Dodaj do ulubionych

Zahamowania

20.09.06, 12:50
Sex wg mojej żony:
- tylko w łóżku
- tylko bezpośrednio przed snem
- tylko po ciemku
- tylko pod kołdra
- tylko w weekend, bo w tygodniu trzeba się wysapac
- tylko raz w ciągu wieczora
- inicjatywa może nalezec tylko do mezczyzny
- tylko po misjonarsku
- tylko milcząc
- oral to zboczenie
no jeszcze dalej mógłbym pisać, ale po co. I taki seks raz, góra dwa razy w
miesiacu.

Uprzedam pytania - to juz ponad 5 lat, tak było zawsze, i "widziały gały co
brały". Ale coż miłosć: kocham i kochałem i chce byc z nia. Tylko seksu coraz
bardziej brak. Coraz więcej o tym mysle, coraz trudniej skupic sie na pracy.
Może ktos z własnego doświadczenia podpowie jak przełamac te zahamowania?
Obserwuj wątek
    • your_and Re: Zahamowania 20.09.06, 13:16
      a) Otaczać się ludźmi którzy mają haromnijne podejście, a jednocześnie są
      autorytetami w pozostałych dziedzinach życia.
      b) Zachować się po męsku powiedzieć zależy mi na tym w życiu, zrób coś z tym,
      powiedz na czym tobie w życiu zależy a ja też to uszanuje.
      A jak ona nie uszanuje to po męsku zareagować.
      • ika78 Re: Zahamowania 20.09.06, 13:34
        U mnie jest odwrotnie! to ja mam ochote na seks "inny" tzn. np przy lustrze ,
        ale maz nie;-( kocham mojego meza baaardzo ale czasami mam ochote cos przezyc!
        przeciez seks jest po to aby dwie osoby jakie sie kochaja robily to co im
        sprawia przyjemnosc a przede wszystkim dawaly sobie RADOSC! IKA
        • your_and Re: Zahamowania 20.09.06, 13:50
          ika78 napisała:
          > U mnie jest odwrotnie! to ja mam ochote na seks "inny" tzn. np przy lustrze ,
          > ale maz nie;-(

          W przypadku facetów to najczęściej nie jest problemem że oni nie chcą w ogóle
          próbować "innego" seksu, a jedynie że nie chcą go próbować ze swoimi wybrankami
          serca. Tzw syndrom madonny i ladacznicy. Wychowanie i wzorce z dzieciństwa się
          kłania.
        • anula36 Re: Zahamowania 20.09.06, 13:50
          widzialy galy co braly - trafne okreslenie a milosc nie jest lekarstwem na
          wszystko.
          Jesli w ogole to metoda malych ale konsekwentnych krokow.Choc oraz moze
          pozostac jako zboczenie juz do smierci:)
    • izolda201 Re: Zahamowania 20.09.06, 13:57
      ech mam taki sam problem, ale z facetem. oczywiscie nie kochamy sie tylko po
      misjonarsku i po ciemku, pod kołdra. Raczej mamy wyobraznie, problem tkwi w
      ilosci seksu...On prawie go nie potrzebuje, co mnie frustruje na maxa
    • samo.zycie2 Re: Zahamowania 20.09.06, 15:49
      Naucz ją.
      Bądź cierpliwy.
      Przekonuj.
      Pokazuj.
      Zachecaj.
      Rozgrzej, roznamiętnij.
      Nie zniechęcaj się.
      Kochaj.

      Kolejność dowolna. Nacisk na cierpliwość!
    • monikaa111 Re: Zahamowania 20.09.06, 18:28
      Nasze sex tez tak wygladal ale maz mnie z tego wyleczyl, teraz szalejemy,w
      kazdej pozycji, miejscu i sytacji. Zacznij powoli, nie od razu przy zapalonym
      swietle, ale przy swiecach, mow jej komplementy, ze jest piekna, ze jej cialo
      jest piekne, zchwycaj sie nia aby nabrala pewnosci siebie, aby zaczela sie sama
      sobie podobac. Nie prezchodcie od razu do rzeczy, pollezcie na lozku dotykaj ja
      delikatnie, caluj po ramionach, rozpieszczaj ustami a zapomni aby nakryc sie
      koldra.
      • balbina_77 Re: Zahamowania 21.09.06, 08:55
        ech,jako kobieta mogę tylko powiedzieć, że to działa:)
      • mpingo Re: Zahamowania 30.09.06, 11:31
        Moniko, a jaka była przyczyna? Czułaś się nieatrakcyjna, wstydziłaś się
        swojego ciała?
    • remicius Re: Zahamowania 26.09.06, 14:59
      "Od kiedy kobiety poznały co to seks, to jedne poszły do klasztoru, a drugie na
      ulicę" - cytacik
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka