Dodaj do ulubionych

co ja mam zrobic???

14.02.06, 22:39
jestesmy po slubie prawie cztery lata od prawie trzech nie uprawiamy sexu
powód jemu sie nie chce .Każda rozmowa kończy sie awanturą ostatnio powiedział
mi że nikogo nie ma i na sa ma mysl o sexsie bierze go obrzydzenie i to nie
tylko ze mna ale i z kazda inna osoba.Nie mam pojęcia co dalej robic twierdzi
ze mnie kocha i nasza córeczke tez i nie wyobraza sobie zycia bez nas ale o
sexsie mowy nie ma.Zreszta cała reszta naszego zycia jest ok bez
zastrzeżen.Nikt ze znajomych by mi nie uwierzył ze tak jest,uchodzimy za
dobrana pare jedna z najleprzych w naszym towarzystwie.i co z ty zrobic?? pomocy
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:41
      Trzy wyjścia
      zaakceptować,
      leczyć,
      zmienić faceta.
      • anula36 Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:42
        czwarte: dolaczyc do stadla kochanka.
    • ewolwenta Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:42
      A jak było przed ślubem? Długo byliście razem?
      • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:47
        po ślubie było ok kochalismy sie nawet w trakcie ciazy potem jeszcze przez pare
        miesiecy po porodzie było ok a pote totalna klapa. Leczyć sie nie chce bo mówi
        że to wstyd
        • ewolwenta Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:48
          A ty jesteś w stanie tak żyć?
          • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:50
            z ledwoscia daje rade brak mi juz sił czuje sie jak przedmiot
      • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 22:48
        razem jestesmy od 1994 roku kupe czasu i było normalnie bez problemów
        • ewolwenta Re: co ja mam zrobic??? 14.02.06, 23:28
          To znaczy, że było w porządku i dość gwałtownie się popsuło? Nie można tego
          tłumaczyć jakimś problemem w relacjach między Wami? Wygląda jak choroba, prawda?
          Czyli problemem jest mu wytłumaczyć, że wstyd to jest zaniechać i nie leczyć?
          Argument że ta sytuacja prowadzi do zaniku więzi nie skutkuje? A jednak chce
          być z Wami?

          Co mi przychodzi do głowy. Awantury to nie jest dobry sposób komunikacji, bo
          niestety nie prowadzi do wymiany informacji a raczej do zacietrzewienia się i
          zacięcia w swoich racjach.
          • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 08:21
            no tak wszystko to racja.Tylko co dalej próbowałam na spokojnie porozmawiać
            uświadomic mu jak ja to odczuwam i ze to mnie bardzo boli.Proponowałam ze mozemy
            isc do lekarza razem jeśli mu to pomoże,ale nic dalej ten sam argument.brak mi
            juz sił a poddanie sie jest równoznaczne ze zrezygnowaniem z siebie i może
            jeszcze jakoś bym ten brak sexu przebolała bo nie jestem az tak bardzo
            potrzebujaca.Problem w tym ze ciagle szukam winy w sobie mimo iz wiem że raczej
            tak nie jest ta myśl mie zabija.
            • metalin Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 09:04
              Dziewczyno , żadnej winy w sobie....

              Proponuj lekarza, terapię. Powiedz otwarcie i jasno , jeśli się nie zgodzi na
              te kroki - odejdziesz , albo koniec małżeństwa. To działa.
              Żałuję tylko ,że wiele lat wcześniej nie potrafiłam /nie miałam dość wiedzy i
              świadomości/ tak postawić sprawy. Lepiej jednak późno niż wcale.

              Powodzenia.

              • ewolwenta Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 09:55
                Metalin ma rację. Może to i szantaż ale z drugiej strony bardziej destrukcyjne
                jest to co on robi. Tym bardziej, że źródłem kłopotów może być jakaś przewlekła
                choroba, która wymaga leczenia.
                • elza303 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 10:28
                  czy Twój mąż był przy porodzie?
                  • olalia Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 11:09
                    Czasem szantaż pomaga czasem nie.Na moim mężu nie robi wrażenia (albo tak udaje)
                    Na moje stwierdzenie,że się z nim rozwiodę,albo znajdę kochanka odp.: trudno !
                    albi:Tez sobie znajdę kochankę !Szkoda gadać.....
                    • metalin Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 11:23
                      Z mojej strony to nie miał być szantaż.
                      Było tragicznie , wciąż tylko gorzej...on to widział również . Zaproponowałam
                      (za czyjąś namową) terapię. Nie zgodził się.Powiedziałam , że skoro tak i skoro
                      nie zmieni się ..i tu wymieniłam co, występuję o rowód. Wcześniej , gdy niczego
                      nie proponowałam , też nie robiło to na nim większego wrażenia. Wiedział ,że z
                      mojej strony to też byłoby poświęcenie...terapia w miejscu w którym
                      zaproponowałam nie byłaby dla mnie komfortowa. Dałam czas do namysłu. No i nie
                      było już kontrargumentów.
                  • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 11:56
                    tak był.Wiem o czym myslisz -ze to uraz po wspólnym porodzie??Ja tez o tym
                    myslałam tylko dlaczego własnie kiedy to było świerze czyli zaraz po porodzie
                    wszystko było ok.Dodam ze nigdy mu nie odmówiłam zawsze byłam na tak.Raz kiedy
                    mała miała calutki dzień kolke zasnełam czekajac az on sie wykąpie ale kiedy
                    mnie obudził nie byłam zła tylko przeszlismy do czynów.Wiec sama widzisz??
                    • mpingo Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 12:27
                      Ale co się stało, tak nagle ? Słyszałem ze ciąża moze powpdować iż facet kompletnie traci zainteresowanie ale wy kochaliście się w trakcie ciąży...
                      Jak to się stało, jak wyglądał pierwszy raz kiedy ci odmówił ?
                      • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 13:20
                        poprostu przez kilka tygodni nie podejmowal żadnej inicjatywy zwalałam to na
                        prace był taki okres że w pracy miał urwanie głowy wiec odczekałam ten czas ale
                        potem praca sie uspokoiła a on dalej nic wiec to ja wyszłam z inicjatywa ale
                        usłyszałam "nie mam ochoty" i od tej pory było tak już prawie zawsze.Prawie bo
                        raz po długich namowach udało mi sie go zawlec do łóżka z samą erekcja nie ma
                        problemu niestety bo wtedy było by mi lzej.To chyba egoistyczne.....
                        • anoosia2 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 13:53
                          Brrr współczuje ci szczerze, postaw sprawe na ostrzu noża, albo terapia, albo
                          koniec z wami. MOże pomyśl troche o sobie, co tobie się należy. W padniesz w
                          zamknięte koło czyja to wina i frustracje. LEpiej coś leczyć niż zastanawiać
                          się co by było gdyby.

                          JEszcze jedno ja tam mam małe doświadczenie z tym, że facet nie chce i troche
                          mnie to zastanawia, ale ja strasznie podejrzliwa jestem. A może on kogoś ma,
                          nie obraź się, ale sprawdz czy ktoś się koło niego nie kręci.
                          • roksi17 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 14:17
                            Dzięki ale już na to wpadłam i sprawdziłam w końcu miałam na to już trzy
                            lata.estem już tak zdesperowana i przez to podejrzliwa że w tym wszystki
                            sprawdzałam nie tylko grono zenskie ale i meskie nie stety okazało sie że to nie
                            ten kierunek.
                            • anoosia2 Re: co ja mam zrobic??? 15.02.06, 15:37
                              No to tylko sie cieszyć, pozostaje tylko fachowa pomoc, bo ty wierz mi sama mu
                              nie pomożesz. NA tym forum poruszane było wiele przypadków podobnych do twojego
                              i recepta jest jedna, on nie będzie chciał sie zmienić, a ty sama nie dasz
                              rady. Postaw sprawę jasno albo robicie cos z tym, albo ..., niech sam zdecyduje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka