Dodaj do ulubionych

Seksualny Hyde Park Znudzonych Zielonych Waleni

    • dixia x. Twardowski 19.01.06, 08:20
      W ostatnich słowach ten Wielki Człowiek i takiż Poeta powiedział: "Pan Bóg jest
      uśmiechnięty" - te słowa zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Jest to jedna z
      najkrótszych i najpiekniejszych katechez jakie słyszałem. Odszedł wspaniały
      człowiek. Wierzę, że teraz uśmiecha się do Boga....
    • dixia Parę słów... 21.01.06, 23:18
      Chciałbym byśmy czasem mogli podzielić się tym co czasme, gdzieś tam piszemy,
      pisaliśmy i teraz to sobie tak leży i kurzy się... ;o)) A jak mawiają "zawsze na
      każdym zebraniu musi być ktoś kto zacznie pierwszy..."
      - tedy zaczynam...

      .................


      Pełniąc role introligatora wspomnień można dojść do przekonania, że ich
      większość jest w kiepskiej obwolucie. Idąc tą samą drogą poznania wydaje się, że
      ludzkość wymiera na brak moralnego spawacza idei. Dziwne to bo wszak mając
      cyklinowane poglądy przez te wszystkie lata doszedłem do punktu wyjścia wcale
      nie błądząc w kółko. Przecząc każdej geometrii jestem wystawiony na wiatr
      przemian, które nic nie wnoszą ale nadają inne nazwy. Robak kontroler skupia swe
      wdzięki na próbie zrobienia z siebie kameleona monopolisty. Trudno orzec czemu,
      bo jego mózg wydaje się zbyt zużyty na takie przeprogramowanie. Brak pomysłu na
      jutrzejsze wczoraj doprowadza nas do śpiączki przedwysyłkowej. Społeczność
      mrowiska rozkopanego boryka się z problemem kutrów wchodzących z plombami a
      wracającymi bez oraz zamazywaniem tego co już wcześniej było zmazane
      wystarczająco lecz mniej oficjalnie. Metodyka odcinająca czas przyszły od
      teraźniejszego jest tak naiwna, że dopiero jutro okaże się kto się przemalował
      a pojutrze na jaki kolor. Różnie tez z tym może być, zresztą, bo jak wiemy
      lakiernictwo z podkładem i wygrzaniem w piecu, zrobione za niemałe pieniążki
      jest możliwe... Przebicie numeracji wraz ze zmianą położenia na mapie jest
      wystarczającą pokrywką dla chcących się pokryć kamuflażem. Tak to już jest w tym
      przedsiębiorstwie remontowo usługowym. Co najlepsze chaos króluje niepodzielnie
      wraz z kołtuństwem wtórnym. Ktoś ma w oczach owies inny w butach Klewki... Po co
      tym naszym maszynom energia jak i tak produktu nikt nie kupi – po co komu złom
      kwaśny? Aliści Kolumbowie obszarów pątniczych patrzą i szukają luku w luku
      bagażowym bo nie chcą zapinać pasów bezpieczeństwa. Kilku ślusarzy wyłożyło
      pięknie pantografy i teraz siedzą sobie ale bynajmniej nie w celi ale na
      Cejlonie. Bóg odpłać za łaty tych kilku mechaników o specjalnościach wysoko
      pożądanych wśród rekinów i tygrysów fajansjery. Ot co! – to jest nasza
      aglomeracja pośród pól pastewnych i trzody chlewnej wyprowadzonej w pole podczas
      manewrów obcych aktorów na naszym teatrze. A co wódz? Ależ wodzu! Co wódz? – To
      ja przepraszam...
      Tak to wszystko wygląda z perspektywy perspektywicznej człeczka z perspektywami
      na perspektywy perspektyw perspektywicznych w perspektywie życiowej – zbieżnej
      do punku wyjścia...
      Ament.


    • dixia K' paderżgieniu razgawora... 27.01.06, 11:20
      Dajac w prezencie facetowi flaszkę 0,2l wódki, to tak jak kobiecie
      5-centymetrowy wibrator.

      - Ach, czuję się jak bateryjka - zartuje po akcie cielesnym kochanek - Jestem do
      cna wyczerpany!
      - Ech wy, faceci, a potem się dziwicie, ze się was wymienia...

      - Dlaczego Niemcy daly swiatu tak wielu wielkich filozofów?
      - A widziales tamtejsze kobiety?

      W drukach L4 pojawi się nowa rubryka "Chory moze siedziec".

      - Co to jest opera?
      - To jest takie cos, co się zaczyna o siódmej, a jak po trzech godzinach
      popatrzysz na zegarek, jest siódma dwadziescia.

      - Dlaczego jest pan antysemita?
      - Dwa lata temu jeden zyd spierniczyl mi zycie!
      - O zesz w mordę, który to?
      - Mendelsson.

      Kobiety dziela się na trzy rodzaje: piękne, wierne oraz piękne i wierne, ale
      nadmuchiwane.

      Milosc sprawia, ze czlowiek normalny wykonuje rózne zwariowane
      rzeczy. Wielu przykladowo ozenilo się.

      Kochany, dziękuję Ci za uroczy wieczór i cudowne 45 sekund!

      - Dlaczego chrzaszcz brzmi w trzcinie?
      - A co? Wolalbys w rzeżusze?

      Plusy anoreksji:
      Pewna anorektyczka byla tak szczupla, ze kiedy nadepnęla na grabie, to jej nie
      trafily!

      Kobieta za kierownicą jest jak gwiazda na niebie - ty ja widzisz, ona ciebie - nie.

      Naukowcom udalo się skrzyzowac zlotą rybkę z rekinem - spelnia trzy ostatnie
      zyczenia.

      • woman-in-love Re: K' paderżgieniu razgawora... 27.01.06, 19:45
        dixia fajna napisałes nowelke, a dlaczego ni poddierżałes mojej opowiastki o
        Amatorskich i Zazębiakach? jestem niepocieszona, ze watek spadł :(((((
        • dixia Re: K' paderżgieniu razgawora... 28.01.06, 13:58
          Ostatnio z rzadka tu zaglądam :)) a gdzie jest ten wątek o amatorskich zazębiakach?
    • dixia Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 14:56
      Ostatnio głowiłem się ze znajomymi nad tym jaka jest forma poprawna od wyrazu
      "chrupki" (chodzi o rzeczownik w liczbie mnogiej a nie przymiotnik!!!)
      Jak myślicie? Będzie jeden chrupek czy jedna chrupka????
      • woman-in-love Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 14:57
        to jeszcze:klusek czy kluska?
        • wypasior Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 14:59
          z tego co wiem to zarówno klusek jak i kluska są poprawne
          • woman-in-love Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:03
            jesli chodzi o chrupki, to chyba są żeńskie?
            • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:04
              A po czym to wnosisz Acani?
        • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:02
          Napewno MARIAN!!!!
      • anais_nin666 Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:14
        Ta chrupka, nie ten chrupek. Chrupki sa rodzaju żeńskiego. Zatem jedna chrupka.
        • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:17
          Ale czy dowiem się dlaczego one są żeńskie? bo jest na końcu "i"?
          • anais_nin666 Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 15:49
            Z chrupką jest jak z pestką. Nie ma tej pestki; ta pestka, nie ten pestek
            itd. :)
            • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 21:05
              A dlaczego uważasz, że nie jest to przypadek dupka? Jest ten dupek i te dupki...
              Siurek - siurki... Mruczek - mruczki itd...
              Skąd wiadomo, że chrupki to rodzaj żeński? ;>
              • anais_nin666 Re: Chrupek czy chrupka? 31.01.06, 22:07
                Na to masz odpowiedź w historii naszego języka.
                Przestudiuj Z.Klemensiewicza, na pewno będzie tam wyjasnienie Twego problemu:)
                • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 01.02.06, 08:32
                  No tak... Wielkie dzięki za radę!! Pomogłaś mi przeokrutnie ;o))) Nicto. Ze
                  "środowym" pozrowieniem - kobietki rules!!
                  hehehe
                  • woman-in-love Re: Chrupek czy chrupka? 01.02.06, 14:32
                    a pomarańcze? Ten czy ta?
                    • ankamk78 Re: Chrupek czy chrupka? 01.02.06, 14:47
                      Ta pomarancza (sztuk jeden) i te pomarancze..chyba:-))))))

                      Co do chrupek,to chyba powiedzilabym ten chrupek i te chrupki.
                      Choc ta chrupka brzmi kuszaco:-))))))
                      Słowem pan chrupek i pani chrupka =chrupkowie...
                      • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 01.02.06, 15:48
                        Chrupers Front rules ;o)))
                        • misssaigon Re: Chrupek czy chrupka? 01.02.06, 16:11
                          sjp.pwn.pl/slowo.php?co=chrupki
                          i wszystko jasne -
                          dla tych którym link sie nie otworzy wklejam:
                          chrupka ż III, CMs. ~pce; lm D. ~pek
                          zwykle w lm «rodzaj delikatnych, kruchych ciastek, słodyczy itp.»

                          pozdrowienia dla badaczy języka ojczystego

                          • dixia Re: Chrupek czy chrupka? 02.02.06, 08:23
                            Hmmm... szkoda :o(( widać feminizm wkroczył nawet do kwestii językowych... No
                            cóż, ja - jako zagorzały MSS będę mówił i pisał "chrupek" ;o)))
    • dixia Coś tu dziś jakoś niemrawo... 02.02.06, 11:45
      Może ktoś zagai rozmowę jakąś zabawna anegdotką?
      ............
      Kiedys słyszałem rozmowę dwóch kolesi:

      - będę musiał gwizdnąć starej 5 kafli...
      - stary, a po co ci aż tyle ?!?!?
      - a po co mi mniej?

      zmarłem sobie spokojeni po usłyszeniu ;o)))
      • mx31 Re: Coś tu dziś jakoś niemrawo... 03.02.06, 09:04
        Kiedyś ze starszym (58l) znajomym byłem we Wrocku. Tam jest hotel (niestety nie
        pamiętam nazwy) z którego balkonu przemawiał Hitler. Wystrój XX lecie itd. W
        hotelowej restauracji obsługiwały nas kelnerki. Koleś skwitował ich wiek
        następująco: "wiekowo zbliżone do boazerii"...
        Wtedy ja umarłem... :o)))
        • dixia Re: Coś tu dziś jakoś niemrawo... 03.02.06, 09:25
          Kiedyś rozbawiła mnie do łez taka sytuacja. Stoję wraz z kilkoma osobami i
          przyglądamy sie jak kobieta pcha wózek po piaszczystej drodze. Jedna z osób
          zapytała:
          - kiurczę, po co ona tak pcha ten wózek?
          i tu padła odpowiedź:
          - bo sam nie pojedzie...

          Aż usiadłem z wrażenia :o)))
    • dixia Drogie Bravo... 03.02.06, 14:46
      Z cyklu listy.
      "Drogie Bravo. Mam 13 lat i nadal jestem dziewicą. Czy myślicie, że mój Ojciec
      jest pedałem?"
      .....
      • woman-in-love Re: Drogie Bravo... 03.02.06, 19:55
        O Jessu. Wycięłabym w cholerę ten dowcip, ale wątek Hyde-Parkowy....
        • misssaigon Re: Drogie Bravo... 03.02.06, 21:40
          eeee... tu tez political correctness...buuuuuuuuuu
    • dixia Załamka... 06.02.06, 08:01
      Jestem podłamany przedrukiem karykatur Majometa przez Rzepę... Ta
      nieodpowiedzialność będzie nas zbyt wiele kosztować. Ciekaw jestem co napiszą
      dziennikarze jak parę osób wróci w foliowych workach... Beznadzieja...
    • dixia Czy my się aby nie powtarzamy? 06.02.06, 22:19
      Mam wrażenie, że wypalamy sie na tym forum... Brak powiewu świeżości. Brak
      nowych tematów, nowych ujęć, nowych problemów(?)...
      Próbuje zachęcić starych bywalców do napisania w "waleniach" czegokowleik - ale
      jak widzę cienko to idzie. Zestarzeliśmy się czy jak? A może lepiej przestać się
      odzywać????
      • string_tony Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 06.02.06, 22:34

        Tjaaa a co my mamy powiedzieć jak ten młody marcin tnie nas po calaku
        Chociaż młody to chyba też cierpi na ostry zespół niedopchnięcia ;)
        Pewnie nas i tutaj przytnie ten zbereźnik malutki,a przecież jak piszesz
        przydałoby się tutaj trochę świeżości i finezji.

        string
        • ewolwenta Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 20:51
          ja tnę Cię ostanio :)
      • anais_nin666 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 06.02.06, 22:34
        Forum Dixia ma przypływy i odpływy. Teraz jest odpływ. Walenie czekają na
        wpłynięcie, nie poddawaj sie ;P

        Na nowe teamty nie czekaj zanadto, bo to forum z założenie ogranicza się do
        seksu, innych atrakcji nie znajdziesz;)

        Stali bywalcy zakopali się zimową porą w swych norach i spią:) Byle do wiosny!

        Za 7 dni zbliże się do wieku chrystusowego, ale nie czuje się staro:)

        dixia napisał:

        > Mam wrażenie, że wypalamy sie na tym forum... Brak powiewu świeżości. Brak
        > nowych tematów, nowych ujęć, nowych problemów(?)...
        > Próbuje zachęcić starych bywalców do napisania w "waleniach" czegokowleik - ale
        > jak widzę cienko to idzie. Zestarzeliśmy się czy jak? A może lepiej przestać si
        > ę
        > odzywać????
        • string_tony Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 06.02.06, 22:48

          teraz jest odpływ???
          aha aha ja wiedziałem że tak będzie aha aha
          nie będzie już walenia tylko marcin 1973 9 007 zgłoś się wpadnie i nas ukatrupi
      • misssaigon Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 09:18
        a czego ty sie spodziewałes ?? i tak przez pewien czas byl bardzo miły i
        symaptyczny klubik połaczony z towarzystwem wzajemnej adoracji - formula sie
        wyczerpała, uczestnicy znalezli sobie nowe zajecia (fora?) i czas sie zajac
        czyms innym a nie tylko caly czas dupa maryny czy czyjakolwiek
        porównujac do tendencji "warszawskich" to i tak nie jest zle bo w Warszawie
        zwykle klub przestaje byc "trendy" po około 6 miesiacach -;))
        • dixia Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 12:54
          No dobra... ale jeszcze nie minęło 6 miesięcy odkąd po raz pierwszy pożarłem się
          w Woman In Love i z Ewolwentą....
          • woman-in-love Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 19:34
            hej, kto wyciął Ojca Załozyciela??? Świat sie kończy!
            • ewolwenta Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 20:52
              ja nie :), może sam
              • anais_nin666 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 20:53
                Ja też nie!
                Sądziłam, że w waleniach niczego się nie tnie:)
                No chyba, że ojciec załozyciel:)
                • petar2 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 21:05
                  Moderatorki pogubiły się, nie pierwszy raz.
                  Woman, jakoś nie podzielam Twojej nadziei, że przymiotnik "sfeminizowany"
                  straci w najbliższym czasie pejoratywne znaczenie :-)
                  • ewolwenta Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 21:46
                    my ? a skąd!
                    • marcin1973 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 22:07
                      ejże z tym cięciem i ojcem założycielem!
                      zaraz zaczniecie wołać: pozdrawiam ojca załozyciela i woman-in-love wiecznie z
                      walizką...
                      • ewolwenta Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 22:16
                        pozdrawiam ojca załozyciela i woman-in-love wiecznie z brzytwą
                        :P
                      • petar2 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 22:27
                        marcin1973 napisał:

                        >ejże z tym cięciem i ojcem założycielem!
                        >zaraz zaczniecie wołać: pozdrawiam ojca załozyciela i woman-in-love wiecznie z
                        >walizką...

                        Religijność jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Po odrzuceniu religii
                        przekazanej przez rodziców szuka się zastępników. Może to forum dające ułudę
                        poznania prawdy życia a Ty jako Ojciec Założyciel? ;-)
                        • marcin1973 Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 07.02.06, 22:33
                          Ja to tak odebrałem właśnie!
                          Wolę zdecydowanie religię przekazaną przez rodziców.
                          Na forum trudno o carskie wrota.


                          > Religijność jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Po odrzuceniu
                          religii
                          > przekazanej przez rodziców szuka się zastępników. Może to forum dające ułudę
                          > poznania prawdy życia a Ty jako Ojciec Założyciel? ;-)
                        • dixia Re: Czy my się aby nie powtarzamy? 08.02.06, 07:49
                          "Jeśli przyjmiemy, że Boga nie ma,
                          to nie oznacza to, że wszystko jest dozwolone..."
                          Schopenhauer...
                    • marcin1973 Limuzyna Rydzyk-Benz 07.02.06, 22:10
                      ALE się chłopaki udali!!!!
                      hehee mało z krzesła nie spadłem! Zeby minister robił za przedsiębiorstwo
                      taksówkowe!
                      Swoją drogą rządowe lancie są wygodne- raz miałem okazję z wujem nieboszczykiem
                      jechac w celach prywatnych rzecz jasna.
                      • anais_nin666 Re: Limuzyna Rydzyk-Benz 07.02.06, 22:17
                        Minister ma dobre serce i rzekł, że w potrzebie pomaga innym:)) Hehe.
                        A ja nie miałam przyjemności jazdy lancią...:( Telefonik do ministra?
    • marcin1973 koniec gadek na dzisiaj 07.02.06, 22:37
      zarzadzamy cwiczenia w terenie!
      osaczyc nieprzyjaciela itd...
      jutro zdac relacje!!!
      Trolle juz spią, to szkoda się obijać.
      • petar2 Re: koniec gadek na dzisiaj 07.02.06, 22:56
        Marcin, to nie reality-show.
        Nie musisz nam nic udawadniać :-)
    • dixia Czwartek... i znów pierdoły od rana... 09.02.06, 08:09
      Witam! Mam pytanko - czy jadąc do lub wracając z pracy samochodem macie mord w
      oczach? Czy udziela się wam zdenerwowanie i agresja wobec innych kierowców?
      Przyznam się, że ostatnio zaczynam mieć z tym problem... :o((( Co ciekawe, że im
      gorsze warunki jazdy (gęsty śnieg, ślizgawica itd) tym mi się lepiej jeździ. A
      może wszyscy pseudo rajdowcy oraz badziewiakowie zostawiają samochody w domu?
      ....
      Sytuacja z dzisiejszego poranka: 3 pasmowa arteria dużego miasta, na lewym pasie
      (ponoć jest najszybszy...) jedzie kierowca w kapeluszu... w porywach gna 35 km/h
      nie reaguje na znaki światłami itd... Jak się okazało za 3 km miał zamiar
      skręcić w lewo - więc już się przygotował...

      I jak tu zachować zimną krew? A potem wieczorną chęć na seks - skoro od rana
      jesteśmy podminowani?
      • misssaigon Re: Czwartek... i znów pierdoły od rana... 09.02.06, 09:11
        eee.. to chyba odwrotnie?? adrenalina , testosteron...... jeszcze jakbys komus
        w drodze do domu dał po twarzy to wkraczasz w domowy próg w glorii i chwale ,
        potem nabuzowany udajesz sie do sypialni - a dalej to juz prawdziwy macho wie
        co zrobic.......
        • woman-in-love Re: Czwartek... i znów pierdoły od rana... 09.02.06, 15:00
          a jak bankomat kartę pożre??? K! K! K! Cała para w seks!
          • dixia Re: Czwartek... i znów pierdoły od rana... 09.02.06, 15:09
            Tia... Mi dziś poleciały wszystkie dane jakie wpisywałem do excella prze dwie
            godzinki... Bo jak sie okazało ktos mądry wyłaczył funkcje auto-save....
            ..........
            Ale jakos sobie nie moge wyobrazic seksu po całym dniu gdy adrenalina skakała do
            poziomu krytycznego... Ja np marzę wtedy tylko o tym by sie spokojnie położyć
            spać i wyspać... A tu jeszcze krzyczą, że obowiązki małżeńskie wzywają... Do
            bani z takim życiem :o(((
            • woman-in-love Re: Czwartek... i znów pierdoły od rana... 09.02.06, 15:13
              po takim dniu seks jest jedynym wyjściem albo nie wiem co to adrenalina :-0
            • misssaigon Re: tabelka 09.02.06, 16:36
              skoroś taki biegły w tabelkach to moze zrob tabelke: z lewej strony wykaz
              okolicznosci za seksem potem okolicznosci antyseksowych , u góry dni
              tygodnia...potem bedziesz w tabelce zaznaczał ile jest za ile jest przeciw - i
              bedzie całkowita jasność w temacie dla drugiej strony - a ile stresów odpadnie
              przy tłumaczeniu dlaczego dzis znowu nie.

              tabelke powiesic w widocznym miejscu!
              • dixia Re: tabelka 09.02.06, 21:10
                Tiaa... jakbymm słyszał swoją żonę... Zadaniowe podejście do wszelkich spraw...
                Niestety życia nie da się sprowadzić do tabelki...
                • woman-in-love Re: tabelka 09.02.06, 21:53
                  dixia, to jak to w końcu z Toba jest: Ty odmawiasz czy namawiasz?
                  • ewolwenta Re: tabelka 09.02.06, 21:55
                    on sam nie wie
                  • dixia Re: tabelka 10.02.06, 08:17
                    Jak to ze mną jest? Hmmm... Nazwijmy to, że jestem asertywny i potrafię odmówić
                    ;o)))
    • dixia Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:04
      "Sypiam z byłą kochanką mojego faceta"... NIech ktoś zadzwoni po Ewę Drzyzgę -
      ona chętnie porozmawia i pewinie jeszcze zapłaci...
      Ale porażka...
      • anais_nin666 Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:08
        A gdyby tak napisała kocham się z byłym kochankiem męża:)))?
        Forum schodzi na kochanki, nie na psy. Wątku zoofilskiego jeszcze nie było:)
        • dixia Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:13
          Wielu wątków nie było!!!
          - kazirodczy no... sypiam z córką bo żona jest oziębła... mój syn jest świetnym
          kochankiem, nie to co mąż...
          - wspomniany zoofilski - "nie mogę bo pies na mnie patrzy" - pomyśli, że go
          zdradzam...
          - koprofagia: uwielbiam jak moja zona sie na mnie załatwia a ona tego nie chce
          robić... jaki jestem nieszczęśliwy... buuuuuu!!!!!!!!!!

          Czy uważasz Anais, że należy je włączyć?????????????
          • anais_nin666 Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:21
            Homoseksualizm nie jest zboczeniem, za to zoofilia, kazirodztwo nadal tak. Co
            więcej są karane.
            Wszelkie inne formy sekualne, flatufilia, koprofagia itd. jesli sprawiają frajde
            2 osobm sa dozwolone. I nawet jesli nas to brzydzi nie znaczy to, ze mamy o tym
            nie mowic, bo to nieestetyczne czy dla nas niepojete.
            Natomaist zawsze mamy wybór - możemy nie włączac się w dyskusję, tudzież napisać
            "a fe";)
            • dixia Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:32
              No właśnie - dobrze, że napisałaś iż pozostałe wymienione formy są uważane
              "nadal" jako zboczenia... Niemniej ja jednak prezentuję starą szkołę...
              NIe potrafię zrozumieć po co ludzie pakują się w takie chore układy... No i
              uważam, że nie jest to powód do dumy co by się chwalić...
              Ale zapewne się mylę w oczach ludzi "tolerancyjnych" - i dobrze mi z tym!!!
              • anais_nin666 Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:40
                Ale kto sie tym chwali? Zauważ, że zostało to poruszone jako problem(!), a nie
                powód do dumy.
                • dixia Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 14:57
                  Problem, problemem... Ja po prostu nie rozumiem jak można doprowadzić do takiej
                  sytuacji... Pól biedy gdy to akcja incydentalna ale trwała?????

                  Schodzimy na psy... ot co...
                  • anais_nin666 Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 15:09
                    Dixia, ma dla Ciebie znaczenie z kim ta zdrada? Czy z ta sama płcią czy z inną?
                    Zdrada to zdrada.

                    A na te psy schodzimy odkąd zaczęlismy tworzyć związki na całe zycie. Zdrada
                    jest leciwą staruszką;)
                    • dixia Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 15:43
                      No tak... Zgadzam się! Jeśli mi się nie wiedzie w chacie to oznacza, że muszę
                      zostać pedałem... (?)
                      • ewolwenta Re: Forum zeszło na psy... 10.02.06, 16:13
                        Dixia jeżeli Cię to tak bulwersują odmienne preferencje nie czytaj takich
                        wątków i nie udzielaj się w nich. Nie ma przymusu.

                        >Jeśli mi się nie wiedzie w chacie to oznacza, że muszę
                        >zostać pedałem... (?)

                        Dixia nie musisz. Nie musisz nawet mieć kochanki nie mówiąc o kochanku. Masz
                        wolny wybór, co do swego postępowania a także do wyrażania opinii - oczywiście
                        jeśli nie będą one sprzeczne z formuła forum.
                        • dixia Re: Forum zeszło na psy... 13.02.06, 07:57
                          Evo... Ja to wszystko wiem :o)))
                          W ogóle nie ma przymusu - nawet do seksu małżeńskiego... Jest powinność...
                          Ale gdybyśmy wszyscy byli tacy kryształowi, tacy wspaniali i bez skazy to nie
                          byłoby tego forum. A wymienialibyśmy poglądy gdzie indziej na zupełnie inny temat.
                          Pozdrawiam życząc miłego dnia i takiegoż tygodnia ;o))))


    • dixia Witam przy poniedziałku!! 13.02.06, 07:55
      Siemacie rypki moje kochane :o))) Jak humorki? Jak nastawienie w przepiękny
      poniedziałkowy poranek? U mnie bardzo dobrze!!!! Dojechałem do pracy i nie udało
      się żadnemu kierowcy wybić mnie z dobrego nastroju - co uważam za spory sukces
      oraz takąż wróżbę na nadchodzący tydzień.
      A co u Was????
      • anais_nin666 Re: Witam przy poniedziałku!! 13.02.06, 10:50
        Cześć Rybka:)
        Mój nastrój bardzo ok:)
        Mam urodzony i bardzo mnie to cieszy, bo dostanę prezenty :) Poza tym jestem
        chora, czyli siedzę na zwolnieniu, a co za tym idzie nie musiałam przebijać sie
        przez ewentualne korki.
        :)
        • dixia Re: Witam przy poniedziałku!! 13.02.06, 11:16
          Wszystkiego najlepszego życzy dixan :o))) Jak mniemam dopadł Cię wiek
          Chrystusowy... Kuruj się dzielnie i uszy do góry - korki nie uciekna :o))))
          • kawitator Re: Witam przy poniedziałku!! 13.02.06, 12:25
            W sumie nie pisuje na waleniach bowiem walę walenie a kojarza mi się głownie z
            takimi pieknymi fontannami jak dmuchają Wolę kotki tygrysy i lwy nawet takie
            ciut juz wyleniałe ale do życzeń się przyłączam licząc ze wiek piękności nie
            zaszkodzi a rozumu przydać może
          • anais_nin666 Re: Witam przy poniedziałku!! 13.02.06, 13:17
            Dzięki:)
            Wiek chrystusowy, Dixia, za 2 lata będzie.
            Kawi - też mam nadzieję,że zmądrzeję w końcu :D
    • dixia Wtorek... 14.02.06, 08:17
      Jak tam rypki? Przycupnęliście pod jakimś kamieniem czy jak? Co tak cicho???
      Może tytułem rozgrzania atmosferki drobny kwasik ;o)))

      Mowi Etiopczyk do Etiopczyka:
      - Srac mi sie chce.
      - Nie szpanuj...
      • woman-in-love Re: Wtorek... 14.02.06, 19:27
        Dobre, tylko mało smieszne....
        • dixia Re: Wtorek... 14.02.06, 20:49
          No to jak może byc dobre skoro nie jest śmieszne??????????
          • ewolwenta Re: Wtorek... 14.02.06, 20:52
            beznadzieja
          • woman-in-love Re: Wtorek... 14.02.06, 22:05
            dixia wstydzę się za Ciebie. To była gryząca ironia! Kawał po prostu pod kreską!
    • dixia Środa 15.02.06, 13:34
      No witam. Dzis pracowity dzionek. Od rana zeznania na Policji... Potem wizyta w
      hurtowni szkła... A teraz wreszcie można spokojnie odpocząć w pracy :o)))
      A gdzie się Petar podział????
    • dixia Ćfiartek... 16.02.06, 08:37
      ?
      • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 08:55
        > ?

        proponuję dwie na łeb
        • dixia Re: Ćfiartek... 16.02.06, 09:28
          Rozumiem, że to na rozruszanie, co?
        • dixia Re: Ćfiartek... 16.02.06, 09:30
          Dobra!!! Ale dziś kasują.... rotfl
          • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 09:45
            A ja nie łapie idei... forum to od rynku w starozytnym Rzymie gdzie ludzie
            przychodzili i pogadac i posłuchac najnowszych wieści ale i ploteczek i sądu
            nad kimś dokonac a początkowo to nawet zahandlowac jakas rybka czy skórka
            tygrysią, jednym słowem pluralizm był. Rozumiem, że jak ktoś kradł to jakies
            siły pożądkowe działały i niech działają ale jakoś wielkie halo się tu robi i
            prosze mi łopatologicznie wytłumaczyć bo ja nie łapie o co chodzi.
            • dixia Re: Ćfiartek... 16.02.06, 09:54
              Chodzi generalnie o to, że spada poziom treści merytorycznej oraz intelektualnej
              tego forum... I o trolli mego pokroju...
              Z drugiej strony uważam, że moje wtręty nie sa takie najgorsze... W porównaniu
              np z postem o chorej spermie albo o sypianiu z byłą kochanka swojego męża...


              ------------------
              Niech nas tnom - ale som tacy co nas rozumiejom!!!
              • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 10:05
                Tylko jak by wszystkie posty były super intelektualne i merytorycznie poprawne
                to byłoby nudno...bo ile mozna wałkowac temat braku seksu i jego obliczy... a
                fakt że można kogoś polubić w dyskusjach może mniej intelektualnych a bardziej
                ludzkich nie ma zadnego znaczenia ???
                • dixia Re: Ćfiartek... 16.02.06, 10:09
                  Ależ liczy, się liczy!!!
                  Dzieki temu mamy własne walenie :)))
                  • ewolwenta Re: Ćfiartek... 16.02.06, 10:32
                    Dixia to, że Ty uważasz że „chora sperma” to absurd to jedno. A zdarza się,
                    przecież że na forum trafi ktoś mniej zorientowany czy dośwaidczony. Uważasz że
                    to powód do wyśmiania go? Gdzie taki człowiek ma o to zapytąc? W pracy?

                    A kochanka - koleżnaka - no cóż kobita jest sama zaskoczona sobą. A z drugiej
                    strony to chyba nie takie znowu rzadkie a autorka sama jest raczej
                    zaniepokojona niż dumna (nie wiem czy spostrzegłość).

                    Drobiazg. Paplać można ale nie w wątkach tematycznych. Jeżeli zastanawiam się
                    nad cieciem treści, które jednoznacznie nie są sprzeczne z netykietą czy
                    zasadami forum to tylko w tedy gdy obawiam się, że ktoś może poczuć się urażony
                    (czyjąś ironią, złośliwością).
                    Wyobraź sobie, że ktoś ma problem o zasadniczym znaczeniu w jego życiu, zakłada
                    wątek i po chwili zaczyna czytać o czosnku wampirach i kawie. Nie poczułabyś
                    się zlekceważona?
                    • dixia Re: Ćfiartek... 16.02.06, 11:20
                      Pewnie... zwłaszcza jak ktoś pisze o misiu....
                      Dlatego uważam, że mają prawo pisać o głupotach inni na równi ze mną... I
                      dlatego piszę i przestalem się złościć na wycinki :o))
                      Z szacuneczkiem - dixan
                    • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 11:21
                      ewolwenta napisała:

                      > Drobiazg. Paplać można ale nie w wątkach tematycznych. Jeżeli zastanawiam się
                      > nad cieciem treści, które jednoznacznie nie są sprzeczne z netykietą czy
                      > zasadami forum to tylko w tedy gdy obawiam się, że ktoś może poczuć się
                      > urażony (czyjąś ironią, złośliwością).
                      > Wyobraź sobie, że ktoś ma problem o zasadniczym znaczeniu w jego życiu,
                      > zakłada wątek i po chwili zaczyna czytać o czosnku wampirach i kawie. Nie
                      > poczułabyś się zlekceważona?

                      Wiesz Ewo nie jestem dobrym przykladem statystycznym bo mam specyficzne
                      poczucie hummoru i to dopadające mnie falami ;-) wydaje mi sie, że nie
                      poczułabym sie zlekceważona ,wybrałabym te posty ktore są godne uwagi a reszte
                      spuściła na drzewo, ale to ja, masz racje, że kogoś innego mogłoby to ruszyć
                      dlatego nie jestem przeciwna "sprzątaniu" natomiast cała dyskusja o wartościach
                      merytorycznych, poziomie itd. mmnie męczy . To forum na które zagladaja
                      naprawde bardzo różni ludzie, łączy nas tylko jedno dostęp do netu. Moge się
                      tylko domyslać że nie łatwo zapanowac nad tym chaosem zwlaszcza że nawet stali
                      bywalcy ulegają ewolucji i np. z całkiem fajnego petara wyłazi mss ;-) Ale
                      brakowałby mi tego miejsca. Nawet Kawiego który potrafi napisać eleborat na
                      każdy temat ( i nie na temat również ;-)
                      • ewolwenta Re: Ćfiartek... 16.02.06, 11:27
                        wiesz drobiazg całkiem się z Tobą zgadzam
                        :)
                        mnie trudno obrazić mam coś z kaczki (nie mylić z opcją rządzącą) ale staram
                        się wczuć też i w mimozy
                        • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 11:41
                          Ja sobie dobrze zdaje sprawe, że mało mam do gadania, temat forum mnie nie
                          dotyczy ( i dzięki wielkie Ci za to Panie ;-), czytam dużo postów czasem
                          wtykając swoje trzy grosze, cześciej wdając sie w zabawę słowną. Forum jest dla
                          mnie odskocznią od atmosfery w pracy, już rok tu wścibiam nos napawając sie
                          widokiem własnych głębokich przemyśleń na monitorze ;-) Prosze pięknie nie
                          odbierac mi tej możliwości ;-)
                          • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 11:48
                            ja za to obraziłem się na maxa.
                            Że co, niby jestem MSS?? M <coś tam, Kawi Wam wytłumaczy> Sea Ship?
                            Czyli co, taki niezatapialny jestem?
                            A może cuchnący jak kuter rybacki??
                            Albo że niby cały czas w doku bo przeciekam i masztu nie potrafię postawić?
                            • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 12:22
                              petar2 napisał:

                              > ja za to obraziłem się na maxa.

                              Strasznie mi przykro, liczyłam na większy dystans do wlasnej osoby panie
                              Petarze ;-)

                              > Że co, niby jestem MSS??

                              MSŚ ' mi roztargnienie porwało miało oznaczać męską szowinistyczną świnię (co
                              prawda nie wiem czemu sie czpiają tego pięknego różowego i pożytecznego
                              zwierzątka ale uleglam tradycji...może męski szowinistyczny karaluch byłoby
                              lepiej ???

                              M coś tam, Kawi Wam wytłumaczy> Sea Ship?

                              O że Kawi by wytłumaczył i to od zarania dziejów i z przypisami to ja nawet
                              przez chwile nie watpie ;-)

                              > Czyli co, taki niezatapialny jestem?

                              A tego to nie wiem ? Ale ja jakoś bez morderczych instynktów jestem i zatapiac
                              nie chce !

                              > A może cuchnący jak kuter rybacki??

                              Oj skąd takie podejście krytyczne do własnej osoby ? Jeśli tylko nie używasz
                              Old Spice to chyba nie ;-)

                              > Albo że niby cały czas w doku bo przeciekam i masztu nie potrafię postawić?

                              A to już mi na bardzo osobiste wynurzenia wyglada... naprawde nie wiem jak Ci
                              pomóc ... proszę tylko o zanotowanie na karteczce : Nie wszystkie kobiety to
                              idiotki których postepowaniem kieruje cykl hormonalny.
                              Wieczorem przed snem prosze przeczytać z czasem polubisz i
                              zaakceptujesz ...sądze..znaczy nadzieję mam .

                              (Bedzie mi tego brakowalo jak forum zniknie ;-(
                              • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 14:34
                                Drobi!

                                (mogę tak do Ciebie mówić to znaczy pisać bo nie wiem jak zdrobnić Drobiazg a
                                Drobiazg brzmi oficjalnie strasznie choć jest jeszcze Drobiażdżek ale to długi
                                wyraz i można błendy zrobić tudzież trzeba dwa razy wklepać "ż" co jest
                                zwiazane z przytrzymaniem ALT i wciśnięciem nigdy nie wiem X czy Z i zawsze się
                                pomylę i poprawiam a to niełatwe bo klawiatura w notebooku choć nie wiem czemu
                                większość mówi laptop więc ja jako wieczny kontestator mówię notebook i brzmi
                                to ... moment ... na kacu mam gadane ... soooorry

                                A więc Drobi ... nie, kojarzy się z drobiem, lepiej Drupi ... ale to facet hmmm
                                to może z angielska Ditejl??

                                podoba mi się :-)

                                Ditejl!

                                Mogę byś świnią, świniakiem, szowinistycznym, zblazowanym, mizi ... misi ...
                                mizy ... mizogotem (czy jak tam) ale karaluchem???
                                Wiekszy dystans do siebie nie wchodzi w grę, mam słabą kondycję ostatnio.
                                Napisałbym jeszcze ale nie mam siły, muszę kawę zrobić.
                                Dlaczego na tym forum nie ma jeszcze jakiegoś skype'a albo innego wojs-ower-aj-
                                pi i musimy tyle klepać w kalwisze??

                                pozdrawiam ;-)
                                • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 15:21
                                  petar2 napisał:

                                  > Mogę byś świnią, świniakiem, szowinistycznym, zblazowanym, mizi ... misi ...
                                  > mizy ... mizogotem (czy jak tam) ale karaluchem???

                                  No coś paskudnego chiałam wymyśleć...
                                  Drobiażdżek faktycznie skomplikowanie sie pisze ale miło czyta sie
                                  Drobiażdżku ;-) możesz pisac Dr-u i ja będe wiedział co masz na mysli ;-)
                                  Jak będzie gdzie pisać ;-(
                                  • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 15:28
                                    > No coś paskudnego chiałam wymyśleć...
                                    > Drobiażdżek faktycznie skomplikowanie sie pisze ale miło czyta sie
                                    > Drobiażdżku ;-) możesz pisac Dr-u i ja będe wiedział co masz na mysli ;-)
                                    > Jak będzie gdzie pisać ;-(

                                    "Wiedział" ????
                                    Drobiażdżku nie rób nam tego, ja żartowałem że forum sfeminizowane i tym podobne
                                    • drobiazg Re: Ćfiartek... 16.02.06, 15:44
                                      Ale drobiazgowy jesteś 'a" mi zeżarło ja zdecydowanie płci pięknej jestem i
                                      duma mnie z tego powodu rozpiera ;-) ( na wysokości klatki piersiowej to
                                      widać ;-) (kurcze autoreklama mi wyszła hihi ;-)
                                      • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 15:59
                                        > Ale drobiazgowy jesteś 'a" mi zeżarło ja zdecydowanie płci pięknej jestem i
                                        > duma mnie z tego powodu rozpiera ;-) ( na wysokości klatki piersiowej to
                                        > widać ;-) (kurcze autoreklama mi wyszła hihi ;-)

                                        Proszę się powstrzymywać!
                                        Tu tabun wyposzczonych, heteroseksualnych samców na forum. Nie rozbudzaj
                                        wyobraźni ;-)
                                        • dixia Łódź!!! Odbiór!!! 16.02.06, 22:10
                                          Proszeni jesteście o dalsze kontynuowanie twórczości randkowej przy użyciu
                                          powszechnie (i darmowo) dostępnych komunikatorów ;o)))

                                          wawa
                                          • petar2 Re: Łódź!!! Odbiór!!! 16.02.06, 23:11
                                            Dixia, znasz bajkę o Tymitunie?
                                            • dixia Re: Łódź!!! Odbiór!!! 17.02.06, 07:51
                                              Łoczywiście, że znam :o))) ale zastosuje się do bajki o fokach ;o)))
                                          • drobiazg Re: Łódź!!! Odbiór!!! 17.02.06, 08:14
                                            dixia napisał:

                                            > Proszeni jesteście o dalsze kontynuowanie twórczości randkowej przy użyciu
                                            > powszechnie (i darmowo) dostępnych komunikatorów ;o)))

                                            ale jak Ty sobie wtedy poczytasz czy nam dobrze wychodzi ? ;-)
            • petar2 Re: Ćfiartek... 16.02.06, 10:01
              Pomóżmy adminom, wycinajmy się sami!
              • marcin1973 Re: Ćfiartek... 17.02.06, 00:35
                petar2 napisał:

                > Pomóżmy adminom, wycinajmy się sami!
                Do tego bym Ci musiał nadać Moc.
                Może spróbuję na tydzien?
                • petar2 Re: Ćfiartek... 17.02.06, 01:06
                  marcin1973 napisał:
                  > Do tego bym Ci musiał nadać Moc.
                  > Może spróbuję na tydzien?

                  Marcin, po cholerę mi moc?
                  Moderowanie nie polega tylko na wycinaniu.
                  Powstała mała społeczoność, grupa ludzi o pewnym doświadczeniu i wrażliwości.
                  Nie zrobi sie z tego forum eksperckiego, pomimo jakiejś tam popularnosci nie
                  przekujesz tego w jakiś biznesik medialny (choć w dzisiejszych czasach kto wie).
                  Trochę przegiąłem z prowokacjami ostatnio, Evo i Ditejl sprowadziły mnie na
                  ziemię.
                  Jest paru harcowników, Kawi i Dixia na czele, parę fajnych babeczek. Cenię i
                  lubię Evo, Woman mnie intryguje, lubię polemizować z Anais, Sajgonka troszkę
                  zbyt sieriozna ale rozbroiłbym Ją prędzej w bardziej bezposrednim spotkaniu,
                  Drobiażdżek ma miejsce w moim sercu a w Anuli pewnie zakochałbym się.
                  Póki moderatorzy jawni i aspiracje co do jakości forum powodujące duże ciecia
                  to i polemiki i zarzuty będą. Ale może i tak ma być.
                  Ludzie z problemami znajdą odzew, jak ktoś wychyli się z głupotą to zapewnie
                  cięgi ironii go dosięgną. Jak to w życiu.
                  Ja, jak zapewne większość facetów odczytałem tytuł forum bez tekstu w
                  niawiasach, kobiety z kolei odwrotnie, stąd niereprezentatywność forum :-)
                  Pozdrawiam
                  Piotr
                  • ewolwenta Re: Ćfiartek... 17.02.06, 13:18
                    :) wezmę sobie to wydrukuję
                    a potem w ramki oprawię
                    i przed mężem schowam
                    • drobiazg Re: Ćfiartek... 17.02.06, 13:28
                      Ewo od jak dawna posiadasz umiejętność czytania w myślach ???
                    • dixia Re: Ćfiartek... 17.02.06, 13:55
                      ???
    • dixia Natępny dzień po środzie... 16.02.06, 09:32
      Czyżby ktoś dziś rozszalał się z nożyczkami?
      • woman-in-love Re: Natępny dzień po środzie... 16.02.06, 11:47
        Dzisiaj w Wawie i 17.45 w kinie Iluzjon puszczają "Misia" :-))))
        • dixia Re: Natępny dzień po środzie... 16.02.06, 13:51
          Tia... wiem. Byłem tam kiedyś :o)))
          Ale nie widziałem by ktos go kupił swojej dziewczynie.... ;o)))
    • dixia No i teraz zrobił się wątek ćfiatkowych karaluchów 16.02.06, 14:40
      Nieźle...
      MSS Dixia :o)))
      • drobiazg Re: No i teraz zrobił się wątek ćfiatkowych karal 16.02.06, 15:06
        MSK Dixia ...ale to sobie trzeba zasłużyc ;-)
        • dixia Re: No i teraz zrobił się wątek ćfiatkowych karal 16.02.06, 15:11
          Ja nie jestem karaluchem!!!
          A na tytuł MSS specjalnie nie trzeba zasługiwać. Wystarczy stwierdzić, że
          "kobiety sucks" i przerzucić się na owce (wariant górski) lub innych facetów
          (wariant techno-clubbingowo-miejsci) - no ewentualnie zostac etetowym impotentem
          - jak spora liczba facetów na tym forum...
          (Włączając w to autora tej wypowiedzi) ;o)))
          • drobiazg Re: No i teraz zrobił się wątek ćfiatkowych karal 16.02.06, 15:41
            no dobra dobra już daruje sobie te karaluchy
            bez urazy
            Życzliwe nastawienie do świata mam dziś ;-)
            ale napuszone szowinistyczne posty mnie drażnia jakem Drobiazg ;-)
    • dixia Pjontek 17.02.06, 07:52
      Czy ktoś się cieszy?
      • drobiazg Re: Pjontek 17.02.06, 08:23
        Ja bardzo !
        Nie pracuje w soboty (chyba że mam coś na wczoraj do skończenia) i popołudnie
        piątkowe jest moim ulubionym momentem tygodnia.
        A jeszcze do tego dzień się tak miło zaczął...
    • ewolwenta 35000 za chwileczkę 17.02.06, 13:34
    • dixia Znowu poniedziałek... 20.02.06, 08:05
      No i znowu mamy tydzień przed sobą... Ale mi się nic nie chce... Nawet marne
      posty mnie jakoś nie nakręcają do interwencji.... A co u Was?
      • drobiazg Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 08:55
        Nadal zima, choć słońce jak by sie przebijało , auto rano zdechło na chwile
        podnosząc adrenaline , dużo pracy mało chęci i oczekawianie na piątek ;-)
        • anais_nin666 Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 10:23
          A ja sie autem przebijałam przez mgłę tak gęstą, że nożem ja można było krajać!
          Poza tym nienawidzę poniedziałków;)!
          • dixia Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 10:39
            No - mgła u nas też była taka, że sołtysowi krowę w polu udusiła... A
            poniedziałek to chyba najgorszy dzień tygodnia!! Kacyk męczy, do piątku daleko i
            zawalają durną robotą. Czy ktoś słyszał np by w poniedziałek robić zestawienie
            kosztów transportu obejmujące 244 samochody???? Po jaką cholerę???? Człek się
            narobi a potem i tak tego nikt nie przeczyta...
            • petar2 Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 11:42
              Dixia, nie lekceważ wagi sprawozdawczości, obywatel Piszczyk się kłania!
              Sprawozdanie pogrupuj wg preferencji seksualnych kierowców czy częstości
              współżycia. A jak macie monitoring GPS'owy to przeanalizuj postoje w strefach
              okupywanych przez białoruskie autostopowiczki, zobaczysz jak będą czytać.
              • marcin1973 Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 11:49
                Dodaj jeszcze zdjecia.
                petar2 napisał:

                > Dixia, nie lekceważ wagi sprawozdawczości, obywatel Piszczyk się kłania!
                > Sprawozdanie pogrupuj wg preferencji seksualnych kierowców czy częstości
                > współżycia. A jak macie monitoring GPS'owy to przeanalizuj postoje w strefach
                > okupywanych przez białoruskie autostopowiczki, zobaczysz jak będą czytać.
              • dixia Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 12:25
                Właśnie upadł pomysł z GPS'em w każdym samochodzie!! :o))) z uwagi na koszty
                związane z jego wprowadzeniem :o)) ponoć kosztowałoby to około 700tys zł... więc
                się nie dziwię :o)) Ale wpadlismy na pomysł by kontrolować kierowców przy użyciu
                SMS'ów. Też fajnie :o))
                Sprawozdawczość - owszem jest niezmiernie ważna i nie lekceważę jej roli,
                bynajmniej!!! Tylko dziwię się, że akurat ja mam robić ten raport bo zajmuję się
                (czasami niczym - to fakt) czymś zupełnie innym i nie należy to zupełnie do
                moich pseudo obowiązków.... Ale nicto - jak mawawiał imć Wołodyjowski :o)))
                Zdjęcia? Hmmm - rzeczywiście trzeba o tym pomyśleć - bo będzie materiał na "seks
                pozamałżeński w małżeństwie" ;o))
                • kawitator Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 12:57
                  Polecam system Nawicar produkcji polskiej Stanowi bardzo rozbudowane i skuteczne
                  zabezpieczanie wraz z systemem nadzoru Używam do tych celów to wiem że niezłe
                  Co do sprawozdań to wiesz dobrze ze dobierając warunki brzegowe , oraz
                  uwzględniając czynniki
                  zaproponowane przez Petera możesz uczynić swoje sprawozdanie największym
                  bestselerem firmy.
                  • dixia Re: Znowu poniedziałek... 20.02.06, 14:22
                    Hehehe - podejrzewam, że nie tylko mojej zacnej firmy :o))) Domyślam się, że
                    byłbym prekursorem na miarę naszej Wisłockiej. Jednakowoż myślę, że nie
                    spotkałoby się to z wdzięcznościa Zarządu...
                    A w mojej firmie uzywa się systemu FLOTA. Pewnie tez polskiej produkcji. Ale nie
                    jestem jakimkolwiek user'em tego programu stąd nie wiem czy jest dobry czy zły.
                    To opracowanie klasycznie tworzone jest przy użyciu dwóch narzędzi: word i excell...
    • dixia Ftorek - potforek... 21.02.06, 08:29
      Kolejny dzień walki... Tym razem jechałem do fabryki moim ukochanym środkiem
      komunikacji - "Ciapong run by PKP". Oczywiście podjechał spóźniony (małe 300
      sekund - co jest niczym w porównaniu z wieczonością...)w dodatku posiadał tylko
      1 skład trakcyjny przez co było ciężko wsiąść do niego... Następnie 25 minutowa
      jazda w pozyzji sardyńskiej... Rewelka... Cud miód :o)))

      A teraz dowcip...

      Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
      - Ma pan skrzyzowanie rownorzedne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj
      tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy ?
      - Motocyklista - odpowiada pytany.
      - Panie, co pan wygadujesz - warczy zly egzaminator - Toz przeciez mowie, jest
      pan, tramwaj i karetka. Skad wzial sie motocyklista?
      - A ch....j ich wie skąd oni sie biorą...
      • anais_nin666 Re: Ftorek - potforek... 21.02.06, 17:23
        Hehe, dzis na drodze miałam tego przykład;) Motocyklista pojawil sie, narobil
        zamieszania i zniknal.
    • dixia Śieroda 22.02.06, 15:02
      Szalom!!!
      Nareszcie skończyłem ten nieszczęsny raport... Cyferki zaczęły mi się rozchodzic
      niczym mróweczki.. Porażka. Na dodatek żona jest w szpitalu... Dopiero teraz
      człowiek zaczyna doceniać to kim jest żona (mąż)! Przedtem traktujemy to jak coś
      oczywistego. Gdy kogoś zabraknie fizycznie to od razu odczuwamy namacalnie brak.
      Ech życie... Na szczęście to tylko chwilowe...
    • dixia Ćwiartek 23.02.06, 08:10
      Siemanko rypki. Dziś przedostatni dzień tego kiepawego tygodnia. Życzę byście
      sie obżarli i przybyło tu i ówdzie w bioderkach...

      ...........
      Alosza - nie nada...
      • drobiazg Re: Ćwiartek 23.02.06, 08:14
        dixia napisał:

        > Siemanko rypki. Dziś przedostatni dzień tego kiepawego tygodnia. Życzę byście
        > sie obżarli i przybyło tu i ówdzie w bioderkach...

        Obżarstwo to doskonały powód żeby spalić potem kalorie ;-) Najprzyjemniejsze
        sposoby sa najlepsze ;-)
        • dixia Re: Ćwiartek 23.02.06, 09:02
          Sądząc po Twoim opisie na gg - troche sie przejmujesz dietą... ;o)))
    • dixia Piontek - najlepsiejszy dzień tygodnia 24.02.06, 09:09
      Siema rypki!!!
      Jak tam samopoczucie w tym przepieknym, mroźnym dniu? U mnie poza małym kacykiem
      jest wyśmienicie :o)))
      • misssaigon Re: Piontek - najlepsiejszy dzień tygodnia 24.02.06, 18:47
        dixia, a nie lepiej sobie bloga w necie zalozyc???
        • drobiazg Re: Piontek - najlepsiejszy dzień tygodnia 25.02.06, 00:50
          U mnie już sobota ;-)
        • dixia Re: Piontek - najlepsiejszy dzień tygodnia 26.02.06, 22:56
          Nie musisz ani tego czytać ani komentować jeśli się to nie podoba!!!
    • dixia Blog? 27.02.06, 11:28
      Czy rzeczywiście tak jest? Jeśli tak uważacie i rację ma sajgonka - to może
      lepiej wywalić ten wątek z waleniami?
      • drobiazg Re: Blog? 27.02.06, 11:35
        Czemu wywalać ? On co prawda ostanio bardzo mało ekspresyjny jest ale może to
        przeciążenie zimą ??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka