na jezdzca babce chodzio o maksymalizacje jej doznan> W latach 50-tych mieszkałem w pokoju w akademiku z takim Albańczykiem. Viron miał na imię. Niesamowicie przystojny! Ach jak mu wszyscy zazdrościli tego jego urobku damskiego! Aż któraś mu złamała! Czy na jeźdźca? - kroniki milczą. Biedak, pamiętam jego stan szoku, jak mu się spierdolił (nomen omen!) ten jego życiowo najważniejszy dla niego organ. Szpital, coś mu zreperowali ale miał długotrwały zakaz używania sprzętu. Potem Albania pokłóciła się z tow. Gomułką (i nie tylko) i oni wszyscy w szybkich abcugach zostali "wyjechani" z Polski. Na roku (już 5-tym) było ich coś 6-ciu i w większości - mądrzy profesowie błyskawicznie załatwiali im dyplomy. Ale mój Viron, który studiom poświęcał dużo mniej czasu i energii niż Polkom (obowiązkowo blondynki!) - wyjechał bez dyplomu. -------------------------------------------------- Jestem mentalnym więźniem swojego przypadkowego sukcesu (copyright by kitty) Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 18:33 "Ale mój Viron, który studiom poświęcał dużo mniej czasu i energii niż Polkom (obowiązkowo blondynki!) - wyjechał bez dyplomu." On, kochanie, tez sudiowal, ale...kobieca anatomie :) Albanczyka tez kiedys znalam. Jezzzuuu myslalam, ze mnie zezre, taki byl zachlanny juz tylko przy calowaniu a ja wtedy taka niwinna dziewica z naukami KK z tylu glowy :( No zmarnowanie materialu. Ale dobra, nadrobilam Odpowiedz Link
sabat3 Re: Dobre warunki oferenta 05.07.18, 15:28 Kiedys kobiety studiowal Viron, a dzis mozna spotkac sie z virionem ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 04.07.18, 12:26 yesterday56 napisał: > aandzia napisała: > << Słuchaj Gogol, może to dlatego niegdyś damy tak często osuwały się z > emdlone w męskie ramiona publicznie i w ustroniu? ;-)>> > > Skoro ty mdlejesz w czasie orgazmu to nie znaczy że wszystkie kobiety tak mają. > Bo wówczas opowieść Gogola o geolożce powinna wyglądać mniej więcej tak: > "Posuwałem ją od tyłu na pieska a ona dostała orgazmu pochwowego, zemdlała i os > unęła się w przepaść" > Pytałem kiedyś dziewczyny kiedy i jak dostały swój pierwszy orgazm. Jedna powie > działa że gdy jeszcze była w szkole podstawowej to biegła pod górkę i naraz zro > biło jej się tak ciepło i przyjemnie że aż przystanęła, ale po chwili znowu bie > gła dalej. A więc widzisz że nie zemdlała i nie sturlała się z tej górki. A myś > lę że mówiła prawdę. Masz rację, każda może mieć inaczej. Ja pisałam poza tym o chwilowym mięknięciu nóg i potrzebie oparcia się na czymś na moment, nie omdlewaniu literalnym. Koleżanki mi mówiły, że mają podobnie, ale to mała próbka do obsewacji. Na żywo żadnego damskiego orgazmu nie widziałam ;-) Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Dobre warunki oferenta 03.07.18, 15:10 No przecierz to literówka, miało być pół minuty. Według mnie to z orgazmem jest różnie, nieraz gdy ja się spuściłem to podnosiłem się do pionu, dalej posuwałem i masowałem prawą ręką łechtaczkę aż do orgazmu i wtedy biodra jej się podnosiły że aż kutas wypadał ze środka a ona wyprężona zastygała podniesiona. Tak że nie zawsze przy orgazmie dziewczyna mięknie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Dobre warunki oferenta 30.06.18, 13:08 mabelle2000 napisała: > W takim razie miales do czynienia z analfabetka. Pani w zyciu w bibliotece nie byla czy przeszarzowales z doktoratem ? :-)> I jeszcze gdzieś piszesz, że przyjechała zielona. Myśl Mabelle! Bo może San Diego Univesity zamiast płacić za jej wielomiesięczne a raczej mało owocne poszukiwania po polskich archiwach czy bibliotekach - nieporównanie taniej wyszło nająć przez PAN murzyna, który (w ich kalkulacjach) za gówniane pieniądze dowiezie, włoży gumioki, zaprowadzi, pokaże, objaśni. Z wybzykaniem w bonusie ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 14:56 gogol77 napisał: > mi do tego morza i tam się osadzały w postaci naprzemianległych warstw piaskowc > ów i łupków (w zależności klimatu i ilości wód spływających z tych Karpat). Wys > tępują od Mogilan pod Krakowem do Poronina, od Przemyśla do Bieszczad, od Biels > ka Białej na południe itd. E tam do Bieszczad... całe Karpaty Zewnętrzne to flisz, potem Góry Wschodnioserbskie, Stara Planina, a chyba jeszcze nawet Strandża, ale nie chce mi się sprawdzać ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 11:01 > > Ja nie znalam w swoim zyciu zadnego faceta (zadnej nacji), ktory by z che > cia go > > towal :( (oprocz kulturystow ale umowmy sie, gotowanie to to nie jest ;) > > Ja sie przyznam do gotowania, z pasja, z polotem, z wiedza i brakiem szacunku d > la kanonow. > > Ogladajac telewizyjne masterchefy czy inne programy w tym stylu widze, ze wygra > c bym zwykle nie wygral ale gdzies tam w czolowce bym skonczyl. > > To robilo i robi na kobietach wrazenie. Chodzi o szybkie rzucenie samicy smacznego i pożywnego jadła żeby głowy nie odgryzła podczas pożycia? ;-) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 11:16 aandzia43 napisała: > Chodzi o szybkie rzucenie samicy smacznego i pożywnego jadła żeby głowy nie odg > ryzła podczas pożycia? ;-) > > Wrecz przeciwnie. Gotowanie kilku rzeczy jednoczesnie musi zajac dlugo jednoczesnie wygladajac na bardzo sprawne i efficient. Trzymac w napieciu. Az kobieta tak zglodnieje, ze dobre jedzenie sprawi wrazenie niebianskiego. > Potem sama oferuje pozmywac naczynia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 12:37 > Wrecz przeciwnie. > > Gotowanie kilku rzeczy jednoczesnie musi zajac dlugo jednoczesnie wygladajac na > bardzo sprawne i efficient. > > Trzymac w napieciu. > Az kobieta tak zglodnieje, ze dobre jedzenie sprawi wrazenie niebianskiego. > > > Potem sama oferuje pozmywac naczynia. Aha, żonglowanie podziwem dla mistrzostwa i fizjologią :-) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 29.06.18, 13:24 szopen_cn napisał: > To robilo i robi na kobietach wrazenie. > W to akurat wierze bez zastrzezen :-D Kobiety maja wprawdzie nieduze zoladki, ale za to wieeeeelki apetyt ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:54 Kurw* je > go mac, no jak z jednego kolka ciosani, kazdy taki sam, klony. Co oni mysla, ze > to sie tak sprzedaje?Jak jeszcze jednego poznam z girata i fotografia, to sie > porzygam, przysiegam ;-) > Na portalu kazdy za to sportowiec i podroznik, tez rzyg ;-) Oni wyczytali, ze facet powinien miec jakies hobby/pasje, no i skad tu teraz takie cuda wytrzasnac. Ok, brzdakac kazdy moze i foty robic i no tanie przeloty tez sa, wiec podroze :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 18:54 druginudziarz napisał: > Jedną rzecz Ci sprzedam, może nie było o tym na forum. Są mężczyźni, którzy uwa > żają że jak im coś działało (w podrywie ;) ) i się sprawdzało w wieku lat 20, t > o to powinno też trybić w wieku lat 40 :) A zdradzisz moze na co bys teraz rwal? :) (hipotetycznie oczywiscie) I jeszcze przypomnij swoj wiek ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 20:09 > Kag zgadzam sie co do gitary. Choc nie mam nic przeciwko temu, zeby sobie kazdy > swoje hobby uprawial (dla siebie podkreslam) ale kurde kazdy facet jakiego poz > naje i czesc, korych juz znam gra na gitarze (brzdaka ;) i fotografuje. Jurwa t > o taaaakie sztampowe. Wchodze na fejsa brzdaka, wchodze na maila foty. Kurw* je > go mac, no jak z jednego kolka ciosani, kazdy taki sam, klony. Co oni mysla, ze > to sie tak sprzedaje?Jak jeszcze jednego poznam z girata i fotografia, to sie > porzygam, przysiegam ;-) > > Na portalu kazdy za to sportowiec i podroznik, tez rzyg ;-) Kicia, zajrzyj na babskie portale, tam każda "zwariowana romantyczna domatorka" ;-) Nie bądź okrutna więc dla facetów. Nie każdy ma elitarne hobby. Juz wolałam to niż "jestem jaki jestem" czy inne bzdety ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:12 mabelle2000 napisała: > Bardzo dobra ;-) Ja to bym seks za gotowanie wymienila chetnie. Tzn murzyn by m > i gotowal ( tylko uczciwie bez opierdalania, codziennie cos cieplego i smaczneg > o ), a ja bym go bzykala w kazdej wolnej chwili ;-) Ja tam cenie sobie dobre warunki typu: wiernosc, bliskosc, zdrowie, radosc ze spotkania, chec zrozumienia, chec dzielenia sie (w tym kasa, zeby nie bylo), namietnosc i ze np ktos mi nie da do zrozumienia 'po': "wiesz co? Ty to jednak jestes stara, ja zasluguje na seks z kims mlodym…" Najgorsze dla kobiety sa przytyki o starosci, brzydocie, grubosci, braku inteligencji, byciu przechodnia i oszczedzanie na niej. Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:47 "Efekt tego taki, ze pisze ten post na raty, bo ciagle cos mi przychodzi i skrzynke niestety zawala. NA koniec dokonac selekcji i zadupczyc z tym, ktory zaoferuje najlepsze warunki, puscic troche natrzepanej kasy. Dobra polityka?" Ale warunki to jakie mieszkaniowe, co tego dupczenia? :) Ja bym wybrala tego co mnie sie na optyke najbardziej podoba, spotkala sie z nim na zywo i patrzyla czy dziala. Jezeli tak to bym brala do wyra. Natomiast ne marnowalabym czasu na takich co mi sie juz z optyki nie podobaja. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:40 kag73 napisała: . Natomiast ne marnowalabym czasu na > takich co mi sie juz z optyki nie podobaja. Optyke to oceniam juz po zdjeciach w profilu. Zapachy takie rzeczy, co sa dla kobiet sa wazne mam chyba jakis stepiony wech, jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby mi ktory smierdzial. Zreszta ja lubie na brudasa. Ciuchy, znielubione garnitury, idiotyczne fryzury, zarosniecie totalne ponizej glowy, lysina, broda, a nawet was, niski wzrost, maly fiut, wszystko umiem sfetyszowac. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:48 "Zapachy takie rzeczy, co sa dla kobiet sa wazne mam chyba jakis stepiony wech, jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby mi ktory smierdzial. Zreszta ja lubie na brudasa." No ja niestety jestem z tych wechowych. I to nie chodzi o to, ze nie lubie na brudasa, bo lubie i praktykuje czesto, ale zapach musi mi odpowiadac, bo jak nie bedzie odpowiadal po umyciu to co dopiero "brudny". To nie znaczy, ze ktos smierdzi, ale po prostu ma jakis specyficzny "swoj" zapach, ktory moze mi nie odpowiadaac. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:47 > Dobra polityka? Nie moja działka. Ktos tu otwarcie stawia na „przetwarzanie rownolegle”? Moze Lybbla ma jakies praktyczne rady... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:32 proteinawy napisał(a): > Nie moja działka. Ktos tu otwarcie stawia na „przetwarzanie rownolegle”? Moze L > ybbla ma jakies praktyczne rady... No ale na etapie budowania znajomosci. Tez zle? Podam przyklad: w drugim czy nawet w pierwszym tygodniu pobytu na portalu zaczelam sie wkrecac w jednego goscia, a on we mnie, na to przynajmniej wygladalo, przegadane noce, juz bylam w ogrodku, juz witalam sie z gaska, juz polozylam lache na wszystkie inne wiadomosci i innych moze to ciekawszych i nawet ladniejszych. Po paru tygodniach mial wyjazd i nastala ciszszsza ;) No i co? Kto tu zamkniecie (?) stawia na „przetwarzanie rownolegle”? Stara dobra naiwnosc czlowieka nie opuszcza az do smierci, glupia wierna Kitty wyruchana, na szczescie nie zdazylam sie zaangazowac. Zwaz, ze w moim przypadku (wbrew pozorom pozostaje wierna jednemu kochankowi poki sie nie rozpadnie, ok? wierzysz?) 'rownolegle przewtwarzanie' to w wiekszosci budowanie friendzone ale w sumie nie wiadomo, kto jest w danym momencie w czyim. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:36 No ale w tym przykladzie to jeszcze nie byl kochanek, kitty. I on moze tak pogadywal jeszcze z trzema innymi, nocami z Toba a dniami z inna. Tu nie bylo jeszcze zaangazowania ani Twojego ani pewnie jego. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:39 hello-kitty2 napisała: > Po paru tygodniach mial wyj > azd i nastala ciszszsza ;) No i co? Kto tu zamkniecie (?) stawia na „przetwarza > nie rownolegle”? Stara dobra naiwnosc czlowieka nie opuszcza az do smierci, glu > pia wierna Kitty wyruchana, na szczescie nie zdazylam sie zaangazowac. Moj kolega byl w podobnej sytuacji. Tez musial bardzo pilnie wyjechac i tez przerwal dobrze zapowiadajaca sie znajomosc z kobieta. Pamietam co wtedy powiedzial " Mimo ze bardzo mi zalezalo, to nie zadzwonilem do niej i sie nie odezwalem. I tak nie moglbym sie przeciez wtedy z nia spotkac ". To jest przyklad meskiej logiki. Nie krytykuje bron Zeus :-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 15:46 > > Nie moja działka. Ktos tu otwarcie stawia na „przetwarzanie rownolegle”? > Moze L > > ybbla ma jakies praktyczne rady... > > No ale na etapie budowania znajomosci. Tez zle? Na tym etapie budowania znajomości to najnormalniejsze pod słońcem. Dlaczego? Patrz niżej. Podam przyklad: w drugim czy na > wet w pierwszym tygodniu pobytu na portalu zaczelam sie wkrecac w jednego gosci > a, a on we mnie, na to przynajmniej wygladalo, przegadane noce, juz bylam w ogr > odku, juz witalam sie z gaska, juz polozylam lache na wszystkie inne wiadomosci > i innych moze to ciekawszych i nawet ladniejszych. Po paru tygodniach mial wyj > azd i nastala ciszszsza ;) No i co? Kto tu zamkniecie (?) stawia na „przetwarza > nie rownolegle”? Stara dobra naiwnosc czlowieka nie opuszcza az do smierci, glu > pia wierna Kitty wyruchana, na szczescie nie zdazylam sie zaangazowac. To się zdarza, dlatego Kicia póki nie zobaczysz na żywo można powiedzieć ze nie ma nic. Nic się nie wydarzyło. Wszyscy ludzie kłamią, jak mawia Haus. Niejeden z którym sobie tak pięknie piszesz ma żonę lub partnerkę. Proponuję zamiast wkręcania się w pisanie przechodzić bardzo szybko do oglądu. Nie od razu, pogadać chwilę trzeba żeby ustalić czy przemawia się tym samym językiem, no i trzeba dowiedzieć się o sobie jakichś konkretów. A zaraz potem spotkanie. Szkoda czasu i nerwów na tych z podwójnym życiem. Ukrytym podwójnym życiem, bo część obwieszcza z miejsca ze zona jest i będzie, a oni tylko kochanki szukają. Uczciwie. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 21:58 > Zwaz, ze w moim przypadku [...] 'rownolegle przewtwarzanie' to w wiekszosci budowanie friendzone ale w sumie nie wiadomo, kto jest w danym momencie w czyim. < Powaznie mowie o tym przetwarzaniu. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 22:16 > Powaznie mowie o tym przetwarzaniu. Za szybko sie wysłało. Miało byc ze bycie wierna ukształtowało sie dawno i nie pasuje do dobierania z bazy danych. Moze przekroczenie tabu „jeden na raz” jest jak pierwsza kochanka Sabata. Mecyje przed, normalka po. Ja sie w każdym razie do radzenia nie nadaje w tym temacie. Jak sobie cos pysznego wyrwiesz to na zdrowie! Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 22:23 Ja uwazam, ze dopoki nic nie bylo i nie zaszlo, nie ma zaangazowania emocjonalnego, to jak najbardziej nie ma zadnego zobowiazania do wiernosci czy czegos takiego, bo skad i po? Ja sie spotyklam dawno w sumie temu ale owszem z dwoma albo trzema w tym samym czasie. Np. z jednym przed poludniem a z tym drugim wieczorem, w fazie wstepnej, kiedys to mi sie nawet imiona popierdolily. W zadnym nie bylam zakochana. Zdarzylo mi sie tez spedzic upojna noc z jednym (tak wyszlo) a nastepnego dnia bylam umowiona z drugim, wiec od tego pierwszeg pojechalam zaraz do tego drugiego. Nikt o nic nie pytal nikogo, bo...no zakochania nie bylo. Wiec nie wiadomo na kogo sie trafi a sprawa klaruje sie czesto sama po jakims czasie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 22:48 "Nikt o nic nie pytal nikogo, bo...no zakochania nie bylo. Wiec nie wiadomo na kogo sie trafi a sprawa klaruje sie czesto sama po jakims czasie." Dodam, ze czasem klaruje sie juz na poczatku, bo spotykajac sie z kims w realu widzisz/czujesz i masz ocene sytuacji i jezeli osoba jawi Ci sie jako ta wlasciwa i masz wrazenie, ze i z jego strony jest to podobnie to no wlasnie serce Ci podpowie co i jak albo glowa na cos nie pozwoli. W kazdym razie ja jestem zdania, ze lepiej jak najszybciej netowa znajomosc przeniesc do reala a nie sie wkrecac do wyobrazen a za niego moze pisze siostra albo kolezanka :) I w realu czar pryska, nawet jak nie pisze siostra, bo...no real to real, odbierasz wszystkim zmyslami, on tez. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 10:38 proteinawy napisał(a): > > Powaznie mowie o tym przetwarzaniu. > > Za szybko sie wysłało. Miało byc ze bycie wierna ukształtowało sie dawno i nie > pasuje do dobierania z bazy danych. Moze przekroczenie tabu „jeden na raz” jest > jak pierwsza kochanka Sabata. Mecyje przed, normalka po. No wiem, ze mowisz powaznie ale mylisz ciag zdarzen. Dziewczyny juz klarowaly z czym to sie je, a ja dopiero raczkuje w tym temacie ale zamierzam byc pilna uczennica i sie tego wyuczyc. Bo jak dotad to popelnialam w kolko ten sam blad: wybieralam jednego OD POCZATKU, poswiacalam czas, fokusowalam sie, innych olewalam, angazowalam, bujalam sie z rok, a na koniec pan mi zapodawal siarczystego kopa w dupala, bo on chcial w sumie z Gienia ale Gienia byla niedostepna wiec dostalam w tym dramacie role zapchajdziury. W sumie wiedzialam tylko na chu* sie tak angazowalam. Lepiej rozproszyc uwage, jak nie ten, to ten czy tamten. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Dobre warunki oferenta 29.06.18, 10:56 > No wiem, ze mowisz powaznie ale mylisz ciag zdarzen. Dziewczyny juz klarowaly z > czym to sie je, a ja dopiero raczkuje w tym temacie ale zamierzam byc pilna uc > zennica i sie tego wyuczyc. Bo jak dotad to popelnialam w kolko ten sam blad: w > ybieralam jednego OD POCZATKU, poswiacalam czas, fokusowalam sie, innych olewal > am, angazowalam, bujalam sie z rok, a na koniec pan mi zapodawal siarczystego k > opa w dupala, bo on chcial w sumie z Gienia ale Gienia byla niedostepna wiec do > stalam w tym dramacie role zapchajdziury. W sumie wiedzialam tylko na chu* sie > tak angazowalam. Lepiej rozproszyc uwage, jak nie ten, to ten czy tamten. Tak, na potralach randkowych skupienie się na jednej korespondencji z jednym awatarem (nie mężczyzną, mężczyzna to będzie jak się go pozna w realu) to częsty błąd prostolinijnej dobrej dziewczyny. Normalka. Wierność można zaserwować żywemu człowiekowi, nie patykiem pisanej zjawie z netu. > Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:56 Kitty a ten portal to w Holandii tak? I jaki przedzial wiekowy sie u Ciebie melduje najczesciej? Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:58 Nie trac za duzo czasu na selekcje i gadki w necie z wszystkimi mozliwymi w necie, lepiej mniej a spotkac na zywa, bo juz po pierwszym spotkaniu bedziesz wiedziala czy odpadnie czy ma szanse. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:19 kag73 napisała: > Nie trac za duzo czasu na selekcje i gadki w necie z wszystkimi mozliwymi w nec > ie, lepiej mniej a spotkac na zywa, bo juz po pierwszym spotkaniu bedziesz wied > ziala czy odpadnie czy ma szanse. Do wczesniejszego postu: cel Polsza (ale jest tam taki pododdzialik: Polacy za granica). Nie zwiaze sie juz nigdy z obcokrajowcem. Ze wszystkimi mozliwymi nie ale ja nie lubie spotykac sie z nieznajomymi (nigdy nie rozmawiaj z nieznajomym, byl taki film pamietasz). Wydaje mi sie to mega krepujace, nie ma ani radosci ze spotkania ani tesknoty ani szansy na seks (z mojej strony). Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:34 Ehmmm, nie wiem, bo w necie nigdy nie szukalam. Sama czesto rozmawialam z nieznjomymi, musze sie przyznac. No bo jak ktos Cie zagail naulicy, w klubue jakis, na imrezie, na silowni. To co? Nie odpowiadac? Krepujace? Zalezy na jakich falach sie odbiera i czy sie rozmowa klei czy nie, czy ktos odpowiada tak po ludzku i do tego czy dziala chemia tak miedzyplciowo. Oczywiscie moze byc radosc ze spotkania, w zaleznosci jak bylo i tesknota jezeli zaplanowalo sie nastepne spotkanie(badz jeszcze niewiadoma) i jezeli ono bylo wow to znow pojawia sie tesknota. Eksow poznawlam na tancach, zagajali sie tanczylo, potem proponowali spotkanie, jeden mnie zagail na ulicy...meza na imprezie, nieznajomy, zagail, chcial dac swoj nr telefonu, nie chcialam, bo do facetow nie dzwonie, wzial moj (nie bylo czym zapisac, wiec zapamietal i na drugi dzien zadzwonil). No, mnie sie sprawdzilo. A moze ja nie jestem normalna, tak se mysle...no nie wiem. Hmm, Polacy gora u Ciebie zatem :) Trzymamy kciuki. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:56 kag73 napisała: > Ehmmm, nie wiem, bo w necie nigdy nie szukalam. Sama czesto rozmawialam z niezn > jomymi, musze sie przyznac. No bo jak ktos Cie zagail naulicy, w klubue jakis, > na imrezie, na silowni. To co? Nie odpowiadac? Krepujace? Zalezy na jakich fala > ch sie odbiera i czy sie rozmowa klei czy nie, czy ktos odpowiada tak po ludzku > i do tego czy dziala chemia tak miedzyplciowo. Oczywiscie moze byc radosc ze s > potkania, w zaleznosci jak bylo i tesknota jezeli zaplanowalo sie nastepne spot > kanie(badz jeszcze niewiadoma) i jezeli ono bylo wow to znow pojawia sie teskno > ta. Eksow poznawlam na tancach, zagajali sie tanczylo, potem proponowali spotka > nie, jeden mnie zagail na ulicy...meza na imprezie, nieznajomy, zagail, chcial > dac swoj nr telefonu, nie chcialam, bo do facetow nie dzwonie, wzial moj (nie b > ylo czym zapisac, wiec zapamietal i na drugi dzien zadzwonil). No, mnie sie spr > awdzilo. A moze ja nie jestem normalna, tak se mysle...no nie wiem. > Hmm, Polacy gora u Ciebie zatem :) Trzymamy kciuki. KAg bylas dziewczyna 20+. W przpadku 40+ nikt Cie na ulicy nie dostrzega (moze oprocz kultur poludnia ale ja ich nie lubie i nie traktuje powaznie, takze smiac mis sie czasem chce z Sabata, ze boleje nad niezaiteresowaniem kobiet). NIe chodze na imprezy, tance, nie mam tu rodziny wiec zlotow zadnych nie ma, zreszta jestem jedynaczka, na silowni jestem najstarsza (oprocz sekcji emerytow :), a jak mnie zagaduje mlody chlopaszek lub sie usmiecha, to traktuje go jak syna. Czterdziestolatkowie maja szanse na spotykanie sie w necie, 30+ z tego co slysze tez, szczegolnie second hand, chyba, ze chcesz odbijac ale ja nie chce, nie ma za wiele do zaoferowania anyway. Zreszta swiat ogolnie dazy do osamotnienia. Czytalam gdzies, ze w Japonii 42% ludzi nie bylo nigdy w zadnej relacji damsko-meskiej. Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 16:59 No ktos by Cie jeszcze na ulicy pewnie dostrzegl, nie jest tak dramatycznie :) Niemniej mnie chodzi o to, ze szkoda czasu na opierdalanie sobie 3 tygodnie przez neta. No chyba, ze ktos daleko mieszka i nie moze. Co tez troche bez sensu, bo jak rzadko bedzie ten seks w znajomosci na odleglosc. Kumpela moja jedna w necie zgadala sie z factem, pogadali chwile, weekend byl, polnoc prawie, facet powiedzial, ze jak chce za 10 minut bedzie pod jej domem. Chciala.Wyszedl z tego seks, zwiazek, milosc i 10 lat malzenstwa jakby nie bylo. A o necie tez Ci pisalam do mojej siostry 40+ startuja rowniez kolesie przed 30 stka i krotko po 30, no i potem tez ci starsi. Wiekszosc za mloda a Ci starsi za starzy, albo wygladowo zdecydowanie na "nie" :( Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 17:38 kag73 napisała: > No ktos by Cie jeszcze na ulicy pewnie dostrzegl, nie jest tak dramatycznie :) > Niemniej mnie chodzi o to, ze szkoda czasu na opierdalanie sobie 3 tygodnie prz > ez neta. No chyba, ze ktos daleko mieszka i nie moze. Co tez troche bez sensu, > bo jak rzadko bedzie ten seks w znajomosci na odleglosc. Kumpela moja jedna w n > ecie zgadala sie z factem, pogadali chwile, weekend byl, polnoc prawie, facet p > owiedzial, ze jak chce za 10 minut bedzie pod jej domem. Chciala.Wyszedl z tego > seks, zwiazek, milosc i 10 lat malzenstwa jakby nie bylo. Taka szybka to ja bylam jak bylam nastolatka, a teraz juz nie te lata. > A o necie tez Ci pisalam do mojej siostry 40+ startuja rowniez kolesie przed 30 > stka i krotko po 30, no i potem tez ci starsi. Wiekszosc za mloda a Ci starsi > za starzy, albo wygladowo zdecydowanie na "nie" :( To podobnie jak w moim przypadku (z tym ze ja wrzucilam widelki 38 -53 lat wiec system innych odsiewa). Mezczyzni kolo 50tki wygladaja jak moj ojciec przed smiercia po 60tce :-) Nie wiedzialam, ze jest az tak tragicznie. Moze tez zanizaja wiek, bo zdarzaja sie mlodsi ode mnie wygladajacy na 5 dych. A kazdy sportowiec, of course, chyba telewizyjny, mundial oglada i tyle, pod sztanga 80kg by go zlamalo ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:33 No wlasnie wlasnie, sie nazywa, ze pilka nozna to ich hobby a polega na siedzeniu z piwkiem przed TV i ogladaniu meczy :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:40 kag73 napisała: > No wlasnie wlasnie, sie nazywa, ze pilka nozna to ich hobby a polega na siedzen > iu z piwkiem przed TV i ogladaniu meczy :) NIe wspominajac o klientach z serii: Grzegorz, 53 lata, zawod: emeryt ;-) NIe no z emerytem to jeszcze tego nie robilam :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 20:16 hello-kitty2 napisała: > kag73 napisała: > > > No wlasnie wlasnie, sie nazywa, ze pilka nozna to ich hobby a polega na s > iedzen > > iu z piwkiem przed TV i ogladaniu meczy :) > > NIe wspominajac o klientach z serii: Grzegorz, 53 lata, zawod: emeryt ;-) NIe n > o z emerytem to jeszcze tego nie robilam :) > Ty się nic nie znasz Kitty, młody emeryt to wojskowy albo policjant. Dobra partia, znaczy się ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:42 kag73 napisała: > No wlasnie wlasnie, sie nazywa, ze pilka nozna to ich hobby a polega na siedzen > iu z piwkiem przed TV i ogladaniu meczy :) W gruncie rzeczy "ukończyłam kulturoznastwo" oznacza mniej więcej to samo, no, może bez piwa. Odpowiedz Link
kag73 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 18:49 No studia to studia, wiec zeby bylo to samo to musieliby powiedziec co najmniej "ukonczylem AWF", ewentualnie z piwem ale to raczej nieistotne :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:53 hello-kitty2 napisała: > Do wczesniejszego postu: cel Polsza (ale jest tam taki pododdzialik: Polacy za > granica). Nie zwiaze sie juz nigdy z obcokrajowcem. Serio ? A moja dobra kolezanka, ktora z Polski pochodzi twierdzi ze " nigdy w zyciu z Polakiem". Wedlug niej Polacy maja "wyjebane w kosmos oczekiwania i biora sie do rzadzenia. Poza tym strasznie wrazliwi na punkcie swojego meskiego ego " :-D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 17:46 mabelle2000 napisała: > Serio ? A moja dobra kolezanka, ktora z Polski pochodzi twierdzi ze " nigdy w z > yciu z Polakiem". Wedlug niej Polacy maja "wyjebane w kosmos oczekiwania i bior > a sie do rzadzenia. Poza tym strasznie wrazliwi na punkcie swojego meskiego ego > " :-D Tez tak mowilam, ze nigdy, jak moj pierwszy maz (i ostatni :) przez 4 lata malzenstwa nie zmyl ani jednej szkanki i nie wyniosl ani raz smieci. A teraz nie chce mi sie gadac ani po holendersku ani po angielsku Jak sie kiedys kulam, tak teraz zlewka. Mam taka kumpele Polke ze studiow tychniejszych, jak ona dziubie to pisanie po holendersku, jak sobie tam pisownie dopieszcza, to az mnie skreca, chyba przekroczylam jakis wiek, co juz mnie od wiedzy odrzuca. Zatrzymana w rozwoju :-) Ale Ty msz Polaka wojownika, tak? Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobre warunki oferenta 28.06.18, 18:38 ? A moja dobra kolezanka, ktora z Polski pochodzi twierdzi ze " nigdy w z > yciu z Polakiem". Wedlug niej Polacy maja "wyjebane w kosmos oczekiwania i bior > a sie do rzadzenia. Poza tym strasznie wrazliwi na punkcie swojego meskiego ego > " :-D Mam podobne obserwacje. Mysle, ze nie molabym juz byc z "przecietnym" Polakiem, niemniej zdarzaja sie zapewne i wyjatki. Hmm, chociaz moze mi sie tylko tak wydaje, bo nigdy z zadnym nie bylam, ale tak czuje :) "A teraz nie chce mi sie gadac ani po holendersku ani po angielsku Jak sie kiedys kulam, tak teraz zlewka." To szkoda bylo Twojego zakuwania :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 11:59 hello-kitty2 napisała: > Tez nic z tego nie rozumiem: chrzty, przechrzczenia w szpitalach przeszly, a za > rt Nudziarza nie przeszedl. Przeszły w sensie ze co? Że nikt z nas nie ma nic przeciwko temu? No właśnie mamy i to mocno. Poganka i ateista obrazili sie za zart o piekle, w > ktore nie wierza. Ojca Proteiny nie obrazil, bo Swiadkowie Jehowy tez w istnien > ie piekla nie wierza. > > I teraz Nudziarz zasluguje na mordobicie, a pielegniarki nie. Ot sprawiedliwosc > ludzka. Pielęgniarki i ksiądz zasłużyli na dyscyplinarne postępowanie. Ale on poza wszelką świecką jurysdykcją, za to za świeckie pieniądze. > Ale najbardziej rozwala mnie jak niewierzacy powoluja sie/argumentuja zapisami > biblijnymi, ktore uwazaja za bajki. To tak jakbym ja argumentowala w dyskusjach > o wilkach, ze sa zle i podstepne, bo ten z Czerwonego kapturka podpuscil i zja > dl dziewczynke :-) Już ci Proteinowy napisał: jak żyjesz w jakimś kręgu kulturowym to prowadzisz dyskusje językiem tego kręgu, czyli na bazie religii, literatury, legend tego kręgu. Dziwne? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 14:46 aandzia43 napisała: > Pielęgniarki i ksiądz zasłużyli na dyscyplinarne postępowanie. Ale on poza wsze > lką świecką jurysdykcją, za to za świeckie pieniądze. To podobnie jak moi tesciowie, ktorzy umyslili sobie, ze nam ( ateistom ) wykradna dzieci i je ochrzcza w tajemnicy. Na wiedzieli, ze o chrzest moga prosic tylko rodzice. Ale urazy nie chowam, oni naprawde wierza ze mogliby w ten sposob uchronic niewinne dziatki przed ogniem piekielnym :-D W sumie to nawet wzruszajace, ze tak sie przejeli. Moze te pielegniarki w szpitalu i ksiadz tez mieli takie dobre serduszka ? ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:00 aandzia43 napisała: > Już ci Proteinowy napisał: jak żyjesz w jakimś kręgu kulturowym to prowadzisz d > yskusje językiem tego kręgu, czyli na bazie religii, literatury, legend tego kr > ęgu. Dziwne? Dyskusja niewierzacych z wierzacymi na temat np. piekla jest jak dyskusja z niemowlakiem: cia cia cia , a ti ti ti, krotko: ma na celu zdeprecjonowanie go za wiare do pozycji dziecka lub psa czasem pod przkyrywka troski o jego uczucia religijne (wiadomo o dzieci i pieski sie dba), a czasem wyrzucajac wprost swoja niechec. Swoja droga: w jakim jezyku rozmawia sie w multikulti? To dopiero moze byc chodzenie po polu minowym ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 15:36 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Już ci Proteinowy napisał: jak żyjesz w jakimś kręgu kulturowym to prowad > zisz d > > yskusje językiem tego kręgu, czyli na bazie religii, literatury, legend t > ego kr > > ęgu. Dziwne? > > Dyskusja niewierzacych z wierzacymi na temat np. piekla jest jak dyskusja z nie > mowlakiem: cia cia cia , a ti ti ti, krotko: ma na celu zdeprecjonowanie go za > wiare do pozycji dziecka lub psa czasem pod przkyrywka troski o jego uczucia re > ligijne (wiadomo o dzieci i pieski sie dba), a czasem wyrzucajac wprost swoja n > iechec. Zdaje ci się. Nie dyskutuję z wierzącymi w piekło na temat piekła (mogę tylko posłuchać co mają do powiedzenia), bo wiara nie podlega dyskusji, a to, co wierzący przedstawiają jako pewnik jest nieweryfikowalne. Więc ja też nie wiem, czy piekło (jak kto je sobie wyobraża) istnieje czy nie istnieje, ja czuję ze nie istnieje, weirzący czują ze istnieje, a o odczuciach dyskutować się nei da. Tyle o dyskusji. Nieistniejącej. Chciałabym natomiast żeby wierzący nie wprowadzali w czyn na mojej osobie swoich nakazów, zakazów i guseł. Ja ze swojej strony nie przeszkadzam im w mieszczących się w granicach pokojowego współżycia zachowaniach z ich religią związanych. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 11:55 urquhart napisał: > yesterday56 napisał: > > Wydaje mi się że to o czym piszesz to jest nadinterpretacja zachowania te > j osob > > y. Bardziej prawdopodobne jest że chciała na wszelkie sposoby, po prostu > wyzdro > > wieć. > > Nie ja napisałem że cel religii jest inny. Nie mieszaj do rozmowy o przypływach i odpływach religijności zdania z dyskusji na inny temat. Ono tu ni przypiął, ni wypiął. Wyzdrowienie, czy dłuższe życie może > być elementem ubocznym uzyskania harmonii z tą "boską" energią czy szerzej poz > azmysłową rzeczywistością. Mój ulubiony ksiądz, śp. już, ksiądz Kaczkowski, "specjalista od umierania" powiedział: "- Często jesteś pytany, komu się łatwiej odchodzi z tego świata - wierzącym czy niewierzącym. I czego żałują, gdy już wiedzą, że zostało im mało czasu. - Bardzo często. Może więc dobrze będzie tu na te pytania odpowiedzieć. Mam taką obserwację, że łatwiej się umiera tym, którzy kochali. Jeśli uporządkowałaś to, co trzeba, nie ma w Tobie kurczowego trzymania się życia" Tyle o harmonii i spokoju w chwili ostatecznej. Wiara automatycznie żadnej harmonii na człowieka nie sprowadza (co on z tą wiarą zrobi czy raczej co wiara zrobi mu z umysłem to kwestia jego osobowości), na pewno zaś niweluje trochę poczucie strachu przed ogromem Wszechświata i łagodzi samotność. Po to się ta funkcja pojawiła w naszych mózgach. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 09:36 > Mi się zdarza że intensynie nachodzi mnie myśl o telefonie do malzonki biorę do do ręki i w tym momencie widze przychodzace połączenie od niej na wyswietlaczu. < Ale komu sie nie zdarza? Wiedziałem, ze Peterson Ci podejdzie, bo podobnie jak on lubisz zacierać granice miedzy tym co dosłowne i tym co poetyckie. Gdybyśmy byli na innym forum i mieli do siebie szacunek (bo manipulacje polami znaczeniowymi/semantyką uważam za wyraz nieuprzejmości wobec mnie, duzo poważniejsza niz „koniotrzep”) - to byśmy pogadali. Ale ze jesteśmy na forum dla niedorzniętych tego typu rozmowy sie nie sprzedadzą. Wiec, jako Twoj skrzydłowy irytant wypuszczam niżej irytująca piłkę a Ty zbijaj różnymi chmurkami i korzystaj! Pytanie: czy przeczytałeś juz jego książkę „12 rules for life”? Nie sądzisz, ze nie opisuje tam Cypru tylko pot i ciężka prace i obowiązek jako antidotum na ból istnienia i rozpacz egzystencji? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:17 proteinawy napisał(a): > Pytanie: czy przeczytałeś juz jego książkę „12 rules for life”? Nie sądzisz, ze > nie opisuje tam Cypru tylko pot i ciężka prace i obowiązek jako antidotum na b > ól istnienia i rozpacz egzystencji? Świetna spraw! czekam aż to ktoś przetłumaczy, na razie znam z omówienia we filmie: www.youtube.com/watch?v=grNRhjI5zXU Natomiast w temacie, to patrz całościowo, na to co mówi Peterson, ze szczególnym uwzględnienie wykładu "Dlaczego warto być niebezpiecznym" ;) www.youtube.com/watch?v=p5_OV3wGsJ0 Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:28 proteinawy napisał(a): Pytanie: czy przeczytałeś juz jego książkę „12 rules for life”? Nie sądzisz, ze nie opisuje tam Cypru tylko pot i ciężka prace i obowiązek jako antidotum na ból istnienia i rozpacz egzystencji? -------------- Czy to te rules? Stand up straight with your shoulders back Treat yourself like someone you are responsible for helping Make friends with people who want the best for you Compare yourself to who you were yesterday, not to who someone else is today Do not let your children do anything that makes you dislike them Set your house in perfect order before you criticize the world Pursue what is meaningful (not what is expedient) Tell the truth – or, at least, don't lie Assume that the person you are listening to might know something you don't Be precise in your speech Do not bother children when they are skateboarding Pet a cat when you encounter one on the street Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. Takie tam techniczne / pragmatyczne i cyniczne rady, jak choćby przyjaźnienie się z ludźmi, którzy chcą jak najlepiej dla ciebie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:55 marek.zak1 napisał: > proteinawy napisał(a): > Pytanie: czy przeczytałeś juz jego książkę „12 rules for life”? Nie sądzisz, z > e nie opisuje tam Cypru tylko pot i ciężka prace i obowiązek jako antidotum na > ból istnienia i rozpacz egzystencji? > -------------- > Czy to te rules? > > Stand up straight with your shoulders back [...] > Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. Takie tam tech > niczne / pragmatyczne i cyniczne rady, jak choćby przyjaźnienie się z ludźmi, k > tórzy chcą jak najlepiej dla ciebie. A córkom nie dawałeś takich "cynicznych" rad? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 11:42 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. Takie tam techniczne / pragmatyczne i cyniczne rady, jak choćby przyjaźnienie się z ludźmi, którzy chcą jak najlepiej dla ciebie. > > A córkom nie dawałeś takich "cynicznych" rad? ----------------------------- Nie. Przyjaźń implikuje życzliwość, natomiast życzliwość wyzwala we mnie życzliwość, natomiast do przyjaźni to jeszcze daleko. Chyba że operujemy anglosaskim pojęciem przyjaźni, gdzie : I have many friends.... Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:15 marek.zak1 napisał: > > A córkom nie dawałeś takich "cynicznych" rad? > ----------------------------- > Nie. Przyjaźń implikuje życzliwość, natomiast życzliwość wyzwala we mnie życzl > iwość, natomiast do przyjaźni to jeszcze daleko. Chyba że operujemy anglosaski > m pojęciem przyjaźni, gdzie : I have many friends.... Znaczy nie mówiłeś dzieciom "odżywiaj się zdrowo", "ucz się sumiennie", "znajdź dobra pracę"?? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:19 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > Znaczy nie mówiłeś dzieciom "odżywiaj się zdrowo", "ucz się sumiennie", "znajdź dobra pracę"?? ------------------------ To akurat mówiłem, ale wiesz, dzieci to mało słuchają, a sa dobrymi obserwatorami i samo mówienie mało wnosi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:28 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > marek.zak1 napisał: > > > > Znaczy nie mówiłeś dzieciom "odżywiaj się zdrowo", "ucz się sumiennie", " > znajdź dobra pracę"?? > ------------------------ > To akurat mówiłem, ale wiesz, dzieci to mało słuchają, a sa dobrymi obserwatora > mi i samo mówienie mało wnosi. No to Cię już nie rozumiem, "przyjaźnij się z życzliwymi" to taka sama rada jak te powyższe. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:44 > No to Cię już nie rozumiem, "przyjaźnij się z życzliwymi" to taka sama rada jak > te powyższe. A ja tak. To wrzuta genialnego tematu optymalizacji gry splolecznej tzw - "Paradoks Więźnia" W wiekim skrocie : Wyczuawaj życzliwywych i sam taki bądź ale nieucziwość i zdradę zaufania karaj surowo zemstą. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:51 urquhart napisał: > A ja tak. To wrzuta genialnego tematu optymalizacji gry splolecznej tzw - "Para > doks Więźnia" > W wiekim skrocie : Wyczuawaj życzliwywych i sam taki bądź ale nieucziwość i zdr > adę zaufania karaj surowo zemstą. To rozumiem, jak najbardziej. Nie rozumiem dlaczego marek uważa że ta rada jest głupia i niewarta sprzedania np. dzieciom (?) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:54 druginudziarz napisał: > urquhart napisał: > > W wiekim skrocie : Wyczuawaj życzliwywych i sam taki bądź ale nieucziwość i zdradę zaufania karaj surowo zemstą. > > To rozumiem, jak najbardziej. Nie rozumiem dlaczego marek uważa że ta rada jest głupia i niewarta sprzedania np. dzieciom (?) ---------------------- "Make friends with people who want the best for you" To jest oryginał. Powtórzę zatem moja tezę: Make friends with people who want the best for you, but this does not mean, that people, who want the best for you, are to be your friends. Gdzie jeszcze jest o karaniu nieuczciwości i zdradzie i surowej zemście? Może głębiej w tescie? Odpowiedz Link
proteinawy Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 00:36 > Takie tam techniczne / pragmatyczne i cyniczne rady, jak choćby przyjaźnienie się z ludźmi, którzy chcą jak najlepiej dla ciebie. < Te tytuły rozdziałów to metafory a nie lista. Przykład: rozdział „posprzątaj swoj dom zanim zaczniesz krytykować świat” nie mowi o tym, zeby wlać domestos do klozetu przed wyjściem na marsz równości. Jest o tym ze próby manipulacji przy skomplikowanych układach typu relacje miedzy rasami, klasami społecznymi, płciami nie powinny byc podejmowane przez ludzi przepełnionych poczuciem winy albo frustracji albo opętanych żądza zemsty bo nie wyjdzie z tego nic dobrego. > Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. < Jest, jest. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 00:49 proteinawy napisał(a): > > Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. < > > Jest, jest. A zdradzisz? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 01:16 hello-kitty2 napisała: > proteinawy napisał(a): > > > > Nic o miłosci, kobietach, pracy, związkach, seksie, zadowoleniu. > 60; > > > > Jest, jest. > > A zdradzisz? www.youtube.com/watch?v=-5RCmu-HuTg Ale to długi wykład, nie wiem w której minucie jest to o co pytasz. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:29 > Wiedziałem, ze Peterson Ci podejdzie, bo podobnie jak on lubisz zacierać granic > e miedzy tym co dosłowne i tym co poetyckie. Ja bym nazwał szukaniem intencji przekazu w tym co poetyckie na podstawie spójności z innymi dostepnymi zrodlami informacji. > Pytanie: czy przeczytałeś juz jego książkę „12 rules for life”? Nie sądzisz, ze > nie opisuje tam Cypru tylko pot i ciężka prace i obowiązek jako antidotum na b > ól istnienia i rozpacz egzystencji? Peteson mówi o uwalnianiu potwora sam mając żonę cjora na celiakie i obloznie chora córkę. Ale pisze ze dobry czlowoek to nie ten co jest niezdolny do przemocy jak opiewal Lybla ze nie skrzywdzi muchy ale ten co jest swiadomy swojego potwora i go kontroluje. Bo tylko wtedy nie ulegnie szantażowi innego potwora i nie bedzoe w jego wladzy i kontroli. Nie zarezonowało ci to? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:57 > Ale pisze ze dobry czlowoek to nie ten co jest niezdolny do przemocy jak opiewa > l Lybla ze nie skrzywdzi muchy ale ten co jest swiadomy swojego potwora i go ko > ntroluje. Zgadzam się. Swoją drogą Lyblla coś takiego mówił? Bo tylko wtedy nie ulegnie szantażowi innego potwora i nie bedzoe w j > ego wladzy i kontroli. Tak tak, nie ulegnie szantażowi i nie będzie kochał swojego dziecka, bo go potwór zaszantażował. Bardzo silny człowiek, zaiste ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 13:52 aandzia43 napisała: > > > Ale pisze ze dobry czlowoek to nie ten co jest niezdolny do przemocy jak > opiewa > > l Lybla ze nie skrzywdzi muchy ale ten co jest swiadomy swojego potwora i > go ko > > ntroluje. > > Zgadzam się. Swoją drogą Lyblla coś takiego mówił? Nie mówił. Komary i muchy morduję tuzinami. Mówiłem, że nie mam w sobie skryptu `zabij to' mam natomiast w sobie skrypt `uciekaj lub walcz'. Argumentowałem, że zabijanie jest oznaką nieudolności, słabości. Silny ma więcej możliwości, nie musi zabijać. Czerpanie przyjemności zabijania jak Urciu określałem zaś jako objaw zjebania. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 14:13 lybbla napisał: > > Zgadzam się. Swoją drogą Lyblla coś takiego mówił? > > Nie mówił. Komary i muchy morduję tuzinami. > Mówiłem, że nie mam w sobie skryptu `zabij to' > mam natomiast w sobie skrypt `uciekaj lub walcz'. Walcz albo uciekaj, nie myśl o zabiciu przeciwnika www.youtube.com/watch?v=L8vFGQ0uJQc powodzenia Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 18:45 druginudziarz napisał: > Walcz albo uciekaj, nie myśl o zabiciu przeciwnika > www.youtube.com/watch?v=L8vFGQ0uJQc > powodzenia Moment wyboru pojawia się w ostatniej scenie: uciekający z czołgu Niemcy. Jeden wystrzela wszystkich uciekających, drugi będzie patrzył na oddalających się w podskokach przegranych przeciwników spokojnie popijając świeżo zaparzone cappuccino. Strach mąci umysł. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 19:37 lybbla napisał: > druginudziarz napisał: > > > Walcz albo uciekaj, nie myśl o zabiciu przeciwnika > > www.youtube.com/watch?v=L8vFGQ0uJQc > > powodzenia > > Moment wyboru pojawia się w ostatniej scenie: uciekający z czołgu Niemcy. > Jeden wystrzela wszystkich uciekających, drugi będzie patrzył na oddalających > się w podskokach przegranych przeciwników spokojnie popijając świeżo zaparzone > cappuccino. Strach mąci umysł. Jakby najważniejsze sobie zniknąłeś, że na capucino idą ci którzy przeżyli wczesniejszą walke na śmierć i życie. Powodzenia www.youtube.com/watch?v=uW9Q1cm_Tnw (raczej mi się kojarzysz z tym zsikanym kolega na schodach a nie z SS-manem) P.S. Nie chce mi się offtopować, ale pliss, powstrzymaj sie przez mundrymi inaczej komentarzami. Załoga czołgu nie może tak po prostu sobie łamać regulaminu i ruszać w pościg za pokonana i spieszoną załogą. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 23:20 druginudziarz napisał: > Jakby najważniejsze sobie zniknąłeś, że na capucino idą ci którzy przeżyli wcze > sniejszą walke na śmierć i życie. Powodzenia > www.youtube.com/watch?v=uW9Q1cm_Tnw > (raczej mi się kojarzysz z tym zsikanym kolega na schodach a nie z SS-manem) Do Ciebie nie dociera, że silny nie musi zabijać. To cecha obsrańców takich jak Ty. > P.S. > Nie chce mi się offtopować, ale pliss, powstrzymaj sie przez mundrymi inaczej k > omentarzami. > Załoga czołgu nie może tak po prostu sobie łamać regulaminu i ruszać w pościg z > a pokonana i spieszoną załogą. Drugi ale co ja mam z Tobą robić jak Ty ZAWSZE robisz z siebie półgłówka: www.youtube.com/watch?v=RJ47bGAL9Dg&t=5m27s Nie musiał strzelać do uciekających, mógł strzelić sobie cappuccino. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 23:38 lybbla napisał: > druginudziarz napisał: > > > Jakby najważniejsze sobie zniknąłeś, że na capucino idą ci którzy przeżyl > i wcze > > sniejszą walke na śmierć i życie. Powodzenia > > www.youtube.com/watch?v=uW9Q1cm_Tnw > > (raczej mi się kojarzysz z tym zsikanym kolega na schodach a nie z SS-man > em) > > Do Ciebie nie dociera, że silny nie musi zabijać. To cecha obsrańców takich jak > Ty. Piszesz nie na temat. Tematem było nie czy musi czy nie tylko czy potrafi. Poza tym zbij czymś ciśnienie bo widze że ci zaraz zyłka pęknie. > Drugi ale co ja mam z Tobą robić jak Ty ZAWSZE robisz z siebie półgłówka: > > www.youtube.com/watch?v=RJ47bGAL9Dg&t=5m27s > Nie musiał strzelać do uciekających, mógł strzelić sobie cappuccino. Zabili mu kumpli, prawdopodobnie w pogoni za sietotkami marysiami nie przeoczyłeś coś takiego jak kumpel. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 00:07 druginudziarz napisał: > > > (raczej mi się kojarzysz z tym zsikanym kolega na schodach a nie z > SS-manem) > > > > Do Ciebie nie dociera, że silny nie musi zabijać. To cecha obsrańców taki > ch jak Ty. > > Piszesz nie na temat. > Tematem było nie czy musi czy nie tylko czy potrafi. Nie, tematem było, że Urciowi się raz wymsknęło, że ma przyjemność z zabijania a tu sami wegetarianie, no patrz co za pech. > Poza tym zbij czymś ciśnienie bo widze że ci zaraz zyłka pęknie. Najpierw popuścić a potem obwiniać innych, że śmierdzi, brzydko drugi bardzo brzydko. > > Nie musiał strzelać do uciekających, mógł strzelić sobie cappuccino. > > Zabili mu kumpli, prawdopodobnie w pogoni za sietotkami marysiami nie przeoczyłeś coś takiego jak kumpel. Ale zyskałem, że wiesz jak scena się kończy i nie bredzisz już o regulaminach. A na dobranoc www.youtube.com/watch?v=NoAzpa1x7jU Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 01:06 lybbla napisał: > > Piszesz nie na temat. > > Tematem było nie czy musi czy nie tylko czy potrafi. > > Nie, tematem było, że Urciowi się raz wymsknęło, że ma przyjemność z zabijania > a tu sami wegetarianie, no patrz co za pech. A można o link prosić? nie twierdze że jesteś kłamcą, ale z takimi sprawami to mało kto sie aafiszuje, wiec wierzyć mi się nie chce. Poza tym wydaje miii sie, że komuś sie zmiksowały różne rozmowy, bo ja pamiętam naszą, gdzie upieraeś się, że człowiek nie ma skryptu na zabijanie. > > > Nie musiał strzelać do uciekających, mógł strzelić sobie cappuccino > > Zabili mu kumpli, prawdopodobnie w pogoni za sietotkami marysiami nie prz > eoczyłeś coś takiego jak kumpel. > > Ale zyskałem, że wiesz jak scena się kończy i nie bredzisz już o regulaminach. Z tym, że ja komentowałem twój tekst a nie scenę, więc? > A na dobranoc > www.youtube.com/watch?v=NoAzpa1x7jU Scena tak schematyczna i tak nudna jak jajka w majonezie. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 01:59 druginudziarz napisał: > A można o link prosić? nie twierdze że jesteś kłamcą, ale z takimi sprawami to > mało kto sie aafiszuje, wiec wierzyć mi się nie chce. Cytat z Urqu może być?: "Moje geny są inne , dziadek n przykład był w towarzystwie przyjaźni Polsko niemieckiej ale jak przyszło do wojny i polaryzacji bez wahania zabjał zdrajców i foksdojczów skazanych przez sąd AK jako egzekutor, potem mało ze walczył to własnoręcznie podrzynał w nocy gardła po cichu będąc w oddziale specjalnym w Powstaniu. Ja też biłem z innymi czy zabijałem zwierzęta z gniewu, ciekawości i przyjemności. Widocznie ty jesteś tym pierwotnym zbieraczem a ja łowcą , ciekawe jak to przekłada się na seks :)" > Poza tym wydaje miii sie, że komuś sie zmiksowały różne rozmowy, bo ja pamiętam naszą, gdzie upieraeś się, że człowiek nie ma skryptu na zabijanie. W tym jednym zdaniu jest tak wiele nieścisłości, że tylko Zawle miałaby cierpliwość ciągnąć to dalej. > > Ale zyskałem, że wiesz jak scena się kończy i nie bredzisz już o regulami > nach. > Z tym, że ja komentowałem twój tekst a nie scenę, więc? Ale autora tego babola pamiętasz?: "Załoga czołgu nie może tak po prostu sobie łamać regulaminu i ruszać w pościg za pokonana i spieszoną załogą. " > > > A na dobranoc > > www.youtube.com/watch?v=NoAzpa1x7jU > > Scena tak schematyczna i tak nudna jak jajka w majonezie. Ale film znasz? Pokonanego przeciwnika nie musisz od razu zabijać i zjadać. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 11:30 lybbla napisał: > Cytat z Urqu może być?: > > "Moje geny są inne , dziadek n przykład był w towarzystwie przyjaźni Polsko nie > mieckiej ale jak przyszło do wojny i polaryzacji bez wahania zabjał zdrajców i > foksdojczów skazanych przez sąd AK jako egzekutor, potem mało ze walczył to wła > snoręcznie podrzynał w nocy gardła po cichu będąc w oddziale specjalnym w Powst > aniu. Ja też biłem z innymi czy zabijałem zwierzęta z gniewu, ciekawości i przy > jemności. > Widocznie ty jesteś tym pierwotnym zbieraczem a ja łowcą , ciekawe jak to przek > łada się na seks :)" Aaa, czyli jako dziecko? pewnie też sikał w majtki i podglądał babcie w wannie. Masz jakieś inne tego typu "rewelacje"? > > Poza tym wydaje miii sie, że komuś sie zmiksowały różne rozmowy, bo ja pa > miętam naszą, gdzie upieraeś się, że człowiek nie ma skryptu na zabijanie. > > W tym jednym zdaniu jest tak wiele nieścisłości, że tylko Zawle miałaby cierpli > wość ciągnąć to dalej. Skup się na meritum, będzie ci łatwiej. Twierdziłeś wprost że człowiek nie ma takiego skryptu. > > > Ale zyskałem, że wiesz jak scena się kończy i nie bredzisz już o re > gulami > > nach. > > Z tym, że ja komentowałem twój tekst a nie scenę, więc? > > Ale autora tego babola pamiętasz?: > "Załoga czołgu nie może tak po prostu sobie łamać regulaminu i ruszać w pościg > za pokonana i spieszoną załogą. " To był mój komentarz do twojej wizji, ze ta załoga czołgu może się rzucić w pościg albo nie. Więc jeszcze raz Ci napiszę NIE MOŻE. > > Scena tak schematyczna i tak nudna jak jajka w majonezie. > > Ale film znasz? Nie przekonał mnie, taki pretensjonalny, dla mnie 6/10, Harison Ford to porażka w tej roli, > Pokonanego przeciwnika nie musisz od razu zabijać i zjadać. Ale to twoja dyskusja z chochołem. Nikt tak nie twierdził, w każdym razie ja nie. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 13:55 druginudziarz napisał: > > Aaa, czyli jako dziecko? pewnie też sikał w majtki i podglądał babcie w wannie. > Masz jakieś inne tego typu "rewelacje"? Gdzie widzisz to dziecko? Przecież tam jest nieskrywana duma i sugestia, że przenosi się to jakość seksu. No tak przenosi się. :) > Skup się na meritum, będzie ci łatwiej. Twierdziłeś wprost że człowiek nie ma t > akiego skryptu. Wiesz Urciu pewnie go ma. :) Przeczytaj raz jeszcze tamten wątek bo wyszło tam, że nie rozumiesz co to jest skrypt, mylisz definicje, mieszasz pojęcia. Teraz wygląda na to, że chcesz w prowadzić nowe pojęcie: Człowiek ma skrypt ``zakręć rogala'', powoduje to, że w pewnych okolicznościach umie podkręcić piłkę tak by nie poruszała się w płaszczyźnie pionowej. Człowiek ma skrypt "przetrwaj". Zabijanie to nie skrypt, to czynność taka jak podkręcanie piłki. Możesz to robić ale nie musisz. > > To był mój komentarz do twojej wizji, ze ta załoga czołgu może się rzucić w poś > cig albo nie. > Więc jeszcze raz Ci napiszę NIE MOŻE. Nie, że traktuję cię jak kłamcę, ale możesz podać mi link do mojej wypowiedzi gdzie sugeruję "ze ta załoga czołgu może się rzucić w pościg" Napisałem, że załoga czołgu może zastrzelić uciekających przegranych, co załoga w filmie czyni, lub może strzelić sobie cappuccino (i papieroska, a nie papieroska w czołgu nie może, regulaminy:). > Nie przekonał mnie, taki pretensjonalny, dla mnie 6/10, Harison Ford to porażka > w tej roli, Ilustracja do tego co może zrobić "człowiek" gdy mu się wyrżnie wszystkich przyjaciół. > > > Pokonanego przeciwnika nie musisz od razu zabijać i zjadać. > > Ale to twoja dyskusja z chochołem. Nikt tak nie twierdził, w każdym razie ja ni > e. Czyli "zabij to" to opcja z rozwijalnego menu między "wypij cappuccino" a "podkręć piłkę"? :) I "zabij to" koło skryptu "ruchać" nawet nie stało? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 14:35 lybbla napisał: > druginudziarz napisał: > > > > > > Aaa, czyli jako dziecko? pewnie też sikał w majtki i podglądał babcie w w > annie. > > Masz jakieś inne tego typu "rewelacje"? > > Gdzie widzisz to dziecko? Przecież tam jest nieskrywana duma > i sugestia, że przenosi się to jakość seksu. No tak przenosi się. :) A gdzie widzisz dorosłego? gdzie widzisz czas teraźniejszy? Poprosiłem o cytat na: "Nie, tematem było, że Urciowi się raz wymsknęło, że ma przyjemność z zabijania a tu sami wegetarianie, no patrz co za pech." i albo go masz albo jesteś kłamcą. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 16:03 druginudziarz napisał: > A gdzie widzisz dorosłego? gdzie widzisz czas teraźniejszy? "Widocznie ty jesteś tym pierwotnym zbieraczem a ja łowcą , ciekawe jak to przekłada się na seks" > Poprosiłem o cytat na: > > "Nie, tematem było, że Urciowi się raz wymsknęło, że ma przyjemność z zabijaniaa tu sami wegetarianie, no patrz co za pech." I go dostałeś. Tylko masz problemy z czytaniem, ze zrozumieniem. > i albo go masz albo jesteś kłamcą. Wyszło na to, że według Twojej definicji jesteś kłamcą bo gdzie Ci czołgiści ganiający za uciekającymi z tygrysa w mojej wypowiedzi? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 16:20 lybbla napisał: > druginudziarz napisał: > > > > A gdzie widzisz dorosłego? gdzie widzisz czas teraźniejszy? > > "Widocznie ty jesteś tym pierwotnym zbieraczem a ja łowcą , ciekawe jak to prze > kłada się na seks" Tak, tak, "ala ma kot" to też zdanie i czas teraźniejszy, ale ja nie prosięłm o jakiekolwiek zdanie. Zdanie w którym Urqu twierdzi ze zabijanie sprawia mu przyjemość w czasie teraźniejszym ma mniej wiecej taką budowę "Dzień dobry, jestem urqu, zabijanie sprawia mi przyjemność". Masz coś takiego czy nie? > > Poprosiłem o cytat na: > > > > "Nie, tematem było, że Urciowi się raz wymsknęło, że ma przyjemność z zab > ijaniaa tu sami wegetarianie, no patrz co za pech." > > I go dostałeś. Tylko masz problemy z czytaniem, ze zrozumieniem. Proszę o gruszkę dostaję ziemniaka a sprzedawca powtarzea w kółko "to gruszka, to gruszka". No sory, albo masz gruszkę którą obiecałeś albo nie. Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 17:11 druginudziarz napisał: > Tak, tak, "ala ma kot" to też zdanie i czas teraźniejszy, ale ja nie prosięłm o > jakiekolwiek zdanie. Zdanie w którym Urqu twierdzi ze zabijanie sprawia mu prz > yjemość w czasie teraźniejszym ma mniej wiecej taką budowę "Dzień dobry, jestem > urqu, zabijanie sprawia mi przyjemność". > Masz coś takiego czy nie? Wyciąg dla Ciebie. `Mam inne geny, zabijałem dla przyjemności, jestem łowcą'. Może coś zaskoczy, choć wątpię. > Proszę o gruszkę dostaję ziemniaka a sprzedawca powtarzea w kółko "to gruszka, > to gruszka". > No sory, albo masz gruszkę którą obiecałeś albo nie. Jak widać z późniejszej dyskusji forum wzięło to za gruszkę. Jesteś wyjątkowy drugi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 17:57 lybbla napisał: > druginudziarz napisał: > > > > Tak, tak, "ala ma kot" to też zdanie i czas teraźniejszy, ale ja nie pros > ięłm o > > jakiekolwiek zdanie. Zdanie w którym Urqu twierdzi ze zabijanie sprawia > mu prz > > yjemość w czasie teraźniejszym ma mniej wiecej taką budowę "Dzień dobry, > jestem > > urqu, zabijanie sprawia mi przyjemność". > > Masz coś takiego czy nie? > > Wyciąg dla Ciebie. `Mam inne geny, zabijałem dla przyjemności, jestem łowcą'. > Może coś zaskoczy, choć wątpię. I to jest w jakim czasie? teraźniejszym?? Lybla, czy ty się dobrze czujesz? > > Proszę o gruszkę dostaję ziemniaka a sprzedawca powtarzea w kółko "to gru > szka, > > to gruszka". > > No sory, albo masz gruszkę którą obiecałeś albo nie. > > Jak widać z późniejszej dyskusji forum wzięło to za gruszkę. Jesteś wyjątkowy d > rugi. E tam, lybla to nie forum. Poza tym to nieuprzejme wg mnie, by przypisywać forum brak umiejetnosci odróżnienia gruszki od kartofla. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 20:53 > > Wyciąg dla Ciebie. `Mam inne geny, zabijałem dla przyjemności, jestem łow > cą'. > > Może coś zaskoczy, choć wątpię. > > I to jest w jakim czasie? teraźniejszym?? > Lybla, czy ty się dobrze czujesz? > > > Proszę o gruszkę dostaję ziemniaka a sprzedawca powtarzea w kółko " > to gruszka, to gruszka". > > > No sory, albo masz gruszkę którą obiecałeś albo nie. > > > > Jak widać z późniejszej dyskusji forum wzięło to za gruszkę. Jesteś wyjąt > kowy drugi. > > E tam, lybla to nie forum. Poza tym to nieuprzejme wg mnie, by przypisywać foru > m brak umiejetnosci odróżnienia gruszki od kartofla. Jakis warzywniak wam sie wkrada:) a nie lepiej zapytac urqu jaki to czas: przeszly, terazniejszy a moze przyszly (bo urqu juz planuje)? :) W dziecinstwie kradlam cukierki w sklepie... Kleily mi sie do dziasel, zebow i podniebienia- za kare...:) irysy i toffii, cukierki naszego dziecinstwa. Zwierzatek nie meczylam i nie zabijalam, no moze poza owadem jakims, dzdzownica i pijawka- tyle pamietam. No ale kradlam...:( Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Efekt Potwierdzenia 28.06.18, 08:59 bgz0702 napisała: > > E tam, lybla to nie forum. Poza tym to nieuprzejme wg mnie, by przypisywa > ć foru > > m brak umiejetnosci odróżnienia gruszki od kartofla. > > Jakis warzywniak wam sie wkrada:) a nie lepiej zapytac urqu jaki to czas: przes > zly, terazniejszy a moze przyszly (bo urqu juz planuje)? :) już się wypowiedział Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 14:18 lybbla napisał: > Mówiłem, że nie mam w sobie skryptu `zabij to' > mam natomiast w sobie skrypt `uciekaj lub walcz'. > Argumentowałem, że zabijanie jest oznaką nieudolności, słabości. > Silny ma więcej możliwości, nie musi zabijać. > Czerpanie przyjemności zabijania jak Urciu określałem > zaś jako objaw zjebania. Krecisz. Odniesienie ze ty bys nie mógł nic skrzywdzic bylo do impulsów nieukształtowanego dzieciecego charakteru kiedy przyznalem ze slusznie dostałem od dziadka soldne pranie dębową laską za próbe topienia szczeniakow a nie do żadnego "silnego" charakteru :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 19:00 urquhart napisał: > Krecisz. Odniesienie ze ty bys nie mógł nic skrzywdzic bylo do impulsów nieuksz > tałtowanego dzieciecego charakteru kiedy przyznalem ze slusznie dostałem od dzi > adka soldne pranie dębową laską za próbe topienia szczeniakow a nie do żadnego > "silnego" charakteru :) Łżesz w żywe oczy:) Pisałeś o przyjemności z zabijania jaką odczuwasz. W ogóle mam wrażenie, że odszczekujesz wszystko co tu napisałeś coś w stylu `chłopaki, dziewczyny to tylko mój awatar a ja jedynie pragnę pokoju na świecie'. Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 08:39 lybbla napisał: > Łżesz w żywe oczy:) Pisałeś o przyjemności z zabijania jaką odczuwasz. > W ogóle mam wrażenie, że odszczekujesz wszystko co tu napisałeś coś w stylu > `chłopaki, dziewczyny to tylko mój awatar a ja jedynie pragnę pokoju na świecie Lyblasty ja nie łżę, tylko ty się pogubiłeś co jest treścią dyskusji, a co twoim własnym ukrytym celem, bo za wartość dla mnie i resztą grona ma tu szczerość w odróżnieniu od ciebie który projektujesz na mnie swoje polowania i stosujesz strategie umniejszacza szukasz haków i manipulowania niedopowiedzeniami - wiem ale nie powiem - zawsze coś zarezonuje, :) Toż to o tym mówiliśmy że ja właśnie pisałem że kontroluje swojego "potwora" otwarcie a ty opiewałeś jaki to jesteś z natury łagodny i niezdolny do złych rzeczy żeby zanęcić sierotki Marysie na feministę :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Efekt Potwierdzenia 27.06.18, 12:36 urquhart napisał: > Lyblasty ja nie łżę, tylko ty się pogubiłeś co jest treścią dyskusji, a co twoi > m własnym ukrytym celem, bo za wartość dla mnie i resztą grona ma tu szczerość I to jest tematem offtopu :) Szczerość Sabata vs pięćdziesiąt twarzy Urcia. Taka tu tradycja, przecież nie będę z Tobą rozmawiał o teorii strun. > w odróżnieniu od ciebie który projektujesz na mnie swoje polowania I myślisz, że WSZYSTKIE panie z forum w to uwierzą? Że Ty zbierasz chrust a ja poluję? Jakieś deklaracje Urciu by Ci pomogły np `od pięciu lat interesuje mnie tylko moja żona, nie miałem kontaktów seksualnych pozamałżeńskich, ba nie uderzałem do żadnej kobiety':P Nawiasem mówiąc to ja czuję się upolowany, ktoś dobrał się do moich kojones i tak łatwo nie puści. Dobrze mi z tym. Wciąż nie możemy się sobą nacieszyć. Najlepsze są te momenty kiedy mnie się wydaje, że już nie mogę a Ona pokazuje mi, że jak się ludzie dobrali to nie ma, żadnych ograniczeń. > i stosujesz strategie umniejszacza szukasz haków Przez hak rozumiesz pokazanie niespójności w Twoich wypowiedziach? Bo mnie wychodzi, że Tobie wystarczy przekręcić czyjąś wypowiedź. Może się przyklei. Co do umniejszania to projektujesz swoją technikę: oczadziałe feministki kontra badania naukowe z kolorowych czasopism przepuszczone przez filtr skrzywdzonego chłopca. > i manipulowania niedopowiedzeniami - wiem ale nie powiem - zawsze coś zarezonuje, :) Chyba pierwszy raz użyłem;) Bo w Twoim rozwiązaniu zieje wielka luka. > Toż to o tym mówiliśmy że ja właśnie pisałem że kontroluje swojego "potwora" ot > warcie a ty opiewałeś jaki to jesteś z natury łagodny i niezdolny do złych rze > czy żeby zanęcić sierotki Marysie na feministę :) Sukcesy w walce z "potworem" doceniam, projekcja jakoby jestem farbowanym lisem budzi we mnie obawę, że "jedynie przypudrowałeś gówno". Ja jestem lisem. :) Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 10:44 "Gdybyśmy byli na innym forum i mieli do siebie szacunek (bo manipulacje polami znaczeniowymi/semantyką uważam za wyraz nieuprzejmości wobec mnie, duzo poważniejsza niz „koniotrzep”) - to byśmy pogadali." Teraz sam jestes nieuprzejmy. Depecjonujesz to ze mozna tu pogadac na najtymniesze tematy co nas napędza szczerzej i otwarciej niz gdziekolwiek indziej . A to samo w sobie stanowi wwartość . Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 11:02 urquhart napisał: > "Gdybyśmy byli na innym forum i mieli do siebie szacunek (bo manipulacje polami > znaczeniowymi/semantyką uważam za wyraz nieuprzejmości wobec mnie, duzo poważn > iejsza niz „koniotrzep”) - to byśmy pogadali." > > Teraz sam jestes nieuprzejmy. Depecjonujesz to ze mozna tu pogadac na najtymnie > sze tematy co nas napędza szczerzej i otwarciej niz gdziekolwiek indziej . > A to samo w sobie stanowi wwartość . Jesteś w tym momencie nieuprzejmy, bo zakładasz, że nie umiemy czytać. Proteinowy nigdzie nie zaprzeczył, że możemy sobie tu pogadać na naintymniejsze tematy. On wyraźnie napisał, że jesteś nieuprzejmy (ja nazywam to ostrzej), bo manipulujesz polami znaczeniowymi. Tylko tyle. Znowu ta twoja nieodparta potrzeba zamącenia powierzchni wody? ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Efekt Potwierdzenia 26.06.18, 12:10 aandzia43 napisała: > Jesteś w tym momencie nieuprzejmy, bo zakładasz, że nie umiemy czytać. Proteino > wy nigdzie nie zaprzeczył, że możemy sobie tu pogadać na naintymniejsze tematy. > On wyraźnie napisał, że jesteś nieuprzejmy (ja nazywam to ostrzej), bo manipul > ujesz polami znaczeniowymi. Tylko tyle. Znowu ta twoja nieodparta potrzeba zamą > cenia powierzchni wody? ;-) Uzywam pojec w znaczeniach jaki dla mnie stanowią zarzut manipulacji jest hybiony bo zaklada intencje ktorej nie mam. Natomiast ty nie łapiesz chyba znaczenia "zbierania kwiatków" Odpowiedz Link
sabat3 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 11:30 urquhart napisał: > Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukład > ania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuron > owe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :) No tak, zmuszasz nas do fantazjowania na swoj temat, dajac jakas informacje zwrotna na swoj temat co 100 postow... Trudno sie dziwic. Mnie zwiodlo to, ze kiedys porownywales nasze zony ze soba. W kontekscie tego co wyszlo, ja tu zadnych podobienstw nie widze. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Efekt Potwierdzenia 25.06.18, 12:45 > To dość znany Efekt Potwierdzenia . Koncertowo wyszedł we wczorajszej dyskusji > tu przecież. > > Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do p > referowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, > niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe[1]. Powoduje, że ludzie po > szukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błę > dny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących > silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. (Wiki) Czy to dlatego kilka dni temu napisałeś, że Aandzia poród opisuje jako patriarchalną opresję, chociaż Aandzia takiej bzdury oczywiście nie napisała, chociaż dyskusja o porodach była raptem dwa dni wcześniej i trudno było by ci zapomnieć w tym czasie co było pisane? Tak dalece masz zniekształcony obraz tej części swiata czy po prostu zwyczajnie kłamiesz? Jedno i drugie niepokojące. > Dlatego orzeźwiajcie i inspirujące jest odnoszenie sie do najnowszych odkryć, b > adań czy ujęcia ilościowego, statystyki - co jest emocjonalną iluzją , a co fa > ktycznie opisuje jakiś mechanizm. Orzeźwiające byłoby gdybyś zrobił coś ze swoją tendencją do "zapominania" vel mataczenia. > Rozumiem że musi być irytujące jak burzy poczucie bezpieczeństwa umysłu poukład > ania wszystkiego w szufladki i zmusza mózg do wysiłku budować nowe sieci neuron > owe i dostosowywać się rozwijać czy uruchamiać mechanizmy obronne :) Ty biedaku żeby sobie poczucie bezpieczeństwa zapewnić musisz odrzucać informacje już na etapie percepcji. Inaczej by ci szufladki wykipiały ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:14 szopen_cn napisał: > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych > wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupeln > ie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? NIe tyle uwaza, ze inni maja tak, jak on sam. Tylko kazdy uwielbia pisac wylacznie o sobie albo o kims wylacznie w relacji do siebie samego A ze glupio ciagle tak o sobie, to dla niepoznaki wstawia l. mnoga. Tez pamietam, ze zona Urqu miala wczesniej doswiadczenia seksualne z innymi facetami. Skoro w wieku 16 lat? jakos tak, nie byla dziewica, to raczej byla dosc hot, nie? Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 11:53 hello-kitty2 napisała: > ... A ze glupio ciagle tak o sobie, to dla niepoznaki wstawia l. mnoga.> oraz : >... Alez ja jestem z NIego bardzo dumna, mojego Pappiciulo. Spelnil role, do ktorej go wybralam koncertowo dobrze ;0 Chwala mu za to, a dupa innemu".> Więc ja też wstawiam liczbę mnogą. Ale, żeby nie było - ja o sobie. I np. o Sabacie. I w związku z tym mój komentarz brzmi tak: Ależ my jesteśmy bardzo dumni z naszych Mamusiek. Spełniły swoją rolę do której je wybraliśmy koncertowo dobrze. Chwała im za to, a fiuty - innym. No to czym my się różnimy ktty? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:15 gogol77 napisał: > Chwała im za to, a fiuty - innym. > No to czym my się różnimy ktty? A co te inne na to ? Maja sie cieszyc ze sa dziura na fiuta, bo pan wszystko inne zainwestowal u zony ? Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:19 mabelle2000 napisała: > A co te inne na to ? Maja sie cieszyc ze sa dziura na fiuta, ? > No przecież to Kitty napisała, że "dupa - innemu", a ja tylko to zmodyfikowałem na męski punkt widzenia, że fiuty - innym (fiut - innej). Aaaa, a to nie Ty napisałaś chwilę temu, ze: "Facet z ładnym, twardym kutasem, którym czyni magiczne cuda powinien być dumny jak paw". I to właśnie takiemu (temu innemu) Kitty da dupy (ewentualnie). Tak mniemam. I nie jako dziura na fiuta, ale jako biorczyni tych magicznych cudów które ten fiut jej w tej dziurze robi/zrobi (znowu ewentualnie). Każdy orze jak może więc i ja dokładam starań, żeby były te magiczne cuda a nie... dziura na fiuta. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:29 gogol77 napisał: > Tak mniemam. I > nie jako dziura na fiuta, ale jako biorczyni tych magicznych cudów które ten fi > ut jej w tej dziurze robi/zrobi (znowu ewentualnie). Ale Ty rozumiesz Gogol ze to jest Twoje pobozne zyczenie, ze kobieta zadowoli sie samym wsadzanym kutasem ? Samo rzniecie baby, chocby tydzien, bez stworzenia bliskosci, intymnosci, bez wspolnego swiata, bez rozwiazywania wspolnych problemow, bez troski, czulosci, wspolnych planow, nie starczy na dlugo. No chyba ze babka dopisze sobie inne profity do tego rzniecia, typu kasa/ wycieczki/ prezenty/ dowartosciowanie swojego ego i bedzie traktowac seks wylacznie jako swoje "spuszczenie z krzyza" z dodatkowa gratyfikacja DLA SIEBIE. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:37 mabelle2000 napisała: > Ale Ty rozumiesz Gogol ze to jest Twoje pobozne zyczenie, ze kobieta zadowoli s > ie samym wsadzanym kutasem ? Samo rzniecie baby, chocby tydzien, bez stworzenia > bliskosci, intymnosci, bez wspolnego swiata, bez rozwiazywania wspolnych probl > emow, bez troski, czulosci, wspolnych planow, nie starczy na dlugo. > No chyba ze babka dopisze sobie inne profity do tego rzniecia, typu kasa/ wycie > czki/ prezenty/ dowartosciowanie swojego ego i bedzie traktowac seks wylacznie > jako swoje "spuszczenie z krzyza" z dodatkowa gratyfikacja DLA SIEBIE. No, Ty to masz z tym kolesiem z Islandii intymność, wspólny świat i plany po chuju... Chodzi o coś innego moim zdaniem - o fascynację tym mężczyzną. Jeśli Cię fascynuje, tak że czujesz podniecenie i chodzą Ci ciarki po udach, to Jego kutas jak najbardziej wystarczy, a obecność tego kutasa między nogami budzi w kobiecie zachwyt i chęć na więcej. Na jak długo? Na tyle, na ile wystarczy podziwu i fascynacji. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:48 sabat3 napisał: > No, Ty to masz z tym kolesiem z Islandii intymność, wspólny świat i plany po ch > uju... Nie mam. Dlatego predzej czy pozniej wszystko sie rozleci :-) > a obecność tego kutasa między nogami budzi w kobiecie za > chwyt i chęć na więcej. Na jak długo? Na tyle, na ile wystarczy podziwu i fascy > nacji. Dlatego szukam swietego Graala dla ZWIAZKU, to mnie interesuje, tak z czystej ciekawosci chcialabym posiasc te wiedze. A nie dla fascynujacego ruchania. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:08 mabelle2000 napisała: > > Dlatego szukam swietego Graala dla ZWIAZKU, to mnie interesuje, tak z czystej ciekawosci chcialabym posiasc te wiedze. A nie dla fascynujacego ruchania. ---------------------- Szukaj, ale sama wiedza to za mało. Trzeba ją jeszcze wykorzystać, znaleźć właściwa osobę i mieć jeszcze szczęście. Wtedy każdy dzień będzie piękny. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:08 mabelle2000 napisała: > Nie mam. Dlatego predzej czy pozniej wszystko sie rozleci :-) Ja podobnie obawy mam co do swojego ukladu. Mysle ze to Ci troche powinno wyjasnic moj profil psychologiczny i dlaczego mi sie kolataja wciaz damsko-meskie leki w tle, chociaz jestem z kobieta, ktora uwielbiam, pozadam i jej pragne. Teraz mysle o niej caly czas, nie umiem przestac. Ale ta chlodna, zimna obawa, ze wszystko sie rozsypie jest ze mna caly czas. I swiat surowych regul, ktoremu ucieklem w jej ramionach znow mnie wtedy dogoni. To moj lek i moja narracja. Nie wynika z niezadowolenia z ukladu, a przeciwnie - z obawy utraty i poczucia jej nieuchronnosci. Z jednej strony pocieszam sie tym, ze sa tacy Gogole i TJ, ktorzy przetrwali przez lata. Chcialbym tak. Nie szukam nikogo wiecej. Ale wiem, ze prawa natury dzialaja niezaleznie od tego, czy sie o nich pamieta, czy nie. Mowisz ze jestem egoista. Byc moze. Strach jest egoistyczny, a wiem, ze wtedy bede znowu sam i znowu bede slaby. Jestes kobieta i moze byc Ci to ciezko zrozumiec. Ty wiesz, ze nawet na odepchnieta, beda gdzies czekac kolejne drzwi. A ja mam poczucie przypadkowosci mojego szczescia i strachu, ze je utrace. Wiem ze to trucizna, i ja wypluwam na forum. Wybaczcie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:32 sabat3 napisał: > A ja mam poczucie przypadkowosci mojego szczescia i strachu, ze je utrace. > Tez tak miałem. Już nie mam, związek jest już zbyt zasiedziały no i ...ile ja jeszcze pożyję? :-( Statystycznie prawdopodobieństwa dobrego trafienia rośnie z ilością prób. Jednym taki przypadek, fuks zdarza się po pierwszej innym po kilkudziesięciu. Uszy do góry Sabat!. Dbaj tylko o to, że jakby nie daj Boże coś jej się odwidziało - żeby Ci się potem przyznała, że jak chce mieć orgazm z tym nowym dupkiem, to sobie wyobraża że się bzyka z Tobą Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:45 Sabat, Ty nie jestes w swoich rozpatrywaniach sam. Ja rowniez mam i zawsze mialam swiadomosc, ze to co mam moze sie rozsypac. Zwyczajnie nie mozna sie dac zwariowac i trzeba starac sie tak zyc i obcowas ze soba tak, zeby jednak sie nie rozlecialo. Tyle mozemy a na reszte to juz wplywu nie mamy. Pol biedy jak chodzi tylko o seks, duzo gorzej jak chodzi o milosc z cala pasujaca reszta, bo te znalezc wcale nie tak latwo. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:47 sabat3 napisał: > Ja podobnie obawy mam co do swojego ukladu. Ja chyba nie mam obaw, bedzie to co ma byc ;-) Na samym poczatku mial byc tylko seks. Ale zdarzylo sie cos wyjatkowego, przynajmniej dla mnie. Tylko ze my jestesmy z zupelnie roznych swiatow, z zupelnie roznych :-D Wiec pozaseksualnie lepiej mi jest wsrod moich prostych chlopakow z fabryki, mam wrazenie, ze bardziej rozumieja moje rozkminy, zyciowe zakrety, zabawne problemy z ktorymi zmagam sie na co dzien. Czlowiek wedlug mnie nie powinien wyciagac reki po rzeczy zbyt piekne dla niego ;-) > Tera > z mysle o niej caly czas, nie umiem przestac. > Ale ta chlodna, zimna obawa, ze wszystko sie rozsypie jest ze mna caly czas. Pewnie Cie to nie pocieszy, ale zawsze sie moze rozsypac :-) > swiat surowych regul, ktoremu ucieklem w jej ramionach znow mnie wtedy dogoni. > To moj lek i moja narracja. Nie wynika z niezadowolenia z ukladu, a przeciwnie > - z obawy utraty i poczucia jej nieuchronnosci. > Z jednej strony pocieszam sie tym, ze sa tacy Gogole i TJ, ktorzy przetrwali pr > zez lata. Chcialbym tak. To jest gogolowa bajka, duzo w niej sie nie zgadza, wiec lepiej zachowac rezerwe wobec tych rewelacji. Ale wiem, ze prawa natury dz > ialaja niezaleznie od tego, czy sie o nich pamieta, czy nie. Doszlam do podobnych wnioskow. Najbardziej zaskoczylo mnie to, ze ludzi wiaza trudne rzeczy, ktore razem pokonuja. Te piekne sa tylko dodatkiem. Jasne ze warto walczyc, zeby tego piekna, radosci bylo jak najwiecej, trzeba czarowac i dodawac zyciu kolorow codziennie. Ale smutki i problemy i tak nas dopadna kiedys. I tylko to RAZEM moze nas wtedy uratowac. > Mowisz ze jestem egoista. Byc moze. Strach jest egoistyczny, a wiem, ze wtedy b > ede znowu sam i znowu bede slaby. Jestes kobieta i moze byc Ci to ciezko zrozum > iec. Ty wiesz, ze nawet na odepchnieta, beda gdzies czekac kolejne drzwi. Mnie jest dobrze w singlowskim gospodarstwie ;-) I zadnym pocieszeniem nie jest mozliwosc wejscia w kolejna relacje. Bez mezczyzny tez moj swiat bedzie ladny. Ale interesuje mnie jak ulepszyc to co mam. > A ja mam poczucie przypadkowosci mojego szczescia i strachu, ze je utrace. Wiem > ze to trucizna, i ja wypluwam na forum. Wybaczcie. Wypluwaj do woli. Mnie nic do tego :-) Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:41 mabelle2000 napisała: > Ale Ty rozumiesz Gogol ze to jest Twoje pobozne zyczenie> Dlatego, napisałem, że każdy orze jak może :-(. Ale co, że ta co od 25 lat nadstawia mi cipkę, mokrą!!!, z bardzo ograniczonymi profitami poza seksualnymi - to...psychiczna? Marek ją widział i mówił, że jest fajna. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:44 gogol77 napisał: > Ale co, że ta co od 25 lat nadstawia mi cipkę, mokrą!!!, z bardzo ograniczonymi > profitami poza seksualnymi - to...psychiczna? Marek ją widział i mówił, że jes > t fajna. Wciąż ją kręcą Twoje opowieści, żywiołowość, żywotność i ekstrawersja. Trafiłeś tym w jej czuły punkt, który się jej nie nudzi, wciąż ją inspiruje i podnieca. Myślę, że jesteś kimś w rodzaju znanego pisarza, z tą jedynie różnicą, że Ty nic nie piszesz, no i... nie jesteś znany. Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:02 sabat3 napisał: > Wciąż ją kręcą Twoje opowieści, żywiołowość, żywotność i ekstrawersja. Trafiłeś tym w jej czuły punkt, który się jej nie nudzi, wciąż ją inspiruje i podnieca. Myślę, że jesteś kimś w rodzaju znanego pisarza, z tą jedynie różnicą, że Ty nic nie piszesz, no i... nie jesteś znany.> Połaskotałeś moje ego Sabat. Bo ja się bałem, że jej chodzi tylko o te orgazmy. Ona jest b. wysokolibidowa. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:36 "Połaskotałeś moje ego Sabat. Bo ja się bałem, że jej chodzi tylko o te orgazmy. Ona jest b. wysokolibidowa." Ale wez pod uwage, jak rzadko ona ma seks albo opcje i mozliwosc seksu. Porownaj np. ze mna, ja mam na wyciagniecie dloni, bo mam gostka co noc w swoim lozku, wiec moge rano, wieczorem, codziennie, dwa razy dziennie, no teoretycznie moge. A ona? Musi poczekac na spotkanie, moze raz w tygodniu albo rzadziej :( Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:54 kag73 napisała: > Ale wez pod uwage, jak rzadko ona ma seks albo opcje i mozliwosc seksu.... A ona? Musi poczekac na spotkanie, moze raz w tygodniu albo rzadziej :( Niedawno rozmawialiśmy o tym, co sprawia, że przez tyle lat wciąż na siebie lecimy. Były różne teorie - wysokie libido obojga, miłość też! Ale to ona powiedziała, że także to, że nie mamy seksu na zawołanie. Coś w tym chyba jest. Z żoną miałem. Coś przez około 33 lata licząc od pierwszego razu. I ....wychłódło. Bo już była...... Ale TJ też już jest a nic mi nie chłodnieje. Magia? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:01 gogol77 napisał: > Niedawno rozmawialiśmy o tym, co sprawia, że przez tyle lat wciąż na siebie lec > imy. Były różne teorie - wysokie libido obojga, miłość też! Ale to ona powiedzi > ała, że także to, że nie mamy seksu na zawołanie. Coś w tym chyba jest. A moze niskie libido i seks raz na jakis czas w zupelnosci wystarczy ? Reszte czasu z tego co i tak jest krotkie mozna zapelnic popijaniem kawy, jedzeniem, wycieczka, spacerkiem. Fajnie. Moze wszystkich nas to czeka za pare/ parenascie lat. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:57 kag73 napisała: > Ale wez pod uwage, jak rzadko ona ma seks albo opcje i mozliwosc seksu. Porowna > j np. ze mna, ja mam na wyciagniecie dloni, bo mam gostka co noc w swoim lozku, > wiec moge rano, wieczorem, codziennie, dwa razy dziennie, no teoretycznie moge > . A ona? Musi poczekac na spotkanie, moze raz w tygodniu albo rzadziej :( W dodatku, jak twierdzi Gogol, babka mowi ze sie nie masturbuje, tylko czeka na Gogola. Taka wysokolibidowa ? I pasi jej dwa razy w miesiacu przy polmiekkim ? Kiedys miala orgazmy wylacznie od wsadzania, teraz na starosc sie rozwinela i ma od ocierania, smyrania palcem...Nie no fajnie sie to czyta, tylko z takim lekkim niedowierzaniem jednak. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:10 "W dodatku, jak twierdzi Gogol, babka mowi ze sie nie masturbuje, tylko czeka na Gogola. Taka wysokolibidowa ?" No czy wysokolibidowa, pewnie jednak nie. A nie masturbuje sie moze, bo sie chce wyposcic i szczytowac z nim. Zreszta ona ma juz moze po 70 tke to wie jak to z hormonami? "Kiedys miala orgazmy wylacznie od wsadzania, teraz na starosc sie rozwinela i ma od ocierania, smyrania palcem..." No to rozumiem, dopasowala sie do okolicznosci moze, sie bierze co jest do dyspozycji po prostu. jak sie nie ma co sie lub to sie lubi co sie ma. Ludzie maja jakies preferencje ale czasami sie nie da, to wtedy mozna sie dopasowac i zmienic technike. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:36 kag73 napisała: > No to rozumiem, dopasowala sie do okolicznosci moze, sie bierze co jest do dysp > ozycji po prostu. jak sie nie ma co sie lub to sie lubi co sie ma. Ludzie maja > jakies preferencje ale czasami sie nie da, to wtedy mozna sie dopasowac i zmien > ic technike. Owszem, a najbardziej to mozna miec wplyw na nawilzenie pochwy ;-) Z tego co pisze Gogol siedemdziesieciolatki doslownie zalewaja sie sokami ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:36 kag73 napisała: > "W dodatku, jak twierdzi Gogol, babka mowi ze sie nie masturbuje, tylko czeka n > a Gogola. Taka wysokolibidowa ?" > > No czy wysokolibidowa, pewnie jednak nie. A nie masturbuje sie moze, bo sie chc > e wyposcic i szczytowac z nim. > Zreszta ona ma juz moze po 70 tke to wie jak to z hormonami? Wysokolibidowa niemłoda nie musi codziennie ;-) Może, ale jak nie ma to też dobrze. Już sam fakt, ze ma nadal bez problemu orgazmy świadczy o wysokim libido mimo wieku. Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 17:46 mabelle2000 napisała: > W dodatku, jak twierdzi Gogol, babka mowi ze sie nie masturbuje, tylko czeka na Gogola. Taka wysokolibidowa ? > Mówi, że nieraz próbowała i jej nie wychodzi. Nie bardzo jest jak to zweryfikować bo smyrając się z moją asystą - dochodzi w minutę. Nie mam jakoś motywacji by kazać się jej smyrać, siedzieć obok i patrzeć jak się męczy? Jak mówi to wierzę. >I pasi jej dwa razy w miesiacu przy polmiekkim ?> Średnio to na pewno częściej. Ona teraz woli półmiękkiego, bo jest po onkologicznej operacji usunięcia macicy (coś 2 lata temu) i taki twardszy a więc dłuższy jej nie pasuje bo za głęboko wchodzi, choć ja nie mam jakiegoś ogromnego. A moje działania mają również charakter terapeutyczny, bo pan doktor kazał...rozpychać, więc mój grzech jest tak jakby trochę usprawiedliwiony i może jednak... wejdę do tego Królestwa Niebieskiego. > Kiedys miala orgazmy wylacznie od wsadzania, teraz na starosc sie rozwinela i ma od ocierania, smyrania palcem...Nie no fajnie sie to czyta, tylko z takim lekkim niedowierzaniem jednak> Żadna starość!. Żadne 70! Niedawno skończyła 65. Ma dalej takie bezsuwowe, od samego wsadzenia bo penetracja jest ale nie na tyle długa :-(, żeby jej chucie w pełni zaspokoić (na teraz i na zapas :-)). Opowiadała mi, że na stole operacyjnym odgrażała się lekarzom, że ich poda do sądu jak jej popsują tej jej orgazmy. Nie popsuli. Ale 25 lat to chyba wystarczy, żeby poznać wszystkie właściwości tej którą się bzyka. Z apetytem na seks włącznie. Stąd moja opinia, że jest wysokolibidowa. Kiedyś zdarzało mi się być obiektem jej napaści seksualnych. Na policję nie dzwoniłem bo mi się podobało. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 18:14 gogol77 napisał: > Mówi, że nieraz próbowała i jej nie wychodzi. Nie bardzo jest jak to zweryfikow > ać bo smyrając się z moją asystą - dochodzi w minutę. Nie no Gogol jestes cudotworca normalnie :-D Wysokolibidowa babka nie umie sie masturbowac. Moze kolegom poopowiadaj, na pewno beda wniebowzieci ;-) Nie mam jakoś motywacji b > y kazać się jej smyrać, siedzieć obok i patrzeć jak się męczy? Jak mówi to wier > zę. Nie musisz jej kazac. Jak babke nachodzi ochota, to sama sobie strzela orgazm. Poza tym ostatnio mowiles ze robila Ci loda i palcem sie masturbowala. Juz zapomniales ? To moze sobie zapisuj co wymysliles i co napisales na forum, bo potem wychodza smieszne rzeczy. > Średnio to na pewno częściej. Ona teraz woli półmiękkiego, bo jest po onkologic > znej operacji usunięcia macicy (coś 2 lata temu) i taki twardszy a więc dłuższy > jej nie pasuje bo za głęboko wchodzi, choć ja nie mam jakiegoś ogromnego. Gogol, zeby wywolac orgazm trzeba pochwe jednak troszke pobudzic od srodka. Z Twojej podobno sie leje. Wiec przy polmiekkim i duzej wilgoci, to slabo czuc cokolwiek. Tak na logike nawet. > A moje działania mają również charakter terapeutyczny, bo pan doktor kazał...ro > zpychać, więc mój grzech jest tak jakby trochę usprawiedliwiony i może jednak.. > . wejdę do tego Królestwa Niebieskiego. No ale czym Ty rozpychasz skoro wzwod niepelny ? > Żadna starość!. Żadne 70! Niedawno skończyła 65. Ma dalej takie bezsuwowe, od s > amego wsadzenia bo penetracja jest ale nie na tyle długa :-(, żeby jej chucie w > pełni zaspokoić (na teraz i na zapas :-)). > Opowiadała mi, że na stole operacyjnym odgrażała się lekarzom, że ich poda do s > ądu jak jej popsują tej jej orgazmy. Nie popsuli. > Ale 25 lat to chyba wystarczy, żeby poznać wszystkie właściwości tej którą się > bzyka. > Z apetytem na seks włącznie. Stąd moja opinia, że jest wysokolibidowa. Kiedyś z > darzało mi się być obiektem jej napaści seksualnych. Na policję nie dzwoniłem b > o mi się podobało. Bardzo ladne. Bardzo milo sie czyta. Jestes fajny gosc jednym slowem. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 18:21 mabelle2000 napisała: > Bardzo ladne. Bardzo milo sie czyta. Jestes fajny gosc jednym slowem. Majac tyle lat chcialbym miec na tyle sily, by to wszystko w ogole napisac. :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 20:53 mabelle2000 napisała: > Nie musisz jej kazac. Jak babke nachodzi ochota, to sama sobie strzela orgazm. Poza tym ostatnio mowiles ze robila Ci loda i palcem sie masturbowala. Juz zapomniales ? To moze sobie zapisuj co wymysliles i co napisales na forum, bo potem wychodza smieszne rzeczy.> Co ja poradzę jak ona tak ma, że jej samoobsługa nie wychodzi. Ale za to jako rekompensatę tej jej "ułomności" ona ma to o czym niżej - tradycyjne orgazmy w obfitości. Coś, czego niejednej brakuje! Z ś.p. mężem też podobno tak miała. A jak ona mi robi loda to ja (obowiązkowo!) mam mieć rękę w jej cipce. Obok jej palca!!!. Na łechtaczce. Ja smyram resztę. To co mam zapisywać? > Gogol, zeby wywolac orgazm trzeba pochwe jednak troszke pobudzic od srodka. Z Twojej podobno sie leje. Wiec przy polmiekkim i duzej wilgoci, to slabo czuc cokolwiek. Tak na logike nawet > No różnie to bywa. Nawet dawno temu, (po jakimś czasie, jak już się ze sobą tak mocno oswoiliśmy, zbliżyliśmy) - to nawet szydziła, że za tym pierwszym razem to był miękkawy. Potem nastały czasy, że często cmokała "ale był twardziutki" Bo różnie to z nami "dojrzałymi" facetami jest i różne rzeczy dzieją się nam w głowie i...w fiucie. Nie zawsze stoi nam jak dyszel. Czasem jak paróweczka. A czasem jeszcze gorzej. Jak chyba wiesz - mam swoje lata. Ale TJ ma taką właściwość że odlatuje (już chyba kiedyś użyłem na tym forum tego określenia) - z wrażenia. W podwójnym tego słowa znaczeniu: trzeba jej wrazić i to wrażenie wywiera na niej takie wrażenie, że odlatuje. Przecież wy kobiety zawsze twierdzicie, że orgazm zaczyna się w głowie!!! I ona jest na to książkowym dowodem. Bzyknąłem ich trochę i ona jest w tej materii na podium! Może stąd te 25 lat autentycznego pożądania. A że Ty słabo czujesz ? Cokolwiek? Ojej, to smuteczek. Może zmień faceta na lepiej obdarzonego bo jak mu przybędzie latek i już nie zawsze będzie taki twardy chojrak - to może być kiepsko. No bo są przecież różne gabarytowo cipki. > No ale czym Ty rozpychasz skoro wzwod niepelny ?> Tym czym aktualnie dysponuję. Ale w taką pełną soczków cipkę wejdzie nawet miękkawy: delikatnie, śliniąc główkę słoń wyruchał kiedyś mrówkę! Z naciskiem na delikatnie! A TJ jak napisałem teraz ceni sobie właśnie delikatność. > Bardzo ladne. Bardzo milo sie czyta. Jestes fajny gosc jednym slowem. Też mi bardzo milo się czyta :-) (jeśli to "fajny" to nie szyderstwo) ---------------------------------------------------------- Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 21:42 gogol77 napisał: > Co ja poradzę jak ona tak ma, że jej samoobsługa nie wychodzi. Jeszcze raz. Kazdy "najarany" czlowiek, ktory mysli intensywnie o seksie, albo oglada pornole, albo nakreca sie w inny sposob, a nie ma mozliwosci akurat uprawiac seksu- strzela sobie orgazm samoobslugowo. Jasniej juz nie potrafie wyjasnic. > A że Ty słabo czujesz ? Cokolwiek? Ojej, to smuteczek. Wrecz przeciwnie, czuje bardzo dobrze przez wiele, wiele godzin. Jest podniecenie- jest nawilzenie. Dlatego mimo wielodniowych maratonow nigdy nie zatarla mi sie cipka. Może zmień faceta na lep > iej obdarzonego Lepiej obdarzonego to ja juz mialam. Serdecznie dziekuje. bo jak mu przybędzie latek i już nie zawsze będzie taki twardy > chojrak - to może być kiepsko. Zycze kazdemu mezczyznie takiego magicznego kutasa i takiego wzwodu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 22:07 mabelle2000 napisała: > Zycze kazdemu mezczyznie takiego magicznego kutasa i takiego wzwodu. Dziękuję! (założyłem, że to również dla mnie, koniec końców jestem mężczyzną). Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:53 gogol77 napisał: > Dlatego, napisałem, że każdy orze jak może :-(. > Ale co, że ta co od 25 lat nadstawia mi cipkę, mokrą!!!, No chyba nie tak calkiem, bo w miedzyczasie cos tam ja chyba zaczelo uwierac, skoro uciekla w malzenstwo z innym. Chyba jestes najlepszym z dostepnych, co nie jest przeciez w zaden sposob obrazliwe. z bardzo ograniczonymi > profitami poza seksualnymi - to...psychiczna? Marek ją widział i mówił, że jes > t fajna. A co mial powiedziec ? :-D Najwazniejsze zeby byla fajna dla Ciebie Gogol :-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:30 szopen_cn napisał: > Pisal, ze poznali sie jak oboje byli bardzo religijni, w jakiejs organizacji ch > rzescijanskiej. > > Interesujace jak bardzo rozne wersje pamietamy. > > Z tego co ja pamietam z wpisow Urquhart to on byl w oazach czy innych bojowkach > katolickich. Oazy to akurat ruch protestantyzacji koscioła katolickiego. W latach 80. rozwijany pod czujnym okiem UB. > Schodzac z Urquhart to zawsze zastanawia mnie dlaczego bardzo duzo tu piszacych > wydaje sie, ze wiekszosc ludzi "ma tak samo jak ja" i uwaza, ze to jest zupeln > ie normalny i naturalny punkt widzenia swiata? A dlaczego zakładasz, że "większość ludzi" zrozumie wyrazy które piszesz? przecież każdy jest inny ;) Powiem Ci dlaczego, dlatego że ludzie są różni w wielu obszarach, ale są identyczni w innych. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:46 A ja np pamietam, cos mi swita wiec najwyzej niech zainteresowany poprawi, ze Kutuzow to byl nawet na PIelgrzymce do CZestochowy ;-) A zyje bezboznik bez Sakramentow. Pytanie tylko: co w zwiazku z tym? KAg na ten przyklad uwierzyla w idee nadgryzionego jablka, a potem poszla z wielkokutasym. Ze tez ten KK psuje tyle towaru z potencjalem. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:14 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Tia, no chyba jednak nie. Pytanie naprowadzajace: czy powiedzialbys tak s > amo do > > Szopena i Proteinowego? Chyba zapominasz jakie wyksztalcenie i doswiadcz > enie w > > zawodzie inzyniera po topowym kierunku na polibudzie ma Urqu? ;) > > Ale w Polsce. Na zachodzie wielu menedzerow wciaz postrzega Polske jako kraj, w > ktorym na ulicach chodza niedzwiedzie polarne. Bo Polska to pepek świat i owi menadżerowie, w Twoim wyobrażeniu, niczym innym sie nie zajmują tylko zastanawiają nad tymi niedźwiedziami. A tymczasem, oni mają to w pupie, komu co biega po ulicy, bo sa otoczeni jeszcze bardziej egzotycznymi nacjami. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 08:58 sabat3 napisał: > urquhart napisał: > > Inspiracja, konsekwencja i skuteczność. > > Raczej to, ze trafiles na babe na tyle rozsadna, by w pewnym momencie jednak za > dzialal jej instynkt samozachowawczy. > Powiem Ci, jak by to wygladalo gdyby Ci jednak nie wyszlo. Wyprowadzilbys sie d > o kochanki i rozwiodl. Zona by Cie pusciila z torbami na rozwodzie, a kochanka > najdalej za 2-3 lata wykopala z domu, bo bys jej sie znudzil. I po tych paru la > tach stalbys razem ze swoja inspiracja, skutecznoscia i konsekwencja, spakowany > mi w torby na lot do Londynu. I teraz pewnie bys robil rezonans drutow wmurowan > ych w sciane razem z kumplami budowlancami z Ukrainy, pijac z nimi wodke i jedz > ac pasztet z okolicznego Tesco. E tam, wychodzi że na ludziach sie nie znasz. Byłby powiedzmy karbowym dwudziestu Ukrainców. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:36 sabat3 napisał: > Prawdziwa, testosteronowa meskosc nie zwraca uwage na akceptacje kobiet. Lalka z dyskoteki czy kurwa wyruchana za pieniadze daja podobna satysfacje. ------------------------- Sabat, moja wizja męskości jest zupełnie inna i nie ma, ani nie było tam ruchanych lalek z dyskoteki ani prostytutek. Jest wewnętrzna siła i pewność siebie, konsekwencja, i słabości, których silny facet sie nie wstydzi. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:39 marek.zak1 napisał: > Sabat, moja wizja męskości jest zupełnie inna i nie ma, ani nie było tam ruchan > ych lalek z dyskoteki ani prostytutek. Jest wewnętrzna siła i pewność siebie, k > onsekwencja, i słabości, których silny facet sie nie wstydzi. Mam to gdzies. "Wizje" mnie nie interesuja, w dodatku cudze. Jest stosunkowo nietrudno wskazac, co wysoki poziom testosteronu robi z mozgiem i jak ksztaltuje psychike. Mowie o meskosci biologicznej, a nie spolecznych archetypach. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:58 sabat3 napisał: Mam to gdzies. "Wizje" mnie nie interesuja, w dodatku cudze. Jest stosunkowo nietrudno wskazac, co wysoki poziom testosteronu robi z mozgiem i jak ksztaltuje psychike. Mowie o meskosci biologicznej, a nie spolecznych archetypach. ------------------- To jest wizja męskości żołnierza mafii. Przywódcom (mafii też) testosteron niczego z mózgami nie robi, bo nie byliby przywódcami. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 11:20 marek.zak1 napisał: > sabat3 napisał: > Mam to gdzies. "Wizje" mnie nie interesuja, w dodatku cudze. Jest stosunkowo n > ietrudno wskazac, co wysoki poziom testosteronu robi z mozgiem i jak ksztaltuje > psychike. Mowie o meskosci biologicznej, a nie spolecznych archetypach. > ------------------- > To jest wizja męskości żołnierza mafii. Przywódcom (mafii też) testosteron nicz > ego z mózgami nie robi, bo nie byliby przywódcami. Noo, marek, toś pojechał. Bez testosteronu to naturalnym przywódcą się nie zostaje, co najwyzej jakąś mianowana ministerką MON. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 11:28 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > ------------------- > > To jest wizja męskości żołnierza mafii. Przywódcom (mafii też) testosteron niczego z mózgami nie robi, bo nie byliby przywódcami. > > Noo, marek, toś pojechał. Bez testosteronu to naturalnym przywódcą się nie zostaje, co najwyzej jakąś mianowana ministerką MON. --------------------- Napisałem, że testosteron niczego przywódcom nie robi z mózgami, a nie, że go nie mają. Oczywiście, bez niego nie byliby przywódcami tejże mafii. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:19 marek.zak1 napisał: > > Noo, marek, toś pojechał. Bez testosteronu to naturalnym przywódcą się ni > e zostaje, co najwyzej jakąś mianowana ministerką MON. > --------------------- > Napisałem, że testosteron niczego przywódcom nie robi z mózgami, a nie, że go n > ie mają. Oczywiście, bez niego nie byliby przywódcami tejże mafii. No robi, robi, no bo po co by był? Idzie taki ludzki małpolud, widzi kawał metalowego szpeja, tez z wyższym testosteronem zastanawia sie jak z tego szpeja zrobic miecz, a ten z niższym kombinuje jak zrobić pług czy kielnię. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 14:12 sabat3 napisał: Przykladowo - dlaczego Proteinowy jest inny niz > reszta facetow na forum? Bo on zabiega o akceptacje niewidzialnego, fantomatycz > nego ojca-jehowity. Taki ma element alter ego. Dlatego tyle nawija o moralnosci > i kreci sie wokol tematu jak baczek. Ma taki "kernel panic", gdzies na init 1 > kreca mu sie w procku dwa procesy, z ktorych jeden zaprzecza istnieniu drugiego > . Odwrotnie: Poteinowy, w swojej moralnej odslonie, zabiega o realizacje ambicji swojej matki. Natomiast, w swej diabelskiej odslonie, jest po prostu soba i zabiega o zniszczenie Ojca. > Za to wiekszosc panow na forum, a w ogolnosci - wiekszosc "odrzuconych" ma ten > drugi, elementarny proces ukierunkowany na akceptacje symbolicznej, niewidzialn > ej matki, ktory rozciagaja na cala kobiecosc. A o reszcie nie wiem, gdyz sie nie zastanawiala ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 09:41 sabat3 napisał: > Wlasciwie - sabat powtarza to co uslyszal na forum od Urqu :) Przekonaly mnie j > ego argumenty. I nie potrafisz ich w zyciu zastosowac ? To do czego Ci ta nauka sie przydala ? Duzo prosciej jest zwalic wine na dziure, ktora sie zepsula, prawda ? W sumie jedyna roznica miedzy nami jest taka, ze on przedstawia > sie jako czesc tych 15-20% najatrakcyjniejszych, a ja uczciwie odnajduje samego > siebie wsrod 80% mniej atrakcyjnej gawiedzi. Jestes nieatrakcyjny, bo jestes egoista, a nie dlatego ze nie masz zasobow, jak tu probujesz wszystkim wciskac. > Przypuszczam, ze w gruncie rzeczy to najbardziej rozjusza kobiety. Agresje wzbu > dza deklaracja slabosci i to co jest postrzegane jako niemeskie. Slabosc nie jest niemeska. Wszyscy wazni mezczyzni w moim zyciu potrafia okazac slabosc. Ale wystrzegaja sie histerii i przyjmowania pozycji ofiary. W tym jest ich sila. Wymusza konfro > ntacje i eskalacje, by sprawdzic rzeczywisty potencjal samca. Kolo dupy mi lata Twoj potencjal, bo nie jestes dla mnie atrakcyjny seksualnie. Uogolniony test p > andy. > Cos Ci sie pomylilo. Test pandy dotyczy zakochanych kobiet. I nastepuje w momencie kiedy ona zaczyna sie czuc przy mezczyznie bezpiecznie. Obcych facetow ten test nie dotyczy, bo nie z nimi kobieta pragnie wchodzic w bliska, intymna relacje. > Utraty. Czego boi sie kobieta z dwojka dzieci? Bycie samotna matka to niezbyt p > onetna perspektywa. Boi sie ze straci wola roboczego ? A znasz jej wklad w malzenstwo, czy tylko sobie tak spekulujesz ? Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 12:54 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > A moze nie musi podskakiwac, bo zwyczajnie chce z nim byc kolejne dwadziescia l > at. Pomyslales o tym ? :-) By sprawdzić czy chce trzeba by jej dać realny wybór. W pisaniu Urcia słychać tony o "second chance", pewnie ich nie słyszysz. > > > Znajdź kobietę na forum, która chciałaby być poddaną takim działaniom. > > A pamietasz od czego sie jego dzialania zaczely ? Od powiedzenia glosno, ze " b > ylem za malo meski". Zmiany zaczal wiec calkiem prawidlowo od siebie. A w czym ta męskość się przejawia i ponawiam pytanie czy jakaś kobieta CHCIAŁBY tego rodzaju męskości doświadczyć. > > Urqu pierdoli o wykluczonych na rowni z Sabatem. Tylko ze z tym drugim sie utoz > samiasz, wiec tego nie widzisz. Oooo udało mi się osiągnąć 'pierdoli na równi'. Ciekawe czy ktoś podziela Twoje zdanie, że to jest 'pierdolenie na równi'. Bo moim zdaniem Sabat pisze tak gdy ma słaby dzień i wiele razy reagowałem na jego brednie i co więcej zdarzało się że przyznał mi rację. Natomiast Urciu ma trwały defekt. Tym tłumaczę sobie, że ganiasz z siekierą Sabata a Urcia nie tykasz, w Sabacie widzisz potencjał do zmiany. > Nie " z przed" kilku lat, tylko sprzed kilku dni. Wskaż gdzie pisał 'o głupiej cipe, która nic nie rozumie' . > Bo to wstydliwy problem ta zona. Taki wrzod na dupie, czujesz ze go masz, ale n > ie mozesz sie go pozbyc. W dodatku z taka owrzodzona dupa trzeba organizowac so > bie pokatny seks. Kleska dla faceta. Więc jednak przyznajesz, że Sabat nie pisze o żonie. Skąd więc ta 'głupia cipa, która nic nie rozumie'? > > A w realu masz? > > Mam. I jak te męskie wzorce radzą sobie w związkach. Opis pary, która budzi w Tobie pozytywne emocje poproszę. > Dopoki jednak bedzie szukal przyczyn swoich klesk na zewnatrz, to nic sie w > jego zyciu nie zmieni na lepsze. Sabat pisze o paśmie niespodziewanych sukcesów. Zmienia mu się na lepsze i Twoje deprecjonowanie tego nie zmieni. > > Nic nie zadzialalo, zamoczenie fiuta to zaden sukces. Tworzenie alternatywnej, > wygodnej rzeczywistosci- tez nie. Bzykanie się z kobietą, która ciebie chce, pożąda to jest sukces. Szczególnie dla takiego marudy. > A czego sie boi urquowa zona ? Wzburzonego morza. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 09:08 lybbla napisał: > Opcje cypryjską trzyma w zanadrzu, spróbowałaby podskoczyć. > Czyli nieprawda.(...) > A w realu masz? Krytyka powinna być konstruktywna. No za bardzo projektujesz na mnie swoje nastawienie. U mnie dawno etap pokojowych igrzysk i gry zespołowej, a nie szachu zimnej wojny co ci jedynie gdzieś rezonuje widać. A jak chciałbyś coś się dowiedzieć nie wstydź się zapytać. Z tym postulowaniem konstruktywnej krytyki to się Lyblasty nieźle właśnie podłożyłeś, bo co jak co dziobać innych to potrafisz znakomicie i sie na tym budować, ale kto krótkoterminowa strategia a ty jesteś już tu długo i się wypaliła dawno. No i gdzie jest twoja opowieść o własnym związku? Gdzie te twoje konstruktywne kontrpropozycje? No i gdzie ta skuteczność? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 10:21 urquhart napisał: > No i gdzie jest twoja opowieść o własnym związku? Gdzie te twoje konstrukt > ywne kontrpropozycje? No i gdzie ta skuteczność? Ja tez bym chetnie posluchala opowiesci Lybbly. Jakie ma propozycje na dlugi, udany zwiazek ? Tylko zeby byly propozycje szczesliwego zwiazku, a nie szczesliwe wyruchanie sierotki Marysi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 11:17 mabelle2000 napisała: > urquhart napisał: > > > No i gdzie jest twoja opowieść o własnym związku? Gdzie te twoje konstruk > t > > ywne kontrpropozycje? No i gdzie ta skuteczność? > > Ja tez bym chetnie posluchala opowiesci Lybbly. Jakie ma propozycje na dlugi, u > dany zwiazek ? Tylko zeby byly propozycje szczesliwego zwiazku, a nie szczesliw > e wyruchanie sierotki Marysi. Świat wg lybli to świat sierotek Marysiek. Swoją drogą to w dużej mierze dzisiejszy świat taki właśnie jest :/ A może nigdy nie było inaczej, piosenka Osieckiej mi sie przypomniała zaczyna sie od słów "Posłuchaj pa, panie podróżny" Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 15:26 > Osieckiej Osiecka prywatnie miała chyba podobne deficyty jak Urqu. W jednym Sabat ma racje: ludzie z kształtna, okrągłą psychika toczą sie gładziej przez zycie i ich tu nie ma. Nie zostawiają takiego śladu w literaturze i historycznych annałach. Dlatego w zapisach jest nadreprezentacja różnych rozdrartych serduszek i niepoukładanych mózgów a szkoła robi fatalną robotę w temacie przekazania dzieciom „normą jest ogół a nie margines”. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 21:46 proteinawy napisał(a): > > Osieckiej > > Osiecka prywatnie miała chyba podobne deficyty jak Urqu. W jednym Sabat ma racj > e: ludzie z kształtna, okrągłą psychika toczą sie gładziej przez zycie i ich tu > nie ma. Nie zostawiają takiego śladu w literaturze i historycznych annałach. D > latego w zapisach jest nadreprezentacja różnych rozdrartych serduszek i niepouk > ładanych mózgów a szkoła robi fatalną robotę w temacie przekazania dzieciom „no > rmą jest ogół a nie margines”. Nie bardzo wiem o czym mówisz, Osiecka miał pełną rodzinę, była córeczką tatusia, była blisko z rodzicami. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 15:34 druginudziarz napisał: > > Ja tez bym chetnie posluchala opowiesci Lybbly. Jakie ma propozycje na dl > ugi, u > > dany zwiazek ? Tylko zeby byly propozycje szczesliwego zwiazku, a nie szc > zesliw > > e wyruchanie sierotki Marysi. > > Świat wg lybli to świat sierotek Marysiek. > Swoją drogą to w dużej mierze dzisiejszy świat taki właśnie jest :/ > A może nigdy nie było inaczej, piosenka Osieckiej mi sie przypomniała zaczyna s > ie od słów "Posłuchaj pa, panie podróżny" Brzmisz jak stary zaszyty wilk z bajki o czerwonym kapturku. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 14:59 mabelle2000 napisała: > Ja tez bym chetnie posluchala opowiesci Lybbly. Jakie ma propozycje na dlugi, u > dany zwiazek ? Tylko zeby byly propozycje szczesliwego zwiazku, a nie szczesliw > e wyruchanie sierotki Marysi. Hahaha. Sierotka Marysia. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 13:51 urquhart napisał: > No za bardzo projektujesz na mnie swoje nastawienie. U mnie dawno etap pokojowych igrzysk Żona już inicjuje? > i gry zespołowej, W to nie wątpię. >a nie szachu zimnej wojny co ci jedynie gdzieś rezonuje widać. Akurat swoje wypowiedzi opieram na tym co Tobie rezonuje, ba nie tylko rezonuje ale wręcz stanowi obsesję. >A jak chciałbyś coś się dowiedzieć nie wstydź się zapytać. Urciu ale ja wiem dużo więcej o Tobie niż tu podajesz. Staram się nie używać. Uprawiasz jeszcze seks poza małżeński? > Z tym postulowaniem konstruktywnej krytyki to się Lyblasty nieźle właśnie podł > ożyłeś, bo co jak co dziobać innych to potrafisz znakomicie i sie na tym budowa > ć, ale kto krótkoterminowa strategia a ty jesteś już tu długo i się wypaliła da > wno. Twierdzisz, że moje dziobanie jest niekonstruktywne? Podaję Ci przecież przepisy np dłużej niż dziesięć minut. >No i gdzie jest twoja opowieść o własnym związku? Gdzie te twoje konstrukt > ywne kontrpropozycje? No i gdzie ta skuteczność? Odezwał się ten co pisze o swoim związku :) Co ma narzucone kajdany by nie pałac za dużo. Moja konstruktywna propozycja jest prosta, złap kobietę na kutasa a nie na te wszystkie inne tematy zastępcze. Przeżyj prawdziwy miesiąc miodowy:) Wtedy nawet gdy na innych polach będziecie się ścierac, w łóżku będzie panować harmonia dwojga rezonujacych na siebie ciał znaczy się rozmaite aktywności ukryte pod hasłem 'dobry seks'. ;) A masz wątpliwości co do mojej skutecznosci? Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 16:49 lybbla napisał: > Urciu ale ja wiem dużo więcej o Tobie niż tu podajesz. Staram się nie używać. Ano masz. Rowniez dlatego, ze najprawdopodobniej jestes tu dluzej niz Urqu. Mysle ze z jakichs wzgledow zmieniles nicka na obecny, jestes jednym ze "starej gwardii" tego forum. Mam dwa typy, nie ujawnie, bede obserwowal. > A masz wątpliwości co do mojej skutecznosci? Ja nie mam. Trudno mi powiedziec ile miales tutaj kochanek, ale ilosc i rozleglosc informacji, ktorymi sie z Toba podzielily, podpowiada, ze bylo ich niemalo. Baby nie umieja trzymac jezyka za zebami, kiedy kochanek zdobedzie ich zaufanie. W druga strone tez bywa ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:11 sabat3 napisał: > Ja nie mam. Trudno mi powiedziec ile miales tutaj kochanek, ale ilosc i rozlegl > osc informacji, ktorymi sie z Toba podzielily, podpowiada, ze bylo ich niemalo. > Baby nie umieja trzymac jezyka za zebami, kiedy kochanek zdobedzie ich zaufani > e. W druga strone tez bywa ;) A ostatnio klarowalam kolezance, ze jak ktos zaczyna roztaczac jakies dziwne teorie spiskowe, to pierwszy znak, ze z glowa cos nie teges ;-) Jezeli tutejsze kochanki lybbowskie mialyby sie dzielic z Lybbla licznymi informacjami o Urqu, to musialby byc najpierw lub rownoczesnie kochankami Urqu, hehe lub upraszczajac Lybbla z Urqu byli kochankami ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 24.06.18, 19:25 hello-kitty2 napisała: > A ostatnio klarowalam kolezance, ze jak ktos zaczyna roztaczac jakies dziwne te > orie spiskowe, to pierwszy znak, ze z glowa cos nie teges ;-) Że niby iluminaci to nie kosmici? Nie nabierzesz mnie na swoje tanie sztuczki, agentko NWO. > upraszczajac Lybbla z Urqu byli kochankami ;-) Cicho tam, trzymajmy się lepiej opcji szwagrowskiej :D Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:14 hello-kitty2 napisała: > A ostatnio klarowalam kolezance, ze jak ktos zaczyna roztaczac jakies dziwne te > orie spiskowe, to pierwszy znak, ze z glowa cos nie teges ;-) > > Jezeli tutejsze kochanki lybbowskie mialyby sie dzielic z Lybbla licznymi infor > macjami o Urqu, to musialby byc najpierw lub rownoczesnie kochankami Urqu, hehe > lub upraszczajac Lybbla z Urqu byli kochankami ;-) > Ależ Ty jesteś niezła w teoriach spiskowych. ;) Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:37 sabat3 napisał: > Ja nie mam. Trudno mi powiedziec ile miales tutaj kochanek, ale ilosc i rozlegl > osc informacji, ktorymi sie z Toba podzielily, podpowiada, ze bylo ich niemalo. > Baby nie umieja trzymac jezyka za zebami, kiedy kochanek zdobedzie ich zaufani > e. W druga strone tez bywa ;) Tutaj? Litości Sabat. Jak Zawle wkurzona na wyciąganie przez Kitty info z priva wytknela jej kochanka na forum i apetyt na drugiego to znaczy, że co? Że zawle kręcila z kitkiem? A swoją drogą kogo obstawiasz jako drugiego? Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:44 lybbla napisał: > A swoją drogą kogo obstawiasz jako drugiego? Podobno Żwirek kręci z Muchomorkiem. Z wiarygodnego źródła. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:48 sabat3 napisał: > lybbla napisał: > > A swoją drogą kogo obstawiasz jako drugiego? > > Podobno Żwirek kręci z Muchomorkiem. Z wiarygodnego źródła. Tak wiem z lustra. A Papcio Urciu z kim? Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:51 "Tak wiem z lustra. A Papcio Urciu z kim? " Z zona. Ale czyja? :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 00:52 lybbla napisał: > A Papcio Urciu z kim? Ruchają Lalusia na dwa baty razem z Osiłkiem. Osiłek go trzyma. To przemocowiec. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:28 lybbla napisał: > Tutaj? > Litości Sabat. Jak Zawle wkurzona na wyciąganie przez Kitty info z priva wytkne > la jej kochanka na forum i apetyt na drugiego to znaczy, że co? Że zawle kręcil > a z kitkiem? A swoją drogą kogo obstawiasz jako drugiego? Ciebie, oh tak pragne Cie, ze sie jeszcze przez te wszystkie lata nie domysliles ogierze, moj ci siwku zlotogrzywku :) Chyba widac ze na Proteine. A przynajmniej tak obstawia Zawle. Niestety tak sie wkrecil w tacierzynstwo, ze mi kutas klapnal ;( Buuu Poddalam mu tym samym pomysl, co odstrasza seksualnie inne kobiety, moze zejsc z pielegnowania kompleksow. NIe ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. A ja sobie poradze, od czego sa portale rankowe. Btw tez nigdy nie pisalam, ze moj syn nie mowi po polsku, ciekawe skad Zawle ma takie informacje? Ale jak gdzies jednak chlapnelam, ze nie mowi, to pomozesz jej wyciagnac na mnie linka, nie? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 09:35 hello-kitty2 napisała: Niestety tak sie > wkrecil w tacierzynstwo, ze mi kutas klapnal ;( Buuu Poddalam mu tym samym pom > ysl, co odstrasza seksualnie inne kobiety Aaa wyszlo mi tez przypadkiem dlaczego tak kobietom zalezy, zeby tatus byl obsrany gownem potomka. Bo jak sie zerwie nie daj boze z lancucha domowej budy, to wiadomo, poleci za ta, ktora ma cieczke. A przeciez nie po to mu zrec dupskiem daja, zeby latal bezpanski po wsi ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 10:39 "Aaa wyszlo mi tez przypadkiem dlaczego tak kobietom zalezy, zeby tatus byl obsrany gownem potomka. Bo jak sie zerwie nie daj boze z lancucha domowej budy, to wiadomo, poleci za ta, ktora ma cieczke. A przeciez nie po to mu zrec dupskiem daja, zeby latal bezpanski po wsi ;-)" Nie, na tym im akurat nie zalezy. Ale zalezy im na "razem" dzieleniu sie rowniez robota, bo wtedy maja troche wiecej czasu dla siebie a tego potrzbuja. No i chca, zeby dzieciak de facto "byl" z ojcem a nie tylko "mial" ojca. Inaczej od razu mogly by sie zdecydowac zostac single mum. Gdyby Twoj oprocz tego, ze jest dobrym ojcem, ladnie bzykal sie z Toba mialabys inne zdanie w temacie, obstawiam. Albo idac Twoim tokiem rozumowania: matki tez nie chca byc "obsrane gownem potomka", co byc moc sie pukac z innymi we wsi. Nie pomyslalas o tym ? :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 10:53 kag73 napisała: Ale zalezy im na "razem" dzieleniu sie rownie > z robota, bo wtedy maja troche wiecej czasu dla siebie a tego potrzbuja. No i c > hca, zeby dzieciak de facto "byl" z ojcem a nie tylko "mial" ojca. Inaczej od r > azu mogly by sie zdecydowac zostac single mum. KAg tez mi na tym zalezalo zeby chlop sie dzieckiem zajmowal. NIe chcialam i nie wyobrazalam sobie brac calej tej roboty na siebie. Ale to ma swoje konsekwencje. > Gdyby Twoj oprocz tego, ze jest dobrym ojcem, ladnie bzykal sie z Toba mialabys > inne zdanie w temacie, obstawiam. > Albo idac Twoim tokiem rozumowania: matki tez nie chca byc "obsrane gownem poto > mka", co byc moc sie pukac z innymi we wsi. Nie pomyslalas o tym ? :) Pomyslalam i sformulowalabym to prosto jak drut: tata nie podnieca. Kto inny jest do roboty przy dzieciorach, a kto inny do ruchania. Proste. Im bardziej facet bedze sie wkrecal w zajmowanie sie szczegolnie malutkim dzieckiem, tym mniej bedzie krecil. Przypominam Ci, ze Twoj sie nie zajmowal, bo pracowal, kiedy Ty siedzialas z dzieciakiem wiec Ci pozadanie mialo prawo nie klapnac. Poza tym dbal o cialo zawsze, a wiekszosc nie dba. Przyklad: wystartowalam wczoraj do ojca mojego syna z sylwetka odpowiadajaca jego parametrom plus minus: 177 cm wzrostu i 96 kg ale zgola inna niz sam prezentuje w kwestii skladu ciala. Powiedzial wprost, ze zmiana jego bruszyska i wkleslodupska na sylwete fit bez tracenia kilogramow nawet, go nie interesuje. No to kur** seksu nie bedzie. Proste. To tak jakbym ja miala powiedziec: mam 164 cm wzrostu jestem upasiona do 90 kg, pozadaj mnie skoro mnie wziales, bo zobacz: tak pieknie zajmuje sie moim dzieckiem. Jeszcze raz: samo zajmowanie sie pieknie dzieckiem nie wystarczy do wzbudzania pozadania. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 11:09 > Pomyslalam i sformulowalabym to prosto jak drut: tata nie podnieca. Kto inny je > st do roboty przy dzieciorach, a kto inny do ruchania. Proste. Masz MiL w żeńskim wydaniu ;-) Czyli zespół Rycerza i Rozbójnika. Mnie nie przeszkadza łączenie jednego z drugim. Byle kurwa nie karmił piersią, bo to zwyczajnie obrzydliwe ;-) Im bardziej face > t bedze sie wkrecal w zajmowanie sie szczegolnie malutkim dzieckiem, tym mniej > bedzie krecil. Przypominam Ci, ze Twoj sie nie zajmowal, bo pracowal, kiedy Ty > siedzialas z dzieciakiem wiec Ci pozadanie mialo prawo nie klapnac. Poza tym db > al o cialo zawsze, a wiekszosc nie dba. Przyklad: wystartowalam wczoraj do ojca > mojego syna z sylwetka odpowiadajaca jego parametrom plus minus: 177 cm wzrost > u i 96 kg ale zgola inna niz sam prezentuje w kwestii skladu ciala. Powiedzial > wprost, ze zmiana jego bruszyska i wkleslodupska na sylwete fit bez tracenia ki > logramow nawet, go nie interesuje. No to kur** seksu nie bedzie. Proste. To tak > jakbym ja miala powiedziec: mam 164 cm wzrostu jestem upasiona do 90 kg, pozad > aj mnie skoro mnie wziales, bo zobacz: tak pieknie zajmuje sie moim dzieckiem. Współczuję, ale jak nadwaga mężczyzny mają się do tego, czy przewinie dzieciaka czy się na gnojka kompletnie zlewa? Okres okołoniemowlęcy dzieciaka to faktycznie czas permanentnego braku czasu, ale bez przesady, ludzie nie zaczynają wtedy masowo wyglądać jak potwory. To TWÓJ facet jest zapuszczony, nei wszyscy ojceowie na tym świecie. > Jeszcze raz: samo zajmowanie sie pieknie dzieckiem nie wystarczy do wzbudzania > pozadania. Nikt czegoś tak kuriozalnego nie napisał :-D Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 21:03 > Masz MiL w żeńskim wydaniu ;-) Wstydź sie Kitty za swoja aspołeczna cipkę ;) Za to Sabat: miodzio - facet ktory mowi ze nie da sabie założyć kajdan kastrujacej kultury na mózg - pakujący niewygodne przypadki w jednostki chorobowe. Klap. Klap. Klap. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 21:11 proteinawy napisał(a): > Za to Sabat: miodzio - facet ktory mowi ze nie da sabie założyć kajdan kastruja > cej kultury na mózg - pakujący niewygodne przypadki w jednostki chorobowe. Klap > . Klap. Klap. A możesz zacytować, bo nie wiem do czego pijesz?.. Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 22:50 > A możesz zacytować, bo nie wiem do czego pijesz?.. Nie mogę, mało casu, kruca bomba. Pisałeś o chrześcijaństwie jako tresurze niewolników harujących na tłuściutkich katabasow. I ze ty sie wytresować mentalnie nie dasz. Jak nie pamiętasz - zamknijmy temat. Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 23:00 proteinawy napisał(a): > Nie mogę, mało casu, kruca bomba. Pisałeś o chrześcijaństwie jako tresurze niew > olników harujących na tłuściutkich katabasow. I ze ty sie wytresować mentalnie > nie dasz. Jak nie pamiętasz - zamknijmy temat. Pamietam. Niemniej - nie bardzo widze kogo z nieprzystajacych pakuje w szufladki z jednostkami chorobowymi? Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 00:37 > Pamietam. Niemniej - nie bardzo widze kogo z nieprzystajacych pakuje w szufladk > i z jednostkami chorobowymi? Kitty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastoletnich chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba jestes chora. Masz zespół :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 00:44 proteinawy napisał(a): > Kitty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastoletnich > chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba jestes > chora. Masz zespół :) I teraz Kitka jak to czyta, idzie do kacika poplakac, buuu. Na pewno strasznie sie tym przejela ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 00:57 proteinawy napisał(a): itty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastoletnich > chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba jestes > chora. Masz zespół :) I to ja cos takiego napisalem? Zdawalo mi sie, ze cytowales Andzie.... hmmm Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 02:05 > I to ja cos takiego napisalem? Ktos pisał o rycerzu i rozpustniku. Jezeli to Andzia a nie Ty, to przepraszam, pomyliłem osoby. Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 06:34 proteinawy napisał(a): > Kitty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastoletnich > chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba jestes > chora. Masz zespół :) Kitka nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców tylko pornuchy dla podtatusiałych facetów. Wierzę że się to milej słucha, ale to prawdy to jej daleko:)) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 08:19 > proteinawy napisał(a): > > Kitty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastole > tnich > > chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba > jestes > > chora. Masz zespół :) JAkis zespol pewnie mam. NIe obrazam sie. Przypominam, ze pochodze, jak to mawial moj ojciec, z rodziny wariatow: dwie siostry mojej matki poplynely w kraine trzynastozgloskowcow (dawaly do czytania) ;0 Najlepsze jak jedna czestowana czeresniami (moze juz opowiadalam, sie powtarzam) jadla ze smkiem, a ktos z odwiedzejacych zwrocil uwage "Hallo! NIe wypluwasz pestek''. Odpowiedziala zdziwiona: "A to tam byly pestki?" ;-) Najgorzej, ze matke tez cos juz bierze ;( zawle napisała: > Kitka nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców tylko pornuchy dla podtatusi > ałych facetów. Wierzę że się to milej słucha, ale to prawdy to jej daleko:)) Najmilej to sie slucha MAbelle, etos pracy, potrzeba obdarowywania, seks dla seksu, zadnych oczekiwan.. A wlasnie mialam pisac: dlaczego my sie nie wymieniamy pornusami, tak trudno cos chwytliwego w sieci znalezc. Sabat wrzuc to dojenie. Jak sie kto wstydzi, to na maila. Filmy fabularne, szczegolnie dramaty, tez chetnie poogladam, jakby ktos, cos? Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 09:21 > JAkis zespol pewnie mam. Bo kazdy ma. Po kilka. Podręczniki psychologii i psychiatrii puchną dzisiaj tak jak na drożdżach. Mniej ważny powód: ze to dobry biznes. Ważniejszy: musi byc jakiś bat na dupsko wolow pociągowych/krów roozpłodowych jak lezą w szkodę, a dziś prawie nikt nie chce sie nabrac na poczucie winy z katechizmu. Zostaje „Ty chyba jestes pojebana/y”. A zaraz po tym „staraj sie bardziej, marchewka jest dosłownie pol metra od pyska, wioo”. Ma szczescie ja mam zespół uczulenia na świętoszkowate brednie, ktorymi wypełnione sa książki i opowieści zacnych matron - a życie jakoś nie. Plug mogę ciągnąć, bo ktos musi a nie dlatego ze przed pyskiem dynda marchewka z plastiku. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 09:33 proteinawy napisał(a): > Bo kazdy ma. Po kilka. Podręczniki psychologii i psychiatrii puchną dzisiaj tak > jak na drożdżach. Mniej ważny powód: ze to dobry biznes. > > Ważniejszy: musi byc jakiś bat na dupsko wolow pociągowych/krów roozpłodowych j > ak lezą w szkodę, a dziś prawie nikt nie chce sie nabrac na poczucie winy z kat > echizmu. Zostaje „Ty chyba jestes pojebana/y”. A zaraz po tym „staraj sie bardz > iej, marchewka jest dosłownie pol metra od pyska, wioo”. > > Ma szczescie ja mam zespół uczulenia na świętoszkowate brednie, ktorymi wypełni > one sa książki i opowieści zacnych matron - a życie jakoś nie. Plug mogę ciągną > ć, bo ktos musi a nie dlatego ze przed pyskiem dynda marchewka z plastiku. Appropo wolow, krow i mundialu (poniewaz mam zwyczaj smiac sie z glupot) wczoraj obiegl wiadomosci taki obrazek: kangur wskoczyl na boisko footballowe i polozyl sie w polu karnym :-) Moze Ci to poprawi humor. Ty zawsze poprawiasz moj, dzieki za to. www.youtube.com/watch?v=Q7HHXE6x6AY Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 09:58 proteinawy napisał(a): > one sa książki i opowieści zacnych matron - a życie jakoś nie. Plug mogę ciągną > ć, bo ktos musi a nie dlatego ze przed pyskiem dynda marchewka z plastiku No ale marchrwek soczystych gratyfikacji całe mnóstwo w naturze : oksytocyna tylko dla tych dla zacnych matron , dopamina bardziej dla samców , fenyloetyloamina dla obojga plci zakochanych. Tylko ulozyc to w hamonie z piramida maslowa potrzeba przynaleznosci lojalnosci i szczyt potrzeby duchowe ( u niektorych podobno potrzeba wladzyi kontroli). To jaki imperatye jak nie zaszczepiona swietoszkowatosc zmusza cie do ciagniecia pluga? Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 14:51 > oksytocyna [...] dopamina [...] fenyloetyloamina To juz nie magia i telepatia tylko hormony jak u innych zwierzokow? > To jaki imperatye jak nie zaszczepiona swietoszkowatosc zmusza cie do ciagniecia pluga? < :) oops, musiałem trafić „w mientkie” ostatnio. Odpowiedz: duma. Jestem zwierzok+. Sam ustalam swoje limity, rozliczam sie sam ze soba. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 15:33 proteinawy napisał(a): > > oksytocyna [...] dopamina [...] fenyloetyloamina > > To juz nie magia i telepatia tylko hormony jak u innych zwierzokow? > > > To jaki imperatye jak nie zaszczepiona swietoszkowatosc zmusza cie do cia > gniecia pluga? < > > :) oops, musiałem trafić „w mientkie” ostatnio. > > Odpowiedz: duma. > Jestem zwierzok+. > Sam ustalam swoje limity, rozliczam sie sam ze soba. Czy na pewno? Akceptujesz narzucony limit. Jak wiekszosc z nas dopasowujesz sie do sytuacji dla korzysci jakichs. Np. czasem piszesz ze korzyscia jest sw spokoj w domu. Zeby nie bylo ja tez sie dopasowuje, limit ustala sie sam zazwyczaj i wynika z potrzeby albo braku mozliwosci :( Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 22:19 > Czy na pewno? Akceptujesz narzucony limit. Jak wiekszosc z nas dopasowujesz sie > do sytuacji dla korzysci jakichs. Np. czasem piszesz ze korzyscia jest sw spok > oj w domu. Zeby nie bylo ja tez sie dopasowuje, limit ustala sie sam zazwyczaj > i wynika z potrzeby albo braku mozliwosci :( Jasne ze dla korzyści. To samo limity. Nie w tym sensie ustalam limit, ze od jutra bede pogodny i miły, tylko np ze nie oberwie sie zonie i dzieciom, tylko komuś na forum :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 16:08 proteinawy napisał(a): > Odpowiedz: duma. > Jestem zwierzok+. > Sam ustalam swoje limity, rozliczam sie sam ze soba. Duma jako marchewka? w jaki sposób? Duma to kondycja, struktura, samoocena, ale jako nagroda? Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 22:14 > Duma jako marchewka? w jaki sposób? > Duma to kondycja, struktura, samoocena, ale jako nagroda? W taki jak dla kogos na silce fakt wzięcia ilus tam kilo na klatę. Nawet nie samego wzięcia na klatę, tylko poprawiania wyniku. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 22:19 proteinawy napisał(a): > > Duma jako marchewka? w jaki sposób? > > Duma to kondycja, struktura, samoocena, ale jako nagroda? > > W taki jak dla kogos na silce fakt wzięcia ilus tam kilo na klatę. Nawet nie sa > mego wzięcia na klatę, tylko poprawiania wyniku. Wtedy marchewką jest podziw otoczenia + seks jeśli się jest minimalnie obrotnym. Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 22:56 > Wtedy marchewką jest podziw otoczenia + seks jeśli się jest minimalnie obrotnym. < Podziw otoczenia znajdziesz w urqowym zarzucie swietoszkowatosci. Ty jestes lotny w porównaniach to Ci wrzucę moje stare, drogowe: większość kierowców na autostradzie dzieli innych kierowców na kapelusznikow-zawalidrogi (jadą wolniej) i samobójczych szaleńców (jadą szybciej). To samo w biznesie roboty okolorodzinnej: ci ktorzy kładą lachę maja ci za złe ze masz kij w dupie i sie nie umiesz wyluzować, a ci ktorym ta robota idzie gładziej - ze kwękasz a nie powinieneś. Najlepsza jest ta podgrupa co sie porozwodzila i grzmoci sie z kim popadnie, ale mi podsuwa jakie wesołe jest zycie tatuśka. Seks - tak, zona ma podejście podobne do naszych pozytywistycznych dziewczyn. Faktycznie mozna zasłużyć i sie wystarać. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 10:12 proteinawy napisał(a): > Ważniejszy: musi byc jakiś bat na dupsko wolow pociągowych/krów roozpłodowych j > ak lezą w szkodę, a dziś prawie nikt nie chce sie nabrac na poczucie winy z kat > echizmu. Zostaje „Ty chyba jestes pojebana/y”. A zaraz po tym „staraj sie bardz > iej, marchewka jest dosłownie pol metra od pyska, wioo”. > > Ma szczescie ja mam zespół uczulenia na świętoszkowate brednie, ktorymi wypełni > one sa książki i opowieści zacnych matron - a życie jakoś nie. Plug mogę ciągną > ć, bo ktos musi a nie dlatego ze przed pyskiem dynda marchewka z plastiku. Bez marchewy nie pojedziesz. Taka jest istota układu motywacyjnego. Po prostu jeszcze się moze nie zorientowałeś co jest tRwoim warzywem.. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 10:25 > > ć, bo ktos musi a nie dlatego ze przed pyskiem dynda marchewka z plastiku > . > > Bez marchewy nie pojedziesz. > Taka jest istota układu motywacyjnego. > Po prostu jeszcze się moze nie zorientowałeś co jest tRwoim warzywem.. No, nie da rady. Świeża i pachnąca marchewa musi być. Odpowiedz Link
rekreativa Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 12:47 "Bez marchewy nie pojedziesz. Taka jest istota układu motywacyjnego." Dobrze, że ktoś zauważył. Marchewka jest zawsze, bez niej nie ma motywacji, by robić cokolwiek. Sukces, pieniądze, poczucie dobrze spełnionego obowiązku, poczucie bycia dobrym obywatelem/matką/ruchaczem, whatever. Marchewa musi być. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 10:32 > Kitka nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców tylko pornuchy dla podtatusi > ałych facetów. Wierzę że się to milej słucha, ale to prawdy to jej daleko:)) Hihi :-D Każdy ma swoją prawdę jak dziurę w dupie, Kitty ma faceta, który ani jej nie podnieca, ani ona jego, cała prawda. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 10:22 proteinawy napisał(a): > > Pamietam. Niemniej - nie bardzo widze kogo z nieprzystajacych pakuje w sz > ufladk > > i z jednostkami chorobowymi? > > Kitty. Nie opowiada bajek dla nastoletnich chłopców ze szkoły dla nastoletnich > chłopców - tylko mówi jak jest. W nagrode za szczerość dostaje: ty chyba jestes > chora. Masz zespół :) Kurwa, to byl żart! ŻART! Miał emotkę. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 11:18 hello-kitty2 napisała: > Jeszcze raz: samo zajmowanie sie pieknie dzieckiem nie wystarczy do wzbudzania > pozadania. Dlaczego nie ? Pewnie mam inaczej niz Ty ale we mnie wzbudza pozadanie dobroc. Mam tak od dziecinstwa. Dostalam kiedys bezwarunkowa milosc od mojej babci, nigdy nie zostalam przez nia skrytykowana, nigdy mnie nie skarcila. Wskoczylabym za nia w ogien. To wzarlo mi sie tak gleboko w umysl, ze nie ma szansy aby relacja z bliska osoba, z mezczyzna, nie byla dla mnie osadzona na fundamencie zyczliwosci, dobroci i akceptacji. Dlatego osuszaja mi cipke PUA- sowskie chwyty wzbudzania sprzecznych emocji, a zwilza mnie spokoj, milosc do dzieciakow, szczerosc, dobra wola. No kurna, nie mam wplywu na to co mnie dlugoterminowo zwilza :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 11:43 mabelle2000 napisała: > No kurna, nie mam wplywu na to co mnie dlugoterminowo zwilza : > -) Nie masz, podobnie jak Kitty. Ludzie sa rozni, nawet w tym wzgledzie. Co za tym idzie, nie ma uniwersalnych recept na zwiazki. Musisz jeszcze dodac to, ze deklaracje czasem mijaja sie ze stanem faktycznym. Nie dlatego, ze klamiemy, ale dlatego, ze nie wszystko co o sobie wiemy, jest zgodne z prawda. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:01 sabat3 napisał: > Nie masz, podobnie jak Kitty. Ludzie sa rozni, nawet w tym wzgledzie. Co za tym > idzie, nie ma uniwersalnych recept na zwiazki. Dlatego nie rozumiem skad te psy wieszane na Urqu. Akurat te metody, ktore on podaje zadzialalyby na pewno na kobite mojego najlepszego przyjaciela i na moja ulubiona sasiadke. Zwlaszcza ta ostatnia deklaruje ze potrzebny jej " chlop z jajami". I na pare innych znanych mi kobiet, jak sadze. > Musisz jeszcze dodac to, ze deklaracje czasem mijaja sie ze stanem faktycznym. Dobry czlowieku, ja jestem juz starsza pania i w zyciu troche juz przezylam :-) Moge miec watpliwosci co do roznych rzeczy, ale zdiagnozowac co mnie kreci nie jest az takie trudne. > Nie dlatego, ze klamiemy, ale dlatego, ze nie wszystko co o sobie wiemy, jest z > godne z prawda. Dlatego nalezy zmieniac, doswiadczac i porownywac.Co niniejszym czynie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:02 sabat3 napisał: > Nie masz, podobnie jak Kitty. Ludzie sa rozni, nawet w tym wzgledzie. Co za tym > idzie, nie ma uniwersalnych recept na zwiazki. Dlatego nie rozumiem skad te psy wieszane na Urqu. Akurat te metody, ktore on podaje zadzialalyby na pewno na kobite mojego najlepszego przyjaciela i na moja ulubiona sasiadke. Zwlaszcza ta ostatnia deklaruje ze potrzebny jej " chlop z jajami". I na pare innych znanych mi kobiet, jak sadze. > Musisz jeszcze dodac to, ze deklaracje czasem mijaja sie ze stanem faktycznym. Dobry czlowieku, ja jestem juz starsza pania i w zyciu troche juz przezylam :-) Moge miec watpliwosci co do roznych rzeczy, ale zdiagnozowac co mnie kreci nie jest az takie trudne. > Nie dlatego, ze klamiemy, ale dlatego, ze nie wszystko co o sobie wiemy, jest z > godne z prawda. Dlatego nalezy zmieniac, doswiadczac i porownywac.Co niniejszym czynie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:23 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Nie masz, podobnie jak Kitty. Ludzie sa rozni, nawet w tym wzgledzie. Co > za tym > > idzie, nie ma uniwersalnych recept na zwiazki. > > Dlatego nie rozumiem skad te psy wieszane na Urqu. Akurat te metody, ktore on p > odaje zadzialalyby na pewno na kobite mojego najlepszego przyjaciela i na moja > ulubiona sasiadke. Zwlaszcza ta ostatnia deklaruje ze potrzebny jej " chlop z j > ajami". I na pare innych znanych mi kobiet, jak sadze. Psy bo biegał z swoimi receptami po forum i wsadzał je często bez sensu w każdy przypadek interpretując go WYŁĄCZNIE przez pryzmat koncentracji kobiet na potomkach, braku matkowania mężom, braku zaintereswoania mężami, kołysanie łódką i innymi takimi. Więc rozumiesz: często nudne, płaskie, nic nie wnoszące, bo oderwane od kontntego przypadku, choć same w sobie teksty i zagadnienia bardzie ciekawe. I często znane i obczytane dużo wcześniej przez forumowiczów. Co komu działa i przede wszystkim w którym momencie życia i związku to inna sprawa. Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, wzbudzanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) > > Musisz jeszcze dodac to, ze deklaracje czasem mijaja sie ze stanem faktyc > znym. > > Dobry czlowieku, ja jestem juz starsza pania i w zyciu troche juz przezylam :-) > Moge miec watpliwosci co do roznych rzeczy, ale zdiagnozowac co mnie kreci nie > jest az takie trudne. Też się uśmiałam :-D Tak, jak się ma trochę lat i jako taki wgląd w siebie to się wie co kręci a co nie kręci. Bez względu na to, co piszą i cytują starannie wybrane "mądre księgi" ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:55 aandzia43 napisała: > Psy bo biegał z swoimi receptami po forum i wsadzał je często bez sensu w każdy > przypadek interpretując go WYŁĄCZNIE przez pryzmat koncentracji kobiet na poto > mkach, braku matkowania mężom, braku zaintereswoania mężami, kołysanie łódką i > innymi takimi. Więc rozumiesz: często nudne, płaskie, nic nie wnoszące, bo oder > wane od kontntego przypadku, Moja wersja jest taka ze ty biegalas i powtarzalas "ja tak nie mialam" wiec to brednie niedojrzalych gnojków albo ewetualnie opisuje " ułamek proceta" a kag za tobą to potwierdzala dodajac ze moze byc ta a moze inaczej to dopiero bylo NIC nie wnoszące :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:03 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Psy bo biegał z swoimi receptami po forum i wsadzał je często bez sensu w > każdy > > przypadek interpretując go WYŁĄCZNIE przez pryzmat koncentracji kobiet n > a poto > > mkach, braku matkowania mężom, braku zaintereswoania mężami, kołysanie łó > dką i > > innymi takimi. Więc rozumiesz: często nudne, płaskie, nic nie wnoszące, b > o oder > > wane od kontntego przypadku, > > Moja wersja jest taka ze ty biegalas i powtarzalas "ja tak nie mialam" wiec to > brednie niedojrzalych gnojków albo ewetualnie opisuje " ułamek proceta" a kag > za tobą to potwierdzala dodajac ze moze byc ta a moze inaczej to dopiero bylo > NIC nie wnoszące :) Spoko :-D Nie, nie miałam i nie mam ambicji "głoszenia" czegokolwiek i nie wypowiadałam się w wątkach ludzi przychodzących na forum z problemami wyłącznie z punktu widzenia swojej dupy. Jeszcze raz: dlaczego napisałeś tę bzdurę o mnie i rzekomej wypowiedzi o porodach jako opresji patriarchatu? Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:39 aandzia43 napisała: > Spoko :-D Nie, nie miałam i nie mam ambicji "głoszenia" czegokolwiek i nie wypo > wiadałam się w wątkach ludzi przychodzących na forum z problemami wyłącznie z p > unktu widzenia swojej dupy. Ale jeżeli problem jest "typowy" i "normą" to zakłocalo i zmiejdzalo to szanse zrozumienia i przelamania przyczyn innym ktorych dotknął. W tym sensie Ewidentnie dla mnie niszcysz mosty komunikacji damsko meskiej zamiast je budować. > Jeszcze raz: dlaczego napisałeś tę bzdurę o mnie i rzekomej wypowiedzi o poroda > ch jako opresji patriarchatu? A nie spieralas sie i dramatyzowalas dzień wczeaniej z Kitką o tym jaki porod jest straszny z definicji skupiajac siena patologiach a potem ze mną porownujac jego naturalność do gnicia i rozkladu? Nie uzywasz czesto argumentu o zmuszaniu do porodow? To co wasciwie myslisz ze komunikujesz? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:08 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Spoko :-D Nie, nie miałam i nie mam ambicji "głoszenia" czegokolwiek i ni > e wypo > > wiadałam się w wątkach ludzi przychodzących na forum z problemami wyłączn > ie z p > > unktu widzenia swojej dupy. > > Ale jeżeli problem jest "typowy" i "normą" to zakłocalo i zmiejdzalo to szanse > zrozumienia i przelamania przyczyn innym ktorych dotknął. > W tym sensie Ewidentnie dla mnie niszcysz mosty komunikacji damsko meskiej zami > ast je budować. "A jeżeli, a może". Problemy były NAJPRZERÓŻNIEJSZE, wyskakiwanie jak Filip z konopi z jednym jedynyn tłumaczeniem tematu i zajadła obrona tej interpretacji mimo zaprzeczeń i przedstawiania innych danych jest śmieszna, a nie cokolwiek budująca. > > Jeszcze raz: dlaczego napisałeś tę bzdurę o mnie i rzekomej wypowiedzi o > poroda > > ch jako opresji patriarchatu? > > A nie spieralas sie i dramatyzowalas dzień wczeaniej z Kitką o tym jaki porod j > est straszny z definicji skupiajac siena patologiach a potem ze mną porownujac > jego naturalność do gnicia i rozkladu? Nie, nic takiego nie miało miejsca. Pisałam do Kitki o RÓŻNORODNOŚCI porodów i spraw okołoporodowych. Kitka jest baba ze stali, pewnie rzeczy jej nie dotyczą i nie interesuje się nimi zwyczajnie, ona jest regeneruje się jak dżdżownica to wszyscy pewnie tak mają. Ja przytoczyłam parę przykładów z medycyny i historii medycyny. Interesuje mnie historia medycyny, nie tylko w odnieseniu do ginekologii. A wiem, że są to tematy nieznane prawie zupełnie i powodu tego nieznanego mnożą się brednie typu "kiedyś to baby WSZYSTKIE zdrowe były, po porodzie dziecko zawijały w chustę, szły do roboty i nic im nie było". Nie dramatyzowałam, a skupiałam się w tej konkretnej rozmowie na patologiach, bo taki był cel rozmowy: żeby Kitka zauważyła ogrom możliwej i niegdyś powszechnie istniejącej patologii w kwestii zdrowia ginekologicznego kobiet. Gdybymrozmawiała z kimś, kto strasznie dramatyzuje, to udzielałabym informacji z drugiego bieguna. Nie porównałam naturalności do gnicia i rozpadu, tylko zwróciłam uwagę (i nie tylko ja) na to, że gnicie i rozpad też są naturalnym procesem. Dziwne, że o tym nie wiedziałeś (biologię w szkole miałeś?), jeszcze bardziej dziwne jest, że dalej powtarzasz te samem głupoty. Nie uzywasz czesto argumentu o zmuszaniu > do porodow? To co wasciwie myslisz ze komunikujesz? Argumentów na co? Pisze czasem o bezpodstawnym i chorym wyobrażeniu pewnej grupy ludzi, że mają prawo wpierdalać się między wódkę a zakąskę. Porody same w sobie są ok, są częscią zycia kobiety. A propos komunikacji - nie wiem co tobie się roi, że komunikuję. Zacznij w końcu czytać uważnie co się pisze i zapamiętywać, bo jest śmiesznie i niepoważnie. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:29 aandzia43 napisała: > i nie interesuje się nimi zwyczajnie, ona jest regeneruje się jak dżdżownica to > wszyscy pewnie tak mają. Ja przytoczyłam parę przykładów z medycyny i historii > medycyny. Interesuje mnie historia medycyny, nie tylko w odnieseniu do ginekol > ogii. A wiem, że są to tematy nieznane prawie zupełnie i powodu tego nieznaneg > o mnożą się brednie typu "kiedyś to baby WSZYSTKIE Znów co jest "normą" co jest trendem a co patologia czy eyjatkiem od normy jedynie ? Dane ilosciowe.a nie emocjonalne szokowanie są tu argumentem. A twoj przekaz wspolgrał z tym co postulowaly obie aktaktywistki uwolnienia kobiet od "przymusu i traumy porodów" > A propos komunikacji - nie wiem co tobie się roi, że komunikuję. Zacznij w końc > u czytać uważnie co się pisze i zapamiętywać, bo jest śmiesznie i niepoważnie. Przyznaje i mnie na pewno ponosi i dotyka też "efekt potwierdzenia". Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:29 aandzia43 napisała: > i nie interesuje się nimi zwyczajnie, ona jest regeneruje się jak dżdżownica to > wszyscy pewnie tak mają. Ja przytoczyłam parę przykładów z medycyny i historii > medycyny. Interesuje mnie historia medycyny, nie tylko w odnieseniu do ginekol > ogii. A wiem, że są to tematy nieznane prawie zupełnie i powodu tego nieznaneg > o mnożą się brednie typu "kiedyś to baby WSZYSTKIE Znów co jest "normą" co jest trendem a co patologia czy eyjatkiem od normy jedynie ? Dane ilosciowe.a nie emocjonalne szokowanie są tu argumentem. A twoj przekaz wspolgrał z tym co postulowaly obie aktaktywistki uwolnienia kobiet od "przymusu i traumy porodów" > A propos komunikacji - nie wiem co tobie się roi, że komunikuję. Zacznij w końc > u czytać uważnie co się pisze i zapamiętywać, bo jest śmiesznie i niepoważnie. Przyznaje i mnie na pewno ponosi i dotyka też "efekt potwierdzenia". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:54 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > i nie interesuje się nimi zwyczajnie, ona jest regeneruje się jak dżdżown > ica to > > wszyscy pewnie tak mają. Ja przytoczyłam parę przykładów z medycyny i hi > storii > > medycyny. Interesuje mnie historia medycyny, nie tylko w odnieseniu do g > inekol > > ogii. A wiem, że są to tematy nieznane prawie zupełnie i powodu tego nie > znaneg > > o mnożą się brednie typu "kiedyś to baby WSZYSTKIE > Znów co jest "normą" co jest trendem a co patologia czy eyjatkiem od normy jedy > nie ? Dane ilosciowe.a nie emocjonalne szokowanie są tu argumentem. Czy ty w ogóle przeczytałeś to, co napisałam? Co w tobie wywołuje takie emocje na tle ginekologicznym? Co cię szokuje? Bo mnie wyobraź sobie nic nie szokuje, temat jak temat, dla kobiety normalka. Opisy operacji na żywca do połowy XIX wieku (spokojnie, nie tylko ginekologicznych ;-)) też już mnie nie szokują. Różne widoki też mnie nei szokują. Ilosciowe powiadasz? Trudno teraz odtworzyć liczby sprzed stuleci, bo nikt ich nie spisywał. Przypomina mi się wspomnienie lekarzy pracujących nad udoskonalaniem metod doprowadzania do porządku damskich narządów po licznych albo ciężkich porodach. Stawał doktor na polu i wołał: "Hej, którym wypada niech podejdą!" I biegło stado bab. Nie jedna czy dwie. Bo wypadanie narządów było powszechne wśród wieloródek lub/i ciężko pracujących fizycznie. Denerwuje cię pisanie o takich nieestetycznych rzeczach? Twój problem, mnie nie. Jesteś z opcji traktującej poród jako uświęcony cud natury. Tej z Naturą niewiele mającej wspólnego, źle przyjmujesz informacje o tym, że jest to przedsięwzięcie,funkcja organizmu, obarczone wielkim ryzykiem, będące pożywką dla masy patologii. Często kończące się bez większych problemów, zawsze pozostawiające ślad w organizmie kobiety. Ba, informacje takie traktujesz emocjonalnie jako zamach na wykoncypowaną przez tobie podobnych wyidealizowaną użytkowo-bezpłciową kobiecość. Zrób coś z tym, bo jest nielogicznie i śmiesznie ;-) > A twoj przekaz wspolgrał z tym co postulowaly obie aktaktywistki uwolnienia kob > iet od "przymusu i traumy porodów" O czym ty człowieku piszez? Co ci znowu współgrało? Jakie aktywistki? Kurwa, teraz to już muszę powiedzieć: lecz się, bo argumetny typu "przeczytaj jeszcze raz dokładnie" nie trafiają. Nie czytasz ze zrozumieniem. > > A propos komunikacji - nie wiem co tobie się roi, że komunikuję. Zacznij > w końc > > u czytać uważnie co się pisze i zapamiętywać, bo jest śmiesznie i niepowa > żnie. > > Przyznaje i mnie na pewno ponosi i dotyka też "efekt potwierdzenia". > > Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:14 aandzia43 napisała: O czym ty człowieku piszez? Co ci znowu współgrało? Jakie aktywistki? Kurwa, te > raz to już muszę powiedzieć: lecz się, bo argumetny typu "przeczytaj jeszcze ra > z dokładnie" nie trafiają. Nie czytasz ze zrozumieniem. No nie rozumiem Cię fakt. Mozesz napisać "odciam sie od Środy i Holland " i ze pieprzą o opresji porodow i nie bedzie problemow ze zrozumieniem. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 15:33 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > O czym ty człowieku piszez? Co ci znowu współgrało? Jakie aktywistki? Kurwa, te > > raz to już muszę powiedzieć: lecz się, bo argumetny typu "przeczytaj jesz > cze ra > > z dokładnie" nie trafiają. Nie czytasz ze zrozumieniem. > > No nie rozumiem Cię fakt. Mozesz napisać "odciam sie od Środy i Holland " i ze > pieprzą o opresji porodow i nie bedzie problemow ze zrozumieniem. Nie piszą o opresji porodów, tylko o przymuszaniu do rodzenia, a z kontekstu wynika że wtedy, gdy akurat kobieta nie chce mieć dzieci. Wyważasz otwarte drzwi. Poza tym w mojej rozmowie z Kitty nie było nic o demonicznym tandemie Środa-Holland ;-) To zupełnie inna raozmowa. Rozmowa z Kitty zaczęła się od tego, jak kto szybko się goi i jak traumatyczny może być albo nie być poród. Czyli jedna pani ma tak, a inna inaczej. Ale ad meritum: nie chodziło o to, że nie rozumiesz mnie. Nie musisz. Nie rozumiesz co czytasz. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:39 aandzia43 napisała: > Spoko :-D Nie, nie miałam i nie mam ambicji "głoszenia" czegokolwiek i nie wypo > wiadałam się w wątkach ludzi przychodzących na forum z problemami wyłącznie z p > unktu widzenia swojej dupy. Ale jeżeli problem jest "typowy" i "normą" to zakłocalo i zmiejdzalo to szanse zrozumienia i przelamania przyczyn innym ktorych dotknął. W tym sensie Ewidentnie dla mnie niszcysz mosty komunikacji damsko meskiej zamiast je budować. > Jeszcze raz: dlaczego napisałeś tę bzdurę o mnie i rzekomej wypowiedzi o poroda > ch jako opresji patriarchatu? A nie spieralas sie i dramatyzowalas dzień wczeaniej z Kitką o tym jaki porod jest straszny z definicji skupiajac siena patologiach a potem ze mną porownujac jego naturalność do gnicia i rozkladu? Nie uzywasz czesto argumentu o zmuszaniu do porodow? To co wasciwie myslisz ze komunikujesz? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:58 aandzia43 napisała: > Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, wzbud > zanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) Niepewnosc, nawet ta lekka, kojarzy mi sie z pojsciem do kogos w gosci, bez pewnosci czy jest sie tam mile widzianym. A poniewaz swiat jest pelen cieplych, serdecznych, zyczliwych ludzi, to szkoda marnowac czasu na miejsca gdzie nas nie chca ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:07 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, wzb > ud > > zanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) > > Niepewnosc, nawet ta lekka, kojarzy mi sie z pojsciem do kogos w gosci, bez pew > nosci czy jest sie tam mile widzianym. A poniewaz swiat jest pelen cieplych, se > rdecznych, zyczliwych ludzi, to szkoda marnowac czasu na miejsca gdzie nas nie > chca ;-) Inna niepewność, zupełnie nie wykluczająca ciepła i życzliwości. Niepewność wynikająca z braku pewności co do panowania nad kimś emocjonalnie i na inne sposoby. Duży margines niezależności przy dużej bliskości w tym co wspólne. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:43 aandzia43 napisała: > Inna niepewność, zupełnie nie wykluczająca ciepła i życzliwości. Niepewność wyn > ikająca z braku pewności co do panowania nad kimś emocjonalnie i na inne sposob > y. Duży margines niezależności przy dużej bliskości w tym co wspólne. Mysle i mysle o tym co piszesz :-) Andzia, ale ja nigdy nie mam poczucia, ze nad kimkolwiek moglabym panowac emocjonalnie. No bo niby jak ? No chyba ze wywieram wplyw o ktorym sama nie wiem. A moglabys podac prosze jakis przyklad ? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:15 mabelle2000 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Inna niepewność, zupełnie nie wykluczająca ciepła i życzliwości. Niepewno > ść wyn > > ikająca z braku pewności co do panowania nad kimś emocjonalnie i na inne > sposob > > y. Duży margines niezależności przy dużej bliskości w tym co wspólne. > > Mysle i mysle o tym co piszesz :-) Andzia, ale ja nigdy nie mam poczucia, ze na > d kimkolwiek moglabym panowac emocjonalnie. No bo niby jak ? No chyba ze wywier > am wplyw o ktorym sama nie wiem. A moglabys podac prosze jakis przyklad ? Poczucia to ja też nie miałam. Pewnie dzieje się na poziomie podświadomym i róznie i różnych ludzi przebiega. Skup się raczej na drugiej części mojej wypowiedzi "Duży margines niezależności przy dużej bliskości w tym co wspólne" Blisko i daleko jednocześnie. To nie takie oczywiste w związku stałym, wieloletnim. Żeby nie spowszednieć trzeba mieć "swoje życie". Nie tylko to polegające na chodzeniu do pracy na 12 godzin, ale to wewnętrzne. A potem spotykać się i dzielić nim. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 13:36 mabelle2000 napisała: > Niepewnosc, nawet ta lekka, kojarzy mi sie z pojsciem do kogos w gosci, bez pew > nosci czy jest sie tam mile widzianym. A poniewaz swiat jest pelen cieplych, se > rdecznych, zyczliwych ludzi, to szkoda marnowac czasu na miejsca gdzie nas nie > chca ;-) Kto tak naprawdę życzliwy to się dowiesz dopiero jak wypadniesz z łódki - to ten kto Ci poda ręke. Jak nnie wejdziesz do lódki to się nie przekonasz, bedziesz tylko wiosłować tylko suchym lądzie komplementów i gry pozorów. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:01 druginudziarz napisał: > Kto tak naprawdę życzliwy to się dowiesz dopiero jak wypadniesz z łódki - to te > n kto Ci poda ręke. Jak nnie wejdziesz do lódki to się nie przekonasz, bedziesz > tylko wiosłować tylko suchym lądzie komplementów i gry pozorów. Prawda Drugi, masz absolutna racje. Jak przyszla bida, to moi przyjaciele staneli murem. Do kobca zycia bede im wdzieczna. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:02 aandzia43 napisała: > awa. Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, wzbud > zanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) Ale nazywanie łódką przez starego wygę dziobania Lyble. Tego "kolysaniem łódką" nadalo natychmiast kontekst deprecjonujacy i negatywny szantażu co natychmiat podchwycil Proteinowy i skompromitowalo całą idee. Odpowiedz Link
proteinawy Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 00:05 > co natychmiat > podchwycil Proteinowy i skompromitowalo całą idee. Urqu - wiecej wiary w siebie :) Masz całkiem fajnego awatara, dobre teksciory itd. Lybbla nie jest Twoim konkurentem, a ja jestem tu tylko jako irytant. Gdybyśmy byli w barze robiłbym za skrzydłowego - osuszacza cipek. Wiec nie narzekaj tylko zrywaj te kwiatuszki :) Piwo postawisz mi kiedy indziej. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 19:18 proteinawy napisał(a): > > co natychmiat > > podchwycil Proteinowy i skompromitowalo całą idee. > > Urqu - wiecej wiary w siebie :) > Masz całkiem fajnego awatara, dobre teksciory itd. Lybbla nie jest Twoim konkur > entem, a ja jestem tu tylko jako irytant. Gdybyśmy byli w barze robiłbym za sk > rzydłowego - osuszacza cipek. Wiec nie narzekaj tylko zrywaj te kwiatuszki :) P > iwo postawisz mi kiedy indziej. :) Czuję się jakbym co najmniej wyżarł rodzynki z urciowego pieczołowicie przygotowanego ciasta. Ja nie wiem co ja mam ze sobą zrobić? Gdyby to było `Lybbla nie podchodź do mojej najwspanialszej żony' to ok, ale mnie się roi, że to jest `nie poluj tu bo ja tu poluję'. :P Zrywaj Urciu oj zrywaj. Odpowiedz Link
urquhart Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:02 aandzia43 napisała: > awa. Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, wzbud > zanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) Ale nazywanie łódką przez starego wygę dziobania Lyble. Tego "kolysaniem łódką" nadalo natychmiast kontekst deprecjonujacy i negatywny szantażu co natychmiat podchwycil Proteinowy i skompromitowalo całą idee. Odpowiedz Link
lybbla Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 19:28 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > awa. Mnie się np. kołysanie łódką w znaczeniu integralność, niezależność, > wzbud > > zanie lekkiej niepewności sprawdzało zawsze :-) > > Ale nazywanie łódką przez starego wygę dziobania Lyble. Tego "kolysaniem łódką > " nadalo natychmiast kontekst deprecjonujacy i negatywny szantażu co natychmiat > podchwycil Proteinowy i skompromitowalo całą idee. Jam Ci to uczynił? Czyli co, nigdy nie skakałeś na boki? Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 26.06.18, 19:38 "Jam Ci to uczynił? Czyli co, nigdy nie skakałeś na boki?" No nie skakal, ale mial w planie!! gdyby zonka jednak nie zdecydowala sie zmieniac na lepsze i kooperowac w temacie :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:41 mabelle2000 napisała: > Dobry czlowieku, ja jestem juz starsza pania i w zyciu troche juz przezylam :-) A ile Pani wlasciwie ma lat, jesli wolno zapytac? Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:57 "Nie masz, podobnie jak Kitty. Ludzie sa rozni, nawet w tym wzgledzie. Co za tym idzie, nie ma uniwersalnych recept na zwiazki." Chcialbym zaznaczyc, ze u kitty bylo to dawno temu i ona juz sama nie pamieta jak to dokladnie bylo u niej zwiazku i kto tak naprawde polozyl laske na seks, on czy ona, moze po czesci oboje i dlaczego tak sie stalo. Poaz tym nie mozna stwiac zanku rownosci miedzy "dobry ojciec" i "zaniedbany fizycznie/nieatrakcyjny fizycznie facet" no nie mozna, ze z ojcem jej dziecka tak jest nie znaczy, ze wszyscy tak maja. A jezli tak maja, to moze powodem braku seksu jest ich zaniedbanie fizyczne a nie to, ze sa zaangazowanym ojcami. Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:04 "Pomyslalam i sformulowalabym to prosto jak drut: tata nie podnieca. Kto inny jest do roboty przy dzieciorach, a kto inny do ruchania. Proste." Z ta teza sie nie zgadzam. Mam inne obserwacje. "Przypominam Ci, ze Twoj sie nie zajmowal, bo pracowal, kiedy Ty siedzialas z dzieciakiem wiec Ci pozadanie mialo prawo nie klapnac." Sugerujesz, ze wszyscy inni mezowie nie pracuja/nie pracowali. I zadna kobieta nie byla tez z dzieckiem w domu? I ze z roboty do domu nigdy nie wracal i weekendow wolnych tez nie mial? Nie, tak nie bylo. "Poza tym dbal o cialo zawsze, a wiekszosc nie dba." No wlasnie i jak ma sie dbanie o cialo do A dlaczego dbal o cialo? Bo chcial byc atracyjny dla mnie? A dlaczego chcial byc atrakcyjny dla mnie? No? Moze, zebym miala ochote z nim sypia. Twojemu na seksie, seksie z Toba nie zalezy. Albo jest przekonany jak wielu panow, ze dla kobiet wyglad faceta sie nie liczy. Ale jak to sie ma do dobrego ojcostwa i kto z kim zaniechcial? Moze oboje przegapiliscie moment a teraz to juz bylo minelo. Czy on sugerowal, ze chcialby seksu z Toba ale nie zmieni sylwetki? "Jeszcze raz: samo zajmowanie sie pieknie dzieckiem nie wystarczy do wzbudzania pozadania." Ja tego nigdzie nie napislam, nie ja, lecaca na fizycznosc w pierwszej kolejnosci. Natomiast niezajmowanie sie dzieckiem i olewka potrzeb rodziny moze te ochote skutecznie zmniejszyc. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 14:13 kag73 napisała: > No wlasnie i jak ma sie dbanie o cialo do A dlaczego dbal o cialo? Bo chcial byc atracyjny dla mnie? A dlaczego chcial byc atrakcyjny dla mnie? No? Moze, zebym miala ochote z nim sypia. ----------------- Jaśniej nie można :) Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 25.06.18, 12:26 hello-kitty2 napisała: > Aaa wyszlo mi tez przypadkiem dlaczego tak kobietom zalezy, zeby tatus byl obsr > any gownem potomka. Bo jak sie zerwie nie daj boze z lancucha domowej budy, to > wiadomo, poleci za ta, ktora ma cieczke. A przeciez nie po to mu zrec dupskiem > daja, zeby latal bezpanski po wsi ;-) To ja do tego dołączę drugą mądrość ludową...czemu kobiety nie dają dupy facetom w małżeństwie. Zaoszczędzają im 5 minut refleksji;) Proteinowy przecież pisał: "Albo inaczej rozumiemy temperament. U facetow to jest „to jest zły pomysł i sie skończy katastrofa dla wszystkch dookoła - ale i tak w to wchodzę”. Facet widzi jakies niedociągnięcia charakteru partnerki wylacznie w tym 5 minutowym okresie tuz po wytrysku, kiedy jest zdolny klarownie myśleć." Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:26 mabelle2000 napisała: > lybbla napisał: > > > Sugerował. Opcję atomową, swing. > > Acha, sugerowal. A jego malzenstwo miewa sie dobrze. Cudotworca ? Dlaczego cudotworca? Stosuje to, o czym pisuje. Dlatego jest wiarygodny. A Tobie sie to niewyobrazalne wydaje to, ze naprawa zwiazku moze nastapic inna droga niz: zaprzyjaznienie sie z kobieta i co tam jeszcze Sabatowi radzilas? Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:18 "Predzej dlatego, ze facet chce swoj zwiazek zmieniac na lepsze, to duzo trudniejsze niz bajki o kochankach, ktore pociesza biednego musia, ktorego zona nie chciala." Chciec to mu wolno, kazdemu wolno, ale do tanga trzeba dwojga. Dobrze, ze jego zona chciala/chce to i probowac moze, bo ma to sens i spawe jednak ulatwia. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 12:20 druginudziarz napisał: > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, Kurna to najsexowniejszy tekst, jaki ostatnimi laty zdarzylo mi sie przeczytac na tym forum. tak też może być, taki dopust b > oży a nie burza hormonów. Pisal, zeby sie nie wizac i ze milosc nie istnieje, z milosc to przeciez zwiaznie sie. > I tu masz odpowiedź napytanie dlaczego kobiety lubią "dobrze się ubierać". Tylko z tym 'dobrze sie ubrac' to jak z tym 'dobrym seksem'. Dla kazdego znaczy co innego. A najwiecej roznic najwyrazniej gromadzi sie miedzy pluciami. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 12:34 hello-kitty2 napisała: > druginudziarz napisał: > > > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, > > Kurna to najsexowniejszy tekst, jaki ostatnimi laty zdarzylo mi sie przeczytac > na tym forum. :) > Tylko z tym 'dobrze sie ubrac' to jak z tym 'dobrym seksem'. Dla kazdego znaczy > co innego. A najwiecej roznic najwyrazniej gromadzi sie miedzy pluciami. No, w tym względzie nie ma zlituj się, liczy się to co uzus o tym sądzi. Bardzo to takie niemiłe, nieindywidualistyczne, no ale nic się nie poradzi na to że człowiek to kolektywna istota, nic tak człowieka nie nobilituje jak uznanie "innych" i nic ta nie pogrąża jak brak owego uznania ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 15:11 druginudziarz napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > druginudziarz napisał: > > > > > No chyba że masz kochanke, ale jej nie kochasz, > > > > Kurna to najsexowniejszy tekst, jaki ostatnimi laty zdarzylo mi sie przec > zytac > > na tym forum. > > :) Ty, nudziarz, a Twoja zona nie ma czasem depy? Bo wiesz, jak nie skacze z dopaminowej radosci to pewnie Cie nie kocha. Wybacz, stary. :p Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:44 sabat3 napisał: > > Ty, nudziarz, a Twoja zona nie ma czasem depy? Bo wiesz, jak nie skacze z dopam > inowej radosci to pewnie Cie nie kocha. Wybacz, stary. :p Po tylu latach zalekowania to trudno to nazwać depą. CO do związkowej dopaminy to wiesz, w trzydziestoletnich związkach to próżno jej szukać, tak mówi nauka a ja się z tym nie będę spierał. Odpowiedz Link
zawle Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 16:55 druginudziarz napisał: > Po tylu latach zalekowania to trudno to nazwać depą. > CO do związkowej dopaminy to wiesz, w trzydziestoletnich związkach to próżno je > j szukać, tak mówi nauka a ja się z tym nie będę spierał. Łodką pobujaj:)) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:14 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > Po tylu latach zalekowania to trudno to nazwać depą. > > CO do związkowej dopaminy to wiesz, w trzydziestoletnich związkach to pró > żno je > > j szukać, tak mówi nauka a ja się z tym nie będę spierał. > > Łodką pobujaj:)) > W przypadku zrypanego systemu motywacyjnego nic nie działa, to chyba zrozumiałe? Odpowiedz Link
kag73 Re: kobiety lubią dobrze sie ubietrać 23.06.18, 17:32 "Łodką pobujaj:))" :)) Co jedna to madrzejsza! :)) Odpowiedz Link
kag73 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 13:24 "Krotko mowiac - to ze mam kochanke nie zmienilo faktu, ze jestem obiektywnie nieatrakcyjny dla kobiet. To przeciez nie ma wplywu. Hmm, pewnie sabat traktujesz to na zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarno". Tak bym to rozumiala. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 14:57 kag73 napisała: > Hmm, pewnie sabat traktujesz to na zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarno". > Tak bym to rozumiala. No, wreszcie ktos kumaty... Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 15:15 sabat3 napisał: > No, wreszcie ktos kumaty... Jak slepej kurze trafi sie ziarno, to kura jest szczesliwa, no chyba ze glupia, jak to kura i nie jest ;-) A u Ciebie poziom niezadowolenia nie zmalal. Wrecz przeciwnie. Drugi dobrze zauwazyl, ze to dziwne u kogos komu podobno tak sie w zyciu polepszylo. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 15:26 mabelle2000 napisała: > Jak slepej kurze trafi sie ziarno, to kura jest szczesliwa, no chyba ze glupia, > jak to kura i nie jest ;-) > A u Ciebie poziom niezadowolenia nie zmalal. Wrecz przeciwnie. Drugi dobrze zau > wazyl, ze to dziwne u kogos komu podobno tak sie w zyciu polepszylo. Alez moj poziom zadowolenia wzrosl. Ja jedynie stwierdzam fakt, ze kura jak byla slepa, tak dalej jest :) Zaprzeczysz? Odpowiedz Link
lybbla Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 15:30 sabat3 napisał: > Alez moj poziom zadowolenia wzrosl. Ja jedynie stwierdzam fakt, ze kura jak byl > a slepa, tak dalej jest :) Zaprzeczysz? Od systematycznego dziobania to i wzrok wraca. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 16:05 lybbla napisał: > Od systematycznego dziobania to i wzrok wraca. Wzrok wraca wtedy jak potrafi sie wskazac palcem gdzie samemu sie zawalilo. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Brawo symetryczne porównania 23.06.18, 15:46 sabat3 napisał: > Alez moj poziom zadowolenia wzrosl. Ja jedynie stwierdzam fakt, ze kura jak byl > a slepa, tak dalej jest :) Zaprzeczysz? Oczywiscie, ze nie zaprzeczam- jak byles slepy, tak dalej jestes. Takim jak Ty nawet zamoczenie fiuta nie pomoze. Co zreszta widac jak na dloni. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 07:31 urquhart napisał: > Pedalskie symetrycznie to dopiero jest uleganie babskim zachciankom żeby sie my > ć i odmaczać naturalne przecież swojskie męskie zapachy , nie ? > Jak go chce to takiego jaki jest , naturalnego, parodniowego .... > A dupie tam że baby mają z z dziesięć razy mocniejszy węch i ich oczekiwania! > JA tu rządzę i niech wie i dostosuje . > Służyć! > :) Tak podejrzewam, ze dla niektorych kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny moze kojarzyc sie z ograniczeniem jej wolnosci czy tam zamachem na jej indywidualnosc. Kobiety nie chca falszywych przebieranek, bo maja poczucie, ze staja sie wtedy wylacznie obiektem seksualnym. Ok, rozumiem to. Oczywiscie ze mozna czuc sie kobieta w rozlazlych gaciach, ciezkich buciorach i kurtce w rozmiarze namiotu. Trzeba by tylko jeszcze sprawic, zeby mezczyzna zachwycil sie kobiecoscia osobnika ubranego identycznie jak on sam. Dla wielu mezczyzn nie nie jest to pewnie niemozliwe, ale jest trudne ;-) A najwazniejsze- jest obdarte z calej meskiej przyjemnosci i radosci patrzenia na cos- w ich pojeciu- ladnego i podniecajacego. Odpowiedz Link
urquhart kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny 23.06.18, 09:26 mabelle2000 napisała: > Tak podejrzewam, ze dla niektorych kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny m > oze kojarzyc sie z ograniczeniem jej wolnosci czy tam zamachem na jej indywidua > lnosc. Kobiety nie chca falszywych przebieranek, bo maja poczucie, ze staja si > e wtedy wylacznie obiektem seksualnym. Ok, rozumiem to. Tak też rozumem dlaczego . Są za dumne. Mojej małżonce włącza się czasem ten tryb reagowania . Ale to przecież głupie i wynika ze złego nastawienia i dawnych deficytów. Przecież można być elastycznym raz tak raz inaczej. Chyba że górę biorą uprzedzenia i jakieś lęki. Bądź jeszcze gorzej, konieczność postawienia na swoim i potrzeba kontroli. To przecież jak rezygnowanie z przypraw do podkreślania smaku potraw. Czy podawania na ładnej zastawie, obrusie. Przecież są niepotrzebne posiłek bez nich jest tak samo pożywny. Albo jeżeli komuś prezent to od serca obdarować go to dbamy opakowanie do tego prezentu, żeby zwiększyć emocje i podkreślić celebrowanie tej chwili mimo że po chwili przestaję być użyteczne . Właśnie, Jeżeli chcemy kogoś obdarować ... Odpowiedz Link
sabat3 Re: kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny 23.06.18, 09:40 urquhart napisał: > Właśnie, Jeżeli chcemy kogoś obdarować ... Aaaaa... w tym sensie, to jak najbardziej kobieta moze sie seksownie ubierac - zeby zrobic prezent partnerowi, ktory juz z nia jest. Odpowiedz Link
rekreativa Re: kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny 23.06.18, 14:18 "w tym sensie, to jak najbardziej kobieta moze sie seksownie ubierac - zeby zrobic prezent partnerowi, ktory juz z nia jest. " No i o to właśnie chodzi. O dobrowolne sprawienie komuś przyjemności. Bez poczucia presji, że ja muszę, bo inaczej będzie kręcenie nosem. I nie, nienoszenie koronkowych fru fru nie jest równoznaczne z noszeniem rozlazłych gaci. Można nosić ładne, dopasowane do walorów pupska majtki. Czyste i nierociągnięte. I nie babcine. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: kobiet ubieranie sie " pod gust" mezczyzny 23.06.18, 11:32 urquhart napisał: > Tak też rozumem dlaczego . Są za dumne. Mojej małżonce włącza się czasem ten tr > yb reagowania . Ale to przecież głupie i wynika ze złego nastawienia i dawnych > deficytów. > Przecież można być elastycznym raz tak raz inaczej. Chyba że górę biorą uprzedz > enia i jakieś lęki. Bądź jeszcze gorzej, konieczność postawienia na swoim i po > trzeba kontroli. Widze to tak samo. Nie wiem tylko czy to jest rzeczywiscie duma. Moze to jest jakas podswiadoma negacja meskosci, takie pogardliwe " jemu to tylko seks w glowie". Stad ta obrona, zeby nie wkladac ciuchow jednoznacznie kojarzycych sie erotycznie. Mezczyzna * powinien* przeciez zwrocac uwage ( czytaj- zachwycac sie ) jej walorami wewnetrznymi, tym co kobieta mysli, co czuje. Zauwaz ze wiele kobiet wciaz ma problem z tym, ze mezczyzni chca ich tylko do seksu. I trudno im sie z tym faktem pogodzic. > To przecież jak rezygnowanie z przypraw do podkreślania smaku potraw. Czy podaw > ania na ładnej zastawie, obrusie. Przecież są niepotrzebne posiłek bez nich jes > t tak samo pożywny. No pewnie. Erotyka to przeciez pobudzanie wszystkich zmyslow. Chcac uczynic z erotyki sztuke, po stokroc warto czerpac radosc takze z wygladu/ ubioru. > Albo jeżeli komuś prezent to od serca obdarować go to dbamy opakowanie do tego > prezentu, żeby zwiększyć emocje i podkreślić celebrowanie tej chwili mimo że po > chwili przestaję być użyteczne . > Właśnie, Jeżeli chcemy kogoś obdarować ... Alez spokojnie mozna pogodzic obdarowywanie z wrodzona kobieca checia upiekszania sie, az takie trudne to znowu nie jest ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 12:49 mabelle2000 napisała: > Widze to tak samo. Nie wiem tylko czy to jest rzeczywiscie duma. Moze to jest j > akas podswiadoma negacja meskosci, takie pogardliwe " jemu to tylko seks w glow > ie". Stad ta obrona, zeby nie wkladac ciuchow jednoznacznie kojarzycych sie ero > tycznie. Mezczyzna * powinien* przeciez zwrocac uwage ( czytaj- zachwycac sie ) > jej walorami wewnetrznymi, tym co kobieta mysli, co czuje. > Zauwaz ze wiele kobiet wciaz ma problem z tym, ze mezczyzni chca ich tylko do s > eksu. I trudno im sie z tym faktem pogodzic. A ja stawiam teze, ze zadna duma czy chec kuszenia walorami wewnetrznymi tylko kobieca samokrytyka wobec wlasnego ciala. NIe oszukujmy sie: wiekszosc kobiet nie uwaza swoich cial za atrakcyjne i wtydzi sie zwyczajnie je eksponowac. Skad powszechne linie 'zakrywajace', coraz czesciej wystepujace w reklamach modelki size+. NIe oszukujmy sie w czasach gdy propomowana jest nienaganna szczuplosc, gladkosc skory, bujne wlosy, idealny make up, sterczacy biust i tylek (aktorki, piosenkarki, modelki, prezenterki) wiekszosc kobiet jest po prostu nieatrakcyjna fizycznie i o tym wie wiec sie zaslania. Ostatnio dowiedzialam sie, ze mlode kobiety chcac osiagnac pozadana szczuplosc zakupuja w necie larwy tasiemca i innych pasozytow by zezarly od srodka im tluszcz, a potem kupuja tabletki na odrobaczenie. NIektore stac na takie poswiacenia ale wiekszosc nie. A co dopiero mowic o kobietach w naszym wieku po ciazach, porodach, bez czasu na diete i sport i najwazniejsze BEZ KASY. No wlasnie a te ciuchy to kto niby ma kupic? Niech zgadne, same sobie MAbelle tak? Of course. Ktora z Was ostatnio zabral jej mezczyzna do dobrego sklepu i zaproponowal zakup paru seksownych sukienek? Badzcie realistami. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 12:58 hello-kitty2 napisała: Ktora z Was ostatnio zabral jej mezczyzna do dobrego sklepu i za > proponowal zakup paru seksownych sukienek? A ktora w ogole w zyciu jakis? Mnie nigdy zaden, a wiekszosc zycia bylam, no coz, biedna, ledwo moglam sobie szampon z wyplaty kupic, rate kredytu splacic i studia oplacic czy jakies kursy jezykowe. Dlatego rzucilam Polske w pizdu, bez zalu. Teraz sie moze pozmienialo, nie wiem. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 24.06.18, 00:58 > Ktora z Was ostatnio zabral jej mezczyzna do dobrego sklepu i zaproponowal zakup paru seksownych sukienek? < To jest pole minowe do kwadratu czy sześcianu. Pierwszy poziom, zaprezentowany wczesniej przez Zawle: najpiękniej by było jakby mężczyzna nie potrzebował tych rzeczy. Drugi: pytanie „podobam Ci sie w tym czy siamtym?” i skutki niewłaściwej odpowiedzi. Trzeci poziom to złożenie dwóch pierwszych w przypadku seksownej bielizny. Czwarty poziom: femistyczny bełkot o uprzedmiotowieniu, o finansowej dominacji (czy jezeli płace za rzeczy ktore lubię na tobie to Cie gwałcę?) To juz nie jest shit test. To shit storm. Shit storm wokol sfery ktora mogłaby byc przyjemna. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:11 hello-kitty2 napisała: > No wlasnie a te ciuchy to kto niby ma kupic? Niech zgadne, same sobie MAbelle t > ak? Of course. Stosuje wariant oszczednosciowy, mam dwie corki wiec wymieniamy sie sukienkami ;-) Poza tym mieszkam w bogatym kraju, gdzie duzo kobiet kupuje dla samej przyjemnosci kupowania, maja wiec wypchane szafy. A ja nie cierpie chodzic po sklepach, wiec odkupuje sobie pozniej przez internet za grosze takie ciuszki, bardzo czesto jeszcze z metkami. I nie ma zalu jak czasem nie pasuja, bo i tak byly tanie. Ktora z Was ostatnio zabral jej mezczyzna do dobrego sklepu i za > proponowal zakup paru seksownych sukienek? > Jak w "Pretty Woman" ? ;-) Szczerze ? Szkoda mi czasu na takie bzdury. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:27 mabelle2000 napisała: > Jak w "Pretty Woman" ? ;-) Szczerze ? Szkoda mi czasu na takie bzdury. No widzisz, a ja bym docenila za sam gest. I co? Ktora z nas sie potrafi cieszyc wlasna kobiecoscia? I co na to Urqu w odniesieniu do relacji corki z ojcem? CZy ojciec kupuje swojej malej ksiezniczce sukienki czy mowi stanowczo: bedziesz duza, pojdziesz sobie do roboty, to se kupisz! Wypad. ;-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:36 hello-kitty2 napisała: > No widzisz, a ja bym docenila za sam gest. I co? Ktora z nas sie potrafi cieszy > c wlasna kobiecoscia? I co na to Urqu w odniesieniu do relacji corki z ojcem? C > Zy ojciec kupuje swojej malej ksiezniczce sukienki czy mowi stanowczo: bedziesz > duza, pojdziesz sobie do roboty, to se kupisz! Wypad. ;-) Córkę wożę na cziliderki, wybrała sobie że to jedyne zajęcia dodatkowe które ją wciągają. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:58 hello-kitty2 napisała: > No widzisz, a ja bym docenila za sam gest. I co? No to chyba zalezy czy ciuchy maja dla kobiety az tak duza wartosc. Dla mnie chyba nie maja, bo jesli mam nadprogramowa kase, to wole wydac na cos innego. Poza tym ja chyba jestem przyzwyczajona do oszczedzania, jesli moge miec cos taniej, to nie przeplacam. Nie widze wiec sensu, zeby mezczyzna mial postepowac inaczej, czyli kupowac mi cos niepotrzebnie drogiego. Najmilsze prezenty jakie w zyciu dostalam, to byly drobiazgi po pare euro, takie specjalnie dla mnie, kupowane tylko z mysla o mnie. Ktora z nas sie potrafi cieszy > c wlasna kobiecoscia? Ja potrafie. Ale nie dlatego ze jestem zajebista, piekna czy cos w tym stylu. To jest zasluga tych wszystkich fajnych, milych mezczyzn, ktorych w swoim zyciu spotkalam, w szkole, w pracy, a ktorzy byli do mnie przyjaznie nastawieni. Ktorzy nie krytykowali wygladu, ktoremu daleko do doskonalosci. I co na to Urqu w odniesieniu do relacji corki z ojcem? C > Zy ojciec kupuje swojej malej ksiezniczce sukienki czy mowi stanowczo: bedziesz > duza, pojdziesz sobie do roboty, to se kupisz! Wypad. ;-) Nie, no ojciec to musi rozpieszczac corke, koniecznie, no jakze by inaczej :-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 14:26 mabelle2000 napisała: > Ja potrafie. Ale nie dlatego ze jestem zajebista, piekna czy cos w tym stylu. T > o jest zasluga tych wszystkich fajnych, milych mezczyzn, ktorych w swoim zyciu > spotkalam, w szkole, w pracy, a ktorzy byli do mnie przyjaznie nastawieni. Ktor > zy nie krytykowali wygladu, ktoremu daleko do doskonalosci. No widzisz. A ja sie spotkalam wielokrotnie z krytyka (zreszta lecial tu na ten temat jakis watek, babki pisaly, ze krytka meska ma sie dobrze). Trudno w zwiazku z tym czuc sie leciusko w sukienusiach i szpileczkach (tak to tylko na reklamach i jak patrze na ciuchy online w podpisach pod zdjeciami: modelka ma 175 wzrostu i ma na sobie rozmiar 36 i fakt wyglada zajebiscie), jak Cie sami mezczyzni ciagna do dolu. A w realu babka 175 cm ma dajmy na to 44 i wazy 8 dych ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:31 mabelle2000 napisała: > Stosuje wariant oszczednosciowy, mam dwie corki wiec wymieniamy sie sukienkami > ;-) Poza tym mieszkam w bogatym kraju, gdzie duzo kobiet kupuje dla samej przyj > emnosci kupowania, maja wiec wypchane szafy. A ja nie cierpie chodzic po sklepa > ch, wiec odkupuje sobie pozniej przez internet za grosze takie ciuszki, bardzo > czesto jeszcze z metkami. I nie ma zalu jak czasem nie pasuja, bo i tak byly ta > nie. No i to jest konkret. Dobra rada. A wrzucisz prosze jakies linki do stronek z takimi ciuchami, tez sobie zakupie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:40 hello-kitty2 napisała: > No i to jest konkret. Dobra rada. A wrzucisz prosze jakies linki do stronek z t > akimi ciuchami, tez sobie zakupie. Niemiecki E- Bay. Tylko od razu ustawiam sobie np. jaka kwote moge przeznaczyc, ze chce nowe, ze wysylka nie z Chin...itd. zeby sie nie przekopywac przez tysiace rzeczy. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Eee tam, to zwyczajna samokrytyka kobieca 23.06.18, 13:21 hello-kitty2 napisała: > A ja stawiam teze, ze zadna duma czy chec kuszenia walorami wewnetrznymi tylko > kobieca samokrytyka wobec wlasnego ciala. NIe oszukujmy sie: wiekszosc kobiet n > ie uwaza swoich cial za atrakcyjne i wtydzi sie zwyczajnie je eksponowac. Skad > powszechne linie 'zakrywajace', coraz czesciej wystepujace w reklamach modelki > size+. Nie pomyslalam o tym. Moze i tak byc. Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 23.06.18, 14:12 " Kobiety nie chca falszywych przebieranek, bo maja poczucie, ze staja sie wtedy wylacznie obiektem seksualnym. Ok, rozumiem to. Oczywiscie ze mozna czuc sie kobieta w rozlazlych gaciach, ciezkich buciorach i kurtce w rozmiarze namiotu. Trzeba by tylko jeszcze sprawic, zeby mezczyzna zachwycil sie kobiecoscia osobnika ubranego identycznie jak on sam. " No tak, bo między szpilkami, pończochami i gorsecikami, a noszeniem się na babochłopa nie ma nic. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 14:24 rekreativa napisała: > No tak, bo między szpilkami, pończochami i gorsecikami, a noszeniem się na babo > chłopa nie ma nic. > Zestaw kobiecy, obowiazkowy - dzinsy plus T- Shirt. Pelna uniformizacja na ulicach. Tak na moje oko wiec ok.90 % to babochlopy. Moze u Ciebie jest inaczej. Jesli tak, to szczerze zazdroszcze, bo chetnie popatrzylabym na ladnie/ elegancko/ oryginalnie ubrane kobiety :-) Odpowiedz Link
rekreativa Re: stulejarze... 23.06.18, 14:31 "Zestaw kobiecy, obowiazkowy - dzinsy plus T- Shirt." Ale to przecież nie jest ten sam krój dżinsów czy t-shirta. Dziewczyny biegają głównie w obcisłych rurkach, czy innych boyfriendach, w których można podziwiać kształty tylne, do tego koszulka oversize, spadająca zalotnie z ramion, a u młodych panien nierzadko odsłaniająca trochę brzucha. U mnie teraz szał na bluzki z hiszpańską falbaną. No facetów tak ubranych nie widuję. Odpowiedz Link
lybbla Re: stulejarze... 23.06.18, 14:36 mabelle2000 napisała: > Tak na moje oko wiec ok.90 % to babochlopy. Moze u Ciebie jest inaczej. Je > sli tak, to szczerze zazdroszcze, bo chetnie popatrzylabym na ladnie/ elegancko > / oryginalnie ubrane kobiety :-) Zapraszamy do Polski. Tu jest inaczej, tu jest cudownie :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 14:51 lybbla napisał: > Zapraszamy do Polski. Tu jest inaczej, tu jest cudownie :) Wierze Ci. A lekarze mowia o pladze otylosci, bo sa zwyczajnie zlosliwi ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 23.06.18, 14:59 lybbla napisał: > Zapraszamy do Polski. Tu jest inaczej, tu jest cudownie :) Nieeee... Stroja sie tylko jak wiedza, ze Lybbla z jukeja przyjezdza :) Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 22.06.18, 19:28 "Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpilki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach." Ja tez. Przy tym oczywiscie bardzo istostne jest Co ZA FACET i JAK wyrucha :)) Odpowiedz Link
gogol77 Re: stulejarze... 23.06.18, 09:55 kag73 napisała: > ..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpilki i pończoszki. > No nie wiem. Te pończoszki! Swego czasu bzykałem taką pielęgniarkę - instrumentariuszkę. One do każdej operacji miały jednorazowy strój m.in. pończoszki. Białe! I ona raz mi wystąpiła w takich pończoszkach. Cala goła i tylko te białe pończoszki! To było niesamowicie podniecające! Seks był wtedy niesamowity! Dlaczego? Nie wiem. Tak widocznie mamy. A ona wyczaiła, że te pończoszki dokładają ognia do pieca, wzmagają moc moich żądz i one stały się potem stałym elementem naszych igraszek. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:04 Alez ja nic do tego nie mam. Napisane jest jezleli "nie cieszy mnie wyrucha TYLKO gdy wloze szpilki i ponczoszki". Ja miewalam i miewam juz roznosci na sobie podczas seksu ale czasem nie miewam nic szczegolnego i tez sie da i tez jest ruchanko. I o to tutaj chodzi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 23.06.18, 18:42 zawle napisała: > mabelle2000 napisała: > > Niepotrzebne dla kogo ? Mam sie cieszyc ze facet chetnie mnie wyrucha naw > et jes > > li wloze stare gacie i rozciagniety sweter ? No to rzeczywiscie dla mnie > wielka > > radocha :-) > > Mam podobnie..nie cieszy mnie gdy facet mnie wyrucha tylko wtedy gdy włoże szpi > lki i pończoszki. Wolę tych dla których jestem ponętna nawet w starych gaciach. A myjesz się czasem czy też panieboże, jaką mnie stworzyłes taka mnie masz? Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 23.06.18, 18:48 druginudziarz napisał: > A myjesz się czasem czy też panieboże, jaką mnie stworzyłes taka mnie masz? Mnie to rodzice zmajstrowali a nie jakiś panieboże, więc nie wiem o czym prawisz drugi. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 25.06.18, 09:22 zawle napisała: > druginudziarz napisał: > > A myjesz się czasem czy też panieboże, jaką mnie stworzyłes taka mnie mas > z? > > Mnie to rodzice zmajstrowali a nie jakiś panieboże, więc nie wiem o czym prawis > z drugi. A ja z kolei absolutnie niczego nie "prawię" tylko piszę komentarz na forum internetowym. Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 22.06.18, 15:17 proteinawy napisał(a): > W przypadku takich chujkow włącza mi sie tryb „piracki”: przybić jajka do maszt > u, dac do ręki brzytwę i niech sam decyduje: moszna, nadgarstek czy szyja. I po > pcorn dla publiki. Ty wstrętny krwiożerczy feministo;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:29 szopen_cn napisał: > Tak bedzie, kiedy nadejda rzady tego Nowoczesnego Matriarchatu i kobiety przejm > a cala wladze. My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania. Jakbym Lybble czytala ;) A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedzic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w koleczko? ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:35 hello-kitty2 napisała: A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedz > ic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w k > oleczko? ;) To nie jest kwestia odwagi czy jej braku, po prostu zadna by nie chciala. Te co tak chca, to maja, ale jest ich jakis promil :p Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:42 hello-kitty2 napisała: > szopen_cn napisał: > > > Tak bedzie, kiedy nadejda rzady tego Nowoczesnego Matriarchatu i kobiety > przejm > > a cala wladze. My zostaniemy tylko zabawkami do bzykania. > > Jakbym Lybble czytala ;) A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedz > ic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w k > oleczko? ;) > Nie interesuja mnie sztafety. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:42 " A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedzic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w koleczko? ;)" W sumie...do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:49 Ale jak myslicie: panowie w koleczu nie mogliby o sobie wiedziec, nie? Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:56 hello-kitty2 napisała: > Ale jak myslicie: panowie w koleczu nie mogliby o sobie wiedziec, nie? Bezpieczniej jak nie wiedza ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 18:37 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Ale jak myslicie: panowie w koleczu nie mogliby o sobie wiedziec, nie? > > Bezpieczniej jak nie wiedza ;) Btw - a co, planujesz taka opcje w zwiazku z pobytem na portalu randkowym? ;) "Osiolkowi w zloby dano"? Odpowiedz Link
zawle Re: stulejarze... 21.06.18, 18:43 hello-kitty2 napisała: > Jakbym Lybble czytala ;) A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedz > ic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w k > oleczko? ;) A to do tego potrzeba odwagi? Tylko tak jak w krajach arabskich...na wyłączność i niech się starają:)) Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 19:03 hello-kitty2 napisała: A tak w ogole to czy ktoras z pan odwazy sie wypowiedz > ic czy by tak chciala, moze nie kazdego dnia ale miec paru w obwodzie i tak w k > oleczko? ;) > Chciałam, miałam i mi się podobało :) A teraz smutna monogamia :( Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:08 triismegistos napisała: > Chciałam, miałam i mi się podobało :) A teraz smutna monogamia :( Smutna? Dlaczego przestalas? Przypominam sobie, ze byliscie w otwartym zwiazku? Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 19:23 Zdecydowaliśmy się domknąć związek. Oczywiście przesadzam z tym smuteczkiem, bo w końcu zgodziłam się na to, ale trochę mi brakuje. Nawet nie to, że innych facetów, ale samej możliwości. No, pożyjemy zobaczymy ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:44 triismegistos napisała: > Zdecydowaliśmy się domknąć związek. Oczywiście przesadzam z tym smuteczkiem, bo > w końcu zgodziłam się na to, ale trochę mi brakuje. Czyli to on byl inicjatorem ("zgodzilam sie"). Rozumiem chlopa, bo jednak dopuszczanie do ukladu wylacznie jednej plci jest troche jednostronne. Nawet nie to, że innych fa > cetów, ale samej możliwości. No, pożyjemy zobaczymy ;) Wiesz, mozliwosci to Ty masz :p Tylko poki co za malo determinacji by to robic. Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 20:11 Do wspólnego łóżka wpuszczaliśmy innych facetów, beze mnie mógł bzykać dziewczyny, czemu nie. Chętne by się znalazły, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Miałam na myśli legalne możliwości. Ciągle jestem na takim etapie, że wolałabym się rozstać niż bawić w jakieś tajemne spotkania. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 21:02 triismegistos napisała: > Do wspólnego łóżka wpuszczaliśmy innych facetów, beze mnie mógł bzykać dziewczy > ny, czemu nie. Chętne by się znalazły, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To normalne rozumowanie kobiety. Rozbawie Cie - kiedys cos podobnego powiedziala moja zona o mnie. Tzn, ze nie mialbym problemu ze znalezieniem sobie kobiety na boku, gdybym chcial :p To bylo jeszcze dlugo przed tym, zanim spotkalem kochanke. Tak szczerze - nie uwazam, zeby to co mowisz bylo mission impossible, ale jesli Twoj chlop nie jest obiektywnie skrzyzowaniem Christiano Ronaldo z Bradem Pittem i nie jezdzi do pracy Ferrari, to "chetne by sie znalazly", ale: byc moze, raz na jakis czas i z wieeelkim trudem, jednym slowem - jak krew z nosa. Nawet sobie nie wyobrazasz, jak ciezko babe znalezc ;) Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 21:20 Nie, mój chłop nie jest skrzyżowaniem Ronaldo z Bradem Pittem, a do pracy jeździ tramwajem :D Ale znam kilka lasek, które gdzieś tam orbitują i nie wątpię, że by się poczestowały, jakby wyraził chęć i inicjatywę. Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 22.06.18, 09:12 Triis, w stopce zmień lodówkę na pralkę. Lodówka jest lekka, pralka ciężka jak cholera. Stopka nabierze realizmu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 09:35 proteinawy napisał(a): > Triis, w stopce zmień lodówkę na pralkę. Lodówka jest lekka, pralka ciężka jak > cholera. Stopka nabierze realizmu. Serio? Wydaje mi się, że współczesne pralki i lodówki mają podobną wagę, średnio 70-80kg. Tyle że lodówka jest większa. Odpowiedz Link
proteinawy Re: stulejarze... 22.06.18, 12:07 > Serio? Wydaje mi się, że współczesne pralki i lodówki mają podobną wagę, średnio 70-80kg. Tyle że lodówka jest większa. < Przeprowadzałem sie ostatnio. Moja lodówka jest lekka. Pralka nie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 22.06.18, 13:02 proteinawy napisał(a): > Przeprowadzałem sie ostatnio. > Moja lodówka jest lekka. > Pralka nie. Rozumiem. Może być tak w Twoim wypadku. Zrobiłem jednak mały research na stronach sklepów AGD i wychodzi, że średnio rzecz biorąc wagę mają podobną. Myślę, że nie chodzi o wagę, ale o łatwość przenoszenia. Im rzecz trudniej chwycić i jeśli wymaga to pozostawania w nienaturalnej pozycji, tym gorzej się ją przenosi. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że przeniesienie kuli metalu z uchwytem o wadze 70 kg jest zadaniem stosunkowo prostym, natomiast przeniesienie dużej szyby (np. elementu kabiny prysznicowej) o podobnej wadze - dla jednej osoby jest już mocno karkołomne. Inaczej chwytasz, gdzie indziej jest środek ciężkości. Najłatwiejsze do przeniesienia są rzeczy małe i łatwe do złapania. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 22.06.18, 18:22 sabat3 napisał: > Rozumiem. Może być tak w Twoim wypadku. Zrobiłem jednak mały research na strona > ch sklepów AGD i wychodzi, że średnio rzecz biorąc wagę mają podobną. Myślę, że > nie chodzi o wagę, ale o łatwość przenoszenia. Im rzecz trudniej chwycić i jeś > li wymaga to pozostawania w nienaturalnej pozycji, tym gorzej się ją przenosi. > Z moich osobistych doświadczeń wynika, że przeniesienie kuli metalu z uchwytem > o wadze 70 kg jest zadaniem stosunkowo prostym, natomiast przeniesienie dużej s > zyby (np. elementu kabiny prysznicowej) o podobnej wadze - dla jednej osoby jes > t już mocno karkołomne. Inaczej chwytasz, gdzie indziej jest środek ciężkości. Przypominam ze porownujesz dwa prostopadlosciany czy tam graniastoslupy prawidlowe, a nie np. ostroslup z walcem :-D Cos w tym jednak jest co piszesz, bo pralka ma pod spodem ciezka plyte betonowa, zeby nie "latala" podczas wirowania. PS I dlaczego wszyscy mowia lodowka, skoro to jest chlodziarka ? ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 20:45 "Zdecydowaliśmy się domknąć związek." A dlaczego domkneliscie? Jezeli oczywiscie wolno zapytac. Nie ja nie jestem ciekawa, tylko bardzo by mnie to interesowalo :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 21:00 Strzelam: jakies dziecko moze Triis planujecie? ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 21:03 hello-kitty2 napisała: > Strzelam: jakies dziecko moze Triis planujecie? ;) Ale ze... z murzynem? Lokrystaboga! XD Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 21:27 Zazdrosny niespodzianie się zrobił. De facto z resztą i tak zrobilismy się monogamiczni już wcześniej, jakoś przestało nas ciągnąć na zewnątrz ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 22:29 triismegistos napisała: > Zazdrosny niespodzianie się zrobił. De facto z resztą i tak zrobilismy się mon > ogamiczni już wcześniej, jakoś przestało nas ciągnąć na zewnątrz ;) No i dobrze, tak chyba powinno byc. Dla mnie takie szukanie energii poza zwiazkiem ma w sobie cos destrukcyjnego, to na dluzsza mete nie jest budujace dla relacji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 19:23 triismegistos napisała: > Chciałam, miałam i mi się podobało :) A teraz smutna monogamia :( Triis a wiedzieli o sobie? Ile tak sie udalo pociagnac? Odpowiedz Link
triismegistos Re: stulejarze... 21.06.18, 19:40 Oczywiście, ze wiedzieli, jestem zwolenniczką absolutnej szczerości w tych sprawach (no, może bez epatowania szczegółami). Ciężko określić ile tak pociągnęłam. Trwało to kilka lat, z tym, że skład kółeczka był dość dynamiczny. Jak to mówią, mlody, dynamiczny zespół. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 21.06.18, 08:26 urquhart napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Rewolucja rosyjska dostrzegła ten problem. Zony miały być wspólne. Potem z tego > > zrezygnowano. Zapewne wpływowe samce alfa to wymogły. Samce alfa :) -------------------------------------- > Ciekaw czy zasuwalbys tak ochoczo w korpo jak twoja żona i dzici mialyby byc wspólne? -------------------------------------- Kobiety były potraktowane jako wspólne dobro, podobnie jak jedzenie, kasa, i i nne dobra, które należałoby sprawiedliwie dzielić. Tak koncepcja upadła szybko, bo elita rewolucji kobiety miała, a resztę miała w dupie. Nie wiem, co bym robił w opisywanym przypadku. Ja jestem człowiekiem czynu z charakteru, więc myslę, że moja rodzinna sytuacja nie ma na to wpływu. > Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 10:06 > Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali sobie w głow > ie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens. Problemem są zaburzenia psychiczne. > Tacy ludzie wierzą w oficjalnie głoszone warości, chcą się dostosować a potem s > ą zawidzeni i wściekli chcą zemsty że to ściema i oszustwo bo attracion jest w > sprzeczności affection a wszystko co gadają baby Strażniczki Matriarchatu to d > ecepcin. > Bo realnie koleżanki wolą dawać mużynom, patriarchalnym emigrantom , draniom i > łobuzom którzy ich jarają najmocniej a nie miłym grzecznym podporządkowanym fac > etom. Sugerujesz że mężczyźni którzy nienawidzą kobiet to wytwór spisku wszechświatowego matriarchatu? Zawężone do absurdu spektrum odpowiedzialności za wszystkie możliwe winy to objaw paranoi. Kąbizm czyli. Odpowiedz Link
urquhart Re: stulejarze... 21.06.18, 10:42 aandzia43 napisała: > > Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali sobie > w głow > > ie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens. > > Problemem są zaburzenia psychiczne. jaki procent mężczyzn jest w twojej rzeczywistości normalnych? Bo mam wrażenie że definicja normalności zaciera sie skoro ta wiekszość ma być rzekomo zabudzona... Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:12 ''jaki procent mężczyzn jest w twojej rzeczywistości normalnych? Bo mam wrażenie że definicja normalności zaciera sie skoro ta wiekszość ma być rzekomo zabudzona...'' No ale ta grupa stulejarzy to nie jest wiekszosc mezczyzn, dlatego wydaje sie byc zaburzona, jest zaburzona. Sa przypadki nie bzykajacych ale ''normalnych'', zwalaja sobie konia (i szykaja albo nie szukaja aktywnie babki) i zycie toczy sie dalej, nie snuja planow zemsty i nie pielegnuja nienawisci do kobiet i tych, ktorzy babki maja. Albo ida do burdelu czy innej agencji i szukaja i probuja dalej znalezc jakas chetna. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:18 Oczywiście że nie jest większością, tylko pytanie, czy jest ich 1 czy 10% Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 11:33 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > > > Problemem jest chęć zemsty za bycie oszukanym jak to co poukłądali > sobie > > w głow > > > ie okazuje się życzeniową rzeczywistości i traci sens. > > > > Problemem są zaburzenia psychiczne. > > jaki procent mężczyzn jest w twojej rzeczywistości normalnych? Bo mam wrażenie > że definicja normalności zaciera sie skoro ta wiekszość ma być rzekomo zabudzon > a... Jeśli problemem czyimś jest chęć zemsty za to, że coś sobie uroil i tego nie dostał to tak, mamy problem i jakieś zaburzenie psychiczne. Dramatyczny brak plastyczności myślenia, skłonność do wkręcania się w jedną ścieżkę a potem ogląd swiata podporządkowany tej ścieżce i co za tym idzie zatrzymanie się w rozwoju psychicznym, duchowym i społecznym nie świadczy o zdrowiu psychicznym. Większośc ludzi jest w normie, więc mężczyzn też. Jeśli ktoś przystaje do stulejarzy, trwa przy nich latami, nie ma adnych refleksji poza tymi jedynymi słusznymi to nie jest to norma. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 21.06.18, 12:33 hello-kitty2 napisała: > No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarcz > y przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajacego ic > h wysrubowane oczekiwania. A teraz czytaj ;) "No tak ale z drugiej strony faministki mają wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarczy przecietna praca, musza miec/zdobyc jakąś szczegolną, spelniajacą ich wysrubowane oczekiwania, profesorka, prezeska banku etc.". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 21.06.18, 12:49 druginudziarz napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wy > starcz > > y przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajac > ego ic > > h wysrubowane oczekiwania. > > A teraz czytaj ;) > > "No tak ale z drugiej strony faministki mają wymagania z dupy. Przeciez im nie > wystarczy przecietna praca, musza miec/zdobyc jakąś szczegolną, spelniajacą ich > wysrubowane oczekiwania, profesorka, prezeska banku etc.". Sam wymyśliłeś czy zacytowałeś stulejarza? :-D Odpowiedz Link
sabat3 Re: stulejarze... 21.06.18, 13:13 hello-kitty2 napisała: > No tak ale z drugiej strony oni maja wymagania z dupy. Przeciez im nie wystarcz > y przecietna dziewczyna, musza miec/zdobyc kogos szczegolnego, spelniajacego ic > h wysrubowane oczekiwania. Przyklad: kiedys Kombiemu zasugerowalam badawczo zeb > y zapoznal mnie ze woimi kolegami stulejarzami we wiadomym celu, no to przeciez > sie obruszyl, ze lepiej juz zeby walili konia sfrustrowani niz przespali sie z > puszcalska, co to z murzynami fikolki robila ;) O taka ta kultura wsparcia u n > ich. Sami sie okopuja we wlasnm osamotnieniu. Nawet jak cos dostana, to i tak n > ie docenia. Schiza nie do odkrecenia. Może nie tyle mają wymagania z dupy, co raczej to są często ludzie z fobia społeczną i oni w rzeczywistości boją się takiej sytuacji, gdy jakaś dziewczyna się nimi interesuje. Poza tym to trochę samosprawdzająca się prognoza, bo zwykli faceci (a nawet i ci nieinteresujący), którzy nie mają wymagań z dupy, zwykle w końcu znajdują jakieś dziewczyny, które im odpowiadają i nie są już dłużej "odrzuconymi". Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: stulejarze... 23.06.18, 11:00 >Nawet jak cos dostana, to i tak nie docenia. Schiza nie do odkrecenia. Problem z tobą jest taki, że traktujesz kuciapę jak nagrodę, największe spełnienie, złoty pociąg i Święty Graal w jednym, a tak nie jest, dlatego że to tylko niewielki kawałek tkanki przytwierdzony do jeszcze większego kawałka, który nie jest na tyle interesujący, by się dla niego poświęcać. Tu chodzi o coś więcej, czyli bliskość, bezpieczeństwo, porozumienie, szacunek, którego kobiety wykazujące się swobodnym podejściem do seksu nie są w stanie dać, gdyż traktują seks luźno, a gości, którzy nie są dobrze w te klocki, jak nieudaczników. W przypadku kobiecego rozczarowania na delikwentów, którzy nie sprostali wymaganiom poleciałyby bluzgi, które mogłyby źle na nich wpłynąć. Kobiety gardzą słabymi - według swoich kryteriów - mężczyznami i ich niszczą. Kawałek mięsa kontra zniszczenie psychiki młodego, wrażliwego faceta. Nie ten poziom wrażliwości, stosunek do relacji z drugą osobą i bliskości. Zobacz, jak forumki gardzą facetami, którzy w ich mniemaniu są słabi. Kag - słabo ruchającymi, ty - chudzielcami, Andzia I Zawle - każdym, który odstaje od kobiecego wzorca mężczyzny skrojonego na miarę (czytaj - niewolnika). To są jakieś gówniane shit testy, z którymi spotykam się na portalach randkowych i w realu, gdy już zdecyduję się spotkać. Trzeba mieć CAŁKOWICIE WYJEBANE na kobiety, by nie zwracać na to uwagi. Urqu trafnie zauważył, że jest to połączenie przewrażliwienia, społecznego programowania i błędnych przekonań, które nie spełniają się w rzeczywistości i w relacjach z kobietami. Mężczyźni inteligentni są tworami analizującymi, rozmyślającymi, szukającymi odpowiedzi na pytania. Tacy goście mają kompleksy, ponieważ wiedzą, że ich życie nie jest idealne i nie wiedzą co mają zrobić, by stało na wyższym poziomie. Stawia im się wymagania (biali, żółci), a oni czasami nie mają sił, by je spełnić. Analizują, a kobiety takich facetów nie lubią, bo nie ma w tym miejsca na bezmyślny luz. Stąd ten pociąg do wszystkiego co jest luźne w kroku, czyli murzynów, południowców, którzy lubią się bawić i przyjeżdżają do Polski zaliczać studenciary. Luz przyciąga luz (kobieta-smoluch). Poważni wtedy rozmyślają o studiach, pracy, zainteresowaniach, problemach do rozwiązania. Połączenie poważnego gościa z lambadziarą źle się skończy dla takiego gościa. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy nadrabia w innych dziedzinach, czyli ma kasę z której lambadziara chce skorzystać. Wtedy pani ugryzie się w język zanim powie gościowi, że ma małego penisa czy jest brzydki. Problem polega na tym, że dali sobie wmówić, że ich wartością jest ocena końcowa wystawiona przez kobiety. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 23.06.18, 11:39 kombinerki_pinocheta00 napisała: Kobiety gardzą słabymi - według swoich kryteriów - mężczyznami i ich niszczą. Kawałek mięsa kontra zniszczenie psychiki młodego, wrażliwego faceta. Nie ten poziom wrażliwości, stosunek do relacji z drugą osobą i bliskości. > Mężczyźni inteligentni są tworami analizującymi, rozmyślającymi, szukającymi odpowiedzi na pytania. Tacy goście mają kompleksy, ponieważ wiedzą, że ich życie nie jest idealne i nie wiedzą co mają zrobić, by stało na wyższym poziomie. ------------------------------------ Jak nie wiedzą co maja zrobić, to są mało inteligentni, sorry. Nie myl siły, słabości z inteligencją. To są zupełnie inne bajki. Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:17 >Jak nie wiedzą co maja zrobić, to są mało inteligentni, sorry. Nie myl siły, słabości z inteligencją. To są zupełnie inne bajki. Nie zrozumiałeś. Chcą więcej, ponieważ czują, że nie spełniają swojej roli, ale nie są w stanie wyjść na wyższy poziom, ponieważ są ograniczeni przez rzeczy, na które nie mają wpływu. Tobie wystarczy gra w tenisa na poziomie amatorskim, a dla Federera byłaby to życia katastrofa. Jest też Wawrinka, który nie śpi po nocach, ponieważ chciałby się zrównać z Federem, ale nie ma możliwości, nie ta skala talentu. Ciągłe pragnienie bycia lepszym, poszukiwanie właściwej drogi. Czasami po prostu się nie da, chociaż zawsze można powiedzieć, że się tego nie potrzebuje i zamknąć temat. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:36 kombinerki_pinocheta00 napisała: > Nie zrozumiałeś. Chcą więcej, ponieważ czują, że nie spełniają swojej roli, ale nie są w stanie wyjść na wyższy poziom, ponieważ są ograniczeni przez rzeczy, na które nie mają wpływu. ----------------- Jak są tacy inteligentni to mają wpływ. Niech idą na siłownię i zarobią kasę a powodzenie maja gwarantowane. ------------------- > Tobie wystarczy gra w tenisa na poziomie amatorskim, a dla Federera byłaby to życia katastrofa. Jest też Wawrinka, który nie śpi po nocach, ponieważ chciałby się zrównać z Federem, ale nie ma możliwości, nie ta skala talentu. Ciągłe pragnienie bycia lepszym, poszukiwanie właściwej drogi. Czasami po prostu się nie da, chociaż zawsze można powiedzieć, że się tego nie potrzebuje i zamknąć temat. --------------- federer jest jeden. Wavrinka wygrał 2 szlemy, ma o 10 lat młodszą fajną babkę (Donnę Vekic) i jest milionerem, a jego problemem nie jest Federer tylko kontuzje. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: stulejarze... 23.06.18, 11:43 Aandzia nie gardzi chudzielcami, nigdzie nie mogłeś tego wyczytać, bo nigdzie nie zostało to.napisane ani zasugerowane. Aandzia nie jest i nigdy nie była zainteresowana chudzielcami jako partnerami seksualnymi. Jeśli twój mózg zinterpretował rozmowy o preferencjach płci przeciwnej jako wyraz nienawiści to twój mózg ma problem. Poza tym jeśli uważasz że WSZYSTKIE kobiety zobowiązane są pożądać cię takiego jakim jesteś to twój mózg ma jeszcze poważniejszy problem. Normalny człowiek nie interpretuje braku zainteresowania swoją osobą z przyczyny jakichś elementów swojej urody jako nienawiść i nie szuka poklasku u wszystkich. Odpowiedz Link
kombinerki_pinocheta00 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:21 >Aandzia nie gardzi chudzielcami Nie rozumiem co ma Andzia do chudzielców? >rozmowy o preferencjach płci przeciwnej jako wyraz nienawiści Pogardy. Kobiety brzydzą się facetami, którzy im się nie podobają. Uważają za obrazę majestatu sam fakt, że taki gość śmiał zwrócić na nie uwagę. Niegodny ich szlachetnej osoby. >WSZYSTKIE kobiety zobowiązane są pożądać cię takiego jakim jesteś ??? Mocno manipulujesz. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:27 "Zobacz, jak forumki gardzą facetami, którzy w ich mniemaniu są słabi. Kag - słabo ruchającymi" Ja? Chlpie ja w zyciu swoim nie gardzilam zadnym facetm, kobieta zreszta tez nie. Jak mnie sie trafil jeden, z ktorym seks mnie nie odpowiadal to sie przestalam z nim spotykac. A to dlatego, ze mialam z nim tylko seks ( o czym on wiedizl, ze zwiazku nie szukam i akceptowal) i nic wiecej, nie bylam ani zakochana ani zaangazowana uczuciowo wiec jaki byl sens sie seksic z nim jezeli mnie chodzilo tylko o seks (dobry seks)? Ale nie znaczy to, ze nim pogardzalam i ze sie jakos wrednie w stosunku do niego odnosilam albo co. Nawet mu nie powiedzialam, ze mnie seks z nim nie jara. A Tobie juz doradzalam, wyjedz gdzie indziej, poza Polske a bedzies tam tym "murzynem" i bedziesz bzykal. Musisz tylko chciec. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: stulejarze... 23.06.18, 12:53 kag73 napisała: > A Tobie juz doradzalam, wyjedz gdzie indziej, poza Polske a bedzies tam tym "mu > rzynem" i bedziesz bzykal. Musisz tylko chciec. Najlepiej do biednego kraju. Tam od razu kobiety zaczna go doic, tfu znaczy chcialam napisac " podziwiac ". Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 23.06.18, 14:53 "Najlepiej do biednego kraju. Tam od razu kobiety zaczna go doic, tfu znaczy chcialam napisac " podziwiac "." AMEN! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:37 Aha przeczytalam wlacznie tylko do Eliota. On po prostu ma kobieca urode. Wyglada jak babka. Kobiety lubia meskich mezczyzn, a nie mezczyzn z kobieca uroda i miekkimi ruchami, jak jacys geje. Odpowiedz Link
kag73 Re: stulejarze... 20.06.18, 23:42 No ale wiesz jakby troche pocwiczyl przed lustrem ruchy, pare dni sie nie ogolil albo zapuscil brode, zmienil fryzure...nie ma jakichs miekkich rysow twarzy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: stulejarze... 21.06.18, 16:46 Tam w artykule autor podal przyklad matki, ktora zastanawia sie czy nie ulzyc reka swojemu 35 letniemu synowi stulejarzowi. Tak sie zastanawiam czy matki takich wiecznych singli niewidywanych z zadnymi kobietami maja jakies refleksje: co sie wlasciwie stalo i czy maja w to jakis swoj wklad? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: stulejarze... 21.06.18, 23:36 hello-kitty2 napisała: > Tam w artykule autor podal przyklad matki, ktora zastanawia sie czy nie ulzyc r > eka swojemu 35 letniemu synowi stulejarzowi. > Tak sie zastanawiam czy matki takich wiecznych singli niewidywanych z zadnymi k > obietami maja jakies refleksje: co sie wlasciwie stalo i czy maja w to jakis sw > oj wklad? Te, które miały taka refleksje to już nie żyją bo się powiesiły Nie każdy zniesie prawdę, że się jest potworem Swoją środa to nie zaraziłaś się kici jakimś rakiem czytając to do końca?? Na trzeźwo? Odpowiedz Link
urquhart Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 08:58 druginudziarz napisał: > Swoją środa to nie zaraziłaś się kici jakimś rakiem czytając to do końca?? Na t > rzeźwo? Swoją Środą :) Podsumowując moim zdaniem ruch wykluczonych inceli Rodgera jest przecież niczym innym odzwiercidleniem feminizmu w wydaniu Dworkin. Incele utykują na systemową niesprawiedliwość wykluczjacą nieatrakcyjnych mężczyzn przecież feminy walczą dokładnie o to samo dla nieatrakcyjnych kobiet (czy dla tych co są za dumne żeby "mieć ochotę" się dopasować do schematów atrakcyjności). Podejście jednych i drugich to czysta roszczeniowość. Plus mizoginia versus mizoandria drugiej strony tłumaczona pod rożnymi pretekstami jako rzekome poszukiwanie sprawiedliwości. Z tym że Incele buntują sie przeciw przymusu celibatu i wykluczenia, tak Feminy odwrotnie buntoją sie przeciw seksu z przymusu (gwałtowi) , molestowania. Tu wychodzą różnice żądań oczekwań z różnic preferencji płci ,neuroprzekaźników . Z tym że o ile guru buntu Elliot Rodger sam zabił i został oficjalnie potępiony to symetrycznie guru Andrea Dworkin inspirowała skutecznie do zabijania przemocowców i gwałcicieli (domniemanych) i samosądów inne kobiety i jest afirmowana dalej. A przecież oba te ekstrema są równie obrzydliwe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:07 urquhart napisał: > Z tym że o ile guru buntu Elliot Rodger sam zabił i został oficjalnie potępiony > to symetrycznie guru Andrea Dworkin inspirowała skutecznie do zabijania przemo > cowców i gwałcicieli (domniemanych) i samosądów inne kobiety i jest afirmowana > dalej. To nie jest uprawnione porównanie. Gruba przesada. Jest zasadnicza różnica pomiędzy dokonaniem seryjnego morderstwa a nawoływaniem do zmian w prawodawstwie (nie wiem też czy dobrze rozumiesz, daj przykłady). Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:45 > To nie jest uprawnione porównanie. Gruba przesada. Jest zasadnicza różnica pomi > ędzy dokonaniem seryjnego morderstwa a nawoływaniem do zmian w prawodawstwie (n > ie wiem też czy dobrze rozumiesz, daj przykłady). Na szybko: "Chciałabym zobaczyć mężczyznę pobitego na krwawą miazgę z wysokim obcasem wciśniętym w jego gębę, jak jabłko w pysk świni”.(...) „Jestem głęboko przekonana, że kobieta ma prawo zabić mężczyznę, który ją zgwałcił”. (...) "Choć częstokroć była błyskotliwa, mało kto zgadzał się ze wszystkimi jej poglądami. Wielu nie mogło przełknąć wezwań do zemsty, jak wówczas, gdy nazwała „półautomatyczny pistolet właściwą odpowiedzią na problem przemocy wobec kobiet”. Popierała też zabijanie pedofilów: „Kobiety mają prawo pomścić zbrodnie dokonane na ich dzieciach”. „Pewna mieszkanka Kalifornii zastrzeliła pedofila, który skrzywdził jej syna – weszła po prostu na salę sądową i zabiła go na miejscu. Zachwyciła mnie. Jako kobiety mamy obowiązek szukania wszelkich sposobów, aby pomóc zarówno jej jak i innym działającym podobnie. Nie mam żadnych oporów, jeśli chodzi o zabijanie pedofilów”. A w książce „Kozioł ofiarny. Żydzi, Izrael i ruch wyzwolenia kobiet” wysunęła tezę, że kobiety powinny pójść tą drogą, którą wybrali Żydzi w XX wieku: wyrządzano im krzywdę, a oni się odpłacili. Analiza sytuacji na Bliskim Wschodzie kończyła się wezwaniem, aby kobiety utworzyły własne państwo. " Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:56 Gdzieś widziałeś moją obronę czy pochwałę metod pani Dworkin? Nie widziałes. Wyraźnie napisałam za to o różnicy (180 stopni) między podwalinami jednego i drugiego zjawiska. Wkurwieni rabowani kontra sfrustrowani amatorzy cudzej własności. Nie czaisz różnicy, co z twoim intelektem? Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:43 iego zjawiska. Wkurwieni rabowani kontra sfrustrowani amatorzy cudzej własności > . Nie czaisz różnicy, co z twoim intelektem? > Feministki tez zainteresowanie sa rabowaniem tego co mezczyni maja a nie chca oddać : rabunkowymi alimentami, parytetami, czy ustawami o meskiej przemocy ekonomicznej. Kiedys uklad byl jasny. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:51 urquhart napisał: > iego zjawiska. Wkurwieni rabowani kontra sfrustrowani amatorzy cudzej własnośc > i > > . Nie czaisz różnicy, co z twoim intelektem? > > > > Feministki tez zainteresowanie sa rabowaniem tego co mezczyni maja a nie chca o > ddać : rabunkowymi alimentami, parytetami, czy ustawami o meskiej przemocy eko > nomicznej. > Kiedys uklad byl jasny. A co to ma do naszego przykładu? A u was to Murzynów biją czy coś równie od czapy? Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:59 aandzia43 napisała: > A co to ma do naszego przykładu? A u was to Murzynów biją czy coś równie od cza > py? > Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. No ale jednak porównanie ruchu inceli i feministek nie musi się dokonywać jedynie na płaszczyźnie erotyki i zachowań seksualnych. Urqu wskazuje, według mnie słusznie, pewne analogie w ruchu feministycznym, tyle że występujące na płaszczyźnie społecznej. To temat na głębszą dyskusję: czy powinniśmy dążyć do regulacji zjawisk społecznych czy tworzyć przede wszystkim równorzędne warunki funkcjonowania. Parytety kontra "wolna konkurencja". Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 11:18 sabat3 napisał: > aandzia43 napisała: > > A co to ma do naszego przykładu? A u was to Murzynów biją czy coś równie > od cza > > py? > > Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. > > No ale jednak porównanie ruchu inceli i feministek nie musi się dokonywać jedyn > ie na płaszczyźnie erotyki i zachowań seksualnych. Urqu wskazuje, według mnie s > łusznie, pewne analogie w ruchu feministycznym, tyle że występujące na płaszczy > źnie społecznej. > To temat na głębszą dyskusję: czy powinniśmy dążyć do regulacji zjawisk społecz > nych czy tworzyć przede wszystkim równorzędne warunki funkcjonowania. Parytety > kontra "wolna konkurencja". Ruchu inceli i feministek (jakich, których?) w ogóle bym nie porównywała, nie ta ranga, rozległość i wewnętrzne zróżnicowanie zjawiska. Nad wymienionymi przez ciebie kwestiami należy dyskutować w oderwaniu od takich "porównań". Osobiście jestem za skrupulatntym stwarzaniem równorzędnych warunków funkcjonowania. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 11:23 " dążyć do regulacji zjawisk społecznych czy tworzyć przede wszystkim równorzędne warunki funkcjonowania. Parytety kontra "wolna konkurencja". Z jednej strony to się wydaje, że tak właśnie - dać wszystkim równe prawa na papierze i się samo wyreguluje. Tylko że w praktyce to tak nie działa. A nie działa, bo ludzie mają uprzedzenia, którymi się kierują. No bo co po tym, że zgodnie z prawem o pracę w Twym zakładzie może się ubiegać i biały, i Murzyn, i żółty w kropki, co z tego, że ich wszystkich zaprosisz na rozmowę, skoro koniec końców zatrudniać będziesz i tak samych żółtych w kropki? I nie dlatego, że mają lepsze kompetencje, ale dlatego że jesteś uprzedzony do białych i Murzynów. Ja mam do parytetów wszelkich stosunek ambiwalentny, ale może faktycznie, w przypadku tych grup, które są jakoś dyskryminowane przynajmniej przez jakiś czas parytety zastosować. Przez jakiś czas, póki się właśnie jako tako proporcje nie wyrównają. Sama nie wiem. Widzę zalety i wady. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 12:56 > To temat na głębszą dyskusję: czy powinniśmy dążyć do regulacji zjawisk społecznych czy tworzyć przede wszystkim równorzędne warunki funkcjonowania. Parytety kontra "wolna konkurencja". < To nie takie proste. Przykład: czy zmuszenie ojców do zużycia równego tacierzyńskiego jest tworzeniem równorzędnych warunkow funkcjonowania? Zwolennicy „czystej kartki” i nieskończonej plastyczności jednostki powiedzą zdecydowane „tak”. Ludzie, którzy biorą pod uwage takie rzeczy jak biologia/ewolucja - niekoniecznie. I nie dogadasz sie. Jak dla mnie nikt nie wynalazł niczego lepszego niz możliwie szeroki zakres indywidualnej wolnosci. Kazdy moze sobie zjebac zycie jak sie mu/jej żywnie podoba :) Odpowiedz Link
zawle Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 15:19 proteinawy napisał(a): > Jak dla mnie nikt nie wynalazł niczego lepszego niz możliwie szeroki zakres ind > ywidualnej wolnosci. Kazdy moze sobie zjebac zycie jak sie mu/jej żywnie podoba > :) Pod warunkiem że ta indywidualna wolność istnieje w wolności już nieindywidualnej. Inaczej jest gówno warta. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 13:31 aandzia43 napisała: > Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. Nie wiem jakie "kiedyś" masz na mysli? Myślę ze realnym zagrożeniem jest ze w wyniku buntu chaosu wróci z wychyleniem wahadla takie kiedys ktote i mnie przeraza. Na razie to wg socjologów w Europie tempa nabiera ekspansja ddemograficzna ordoksyjnego islamu przez krotkowzrocznosc lewicowych rządów. A w nim nie ma ani miejsca na alimenty, ani na praw kobiet do dzieci, a przemoc wobec zon jest legalna ... W Germanii juz nawt uznali wyzszosc sądów szatiatu u UK tez tolerują. Wiec na jakiej podstawie twierdzisz ze stare nie wróci? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 14:19 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. > > Nie wiem jakie "kiedyś" masz na mysli? > Myślę ze realnym zagrożeniem jest ze w wyniku buntu chaosu wróci z wychyleniem > wahadla takie kiedys ktote i mnie przeraza. > Na razie to wg socjologów w Europie tempa nabiera ekspansja ddemograficzna ordo > ksyjnego islamu przez krotkowzrocznosc lewicowych rządów. > A w nim nie ma ani miejsca na alimenty, ani na praw kobiet do dzieci, a przemo > c wobec zon jest legalna ... > W Germanii juz nawt uznali wyzszosc sądów szatiatu u UK tez tolerują. > Wiec na jakiej podstawie twierdzisz ze stare nie wróci? A na jakiej podstawie twierdzisz, że powiedziałm że stare nie wróci? Jak zwykle wymyślasz. Ja dobrze wiem.że stare wróci z tej prostej przyczyny, że...ono zawsze wraca ;-) Gdybyś choć przez chwilę skupił się nad tym.co ludzie na forum piszą to nawet zapamiętałbyś w końcu ze często to powtarzam. Jesteś tu jedyną osobą, która nie rozmawia z człowiekiem tylko wypluwa z sobie ideologiczne agitki czasem zaczepiając (często od czapy) o jakiś element człowieka. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 14:48 > Gdybyś choć przez chwilę skupił się nad tym.co ludzie na forum piszą to nawet z > apamiętałbyś w końcu ze często to powtarzam. Jesteś tu jedyną osobą, która nie > rozmawia z człowiekiem tylko wypluwa z sobie ideologiczne agitki czasem zaczepi > ając (często od czapy) o jakiś element człowieka. Gdybys choc trochę wzięła do siebie tego czego oczekujesz ode mnie zauważyłabys ze to ty w sposob nieuprawniony przypisujesz mi "Wiem że ci się tęskni do "kiedyś", to nic nowego. " No ale ok. Zapedzilem sie logicznie z zalozeniami bo spodziewalem sie ze gdybys wiedziala do czego przyczyniasz sie jako dyżurna "Strazniczka Matiarchatu" to zmodyfikowalabys swoje poglądy... A ty wiesz do czego to prowadzi i mimo to brniesz dalej . OK zarejestrowalem. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 16:34 > Gdybys choc trochę wzięła do siebie tego czego oczekujesz ode mnie zauważyłabys > ze to ty w sposob nieuprawniony przypisujesz mi "Wiem że ci się tęskni do "kie > dyś", to nic nowego. " Nie oczekuję niczego. Przypisałam w.sposób faktycznie trochę nieuprawniony wiedziona twoim niegdysiejszym wzdychaniem do przeszłości, uporczywym bagatelizowaniem ciemnych stron i zżymaniem się na samo wspominanie ich. > No ale ok. Zapedzilem sie logicznie z zalozeniami bo spodziewalem sie ze gdybys > wiedziala do czego przyczyniasz sie jako dyżurna "Strazniczka Matiarchatu" to > zmodyfikowalabys swoje poglądy... > A ty wiesz do czego to prowadzi i mimo to brniesz dalej . OK zarejestrowalem. Logicznie? To tylko twoja logika. Strażniczkę Matriarchatu wymyśliłes sobie ty, do niczego się nie przyczyniam, moje poglądy (antyislamskie i imigrantosceptyczne) są powszechnie znane i swobodnie uprawiane. Nie dybię na męskość mężczyzn bo ich zwyczajnie lubię, doceniam, uwielbiam męską.energię i wygląda na to że oni nie pierzchają przede mną w popłochu. Rozumiem że masz problem z wyobrażeniem sobie kobiety nie mieszczącej się w jednej z dwóch dostępnych twojej wyobraźni kategorii, ale to nie mój problem. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 19:32 urquhart napisał: > iego zjawiska. Wkurwieni rabowani kontra sfrustrowani amatorzy cudzej własnośc > i > > . Nie czaisz różnicy, co z twoim intelektem? > > > > Feministki tez zainteresowanie sa rabowaniem tego co mezczyni maja a nie chca o > ddać : rabunkowymi alimentami, parytetami, czy ustawami o meskiej przemocy eko > nomicznej. > Kiedys uklad byl jasny. > > Ej? :) uklad byl jasny bo nie bylo parytetow i alimentow? :) z parytetami roznie jest, no ale alimenty sa w koncu na wlasne potomstwo, nawet jak ojcu brak kompetencji :) Odpowiedz Link
zawle Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 19:41 bgz0702 napisała: > Ej? :) uklad byl jasny bo nie bylo parytetow i alimentow? :) z parytetami rozn > ie jest, no ale alimenty sa w koncu na wlasne potomstwo, nawet jak ojcu brak ko > mpetencji :) Urgu boli dupa że kiedyś facet dawał bo chciał, teraz daje bo musi. A jak my do tego dążymy to też go boli Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 19:56 zawle napisała: > Urgu boli dupa że kiedyś facet dawał bo chciał, teraz daje bo musi. A jak my do > tego dążymy to też go boli Spoko. Na starosc za to mozna wystapic z roszczeniami alimentacyjnymi wobec wlasnych dzieci. Powinien bol dupy minac jak reka odjal ;-) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 21:59 mabelle2000 napisała: > zawle napisała: > > > Urgu boli dupa że kiedyś facet dawał bo chciał, teraz daje bo musi. A jak > my do > > tego dążymy to też go boli > > Spoko. Na starosc za to mozna wystapic z roszczeniami alimentacyjnymi wobec wla > snych dzieci. Powinien bol dupy minac jak reka odjal ;-) Oprócz litery prawa ważne jest (a nawet ważniejsza) orzecznictwo. Tego typu wyroki sądów rodzinnych na palcach można liczyć. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 21:53 bgz0702 napisała: > > Feministki tez zainteresowanie sa rabowaniem tego co mezczyni maja a nie > chca o > > ddać : rabunkowymi alimentami, parytetami, czy ustawami o meskiej przemo > cy eko > > nomicznej. > > Kiedys uklad byl jasny. > > > > > Ej? :) uklad byl jasny bo nie bylo parytetow i alimentow? :) z parytetami rozn > ie jest, no ale alimenty sa w koncu na wlasne potomstwo, nawet jak ojcu brak ko > mpetencji :) Istnienie alimentów implikuje istnienie rynku łowczyń alimentów ("zajde se z tym Zenkiem w ciaże bo on bogaty a potem niech płaci"). Podobnie jak istnienie "zasiłków dla bezrobotnych" implikuje istnienie kasty permanentnie bezrobotnych, a istnienie zasiłków chorobowych implikuje istnienie rynku lewych L4. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 22:36 druginudziarz napisał: > bgz0702 napisała: > > > Ej? :) uklad byl jasny bo nie bylo parytetow i alimentow? :) z parytetam > i rozn > > ie jest, no ale alimenty sa w koncu na wlasne potomstwo, nawet jak ojcu b > rak ko > > mpetencji :) > > Istnienie alimentów implikuje istnienie rynku łowczyń alimentów ("zajde se z ty > m Zenkiem w ciaże bo on bogaty a potem niech płaci"). > Podobnie jak istnienie "zasiłków dla bezrobotnych" implikuje istnienie kasty pe > rmanentnie bezrobotnych, a istnienie zasiłków chorobowych implikuje istnienie r > ynku lewych L4. Yyy... Istnienie NFZ implikuje istnienie chorych? :) tak sadze ze chodzi mu o "łowczynie" ale czy łowczynie to nagminne zjawisko? Nie rozumiem waszych obaw, kobiety tez maja sie o co bac. Np. ze Zenek sie rozpije albo ze bedzie leniwy, albo ze szuka do szczescia i spokoju praczki, sprzataczki, kucharki. Skad te obawy? Serio jest tak zle? Sadze ze po drugiej stronie jest spora czesc kobiet, ktora moglaby wysunac swoje argumenty, tez troche na wyrost Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 00:11 bgz0702 napisała: > Yyy... Istnienie NFZ implikuje istnienie chorych? Szukaj innych analogii, bo chodzi o konstrukcję -> powołanie jakiegoś benefitu/gratisa implikuje pojawienie się ludzi którzy będą chciały po niego sięgnąć. (NFZ jest płatnikiem usług, a nie konkretną usługą. Natomist istnienie darmowej opieki zdrowotnej bezsprzecznie zwiększa liczbę usług medycznych, ile razy jestem u lekarza pierwszego kontaktu to z połowa kolejki to panie pow. 60 lat, zdrowe, które przyszły do lekarza bo im się w domu nudzi i nie mają z kim pogadać.) > :) tak sadze ze chodzi mu o "łowczynie" ale czy łowczynie to nagminne zjawisko? Sądząc po lekturze forów internetowych dla mężczyzn z trakcie i po rozwodzie, to innych kobiet jak łowczynie to nie ma ;) Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jesteś kobieta wiec solidarnosc jajników pcha Cię w idealizację kobiet które wszak nieskalane są przebiegłością, interesownością i zawiścią, prawda? ;) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 00:46 druginudziarz napisał: > Szukaj innych analogii, bo chodzi o konstrukcję -> powołanie jakiegoś benef > itu/gratisa implikuje pojawienie się ludzi którzy będą chciały po niego sięgnąć > . > (NFZ jest płatnikiem usług, a nie konkretną usługą. Natomist istnienie darmowej > opieki zdrowotnej bezsprzecznie zwiększa liczbę usług medycznych Drugi... A emerytura jest juz usluga? Czy istnienie emerytur "bezprzecznie zwieksza liczbe" emerytow? Z pewniscia tak:) ale jak myslisz, ilosc wynika glownie z potrzeb, zabezpieczenia i ochrony- w tym przypadku zdrowia i zycia ktore pozistalo? A alimenty na dzieci nie sa gratisem tylko partycypacja w kosztach > > :) tak sadze ze chodzi mu o "łowczynie" ale czy łowczynie to nagminne zja > wisko? > > Sądząc po lekturze forów internetowych dla mężczyzn z trakcie i po rozwodzie, t > o innych kobiet jak łowczynie to nie ma ;) > Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, jesteś kobieta wiec solidarnosc jajn > ików pcha Cię w idealizację kobiet które wszak nieskalane są przebiegłością, in > teresownością i zawiścią, prawda? ;) > Nie... Nie mow tak do mnie... Prosze. To jest argument nie na twoj poziom. Zly dzien? Co ja mam ci powiedziec, ze solidarnosc penisow pcha cie w negatywna ocene kobiet? Pewnie i sa łowczynie, tak jak i jest cale stado nieodpowiedzialnych gosci. Ale szczerze ci mowie, łowczyn nie znam, to jakas patologia:) zawsze sa zwyrodnialcy, nawet jak nie znam to wierze ze jest kilku Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 10:34 bgz0702 napisała: > Drugi... A emerytura jest juz usluga? Czy istnienie emerytur "bezprzecznie zwie > ksza liczbe" emerytow? Dokładnie tak było, miliony piędziesięcioletnich emerytów którzy przeszli na "wsześniejsza emeryturę" pogrążyli ZUS (między innymi oni). Zresztą w dalszym ciągu sa profesje gdzie mozna przejśc na emeryture jako 40.latek. > A alimenty na dzieci nie sa gratisem tylko partycypacja w kosztach Partycypacją w kosztach było by gdyby raz matka kupiła buty dziecku a raz ojciec. > Nie... Nie mow tak do mnie... Prosze. To jest argument nie na twoj poziom. Zly > dzien? Co ja mam ci powiedziec, ze solidarnosc penisow pcha cie w negatywna oce > ne kobiet? Z tym że ja bardzo dobrze oceniam kobiety, jest system, no to go wykorzystuja oczywiście, no bo czemu nie? jakby nie wykorzystywały to były by głupie i dopiero wtedy ja bym źle oceniał kobiety. Może jak się jeszcze raz nad tym zastanowisz to Ci wyjdzie, bo przecież ja wyraźnie pisze, że nie oceniam źle kobiet czy mężczyzn tylko SYSTEM (w tym przypadku alimenty). > Pewnie i sa łowczynie, tak jak i jest cale stado nieodpowiedzialnych gosci. Ale > szczerze ci mowie, łowczyn nie znam, to jakas patologia:) zawsze sa zwyrodnial > cy, nawet jak nie znam to wierze ze jest kilku No ja te łowczynie nie uważam wcale za patologię. Nie wierzę też że w Twoim otoczeniu nie ma takich rozwódek z alimentami, po prostu nie wnikałaś w ich motywacje bo to przecież sa "fajne kobiety". Nota bene chyba wczoraj sabat napisał, że zona zachęcała go to zdrady (że nie będzie miałaby nic przeciwko temu). Świetnie, tyle że zdrada przesądza w postępowaniu rozwodowym o winie, a też o wysokości alimentów. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 11:06 > > A alimenty na dzieci nie sa gratisem tylko partycypacja w kosztach > > Partycypacją w kosztach było by gdyby raz matka kupiła buty dziecku a raz ojcie > c. Ooo, to jak matka dostanie od ojca na dziecko 500 zł miesięcznie i z tej sumy wykombinuje buty dla dziecka dwa razy na rok to nie mamy parrycypacji ojca w kosztach utrzymania dziecka? Tylko co, bo nie czaję intencji? > Z tym że ja bardzo dobrze oceniam kobiety, jest system, no to go wykorzystuja o > czywiście, no bo czemu nie? jakby nie wykorzystywały to były by głupie i dopier > o wtedy ja bym źle oceniał kobiety. > Może jak się jeszcze raz nad tym zastanowisz to Ci wyjdzie, bo przecież ja wyra > źnie pisze, że nie oceniam źle kobiet czy mężczyzn tylko SYSTEM (w tym przypadk > u alimenty). > > Pewnie i sa łowczynie, tak jak i jest cale stado nieodpowiedzialnych > No ja te łowczynie nie uważam wcale za patologię. > Nie wierzę też że w Twoim otoczeniu nie ma takich rozwódek z alimentami, po pro > stu nie wnikałaś w ich motywacje bo to przecież sa "fajne kobiety". > Nota bene chyba wczoraj sabat napisał, że zona zachęcała go to zdrady (że nie b > ędzie miałaby nic przeciwko temu). Świetnie, tyle że zdrada przesądza w postępo > waniu rozwodowym o winie, a też o wysokości alimentów. Zły system pozwalający kobietom bogacic się kosztem alimentów na dziecko? O rany, gdzie ty.żyjesz, w.świecie milionerów? W moim świecie nie ma żadnej rozwódki której by się dobrze działo bo były płaci Bóg wie jakie alimenty. Każdy grosz od byłego idzie na dzieci, bo tego grosza nie ma z nadwyżka. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 11:36 aandzia43 napisała: > Ooo, to jak matka dostanie od ojca na dziecko 500 zł miesięcznie i z tej sumy w > ykombinuje buty dla dziecka dwa razy na rok to nie mamy parrycypacji ojca w kos > ztach utrzymania dziecka? Tylko co, bo nie czaję intencji? Było by dobrze, gdy matka będzie miała obowiązek rozliczac się w tych pieniędzy "na dziecko". Poza tym i tak jest źle, bo obowiązkowe alimenty promują rozwody. Problemem nie jest wysokosc alimentów tylko rozpad rodziny, jakbyć nie zauwazyła. > Zły system pozwalający kobietom bogacic się kosztem alimentów na dziecko? Jak wyżej. System promujący rozwody. > O ran > y, gdzie ty.żyjesz, w.świecie milionerów? W moim świecie nie ma żadnej rozwódki > której by się dobrze działo bo były płaci Bóg wie jakie alimenty. Każdy grosz > od byłego idzie na dzieci, bo tego grosza nie ma z nadwyżka. Bo wiekszość beneficjentów pomocy społecznej (alimenty to pomoc społeczna) nie jest bogaczami. A czy to coś zmienia? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 11:51 Sądzisz Drugi że brak obowiązku alimentacji dzieci sprawi, że małżeństwa będą udane a dzieci przez ojców zaopiekowane? Zaskakujący pogląd. Rozliczanie się? :-D Proszę bardzo, tych 500 zł na dzieciaka nie ma po 15 każdego miesiąca, każdy grosz poszedł na dziecko, a dziecko żyje, chodzi na angielski i do kina bo ma dziadkow i jakoś tam zarabiająca żonę. I daruj sobie złośliwość, nie piszę o klientach opieki społecznej. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:01 aandzia43 napisała: > Sądzisz Drugi że brak obowiązku alimentacji dzieci sprawi, że małżeństwa będą u > dane a dzieci przez ojców zaopiekowane? Zaskakujący pogląd. Ja sądzę że oczywiście że tak. I linkowałem konkretne badania ci w przeszłości że w niektórych stanach USA, Nowej Zelandii i gdzieś jeszcze po zdecydowanej zamianie alimentacji na opiekę naprzemienną jedynie ilość rozwodów zmalała i pisali wprost że głownie skutkiem wzrostu zaangażowania kobiet w rozwiązywanie konfliktów w związku co rozsierdzało feministki że to kolejna opresja. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:39 urquhart napisał: > Ja sądzę że oczywiście że tak. I linkowałem konkretne badania ci w przeszłości > że w niektórych stanach USA, Nowej Zelandii i gdzieś jeszcze po zdecydowanej za > mianie alimentacji na opiekę naprzemienną jedynie ilość rozwodów zmalała i pis > ali wprost że głownie skutkiem wzrostu zaangażowania kobiet w rozwiązywanie kon > fliktów w związku co rozsierdzało feministki że to kolejna opresja. > To chyba nie jest zaden sukces jesli te kobiety angazuja sie w rozwiazanie konfliktu " zeby im sie kasa nie urwala". Sukcesem byloby gdyby chcialy zazegnac konflikt z potrzeby posiadania szczesliwej rodziny dla wspolnych dzieci i dla siebie samej. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:49 mabelle2000 napisała: > To chyba nie jest zaden sukces jesli te kobiety angazuja sie w rozwiazanie konf > liktu " zeby im sie kasa nie urwala". Sukcesem byloby gdyby chcialy zazegnac ko > nflikt z potrzeby posiadania szczesliwej rodziny dla wspolnych dzieci i dla sie > bie samej. Nie wszyscy potrafią kochać, a dzieciom wystarczy by rodzice po prostu sie nie nienawidzili. A jak już dorosną to może zrozumieją. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:00 druginudziarz napisał: > Nie wszyscy potrafią kochać, a dzieciom wystarczy by rodzice po prostu sie nie > nienawidzili. > A jak już dorosną to może zrozumieją. Mialam w sobie rownie naiwna wiare. Tylko ze ja mam madre dzieci, one zrozumialy duzo wczesniej ode mnie co przynosi w zyciu najwieksze szczescie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:12 mabelle2000 napisała: > To chyba nie jest zaden sukces jesli te kobiety angazuja sie w rozwiazanie konf > liktu " zeby im sie kasa nie urwala". Sukcesem byloby gdyby chcialy zazegnac ko > nflikt z potrzeby posiadania szczesliwej rodziny dla wspolnych dzieci i dla sie > bie samej. Tam pisali że tą represją był nie tyle brak kasy co że połowę czasu partner będzie miał to upragnione dziecko a nie one. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:16 urquhart napisał: > mabelle2000 napisała: > > To chyba nie jest zaden sukces jesli te kobiety angazuja sie w rozwiazani > e konf > > liktu " zeby im sie kasa nie urwala". Sukcesem byloby gdyby chcialy zazeg > nac ko > > nflikt z potrzeby posiadania szczesliwej rodziny dla wspolnych dzieci i d > la sie > > bie samej. > > Tam pisali że tą represją był nie tyle brak kasy co że połowę czasu partner będ > zie miał to upragnione dziecko a nie one. Jeszcze lepiej :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:43 urquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Sądzisz Drugi że brak obowiązku alimentacji dzieci sprawi, że małżeństwa > będą u > > dane a dzieci przez ojców zaopiekowane? Zaskakujący pogląd. > > Ja sądzę że oczywiście że tak. I linkowałem konkretne badania ci w przeszłości > że w niektórych stanach USA, Nowej Zelandii i gdzieś jeszcze po zdecydowanej za > mianie alimentacji na opiekę naprzemienną jedynie ilość rozwodów zmalała i pis > ali wprost że głownie skutkiem wzrostu zaangażowania kobiet w rozwiązywanie kon > fliktów w związku To możliwe, intuicja mi podpowiada że tak powinno się stać. Jedna uwaga, andzia oczywiście manipuluje pytając "czy małżeństwa będa przez to udane". Oczywiście tak sie nie stanie, szczególnie że "udaność" to sprawa w 99% ocenna (subiektywna), nikt poważny wiec takich wniosków nie będzie wysuwał > co rozsierdzało feministki że to kolejna opresja. :)) Jest taki bardzo znany filmik, z amerykańskiego uniwersytetu, na którym feministki rozsierdza zdanie że mężczyźni są statystycznie wyżsi od kobiet. Aż policja po nie przyjechała bo strasznie dymiły ;) Strasznie se popsuli społeczeństwo, ktoś się chyba jednak zorientował że na tych neomarksistowskich durnotach dalej się już nie pojedzie. Ciekawe co będzie dalej. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:39 Eurquhart napisał: > aandzia43 napisała: > > Sądzisz Drugi że brak obowiązku alimentacji dzieci sprawi, że małżeństwa > będą u > > dane a dzieci przez ojców zaopiekowane? Zaskakujący pogląd. > > Ja sądzę że oczywiście że tak. I linkowałem konkretne badania ci w przeszłości > że w niektórych stanach USA, Nowej Zelandii i gdzieś jeszcze po zdecydowanej za > mianie alimentacji na opiekę naprzemienną jedynie ilość rozwodów zmalała i pis > ali wprost że głownie skutkiem wzrostu zaangażowania kobiet w rozwiązywanie kon > fliktów w związku co rozsierdzało feministki że to kolejna opresja. Różne rzeczy linkowałeś ;-) Ja zapytałam Drugiego o udane małżeństwa i dobrze zaopiekowne dzieci, nie o trwanie małżeństwa na papierze. Opieka naprzemienna jest ok przy dobrych finansach obojga i przy umiejętności organizowania codziennego życia dziecka u obojga. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:13 aandzia43 napisała: > Sądzisz Drugi że brak obowiązku alimentacji dzieci sprawi, że małżeństwa będą u > dane a dzieci przez ojców zaopiekowane? Zaskakujący pogląd. Nic takiego nie napisałem. Wprawdzie nie jest to dla mnie jakis powazny problem, ale generalnie odczówam dyskomfort gdy ktoś twierdzi że coś powiedziałem/napisałem, podczas gdy czasno na białym stoli że tak nie jest. Rozumiesz to? > Rozliczanie się? :-D Proszę bardzo, tych 500 zł na dzieciaka nie ma po 15 każde > go miesiąca, każdy grosz poszedł na dziecko, a dziecko żyje, chodzi na angielsk > i i do kina bo ma dziadkow i jakoś tam zarabiająca żonę. I daruj sobie złośliwo > ść, nie piszę o klientach opieki społecznej. 1. Nie ma praktyki rozliczania się z "pieniędzy na dziecko", takie sa fakty. 2. To nie jest "złosliwośc", skąd taki pomysł? alimenty to jest pomoc społeczna, masz z tym jakiś problem? dlaczego? Odpowiedz Link
kag73 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:22 "1. Nie ma praktyki rozliczania się z "pieniędzy na dziecko", takie sa fakty". Az sie glosnio zasmialam. Kurwa, pewnie by sie okazalo, ze 3 tysiaki z tego na wino idzie :) K..wa, no, smiac sie czy plakac, zwlaszcza znajac polskie realia. Odpowiedz Link
kag73 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:36 "1. Nie ma praktyki rozliczania się z "pieniędzy na dziecko", takie sa fakty". Najpierw to te pieniadze trzeba dostac, zeby sie moc w ogole rozliczyc. Za to jest jest praktyka taka: Na rozprawie o alimenty sedzia zobowiazal matke, zeby zbierala rachunki i kwitki co by wykazac ile w miesiacu kosztuje ja dziecko. To jest autentyk i niestety zarazem absurd. Bo jak dzieciak potrzbuje buty a ja na nie kasy nie mam to mu ich nie kupie, wiec nie moge pokazac rachunku za zakup, co nie zmienia faktu, ze dzieciak te buty potrzebuje. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:55 kag73 napisała: > "1. Nie ma praktyki rozliczania się z "pieniędzy na dziecko", takie sa fakty". > > Najpierw to te pieniadze trzeba dostac, zeby sie moc w ogole rozliczyc. Przyjaciółka żony ta z Londynu co była u nas z dzieckiem opowiadała że pierwsza żona z Polski poszłą do Sądu ROdzinnego i zaocznie uzyskała podwyższenie alimentów do 300 funtów tygodniowo wiecej niż połowę jego pensji bo syn poszedł na studia i ma wydatki, dali listę zakupów jako dowód wydatków , reczniki z Pumy za 400 pln sztuka , jakieś snobistyczne markowe ciuchy. Mąż sie załamał ,ale ona jako jego pełnomocnik odwołałą sie w UK i opowiadała że w UK sędziny za głowe sie złapały widząc wyrok z Polski jak to możliwe procentowo dawać takie "alimenty" (w UK 15%) i te "wydatki" na które przyznały ich nie stać nawet. Wywalczyła zmianę na 15 funtów tygodniowo :) Ot Polskie "Sądy rodzinne". Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 13:47 kag73 napisała: > "1. Nie ma praktyki rozliczania się z "pieniędzy na dziecko", takie sa fakty". > > Az sie glosnio zasmialam. Kurwa, pewnie by sie okazalo, ze 3 tysiaki z tego na > wino idzie :) K..wa, no, smiac sie czy plakac, zwlaszcza znajac polskie realia. Okazałoby się że 3 tysiaki poszły na szkołe baletu dla syna, podczas gdy miał chodzić na treningi judo, znając polskie wyobrazenia polskich matek. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 14:03 druginudziarz napisał: > Okazałoby się że 3 tysiaki poszły na szkołe baletu dla syna, podczas gdy miał c > hodzić na treningi judo, znając polskie wyobrazenia polskich matek. Aha, o to Ci chodzi :-) A ja myslalam ze nie bedzie ani judo, ani baletu, tylko seria zabiegow laserowych ujedrniajacych w salonie pieknosci ;-) Dla matki oczywiscie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 14:11 mabelle2000 napisała: > druginudziarz napisał: > > > Okazałoby się że 3 tysiaki poszły na szkołe baletu dla syna, podczas gdy > miał c > > hodzić na treningi judo, znając polskie wyobrazenia polskich matek. > > Aha, o to Ci chodzi :-) A ja myslalam ze nie bedzie ani judo, ani baletu, tylko > seria zabiegow laserowych ujedrniajacych w salonie pieknosci ;-) Dla matki ocz > ywiscie. Salon piękności też będzie, przecież syn musi mieś atrakcyjna mamę, to powinno być w pakiecie ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:16 "Nie wierzę też że w Twoim otoczeniu nie ma takich rozwódek z alimentami, po prostu nie wnikałaś w ich motywacje bo to przecież sa "fajne kobiety". Ale my caly czas o alimentach NA DZUECI czy my o kobietamch, ktore biora alimenty na siebie? Bo takich co biora alimenty na siebie to ja tez nie znam. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 12:53 druginudziarz napisał: > Dokładnie tak było, miliony piędziesięcioletnich emerytów którzy przeszli na "w > sześniejsza emeryturę" pogrążyli ZUS (między innymi oni). Zresztą w dalszym cią > gu sa profesje gdzie mozna przejśc na emeryture jako 40.latek. > > Partycypacją w kosztach było by gdyby raz matka kupiła buty dziecku a raz ojcie > c. > > Z tym że ja bardzo dobrze oceniam kobiety, jest system, no to go wykorzystuja o > czywiście, no bo czemu nie? jakby nie wykorzystywały to były by głupie i dopier > o wtedy ja bym źle oceniał kobiety. > Może jak się jeszcze raz nad tym zastanowisz to Ci wyjdzie, bo przecież ja wyra > źnie pisze, że nie oceniam źle kobiet czy mężczyzn tylko SYSTEM (w tym przypadk > u alimenty). > > No ja te łowczynie nie uważam wcale za patologię. > Nie wierzę też że w Twoim otoczeniu nie ma takich rozwódek z alimentami, po pro > stu nie wnikałaś w ich motywacje bo to przecież sa "fajne kobiety". > Nota bene chyba wczoraj sabat napisał, że zona zachęcała go to zdrady (że nie b > ędzie miałaby nic przeciwko temu). Świetnie, tyle że zdrada przesądza w postępo > waniu rozwodowym o winie, a też o wysokości alimentów. Odpadam. Nie przypisuje ludziom zlych motywacji, a poza tym nie mam tendencji do sprawowania kontroli i czyhania na przejaw negatywnych intencji. Sila rzeczy je widze, wiem ze zjawisko istnieje spolecznie, proponuje ci znalezc rozwiazanie ktore uniemozliwi ludziom wykorzystywanie sytuacji- kazdej z opisanych przez ciebie, a jednoczesnie zabezpieczy innych biorcow zapewniajac mozliwosc korzystania z "uslugi" zgodnie z jej celowoscia. To samo zycie. Aczkolwiek, sabat przepraszam, nie sadze zeby np zona sabata wychodzila z takim planem na zycie. Łowczynie sa, ale nadajesz zjawisku za duze znaczenie. I jest to patologia P.s. 1. Patoligia- to nieprawldlowosc P.s. 2. " miliony piecdziesiecioletnich emerytow" -to zlozona dyskusja, spodziewalam sie ze do tego uderzysz:) znamy sie juz troche. Ale :) miej na wzgledzie ze to czas przeszly i wiek adekwatny byl do zuzycia materialu, warunkow pracy i opieki medycznej :) oni "Polske budowali" :) troche mieli gorzej. Tylko nie opowiadaj mi o lebrowaniu za czasow komuny :) A "wczesniejsza emerytura" to czesto wynik upadlosci zakladu pracy i prywatyzacji Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 14:09 bgz0702 napisała: > Odpadam. Nie przypisuje ludziom zlych motywacji, Ja też nie. Człowiek jest jaki jest. Dla Ciebie to "zła" motywacja, dla mnie dobra. To Ty odpowiadasz za ocenę sytuacji, jeśli oceniasz ją jako "złą" to raczej Ty sie z tego tłumacza, a nie każ mnie się tłumaczyc z ocen które nie sa moje ;) > To samo zycie. Aczkolwiek, sabat przepraszam, nie sadze zeby np zona sabata wyc > hodzila z takim planem na zycie. Łowczynie sa, ale nadajesz zjawisku za duze zn > aczenie. I jest to patologia > > P.s. 1. Patoligia- to nieprawldlowosc OK, przyjmuję że wg Ciebie to patologia. Wg mnie to nie jest patologia. > P.s. 2. " miliony piecdziesiecioletnich emerytow" -to zlozona dyskusja, spodzie > walam sie ze do tego uderzysz:) znamy sie juz troche. Ale :) miej na wzgledzie > ze to czas przeszly i wiek adekwatny byl do zuzycia materialu, warunkow pracy i > opieki medycznej :) oni "Polske budowali" :) troche mieli gorzej. Tylko nie op > owiadaj mi o lebrowaniu za czasow komuny :) A "wczesniejsza emerytura" to czest > o wynik upadlosci zakladu pracy i prywatyzacji Zawsze mozna wymyslić jakiś argument słuszności. Dla mnie emerytura jako taka jest patologią. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 15:02 druginudziarz napisał: > Ja też nie. Człowiek jest jaki jest. Dla Ciebie to "zła" motywacja, dla mnie do > bra. To Ty odpowiadasz za ocenę sytuacji, jeśli oceniasz ją jako "złą" to racze > j Ty sie z tego tłumacza, a nie każ mnie się tłumaczyc z ocen które nie sa moje > ;) :) jalk to? Przeciez zenek zostsl przestawiony jako ofiara. Slowo "zle" nie padlo, ale o wielkiej milosci i wznioslych uczyciach slowa nie napisales, raczej w kontekscie negacji wyszedl nam temat. Mimo, zaznaczam, ze nazwales kobiety madrymi ale zrobiles to celowo zeby zaburzyc moj tok rozumowania:) twoj srary chwyt, krok do przodu i cwierc do tylu, tak na wszelki wypadek zeby zwiesc rozmowce i obrocic jego rozumowanie wlasne przeciw niemu:) no jestes okropny jako rozmowca bo zawsze mususz "wygrac" a to tylko rozmowa:) Czyli ze co, alimenciary sa ok? > OK, przyjmuję że wg Ciebie to patologia. > Wg mnie to nie jest patologia. Napiszesz mi co to jest dla ciebie ? > Zawsze mozna wymyslić jakiś argument słuszności. > Dla mnie emerytura jako taka jest patologią. Nie bedziesz pobieral, czy jednak bedziesz bo skladki pobieraja a nie ma legalnej szansy zeby sie na to nie zgodzic pracujac zawodowo? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 16:59 bgz0702 napisała: > druginudziarz napisał: > > > Ja też nie. Człowiek jest jaki jest. Dla Ciebie to "zła" motywacja, dla m > nie do > > bra. To Ty odpowiadasz za ocenę sytuacji, jeśli oceniasz ją jako "złą" to > racze > > j Ty sie z tego tłumacza, a nie każ mnie się tłumaczyc z ocen które nie s > a moje > > ;) > > :) jalk to? Przeciez zenek zostsl przestawiony jako ofiara. Slowo "zle" nie pa > dlo, ale o wielkiej milosci i wznioslych uczyciach slowa nie napisales, raczej > w kontekscie negacji wyszedl nam temat. Tak, zenek to ofiara złego systemu, kobiety biorą i z niego korzystają, byłyby głupie jakby tego nie robiły. Oni słowa o złych kobietach. > Mimo, zaznaczam, ze nazwales kobiety ma > drymi ale zrobiles to celowo zeby zaburzyc moj tok rozumowania:) twoj srary chw > yt, krok do przodu i cwierc do tylu, tak na wszelki wypadek zeby zwiesc rozmowc > e i obrocic jego rozumowanie wlasne przeciw niemu:) no jestes okropny jako rozm > owca bo zawsze mususz "wygrac" a to tylko rozmowa:) Czyli ze co, alimenciary sa > ok? Po chwili zastanowienia nad Twoją rozkminą dochodzę do wniosku że może to tak wyglądać. Z tym że ja nie panuje nad tym, ze ja nie szastam atrybucjami typu "zły człowiek", "dobry człowiek". Więc nie wiem czy alimenciary są OK, pozostawiam to ich sumieniu i ich spowiednikowi ;) > > OK, przyjmuję że wg Ciebie to patologia. > > Wg mnie to nie jest patologia. > > Napiszesz mi co to jest dla ciebie ? To drapieżnictwo. Trudno winić lwicę za to że antylopę zdybała i zeżarła. > > Zawsze mozna wymyslić jakiś argument słuszności. > > Dla mnie emerytura jako taka jest patologią. > > Nie bedziesz pobieral, czy jednak bedziesz bo skladki pobieraja a nie ma legaln > ej szansy zeby sie na to nie zgodzic pracujac zawodowo? Wątpię by do tego czasu ten system się ostał. System emerytalny mamy partycypacyjny więc nie ma czegoś takiego jak "moje składki". Ale generalnie trzeba trzymać się odwiecznej zasady "dają to brać, gonią to uciekać". Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 17:35 druginudziarz napisał: > Tak, zenek to ofiara złego systemu, kobiety biorą i z niego korzystają, byłyby > głupie jakby tego nie robiły. Oni słowa o złych kobietach. > > Po chwili zastanowienia nad Twoją rozkminą dochodzę do wniosku że może to tak w > yglądać. :) slowo wniosek ma mniej negatywny ladunek, ale ty jestes facet i musisz walczyc :) dobra... rozkminy mam:) A tak poza tym to sie z toba zgadzam, ze alimenciary zapewne istnieja, w przeciwienstwie do ciebie jednak, uwazam ze to patoligia i szlag by mnie trafil jak by mnie ktos tak potraktowal. Szczescie to margines, wiec nie masz negatywnych emocji Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 23.06.18, 17:44 bgz0702 napisała: > druginudziarz napisał: > > Tak, zenek to ofiara złego systemu, kobiety biorą i z niego korzystają, b > yłyby > > głupie jakby tego nie robiły. Oni słowa o złych kobietach. > > > > Po chwili zastanowienia nad Twoją rozkminą dochodzę do wniosku że może to > tak w > > yglądać. > > :) slowo wniosek ma mniej negatywny ladunek, ale ty jestes facet i musisz walcz > yc :) dobra... rozkminy mam:) > > A tak poza tym to sie z toba zgadzam, ze alimenciary zapewne istnieja, w przeci > wienstwie do ciebie jednak, uwazam ze to patoligia i szlag by mnie trafil jak b > y mnie ktos tak potraktowal. Bez sensu, ja bym kijem zatłukł. > Szczescie to margines, wiec nie masz negatywnych e > mocji Eksperyment Miligrama pokazuje że ilość złego nie wynika z "jakości/moralności" ludzi tylko ze sposobu ich moderowania. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:07 urquhart napisał: > Na szybko: > "Chciałabym zobaczyć mężczyznę pobitego na krwawą miazgę z wysokim obcasem wciś > niętym w jego gębę, jak jabłko w pysk świni”.(...) „Jestem głęboko przekonana, > że kobieta ma prawo zabić mężczyznę, który ją zgwałcił”. (...) Pojebane i szowinistyczne, ale wciąż to tylko słowa przeciw czynom. Moim zdaniem niepotrzebnie wciągnąłeś do porównania tego Rodgera, jego by trzeba było porównać z jakąś morderczynią czy inną obcinaczką jajek. Porównuj ruchy, a nie konkretne osoby. Wtedy znajdziemy więcej podobieństw. Albo poszukaj jakiejś morderczyni do porównania. I bądź uczciwy, bo robisz incelom niedzwiedzią przysługę. Rodger był pojebem, którego kilku wariatów wzięło sobie za Guru. Ale w warstwie narracyjnej nigdy nie natrafiłem na stronach typu bracia samcy czy red pill tekstów w stylu "chciałbym zobaczyć kobietę pobitą na krwawą miazgę", czy innych, nawołujących bezpośrednio do przemocy fizycznej. Używając takiego porównania sugerujesz, że incele nawołują do mordu, a taka generalizacja jest nieuprawniona. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:21 sabat3 napisał: > Pojebane i szowinistyczne, ale wciąż to tylko słowa przeciw czynom. > Moim zdaniem niepotrzebnie wciągnąłeś do porównania tego Rodgera, jego by trzeb > a było porównać z jakąś morderczynią czy inną obcinaczką jajek. Porównuj ruchy, > a nie konkretne osoby. Wtedy znajdziemy więcej podobieństw. Albo poszukaj jaki > ejś morderczyni do porównania. "Laura Winkiel argues that Solanas' shooting of Andy Warhol and Mario Amaya was directly tied to the Manifesto.[109][l][m] After shooting Warhol, Solanas told a reporter, "Read my manifesto and it will tell you what I am." Z linka Proteinowego. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:27 hello-kitty2 napisała: > "Laura Winkiel argues that Solanas' shooting of Andy Warhol and Mario Amaya was > directly tied to the Manifesto.[109][l][m] After shooting Warhol, Solanas told > a reporter, "Read my manifesto and it will tell you what I am." > > Z linka Proteinowego. No więc właśnie. Niepotrzebne porównał do Dworkin. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:08 urquhart napisał: > „Pewna mieszkanka Kalifornii zastrzeliła pedofila, który skrzywdził jej syna – > weszła po prostu na salę sądową i zabiła go na miejscu. Zachwyciła mnie. Jako k > obiety mamy obowiązek szukania wszelkich sposobów, aby pomóc zarówno jej jak i > innym działającym podobnie. Nie mam żadnych oporów, jeśli chodzi o zabijanie pe > dofilów”. Off top. Ogladalam kiedys film dokumentalny o tej kobiecie, co zastrzelila pedofila (chyba to ta). Faktycznie byl wykatkowo perfidny i nic na niego nie dzialalo. Mial juz jakis wyrok, a i tak nachodzil i wykorzystywal tego chlopca. NIe pamietam dlaczego go nie zamkneli. Matka byla zdesperowana. Final byl tego taki, ze spedzila cale zycie we wiezieniu, gdzie zmarla po ilus latach na raka. Najciekawsze, ze jej syn sie zupelnie stoczyl, a bodajze psychologowie ocenili, ze wynikalo to miedzy innymi z tego, ze wychowywal sie, w nastepstwie tego morderstwa, bez matki. U mnie czesc pedofili jest poddawana kastracji chemicznej, ktora podobniez jest straszna, namieszane w hormonach, rosna cycki, deprecha. Inna czesc zyje normalnie ale ma na stale zalozona obroze elekroniczna na nodze lokalizujaca jego polzenie. W przypadku np zblizania sie do przedszkola czy szkoly nastepuje szybka interwencja. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:43 hello-kitty2 napisała: > urquhart napisał: > > > „Pewna mieszkanka Kalifornii zastrzeliła pedofila, który skrzywdził jej s > yna – > > weszła po prostu na salę sądową i zabiła go na miejscu. Zachwyciła mnie. > Jako k > > obiety mamy obowiązek szukania wszelkich sposobów, aby pomóc zarówno jej > jak i > > innym działającym podobnie. Nie mam żadnych oporów, jeśli chodzi o zabija > nie pe > > dofilów”. > > Off top. Ogladalam kiedys film dokumentalny o tej kobiecie, co zastrzelila ped > ofila (chyba to ta). Faktycznie byl wykatkowo perfidny i nic na niego nie dzial > alo. Mial juz jakis wyrok, a i tak nachodzil i wykorzystywal tego chlopca. NIe > pamietam dlaczego go nie zamkneli. Matka byla zdesperowana. Final byl tego taki > , ze spedzila cale zycie we wiezieniu, gdzie zmarla po ilus latach na raka. Każdy normalny i nieagresywny szczególnie człowiek zrozumie rozpacz RODZICA płci obojętnej i czyn agresywny i zasadniczo nie popierany czyli zabicie krzywdziciela dziecka. Kto rozumie gwałt czy strzelanie do przypadkowych ludzi "bo się należy"? Obrona swojego i bliskiego sercu kontra złodziejstwo i robienie sobie dobrze cudzym kosztem. Odpowiedz Link
prosty_facet Andrea Dworkin - dobre :-) 30.06.18, 20:40 urquhart napisał: > >A w książce „Kozioł ofiarny. Żydzi, Izrael i ruch wyzwolenia kobiet” > wysunęła tezę, że kobiety powinny pójść tą drogą, którą wybrali Żydzi w XX wiek > u: wyrządzano im krzywdę, a oni się odpłacili. Analiza sytuacji na Bliskim Wsch > odzie kończyła się wezwaniem, aby kobiety utworzyły własne państwo. " Lubię ludzi, którzy mają wy...e na poprawność polityczną i maja jaja głosić poglądy skrajnie anty-patriarchalne. Może to i działa przeciw mnie, ale jednak robi wrażenie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:36 > Podsumowując moim zdaniem ruch wykluczonych inceli Rodgera jest przecież niczym > innym odzwiercidleniem feminizmu w wydaniu Dworkin. > Incele utykują na systemową niesprawiedliwość wykluczjacą nieatrakcyjnych mężc > zyzn przecież feminy walczą dokładnie o to samo dla nieatrakcyjnych kobiet (czy > dla tych co są za dumne żeby "mieć ochotę" się dopasować do schematów atrakcyj > ności). > Podejście jednych i drugich to czysta roszczeniowość. Plus mizoginia versus miz > oandria drugiej strony tłumaczona pod rożnymi pretekstami jako rzekome poszukiw > anie sprawiedliwości. > Z tym że Incele buntują sie przeciw przymusu celibatu i wykluczenia, tak Feminy > odwrotnie buntoją sie przeciw seksu z przymusu (gwałtowi) , molestowania. Tu > wychodzą różnice żądań oczekwań z różnic preferencji płci ,neuroprzekaźników . > Z tym że o ile guru buntu Elliot Rodger sam zabił i został oficjalnie potępiony > to symetrycznie guru Andrea Dworkin inspirowała skutecznie do zabijania przemo > cowców i gwałcicieli (domniemanych) i samosądów inne kobiety i jest afirmowana > dalej. > A przecież oba te ekstrema są równie obrzydliwe. Co ty nie powiesz? Zrównałeś właśnie w jakości ruch wkurwionych obrońców swojej własności niezadowolonych z tego, jak prawo chroni ich dobra przed agresorem do ruchu wkurwionych amatorów cudzej własności przekonanych, że "im się należy" a nie dostają po dobroci. Człowiek mieszkający pod lasem nerwowo strzelający do rabusiów bo policja daleko a i tak gówno robi kontra człowiek strzelający do ludzi we wsi bo jest zakaz sięgania po cudzą własność a jego to strasznie frustruje. Odpowiedz Link
urquhart Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:52 > Co ty nie powiesz? Zrównałeś właśnie w jakości ruch wkurwionych obrońców swojej > własności niezadowolonych z tego, jak prawo chroni ich dobra przed agresorem d > o ruchu wkurwionych amatorów cudzej własności przekonanych, że "im się należy" Porównałem przekonanie o prawie do "słusznej" nienawiści . Z jednej strony jest to przedstawiane jako afirmowane "bojowniczki" bohaterki lewicy z drugiej jako podłość i zaburzenia psychiczne samców nieudaczników ... „Czuję, że nienawidzenie mężczyzn jest słusznym i godnym polecenia aktem politycznym, że opresjonowani mają prawo do klasowej nienawiści przeciw klasie, która ich opresjonuje” - Robin Morgan („Lesbijanizm i feminizm”, 1977, str. 178). A to że zaczynasz odpowiadać konserwatywnymi paradygmatami zacne, znaczy jest rozwój :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 10:34 > „Czuję, że nienawidzenie mężczyzn jest słusznym i godnym polecenia aktem polity > cznym, że opresjonowani mają prawo do klasowej nienawiści przeciw klasie, która > ich opresjonuje” - Robin Morgan („Lesbijanizm i feminizm”, 1977, str. 178). No i? Co mają głupie ludzie (tutaj baby) do twojego nieuprawnionego i z.dupy wziętego porównania między dwoma zjawiskami? Nienawiśc, paranoja cechują wiele ekstremów, trzymając się tego kryterium.można by w zasadzie postawić w jednym szeregu wszystko co ma w wyrazie nienawiść czyli powiedzieć że jabłko i gruszka to to samo bo ma skórkę. Incele to "wstający z kolan" Niemcy tuż przed II wojną przekonani że należy im się Wschód bo się kurwa należy, a te wściekłe baby co je cytujesz to paranoiczni mieszkańcy wiosek strzelający do wszystkiego co się rusza bo wszystko zagraża i przeraża. > A to że zaczynasz odpowiadać konserwatywnymi paradygmatami zacne, znaczy jest r > ozwój :) W kwestii prawa do nietykalności jestem konserwą, zgadza się, nic nowego chyba. Odpowiedz Link
proteinawy Re: Guru Elliot Rodger vs guru Andrea Dworkin 22.06.18, 09:51 > Podsumowując moim zdaniem ruch wykluczonych inceli Rodgera jest przecież niczym innym odzwiercidleniem feminizmu w wydaniu Dworkin. < Ciagle nie ma męskiego odpowiednika odpowiednika Valerie Solanas z jej manifestem SCUM (zabic wszystkich facetow) en.m.wikipedia.org/wiki/SCUM_Manifesto Moze i dobrze, chłopcy bywają tych sprawach śmiertelnie poważni Odpowiedz Link
druginudziarz Andrea Dworkin 25.06.18, 09:24 Popatrzyłem sobie w końcu do wikipedii co to Andrea Dworkin. Matkoboska, co za obrzydliwe monstrum :o Odpowiedz Link
obrotowy czesty seks... dobrze, ze jestem mezczyzna... 21.06.18, 21:04 zawle napisała: A jakie jest kobiece? - Dobry seks. dobrze, ze jestem mezczyzna. i NIE nalegam na JAKOSC... - seks moze byc nawet byle-jaki... wystarczy mi, by seks byl wystarczajaco czesty i dlugotrwaly. Odpowiedz Link
kag73 Re: czesty seks... dobrze, ze jestem mezczyzna... 21.06.18, 21:20 "dobrze, ze jestem mezczyzna. i NIE nalegam na JAKOSC... - seks moze byc nawet byle-jaki... wystarczy mi, by seks byl wystarczajaco czesty i dlugotrwaly. Ooooo, i tu jest wlasnie pies pogrzebany :)) Odpowiedz Link
obrotowy nazwijmy sprawy po imieniu... 21.06.18, 21:25 dobry seks, to seks 1-2 godzinny... 15-to minutowki to awaria. Odpowiedz Link
kag73 Re: nazwijmy sprawy po imieniu... 21.06.18, 21:41 "dobry seks, to seks 1-2 godzinny... 15-to minutowki to awaria." No polemizowalabym. 1-2 godziny nie zawsze znaczy dobry a 15 min.nie zawsze znaczy zly/niedobry. Odpowiedz Link
gogol77 Re: nazwijmy sprawy po imieniu... 21.06.18, 22:03 kag73 napisała: > No polemizowalabym. 1-2 godziny nie zawsze znaczy dobry a 15 min.nie zawsze znaczy zly/niedobry > Bzykania dzielą się następująco: Short time Seks party Seks festival Każde ma swoje zalety Odpowiedz Link
lybbla Re: nazwijmy sprawy po imieniu... 22.06.18, 00:21 kag73 napisała: > "dobry seks, to seks 1-2 godzinny... > 15-to minutowki to awaria." A kilkudniowe zgłębianie tajemnic cudu tworzenia, nurzanie się w nienasyceniu, łapczywym pożądaniu, wulkanicznej gorączce popijaniu kawy i uzupełnianiu glikogenu to co? > No polemizowalabym. 1-2 godziny nie zawsze znaczy dobry a 15 min.nie zawsze znaczy zly/niedobry. Ja wiem, że starters mogą być smaczniejsze niż danie główne. Ale ile można żyć na antipasti? Pobudzają apetyt, rozpalają zmysły, wprawiają w stan gotowości. Bez zupy, drugiego dania i deseru? A idź się ..bać. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: nazwijmy sprawy po imieniu... 22.06.18, 11:37 lybbla napisał: > kag73 napisała: > > > "dobry seks, to seks 1-2 godzinny... > > 15-to minutowki to awaria." > > A kilkudniowe zgłębianie tajemnic cudu tworzenia, > nurzanie się w nienasyceniu, łapczywym pożądaniu, wulkanicznej gorączce > popijaniu kawy i uzupełnianiu glikogenu to co? Wielodniowe ciągi to już pod alkoholizm chyba podchodzi? Odpowiedz Link
obrotowy sa rozne szkoly 22.06.18, 02:04 kag73 napisała: > No polemizowalabym. 1-2 godziny nie zawsze znaczy dobry a 15 min. nie zawsze znaczy zly/niedobry. naturalnie. ale sa rozne szkoly. jedni preferuja JAKOSC a ja preferuje czestotliwosc. - czesto i dlugo. Odpowiedz Link
obrotowy Re: sa rozne szkoly 22.06.18, 09:46 zawle napisała: > Chujowo że Ci się to rozbiega. nie z kazda. z niektorymi nie (...nie rozbiega sie) - tylko, please, nie mow o tym Slubnej, bo mamy troche wspolnego majatku i nie chcialbym, by puscila mnie z Torbami. Odpowiedz Link
sabat3 Re: sa rozne szkoly 22.06.18, 08:44 obrotowy napisał: > naturalnie. > ale sa rozne szkoly. > jedni preferuja JAKOSC > > a ja preferuje czestotliwosc. > - czesto i dlugo. Bo dobry kochanek ma tak: Przy rżnięciu w cipkę, ma ogromnego kutasa, którego zazdroszczą mu nawet najlepiej wyposażeni Afrykańczycy. Wtedy rucha przez dwie godziny, w tempie i z rozmachem lokomotywy parowej, aż mu po plecach płyną strużki potu. Kiedy daje sobie obciągnąć - ma rozmiar europejski, taki w sam raz, żeby nie był za duży do buzi. Nie przesadza z czasem, żeby się jego partnerka przy tym nie namęczyła, ot tak z 10-15 minut i po krzyku. Kiedy uprawia seks analny, ma zupełnie niedużego ptaszka, wręcz rozmiar azjatycki. Kiedy on rucha pupę, to wcale nie boli, jest najlepiej na świecie. Jego kochanie nie może się męczyć, więc spuszcza się góra po 2-3 minutkach, żeby biedną kochankę czasem od tego ruchania dupa nie rozbolała. Jak więc widać, rzeczywiście - najważniejszą cechą dobrego kochanka jest, tak jak mówi Gogol, wybitny bajer. Odpowiedz Link
prosty_facet stulejarze... frustraci są wszędzie 27.06.18, 12:11 Mocne... Dlatego jestem przeciwny powszechnemu dostępowi do broni. Odpowiedz Link
yesterday56 Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę. 28.06.18, 10:07 Kochani. Więcej seksu, więcej seksu. Przecież to forum o seksie. A tu wątki poboczne i wycieczki osobiste. Piszcie jak wy podrywacie, jak was podrywają, jakieś ciekawostki które wam się przydarzyły, może inni dowiedzą się z tego czegoś nowego. Ja pewnego razu w akademiku stanąłem jak wryty, bo wszedłem z korytarza głównego do przedsionka i tam widzę gołą dziewczynę która robi mostek do otwartych drzwi pokoju, drzwi otwierały się do środka pokoju i ona trzyma się rękoma klamki od tych drzwi, a z przodu posuwa ją mój kolega. Natychmiast wyszedłem z powrotem na korytarz. "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 11:12 Nie jest łatwo wyjaśnić przyczyny sukcesu Twojego kolegi i jego partnerki, a tym właśnie zajmuje się Forum. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 11:56 mundialvar napisał(a): > Nie jest łatwo wyjaśnić przyczyny sukcesu Twojego kolegi> No właśnie! Na mostek nie ruchałem :-( a tylko kiedyś tak jednej wylizałem :-) Ale co, jak będzie miała orgazm? Przecież ona na bank pieprznie wtedy na ziemię i może doznać obrażeń! Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 14:32 yesterday56 napisał: > tam widzę gołą dziewczynę która robi mostek do otwart > ych drzwi pokoju, drzwi otwierały się do środka pokoju i ona trzyma się rękoma > klamki od tych drzwi, a z przodu posuwa ją mój kolega. Natychmiast wyszedłem z > powrotem na korytarz. Chyba wisiala na klamce, a nie robila mostek. Wedlug normy budowlanej optymalna wysokoscia dla klamki jest metr i piec centymetrow, a jak wyglada mostek - wiadomo. Odpowiedz Link
yesterday56 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 15:08 On miał obie ręce na jej tyłku, a ona była wygięta do tyłu. "Mężczyźni wkładają to w tamto, a kobiety wkładają w to uczucie". (Witkacy) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 15:32 yesterday56 napisał: > On miał obie ręce na jej tyłku, a ona była wygięta do tyłu. > Domyslam sie, tylko ze to nie byl mostek :-) I drzwi musialy byc otwarte na osciez i docisniete do sciany, zeby zablokowac ich ruch na zawiasach podczas ruchania. Dodatkowo klamka jest sliska ( i tez w ruchu ) ciezko sie uwiesic na niej w tej pozycji. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 28.06.18, 23:41 mabelle2000 napisała: > Chyba wisiala na klamce, a nie robila mostek. Wedlug normy budowlanej optymalna > wysokoscia dla klamki jest metr i piec centymetrow, a jak wyglada mostek - wia > domo. Czepiasz się. Dziewczyna najwyraźniej miała około 4 metrów wzrostu i robiła mostek podpierając się jedną ręką, a drugą trzymając klamkę. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 13:39 To jest kapryśne forum nie poddające się sugestiom coachowskim. W zasadzie zdominowane przez wyzwolonych z własnych złych doświadczeń i cech z tamtego okresu, ludzi doświadczonych erotycznie i silnych emocjonalnie. No place for beginners jak śpiewała Sade: www.youtube.com/watch?v=4TYv2PhG89A Nie zaprzeczając że świeża młoda krew jak Kotoshi kiedyś byłaby welcome Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:02 Kotoshi miała 21 lat i radziła się tu przez długi czas w sprawie swojego związku - co jest świadectwem wysokiego poziomu empatii ówczesnego forum dla ludzi nie będących członkami inner circle. Napisano wyżej - 11 lat nie da się ciągle na temat forum, ale mandatem tego forum jest wspomaganie zagubionych duszyczek seksu z zewnątrz, a nie grupowa 12 osobowa terapia... Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:11 Kiedyś jedna pani bardzo słusznie oburzyła się że forum odjechało na 150 postów od jej bolączki w dygresjach stałych bywalców. Potem doszło nawet atakowanie nowych tematów jako trollowskich! Tak. Do tego stopnia Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:13 Zasługi stałych uczestników są ogromne, ponieważ są to bardzo inteligentni ludzie. Jednak doprowadzili do upadku forum braku seksu w związku... Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:15 Są oni z wspaniałym dyskusjami i ten reklamujący środki erotyczne viero… Nie ma już ludzi z zewnątrz... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:28 mundialvar napisał(a): > Zasługi stałych uczestników są ogromne, ponieważ są to bardzo inteligentni ludzie. Jednak doprowadzili do upadku forum braku seksu w związku... ------------------------------ Stanisław August Poniatowski ylz prawdopodobnie najlepiej wykrztalconym i najinteligentniejszym polskim krolem a Polske tez doprowadzil do upadku. Juz tu pisalem ze inteligencja jest przereklamowana, a liczy sie skutecznosc. Rzadko spotyka sie osoby inteligentne i skuteczne, jak nazy Gogol. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:31 Klawiatura mi się popie...ła. Odpowiedz Link
kag73 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:15 Loppe, a dlaczego Ty ciagle zmieniasz nicki? nie zeby mnie przeszkadzalo ale tak z ciekawosci pytam :) No ciekawe co tam u kotoshi. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:34 To polega na tym że ja nie mam żadnego stałego związku ze swoim nickiem ponieważ ja mam imię i nazwisko, natomiast internauci mają tylko związek tylko z tym pierwszym nickiem i się go trzymają w tej sytuacji :) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:38 Po prostu dla człowieka który zna swoje imię, nicki są czym innym niż dla internautów którzy biorą pierwszy nick jako jego imię:) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 15:06 Poza tym czytali mnie tu hater który się 6 lat temu włamał na mój komputer (czym się zajmę wkrótce jeśli się to powtórzy bo nowe prawa unijne i nowa Polska temu sprzyjają wreszcie, stalking w internecie itp.) i inne osoby do których nie mam zamiaru pisać. Prywatność w internecie jest chroniona przez nas i przez prawo. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 15:14 Ale nie na tym portalu się włamał uspokajam Was tylko na innym muzycznym. Wcześniej miałem jeszcze włamanie na portalu giełdowym ale za każdym razem na starym komputerze, które wyrzucam zaraz po włamaniu. Dzisiaj już włamanie do komputera jest karane jak włamanie do mieszkania więc … Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 17:49 Portale o wielomilionowych interesach postarają się złapać włamywacza, tak to działa, stawka jest wysoka Odpowiedz Link
kag73 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 14:27 "Nie zaprzeczając że świeża młoda krew jak Kotoshi kiedyś byłaby welcome" ' Lepiej zyczmy mlodym, zeby sie radosnie piperzyli w mlodych zwiazkach a nie opisywali problemy z seksem na tym forum :) Albo se opierdalali o dupie Maryni. Tez kiedys bylismy piekni, mlodzi i jorni, pamietasz? Teraz tylko piekni :)) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 15:49 Mnie się - autentyk - niedobrze robi po prostu jak widzę te same - dobre - nicki młocące słomę 6-ty rok na tym forum. Przecież Ci ludzie powinni już odpłynąć z Akademii albo odżywiać nowe osoby tu się pojawiające for help. Miazga. to się nazywa za dużo dobrego. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 15:53 Too much of a good thing. Liceum 4 lata. 8 lat w liceum? Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 16:39 Więc. Ludzie tuzin na tym forum zawładnęli nim bez względu na oczekiwania ludu z zewnątrz. Stworzyli jedyne w swoim rodzaju koło nie wzajemnej admiracji. Odpowiedz Link
kag73 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 16:51 "Lud z zewnatrz" sie nie wali drzwiami i oknami, wiec trudno by brac na niego wzglad. Prawda? A zatem ci co byli/sa chca i pisza sobie pisza i opowiadaja o tym i tamtym i nawet ciagle o tym samym :) Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 16:56 kag73 napisała: > "Lud z zewnatrz" sie nie wali drzwiami i oknami, wiec trudno by brac na niego w > zglad. Prawda? A zatem ci co byli/sa chca i pisza sobie pisza i opowiadaja o ty > m i tamtym i nawet ciagle o tym samym :) Ucch Kag jak bym Cię.... Wiesz ja jestem holistykiem - oni są tacy ponieważ my jesteśmy tacy jacy jesteśmy... Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 16:59 To są obalali ludzie, nieraz w depresji, w rozpaczy nawet... A tu 6 rok pierdolenie o Szopenie nawet w ich własnym krwią pisanym wątku? Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 17:09 mundialvar napisał(a): > kag73 napisała: > > > "Lud z zewnatrz" sie nie wali drzwiami i oknami, wiec trudno by brac na n > iego w > > zglad. Prawda? A zatem ci co byli/sa chca i pisza sobie pisza i opowiadaj > a o ty > > m i tamtym i nawet ciagle o tym samym :) > > Ucch Kag jak bym Cię.... Wiesz ja jestem holistykiem - oni są tacy ponieważ my > jesteśmy tacy jacy jesteśmy... Nie ma szacunku, nie ma zainteresowania nowym dramatem - a moja stara przyjaciółka B potrafi nawet napisać takiej obolałej kobiecie - a idź ty w pizdu to już było 50 razy na forum poczytaj na forum... No ręce opadają na taką wizję tego forum Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 17:20 mundialvar napisał(a): > Nie ma szacunku, nie ma zainteresowania nowym dramatem - a moja stara przyjaciółka B potrafi nawet napisać takiej obolałej kobiecie - a idź ty w pizdu to już było 50 razy na forum poczytaj na forum... No ręce opadają na taką wizję tego forum --------------------- To jest arogancja, która zgubiła sędziego Marciniaka. Boateng kopnął Szweda, a nasz sędzia nawet nie chciał spojrzeć na VAR. Teraz Marciniak prawdopodobnie wróci do domu. Niemcom nie pomogło, a nasz będzie sędziował w naszej lidze. To w temacie Mundialvar. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 17:34 Mnie się wydaje że główna intencja uczestniczenia w takich fajnych serialach jak to forum to zajęcie umysłu tym. Odpowiedz Link
mundialvar Re: Bez seksu to można sobie tylko palnąć w głowę 29.06.18, 17:58 Natomiast jeśli ktoś ze stałych ma jakiś odruch starszeństwa jak w wojsku wobec nowo pojawiającej się osoby i jej tematu to niech lepiej z baranka w lustro pierdolnie Odpowiedz Link