Dodaj do ulubionych

Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie...

14.01.24, 21:46
Cześć! Jestem tuż przed 30. W związku od 8 lat.To mój pierwszy partner, nie uprawiałam seksu z nikim innym. W tej chwili jestem w takim momencie, że nawet nie wiem, jak miałabym się do tego zabrać. Jak w ogóle miałabym uprawiać znowu seks. Nie uprawiamy seksu od 8 miesięcy. Ja chcę, mam chęci. Mówię o tym, przymilam się. Niemniej to nic nie daje. Udaje, że nie widzi. Olewa. Albo jeszcze opieprzy, że mu wchodzę pod nogi.

Ktoś może powiedzieć "załóż seksowną bieliznę i do dzieła". Nie, nie zrobię tego. Powiedziałam sobie, że nie. Wiele lat czekałam w seksownej bieliźnie, stroiłam się, zakładałam pończochy. A potem słyszałam odmowę albo wręcz czułam się jak natręt. Przysięgłam sobie, że więcej nie będę się tak poniżać. Oczywiście, gdybym zobaczyła chęci z jego strony, to co innego. Ale dopóki on siedzi i gra przed komputerem, to ja nie mam zamiaru się wić po podłodze w koronkach. Po prostu nie. Dosyć. Tylko on nie inicjuje zbliżeń. Wiele bym dała, żeby chociaż mnie złapał za nogę przy oglądaniu filmu. Zrobił cokolwiek. Dlaczego ja tego nie robię? Bo ja już po prostu nie mam siły. Czuję się poniżona i zdeptana tym, że miałabym coś inicjować i znowu usłyszeć "nie mam ochoty" albo zostać zlana. Już wolę nie robić nic. Może to głupie, ale co mogę zrobić?

Nie mam problemów z wyglądem. On wiele razy mówił, że mu się podobam (ale już w to wątpię). Zawsze miałam opinię ładnej. W pracy zawsze się podobałam, na studiach zawsze się podobałam. Miałam milion sytuacji, gdy faceci ze mną flirtowali, zwracali na mnie uwagę. Mam duże piersi, szczupłą figurę, ładną buzię. Tak o sobie myślę, kiedy jestem poza domem. Albo kiedy jestem sama ze sobą. Ale kiedy znoszę odrzucenie, to zaczynam myśleć, że jestem nieatrakcyjna. Nie jestem dość dobra. Pogrążałam się w kompleksach już wiele razy. Ale teraz już o tym nie myślę. Miałam taką sytuację, że na spotkaniu w pracy z kontrahentami bardzo przystawiał się do mnie jeden facet. Przystojny, wygadany. To śmieszne, ale miałam wtedy ochotę się popłakać. Widząc, jak obcy mężczyzna potrafi na mnie patrzeć, jak mnie "obsługiwać" (podawać drinka, trzymać płaszcz), żeby mnie poderwać. Mój NIGDY tak nie robił. Dodam, że nie doszło do żadnej zdrady ani nawet nie byłam zainteresowana. Po prostu miałam takie przemyślenia wtedy, normalnie wróciłam do domu i tylko rozmawialiśmy w dużym gronie.

Mój parter mi mówi, że ja niczego nie rozumiem i mi się wydaje, że jak jestem ładna i seksowna, to on powinien mieć ochotę. Zarzuca mi, że nie rozumiem, że może mieć ciężki dzień, może miedzy nami nie być coś ok. Rozumiem. Tylko między nami nie jest ok, bo właśnie nie ma bliskości! Poza tym, szczerze mówiąc TAK. Uważam, że jak mu się podobam, to przez 8 cholernych miesięcy powinien mieć choć raz ochotę.

No i tak funkcjonujemy, moi drodzy. Kiedyś seks był co miesiąc albo co dwa. Czasem był częściej. A teraz to już w ogóle pewnie raz na rok albo wcale. Jak już był, to trwał krótko. Miał przedwczesny wytrysk. Zresztą, nie dziwi mnie to, jak seks uprawialiśmy zawsze rzadko. On uważa, że seksu nie ma, bo się nie dogadujemy. Ja uważam, że się nie dogadujemy, bo nie ma seksu. I tyle w temacie.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 15.01.24, 02:34
      O cholera, jestes pewna ze nie ma na boku?
      Bo to nie do wiary.
      • obrotowy Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 15.01.24, 06:21
        dunajec1 napisał:
        > O cholera, jestes pewna ze nie ma na boku?
        > Bo to nie do wiary.

        oczywiscie, ze nie do wiary.
        dzieci nie ma, wiec co ja przy nim jeszcze trzyma ?
        wspolny kredyt na dom ?
        • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 16.01.24, 10:34
          Jesteś wieloletnim uczestnikiem i wydaje mi się że masz spory wkład w kapitulację tego niegdyś świetnego forum. Jesteś bowiem aktywny, niezrażony odzywasz się jeśli jeszcze ktokolwiek się tu pojawi. Niestety robisz to niechlujnie. Gdzieś na poziomie 20% dawnej wysokiej średniej wypowiedzi na znakomitym forum. Tutaj nie chciało ci się ani zwrócić bezpośrednio do bohaterki wątku, ani nawet użyć odpowiednich liter.
          • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 16.01.24, 10:37
            Rzecz polega na tym m.in. że zaglądały panie pragnące podzielić się trapiącymi je problemami, ale widząc słaby już od lat poziom odpowiedzi na posty innych pań - rezygnowały. I tak forum uschło. Była tu nawet pisząca która odpowiadała piszącej żeby nie pisała o swoim problemie tylko czytała forum bo już taki problem gdzieś omówiono.
            • obrotowy nosz wlasnie... 17.01.24, 15:29
              regren napisała:
              > Rzecz polega na tym m.in. że zaglądały panie pragnące podzielić się trapiącymi
              > je problemami, ale widząc słaby już od lat poziom odpowiedzi na posty innych pa
              > ń - rezygnowały. I tak forum uschło.


              nosz wlasnie. pochylam sie z nadzieja nad Twoja Boza pomoca.

              - Ty nad kazdym problemem "wzietym z d..." obejdziesz sie czule i z empatia.

              PS. Nie przesadzaj z tym moim wkladem w to foro. - zarozumialy nie jestem.
            • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 19.01.24, 13:33
              Jak by tu do pani lokującej problem w rękach forum wychodziła kobieta dobra jak siostra i mężczyzna wykwalifikowany jak jakiś dr Starowicz, to po paru miesiącach byłaby frekwencja aż miło. A jak wychodzą jacyś łachmyci bez pojęcia...no to panie już nie przychodzą z problemami.
              • obrotowy szczera prawda... 19.01.24, 16:04
                regren napisała:

                > Jak by tu do pani lokującej problem w rękach forum wychodziła kobieta dobra jak
                > siostra i mężczyzna wykwalifikowany jak jakiś dr Starowicz, to po paru miesiąc
                > ach byłaby frekwencja aż miło.

                - szczera prawda.

                A jak wychodzą jacyś łachmyci bez pojęcia...no to panie już nie przychodzą z problemami.

                - istotnie. life is brutal.

                jest źle, a bedzie jeszcze gorzej.
      • marcjanna26 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 19.01.24, 15:56
        Wiesz jak to jest. Jestem niby pewna, że nie ma kogoś na boku. Niby widzę, że nie ma na to czasu (nie wychodzi sam nie wiadomo gdzie, nie chowa się z telefonem). Ale kto to wie.
        • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 20.01.24, 23:39
          Pluszenko dla Ciebie
          www.youtube.com/watch?v=ogpwrc6oCKM
          • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 22.01.24, 04:44
            Występ Pluszenki, ta erotyczna jazda, zwiastunem lepszych dni dla Marcjanny i pań.
            • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 22.01.24, 07:38
              Panie osiągną wkrótce życiową formę:
              www.youtube.com/shorts/3AvgtaCGszw
    • palisadio0000 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 15.01.24, 15:19
      Masz nie wesołą sytuację to prawda. U mnie może nie jest tak jak u Ciebie ale jednak mam duży problem . Też nie mam z kim o tym porozmawiać. Możesz do mnie napisać to wspólnie porozmawiamy razem. atlantic0000@Interia.pl
    • palisadio0000 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 20.01.24, 23:43
      Ja również w związku mam podobną sytuacje co ty , a nawet jeszcze gorszą z pewnych względów. Napisz do mnie to chętnie porozmawiamy oboje. Zawsze to inaczej ponieważ w życiu są niestety różne sytuacje, nie koniecznie dobre. A nikt niestety nie zrozumie kto nie jest w danej sytuacji. Pozdrawia. atlantic0000@interia.pl
    • palisadio0000 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 21.01.24, 00:23
      Widzę że jesteś bardzo sympatyczną fajną i atrakcyjną kobietą. Ja niestety nie mam szczęścia do takich sympatycznych i atrakcyjnych kobiet jak Ty po mimo że sam jako mężczyzna raczej mam powodzenie u kobiet oczywiście w gronie kobiet. W moim związku niestety nie mam kobiety takiej atrakcyjnej i fajnej a oprócz tego atrakcyjnej jak Ty. Bardzo mi mi tego brakuje. Takiej właśnie kobiety jak Ty. Pozdrawiam
    • monika88x Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 24.01.24, 20:14
      Ja Monika 34 lat, brunetka, 169cm wzrostu, zgrabna i seksowna, fajny tyłek, średnie wykształcenie, pracuje
      Poznam Fajnego faceta do miłych spotkań lub budowania stałego związku
      napisz na mój email: monika88x@wp.pl
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 08:14
        Znakomite perspektywy dla Pana który wykazał się refleksem i kwalifikacjami uczuciowymi. 169cm - chyba idealny wzrost dla zgrabnej seksownej kobiety otwartej na fajne spotkania. No ale trzeba też samemu mieć atuty panowie.
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 08:31
        A nie podałaś swego znaku zodiakalnego zgrabna Moniko...
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 09:00
        I nie wytykając, idzie Ci już prawdopodobnie 36. wiosenka...
        • obrotowy fact... 04.02.24, 13:47
          regren napisała:
          > I nie wytykając, idzie Ci już prawdopodobnie 36. wiosenka...


          fact.

          wiek rosnie w oczach...
          • regren Re: fact... 04.02.24, 16:05
            jesteś taki negatywny i beznadziejny na tym forum...
            • obrotowy łączę się w bólu... 05.02.24, 16:34
              regren napisała:
              > jesteś taki negatywny i beznadziejny na tym forum...


              łączę się z toba w bólu - z tego powodu ...
    • aligattoo Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 26.01.24, 12:22
      Oj smuteczek, wyrazy wsparcia
      Napisz do mnie aligatto@o2.pl
    • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 06:04
      Tyle seksu w całym mieście
      Nie widziałaś tego jeszcze
      Popatrz, o popatrz
      Szerokimi ulicami
      Niosą szczęście zaspokajani
      Popatrz, oh popatrz!
      Wiatr porywa ich spojrzenia
      Wieje orgazmem w smugę cienia...
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 08:09
        Szerokimi wyrami jadą zakochani
        (Matka dała na benzynę
        i wjechali pod pierzynę)
        • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 09:28
          A propos'
          www.youtube.com/watch?v=BX2LJYYcd3M
          • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 04.02.24, 16:20
            Wiatr porywa ich spojrzenia
            Wieje orgazm w smugę cienia
            Popatrz
            • dunajec1 Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 05.02.24, 02:43
              A moze w "ostry cien mgly"?
    • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 06.02.24, 05:20
      Nagle w tłumie w samym środku miasta
      Ty, po prostu ty

      Tyle seksu w całym mieście
      Nie widziałaś tego jeszcze
      Popatrz, o popatrz!
      Szerokimi ulicami
      Niosą szczęście zakochani
      Popatrz, o popatrz!
      Wiatr porywa ich spojrzenia
      Biegnie światłem w smugę cienia
      Popatrz, o popatrz!
      Łączy serca, wiąże dłonie
      Może nam zawróci w głowie też!
      La la la la la la la
      La la la la la la la
      La la la la la la la
      La la la la la la la
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 06.02.24, 05:59
        wersja zapobiegająca katastrofie klimatycznej

        Tyle smrodu wokół grodu
        Znów nie wyjdziesz do ogrodu
        Popatrz, smog, popatrz
        Szerokimi ulicami
        Jadą smrodochodami

        Obniżka libido mężczyzn obserwowana w 21. wieku wynika m.in. z problemów z dziedziny porno i ekologii

    • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 06.02.24, 06:17
      Wiatr podrywa ich spojrzenia...
      • regren Re: Nie wiem, czy coś jaszcze z tego będzie... 06.02.24, 06:18
        Wiatr podrywa ich spojrzenia
        Orgazmy jak na zamówienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka